Jak byście zorganizowali backup multimediów w takim przypadku i czy w ogóle byście to robili ?
Mam dysk HDD 14 Tb który podłączam do kompa bardzo rzadko, taki trochę "cold storage". Dysk kupiony używany, nie ma badsectorow i innych problemów ale swoje przepracował. Odpalany jest parę razy do roku
Mam dysk zewnętrzny 4Tb i z niego korzystam na bieżąco, kopiując z tego większego dysku/pobierając nowe rzeczy z neta. jak je użyje to część wywalam i kopiuje dane z dużego. Po prostu wygodniej jest mi podłączać dysk po usb niż do płyty głównej. Dysk podłączam raz lub dwa razy w miesiącu.
Dysk 14tb zawiera te same dane co dysk 4tb, ale w drugą stronę to nie działa.
I teraz pytanie - czy dobrze myślę że dyski HDD nie psują się "od tak" jak SSD ? O ile nie pójdzie jakieś zwarcie z zasilacza to dysk zacznie wywalać badsectory, pokazywać problemy w SMART i będzie czas na kupno nowego ?
Na dysku są multimedia które może i można zreplikowac ale będzie to trudne i długotrwale.
@pokeminatour to że dyski HDD psują się trochę „inaczej” niż ssd to trochę prawda.
Ale zawierzanie ważnych danych jednemu dyskowi to bardzo naiwne podejście bo jednak te dyski też są awaryjne.
Poczytaj o zasadzie backupów 3-2-1
jezeli to sa filmy co mozesz sobie zripowac albo zpiracic latwo od nowa, to bym sobie tym glowy nie zawracal, chyba ze bezcenny film z komunii, to wtedy warto trzymac w dwoch miejscach, ale dla normalnego usera to dodatkowy dysk z kopia zapasowa jest ok, bo zabezpieczy przed padnieciem dysku, a sytuacje, w ktorych pojda obie kopie na raz typu pozar calego mieszkania to juz jest sytuacja, w ktorej utrata pamiatek to najmniejszy problem, moze warto zapas trzymac w piwnicy czy cos
Nie ufaj nigdy dyskom SSD, a HDD ufaj z dużym marginesem. Dane (bez względu na to jakie) będą najbardziej bezpieczne na jakimś nośniku optycznym. Najlepiej M-Disc. Jest trochę nagrywania ale przynajmniej masz spokój.
Mam W7 i nawet nie wiem kiedy wy⁎⁎⁎⁎ła mi się apka DropBox. No to jak biały człowiek ją odinstalowałem. Zasysam nową wersję i nie idzie zainstalować bo błędami sypie.
Błąd 0. Nieznany błąd. Ktoś miał podobny problem ?
Zaczęło się od raspberrypi 4 i OpenClaw, który po ssh łączył się z virtualką ubuntu na stacjonarnym kompie i robił rzeczy przez ssh(sdk zephyr, openwrt, flutter) Aktualnie jest zimaboard2 832 + 1TB nvme z debianem trixie, głównie OpenCode i wszystkie modele po API. OpenClaw i OpenCode maja sudo na userze. OpenCode to nie tylko kod ale i bardzo sprawny Reverse Engineering. Zaczęło sie od OpenClaw ktory przez ADB ma dostęp do telefonu z adroid - pobiera aplikacje którą jestem zainteresowany i robi jej RE, dekompilacje dart lub java czy innego stocku w ktorym zostala zrobiona aplikacja. Dekompilacja firmware z mcu? Też jest to możliwe
@PanNiepoprawny miałem T-Mobile przez 3 lata, śmigało całkiem spoko do 100Mbps, ale ostatnio jest kicha, od 17 do 21 praktycznie nic się nie da zrobić, nawet proste strony się nie ładują.
@PanNiepoprawny ja cala rodzinę przeniosłem do orange flex. Wcześniej miałem jakieś abonamenty, płaciłem po kilkaset złotych miesięcznie a teraz wyjebane jajca.
Córce wziąłem unlimited a sobie i żonie podstawowy. W unlimited gratis jest 250gb ktore mozna sobie przekazywać między numerami.
Rok temu kupiłem sobie płytke/komputerek Orangepi 5plus 16gb za 400 zł
Dziś tak kombinuje i przypomniałem sobie ze tam jest mocny ARM od rockchipa, jest tam nvme a mam też luzem dysk 1tb nvme to bedzie tani i fajny sprzęcik na mały serwerek pod debiania i moje ejaje(openclaw, opencode, dockery i inne gówna)
Patrze jednak na allegro ile to teraz kosztuje?
Orangepi 5 plus 2 kafle bez obudwy, zasilacza i radiatorków, dysk 6 stow.
Niemal 3 koła za arma w stylu raspberrypi! japierdolekurłajegomac
@radek-piotr-krasny no z jednej strony chujówa, ale z drugiej... no sorry, taka jest cena bycia nieogarem i trzymania jedynej istniejącej wersji swoich danych w jakiejś magicznej "chmurze" wierząc w jej boskość. Bo tylko przez ten mit zajebistości się ona utrzymuje. Jak zdejmiemy te różowe okulary, to szybko sobie zdamy sprawę, że ten cały magiczno-fantastyczny cloud to po prostu banda dziwnie ponazywanych zasobów na cudzych komputerach, do których nie masz normalnego dostępu i zdecydowanie nie masz nad tym faktycznej kontroli.
Gram sobie w Splinter Cella.
Jedynkę ograłem, zacząłem Chaos Theory (o Pandora Tomorrow zapomniałem).
No jest BĄBA. pinć złotych dajesz i się bawisz jak król.
Te dwie części dzieli 3 lata, a widać ogromny przeskok graficzny.
Natomiast obie działają na W11, obsługują duże rozdzielczości i są oficjalnie dostępne, co jest dużym plusem.
Najlepsze jest to, że tych nowszych części najprawdopodobniej nie ograłem, więc będą zupełną nowością (nie, żebym z tych za wiele pamiętał xD)
Wiem, że laptopy nie służą do grania, ale jednak..
Zastanawiam się nad kupnem GIGABYTE Gaming A16 Ryzen 7 170 i RTX 5060 (TGP karty: 85W) w cenie 3799.
Albo LENOVO LOQ Ryzen 7 250 i RTX 5060 (TGP karty: 100W) za 4999. Ram i sdd takie same:16gb i 512gb.
Czy jest sens dopłacać te 1200 zł. czy to jeden pies?
Mnie się kiedyś nawet udało na jednym wyprasować koszulę.
Odnośnie pytania to mówi panu coś słowo "ekran", Panie Geralt? Bo mogą mieć diametralnie różną jakość. Ma mieć koniecznie min 120hz z vrr czyli freesync/gsync który przez 120hz obsłuży LFC co w nie najmocniejszym sprzęcie ma duże znaczenie, wysokie pokrycie srgb, dobrą jasność (rozsądne minimum 300cdm). W tych cenach to będzie na 99% zwykły LED ips który może mieć np 45% srgb albo i np 99%. Jasność 200 albo i 500. O fabrycznej kalibracji nie ma co gadać bo ta w obecnych czasach jest co najmniej znośna, kontrast oczywiście ch⁎⁎⁎wy a czas reakcji albo słaby do maks średniego na jeża.
Mnie nieco dziwi, że po wejściu na rynek telewizorów 3D nie pojawił się wysyp amatorskich kamer i aparatów 3D. Do smartfonów też możnaby dać 2 obiektywy na przeciwległych bokach. Możliwość oglądania własnych nagrań 3D może wpłynęła by na popularność TV 3D. Chociaż z perspektywy rodziny, gdzie kilka takich telewizorów się w domach pojawiło to przede wszystkim nikomu nie chciało się pierdzielić z tymi okularami...
@wewerwe-sdfsdfsdf Niektóre programowalne/gamingowe myszki, mogą po prostu wysyłać klawisze jak klawiatura, i być tak rozpoznawane przez system. Mam taką myszkę bezprzewodową, i po prostu wyrobiłem sobie nawyk, aby w momencie usypiania kompa wyłączać ją. Problem miałem pod Linuksem, próbowałem wielu rozwiązań (nie działały) ale obstawiam, że geneza jest identyczna.
@wewerwe-sdfsdfsdf co za czasy, Linux is free if your time has no value, ale to w windowsie trzeba naparzać komendy w powershellu żeby myszka działała jak trzeba xD