#kino

12
1177

Za stworzenie tego krótkiego filmiku odpowiedzialna jest nowa wersja generatora wideo Seedance 2.0 od firmy ByteDance.

Zastanawiam się czy taka jest przyszłość Hollywood... No bo czym się różni CGI z jakiegoś blendera od CGI z prompta AI?

#ciekawostki #filmy #kino #ai

@boogie dlaczego to ai wygląda jak markowanie ciosów? Nie potrafi zrobić żeby to wyglądało jakby naprawdę się uderzali?

Zaloguj się aby komentować

#oscary #filmy #kino


LETS PLAY!


Zabawmy się trochę w sezonie oscarowym. Nawet jeśli nie widzieliśmy wszystkich filmów - na podstawie wyłącznie tego, co każdy z Was oglądał - komu byście dali Oscara?


Zasady: wpisujemy czego nie widzieliśmy (przynajmniej w kategorii Najlepszy Film), nie muszą być wszystkie kategorie wymienione, tylko te które Wam pasują. Wystarczy sam tytuł czy imię i nazwisko, ale mile widziane także powody w dwóch krótkich zdaniach.


Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy. Więc ja zacznę:


Najlepszy film (nie widziałam: Tajny Agent, Bugonia oraz Wartość Sentymentalna)

Jedna bitwa po drugiej


Najlepszy aktor pierwszoplanowy

Ethan Hawke (Blue Moon) - sam film średnio mi się podobał, ale E. Hawke tam odwala taki peak aktorski, że trudno mi o inny wybór.


Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

Jessie Buckley (Hamnet)


Najlepszy aktor drugoplanowy

Sean Penn (Jedna bitwa po drugiej)


Najlepsza aktorka drugoplanowa

Amy Madigan (Zniknięcia)


Najlepszy reżyser

Chloé Zhao (Hamnet)


Najlepszy film międzynarodowy

Sirât


Najlepsza obsada (to debiut tej kategorii)

Hamnet

4f2ed69d-c71e-4048-8998-ae133e71db47

Grzesznicy czyli mocno średni filmik jakich wiele z szesnastoma (!!!) nominacjami do tej obecnie gównonagrody, pora umierać. Jedna bitwa po drugiej z trzynastoma? Film jest co najwyżej poprawny bo na siłę próbował być czymś czym nigdy nie będzie. Znak czasów.

Widziałem Hamnet, Marty Supreme, Bugonia, One Battle After Another, Frankenstein, Sinners. Wszystkie ocenilem na 5 lub 6/10, żadnemu bym nie dał nagrody. Sentimental Value i Train Dreams czekają na obejrzenie.

Zaloguj się aby komentować

A i jeszcze taka ciekawostka to ona była brana pod uwagę do roli głównej Belli ale otrzymała ją Kryśka ale ją też lubię

Zaloguj się aby komentować

253 + 1 = 254


Jednocześnie dobry i zły film na Walentynki, a także dzień singla. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: The Lobster

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: Yórgos Lánthimos

Kategoria: #scifi #dramat

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 6/10


W przyszłości zakazane jest bycie singlem. Samotni obywatele udają się do Hotelu, w którym mają 45 dni na odnalezienie swojej drugiej połówki. Po upływie tego czasu zamieniani są w zwierzęta.


Film ma bardzo specyficzny klimat, który z czymś mi się kojarzył. Nie sprawdzałem wcześniej, kto był reżyserem, ale po seansie wszystko nabrało sensu: Kieł, Faworyta, a także Biedne Istoty to niektóre z pozostałych obrazów w dorobku Lánthimosa i wszystkie łączy podobny styl, który ciężko mi scharakteryzować - świat wypełniony ludźmi, którzy wydają się być pozbawieni emocji, postępującymi nierzadko w sposób drastyczny, który w ich rzeczywistości ma sens, bez naturalnej dla nas autorefleksji. Nie inaczej jest w Lobsterze, gdzie przedstawiony świat rządzi się zupełnie innymi regułami od naszego. Nie brak w nim elementów humorystycznych, groteska wręcz wylewa się z ekranu. Sam koncept podziału społeczeństwa na dwie walczące ze sobą grupy osób związanych w pary (niejako na siłę i sztucznie) oraz samotników (również zmuszanych wewnątrz swojej społeczności do bycia samotnymi) był interesujący, ale wydaje mi się, że ostatecznie został przeciągnięty, zwłaszcza czasowo. Mniej więcej od połowy film zaczął mi się dłużyć i za to głównie odejmuję mu jeden punkt. Polecam tym, którzy nie boją czuć się nieswojo.


#filmy #kino #filmmeter

6adcce43-e1bb-4cf8-b5f4-62eaa0bba144

@Piechur Ten brak emocji u aktorów tak mnie irytował, że nie obejrzałem do końca tego filmu. Jakby całkowite beztalencia aktorskie w nim grały.

Zaloguj się aby komentować

244 + 1 = 245


Coś tam coś tam #piechuroglada

----------

Tytuł: Scary Movie 5

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Malcolm D. Lee

Kategoria: #komedia

Czas trwania: 86 min

Moja ocena: 1/10


Nie. K⁎⁎wa, nie.


#filmy #kino #filmmeter

06b866c4-13af-4fb4-abdf-dfc864655b41

Zaloguj się aby komentować

Hejo Hejto, potrzebuję Waszej pomocy


Wpadłam na debilny lub genialny pomysł, by niektóre ze swoich notek filmowych, które tu wklejam, redagować i publikować na facebookowym blogu.


Może zostanę słynną social mediową filmoznawczynia, a może zaginę pośród setek podobnych takich blogów.


Ale spróbować można, prawda?


Chcę iść drogą rozwoju pisania o filmach. Już Wy tutaj dużo mi w tym pomogliście - zmobilizowaliście, więc...


...jeśli ktoś chciałby pomóc (podziękowania z góry) - obserwujcie, lajkujcie, udostępniajcie.


https://www.facebook.com/zagubionafilmostrada/


#filmy #kino #kinozmahjongiem #seriale

88414916-395f-4c14-9b08-c8a23f82f305

@Mahjong z facebooka za bardzo nie korzystam, mam jakies konto do przegladania, zostawiłem ci lajka i followa, może wrzucaj jakieś głośne filmy na początek, pewnie lepiej się klika, ale ja się gówno znam na algorytmach

@Mahjong


Myślę, że warto byłoby „zdywersyfikować” działalność i udostępniać posty także na Instagramie oraz innych social mediach.


Ale obecnie największą popularnością cieszą się chyba krótkie filmiki - nagrasz jeden i możesz wrzucić na Facebooka, Instagrama, YouTube'a, TikToka i nie wiem co jeszcze.


Sam zdecydowanie wolę pisać i czytać teksty, ale coraz częściej zastanawiam się, czy nie przerobić tego, co już mam, w formę właśnie filmikową.


Bądź co bądź zaobserwowałem na Facebooku i życzę powodzenia! : )

Zaloguj się aby komentować

236 + 1 = 237


Krzyż, który niosę w #piechuroglada

----------

Tytuł: Scary Movie 4

Rok produkcji: 2006

Reżyseria: David Zucker

Kategoria: #komedia

Czas trwania: 91 min

Moja ocena: 3/10


Kosmici atakują Ziemię i ktoś coś musi zrobić.


Co za dno. Bezduszny film, boleśnie nieśmieszny, żenujący i zwyczajnie nudny. Ch⁎⁎⁎we żarty, które muszą być dodatkowo tłumaczone. Niesamowite, jak wykwintne wydają się poprzednie części w retrospekcji. Nie polecam.


#filmy #kino #filmmeter

b37bc74e-bdbb-422d-98ed-a26a9cf58c1a

@Piechur Te filmy to były za⁎⁎⁎⁎ście śmieszne jak się było gimbusem. Teraz to po ptokach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem właśnie film, który rozwalił mi łeb. Włączyłem go tylko przez wzgląd na 1 aktora ale film okazał się absolutnym fenomenem i długo nie zapomnę

Tytuł Wizyta Inspektora wersja bbc z 2015 roku bazuje na sztuce z 1945 roku ale serio jestem pozamiatany


Tyle pięknych moralnych tematów.

Metafizyka imo gra dużą rolę

Zapewne można to interpretować na swoje 100 sposobów

Polecam jest na cda


#drama #filmy #kino #thriller #popkulturka

Zaloguj się aby komentować

231 + 1 = 232


Piękny obraz. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: The Mission

Rok produkcji: 1986

Reżyseria: Roland Joffé

Kategoria: #dramat

Czas trwania: 126 min

Moja ocena: 8/10


Jezuici prowadzą misję mającą na celu chrystianizację oraz ucywilizowanie ludów indiańskich zamieszkujących rozległe puszcze. Ich sytuacja ulega dramatycznej zmianie, gdy tereny, na których działają, zostają sprzedane Portugalii przez Hiszpanię.


Poruszający film okraszony pięknymi zdjęciami oraz kojącą muzyką Ennio Morricone. Obraz o miłości i poświęceniu, zdradzie i przebaczeniu, a także chciwości i bezwzględności. Mocno wybielający samych misjonarzy, pokazujący zazwyczaj Indian jako niewinnych i czystych, jednak nie pozostawiający też złudzeń co do ludzkiej natury i tego, że tam, gdzie w grę wchodzą interesy, jakakolwiek cnota przestaje się liczyć. I choć na końcu pojawia się coś, co można interpretować jako motyw nadziei i przetrwania, to ja nie byłem w stanie go tak odebrać i w dalszym ciągu czuję po seansie smutek. Polecam wrażliwym duszom.


#filmy #kino #filmmeter

69d3aa4f-f38d-4d1f-b4be-a05667035617

Zaloguj się aby komentować

/ Post, który zamieściłem ostatnio na fejsie. Moje luźne przemyślenia /

Dziś po południu wraz z żoną obejrzeliśmy jeden z najbardziej wstrząsających filmów w naszym życiu. Z ciężkim sercem i pod napływem emocji postanowiłem podzielić się własnymi przemyśleniami. Szczególnie, że opowiada PRAWDZIWĄ HISTORIĘ - "Sound of Freedom. Dźwięk wolności".


Otóż sam film mówiąc krótko jest bardzo dobry. W odpowiednich momentach trzyma w napięciu, a kiedy trzeba, wzrusza do łez. Najwyraźniej nie było to tylko moje odczucie, gdyż odgłosy pociągania nosem docierały do mnie również z tej części kanapy, na której leżała Natalia. Twórcy w subtelny sposób przedstawiają ten nieludzki proceder jakim jest handel dziećmi w celach se*sualnych, tak więc osoby bez nerwów ze stali, będących w ciężkim, życiowym momencie być może nie powinny go oglądać - choć mimo tego całym sercem polecam, bo ten film potrafi zmienić człowieka na lepsze.


Aktorzy są wiarygodni, bez chwili wahania utożsamiamy się z przedstawionymi postaciami, szybko odczuwając do nich sympatię. Pomijając już fakt, że główną rolę gra tutaj Jim Caviezel odtwórca roli Jezusa Chrystusa w Pasji. Wyjątkowo przekonująco prezentują emocje, jakie targają nimi mierząc się z dramatami, które mogą wydawać się ponad siły ludzkie. Na pochwałę zasługują również ci najmłodsi aktorzy, gdyż odegrali swoje role niezwykle profesjonalnie, bez wyolbrzymionej dramaturgii. Wszystko świetnie wyważone.


Nie przedłużając jest to bez wątpienia jeden z najcięższych tematów, z jakim może zmierzyć się reżyser, aktorzy oraz widz (PE*OFILIA). Jak już napisałem, twórcy sprawnie i subtelnie poruszają się w tych zagadnieniach i dają widzowi odczuć tragedię bohaterów bez epatowania scenami przemocy fizycznej czy se*sualnej. A jest to tragedia bez wątpienia kolosalna. Film oparty został na prawdziwych wydarzeniach, część elementów historii została oczywiście zmodyfikowana na potrzeby produkcji kinowej, ale jest to nadal historia trzymająca w napięciu przez cały seans i niektóre zwroty akcji były wyjątkowo zaskakujące. Dziw bierze, że film otrzymał tak niskie noty od wielu światowych „guru” recenzentów.


Kiedy już jesteśmy przy "recenzentach", to nie sposób nie odnieść wrażenia, iż ocena "2" wydana przez jedną z tęgich głów portalu Filmweb jest zwyczajną zabarwioną politycznie zagrywką, a nie rzetelnym dziennikarstwem. Uderza to tym bardziej, że 7 na 10 ofiar handlu ludźmi to kobiety i można by się spodziewać, że recenzentki płci pięknej powinny poruszany temat wspierać, ale okazuje się, że w hierarchii celów współczesnego feminizmu wyżej jest niechęć do mężczyzn aniżeli troska o cierpiące kobiety, zwłaszcza te z klasy niższej. Ku zdziwieniu zamiast intensyfikacji debaty o tym, jak przeciwdziałać „sex trafficingowi” (z ang. handel ludźmi w celu wykorzystywania se*sualnego), my widzimy tytuły recenzji typu "bohater, którego nie potrzebowaliśmy".


A właśnie, że potrzebowaliśmy! Statystyki wskazują, iż skala niewolnictwa gwałtownie się powiększa, a każdego roku do sieci trafiają tysiące nowych treści po*no z udziałem dzieci. Co więcej, spora część aktorek filmów dla dorosłych to ofiary handlu ludźmi i tutaj warto zadać sobie pytanie, czy otwierając tego typu strony nie wspieramy ich działalności? Statystyki wskazują na to, że korzystanie z takich stron xxx jest pośrednim wspieraniem handlu ludźmi i napędzaniem tej obrzydliwej machiny wyzysku, dehumanizacji i deprawacji.


Ale chwileczkę, czy wybitnie wyedukowani psycholodzy nie powtarzają od lat, że korzystanie z por*ografii jest zdrowe, a nawet niezbędne do prawidłowego rozwoju ludzkiej seksualności? Otóż nie, nie jest to zdrowe. Korzystanie z por*ografii to aktywność, która szybko przeradza się w kompulsję i uzależnienie. Całkowicie zaburza obraz naturalnej relacji dwójki szanujących się ludzi, a co więcej, jak wykazano to w badaniach obrazowych, uzależnienie od por*ografii powoduje "wygładzenie" płatów czołowych kory mózgowej i pogorszenie zdolności do myślenia abstrakcyjnego i samokontroli. Zanim ktoś mnie nazwie szurem, to proszę dokonać samodzielnego przeglądu literatury naukowej (PubMed).

Co więcej prowadzi to do niezdolności odczuwania przyjemności i satysfakcji z normalnych stosunków intymnych, a niekiedy impotencji. Ludzki popęd w ogromnej mierze regulowany jest przez dopaminę, która wydziela się w odpowiedzi na bodziec oraz w trakcie skutecznego zdobywania obiektu pożądania. Z tym że tolerancja dla dopaminy wzrasta, tak jak tolerancja dla alkoholu czy innych narkotyków. Dlatego też dla uzyskania podobnego poziomu pobudzenia i satysfakcji konieczne są co raz większe dawki środków stymulujących i tak samo jest z por*ografią. Osoby uzależnione oglądają co raz bardziej intensywne treści, otwierają jednocześnie wiele zakładek z różnymi filmami, żeby przeskakiwać między nimi aż dochodzą do takiego momentu, że dla poczucia nowości i ekscytacji konsumują treści, których kilka lat wstecz nigdy by nie dotknęły. Zjawisko to jest dobrze opisane w literaturze i niestety przemilczając to wszystko, dajemy jednocześnie ciche przyzwolenie. Im młodszy jest mózg wystawiony na działanie takich treści, tym większe są patologiczne zmiany w jego strukturze oraz funkcjonowaniu i jest to o tyle niebezpieczne, iż teraz masowo dajemy dostęp do Internetu dzieciom, które z własnej woli lub bez niej są eksponowane na takie treści.


Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały ten instagramowo-netfliksowo-tiktokowy szlam sprawia, że stajemy się zobojętniali na ogromną krzywdę jaka spotyka obecnie od kilku do kilkunastu milionów dzieci, będących se*sualnymi niewolnikami, ku wszechobecnej akceptacji. Jest to nasza mała osobiście, lecz wielka globalnie tragedia, gdzie często Ci na samej górze są uwikłani w „te” sprawy.


Jestem w pełni świadomy, że poruszając „tę” tematykę wystawiam się na atak z jakiejkolwiek strony w naszej odwiecznej wojnie polsko-polskiej lub jak kto woli damsko-męskiej. Mimo to moim wpisem chciałbym zachęcić do obejrzenia tego filmu (link poniżej) pragnąc jednocześnie dać trochę otuchy nie tylko młodym facetom, którzy czują, że są w szponach nałogów, ale przede wszystkim młodym kobietom, które poddawane są nieustannej se*sualizacji i uprzedmiotowieniu. Istnieje czyste zło, a sama zmiana świata to katorżnicza praca, lecz każdy może przecież zacząć od osoby, którą codziennie widzi w lustrze. Może gdy nabierzemy w tym nieco pokory i zaczniemy częściej pracować nad sobą zamiast szukać wad wśród innych, to życie na tej dziwnej planecie pośrodku nieskończonego kosmosu stanie się nieco mniej samotne i nieznośne, a nasze bezbronne dzieci poczują się bardziej bezpieczne, "bo Dzieci Boże nie są na sprzedaż..." - cytat z filmu.


Pozdrawiam,

Paweł


*niestety pewne słowa musiałem ocenzurować – polityka Facebooka. Część zawartego tekstu jest zaczerpnięta z Internetu.


Link do obejrzenia filmu ON-LINE (przed publikacją był blokowany 5 lat i nie ma go na żadnym innym VOD). Cena 14,99zł:

https://katoflix.com/film/dzwiek-wolnosci

Link do opisu filmu:

https://www.filmweb.pl/.../Sound+of+Freedom.+D%C5%BAwi%C4 ...

Link do producentów:

https://www.angel.com/guild/join/sound-of-freedom


#polityka #epstein #kino #filmy

0b550944-1c44-4183-b6aa-e2954bfd111a

@wozny87

Link do obejrzenia filmu ON-LINE (przed publikacją był blokowany 5 lat i nie ma go na żadnym innym VOD)


Dźwięk wolności” był dostępny w serwisie Canal +/ Produkcja pojawiła się w ofercie vod oraz była dostępna w serwisie PREMIERY.


Film wielokrotnie pojawiał się na antenach CANAL+ (CANAL+ Film HD, CANAL+1 HD) w latach 2024-2025.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Chłopaki z baraków" w kinach i z LEKTOREM (tak, tym lektorem)! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Multikino oraz Cinema City wrzucają do kin pełnometrażowy film ekipy "Stojąc na ramionach kociaków" i dialogi przeczyta kultowy Rafał Walentowicz.

Seanse 27 lutego (Multikino) i 28 lutego (Cinema City) #filmy #chlopakizbarakow #kino

a70bcf65-0aeb-4ddb-bd72-6de7140e4f2b

@WujekAlien Obejrzałem zwiastun. Pomijając to, że będzie to słaby film, bo formuła już dawno się wyczerpała (i ogólnie trójka nie potrafi robić tego, co Clattenburg) to Walentowicz jest tu taki... zwykły. Nie ma tego vibe'u co w serialu, te kwestie czyta tak zwyczajnie. Pytanie, czy to tylko w zwiastunie tak jest i czy współpracowała z nim Antonina Kasprzak.

Zaloguj się aby komentować

Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie


Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.


W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.


Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).


Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.


W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.


Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.


Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.


Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.


#przegryw #filmy #seriale #kino #przemyslenia #filozofia

e5b33990-9566-4530-ad52-4e6a4c26c2f5

Zaloguj się aby komentować

203 + 1 = 204


Tytuł: Wytłumaczenie wszystkiego

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Dramat / Obyczajowy

Reżyseria: Gabor Reisz

Czas trwania: 2h25m

Ocena: 10/10


Pamiętacie tę ostatnią aferę z nauczycielką która zdjęła ze ściany krzyż i wyrzuciła i już została oceniona jako ta, która zakazuje wiary, a potem okazało że w sumie to nie był to tak do końca krzyż i dzieciaki mają sporo za uszami, ale media już zdążyły podkręcić narracje i kilku osobom narobiło to bałaganu?

No to ktoś nakręcił o tym film, tylko dwa lata przed aferą.


Abel to maturzysta dobrego budapesztańskiego liceum. Jak wielu osiemnastolatków ma ogromny mętlik w głowie, bo z jednej strony matura, z drugiej ogromne oczekiwania rodziców i presja z ich strony co do ocen, z trzeciej zakochał się w koleżance, do tego niewygodne buty na maturze i wkuwanie historii, która totalnie nie chce mu wejść do głowy. Wszystko to wzbiera w nim w najgorszym momencie - na egzaminie ustnym - przez co zapomina języka w gębie. Nauczyciele starają się, uspokajają go, ale wszystko na nic. Abel nie zdaje matury.

Kiedy opowiada o tym wściekłemu na niego ojcu, który zaczyna mu wyrzucać od nieuków i wróżyć kerierę śmieciarza, Abel desperacko chwyta się jednego momentu w trakcie egzaminu. Jeden z nauczycieli zapytał go o kotylion w barwach Węgier wpięty w marynarkę. Abel używa tego jako wymówki i twierdzi, że nauczyciel zakpił z niego i z patriotycznej wpinki, co skutecznie odwraca uwagę ojca od wyników matury. Informacja o tym zdarzeniu zaczyna więc, podkolorowana przez każdą kolejną osobę, wędrować między ludźmi, aż trafia do dziennikarki prawicowej gazety, i zdarzenia zaczynają toczyć się odtąd nieco szybciej w niekontrolowany sposób.


Film można odbierać na wiele sposobów. Ja określiłem go jako dramat obyczajowy, bo dla mnie poziom polaryzacji społecznej w którym używamy każdego wydarzenia do wzmacniania i tworzenia kolejnych podziałów jest dramatem, ale spokojnie ten obraz mógłby funkcjonować jako czarna komedia, pokazująca absurd okopywania się w swoich założeniach i osądach.

Bardzo podoba mi się to, że w tym filmie śledzimy czwórkę głównych bohaterów historii i możemy ich poznać. Wiemy kim jest i z jakim bagażem zmaga się ojciec Abla, poznajemy jego nauczyciela i możemy wyrobić sobie opinię o jego pracy. Widzimy pracę dziennikarki od momentu dowiedzenia się o sprawie, do publikacji atrykułu. No i śledzimy też sprawcę zamieszania, czyli Abla. Dzięki temu widz nie ma podane na tacy kto w tej historii ma rację, kto nie ma, kto jest postępowy, a kto zacofany - być może taki nie jest nikt, po prostu każdy chciał dobrze na swój sposób? Na to nie ma odpowiedzi w tym filmie i to jest jego potężny atut.

Kolejnym atutem jest to, że to historia (niestety) uniwersalna, a jak bardzo to właśnie pokazuje moje nawiązanie do sprawy z grudnia ubiegłego roku. Każdy spolaryzowany politycznie kraj w których każda ze stron ma swoich "ich" w kontrze do "nas" mógłby być miejscem akcji dla tej historii.


Z produkcji - film jest cichy, i to dobrze. Praktycznie nie ma ścieżki dźwiękowej po za dźwiękami tła. Widz ma się skupić na emocjach i atmosferze danej sceny i to ładnie działa. Kunszt aktorski jest na bardzo wysokim poziomie. Sceny w których ojciec Abla przez telefon dowiaduje się o tym że syn nie zdał matury, czy ta kiedy Abel zamilkł na maturze, albo kiedy dziennikarka dostaje telefonicznie informację o tym że jej artykuł się ukaże - fantastyczny popis aktorski w umiejętności oddawania zmiennych emocji tylko wyrazem twarzy.

#filmmeter #filmy #kino

2340d916-d467-4ee2-b767-896e5547c965

@Maciek Widziałam na NH ten film, ścięło mnie jak bardzo łatwo polskiej widowni było zrozumieć ten film - ale ścięło mnie głównie dlatego, że ta cała polityka często-gęsto jest po prostu stosowana jako wymówka, jak to właśnie w filmie wykorzystał chłopak, zamiast od razu powiedzieć, że on nie nadaje się do nauki.


Ale gdyby tak zrobił od razu w domu byłoby kiepsko i presja ojca by niszczyła łebka, więc w sumie ta afera chociaż na tyle się przydała, że łatwiej ojcu w końcu zrozumieć własnego dzieciaka. Fajny film, ja chyba dałam 8/10, już nie pamiętam.

Zaloguj się aby komentować

Stare #seriale

Macie jakieś ulubione do których wracacie?

U mnie jest to #columbo, uwielbiam go.

Detektyw Monk, to samo.

Fraglesy i Miś w niebieskim domu


#kino

@EvilDick ja wracałem kilka razy do Twin Peaks, ale głównie dlatego, że po cichu wierzyłem, że "teraz to już zrozumiem o co kaman". No niestety. Musze obejrzeć jeszcze raz....

Zaloguj się aby komentować

Wypuszczą naraz 4 filmy o Bitelsach do kin.

The Beatles – A Four-Film Cinematic Event to cykl czterech nadchodzących filmów biograficznych, z których każdy reżyseruje Sam Mendes. Produkcją zajmują się Sony Pictures Entertainment, Neal Street Productions oraz Apple Corps. Filmy opowiadają o życiu i karierze zespołu The Beatles.

~

Wszystkie cztery produkcje mają trafić do kin jednocześnie 7 kwietnia 2028 roku. Każdy film zostanie przedstawiony z perspektywy innego członka zespołu: Johna Lennona, Paula McCartneya, George’a Harrisona i Ringo Starra.

https://en.wikipedia.org/wiki/The_Beatles_%E2%80%93_A_Four-Film_Cinematic_Event


#thebeatles #muzyka #radiodeykun #kino #film

Zaloguj się aby komentować

@TwojStaryJeSuchary @Klamra trochę mnie zaskoczyły Wasze komentarze. Nie bardzo rozumiem "obaw" przed wirtualnym spotkaniem samego siebie. Wyobraźcie sobie, że wszyscy aktorzy, a tak naprawdę każdy z nas w pewnym sensie spotyka samego siebie w postaci starych filmików z telefony czy zdjęć. Jeżeli zrobisz sobie selfie trzymając swoje własne zdjęcie z czasów szkoły podstawowej to w sumie jest to identyczny efekt. "Przed" i "Po". Na dodatek są filmy, w który ten sam aktor gra różne role , albo gra samego siebie tylko np. młodszego. Czy na filmy też tak reagujecie?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien mem wrzucony przez kolegę Nicze zdaje się ośmieszać tych, którym nie pasuje, że Helena T. jest czarna, pomimo, że inne rzeczy w tej historii są dużo bardziej niedorzeczne.

Niestety "żart" trafia jak kulą w płot, bo te bajeczki to są nasze, białe, bajeczki, i postacie które tam występują też są białe. Tak Grecko-białe. Wiecie ocb.

Jak będziemy kręcić film o bohaterach Uga-Buga wymyślonych w Zimbabwe, to chciałbym widzieć tam czarnych aktorów, a nie białych czy żółtych, ale oni zdają się tego nie rozumieć.

Zaloguj się aby komentować