"Monster" to wstrząsająca, prawdziwa historia Aileen Wuornos, prostytutki skazanej na śmierć i straconej w 2002 r. za zabicie 6 mężczyzn. Chociaż przyznała się ona do popełnionych zbrodni, to utrzymywała, że działała w obronie własnej, broniąc się przed brutalnymi atakami klientów. Nie zdołała jednak przekonać ławy przysięgłych do swojej niewinności.
Zdesperowana, pogrążona w alkoholizmie i bliska samobójstwa Aileen Wuornos (Charlize Theron) spotyka w barze na Florydzie Selby Wall (Christina Ricci), wysłaną przez rodziców do ciotki, aby "wyleczyła się z homoseksualizmu".
Wuornos, ofiara tragicznego, pełnego przemocy i upokorzeń dzieciństwa, od 13 roku życia zmuszona do uprawiania prostytucji, zakochuje się w Selby. Starając się za wszelką cenę utrzymać swój związek z Selby, a nie umiejąc znaleźć legalnej pracy, wciąż utrzymuje się z prostytucji. Gdy jeden z klientów staje się brutalny, Aileen zabija go w obronie własnej, zapoczątkowując tym samym tragiczną serię zabójstw.
Tom Welles (Nicolas Cage) jest prywatnym detektywem wiodącym żywot zwykłego śmiertelnika u boku żony, która niedawno urodziła mu córkę. Wciąż czeka na "wielką sprawę", która przyniesie mu rozgłos i pieniądze, a na co dzień przyjmuje rutynowe zlecenia sprowadzające się najczęściej do śledzenia niewiernych mężów. Pewnego dnia jednak wdowa po wpływowym milionerze składa mu niezwykłe zlecenie. W sejfie zmarłego męża odnalazła amatorski film na taśmie 8 mm, na którym zarejestrowano brutalne morderstwo młodej dziewczyny. Przekonana jest, że całą sytuację zainscenizowano dla potrzeb filmu, a dziewczyna nadal żyje. Prosi Toma Wellesa, by ją odszukał. Tom przyjmuje zlecenie, nie podejrzewając nawet, że decyzja ta zmieni całe jego życie i zaprowadzi do miejsc, z których istnienia nie zdawał sobie sprawy.
Kiedy Mateusz (Dawid Ogrodnik) przyszedł na świat, lekarze wydali na niego wyrok, uznając go za "roślinę". Jednak rodzice chłopca (Arkadiusz Jakubik i Dorota Kolak) nigdy nie pogodzili się z diagnozą, wierząc, że mimo problemów z komunikacją, ich syn jest w pełni sprawny intelektualnie. Mateusz dorasta otoczony troską i miłością, zyskując wiernego przyjaciela - mieszkającą w sąsiedztwie Ankę (Anna Karczmarczyk). Jednak los sprawia, że musi rozłączyć się z rodziną i trafia do specjalistycznego ośrodka. Z dala od bliskich podejmuje trudną walkę o godność i prawo do normalnego życia. Sytuacja Mateusza zmieni się, kiedy do placówki trafi młoda wolontariuszka (Katarzyna Zawadzka), a on sam przyciągnie uwagę lekarki (Anna Nehrebecka), która pracuje nad eksperymentalnymi metodami leczenia.
- protoplaście wcale nie chciało się żyć (co sam mówił), a tytuł jest kompletnie z d⁎⁎y i jest splunięciem w twarz temu człowiekowi, poprzez umniejszenie jego problemom psychicznym
- jakby tego było mało nie zaprosili go na premierę filmu i dopiero po interwencji dostał bilet
Pełen napięcia z mrocznym klimatem film, który opowiada historię przeciętnego nowojorskiego policjanta granego przez Harveya Keitela. Świat, w którym żyje, jest pełen przemocy, nic tylko hazard, narkotyki, mordy, napady. Do tego świata już zdążył się przyzwyczaić. Pewnego dnia, grupa mężczyzn okrutnie gwałci zakonnicę, co doprowadza policjanta do duchowego odrodzenia. Tytułowy "Zły porucznik" za wszelką cenę chce odnaleźć sprawców. Film ten jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych obrazów w całej kinematografii, został zakazany w wielu krajach, jak choćby w Wielkiej Brytanii, a także w Polsce.
Podkarpacka prowincja. Wojnar (Marian Dziędziel), jeden z najbogatszych gospodarzy w okolicy, urządza córce huczne, suto zakrapiane alkoholem przyjęcie weselne. Wystawna impreza ma olśnić gości. Wydaje się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, ale to tylko pozory. Okazuje się bowiem, że prezent dla nowożeńców - Kasi (Tamara Arciuch-Szyc) i Janusza (Bartłomiej Topa) - luksusowy samochód, nie został jeszcze spłacony. Goście upijają się do nieprzytomności przy wtórze muzyki disco polo, chętnie biorąc udział w nieprzyzwoitych oczepinowych konkursach. Tymczasem wściekły gangster (Paweł Wilczak), który sprzedał Wojnarowi auto, żąda od gospodarza reszty zapłaty za samochód, czyli dwóch hektarów ziemi należącej do dziadka panny młodej.
Opowieść o grupie neonazistów z Melbourne. Sfrustrowani i żyjący na marginesie społeczeństwa młodzi ludzie pozostają pod wpływem cytującego z pamięci "Mein Kampf" charyzmatycznego lidera, imieniem Hando. Neonaziści obierają za cel ataków szybko powiększającej się wietnamskiej społeczności w Melbourne. Azjaci postanawiają w końcu się bronić. Otwarta konfrontacja kończy się pogromem neonazistów. Hando wraz z adiutantem Daveyem musi zniknąć z miasta. W ucieczce bojówkarzom pomaga Gabe, zafascynowana osobowością Hando dziewczyna z dobrego domu.
@Alezatoniedziela Z podobnych klimatow polecam This is England. Fajnie pokazuje jak subkultura skinhead zostala wciagnieta w ruchy neonazistowskie. No i muza przednia ^^
Wczoraj się dowiedziałem Olivia Wilde normalnie się nazywa Olivia Cockburn. I nie było konfliktu jak zaczynała więc pewnie celowo Cockburn nie użyła. dx
Dziś proponuję film "Punki z Salt Lake City" z 1998. Narratorem opowieści jest Steveo, który należy do załogi tytułowych punków z Salt Lake City, miasta mormonów i wszechobecnej nudy i beznadziei. Jako osoba będąca w środowisku punkowym od niema 30 lat widzę dziś sporo wad tego filmu. Są w nim wszelkie stereotypy na temat subkultury punk ale żeby nie było tak źle, to jest też fajny soundtrack i sporo dość zabawnych ale też refleksyjnych momentów.
Swego czasu ten film krążył wśród moich znajomych na kasetach VHS i miał dla niektórych status kultowego. Przyznam, że po latach raczej ciężko się to ogląda ale w 1999 mimo niedociągnięć robił na mnie wrażenie.
Razem z Różową mieliśmy przyjemność zrobić oficjalny spot na festiwal Ars Independent, czyli festiwal niezależnych animacji, gier i teledysków, który odbędzie się w Katowicach!
Ciekawostką dla obserwujących mój tag: #w8jek to na tym festiwalu rok temu wygrał Legion, jako najlepszy teledysk wybrany przez publiczność.
W sobotę w nocy nie potrafiłem zasnąć, więc postanowiłem obejrzeć jakiś film z lat 90. lub wczesnych dwutysięcznych. Padło na "Ghost World" z 2001. Film, który w momencie premiery kompletnie mnie ominął. Nie wiem dlaczego, bo w tamtym czasie byłem chyba targetem twórców tego obrazu. Miałem 19 lat, właśnie kończyłem znienawidzone Liceum Ekonomiczne a świat jawił mi się (w sumie tak jak dziś) jako dość nieprzyjazne miejsce. Dodatkowo w owym czasie, gdy na ekranie pojawiała się Scarlett Johansson robiło mi się miękko w kolanach.
Film na podstawie kultowego dla niektórych komiksu. Świetnie mi się to oglądało. Wchodzenie w dorosłość, bycie wrednym dla świata w imię swojej wyimaginowanej wyjątkowości, wszechobecna samotność dotykająca w zasadzie wszystkich bohaterów filmu plus Steve Buscemi w rewelacyjnej roli Seymoura.
@WatluszPierwszy No a ja właśnie obejrzałem go w wieku 17 czy 18 lat, lata temu. W sumie w podobnych okolicznościach - nie mogłem usnąć i akurat go puszczali w ramach "kocham kino" na dwójce, trafiłem przez przypadek. I po obejrzeniu nie spałem prawie do rana ( ͡° ͜ʖ ͡°) Olbrzymie wrażenie wtedy na mnie wywarł. Skipa Jamesa potem jeszcze długo słuchałem. A fanem Buscemi jestem do dzisiaj.