#jedzenie

66
7097

#jedzenie #gownowpis ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale żeby nie było tak fajnie, za zgrzewkę wody od danone, produkują żywiec zdrój w Polsce. Płace 7 euro i 14 centów. Więc chyba dobre 2 razy drożej jak w Polsce za zgrzewkę xD

59407105-fa40-42e0-9322-0b6a5e80f2d9
56b8b696-86d2-434e-a4cf-d265e9288d4c

@Lujdziarski ktoś znalazł najdroższe masło w całym mieście i wrzucił fote ze niby wszędzie drogo XD

W Dino przed świętami na promce po 4 zł za 200 g

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Komórki nowotworowe kochają glukozę.

To nie opinia — to biochemia.

Większość nowotworów korzysta z tzw. efektu Warburga: zamiast wydajnie spalać energię w mitochondriach, żywią się fermentacją glukozy, nawet wtedy, gdy tlenu nie brakuje.

Dlaczego? Bo to daje im szybki wzrost, przewagę metaboliczną i odporność na stres.

Do tego dochodzi insulina — hormon wzrostu.

Wysoka insulina to sygnał: rośnij, dziel się, nie umieraj.

Dokładnie tego potrzebuje komórka nowotworowa.

I tu pojawia się pytanie:

czy naprawdę rozsądne jest żywienie organizmu wysokimi dawkami węglowodanów, skoro wiemy, że:

– podnoszą glukozę,

– podnoszą insulinę,

– stymulują szlaki wzrostowe?

Coraz więcej autorytetów mówi wprost, że nie.

Między innymi Thomas Seyfried (często w Polsce mylnie nazywany „prof. Seifert”) od lat pokazuje, że nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna, a nie wyłącznie genetyczna.

Dlatego odżywianie niskowęglowodanowe ma sens:

– obniża glukozę,

– obniża insulinę,

– ogranicza paliwo dla komórek nowotworowych,

– sprzyja stabilizacji metabolicznej zdrowych komórek.

A czasem trzeba pójść krok dalej.

Post.

Post uruchamia autofagię — wewnętrzny system sprzątania komórkowego, za który przyznano Nagrodę Nobla.

Autofagia:

– usuwa uszkodzone struktury,

– eliminuje komórki dysfunkcyjne,

– wspiera odporność i regenerację.

To dokładnie odwrotność tego, co często słyszymy:

„jedz często”, „nie dopuszczaj do głodu”, „węglowodany jako podstawa”.

Biologia mówi co innego.

Mniej glukozy.

Niższa insulina.

Okresy bez jedzenia.


// Bracia Rodzeń


ps. Odrobina antyoksydantów też jest przydatna.


#zdrowie #rak #odzywianie #jedzenie #dieta #nowotwory #onkologia

cf09d446-2ec8-4176-847f-6f03c85f711e

Myślałem, że hormon wzrostu to somatotropina.

No i niestety mój organizm sam sobie wytwarza glukozę, nawet gdy nie spożywam węglowodanów. Być może umrę na raka. Ale przynajmniej nie umrę na hipoglikemię w ciągu najbliższej godziny ¯\_(ツ)_/¯

@4pietrowydrapaczchmur Z autofagią jest taki problem, że mało kto tyle pości, żeby ten proces pobudzić. Różne badania sugerują, że przyspiesza już po 12h od ostatniego posiłku, a inne że dopiero po 2-3 dniach. Do tego trzeba pamiętać, że tu nie chodzi o jakiś deficyt, tylko o okrągłe 0 kcal - wystarczy kawa z mlekiem, lub herbata z cukrem, żeby post "zresetować".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest już po 16-tej

Dzisiaj pół dnia przygotowywaliśmy przekąski na imprezę urodzinową młodego (lvl5). Tort to moje dzieło

#jedzenie #gotowanie

c560d474-b2d1-454d-a741-9d3c8a876c56
71366fac-fae7-4ded-884b-ccab4c815fe0
7293210f-ac2e-44d3-a618-8e1598957ed7
925ef218-c8f0-409a-976c-3e4b93b09261
642837f3-5c96-43e9-bf6e-ecf34f0997bb
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawiozłem sobie domowych jajek z Polski i nie mogę się najeść. Takie to dobre! Jajko od prawdziwej, wiejskiej, kury-twardziela, prawdziwego potomka dinozaurów, drapieżnika na robale i gryzonie, znoszącego mróz i uciekającego przed lisami to jednak ma smak nieporównywalnie lepszy od jajek tych fermowych pizdusiów trzymanych w ciepełku i karmionych prosto do dzioba. Don't change my mind


A poza tym łosoś wędzony i bagieta czosnkowa.


#sniadanie #gotujzhejto #jedzenie

2373c118-6164-4063-8534-e2b34669cf58

@Stashqo ja zawsze wybieram jajka z chowu klatkowego, wolę jak kura skupia się na robieniu jajka, a nie jakimiś niepotrzebnymi pierdołami jak latanie po wybiegu😉

Zaloguj się aby komentować

Poniżej raport z testu Coli, który robiliśmy ze znajomymi.


Zasady były takie, że każdy dostał kubeczek z colą jakiejś marki i oceniał smak, nie mając wiedzy o tym, kto jest producentem. Było 11 osób oceniających, każdy przyznawał ocenę 1-10.


Wybór akurat takich producentów (i rodzajów z uwagi na słodzenie) wynikał z tego, że akurat takie udało nam się kupić w krótkim terminie (czytaj: tuż przed spotkaniem). W plebiscycie brało udział 8 napojów, poniżej posegregowane od najwyżej ocenianego do najsłabszego.


1: Coca-Cola - 72 punkty

2: Cola Original Zero (Biedronka) - 65 punktów (i to szok dla wszystkich, bowiem prognozowaliśmy, że biedrowa cola zajmie miejsce raczej w ogonie)

3: Coca-Cola Zero - 60 punktów (mój faworyt, jeśli chodzi o smak)


miejsca poza podium:


4: Pepsi - 47 pkt.

5: Pepsi Max - 40 pkt.

6: Hoop Cola - 30 pkt.

7: Dr Pepper - 22 pkt. - dodany przeze mnie trochę dla beki, aby zobaczyć jak ludzie reagują gdy piją coś, co wygląda jak cola, a smakuje inaczej - generalnie reakcje były raczej z obszaru ohydy niż miłego zaskoczenia

8: Hoop Zero - 13 pkt. - pozycja, która zdobyła aż 9 ocen "1" - i był to zaprawdę hardkorowy smak


Ocena "10" wystawiona została jeden raz i otrzymała ją Coca-Cola Zero.


Oprócz oceniania, uczestnicy zabawy próbowali odgadnąć który napój jest akurat w danej rundzie degustowany. Najlepszym wynikiem było prawidłowe odgadnięcie aż 5 napojów przez jedną z osób. Normalnie jakiś sawant w temacie coli.


Jakie z tego wielkiego testu wnioski? Ano żadne, bo odczuwanie smaku to kwestia subiektywna. Może poza tym, że jednak nie zawsze powinno się oceniać książkę po okładce, a napój po cenie lub dystrybutorze, bo Coca Original Zero, sprzedawana w Biedronce, a produkowana przez Ustroniankę jak się okazuje w ślepym teście - daje radę!


#jedzenie


Jakieś protipy po teście? Lać po 25-30% szklanki. Tyle wystarczy, bo zaczęliśmy od 75% szklanki i po dwóch rundach, część uczestników potrzebowała przerwy.

e3fb2490-e126-4c98-933c-c444ea913618

@Spleen z mojego doświadczenia to takie testy są fajną zabawą, ale nie są obiektywne, bo testowane pod koniec produkty dostają niższą ocenę. Jak ktoś jest spragniony to 2 pierwsze próbki przeceni, następne oceni uczciwie, ale te pod koniec dostaną ocenę niesłusznie zaniżoną, ponieważ wlewanie w siebie jakiegoś napoju na siłę zmniejsza drastycznie jej smakowatość, a wystarczy że każdej Coli lałbyś po 100ml to ostatnią już ktoś pił po wypiciu uprzednio 700ml czyli dużo ponad poziom przyjemności, żeby mieć dalej ochotę. Druga sprawa, to że jak poprzednia była twoja ulubiona Coca Cola Zero to kolejna miała trudne zadanie, bo odczułeś że jest dużo gorsza. Z kolei jak piłeś po Pepperze to następna mogła cię łatwo zadowolić, bo twoje kubki smakowe przeniosły się z piekła do zwykłego poziomu, ale to dla nich jak do nieba

@Spleen

Fajna zabawa, blind testy potrafią często płatać figle.

Na jakimś zlocie winiarzy zrobiliśmy blindtest win czerwonych, wygrało wino z Lidla z 23zł, a w szranki stawały też takie za 260zł.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolacja: gotowy zapiex z mozzarellą i pieczarkami, odrzucona kiełbaska. Po wyjęciu z piekarnika ketchup i świeży szczypiorek. Byłem tak głodny że nie bawiłem się w super foto

#jedzenie

d3d56a87-458f-4c03-8944-7e62d95d494e
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Taxidriver deska serów bez mięsia, owoców, hummusu. Jakieś jedno smutno pokrojone japko. Koń by się uśmiał xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu nie. Potem jeszcze koleś zamówił taksówkę o 09:30 na 11:00 a jak podjechałem pod hotel, to dosłownie 110:01 odwołał kurs.

Zaloguj się aby komentować