#hejtoczyta

16
565

646 + 1 = 647


Tytuł: Listy z Hadesu. Punktown

Autor: Jeffrey Thomas

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788374801461

Liczba stron: 393

Ocena: 6/10


Lubię sięgać po pozycje z cyklu Uczta Wyobraźni. Znajdują się w nim książki lepsze i gorsze ale wszystkie łączy to że naprawdę poruszają wyobraźnie. Nie są to książki z gatunku space opera czy fantasy spod znaku magii i miecza, często wymagają wysiłku by wczuć się w świat przedstawiony. Tak też zaczynały się Listy z Hadesu. Narrator opisywał swój pobyt w piekle gdzie okrutny Bóg umieszcza wszystkich nie wierzących w Syna, bez względu na to że żyli w czasach gdy nie było jeszcze chrześcijaństwa, umarli jako niemowlęta, czy też byli ateistami, nawet gdy prowadzili dobre życie. Potępieni są w piekle nieśmiertelni mogą więc cieprpieć katusze, męki, ich ciało może ulegać zniszczeniu na tysiące sposobów ale i tak się regeneruje, co podobno jest procesem dużo bardziej bolesnym niż tortury, by móc cierpieć na nowo. Punkt wyjścia ciekawy ale dalej rozłazi się w szwach. Po ukończenu miesięcznego uniwersytetu w którym potępieni są uczeni w sposób bolesny zasad panujących w piekle (nauka zakończona jest ukrzyżowaniem) potępieni są wypuszczani luzem i zostawieni samym sobie. A skrzywdzić może ich każdy - demon, anioł (czyli człowiek który poszedł do nieba) czy niebianin (istota którą my zazywamy aniołem). I tu już akcja robi się jak podrzędne czytadło dla nastolatków. Zero w tym sensu, zero prawdy psychologicznej - no bardzo kiepsko jest. Za tą część nie dałabym oceny nawet przeciętnej.

Książkę ratuje druga część, która jest zbiorem opowiadań które wiąże jedynie to że dzieją się na planecie skolonizowanej przez Ziemian w mieście o nazwie Paxton ale przez mieszkańców zwane Punktown. Miasto zamieszkane jest nie tylko przez ludzi ale wiele innych nieraz bardzo dziwacznych ras. Każde opowiadanie jest odrębną zamkniętą całością, choć zdarzają się odniesienia do wydarzeń bądź bohaterów z innych tekstów. I ten zbiorek w pełni zasługuje na wydanie go w serii Uczty Wyobraźni. Jest klimat obcości i dziwności, może dlatego że świat nie jest tak dokładnie zarysowany bo autor skupia się na uczuciach i odczuciach swoich bohaterów, a te z kolei bez względu jakiej rasy istot dotyczą są bardzo ludzkie. Książka otrzymuje ode mnie solidna ocenę - dobrą, jedynie za "Punktown". "Listy z Hadesu" to badziewie.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

258d2d58-5a34-4169-881f-472d45b4443c

Zaloguj się aby komentować

645 + 1 = 646


Tytuł: Niewinne ofiary

Autor: Katarzyna Wolwowicz

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Zwierciadło

Format: e-book

ISBN: 9788381324120

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10


W Jeleniej Górze, w lesie zostają odnalezione ciała dwóch dziewczynek. Po zidentyfikowaniu ofiar okazuje się że ostatnio osobą, która miała kontakt z dziećmi miał tajemniczy mężczyzna podający się za pracownika opieki społecznej, który często dzieci z jeleniogórskiej dzielnicy biedy zabierał na weekendy, wakacje itp. Śledztwo prowadzą komisarz Olga Balicka oraz oddelegowany ze stolicy Kornel Murecki. W tle zamieszani w aferę pedofilską ludzie ze świecznika. Według mnie książka miała potencjał na dobry kryminał ale postacie są sztampowe do bólu i mnie ta powieść nie porwała.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

cff3ae81-3cf6-4e5c-8070-ba6a539b76b8

@serotonin_enjoyer To co się dzieje tutaj w kolejnych książkach, to zmiata Brundego z planszy. A do tego pani Wolwowicz pisze szybciej niż ja to czytam, co skończę książkę, to ona ma już 2 kolejne tomy xD

Zaloguj się aby komentować

644 + 1 = 645


Tytuł: Jaskinia filozofów

Autor: José Carlos Somoza

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Muza

Format: e-book

ISBN: 9788374957458

Liczba stron: 360

Ocena: 8/10


Ta książka Somozy nie jest zwyczajną powieścią. Jest eksperymentem, złożoną zabawą/grą z czytelnikem, powieścią detektywistyczną gdzie nie staramy się odkryć tylko "kto zabił?" ale i jaka jest natura rzeczywistości, jak świat przedstawiony ma się do świata czytelnika. Wszystko to osadzone w starożytnej Grecji i oparte na filozofii Platona. Mamy tu wątek żywcem nawiązujący do książek Agathy Christie - w starożytnych Atenach w dziwnych okolicznościach tracą życie młodzi chłopcy - uczniowie Akademii Platona. Za rozwiązywanie tajemnicy bierze się tropiciel tajemnic o imieniu... Herakles Pontor. Ale jest to szkatułka umieszczona w drugiej szkatułce - opowieść o tym śledztwie jest zapisem na papirusie tłumaczonym przez Tłumacz, który uważa że zawiera ona ukryte przesłanie i tłumacząc stara się je usilnie odkryć. W miarę jak śledztwo Heraklesa posuwa się do przodu, opowieść zdaje się mieć wpływ na życie i rzeczywistość samego tłumacza. Więcej nie będę zdradzać. Książka kojarzyła mi się też trochę z "Imieniem rózy" Eco. Polecam zarówno książkę jak i samego autora.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

452c0c7c-1aa2-4a7b-8001-e01a0bc89980

Zaloguj się aby komentować

644 + 1 = 645


Tytuł: Świąteczny dyżur

Autor: Adam Key

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Insignis

Format: audiobook

Ocena: 5/10


Sięgnęłam po tą pozycję bo bardzo podobała mi się książka "Będzie bolało" tego autora. Teraz tematyka jest ta sama - śmieszna, straszna i trudna codzienność brytyjskiej publicznej służby zdrowia. Tym razem oscylująca wokół świątecznych dyżurów. Garść anegdot będących wpisami z pamiętnika autora. Ale ta pozycja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednia. Nie jest ani tak śmiesznie, ani tak strasznie, ani tak poruszająco. Mam wrażenie że zbiór wydany trochę na siłę chociaż zwraca uwagę na to że celebracja świąt w gronie rodzinnym dla niektórych profesji to rzecz nie znana i nie doświadczana.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

6231ad94-7664-4501-b971-74f55ae2928d

Zaloguj się aby komentować

643 + 1 = 644


Tytuł: Tylko ona została

Autor: Riley Sager

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Mova

Format: audiobook

ISBN: 9788383216003

Liczba stron: 495

Ocena: 6/10


Po wysłuchaniu całego cyklu Bernarda Cornwella zatęskniłam za czymś lżejszym, typowo rozrywkowym i w zasadzie nie kierując się niczym wybrałam książkę "Tylko ona została" Rileya Sagera. Nie liczyłam na nic więcej poza rozrywką i to dostałam. Ta pozycja to typowy thriller z lekkimi elementami powieści gotyckiej. Przed wielu laty w niewielkiej miejscowości w stanie Main dochodzi do zbrodni w wyniku której życie tracą prawie wszyscy członkowie rodziny Hope - matka, ojciec i córka. Prawie wszyscy, bo druga córka - Lenora Hope, pozostała przy życiu. W noc morderstwa odnaleziona pokryta krwią, widziana wcześniej z nożem w ręku zostaje oczywistą podejrzaną o wymordowanie swojej rodziny. Ale z braku dowodów nie zostaje skazana i po latach pamięć o zbrodni przetrwała w miasteczku tylko w postaci rymowanki o Lenorze, morderczyni rodziny. Właściwa akcja odbywa się w latach osiemdziesiątych, kiedy to opiekunka Kit dostaje propozycje opieki nad niepełnosprawną Lenorą. Na Kit też ciążyło podejrzenie o to że pomogła w samobójstwie swojej ostatniej podopiecznej więc nie może przebierać w ofertach pracy. Zamieszkuje więc w rozpadajacej się już ale kiedyś bardzo wystawnej posiadłości na klifie - Hopes End i stara się odkryć czy Lenora jest czy nie jest winna morderstwa swojej rodziny.

Na początku bardzo przyjemnie mi się tego słuchało, lekko gotycki klimat dzięki umiejscowieniu w chylącej się, dosłownie i w przenośni, ku upadkowi posiadłości, zbrodni sprzed dziesięcioleci, niewyjaśnionym zdarzeniom dodawał trochę retro uroku. Oczywiście książka pełna jest zwrotów akcji, na każdym kroku dowiadujemy się że prawda nie wygląda tak jak autor przedstawiał na początku ani tak jak się mogliśmy domyślać, żeby po jakimś czasie odkryć że jest jeszcze inaczej. Nie powiem, książka dzięki temu trzymała w napięciu ale im bliżej końca tym więcej było tych zwodów, flint, że zaczęło to trochę przekraczać granice takiego zdroworozsądkowego prawdopodobieństwa a pod koniec książki już trochę mnie nużyło. Jednakże jeśli ktoś lubi być przez całą powieść zaskakiwany aż do samego finału to ta pozycja może mu podpasować. Jak znowu zamarzy mi się coś lekkiego to może dam autorowi jeszcze jedną szanse.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

6d14192e-77d9-468a-9a8c-3261a55a3e55

Zaloguj się aby komentować

642 + 1 = 643


Tytuł: Dziennik z Prus Wschodnich

Autor: Hans von Lehndorff

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Ośrodek KARTA

Format: e-book

ISBN: 9788361283775

Liczba stron: 350

Ocena: 10/10


Książka jest jak sam tytuł wskazuje dziennikiem pruskiego lekarza prowadzonym od końcówki 44 do połowy 47 roku. Okres ten obejmuje oblężenie i upadek Królewca, pobyt w obozie jenieckim oraz próby przeżycia autora w powojennym chaosie na terenie byłych już prus.


Ale mam serię xD Wcześniej wystawiłem 10 Czasowi krwawego księżyca a teraz od razu przy następnym tytule robię to samo. Nawet szukałem czegoś co powstrzyma mnie przed taką oceną, ale nie potrafiłem znaleźć niczego co byłoby jakimkolwiek minusem. Książka pozwala spojrzeć na historię drugiej wojny światowej z całkiem innej perspektywy, i to pod każdym względem. Bo nie dość że z perspektywy niemieckiego cywila, w mniej znanym miejscu, to na dodatek autor wywodzi się ze starego pruskiego rodu.

Książka jest bardzo surowa w swojej formie. Podobno autor prowadził zapiski dla siebie a nie w celu wydania książki, i to czuć. Relacjonuje wydarzenia bez oceniania i komentowania. Dzięki temu możemy zrobić to sami. Jedynie czasami wrzuca rozmyślenia natury religijnej bo jest osobą głęboko wierzącą, ale jest tego tak mało że nie przeszkadza a nawet jest dosyć ciekawe.

I o matko jaki to był rollercoaster emocji. Podczas oblężenia Królewca czujemy napięcie jakie panuje czekając na wejście czerwonoarmistów, a z drugiej strony zaskakiwani jesteśmy jak ludzie próbują żyć "normalnie" w tym trudnym czasie. Więc w jednym zdaniu autor umyka przed bombardowaniem a w drugim zostaje zapraszany na kawę przez kolegę z innego szpitala. Gdy obrona upada jesteśmy świadkami dosłownie apokalipsy sponsorowanej przez ruskich. Plądrowanie miasta, gwałty, morderstwa, rozkład wszystkiego. Pobyt w obozie to coś wstrząsającego. Kolejne ucieczki autora, walka o przeżycie, kłopoty, dalej trzyma w ciągłym napięciu. Mimo tego wszystkiego autor zachowuje hart ducha i potrafi dojrzeć jakieś pozytywne strony życia. Czasy chaosu po wojnie czyta się trochę jak powieść postapo. Pod koniec gdy sytuacja już się w miarę normuje to ton książki staje się sporo lżejszy i nie raz się uśmiałem (w komentarzu wrzucę jeden fragment który szczerze mnie rozbawił xD ). Pod koniec też autor zaczyna wrzucać więcej opisów bujnie rozwijającej się przyrody która wskutek braku aktywności ludzi dosłownie eksploduje. Autor zachwyca się tym faktem a my razem z nim. Jest to na swój sposób oczyszczające po wcześniejszych wydarzeniach.

Kolejnym elementem który możemy zaobserwować są zmiany społeczne na terenach gdzie jeszcze nie tak dawno były Prusy a teraz w bólach wkraczała Polska.

Podczas czytania warto spojrzeć na mapę która znajduje się na samym końcu (czytając ebooka nie jest to takie oczywiste, a raczej w takiej wersji najłatwiej bo wersja papierowa osiąga jakieś chore ceny) gdzie można zobaczyć jak po polsku nazywają się miejscowości do których autor używa nazw niemieckich. Warto też od czasu do czasu rzucić okiem na google maps żeby zobaczyć okolice po których autor wędruje na piechotę a trzeba wspomnieć że robi takie trasy że głowa mała. Nawet w pewnym momencie stwierdza że nogi w końcu robią to do czego się nadają xD Przy okazji można rzucić okiem na ruiny pałacu rodziny autora znajdujące się w Januszewie koło Iławy, ktore też pojawiają się w trakcie.

No nie mogę dać mniej niż 10. Bo nie dość że czytało się to świetnie, dowiedziałem się sporo rzeczy o których nie miałem pojęcia to jeszcze po przeczytaniu mam sporo przemyśleń. Gorąco polecam.


Przy okazji nie mogę się powstrzymać żeby nie wspomnieć o innej książce która czytałem rok temu a której nie wrzucałem na hejto bo nie brałem udziału w #bookmeter. A jest to Bieżeństwo 1915. Jakoś obie książki łączą się razem opowiadając o losach ludzi którzy mieli pecha żyć w czasach wojennej zawieruchy i jak to wpłynęło na ich losy. Samo Bieżeństwo jest tematem stosunkowo mało popularnym a szkoda. Autorka książki próbuje przybliżyć nam historię ludzi którzy uciekali w głąb Rosji w momencie jak front wschodni załamał się i ludzie bali się "nadejścia Niemca który będzie babom cycki obcinał". Rzuca to później cień na sytuację na Kresach w okresie międzywojennym. Równie gorąco polecam.


Osobisty licznik: 9 + 1 = 10


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

73c9bf38-f0af-418c-84c6-28750afd19f6

Zaloguj się aby komentować

635 + 1 = 636


Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cyfrant

Format: e-book

Liczba stron: 264

Ocena: 6/10


Prywatny licznik 10/30


Słuchajcie, nawet liczyć już nie umiem, bo okazuje się że to moja 12 książka w tym roku xD ale zostawiam licznik tak jak jest, powinienem się wyrobić.


Interesująca opowieść o pustynnej krainie bez życia. Światotwórstwo na wysokim poziomie, barwne opisy na przemian usypiają i ułatwiają wyobrażenie sobie otoczenia. Największy minus to zakończenie, jak dla mnie trochę nijakie. Ocena nie za wysoka, bo czekałem aż się rozkręci, a w sumie do ostatnich stron nie było takich chwil, żebym czytał z zapartym tchem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

cc211c02-eb3a-42ba-a8ae-9ee97bec66d3

@Laryngoskop To był jeden z nielicznych audiobooków jakie słyszałem, ale warto było ze względu na wykonanie. Prawdopodobnie dzięki niemu odbiór książki był lepszy.

@Nemrod Potwierdzam, audiobook robi robotę. Ja niestety nie wytrwałem, bo słuchałem w pracy i nie mogłem się w pełni skupić, natomiast samo wykonanie top.

@Laryngoskop akurat Lem nie słynie z ekscytujących zakończeń, moim zdaniem większość jego powieści jest celowo dość otwarta, by dać pewien niedosyt i zostawić czytelnikowi pole do przemyśleń. Właśnie dlatego zostały one ze mną tak długo.

Niestety Niezwyciężony cierpi na typową przypadłość starszych scifi. Koncepty, które były nowatorskie i odkrywcze gdy powstawała, zostały tak bardzo przemielone przez kulturę, że wiele z nich wydaje się wtórnym powielaniem schematu.

@Fingal i dla tych konceptów to się czyta. Z tym się zgodzę, sposób w jaki Lem przedstawia tu umysł roju jest ciekawszy i bardziej interesujący niż obecne rozwiązania dla tego problemu. Plus wojna maszyn z maszynami i jednocześnie organizmami żywymi - nie tak często podnoszony w literaturze sci-fi wątek

@Laryngoskop szczególnie wątek budowania coraz bardziej złożonych i skomplikowanych maszyn przeciwko mniejszym, mniej złożonym, które za to potrafią się samoorganizować. Lem był zdecydowanym zwolennikiem drugiego rozwiązania.


Ja przy czytaniu Lema szybko się zacząłem skupiać na bardziej filozoficznych wątkach odnoszących się do natury człowieka i kontaktu z obcymi. Te wątki są są nadal aktualne. Niektóre powieści faktycznie lepiej czyta się patrząc na nie pod tym kątem. Akurat w niezwyciężony jest trochę ubogi w te wątki.

Zaloguj się aby komentować

611 + 1 = 612


Tytuł: Patodeweloperka. To nie jest kraj do mieszkania

Autor: Bartosz Józefiak

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak Literanova

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 9/30


Miałem wrzucić wcześniej, ale wpadł znajomy i chciał wziąć ze sobą w rejs, a jak się okazało, mój kolega miał ją w formie elektronicznej.


Całkiem interesująca pozycja, polecam szczególnie, jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z kupnem nieruchomości, a niechybnie Was to czeka (jestem w takiej sytuacji, nieprędko, ale zbliża się ten moment).


Autor napędza sporo strachu o praktykach deweloperów, ale biorąc pod uwagę nastroje społeczne względem tej branży naprawdę ciężko go winić. Jest to też pozycja edukacyjna - nie zdawałem sobie sprawy, że nieodebranie mieszkania jest praktycznie niemożliwe (chyba, że stanowi zagrożenie dla życia).


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

0d90d3e0-e716-4f53-88b6-63d1194acb5b

@Laryngoskop Ja bym chciał żeby ktoś kiedyś napisał kto konkretnie przepchnął rozwiązania np. o zmianie ilości światła które musi wpadać do okna (dzięki czemu można stawiać bloki gdzie możesz nasikać sąsiadowi do okna), o tym że nie musi być 1.5 miejsc parkingowych, i kilka innych ustaw.

To są konkretni lobbyści, i konkretne osoby które te przepisy napisały, i przepychały.

@Opornik i nawet wiemy którzy. Ale jak wiadomo - jak trwoga, piszesz o ludziach, którzy niekoniecznie Ci zaszkodzą.


Mam inne przemyślenie w tej kwestii, może nieco prostsze. Czemu jedynym rozwiązaniem naszych polityków jest kredyt na mieszkanie, zamiast budownictwa? Jak bardzo oni wszyscy siedzą w kieszeniach tym deweloperom? Kiedyś psioczyłem na fakt, że zagraniczni inwestorzy mogą się tu budować, teraz bym chciał, żeby choć trochę wygryźli rodzimą konkurencję. Skończyłoby się babci sranie.

@Laryngoskop No panowie ubecy i kryminaliści przefarbowani na biznesmenów by nie mieli do śmiechu. Ale nigdy do tego nie dojdzie, skoro nawet PiS im w dupę wchodził, co mnie trochę zaskoczyło, bo PO to wiadomo.

Zaloguj się aby komentować

610 + 1 = 611


Tytuł: Gwiezdny posłaniec. Nasza cywilizacja z perspektywy kosmicznej

Autor: Neil deGrasse Tyson

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: e-book

Liczba stron: 408

Ocena: 5/10


Prywatny licznik 8/30


Chyba najnudniejsza jak do tej pory książka znanego popularyzatora nauki.


Konwencja ciekawa, ale całość sprowadza się do luźnych przemyśleń autora. Czyta się jak nieco uporządkowany strumień świadomości. Jeśli przewinęły się Wam wywiady z Neilem - ta książka czerpie z tych wypowiedzi garściami,


#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #ksiazki

5b5e9b0e-b4dd-4150-9908-9c3b2e4f8238

Zaloguj się aby komentować

602 + 1 = 603


Tytuł: Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Osagów i narodziny FBI

Autor: David Grann

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

ISBN: 9788328050334

Liczba stron: 352

Ocena: 10/10


O matko, jakie to było dobre.

Słyszałem o filmie i o tym że jest dobry więc dodałem go do listy do obejrzenia. Ale ostatnio zorientowałem się że jest książka na podstawie której nakręcono film. Po ocenie i komentarzach myślę a przeczytam.


Jak sam tytuł wskazuje poznajemy historię zabójstw bogatych indian z plemienia Osage w latach 20 oraz powstania FBI dla której była to prawie pierwsza sprawa. Indianie ci mieli szczęście że ich rezerwat znajdował się na ogromnych złożach ropy przez co udzielając dzierżawy na odwierty niespodziewanie dorobili się ogromnych pieniędzy. Na początku lat 20 zaczynają ginąć kolejne osoby z plemienia. Nie chciałbym pisać więcej z fabuły bo jest naprawdę ciekawa i pełna zwrotów akcji. Dodatkowo jest sporo zdjęć bohaterów tamtych wydarzeń i miejsc.


Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej śledztwo prowadzone jest przez miejscowych stróży prawa. W drugiej śledztwo przejmuje dopiero powstające FBI. W trzeciej przenosimy się do czasów współczesnych gdzie autor spotyka się z wnukami ofiar tamtych czasów.


Strasznie pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Wsiąkłem od pierwszych stron i nie mogłem się oderwać. Książka skupia się na konkretach bez przedłużania i nudzenia. Jedynymi odskoczniami są krótkie opisy dzieciństwa głównej bohaterki oraz agenta FBI White'a. Sama historia jest straszna ale jak ubierzemy to w pełny kontekst sytuacji indian w stanach na poczatku XX wieku to człowieka mocno przybija. szczególnie po przeczytaniu końcówki która teoretycznie jest już wolniejsza i mniej ciekawa. Bezsilność jest przytłaczająca.

Zastanawiałem się czy dać 9 bo 10 wydaje mi się trochę nad wyrost, ale nie pamiętam kiedy ostatnio coś mnie tak wciągnęło więc pomyślałem: "tak sk⁎⁎⁎⁎synu, zasługujesz na 10". Szczególnie że jest to ważna książką pokazująca czarne strony historii USA.


Osobisty licznik: 8 + 1 = 9


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

32fee3b1-5bfe-4042-ab24-2549e258a06f

Zaloguj się aby komentować

598 + 1 = 599


Tytuł: Inżynierowie Hitlera - tajna armia

Autor: Blaine Taylor

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo RM

Format: e-book

ISBN: 9788377733233

Liczba stron: 392

Ocena: 6/10


Niestety rozczarowałem się tą książką. Temat jest mega ciekawy ale autor nie dał rady. 

Tytuł jest lekko mylący bo bohaterów jest w zasadzie dwóch, Fritz Todt i Albert Speer. Najpierw poznajemy historię Todta, czyli budowę systemu autostrad w latach 30 i wału zachodniego. Następnie przechodzimy do Speera który był następcą Todta po jego śmierci w katastrofie lotniczej w 1942. Speer zbudował wał atlantycki oraz rozpędził niemiecką gospodarkę która pewnie normalnie nie dała by rady tak długo ciągnąc wojny. 

Niestety większość książki czyta się jak notatki z wikipedii. Nie ma żadnego polotu. Szczególnie czuć to przy historii Todta. Gdy przechodzimy do Speera jest nieco lepiej bo i postać ciekawsza i materiału było pewnie więcej po Speer przeżył wojnę i spisał pamiętniki. Ale jakim cudem nie zawisł po Norymberdze to naprawdę mnie dziwi.

Plusem duża liczba zdjęć.


Osobisty licznik: 7 + 1 = 8


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

7c61e5ca-aa0a-48d7-bdb2-bc61a62d6516

Zaloguj się aby komentować

548 + 1 = 549


Tytuł: Krótka historia wszystkiego

Autor: Ken Wilber

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co

Format: e-book

ISBN: 8389763501

Liczba stron: 381

Ocena: 3/10


Mam w planach kilka książek z tytułem "Krótka historia x", no i ta po przeczytaniu krótkiego opisu i zobaczeniu oceny na LC ta też się znalazła na liście. Przed samym czytaniem jeszcze przejrzałem komentarze na LC i coś mi zaczęło świtać. Ale myślę a spróbuję najwyżej przerwę i zostawię. Przeczytałem kilka stron i już wiedziałem że będzie źle ale myślę że trudno, przeczytam do końca na siłę i będę wiedział jak wyglądają podobne "dzieła".


Książka jest opisem teorii według której działa cały świat. I jest to teoria czysto filozoficzna. Autor próbuje w kilka zasad i schematów wcisnąć praktycznie wszystko. Od powstania wszechświata, poprzez działanie ewolucji, rozwój ludzkiej cywilizacji po rozwój osobisty człowieka. Żeby mieć jasność z jakim pieprzeniem mamy styczność to na początku książki padają zdania typu: "dlaczego mamy wierzyć w szaloną naukową teorię poddając się chaosowi, skoro moja teoria jest równie szalona ale wydaje się bardziej jasna", " w dzisiejszych czasach nikt już nie wierzy w teorię ewolucji" "któregoś dnia molekuła się budzi i zdaje sobie sprawę że składa się z atomów". Autor wplata sporo filozofów, i nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że naciąga mocno ich twórczość pod siebie. Dosyć mocno widać że jest pod wpływem filozofii wschodu, buddyzmu, hinduizmu. Książka jest w formie dialogu z autorem i jest to jakiś plus bo czyta się szybko. Ale z drugiej strony w wielu miejscach czujemy się jakbyśmy czytali to samo w kółko bo autor często wraca do jakiegoś tematu i praktycznie powtarza to samo co wcześniej napisał.


Ale skoro ja już się przemęczyłem to może oszczędzą wam kilku godzin i streszczę wam krótko całą prawdę.

Podstawą wszystkiego jest holon. Holonem może być wszystko, atom, skała, małpa, firma, cokolwiek. Holon jest częścią czegoś większego, ale sam składa się z mniejszych części. Jak cząsteczka składa się atomów, a sama jest częścią na przykład komórki. Autor zapowiada że poda 20 zasad działania holonu. pokazuje jakieś 3-4 po czym przeskakuje do 7 i tyle. Reszty zasad nie poznajemy xD Holon dąży do głębi czyli do systemów coraz bardziej złożonych. Atom chce być cząsteczką, cząsteczka komórką i tak dalej przez materię nieożywioną, ożywioną, człowieka przez umysł po ducha. Tak, na końcu jest coś na wzór boga, który przenika wszystkie wcześniejsze warstwy. i Jest to proces naturalny i wyjaśnia to ewolucję xD


Kolejnym elementem są cztery ćwiartki które opisują holon, które autor skraca do trzech czyli wielkiej trójcy. Górna lewa to umysł, odczucia strefa niematerialna. Górna prawa to strefa materialna. Dolna lewa to kultura, prawa dolna to chyba społeczeństwo. Skraca prawą stronę do "to" i wychodzi wielka trójka czyli: "ja, my, to".

Chyba najważniejszym elementem jest drabinka po której rozwija się holon. Podzielona jest ona na 10 stopni. Zaczyna się od etapu archaicznego, magicznego, mitycznego, racjonalnego, i jakieś kolejne które odpowiadają już za poziomy umysłowo duchowe ale nie chce mi się nawet sprawdzić tego xD Same nazwy są płynne zależy do czego to podpinamy. I drabinka ta podpięta jest do wszystkiego. Od rozwoju ludzkiej cywilizacji po rozwój człowieka. Autor próbuje udowodnić że wszystko przebiega po tej samej ścieżce. Obecnie jesteśmy na etapie "płaskiej ziemi xD" gdzie wielka trójka (sztuka, duchowość, nauka) została zdominowana przez naukę i nie ma miejsca na duchowość. Ale już jesteśmy na drodze do zmian gdzie wejdziemy na następny poziom bardziej duchowy.


Jest tego trochę więcej ale jak pisałem jest to już kręcenie się wokół tego samego.


Rozśmieszyły mnie strasznie komentarze na LC gdzie ludzie piszą że ta książka otworzyła im oczy, że teraz patrzą na świat inaczej xD


Osobisty licznik: 6 + 1 = 7


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

04b4bb84-2ed7-4094-9a2c-fc0d9ad1e7cf

Żebyś się całkiem nie zniechęcił to polecam "Krótka historia prawie wszystkiego" Bill'a Brysona. Czytałem chyba z 5 razy.

@Ravm

To też jest na liście ale wiem że nie będę zawiedziony :)

Co do Wilbera i tytułu to podobno wydał książkę krótko po "Krótka historia czasu" Hawkinga i ludzie zarzucają mu że próbował wykorzystać sukces tamtej książki.

@Ravm właśnie na początku byłem przekonany, że to o tej książce mowa i miałem w głowie takie "WTF?!, przecież to super książka była, o co mu chodzi?"

A jak doszedłem do tych halonów to mnie olśniło, że to zupełnie inna pozycja.

Wydaje mi się, że jest sporo takich nisz, w których są właśnie tacy guru, którzy tłumaczą w książkach świat na nowo


Nie interesowałem się tym mocno, ale właśnie taki Wilber, Vadim Zeland, Bert Hellinger. Ja nie bardzo wiem o czym ci ludzie piszą, ale widzę w dyskusjach książkowych, że to są jakieś bożyszcza

Zaloguj się aby komentować

Chciałbym zrobić dla siebie listę książek do przeczytania na ten i przyszły rok, szukam inspiracji i stąd też mam prośbę.


Serdecznie zapraszam Cię do napisania w komentarzu tytułu jednej książki, którą według Ciebie warto przeczytać minimum raz w życiu. Tematyka i kategoria jest dowolna, fajnie jakbyś napisał/a w komentarzu również parę swoich słów o danej pozycji, ale nic na siłę, sam tytuł wystarczy.


Taka lista na pewno bardzo przyda się mi, ale jednocześnie może też ktoś inny skorzysta z takiego wątku.


Dziękuję za każdą aktywność!


#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

2da3564a-802b-413b-becc-61854006729f

@mehow Bracia Hioba. Wystawiałam niedawno opinię. Polecam gorąco. I trylogia arturiańska Cornwella. To jest mistrzostwo świata. Wybacz, że dwie ale nie mogłam się zdecydować

"Boże Igrzysko" - Norman Davies.

Kawał książki, napisana lekkim piórem. Opisuje całościowo historię Polski i pozwala wyrobić sobie nawyk zauważania jak wiele się nie zmieniło w naszym narodzie.

Zaloguj się aby komentować

530 + 1 = 531


Tytuł: Puste niebo

Autor: Radek Rak

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: e-book

ISBN: 9788364384530

Liczba stron: 441

Ocena: 8/10


To moje kolejne po "Baśni o wężowym sercu" spotkanie z prozą Radka Raka. "Puste niebo" jest wcześniejszą powieścią autora ale równie udaną. Obie książki łączy to że są napisane w konwencji baśni. Osadzone w historycznym czasie i miejscu, przeplecione baśniowymi motywami i postaciami ale zbyt brutalne na baśń. "Puste niebo" to historia o młodym chłopaku z podwłodawskiej wsi - Tołpim, który łowiąc nad ranem ryby złowił w sieci księżyc. Gdy wiezie go by oddać go kowalowej córce, która mu się podoba napotyka wierzbowego diabła Zapaliczkę. Wchodzą z diabłem w spór podczas którego księżyc zostaje słtuczony. A bez księżyca wiadomo - baby przestaną rodzić i ludzie wymrą więc Tołpi dostaje zadanie od babuszki Sławuszki by udać się do Lublina i odnaleźć rabina Jana Azraela Hespera, który jako jedyny umie odlać nowy księżyc. Zaczyna się niewinnie ale im dalej tym więcej w historii niesamowitości i mroku. Historia jest mocno zmysłowa, oddziałująca na wyobraźnię, przesiąknięta klimatem Starówki przedwojennego Lublina, fantastyczna, oniryczna. Jak dla mnie świetna lektura. Gorąco polecam


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

3de93739-9858-479f-8ee1-476435631e23

Zaloguj się aby komentować

529 + 1 = 530


Tytuł: Stulecie detektywów

Autor: Jürgen Thorwald

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

ISBN: 9788324011186

Liczba stron: 702

Ocena: 7/10


Jakiś czas temu czytałam książki tego autora z zakresu historii rozwoju medycyny. Teraz sięgnęłam po pozycje przybliżające rozwój kryminalistyki. I jak zwykle pan Thorwald robi to rewelacyjnie. Poznajemy powstanie pierwszych jednostek policji kryminalne, problemy z jakimi musiały się zmagać i przełomowe badania, które ułatwiały rozwiązywanie przestępstw. Od identyfikacji tożsamości, przez medycynę sądową i toksykologię. Książka uświadomiła mi coś co niby jest wiadome ale o tym na co dzień się nie myśli - jak trudna była praca detektywa, kiedy wszystkie te dziś znane techniki rozwiązywania zagadek kryminalnych nie były jeszcze znane. I ile w sumie pasji i zaparcia różnych ludzi trzeba było żeby mogły się one rozwinąć. Skąd wiadomo że akurat ten człowiek dokonał tego czynu? Jak rozpoznać czy ofiara zmarła śmiercią naturalną czy została zamordowana, szczególnie jeżeli od śmierci minął dłuższy okres? Skąd wiadomo że ktoś został otruty i jak wykryć poszczególne trucizny w ciele ofiary? Od wiedzy że każdy człowiek ma inne odciski palców do możliwości identyfikacji odpowiedniego człowieka znając tylko jego odciski droga jest bardzo daleka. Autor opisuje postęp kryminalistyki na podstawie przełomowych spraw. Pozycja bardzo ciekawa i dobrze napisana. Polecam


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

4e392b2c-f765-4790-8e5b-7d5d3bb497f5

Zaloguj się aby komentować

528 + 1 = 529


Tytuł: Pan wojny

Autor: Bernard Cornwell

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Otwarte

Format: audiobook

ISBN: 9788381351034

Liczba stron: 476

Ocena: 7/10


Ostatni tom zamykający serię. Uhtred nie szuka już przygód ale wygląda na to że król Aetestan zamierza złamać swoją część przysięgi i najechać Northumbrię. Uhtred nie chce występować przeciw królowi ale nie chce też stracić Bebanburga. Znowu więc będzie musiał użyć swojego sprytu, strategii i znowu będzie musiał stanąć do walki ale marzenie króla Alfreda o jednym państwie Englalandzie w końcu się ziści.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

33795d79-4e4b-49a0-83ec-0108491f1a67

@Jarosuaf są rozbieżności i skróty, jak to w serialach ale ogólnie podtrzymuję Wasze opinie, że serial jest dobry. Uważałabym za znakomity, jakby bardziej trzymał się książki

Zaloguj się aby komentować

527 + 1 = 528


Tytuł: Miecz królów

Autor: Bernard Cornwell

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Otwarte

Format: audiobook

ISBN: 9788381350174

Liczba stron: 480

Ocena: 6/10


Przedostatni już tom cyklu o Uhtredzie. Nastrój jest już schyłkowy, wielu bohaterów już z nami nie ma, Uhtred jest coraz starszy, osiągnął w końcu swój cel i odzyskał rodową siedzibę ale nie dane jest się mu tym spokojnie cieszyć. Król Edward umiera i kwestią sporną pozostaje kto ma zasiąść po nim na tronie. Uhtreda wiąże obietnica dana Aethestanowi więc musi ruszyć mu na pomoc. W tym czasie północne ziemie pustoszy zaraza.

Ten tom może nie jest taki porywający ale poniżej pewnego poziomu pan Cornwell nie schodzi a że przez te wszystkie tomy zdążyliśmy się już zżyć z bohaterami to i tak interesują nas ich dalsze losy. Jak zwykle na końcu ciekawa nota historyczna w której autor wyjaśnia co w jego książce odbiega od faktów historycznych i dlaczego.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

2b3a38ae-a757-4a87-9339-a5db626ddd65

Zaloguj się aby komentować

526 + 1 = 527


Tytuł: Zaraza

Autor: Przemysław Piotrowski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

ISBN: 9788382520705

Liczba stron: 432

Ocena: 3/10


No i @WujekAlien wykrakał. Rzeczywiście czwarta część cyklu słabsza od poprzednich. Na tyle słabsza że o ile poprzednie dostarczały prostej rozrywki to ten tom wymęczyłam. Jak dla mnie wszytko w tej książce jest mocno na siłę i na niej kończę z cyklem o Igorze Brudnym


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

91bca6f6-e4cc-4709-bc1f-b0c08822c3c3

@WujekAlien Ja nie jestem masochistką ale ma OCD więc też czuję przymus kończenia tego co zaczęłam ale teraz moje zwyciężyło moje poczucie za szybko upływającego czasu. Za stara już jestem a jest tyle lepszych książek do czytania że postanowiłam go nie marnować na kiepskie lektury. Jak zacznę książkę to ją kończę ale na słaby cykl już mi szkoda czasu. Dalej też jest tak cienko?

@serotonin_enjoyer dalej jest jakby mniej Brudnego, a jak się pojawia to jest jakiś nijaki. W Anubsie to już nie miałem pojęcia, czy to część cyklu, czy osobna książka. Jak lubisz serie dość brutalnych kryminałów, podobnych do tego cyklu, to polecam Chrisa Cartera.

Zaloguj się aby komentować