#hejtoczyta

15
577

751 + 1 = 752


Tytuł: Orzeł Biały

Autor: Marcin Sergiusz Przybyłek

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 576

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 12/30


Czy Was też irytuje, kiedy opisywane zachowania nie są naturalne? Pytam się, kto podnosi brwi kiedy jest zdenerwowany xD taka mimika jest tu wielokrotnie wspominana - nadal nie leży mi to w kontekście. Największy minus, drażniło jak skórki przy paznokciach w oczach partnerki.


Jedna z postaci ma na imię Sergiusz. Tak jak autor na drugie. Też bym tak zrobił, rozumiem i szanuję.


Całkiem interesująca wizja pokręconego świata niby z przyszłości, ale z orkami i wspomaganymi pancerzami, z panteonem słowiańskich bogów i zwyczajów, a przede wszystkim z konfliktem Polacy - reszta świata (głównie sąsiedzi, przy czym tu wspominani są przede wszystkim Niemcy). Całość polukrowana jest typowo męskim humorem, chociaż postać pokazująca cycki na samym wstępie później traci swoją głębię w tym aspekcie (więcej nie robi nic podobnego).


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

b9b68489-015d-4ecb-be45-170c08cd1108

@Vakarian miałem jeszcze jakieś przemyślenia podczas lektury, powinienem był gdzieś to spisać, bo układały się w podobny obraz. Ale było parę głupich rzeczy.


WIEM, BROŃ XD przecież chłop napisał że Desert Eagle to rewolwer. Wielokrotnie pomylone zostały rodzaje broni (nazwa jakiegoś gnata nie zgadzała się z opisem - jw.), ale podobnie było choćby z dowolną kwestią z lotnictwa. Generalnie chłop nie wpadł na pomysł, żeby sprawdzić część ze swojego słownictwa w encyklopedii, bo albo przesadził z synonimami, albo używa niektórych słów w znaczeniach, których te słowa nie przewidują.

@Laryngoskop


Ogółem ta seria poniekąd opiera się na tym, że część bohaterów (jeśli nie wszyscy) zostało stworzonych na podstawie prawdziwych ludzi znanych autorowi czy ogółem w Fandomie. Zresztą, do trzeciej części był nabór na postacie. :')

6b926525-c4d9-4734-9c89-fd51b9305882

Zaloguj się aby komentować

739 + 1 = 740


Tytuł: Krótka historia nauki

Autor: William Bynum

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo RM

Format: e-book

ISBN: 9788377735565

Liczba stron: 264

Ocena: 5/10


Rozczarowała mnie ta książka. Nie dość że podczas czytania cały czas miałem wrażenie że jest to książka pisana dla młodzieży i to takiej wczesnej. To jeszcze autor w niektórych momentach za mocno upraszcza ocierając się o mówienie nieprawdy. Zgrzytałem zębami gdy czytałem fragmenty typu "przed wielkim wybuchem materia była ściśnięta w punkcie o niewyobrażalnej gęstości i temperaturze".

Jak w podstawówce słuchałeś chociaż jednym uchem to nie warto sięgać po tę pozycję.


Osobisty licznik: 10/30


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

1fa3dbfb-6ce1-4f48-ba7c-27ccd578d1c5

Zaloguj się aby komentować

Nowa Fantastyka 05/2025


„W sprzedaży pojawiła się majowa "Nowa Fantastyka", której okładkę zdobi przepiękna grafika z najnowszej powieści Thomasa Olde Heuvelta pt. "Wyrocznia".


W numerze znajdziecie wiele smakowitych kąsków. Na pierwszy ogień idzie artykuł Michała Szymańskiego, w którym autor w oparciu o przeprowadzoną przez siebie ankietę stara się przedstawić portret polskiego fandomu fantastycznego. Lektura na pewno daje do myślenia. W tym miesiącu obchodzimy też na naszych łamach 70. rocznicę powieściowego debiutu Philipa K. Dicka - "Słonecznej loterii". Oprócz klasyki SF mamy również wywiad z przedstawicielką nowego pokolenia twórców, Soyoung Park, której dylogia "Snowglobe" szturmuje listy bestsellerów. W kolejnym odcinku "Fantastyki z lamusa" przeczytacie o filmie "6 godzin życia" z 1932 roku, a fanów uniwersum DC czeka artykuł o nowym animowanym serialu "Koszmarne Komando", stanowiącym kolejny krok wprowadzający widzów w czasy panowania Jamesa Gunna w DCU.


W dziale opowiadań czeka na Was aż dziewięć tekstów - cztery polskie i pięć zagranicznych - a wśród autorów m.im. Łukasz Kucharczyk, Wołodymyr Kuzniecow i Michela Lazzaroni. A do tego drugie komiksowe spotkanie z Ćmą, felietony, recenzje i inne stałe fragmenty gry.


"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii - towarzyszy jej tradycyjnie promocja z prezentem książkowym - tym razem do wyboru efektowne wydanie "Miasteczko Salem" lub popularnonaukowa "Moralna AI".


NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf.


Prenumeratę "Nowej Fantastyki" znajdziecie pod tym adresem internetowym:

https://www.gildia.pl/nf


E-wydanie, które również możecie zaprenumerować, na platformie Nexto:

https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml


NF w Legimi:

https://www.legimi.pl/katalog/?searchphrase=nowa%20fantastyka&sort=score


Bądźcie z nami!”


#ksiazki #czytajzhejto #fantasy #sciencefiction #fantastyka #hejtoczyta

35e36363-ab80-48bb-aa41-59c93d7d8c32

Zaloguj się aby komentować

731 + 1 = 732


Tytuł: Dawno temu w Warszawie

Autor: Jakub Żulczyk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: e-book

ISBN: 9788382892352

Liczba stron: 800

Ocena: 8/10


Dalsze losy bohaterów "Ślepnąc od świateł". Według mnie nawet lepsza od części pierwszej. Kto lubi styl pisania Żulczyka to się nie zawiedzie (mojemu mężowi na razie nie podchodzi). Ja ten styl bardzo lubię. Książki tego autora opowiadają i brudnych sprawach ale język którego używa jest pełen metafor, poetycki co według mnie jeszcze bardziej podkreśla zło o którym opowiada. Dla mnie to niesamowite, że można tak ładnym językiem opisywać tak okropne rzeczy i nie sprawiać przy tym że wydają nam się fajne. Świat który pan Jakub Żulczyk kreuje w tej książce nie jest światem którego chcielibyśmy choćby trochę doświadczyć. Wiele książek i filmów idzie w przeciwną stronę - w taki sposób opisują nam zło, że wydaje nam się one ciekawe, interesujące, nieraz romantyczne. Sympatyzujemy z mordercami, psychopatami. Ale tu tak nie ma. W tej podziemnej przestępczej Warszawie nie ma nic pięknego, to świat o jakim wolelibyśmy nie wiedzieć. Dotyka złym dotykiem nie tylko tych którzy chcą w nim uczestniczyć ale i przypadkowe ofiary. W moim odczuciu świat przedstawiony w tej książce jest gorszy od różnych horrorów a pan Dario... To zdecydowanie najgorszy czarny charakter jaki znam z literatury. I pomimo tego wszystkiego książka chwyciła mnie od pierwszych stron i nie pozwalała się oderwać. Mało tego uważam ze to piękna książka, piękna książka o piekle, którego nie chcielibyśmy doświadczyć.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

08c9e00c-a1b2-4552-a9df-ae6ea139b4ff

Zaloguj się aby komentować

730 + 1 = 731


Tytuł: Podwójne życie Pat

Autor: Jo Walton

Kategoria: litera tura piękna, fantastyka

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: e-book

ISBN: 9788379438945

Liczba stron: 376

Ocena: 7/10


Główną bohaterkę Patricię Cowan poznajemy w roku 2015 gdy jest już w podeszłym wieku, dotknięta demencją, umieszczona w domu opieki. Zaczyna się normalnie ale... w przebłyskach świadomości Patricia wspomina swoje życie u boku męża Marka z czwórką dzieci lecz to nie jedyne życie jakie Patricia pamięta. Pamięta też inne w którym Mark nie został jej mężem a ona wychowywała trójkę dzieci ze swoją partnerką życiową Bee. Po czym cofamy się i poznajemy życie Patricii , a od momentu w którym musiała podjąć decyzję czy chce czy nie chce poślubić swojego narzeczonego Marka - życie Pat i Trish. Losy Patricii rozdzielają się na dwie wersje i śledzimy dwie różne rzeczywistości "co by było gdyby". Mało tego, autorka też zapoznaje nas z tłem historycznym, politycznym i socjologicznym rzeczywistości w których żyje nasza rozdwojona bohaterka i po pewnym czasie uświadamiamy sobie że żadna z nich nie jest rzeczywistością w której żyjemy my. Ten wątek fantastyczny jest tylko tłem pomagającym śledzić jak koleje naszego życia wpływają na to jacy jesteśmy. Każda z rzeczywistości stawia na drodze bohaterki inne przeszkody. O dziwo świat który jest spokojniejszy, bardziej tolerancyjny, bezpieczniejszy przynosi Pat niezbyt szczęśliwe życie osobiste, nieudane małżeństwo, nie możność realizacji swoich zainteresowań, podjęcia pracy. Z to świat w którym Trish realizuje się bez reszty i życiu zawodowym i osobistym jest jednocześnie światem w którym musi ukrywać swój związek i który cały czas zagraża konfliktem atomowym. Ale tak jak napisałam wcześniej realia świata są tylko tłem dla codziennych zmagań z życiem Pat/Trish. Podobny zabieg jak w serialu "For All Mankind"gdzie oglądamy alternatywną do naszego świata rzeczywistość ale ta odmienność nas nie epatuje. Generalnie podoba mi się ten zabieg i książkę czytało mi się dobrze. Trudno ocenić która wersja życia Patricii była lepsza czy też szczęśliwsza. Ale chodzi chyba o to że każde życie możemy przeżyć najlepiej jak potrafimy.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

eab19497-25f3-407f-8872-6c6842240ba8

Zaloguj się aby komentować

729 + 1 = 730


Tytuł: Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater

Autor: Kurt Vonnegut

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Format: e-book

ISBN: 9788382023992

Liczba stron: 256

Ocena: 6/10


Vonnegut to jeden z ulubionych autorów mojej młodości. Już dawno nie sięgałam po żadną z jego książek więc postanowiłam spróbować. No i na szczęście ten autor wytrzymuje próbę czasu. Nie jest to już tak świeży styl jaki był dla mnie lata temu ale dalej czyta się przyjemnie.

Eliot Roswater - prezes niezwykle bogatej fundacji nie radzi sobie z byciem bogatym. Zostawia swoje dotychczasowe życie i osiada w małym miasteczku gdzie oddaje się piciu alkoholu i działalności filantropijnej wśród mieszkańców miasteczka. W tym samym czasie przebiegły prawnik z kancelarii obsługującej fundację knuje jak by tu pod pretekstem niepoczytalności Eliota pozbawić go stanowiska prezesa na rzecz jego dalekiego kuzyna - agenta ubezpieczeniowego. Historia ta jest oczywiście tłem do rozważań, w charakterystycznym dla autora stylu, o bogactwie, biedzie i tym jak pieniądz rządzi światem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

f79f158d-02ea-4c46-9416-fb6102c8f5f1

Zaloguj się aby komentować

702 + 1 = 703


Tytuł: Cmentarze

Autor: Marek Hłasko

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Ocena: 8/10


"Podoba się, czy się nie podoba? Może się wam nie podoba?"


Te słowa, w książce kierowane przez powracającego w różnych scenach milicjanta do napotykanych w różnych sytuacjach bohaterów pobocznych, mogłyby równie dobrze padać z ust Hłaski do czytelnika po każdym rozdziale, kiedy trochę nie wiadomo co myśleć o tym co zaszło i trzeba to trochę potrawić. 


Franciszek Kowalski to dojrzały i ustatkowany mężczyzna. Bohater Ludowego Wojska Polskiego, członek Partii, posiadający szanowaną posadę. Jego życie to wzór na socrealistyczny plakat. Przynajmniej do czasu kiedy wracając pijany ze spotkania towarzyskiego mówi niewłaściwe słowa na oczach milicjantów, wobec których jest do tego trochę zbyt oschły przez co trafia do aresztu. Franciszek na przesłuchaniu sam nie może uwierzyć temu co mu się zarzuca. Po pijaku obraził Partię, a jak wiadomo pijak zawsze mówi to co myśli i czuje naprawdę. Od tego momentu tak stateczne życie Franciszka wywraca się do góry nogami, a kolejne strony przedstawiają konsekwencje jakie ponosi w życiu tak zawodowym jak i prywatnym. Od teraz będzie starał się odnowić kontakty z dawnych lat aby przywrócić swoje życie na właściwy, dawny tor, ale też aby zrozumieć czemu powiedział to, co powiedział, skoro przecież tak nie myśli. A może jednak myśli, tylko dotąd tego nie wiedział? A może wszyscy tak myślą, ale akurat jemu zdarzyło się powiedzieć to na głos? 


"Cmentarze" spodobają się czytelnikom którzy z zapartym tchem śledzili proces Józefa K. Kafki, czy podróż po Warszawie Tadeusza K. z "Małej apokalipsy" Konwickiego. Nie jest to książka dynamiczna, mało w niej wartkiej akcji, stwierdziłbym nawet że jest dość trudna, ale dialogi bardzo zapadają w pamięć, a sceny w nich przywoływane robią wrażenie. Jak ta kiedy do wysoko postawionego sekretarza przyszedł z prośbą stróż nocny z jednego zakładu z prośbą o przeniesienie na posadę psa wartownika, bo on jako stróż ma 400 złotych tygodniówki, a na utrzymanie psa daje się 600 złotych. Ponadto przemiany głównego bohatera po każdej rozmowie, przy jednoczesnym ich efekcie na jego rozpadający się świat, oraz jego upór w dotarciu do tego co tak właściwie wydarzyło się w noc która zmieniła jego życie, oraz jak to wszystko odwrócić nie pozwalają się oderwać od książki. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki i #hejtoczyta

7f0d2a61-8ff3-414e-85a4-c1a847603acc

Zaloguj się aby komentować

662 + 1 = 663


Tytuł: Sun Tzu. Sztuka wojny

Autor: Karen McCreadie

Kategoria: poradnik biznesowy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Studio EMKA

Format: e-book

Liczba stron: 115

Ocena: 8/10


Prywatny licznik 11/30


Jedna z wielu pozycji przekładających porady z 5 wieku p.n.e. na język biznesowy.


Szczerze to jednocześnie parskałem i czerpałem mądrości z tej książki. Niezależnie od prostoty porad Sun Tzu, momentami książka stawia czytelnika (w domyśle pracownika wyższego szczebla w korpo) w niezręczej pozycji, zarzucając mu niejako brak wiedzy w jakichś podstawowych relacjach międzyludzkich - bawi niezmiernie. Z drugiej strony, zarówno sentencje mistrza, jak i historyczne przykłady sytuacji o których mowa to zdecydowanie wartość dodana. Polecam, lekka i całkiem przyjemna.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

b40bf78f-309c-421c-98c3-3f8bcd852f33

Zaloguj się aby komentować

659 + 1 = 660


Tytuł: Konopielka

Autor: Edward Redliński

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Format: e-book

Ocena: 9/10


Jedna z moich ulubionych książek, do której często wracam.

Historia kilku chłopskich rodzin ze wsi Taplary widziana oczami głównego bohatera, Kaziuka, pokazana w czasie zmian odbywających się w okolicy.


Chłopi Taplarscy od lat 100, a może i 1000 żyją tak samo i dobrze im z tym. Od cywilizacji odgradza ich "bagno" - mokradła przez które ciężko się przedrzeć. Przez to oni rzadko opuszczają swoje siedliska, a i obcy do nich nie zachodzą. To ma się zmienić, kiedy wioskę obejmuje elektryfikacja, otwarcie szkoły, oraz osuszanie pobliskiej rzeki a więc i ich mokradeł. Bardzo dużo przełomowych zmian jak na mieszkańców którzy nadal wierzą w zakopane złote konie i zabobony mieszające legendy i religijne przypowieści.


Książka w bardzo zwinny sposób pokazuje reakcję na zmianę. Z jednej strony próby jej uniknięcia, następnie oswojenia, dostosowania, ale też wyparcia. Główny bohater, Kaziuk, to chłop z krwi i kości który jest bardzo mocno osadzony w swoich przekonaniach i trybie życia. Zarazem nie jest to wioskowy głupek. Redliński funduje nam podróż jego oczami dzięki czemu czytelnik może zauważyć że Kaziuk to bardzo złożony człowiek, który dużo analizuje, podważa, zauważa nieścisłości, jednak finalnie często tuż przed przełomowym ruchem wygrywa u niego strach - albo przed nieznanym, albo przed reakcją społeczności.


Redliński wie o czym pisał, sam wywodził się z chłopstwa opisanego w książce. Z resztą, samą książkę trudno się czyta bo jest napisana twardą wiejską gwarą. Kiedy pierwszy raz czytałem tę książkę niektóre zdania czy słowa musiałem czytać po kilka razy aby je zrozumieć. Ale też w wielu scenach widziałem swoich dziadków i to jak oni mówili, jak się komunikowali z innymi, jak wiele rzeczy uzasadniali. Moje ulubione sceny to próba dojścia do tego jakie nazwisko noszą główny bohater i jego rodzina, oraz proszenie dziadów o łaskę na Wielkanoc (nie będę rozwijał, bo miałbym wyrzuty sumienia o spojlery).


Książkę szczególnie polecam ludziom którzy dobrze bawili się na "Samych Swoich". Ten sam klimat, waśnie, podobne temperamenty bohaterów. Jeśli ktoś zaczytywał się w "Chłopkach", to Redliński swoim doświadczeniem i swoją prozą waliduje to co napisała Kuciel-Frydryszak. Handzia, żona głównego bohatera, równie dobrze mogłaby mieć w "Chłopkach" swój rozdział.

Według mnie, "Konopielka" to, dzięki swojej bliższości do współczesności, dużo lepszy obraz wsi i jej mentalności niż "Chłopi". Nie ujmuję tu Reymontowi, ale jego powieść to element typowej dla początku XXw. wśród polskich artystów chłopomanii, a Redliński pisał z doświadczenia.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #hejtoczyta #czytajzhejto #ksiazki

30efb901-4850-4c77-8336-98550e24cab9

Zaloguj się aby komentować

646 + 1 = 647


Tytuł: Listy z Hadesu. Punktown

Autor: Jeffrey Thomas

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788374801461

Liczba stron: 393

Ocena: 6/10


Lubię sięgać po pozycje z cyklu Uczta Wyobraźni. Znajdują się w nim książki lepsze i gorsze ale wszystkie łączy to że naprawdę poruszają wyobraźnie. Nie są to książki z gatunku space opera czy fantasy spod znaku magii i miecza, często wymagają wysiłku by wczuć się w świat przedstawiony. Tak też zaczynały się Listy z Hadesu. Narrator opisywał swój pobyt w piekle gdzie okrutny Bóg umieszcza wszystkich nie wierzących w Syna, bez względu na to że żyli w czasach gdy nie było jeszcze chrześcijaństwa, umarli jako niemowlęta, czy też byli ateistami, nawet gdy prowadzili dobre życie. Potępieni są w piekle nieśmiertelni mogą więc cieprpieć katusze, męki, ich ciało może ulegać zniszczeniu na tysiące sposobów ale i tak się regeneruje, co podobno jest procesem dużo bardziej bolesnym niż tortury, by móc cierpieć na nowo. Punkt wyjścia ciekawy ale dalej rozłazi się w szwach. Po ukończenu miesięcznego uniwersytetu w którym potępieni są uczeni w sposób bolesny zasad panujących w piekle (nauka zakończona jest ukrzyżowaniem) potępieni są wypuszczani luzem i zostawieni samym sobie. A skrzywdzić może ich każdy - demon, anioł (czyli człowiek który poszedł do nieba) czy niebianin (istota którą my zazywamy aniołem). I tu już akcja robi się jak podrzędne czytadło dla nastolatków. Zero w tym sensu, zero prawdy psychologicznej - no bardzo kiepsko jest. Za tą część nie dałabym oceny nawet przeciętnej.

Książkę ratuje druga część, która jest zbiorem opowiadań które wiąże jedynie to że dzieją się na planecie skolonizowanej przez Ziemian w mieście o nazwie Paxton ale przez mieszkańców zwane Punktown. Miasto zamieszkane jest nie tylko przez ludzi ale wiele innych nieraz bardzo dziwacznych ras. Każde opowiadanie jest odrębną zamkniętą całością, choć zdarzają się odniesienia do wydarzeń bądź bohaterów z innych tekstów. I ten zbiorek w pełni zasługuje na wydanie go w serii Uczty Wyobraźni. Jest klimat obcości i dziwności, może dlatego że świat nie jest tak dokładnie zarysowany bo autor skupia się na uczuciach i odczuciach swoich bohaterów, a te z kolei bez względu jakiej rasy istot dotyczą są bardzo ludzkie. Książka otrzymuje ode mnie solidna ocenę - dobrą, jedynie za "Punktown". "Listy z Hadesu" to badziewie.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

258d2d58-5a34-4169-881f-472d45b4443c

Zaloguj się aby komentować

645 + 1 = 646


Tytuł: Niewinne ofiary

Autor: Katarzyna Wolwowicz

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Zwierciadło

Format: e-book

ISBN: 9788381324120

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10


W Jeleniej Górze, w lesie zostają odnalezione ciała dwóch dziewczynek. Po zidentyfikowaniu ofiar okazuje się że ostatnio osobą, która miała kontakt z dziećmi miał tajemniczy mężczyzna podający się za pracownika opieki społecznej, który często dzieci z jeleniogórskiej dzielnicy biedy zabierał na weekendy, wakacje itp. Śledztwo prowadzą komisarz Olga Balicka oraz oddelegowany ze stolicy Kornel Murecki. W tle zamieszani w aferę pedofilską ludzie ze świecznika. Według mnie książka miała potencjał na dobry kryminał ale postacie są sztampowe do bólu i mnie ta powieść nie porwała.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

cff3ae81-3cf6-4e5c-8070-ba6a539b76b8

@serotonin_enjoyer To co się dzieje tutaj w kolejnych książkach, to zmiata Brundego z planszy. A do tego pani Wolwowicz pisze szybciej niż ja to czytam, co skończę książkę, to ona ma już 2 kolejne tomy xD

Zaloguj się aby komentować

644 + 1 = 645


Tytuł: Jaskinia filozofów

Autor: José Carlos Somoza

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Muza

Format: e-book

ISBN: 9788374957458

Liczba stron: 360

Ocena: 8/10


Ta książka Somozy nie jest zwyczajną powieścią. Jest eksperymentem, złożoną zabawą/grą z czytelnikem, powieścią detektywistyczną gdzie nie staramy się odkryć tylko "kto zabił?" ale i jaka jest natura rzeczywistości, jak świat przedstawiony ma się do świata czytelnika. Wszystko to osadzone w starożytnej Grecji i oparte na filozofii Platona. Mamy tu wątek żywcem nawiązujący do książek Agathy Christie - w starożytnych Atenach w dziwnych okolicznościach tracą życie młodzi chłopcy - uczniowie Akademii Platona. Za rozwiązywanie tajemnicy bierze się tropiciel tajemnic o imieniu... Herakles Pontor. Ale jest to szkatułka umieszczona w drugiej szkatułce - opowieść o tym śledztwie jest zapisem na papirusie tłumaczonym przez Tłumacz, który uważa że zawiera ona ukryte przesłanie i tłumacząc stara się je usilnie odkryć. W miarę jak śledztwo Heraklesa posuwa się do przodu, opowieść zdaje się mieć wpływ na życie i rzeczywistość samego tłumacza. Więcej nie będę zdradzać. Książka kojarzyła mi się też trochę z "Imieniem rózy" Eco. Polecam zarówno książkę jak i samego autora.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

452c0c7c-1aa2-4a7b-8001-e01a0bc89980

Zaloguj się aby komentować

644 + 1 = 645


Tytuł: Świąteczny dyżur

Autor: Adam Key

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Insignis

Format: audiobook

Ocena: 5/10


Sięgnęłam po tą pozycję bo bardzo podobała mi się książka "Będzie bolało" tego autora. Teraz tematyka jest ta sama - śmieszna, straszna i trudna codzienność brytyjskiej publicznej służby zdrowia. Tym razem oscylująca wokół świątecznych dyżurów. Garść anegdot będących wpisami z pamiętnika autora. Ale ta pozycja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednia. Nie jest ani tak śmiesznie, ani tak strasznie, ani tak poruszająco. Mam wrażenie że zbiór wydany trochę na siłę chociaż zwraca uwagę na to że celebracja świąt w gronie rodzinnym dla niektórych profesji to rzecz nie znana i nie doświadczana.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

6231ad94-7664-4501-b971-74f55ae2928d

Zaloguj się aby komentować

643 + 1 = 644


Tytuł: Tylko ona została

Autor: Riley Sager

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Mova

Format: audiobook

ISBN: 9788383216003

Liczba stron: 495

Ocena: 6/10


Po wysłuchaniu całego cyklu Bernarda Cornwella zatęskniłam za czymś lżejszym, typowo rozrywkowym i w zasadzie nie kierując się niczym wybrałam książkę "Tylko ona została" Rileya Sagera. Nie liczyłam na nic więcej poza rozrywką i to dostałam. Ta pozycja to typowy thriller z lekkimi elementami powieści gotyckiej. Przed wielu laty w niewielkiej miejscowości w stanie Main dochodzi do zbrodni w wyniku której życie tracą prawie wszyscy członkowie rodziny Hope - matka, ojciec i córka. Prawie wszyscy, bo druga córka - Lenora Hope, pozostała przy życiu. W noc morderstwa odnaleziona pokryta krwią, widziana wcześniej z nożem w ręku zostaje oczywistą podejrzaną o wymordowanie swojej rodziny. Ale z braku dowodów nie zostaje skazana i po latach pamięć o zbrodni przetrwała w miasteczku tylko w postaci rymowanki o Lenorze, morderczyni rodziny. Właściwa akcja odbywa się w latach osiemdziesiątych, kiedy to opiekunka Kit dostaje propozycje opieki nad niepełnosprawną Lenorą. Na Kit też ciążyło podejrzenie o to że pomogła w samobójstwie swojej ostatniej podopiecznej więc nie może przebierać w ofertach pracy. Zamieszkuje więc w rozpadajacej się już ale kiedyś bardzo wystawnej posiadłości na klifie - Hopes End i stara się odkryć czy Lenora jest czy nie jest winna morderstwa swojej rodziny.

Na początku bardzo przyjemnie mi się tego słuchało, lekko gotycki klimat dzięki umiejscowieniu w chylącej się, dosłownie i w przenośni, ku upadkowi posiadłości, zbrodni sprzed dziesięcioleci, niewyjaśnionym zdarzeniom dodawał trochę retro uroku. Oczywiście książka pełna jest zwrotów akcji, na każdym kroku dowiadujemy się że prawda nie wygląda tak jak autor przedstawiał na początku ani tak jak się mogliśmy domyślać, żeby po jakimś czasie odkryć że jest jeszcze inaczej. Nie powiem, książka dzięki temu trzymała w napięciu ale im bliżej końca tym więcej było tych zwodów, flint, że zaczęło to trochę przekraczać granice takiego zdroworozsądkowego prawdopodobieństwa a pod koniec książki już trochę mnie nużyło. Jednakże jeśli ktoś lubi być przez całą powieść zaskakiwany aż do samego finału to ta pozycja może mu podpasować. Jak znowu zamarzy mi się coś lekkiego to może dam autorowi jeszcze jedną szanse.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

6d14192e-77d9-468a-9a8c-3261a55a3e55

Zaloguj się aby komentować

642 + 1 = 643


Tytuł: Dziennik z Prus Wschodnich

Autor: Hans von Lehndorff

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Ośrodek KARTA

Format: e-book

ISBN: 9788361283775

Liczba stron: 350

Ocena: 10/10


Książka jest jak sam tytuł wskazuje dziennikiem pruskiego lekarza prowadzonym od końcówki 44 do połowy 47 roku. Okres ten obejmuje oblężenie i upadek Królewca, pobyt w obozie jenieckim oraz próby przeżycia autora w powojennym chaosie na terenie byłych już prus.


Ale mam serię xD Wcześniej wystawiłem 10 Czasowi krwawego księżyca a teraz od razu przy następnym tytule robię to samo. Nawet szukałem czegoś co powstrzyma mnie przed taką oceną, ale nie potrafiłem znaleźć niczego co byłoby jakimkolwiek minusem. Książka pozwala spojrzeć na historię drugiej wojny światowej z całkiem innej perspektywy, i to pod każdym względem. Bo nie dość że z perspektywy niemieckiego cywila, w mniej znanym miejscu, to na dodatek autor wywodzi się ze starego pruskiego rodu.

Książka jest bardzo surowa w swojej formie. Podobno autor prowadził zapiski dla siebie a nie w celu wydania książki, i to czuć. Relacjonuje wydarzenia bez oceniania i komentowania. Dzięki temu możemy zrobić to sami. Jedynie czasami wrzuca rozmyślenia natury religijnej bo jest osobą głęboko wierzącą, ale jest tego tak mało że nie przeszkadza a nawet jest dosyć ciekawe.

I o matko jaki to był rollercoaster emocji. Podczas oblężenia Królewca czujemy napięcie jakie panuje czekając na wejście czerwonoarmistów, a z drugiej strony zaskakiwani jesteśmy jak ludzie próbują żyć "normalnie" w tym trudnym czasie. Więc w jednym zdaniu autor umyka przed bombardowaniem a w drugim zostaje zapraszany na kawę przez kolegę z innego szpitala. Gdy obrona upada jesteśmy świadkami dosłownie apokalipsy sponsorowanej przez ruskich. Plądrowanie miasta, gwałty, morderstwa, rozkład wszystkiego. Pobyt w obozie to coś wstrząsającego. Kolejne ucieczki autora, walka o przeżycie, kłopoty, dalej trzyma w ciągłym napięciu. Mimo tego wszystkiego autor zachowuje hart ducha i potrafi dojrzeć jakieś pozytywne strony życia. Czasy chaosu po wojnie czyta się trochę jak powieść postapo. Pod koniec gdy sytuacja już się w miarę normuje to ton książki staje się sporo lżejszy i nie raz się uśmiałem (w komentarzu wrzucę jeden fragment który szczerze mnie rozbawił xD ). Pod koniec też autor zaczyna wrzucać więcej opisów bujnie rozwijającej się przyrody która wskutek braku aktywności ludzi dosłownie eksploduje. Autor zachwyca się tym faktem a my razem z nim. Jest to na swój sposób oczyszczające po wcześniejszych wydarzeniach.

Kolejnym elementem który możemy zaobserwować są zmiany społeczne na terenach gdzie jeszcze nie tak dawno były Prusy a teraz w bólach wkraczała Polska.

Podczas czytania warto spojrzeć na mapę która znajduje się na samym końcu (czytając ebooka nie jest to takie oczywiste, a raczej w takiej wersji najłatwiej bo wersja papierowa osiąga jakieś chore ceny) gdzie można zobaczyć jak po polsku nazywają się miejscowości do których autor używa nazw niemieckich. Warto też od czasu do czasu rzucić okiem na google maps żeby zobaczyć okolice po których autor wędruje na piechotę a trzeba wspomnieć że robi takie trasy że głowa mała. Nawet w pewnym momencie stwierdza że nogi w końcu robią to do czego się nadają xD Przy okazji można rzucić okiem na ruiny pałacu rodziny autora znajdujące się w Januszewie koło Iławy, ktore też pojawiają się w trakcie.

No nie mogę dać mniej niż 10. Bo nie dość że czytało się to świetnie, dowiedziałem się sporo rzeczy o których nie miałem pojęcia to jeszcze po przeczytaniu mam sporo przemyśleń. Gorąco polecam.


Przy okazji nie mogę się powstrzymać żeby nie wspomnieć o innej książce która czytałem rok temu a której nie wrzucałem na hejto bo nie brałem udziału w #bookmeter. A jest to Bieżeństwo 1915. Jakoś obie książki łączą się razem opowiadając o losach ludzi którzy mieli pecha żyć w czasach wojennej zawieruchy i jak to wpłynęło na ich losy. Samo Bieżeństwo jest tematem stosunkowo mało popularnym a szkoda. Autorka książki próbuje przybliżyć nam historię ludzi którzy uciekali w głąb Rosji w momencie jak front wschodni załamał się i ludzie bali się "nadejścia Niemca który będzie babom cycki obcinał". Rzuca to później cień na sytuację na Kresach w okresie międzywojennym. Równie gorąco polecam.


Osobisty licznik: 9 + 1 = 10


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

73c9bf38-f0af-418c-84c6-28750afd19f6

Zaloguj się aby komentować

635 + 1 = 636


Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cyfrant

Format: e-book

Liczba stron: 264

Ocena: 6/10


Prywatny licznik 10/30


Słuchajcie, nawet liczyć już nie umiem, bo okazuje się że to moja 12 książka w tym roku xD ale zostawiam licznik tak jak jest, powinienem się wyrobić.


Interesująca opowieść o pustynnej krainie bez życia. Światotwórstwo na wysokim poziomie, barwne opisy na przemian usypiają i ułatwiają wyobrażenie sobie otoczenia. Największy minus to zakończenie, jak dla mnie trochę nijakie. Ocena nie za wysoka, bo czekałem aż się rozkręci, a w sumie do ostatnich stron nie było takich chwil, żebym czytał z zapartym tchem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

cc211c02-eb3a-42ba-a8ae-9ee97bec66d3

@Laryngoskop To był jeden z nielicznych audiobooków jakie słyszałem, ale warto było ze względu na wykonanie. Prawdopodobnie dzięki niemu odbiór książki był lepszy.

@Nemrod Potwierdzam, audiobook robi robotę. Ja niestety nie wytrwałem, bo słuchałem w pracy i nie mogłem się w pełni skupić, natomiast samo wykonanie top.

@Laryngoskop akurat Lem nie słynie z ekscytujących zakończeń, moim zdaniem większość jego powieści jest celowo dość otwarta, by dać pewien niedosyt i zostawić czytelnikowi pole do przemyśleń. Właśnie dlatego zostały one ze mną tak długo.

Niestety Niezwyciężony cierpi na typową przypadłość starszych scifi. Koncepty, które były nowatorskie i odkrywcze gdy powstawała, zostały tak bardzo przemielone przez kulturę, że wiele z nich wydaje się wtórnym powielaniem schematu.

@Fingal i dla tych konceptów to się czyta. Z tym się zgodzę, sposób w jaki Lem przedstawia tu umysł roju jest ciekawszy i bardziej interesujący niż obecne rozwiązania dla tego problemu. Plus wojna maszyn z maszynami i jednocześnie organizmami żywymi - nie tak często podnoszony w literaturze sci-fi wątek

@Laryngoskop szczególnie wątek budowania coraz bardziej złożonych i skomplikowanych maszyn przeciwko mniejszym, mniej złożonym, które za to potrafią się samoorganizować. Lem był zdecydowanym zwolennikiem drugiego rozwiązania.


Ja przy czytaniu Lema szybko się zacząłem skupiać na bardziej filozoficznych wątkach odnoszących się do natury człowieka i kontaktu z obcymi. Te wątki są są nadal aktualne. Niektóre powieści faktycznie lepiej czyta się patrząc na nie pod tym kątem. Akurat w niezwyciężony jest trochę ubogi w te wątki.

Zaloguj się aby komentować