#grzyby

58
1109

Sarniak Świerkowy jest pierwszym z tego rodzaju bardzo podobnych do siebie grzybów, o ktorym jest na tagu i przyznam, że na żywo chyba nigdy nie widziałem, a na pewno nigdy świadomie. Jest to sporego rozmiaru grzyb jadalny (nie na surowo!), aczkolwiek nie słynie ze smaku, ma też bardzo dużo ciekawych nazw regionalnych, między innymi "Krowia morda". W dużej mierze nazwy wynikają z właściwości tekstury owocnika - po dotknięciu pod kapeluszem przypominają kolce/sierść sarny/język krowy - ale że ani grzyba ani krowy nie dotykałem to nie potwierdzę i nie zaprzeczę czy tak rzeczywiście jest. Całkiem spory, mięsisty i o przyjemnym zapachu, rośnie jak nazwa wskazuje w lasach świerkowych. Dekadę temu przestał być gatunkiem chronionym, ale cały czas jest rzadki jak wszystko z jego rodzaju. Nie ekstremalnie, ale rzadki.

Jest wyjątkowo podobny do Sarniaka Sosnowego, do tego stopnia że długo były uznawane za jeden gatunek.


#grzyby


To jest mój ostatni wpis na jakiś czas, robię sobie przerwę od tracenia czasu na necie, bo z rodziną, pracą i przeprowadzką o wiele za dużo na głowie. Wiem, że to nie lotnisko i nie muszę ogłaszać, ale piszę, bo raczej nie będę się nawet logował by odpowiadać na pytania o grzyby. Pewnie powrócę, może już po wakacjach, może pod koniec roku - jak już ogarnę życie i uznam, że nie zaszkodzi powrót.

f6f31636-3c89-45b7-90d7-8fc0f0996011
d74f64dc-0cdf-4061-8a5b-6a506671c0a5
4fb6d25f-e2f9-42ba-853d-7447fa4e96c4
a7b3faaf-27b7-4d00-acc8-c6335bdb1918
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Maczużnik nasięźrzałowy


Kolejny uroczy i rzadki grzybek o nazwie w stylu "pierdolcie się, obcokrajowcy".


Grzyb calkiem sporawy (do 10cm), maczugowaty, pasożytujący na podziemnych grzybach jeleniakach. Młode owocniki co dopiero wyszły mają żółty kolor, od ekspozycji na słońce zmieniają kolor na czarny. Bardzo rzadki w Polsce, mimo iż owe jeleniaki na których pasożytuje są dość powszechne. Prowadzi się badania w kwestii wykorzystania w medycynie.


#grzyby


S: Wiki i FB Grzybów znawca

093c7369-de13-45e5-b46a-704acd9433a7
b71147e1-e5a1-43e5-8c80-277623b16a95
b648591f-242b-43e1-91e7-837094b9926d
d1d71070-ef29-4479-83d1-f345f987ed1e
8120d8e7-e2dc-4dfb-acf9-2850ec8aa756
Ragnarokk userbar

nie wiedziałem że grzyb może pasożytować na grzybie .... w sumie ciekawe jaka jest w przyrodzie najdłuższa drabina pasożytnicza.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No sosik już będzie, ale kto tak brudno zbiera grzyby??!

Wziąłem córkę ze sobą w tym roku (stara krowa, dorosła) i dopóki nie pokazałem to też tak wyglądało. Przecież to masa roboty w domu, której można sobie oszczędzić. Odgarniać, wyciągać tak, żeby jak najmniej ziemi zabierać, i przycinać ziemiste końcówy! Albo to, albo zgrzytanie piachu w zębach (ja osobiście, nie cierpię), bo tego się nie da doczyścić.

Polecam scyzoryk z pędzelkiem!

Sorry, nie mogłem się powstrzymać Tak zbieram ja:

20813b2b-7246-4f61-a274-157e809bd9a0

@Fly_agaric wrzucasz kury do miski, zasypujesz solą dość solidnie. Zalewasz wrzątkiem. Czekasz chwilę, możesz pomieszać. Kurki się "spocą" na ślisko. Śmieci opadają na dno, kurki pływają. W razie czego proces można powtórzyć. Jeśli nie będą siedzieć za długo (żeby się nie zrobiła zupa kurkowa) to nie stracą nic na smaku a będą czyściutkie.

Zaloguj się aby komentować

Mam namierzone u rodziców, ale tam w dębinie tylko rosły. Jak się kawałek buczyny pokazał, to ani jednej - a u ciebie proszę! Rosły tak samo, w listowiu, gdzie się fajnie wilgoć ściółki utrzymywała.

@Cybulion Właśnie, na mchu się pojawiły dopiero po porządnej burzy, jak już wszystko było wilgotne, ale ta łubianka z innego wpisu, to wszystko z listowia. Widać po nich, bo niektóre mają poprzyklejane resztki

Czyli u ciebie też popadało? Kopnij się tam za 2 dni - będzie więcej i będą większe. JA bym nie odpuścił

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przyznam szczerze, że niespecjalnie lubie dodawać znane grzyby. Po pierwsze zazwyczaj wówczas robiąc ziemkiewiczowski risercz nie dowiaduje się niczego nowego, a ja to w dużej mierze robię dla siebie, po drugie Wy najczęściej też wiecie już wszystko co piszę - nikogo nie zaskoczy jak powiem jak jest duży, gdzie rośnie itp. No ale kiedyś trzeba


Pieprznik Jadalny znany wszystkim jako "Kurka" to zdecydowanie grzyb jadalny (choć trochę pierdolenia się przy czyszczeniu jest), łatwo go też znaleźć na leśnej ściółce, bo jego jednolity żółty kolor raczej wyróżnia się wśród szarości Polski. W Polsce bardzo pospolity, szczególnie że lubi piaszczyste gleby których w Polsce trochę mamy. Nie jest to duży grzyb, ale rośnie często w dużych grupach. Jak wiadomo, jest bardzo ceniony kulinarnie (moim zdaniem trochę nawet za bardzo, wielu też nie potrafi dobrze tego grzyba przygotować - choć jak raz jadłem odjebane perfekcyjnie w knajpie to do dziś po 15 latach to pamietam), problemem jest jednak udomowienie tego gagatka - póki co trzeba opierać się na leśnych zbieranych i skupowanych jak w XII wieku. Acz tu ciekawostka - w Holandii robili badania czy samo zrywanie grzybów wpływa negatywnie na ich występowanie i wyszło, że nie.


Pieprznika można pomylić z innymi pieprznikami, choć tu to nawet mykolodzy nie mają zawsze zgodności co jest a co nie jest osobnym gatunkiem - jako jednak że wszystkie są jadalne to nie ma tak większego praktycznego znaczenia. Trująca jest całkiem podobna Lisówka Pomarańczowa - różni się przede wszystkim kolorem (pomarańczowym, duh), więksża regularnością kapelusza i dużo gęstszymi blaszkami.


Z mniej oczywistych ciekawostek, o których mogliście nie wiedzieć:


  • Kurki nie bywają robaczywe. Znaczy bywają, ale inaczej niż myślicie. Zawierają substancję zwaną hitinmannoza. Jest to substancja, która zwalcza pasożyty. Hamuje ona skurcze mięśni pasożyta efektywnie go paraliżując. Substancję wykorzystuje się do leków antypasożytniczych

  • Są świetnym źródłem beta-karotenu i witaminy B1


#grzyby

7b045f9c-66c6-45ec-9b09-b274fa731c7f
3b8f826f-e0a0-42c3-9573-f169c6c9cf95
913a0142-4878-432b-a0f5-37eadedd50b6
4e28a0e6-bb82-437a-8d38-f4ec276446ea
114899c2-63c0-45c7-8b37-a0ac1ca9f3a1
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Tydzień temu byłem w PL i wychodziłem do lasu 3 razy. Za każdym razem wracałem z łubianką żółtego. Były też i lisówki, w tym lesie.

Często same kurki upodobniają się do Lisówek, ale jak trafiamy na takie podobne do Lisówek rosnące w czarcim kręgu, w otoczeniu masy pewniaków, to ja nawet specjalnie nie roztrząsam i biorę to wszystko.

@GrindFaterAnona

Nawet jeśli pomylisz, to z niczym strasznym. Lisówki w niewielkich ilościach są zasadniczo nieszkodliwe, zaś mimo wszystko w 90% przypadków jest to dość wyraźna różnica. Ale oczywiście lepiej nie zbierać niż na siłę

@GrindFaterAnona Ale to właśnie jest taki pewniak, którego najłatwiej jest nie pomylić z niczym

Pomylisz z Lisówką - żaden problem, bo ich co najwyżej kilka ci się uda zebrać. Ewentualnie z Pieprznikiem Pomarańczowym, ale ten jest w PL bardzo rzadki i jest równie wartościowym grzybem. Widziałem wpisy, że Pomarańczowy jest niejadalny, ale to jakaś bzdura, bo większość współczesnych atlasów bardzo go ceni - sam zbierałem, bo tu gdzie mieszkam, występują dość powszechnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pora na tego nicponia. Idziesz sobie lasem, nagle widzisz rosnąca gromadkę grzybów o pięknych brązowych kapeluszach. Schylasz się by zebrać te podgrzybki czy borowiki, a pod spodem chamskie blaszki.


Ponurnik Aksamitny jest grzybem, którego cięzko z czymkolwiek pomylić. Brązowy i aksamitny w dotyku kapelusz, gęsto jasne blaszki pod spodem. Potrafi być naprawdę duży, ale rosną też i małe egzemplarza. Nóżka pokryta jest ciemną powłoką. Występuje wg wiki od sierpnia do października, więc to że obecnie jest jego dużo pokazuje, że ktoś się myli. Albo wiki albo ludzie negujący ocieplanie klimatu. W Polsce bardzo popularny


Jest to grzyb niejadalny. I to tak niejadalny, że chyba nie ma ludzi co się tym nie przejmują. Cytuając

 ma tak okropny smak, że jeszcze nikomu nie udało się przyrządzić go tak, by był zjadliwy


#grzyby

a7234bfb-870c-4406-bd80-5e1b6e995fc7
27c42ae5-4d7a-42f9-9cfd-3acfd2bd2a40
5962b56c-b3f5-41b6-bc3c-8a7d347d61d1
5d89a947-a172-4185-8c49-56f0e9ab53f8
Ragnarokk userbar

@Alawar

Tak, tłumaczyłem na tagu już to z 7 razy, nie będę pod każdym postem powtarzać:


Trujący - spowoduje problemy zdrowotne, niekoniecznie śmiertelne. Jak dostajesz sraczki to też się liczy

Niejadalny - nie dostaniesz żadnej sraczki, ale równie dobrze mógłbyś jeść przegotowanego buta lub w restauracji Jamiego Oliviera

Jadalny - Robert Makłowicz poleca


Oczywiście bywają stany pośrednie - nie wszystkie grzyby są zbadane, czasem potrafią być trujące z powodu zewnętrznych warunków, każdy ma inne gusty, niektórzy mają sposoby inaczej przyrządzać itp itd. Ja zawsze opisuje stan wg nauki, nie słucham kolesi co mówią "a ten grzyb jest jadalny, moja babcia go przyrządzała i dożyła 90-tki".


Napisałem dobrze - jakby był trujący bym powiedział, że jest trujący. A jakbym chciał bez frytek...

@Ragnarokk Dobre to jest. Jak byłem mały, to babcia mnie uczyła, że to odmiana Olszówki, żeby nie zbierać. Daaawno już go nie widziałem, więc temat nie wracał, teraz patrzę, a on z krowiakowatymi nie ma nic wspólnego i nawet trujący nie jest, a tylko bezużyteczny jak Goryczak. Człek się jednak uczy całe życie...

@Ragnarokk Dokładnie - najpewniej stąd zamieszanie.

Choć on tak zwany był jeszcze jak ja szczylem byłem, a babcia już wtedy młoda nie była

Zaloguj się aby komentować

Wam też mama mówiła, że jesteście przystojni, ale tylko ona? Cóż, w królestwie grzybów też tacy się znajdą.


Mleczaj Paskudnik nie dość, że jest niejadalny (choć, jak zwykle, niektórych to nie rusza), to jest wyjątkowo nieuroczym grzybem o niespecjalnie dobrej PRowo nazwie i jeszcze gorszych nazwach potocznych (paskudnik, smoluch). Jest to średniej wielkości grzyb z kapeluszem o kolorze ciemnooliwkowym (ładniejsze określenie na ciemnosraczkowaty) przechodzącym do niemal czarnego. Nóżkę i blaszkę ma jaśniejsze i po uszkodzeniu wydziela białe i wodniste mleczko o bardzo ostrym smaku (tutaj jest też zasada identyfikacji jadalności mleczajów (i gołąbków - ALE TYLKO TYCH DWÓCH GRUP) - jeśli jest piekący po polizaniu nie jemy.). W Polsce pospolity, rośnie w lasach każdego typu.


#grzyby

5b2e7869-e65f-49f6-8517-94930a1a6ded
cbb3ab44-2089-4d71-be5b-bf594ea720fb
ebed716c-3c97-4007-94d6-98e2c1a7c115
83247f7f-ad2c-4023-abca-5969043f5acd
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Krasnoborowik Czerwonożółty - dużo rzadszy bliski krewny Krasnoborowika Ceglastoporego. Jest zazwyczaj od niego mniejszy, różni się też kolorami na nóżce. Nie wiem jak z jadalnością, ale zakładam że taka jak u Ceglastoporych, szczególnie że zapewne wiele ląduje na talerzu jako ten grzyb


#grzyby

fe89916e-7de3-414a-b9b1-12ba5ab10d15
6b5a2a52-1185-4beb-82e0-688a71f9ce2a
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Dziś coś nowego. Były już grzyby, były porosty, były śluzowce. Dziś jednak coś innego - choć jest częstym gościem na grupie identyfikacji - dziś będziemy mieć roślinę.


Korzeniówka pospolita nie wygląda dla wielu jak roślina, bo nie jest zielona. Nie jest zaś zielona, bo nie zawiera chlorofilu. A jako że nie zawierają chlorofilu, to nie potrafią w fotosyntezę, więc mają inny sposób na pozyskiwanie energii. I robią to w sposób podobny do grzybów. Cytując wiki:


Jest myko-heterotrofem – odżywia się dzięki związkom z tkankami grzybów. Ich strzępki obrastają bardzo dokładnie korzenie rośliny, które wnikają za pomocą ssawek do komórek skórki. Ssawka dochodzi do jądra komórkowego, później jej koniec pęka, a roślina trawi zawartość. W ten sposób korzeniówka pospolita zaopatruje się w potrzebne do rozwoju związki organiczne. Nie do końca rozwiązanym problemem jest, czy grzyb pobiera je z gleby, czy od innych roślin



Rośnie w mokrych i cienistych miejscach (nie potrzebuje słońca, duh). Jest dość popularna w Polsce, kwitnie w okresie letnim. Osiąga wysokość do 30cm. 


#grzyby #rosliny

ee0f2f93-d76d-425e-b122-abc2ca484a2a
4cb3708b-a657-42f2-b476-9ec12365a8ba
333e4dad-9b20-4f8b-ac59-42c377dcfacc
e667889f-2026-4049-84a5-84d0e8e6ba97
b99e2053-602c-493f-ac16-86f5531b4f75
Ragnarokk userbar

dziękuję panie @Ragnarokk za rozwianie wątpliwości bo samemu mi się nie chciało nigdy szukać rzetelnych informacji, a na każdym wypadzie na grzyby się zastanawiam co to jest. ostatnio przedwczoraj miałem z ziomalą dyskusję, twierdziła że to młode paprotki, a ja że to jakiś pasożyt na korzeniach jodły. byłem bliżej


no i ta bladość tego bytu również wyjaśniona. ot brak chlorofilu. na następny wypad wezmę buteleczkę i będę podlewał biedne korzeniówki

e7096eb6-946b-467f-a519-5d763c804ce1

@Ragnarokk Oglądałem niedawno Farmę Clarksona i nie potrafię już patrzeć inaczej na grzyby niż jak na "penisy rozsiewające zarodniki".

Clarkson nazwał je nawet "space penises" bo podobno grzyby przybyły do nas z kosmosu, przyniesione meteorem.

@Pan_Buk nie przybyły z kosmosu. To „podobno” to powiedział w programie jakiś chłopek-roztropek sprzedający worki z grzybnią. To bzdura.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś chce zobaczyć instalację artystyczną z rosnącymi boczniakami - jest ona w samym centrum Warszawy. Nie pytajcie mnie o sens i przesłanie, tylko informuje, bo grzyby


https://www.pw.edu.pl/aktualnosci/instalacja-z-boczniakow-obrazuje-srodowiskowe-koszty-zycia-w-miescie


#grzyby

Instalacja z boczniaków obrazuje środowiskowe koszty życia w mieście

Instalacja z boczniaków obrazuje środowiskowe koszty życia w mieście

Na Placu Pięciu Rogów w Warszawie pojawiła się nowa konstrukcja – to efekt pracy studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej i zwieńczenie projektu KOSZTY :W CENTRUM. Instalacja ROZKOSZT ma zwrócić uwagę, że ludzie nie są jedynymi użytkownikami przestrzeni miejskiej i że często zapominamy, a nawet celowo pomijamy ważne części ekosystemu. W trzeciej edycji projektu :W CENTRUM Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich i Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej postanowili przyjrzeć się kosztom związanym z użytkowaniem i planowaniem miejskich przestrzeni. Debatom, panelom, warsztatom na temat różnego rodzaju kosztów: w mieście, w architekturze, w życiu codziennym towarzyszy instalacja. W tym roku wyzwanie było wyjątkowe. Jak pokazać zagadnienie tak złożone i wyjątkowo niewizualne jak koszty?– Zastanawialiśmy się, jak właściwie nasze pokolenie rozumie koszty – opowiada Mati Niedźwiecka. – Temat kosztów w mieście jest niezwykle szeroki i nie ogranicza się do budżetu. Chcemy pokazać, że koszty nie są tylko finansowe, ale to także poświęcony czas, zdrowie czy stres wynikający z przebodźcowania. Kosztem są także miejskie wyspy ciepła, zanieczyszczenie światłem i zmniejszająca się bioróżnorodność. Koszty naszych działań ponoszą nie tylko ludzie, ale również fauna, flora i grzyby.Studenci dostrzegli, że temat kosztów w miejskim kontekście jest niezwykle szeroki i nie ogranicza się do budżetu realizacji czy wartości wyrażanych w liczbach. To cała gama zagadnień, które dotykają nas z powodu życia w miastach. Młodzi architekci postanowili skupić się w swoim projekcie na kosztach środowiskowych. – Nasza instalacja, nazwana ROZKOSZT, adresuje problem kosztów ponoszonych przez ludzi oraz inne żywe stworzenia zamieszkujące miasta – wyjaśnia Jędrzej Olczyk. Do stworzenia projektu studenci wykorzystali regały magazynowe, które następnie trafią na Wydział Architektury, drewno z odzysku dzięki uprzejmości firmy Andrewex oraz głównych bohaterów – baloty boczniaka różowego.– Zdecydowaliśmy się na stworzenie instalacji z grzybów, ponieważ oferują one rozwiązania dla wielu problemów środowiskowych – zwraca uwagę Wiktoria Kolaszyńska. – Grzyby mają zdolność do filtrowania powietrza i mogą służyć jako źródło pożywienia. Mogą być używane do oczyszczania toksyn z gleby, a ich grzybnia stanowi lekki i ekologiczny materiał budowlany – poczynając od cegieł z grzybni, przez grzybniowy „styropian” służący do izolacji dźwiękowej i termicznej, po grzybni cement stworzony w procesie biomineralizacji.Instalacja będzie stała na Placu Pięciu Rogów do połowy lipca i będzie się zmieniać – przerodzi się w wielką, tętniącą życiem, różową masę. Po kilku dniach już widać pierwsze zmiany w instalacji Boczniaki będą się rozwijać, a cały instalacja - zmieniać – Mamy nadzieję, że mieszkańcy i przyjezdni będą mieli okazję obserwować proces wzrostu boczniaka od jego pierwszych dni aż do momentu, gdy stanie się wartościowym nawozem po obumarciu – podkreśla Mati Niedźwiecka. – Liczymy, że odwiedzający znajdą chwilę na refleksję nad tym, co poświęcają, żyjąc w mieście i jakie są tego konsekwencje dla całego ekosystemu i ich samych.Twórcy instalacji: Emilia Zaborska, Julianna Skuz, Julia Baranowska, Jędrzej Olczyk, Karolina Klukowska, Karolina Kuśpiel, Karolina Wojenka, Mati Niedźwiecka, Olga Mikołajczyk, Sabrina Skusa, Wiktoria Kolaszyńska, Zuzanna Filipek. Opiekunowie: dr inż. arch. Anna Cudny oraz dr inż. arch. Artur Jerzy Filip. Partner instalacji: Smaki na Boczniaki. Zespół kuratorski całego projektu :W CENTRUM: dr inż. arch. Anna Cudny, arch. Jan Chwedczuk, dr inż. arch. Artur Jerzy Filip, arch. Magda Maciąg. Organizatorzy: Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej.Partnerzy projektu KOSZTY :W CENTRUM: Miasto Stołeczne Warszawa, Cosentino, Reger, Andrewex.

Politechnika Warszawska
3ae67285-2f03-4d65-84ff-a68be0eeb6c9
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk


Instalacja ROZKOSZT ma zwrócić uwagę, że ludzie nie są jedynymi użytkownikami przestrzeni miejskiej i że często zapominamy, a nawet celowo pomijamy ważne części ekosystemu.

@Ragnarokk czytam i nie wierzę.

Coś co ja zrobiłem sobie (w mniejszej skali) jako projekt „spróbuję bocznika” i wyszło nieźle (z tym że nie lubię boczniaków) tu realizował cały zespół.

Piękne przepalenie kasy!!

Już nie wspominając że wielu użytkowników chce się grzyba pozbyć ze swojej przestrzeni a nie go wprowadzać :)


Twórcy instalacji: Emilia Zaborska, Julianna Skuz, Julia Baranowska, Jędrzej Olczyk, Karolina Klukowska, Karolina Kuśpiel, Karolina Wojenka, Mati Niedźwiecka, Olga Mikołajczyk, Sabrina Skusa, Wiktoria Kolaszyńska, Zuzanna Filipek.


Opiekunowie: dr inż. arch. Anna Cudny oraz dr inż. arch. Artur Jerzy Filip.


Partner instalacji: Smaki na Boczniaki.


Zespół kuratorski całego projektu :W CENTRUM: dr inż. arch. Anna Cudny, arch. Jan Chwedczuk, dr inż. arch. Artur Jerzy Filip, arch. Magda Maciąg.


Organizatorzy: Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej.


Partnerzy projektu KOSZTY :W CENTRUM: Miasto Stołeczne Warszawa, Cosentino, Reger, Andrewex.

@Astro stary, znałem kolesia który z dofinsowań UE robił szkolenia z ograniczenia kosztów i wykorzystywaniu metod ekologicznych do zarządzania zielenią miejską. Jakoś tak to szło. W praktyce uczył jak się kosą macha zamiast kosić trawę podkoszarkami.


Żadne miasto nie zmieniło metod ale co szkoleń narobił to jego xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować