Nie de facto wpis, ale taki trochę teaser i disclaimer.
Choć rozruszałem tutaj dość znacząco grzybowy tag i często odpowiadam na Wasze pytania pamiętajcie o jednym - ja nie jestem specjalistą. Jestem co najwyżej zaawansowanym amatorem i to takim, co nawet nie siedzi na co dzień w jakiejkolwiek pokrewnej dziedzinie. Więc ja chętnie podziele się tym co wiem, uczę się nowych rzeczy cały czas, ale na pewno jeśli macie jakieś poważne wątpliwości w istotnej grzybowej sprawie, to skonktaktujcie się z kimś o poziom lub dwa wyżej. Jest Sanepid, jest świetna grupa Grzyby-Identyfikacja, są inne opcje. Pamiętajcie też, że można używać apek czy google, ale by wówczas mieć oczy szeroko otwarte, bo można się na tym mocno przejechać.
To by disclaimer, a teraz teaser. W najbliższym czasie podejmę temat, którego dotychczas unikałem - używania "kontrowersyjnych" grzybów, czyli w pierwszej kolejności Muchormora Czerwonego i Łysiczki Lancetowatej. Bez uprzedzeń, bez bullshitu, bez ideologii - w jedna czy drugą stronę. Sam doświadczenie z takowymi mam zerowe, a że to ważniejszy temat niż kolejny gatunek którego pewnie nigdy nie spotkacie, to chcę się przygotować do niego lepiej.
Za gówniarza nazywaliśmy go "smolarz", bo brudził na czarno.
Skoro sezon na grzyby, to przedstawiam Wam tego grzyba.
Czernidłak - niezwykły grzyb, który leczy cukrzycę i nadciśnienie.
Czernidłak (zwany też potocznie bedłką kołpakiem, sową, czernidlakiem, psią betką) to pospolicie występujący u nas grzyb z rodziny pieczarkowatych. Można go spotkać głównie jesienią, od września do listopada, na miejskich trawnikach, polanach, w sadach i parkach. Zwykle rośnie w dużych zbiorowiskach liczących nawet po kilkadziesiąt osobników.
Wśród czernidłaków występujących w Polsce możemy wyróżnić 3, które są do siebie bardzo podobne, ale - co ciekawe - należą do różnych rodzin:
czernidłak kołpakowaty (Coprinus comatus)
czernidłak pospolity (Coprinopsis atramentaria)
czernidłak błyszczący (Coprinellus micaceus)
Najbardziej godny polecenia jest pierwszy z nich - czernidłak kołpakowaty, który jest bardzo pożądanym grzybem ze względu na swój niezwykły smak (nieco słodki, przypominający niektórym cielęcinę), niecodzienne właściwości lecznicze, ale też wyjątkową nietrwałość. Czernidłak nadaje się bowiem do spożycia bardzo krótko - zrywać można jedynie młode osobniki (poznamy je po tym, że są białe i jeszcze zwinięte), potem - w miarę jak grzyb dojrzewa - jego kapelusz gwałtownie się zwija i zamienia w czarną maź, która jest w rzeczywistości masą zarodnikową. Co ciekawe, dawniej z mazi tej wytwarzano atrament.
Cały proces dojrzewania grzyba trwa czasem tylko... jeden dzień, a jego rozkład zaledwie kilka godzin! Nic zatem dziwnego, że czernidłak jest perełką wśród grzybów pożądaną przez prawdziwych smakoszy.
Czernidłak kołpakowaty - składniki odżywcze
białko
witamina B2
witamina B1
niacyna
witamina C
miedź
cynk
wapń
potas
magnez
Czernidłak kołpakowaty to chyba jedyny grzyb, który może być stosowany jako naturalne lekarstwo na schorzenia przewlekłe:
jest polecany cukrzykom, gdyż redukuje poziom cukru we krwi, a także objawy cukrzycy, takie jak:
bezsenność
bóle głowy
bóle kończyn
suchość w jamie ustnej
obniża ciśnienie krwi
ma udowodnione działanie przeciw nowotworowe
pomocny w leczeniu hemoroidów
Aby naturalna terapia czernidłakiem przyniosła skutek, należy go stosować regularnie - w postaci suszu albo świeżych bądź mrożonych grzybów.
Dawka zależy od dolegliwości:
w przypadku cukrzycy należy przyjmować 100-200 g świeżych lub mrożonych grzybów dziennie albo 10-20 g suszu
w przypadku nadciśnienia dawka powinna wynosić 150 g dziennie w przypadku grzybów świeżych lub 15 g - w przypadku suszonych
Smakosze donoszą, że czernidłaki można gotować, dusić, smażyć na maśle albo marynować panierowane tak jak kanie. W każdej postaci są pyszne! Oto przykładowy przepis:
Zebrane grzyby opłucz delikatnie pod wodą i odsącz w ręcznik papierowy. Następnie przekrój wzdłuż, posól i popieprz do smaku, panieruj w jajku i mące (może być pszenna lub kukurydziana) i obsmaż z obu stron na maśle lub oleju kokosowym.
A tera, wredna rodzina
Czernidłak pospolity jest bardzo podobny z wyglądu do kołpakowatego, ale ma lekko szary kapelusz i niewyraźne prążki, nie ma za to łatek. Rośnie w podobnych miejscach co kołpakowaty i podobnie jak on jest jadalny, ale pod pewnymi warunkami - nie można go łączyć z alkoholem. Wtedy może się okazać śmiertelnie niebezpieczny, a wszystko przez zawartość kopryny, której czernidłak kołpakowaty jest pozbawiony.
Kopryna jest związkiem, który blokuje metabolizm alkoholu etylowego, czyli jego rozkład. Może to skutkować poważnym zatruciem alkoholowym (zwanym też zatruciem koprynowym), które objawia się:
zaczerwienieniem twarzy,
uderzeniami gorąca,
wymiotami,
bólem głowy,
halucynacjami
Co ciekawe, alkoholu nie można pić zarówno 3 dni przed zjedzeniem czernidłaka pospolitego, jak i 3 dni po, gdyż jego działanie naukowcy oceniają nawet na 72 godziny.
Czernidłak błyszczący wyróżnia się żółtobrązowawym kapeluszem o dzwonkowatym kształcie, który jest pofałdowany i bruzdowany, za młodu pokryty błyszczącymi ziarenkami pozostałości osłony. Podobnie jak pozostałe czernidłaki rozpływa się krótko po wyrośnięciu.
Czernidłak błyszczący jest jadalny, ale również zawiera koprynę, dlatego nie należy łączyć go z alkoholem.
Kurde, u mnie go pełno było. O tym że jadalny to wiedziałem ale że ma takie lecznicze działanie to nie. A bym go ususzył. Teraz już za późno, bo się zamienia w atrament.
Patrz @Ragnarokk jakie dziś rodzynki trafiłem w lesie 😁. Oczywiście niech to będzie zgaduj zgadula ale daj innym szansę 😉. Od razu się przyznaję, że na 5 zdjęciu nie wiem co to.
Szalony sezon grzybowy dobiega powoli do końca, więc czas na jakiegoś nietrywialnego grzyba. Skoro nikt nie chciał rozpozawać grzybów pod moim ostatnim postem pod tagiem #grzyby to oznacza że moja praca tutaj nie jest skończona (Serio, sam łatwe gatunki - wiem że mi nieco łatwiej bo na żywo widziałem, ale come on - o jedynym trudniejszym pisałem ze 2 tygodnie temu :P)
Aksamitka/Aksamitówka Złota jest sporym jesiennym grzybem, jak nazwa zaś wskazuje ma żółtozłoty kolor. Kapelusza ma matowy, pokryty drobnymi ziarenkami, a na żółtej nóżce jest charakterystyczny olbrzymi pierścień. Rośnie w różnych środowiskach, także poza lasami, zdarza się rosnąć w większych grupach i tworzyć czarcie kręgi. Jest to grzyb niejadalny, w Polsce dość rzadki, ale spotykany.
Teraz jest moda na to całe grzybobranie, a ja się zastanawiam, skąd ludzie mają 100 % pewności, że truciciela nie zbiorą przypadkiem. Niektóre gatunki grzybów łatwo pomylić. Ja jako laik pewnie gdybym poszedł na grzyby sam, to potem bym się otruł i tyle by ze mnie zostało.
Zastanawiam się jednak, skąd teraz taka moda na ogałacanie lasów, przez ludzi, którzy nigdy nie palili się do tego typu rozrywek. Kiedyś na grzyby jeździły głównie osoby starsze i w średnim wieku, najczęściej takie typowe Mireczki. Kto nie był z wujkiem i dziadkiem jako dzieciak na zbieraniu grzybów, ten się chyba w Polsce nie urodził lub ma mniej niż 20 lat.
Ale teraz to jak plaga, młode baby, jakieś parki, zajawkowicze, sporo się tego zrobiło, chyba wpływ sociali mocno zadziałał.
@Lopez_ Super obcowanie z naturą (jak jedziesz w pustą miejscówkę), świetna zabawa, szybka nagroda za trud skupienia jak już dopatrzysz się grzyba. Kochałem wypady do lasu na grzyby jako dzieciak, nie mogę się doczekać aż swojego zacznę zabierać
Zastanawiam się jednak, skąd teraz taka moda na ogałacanie lasów
Zbierając grzyby "ogołacasz las"w taki sam sposób, jak ogołacasz jabłoń z jabłek jak już są dojrzałe - co w tym złego?
Kiedyś na grzyby jeździły głównie osoby starsze i w średnim wieku, najczęściej takie typowe Mireczki.
Chyba 50 lat temu XD Odkąd pamiętam ludzie jeżdżą całymi rodzinami (a pamiętam niewiele, ale za to na przestrzeni 30 lat)
Przeskrolowałem najnowsze do rana i nikt #grzyby #grzybobranie nie wrzucił? No to u nas grzybiarzy pełno ale grzybów też wysypało. Nazbierałem wiaderko i na ten rok starczy. A i jeszcze scyzoryk znalazłem.
Sezon grzybowy więc wiadomo, co chwilę ktoś wrzuca zdjęcia różnych grzybów. Osobiście sam zbieram tylko borowiki, podgrzybki, kurki i może maślaki. Niby bym mógł się podszkolić z gatunków grzybów ale raz że nie jestem zapalonym grzybiarzem, a poza tym boję się pomylić xD
Melduje koźlaki, podgrzybki i prawdziwki zostały dziś znalezione w lesie, miejscówka na priv za odpowiednią ceną, będzie tego z 10 kg. Już połowa się przebrała i będzie w słoikach na zimę.