Cholipka, Ghost of Yotei już mi się tak znudził, że chyba dam sobie spokój. No nie mogę, jestem w trzecim regionie i to jest wszystko to samo, tylko że w innych kolorach krajobrazu. Mam nadzieję, że jak pociągnę tylko główna fabułę teraz to się jeszcze zaangażuję w historię.
Stała się rzecz niesłychana. Greedtendo zwróciło mi kasę za grę kupioną w eshop. Nierozsądnie zrobiłem preorder na Dispatch na Switch 2, ale wydawca przyciął w c⁎⁎ja i ocenzurował gierkę. Na moje szczęście zapomniało im się o tym wspomnieć w opisie sklepowym. A że nie lubię gdy ktoś za mnie decyduje co mam oglądać to się zawziąłem na zwrot. No i cyk. Dziś potwierdzili. A Dispatch kupiłem na Steam i ograłem na Legionie. Wiem, że nikt nie pytał, ale taka pozytywna sytuacja w piątek 13.
@kopytakonia odrzuciły mnie mechaniki - zbieraj godzinami kwiatuszki po łąkach żeby uzbierać skile. system walki na miecze jest po⁎⁎⁎⁎ny jak lato z radiem - 0 fanu - żałuję że kupiłem - wolałbym te pieniążki psu w d⁎⁎ę wsadzić
I mnie grę zabił syndrom zbieractwa. Dość miałem okradania domów w pierwszej lokacji, sortowania po ciężar/wartość, podnoszenia każdego patyka i tak dalej. Zamiast iść dalej po ucieczce z zamku to kręciłem się jak bąk i lootowalem, bez sensu, ale tak już mam.
Użytkownicy serwisu Epic Games Store mogą za darmo dodać do swoich bibliotek Nobody Wants to Die, polską detektywistyczną przygodówkę FPP utrzymaną w klimacie neo-noir, której akcja rozgrywa się w dystopijnym Nowym Jorku w XXIV w., w czasach gdy ludzkość osiągnęła nieśmiertelność dzięki transferowaniu się między ciałami.
Promocja obowiązuje do następnego czwartku, 19 lutego, do godz. 17:00.
Wczorajsze State of Play dowiozło. Najbardziej jaram się oczywiście remake trylogii God of War, mam nadzieje, ze w 2027 to wyjdzie.
Nawet ta gierka o ośmiornicy mi sie podobała.
Nowa Castelvania od twórców uwielbianego przeze mnie Dead Cells, no i drop God of War w 2D. Jaram się.
#stateofplay #ps5 #gry
@kopytakonia No nie wiem jak dla mnie to średnio, same remaki, co-opy albo bliźniaczo podobne do siebie slashery. Pragmata, RE no i ten GoW może być spoko ale tak to meh.
Zapłacić 110zł za tą marną wersję Necro 2.0 i kilka QoL , które w normalnej grze byłby dodane po prostu za darmo i dodane w którymś paczu, to trzeba nie mieć mózgu.
Jakoś jak dodawali do skilli synergie w 2003 roku oraz ubery to nikt nie myślał o braniu za to kasy. Po prostu weszło to w wersji 1.10, a ubery wcześniej.
Jeszcze się znajdą tacy co drugi raz kupią D2R na Steamie tylko po to żeby mieć licznik godzin i achievmenty. Kottick to zawsze miał łeb do interesów i koszenia frajerów.
No chciwość niesamowita Blizzarda. Wiedzą że się sprzeda, to koszą frajerów. Ciekawe ile idiotów to kupi (poza mną). Eh... Nostalgia is a hell of a drug.
Tytuł: Heavy Rain Developer: Quantic Dream Wydawca: Quantic Dream Rok wydania: 2010 Gatunek: Przygodówka Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: ukończona, 10h licznik steama ale wiele razy odchodziłem od kompa, wiec realnie pewnie 7-8h Ocena: 5.5/10
Meh rozwiązanie historii, po zachwytach w internecie spodziewałem się przynajmniej czegoś na poziomie Detroit, a zdecydowanie zostałem zawiedziony.
W moim przypadku uwaga spoilery:
Shelby był origami i u mnie zginął na dźwigu. Ethan zaczął nowe życie z Shaunem. Madison napisała książkę, a Jayden mi umarł nawet nie zauważyłem kiedy, ostatni raz go widziałem podczas walki z murzynem na wysypisku, Blake wziął jego okulary a ten mu się Ukazał w Arze xD
O ile początkowo Ethan mnie irytował to w sumie tylko jego historia miała sens.
Bardzo niegrywalna gra. Antypatyczni bohaterowie, fabuła to jedno wielki XD, no i sam koncept, że jest to bardziej film niż gra, gdzie siedzisz i gapisz się w ekran podejmując akcje od czas do czasu odbiera całą frajdę (i smak życia).
@kruzd Dobra dobra, wszyscy cisną, ale warto wziąć pod uwagę datę premiery. Nie było wcześniej czegoś podobnego. Pamiętam za dzieciaka na PS3 zdaje się, graficznie było to coś nieosiągalnego. Wtedy historia i forma mnie wciągnęła. Nikt chyba nie ukrywał też, że to gra-film. Raczej interaktywna opowieść.
@Dildorsz ja byłem przygotowany na typ gameplayu bo ograłem wcześniej Detroit na początku 2025 roku.
Nawet jakbym zagrał w to w okolicach premiery to po prostu fabuła i bohaterowie są meh.
Wcześniej był Farenheit, a potem każdy Telltale to ten sam koncept.
To z ogranych przeze mnie symulatorów chodzenia i oglądania Heavy Rain narazie wypadło najgorzej.
A Fahrenheit nie był przypadkiem podobny? to samo studio, ta sama reklama, że interaktywny film, a premiera 2005.
Ogólnie to nie oszukujmy się - tego typu gra powinna się bronić historia po latach, a historia ta jest mocno srednia. Wiele niedociągnięć i zwrotów akcji z dupy. I do dziś nie wiem, o co chodziło z blackoutami Ethana
Tytuł: Marvel's Spider-Man: Miles Morales Developer: Insomniac Games, Nixxes Software Wydawca: PlayStation Publishing LLC Rok wydania: 2022 Gatunek: Action Użyta platforma: #pcmasterrace Czas do ukończenia: 21h Ocena: 6/10
Kontynuacja Spider-Mana z 2018 roku. Gra zaczyna się niedługo po tym jak skończyła się pierwsza część. Miles Morales, nastolatek który w poprzedniej części posiadł swoje moce uczy się z nich korzystać i ogólnie jak być super bohaterem. Mechanika praktycznie się nie zmieniła. Przemierzamy miasto bujając się na sieci, lejemy złodupców gołymi pięściami, nogami i czym tam uda nam się złapać w sieć. W odróżnieniu od Petera Parkera to Miles posiada jeszcze dwie dodatkowe moce, razi prądem i staje się niewidzialny co również wykorzystujemy w walce. Fabuła typowa dla komiksowych super bohaterów. Jest główny zły, jest kumpel pomocnik, jest jakaś tam du⁎⁎⁎⁎ka. Brnąć przez wątek główny dowiadujemy się coraz bardziej kto i po co robi złorzeczy w mieście i staramy się mu przeszkodzić. Gra jest krótsza niż pierwsza część, posiada też znacznie mniej znajdziek. Główny wątek przeszedłem w 13h, jednak miałem porobione praktycznie wszystkie dodatkowe rzeczy które dało się zrobić. Kolejne osiem godzin to dopieszczanie osiągnięć i nowa gra plus. Byłoby znacznie mniej gdyby nie to, że z jakiegoś powodu większości przerywników nie dało się pominąć. Generalnie gra nie jest zła, taka tam przyjemna przygoda do przejścia na raz i do zapomnienia. Trochę przeczekam i pewnie wezmę się za pełnoprawną dwójkę. Myślę, że jak bym od razu ją wziął to nie dotrwał bym do końca, to byłby już przesyt.
@PanNiepoprawny Podobno premiera w listopadzie potwierdzona. Sony już zaciera ręce bo nawet wśród moich nielicznych znajomych kilku chce kupić PS5 tylko pod to GTA6 xD
Co ciekawe, to właśnie „Game Master” stał się z czasem neutralnym, branżowym określeniem, podczas gdy „Dungeon Master” do dziś pozostaje silnie kojarzony wyłącznie z D&D.
No nie wierzę. #gry #diablo2ressurected
Nowa klasa, nowy stash, nowe itemy, nowe słowa runiczne, przebudowane terror zones, nowa aktywność end game.
Szok. Zasadniczo cały nowy dodatek
@Shagwest ja czekam, ale się boję co oni wyprodukują, bardzo dużo czerwonych flag było w materiałach do tej pory, oryginał też był zabugowany to w sumie z drugiej strony wszystko się zgadza xd
@Shagwest nigdy nie gralem w oryginal, mimo jego olbrzymiej kultowosci u nas. A teraz jak widze jak to wygladalo, to po prostu nie potrafie sie przestawic.
Ten Remake jest na moim radarze, bo widze, ze jest tam sporo elementow dla mnie growo atrakcyjnych, aczkolwiek po ograniu jego demka mam nadzieje, ze wjedzie jakas optymalizacja. Rzeklbym newet, ze demo cielo mi sie jak emo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A ja z kolei czekam na inne ogloszenia, np dzis na State of Play wg moich "wiewiorek" pojawic sie moze cos w temacie pewnego khem khem "kultowego wampirzego IP".
TL;DR: Diablo 2 Resurrected introduces the Warlock, its first new class in 25 years, via the $25 Reign of the Warlock update. Featuring Summoning, Binding, and Chaos skill trees, Warlocks summon and consume demons for unique buffs, expanding gameplay with fresh skills and strategic depth.
@Umypaszka jak grasz w gierke to ciezko isc spac jak ostatnia partje sie przegralo, a nawet jak dostawalo sie caly wieczorek w dupe a ostatnia udalo fartem wygrac to spisz jak bobasek
Nie wiem, czy kogokolwiek to interesuje, ale właśnie wyszła gra Gobliins 6. To kontynujacja przygód zabawnych goblinów w formie przygodówki point and click i chyba najmocniej przemówi do starych wyjadaczy, którzy pamiętają pierwsze części z lat dziewięćdziesiątych (ja przechodziłem je na Amidze : ) i dalej tworzony je ten sam artysta grafik - Pierre Gilhodes. Nadaje on planszom bardzo specyficznej kompozycji, takiego satysfakcjonującego zagospodarowania przestrzeni (spójrzcie na screeny i będziecie wiedzieć, o co chodzi) pełnego zaułków, detali, skrytek, schowków itp. Bardzo to lubię.
Ta część jest kontynuacją przygód postaci z Gobliins 2. Fingus prowadzi spokojne (ale i nudne) życie na farmie, gdy posłaniec przynosi mu wiadomość od króla Angoulafre`a - ma uchronić królestwo przed najeźdźcą Karcassio. Wkrótce spotyka swojego nieco bardziej zawadiackiego kumpla - Winkle`a, a sądząc po screenach (bo tak daleko jeszcze nie zaszedłem) później dołącza też Prince Buffoon.
Gra ma slapstickowy humor, kakafoniczną muzykę i zagadki, które - na razie - są dosyć logiczne. Jeszcze się nie zaciąłem. Bardzo mocno przypomina ostanią, piątą część, ale czuć nieco większy budżet i technicznie jest trochę bardziej ogarnięta - poszczególne poziomy nie są już osobnymi plikami .exe, to był jakiś poroniony pomysł.
Na Steamie jest zapowiedziana i pewnie niedługo będzie można ją tam kupić. Jak na razie trzeba wejść na stronę twórcy - https://pierre-gilhodes.itch.io/gobliins6 Kosztuje raczej symboliczne $10. Sam ją pobrałem i gwarantuję, że działa.
Jeśli pamiętasz tę serię to polecam śmiało spróbować, albo jeśli lubisz przygodówki, chociaż ten gatunek jest na marginesie grywalnego światka, głównie dla takich dinozaurów jak ja.