bez przeciwwymiotnych to nie wypali.
na szubienice albo gilotyne?
#gownowpis
bez przeciwwymiotnych to nie wypali.
na szubienice albo gilotyne?
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Dostaje telefon: ej bo messenger nie działa. Jak mówiłem, że trzeba używać signal ewentualnie telegram to nie. Ja nawet nie zauważyłem, że nie działa.
Coś ładnie rypnęło, bo reddit działa tak średnio i podobno discord też leży. Cóż więcej AI (another indian)
A potężnym portalem zaledwie kołysze #hejto
#facebook #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
W górach w BiH krowa mi osrała cały bok samochodu... #gownowpis dosłownie.
PS. Trasa górska Bośnia - Czarnogóra jest za⁎⁎⁎⁎sta, polecam jak ktoś lubi krajobrazy i lekki hardcore do jazdy.

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Co prawda urodziny mam dopiero za kilka dni, ale już się pochwalę. A co!
Ależ mi żona prezent zrobiła. Najpierw mi w kalendarz wrzuciła wpis na wczoraj na godzinę 16:00 o treści: "urodziny fonfiego", a póżniej przez cały tydzień nie chciała powiedzieć o co chodzi. A wierzcie mi - próbowałem wyciągnąć to z niej albo z dzieciaków na różne sposoby. Ani wrzucane mimochodem, w środek konwersacji, pytania typu "to co my robimy w tę sobotę", ani próba podejścia jej tekstem, że idę na cały dzień na rower. Nawet obudzona o 3 nad ranem zachowała na tyle trzeźwości umysłu, żeby się nie wygadać. Przyznam, że już mi nawet akumulator z kablami po głowie chodził...
W sobotę chwilę po godzinie 15:00 żona wsadziła całą rodzinę do samochodu i kazała zawieźć wszystkich do centrum Warszawy. Samochód dla niepoznaki kazała zostawić na parkingu pod Złotymi Tarasami i dalej spacerem. Aż w końcu stanęliśmy przed drzwiami sklepu. Sklepu z ceramiką Bolesławiec! "Ha! Dostanę nowe talerzyki do kolekcji!" pomyślałem sobie. O jak się myliłem.
Wewnątrz czekały na nas... warsztaty z malowania! Mogłem sobie wybrać dowolny wzór kubeczka (bo talerzyków, miseczek i wazoników chwilowo brak), dostałem zestaw stempelków, pędzelków i krótki instruktaż. Przez półtorej godziny bawiłem się jak małe dziecko na świetlicy a banan nie schodził mi z twarzy.
A już za dwa tygodnie (jak wypalą) to będę miał w szafce taki kubek! Że krzywo pomalowany? ALE MÓJ NIEPOWTARZALNY!!!
Nawet @WujekAlien takiego nie ma!
#chwalesie #urodziny #prezent #ceramikaboleslawiec #boleslawiec #gownowpis #hejto40plus #dziwnehobby





Zaloguj się aby komentować
Specjalnie dzisiaj wstałem wcześnie żeby sobie posiedzieć na przystanku, j⁎⁎ać te prognozy
#rower #pogoda #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Kiedyś w BP (a był to 2010 bodajże) wyskoczyliśmy z przyjacielem to jednego z lokalnych barów. Siedzimy, pijemy, bajerujemy jakieś 2 Węgierki, jest miło. Panny się zawinęły a my przykuliśmy uwagę łysych ziomków we flakach i glanach. Łyse głowy, niemieckie symbole z czasów drugiej wojny światowej, no neo naziole. Dla nich Polski a rosyjski, to prawie jedno i to samo. Podobne brzmienie, jeszcze piją do tego. Podeszli do nas i zaczęli coś tam po madziarsku gadać, przyjaciel na szczęście znał 2 sentencje w lokalnych narzeczu: “Nie jestem rosjaninem, jestem Polakiem” i “Polak, Węgier, dwa bratanki” Skończyło się na wspólnym piwie, pluciu na ruskich, komunistow i chyba wspominaniu wielkiej Polski, wielkich Węgier i całego tego pompatycznego gówna. Uwielbiam Budapeszt.
Zaloguj się aby komentować
Dobra, nie ma już co oglądać #mecz #mundial #gownowpis #pilkanozna
P.S. sądząc po tym co prezentuje blok defensywny Francji i jaki sezon miał Ibrahima Konaté w LFC już się nie mogę doczekać el clásico z nim w składzie xd
Zaloguj się aby komentować
4-0, Buchajo Sraka#mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Dean Henderson ma mecz życia #mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
3-0, Saka, do widzenia #mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
2-0 Konsa, ehh #mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Angle prowadzą, Dekiel Ryż strzelił #mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Muszę się do czegoś przyznać - strasznie mnie wkurwia ten dualizm w tym jak oceniane są gry i filmy. Po części wynika to stąd, że każda w miarę dobra gra w internecie będzie okrzykiwana "arcydziałem" czy na to zasługuje czy nie (choć jest też kilka niedocenianych przez ogół, oczywiście), po części pewnie z tego, że IGNy czy inne Kotaku boją się nawet średniakom wystawić coś mniej niż 7 (nawet jeśli z samej treści recenzji nie wynika nic co uzasadniałoby tak wysoką notę) z obawy, że wydawca się obrazi i przestanie przysyłać klucze. Jednak w konsekwecji w świadomości graczy wyryło się, że "szóstka" to zła ocena i wszystko dostaje zawyżone noty, przez co 9 i 10 tracą swą wyjątkowość. Nawet CDA, które z reguły ma dobrze napisane recki, w kwestii numerku na końcu nie wybija się od reszty i nawet tak wtórna gra z miałką fabułką jak RE: Requiem dostała u nich 9+. Wiadomo, the damage has already been done, redakcje nie zaczną nagle retroaktywnie obniżać ocen, ale zawsze można pomarzyć o świecie ze spójną skalą ocen pomiędzy różnymi mediami #gry #filmy #gownowpis #prasa #rant

@MrGerwant tak szczerze, to nigdy nie zwracałem specjalnej uwagi na oceny liczbowe i recenzje. Może to ma jakiś sens w przypadku filmów, gdzie po nakręceniu i publikacji nic już się nie da z nimi zrobić.
Gry w momencie wydania mają z reguły przed sobą jeszcze okres aktywnego wsparcia, więc twórcy mogą poprawić niedoróbki i ze średniej gry zrobić naprawdę dobrą, z dobrej jeszcze lepszą, albo nawet zepsuć wszystko. Więc te wszystkie recenzje są i tak niemiarodajne.
No i druga sprawa - filmy oceniają jedni ludzie, a gry inni. Mogą więc mieć różne kryteria recenzji i wyobrażenie skali ocen.
To są różne systemy walutowe, więc nie ma co porównywać.
Zaloguj się aby komentować
Scenka rodzajowa: Szymek lvl 16 i jego kuzyn lvl 17 podchodzą do naszego namiotu i pytają Antka lvl 16. -Antek czy idziesz z nami oglądać ugandyjskie kino akcji? -oczywiście. Czy będziemy oglądać "kto zabił kapitana Alexa"? -nie Alexa oglądaliśmy wczoraj. Dziś oglądamy Bad Black. -zatem chodźmy.... Kurtyna. Jest jeszcze jakaś iskierka nadziei w narodzie. Nie wszystko stracone. I tak to się żyje w tych Bieszczadach... #mlodziez #cotusieodpierdala #gownowpis Dla nie będących w temacie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wakaliwood
Tak swoją drogą, skąd wzięło się pisanie "kurtyna" na końcu historii?
Nie chodzi mi o skojarzenie z teatrem, tylko jak to przeszło do mowy potocznej.
Mam paru znajomych, którzy tak piszą, ale nigdy wcześniej tego nie widziałam.
Może uzywano tego w jakimś zakątku internetu, do którego nie wchodziłam?
Zaloguj się aby komentować
Jak było u dziadka?
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Partyzanci Broz-Tity wyzwolili Jugosławię
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.
Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?
Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.
Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...
Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.
Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.
I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.
Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...
Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?
#gownowpis
@NatenczasWojski W nieco mniejszej skali, miałem podobnie jak Ty - handlując na kontraktach terminowych. Może to przez różnych influencerów tradingu, którzy na wyselekcjonowanych transakcjach pokazywali na YouTube jak robią zysk 6 do 1 (czyli ryzykując np. 1000 dolarów wyciągają 6000 dolarów). Kiedy robiłem tak samo, to cena zawracała i traciłem na tym. Odkąd zadowalam się zyskiem do ryzyka (RR) 1:1 spekulacja idzie mi dużo lepiej. Małe łyżeczki nie są tak spektakularne, ale są skuteczniejsze.
Robię w budowlance około domowej, Brukarka ,ogród,murki itp.
Powiem tak. Małe zlecenie fajne. Szybko się kończy. Łatwiej zaplanować. Ogarnąć materiał termin dostawę. Mniej ludzi na realizacji, mniejsze zamieszanie, a przy poślizgu, zysk nie topnieje drastycznie.
Duże zlecenie ... może i gorsze przez pryzmat przygotowań planów wycen itd. ale jak wiem, że mam gdzie wrzucić ludzi na następne 5 miesięcy, daje to jakiś spokój. Jedno miejsce, krok po kroku.
A co do zleceniodawców to różnie. Robię w Niemczech. Zdażyło się że oszukał Niemiec, a i było tak, że oszukał Polak. Trzeba się pilnować.
Podsumowując. Robię chętniej pracę mniejsze szybsze. Ale dużym zleceniem nie gardzę. Marzy mi się swoją koparka, nobile można wynajmować. Jednak to jeszcze nie jest czas na taką inwestycję...
@NatenczasWojski odpowiedź brzmi tak.
To też dlatego korpo często chcą młodych za większą kasę zamiast utrzymywać starych za mniejszą. Młodzi są nieświadomi swojej bezradności, przejmują się, poświęcają swój wolny czas w imię przyszłych korzyści i myślą że wszystko się uda i zawojują świat.
Za dzieciaka widzisz tylko ludzi sukcesu. Z wiekiem i doświadczeniem zauważasz że na każdy sukces przypada 1000 porażek. I nawet jak w młodości ktoś ci to powie to masz to w d⁎⁎ie bo ślepo wierzysz że to ty będziesz tym wygranym
Zaloguj się aby komentować
Na hejto można pisać co się chce, cenzury nie ma ale i tak chodzi o owcę.
Trzeba uważać, żeby było pół na pół
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować