Zastanawialiście się pewnie, co robi prezydent supermocarstwa, po tym jak wywołał największy krach giełdowy od czasu covida i wkurwił niemal wszystkich (z wyjątkiem rosji) sojuszników. Otóż gra sobie w golfa.
Gra w golfa jest dla Donalda ważną częścią życia. Ponad 25% dni obecnej prezydentury spędził na polu golfowym. Oczywiście w pełnej obstawie secret service, na koszt amerykańskiego płatnika.
@lurker_z_internetu Golf i tak ma już (słusznie) złą prasę choćby przez masy snobów i megalomanow w niego grające, orangutan tylko dobitnie potwierdza ten obraz.
On już za pierwszej kadencji wyprowadził kupę kasy z rządu do swoich klubów golfowych, gdzie musieli się też udawać politycy i rząd płacił za nich podobno 1000$ za dzień wizyty.
Przed prezydenturą wielokrotnie krytykował Obamę, że ten gra w golfa, zamiast pracować, a jak sam doszedł do władzy, to grał częściej od niego.
Każde oskarżenie ze strony prawicy to przyznanie się do winy.
Statystyka z 2020, więc obejmuje 8 lat Obamy i 4 Trumpa...
Obama played 98 rounds of golf through this point in his presidency, according to data provided to CNN by Mark Knoller, a veteran CBS News White House correspondent who is known for tracking presidential activities. By contrast, Knoller said, Trump has spent all or part of 248 days at a golf course.
"Dzień wyzwolenia" wg. Donalda Trumpa: Od dzisiaj moi drodzy Amerykanie będziecie płacić 54% więcej za wszystkie zakupy z Shein i Aliexpress i wiele, wiele innych nowych ceł, nawet od rzeczy, które nie widzieliście, że na nich polegacie. Dam wam taką wolność, że nie będzie was stać na import niczego zza granicy. Zamiast tego, krajowi producenci będą mogli podnieść ceny, bo już nie będą musieli konkurować z Azją i Europą.
No i przy okazji upierdolę też eksport, bo inne gospodarki nie pozostaną nam dłużne i nikt nie będzie chciał kupować naszych produktów za granicą.
Pozdrawiam posiadaczy udziałów w Amerykańskich indeksach giełdowych 📉.
Przecież to bezpośrednie nawiązanie do standardów kacapskich. To dobitnie pokazuje, jak bardzo imponuje mu kacapska wszechwładza Putlera i jego "standardy".