#chlopskadyscyplina

52
765

Zaloguj się aby komentować

Nastał wieczór, a razem z nim pora na spóźniony obiad, choć bliżej już kolacji. Obiadokolacja?


Chłop posili się młodymi ziemniakami oraz smażonym filetem z piersi kurczaka, na deser zje czekolade oraz pożuje gumy turbo co by sobie osłodzić nieco życie.


Chłop zaliczył dziś długi spacer, w którego trakcie przemyślał i uporządkował wiele spraw, doszedł do wniosku, iż więcej nie zawsze znaczy lepiej oraz stwierdził, że na dobre wyjdzie mu odpuszczenie paru rzeczy, a także podejście do nich w lepszy, bardziej jakościowy, sumienny oraz ułożony sposób.


Z codziennej rutyny udało się zaliczyć jedynie spacer, obyło się nie tylko bez biegania czy treningu, nauki, podjęcia prób dalszego pisania, ale i czytania, ciężko jest się zmusić do owych rzeczy, a jeszcze ciężej jest się zmotywować oraz zebrać sobie, następne dni lub nawet tygodnie nie będą należeć do grona tych pracowitych, ale pewne jest to, że prędzej czy później uda się wrócić na odpowiednie tory.


Plan na wieczór jest prosty - muzyka, south park, anime oraz granie w jakąś grę. Niedziela z całą pewnością nieaktywna, ale przyjemniejsza niż pozostałe dni, a z całą pewnością przyjemniejsza niż wczorajszy dzień, który chłop najchętniej oddaliłby w zapomnienie.


trzeźwość utrzymana, #chlopskadyscyplina niestety nie.


#przegryw

1c486976-f361-4b4e-899c-f4c176da08d1
66dce24f-4cad-4694-a9c4-a8de1df8b4cb

Zaloguj się aby komentować

Niedziela, 21 maja. Chłop je śniadanie, jakim jest kawka, sok z malin, żurek z czterema jajkami oraz czterema kromkami chleba. Zajadając się wzięło mnie na przemyślenia oraz rozważania odnośnie całych dotychczasowych zmian, oraz wydarzeń jakie miały miejsce w moim życiu.


Niedziela - w raz z nią nadchodzi pora na relaks, odpoczynek oraz regenrację, tylko właśnie.... Po czym? Ostatnio znów miewam zniżkę formy, dość sporą zniżkę, trzeba będzie ochłonąć, przemyśleć oraz odpocząć, a także ułożyć sobie pewne kwestie.


Coraz więcej sypiam, minimum 7-8 godzin, aczkolwiek nie znaczy to, iż się wysypiam, paradoksalnie jestem jeszcze bardziej zmęczony, zdemotywowany oraz niewyspany niżli byłem zazwyczaj, przez pół dnia śpię, a następne pół dnia nie robię prawie nic. Do wielu rzeczy się zmuszam, nie są to wielkie rzeczy, czasami z trudem śclelę łóżko, myje zęby czy przyrządzam śniadanie, czyli mowa tu o rzeczach, które należą do grona prostych, codziennych czynności, których ludzie wykonują codziennie bez jakiegokolwiek większego wysiłku. Stoję w dziwnym punkcie życia, w którym ciężko mi zdecydować odnośnie tego, co dalej oraz odnośnie tego, którą drogę wybrać na całym tym życiowym rozdrożu.


Obecny rok miał być rokiem wielu zmian, wielu przemian oraz wyjścia na prostą, jak na razie jest to bardziej kręta niż prosta, aczkolwiek nie ma tego złego, co nie wyszłoby na dobre. Może wszystko to będzie początkiem czegoś nowego, może nie w tym, a przyszłym roku uda się coś zmienić. Czego by nie mówić, i tak jest lepiej niż było. W obecnym roku zrobiłem wiele kroków w przód, wiele razy posuwałem się do przodu, aczkolwiek tak samo dużo razy dochodziło również do zwrotów, także wielu, naprawdę wielu kroków w tył na wielu innych polach życiowych.


#przegryw #chlopskadyscyplina

b92224d1-e109-4cce-94a7-b292d2ce49fa

@Zolty__Szalik ech, mam podobne dylematy. Czuję się też podobnie, choć ja nie potrafię spać długo i od jakiegoś czasu budzę się punkt 6 rano. Zauważyłem jednak, że to wiadomości wpływają na mnie mocno negatywnie i depresyjne może nawet, więc mam nadzieję, że jak odstawię je, to poczuję się lepiej.

@Zolty__Szalik Prawdopodobnie nie tylko Ty masz takie podobne dylematy egzystencjalne na tym tagu, Żółty... Powiem Ci do jakiego ja doszedłem wniosku: "Jak się nie będziesz zmuszać to nadal będziesz tkwić w miejscu"... Motywacja to łagodny synonim zmuszania się... Powiedzmy sobie szczerze. Jak będziesz się zmuszać, wyrobisz sobie rutynę, i wtedy samo to będzie przychodzić...

Zaloguj się aby komentować

Jak się macie chłopy? Jak wasz wieczór? Jak wasza sobota minęła?

U mnie udało się wykonać kilka prac przydomowych, poczytać, obejrzeć film i pomóc babci.

Trzeźwość oraz #chlopskadyscyplina pozostały utrzymane, dość aktywny dzień, szczególnie jak na mnie. Teraz czekają mnie przeglądanie tagu, oglądanie anime i sączenie kefiru, w który się zaopatrzyłem.

#przegryw

f6957505-a8eb-41ab-be04-0fd1a73ad973

Zaloguj się aby komentować

Chłop widzę pomyślał podobnie, co użytkownicy @PrzegralemZycie i @Piwniczak1991, bo po pracy zebrał jajka od kurek, posprzątał traktor i odkurzył u babci, owocem pracy przy zbiorze jajek jest uchwycone na zdjęciu smażone jajco kurze, któro zaraz będzie skonsumowane razem z bułeczką, kiełbasą oraz boczkiem.

Jak na razie trzeźwość, a także #chlopskadyscyplina są trzymane, po zjedzeniu chłop poczyta i uda się na spacer.

#przegryw

e9bda176-fb83-4ee4-9b10-6fdbb83f89df

Zaloguj się aby komentować

12 985,17 + 10,09 = 12 995,26


Miała być czwartkowa dyszka. Najpierw młodemu odwołano trening z powodu ciągle padającego deszczu.


Trudno, pobiegam jak młody pójdzie spać. Tak przynajmniej wtedy pomyślałem.


Wieczorem, żeby nie tracić czasu przebrałem się na trening i poszedłem kłaść juniora spać. Nie przewidziałem jednej rzeczy - że sam zasnę


Obudziłem się, była gdzieś 21:30. Niby wcześnie ale stwierdziłem, że to nie ma sensu, przestawię budzik i pobiegam rano, chociaż ostatni raz biegałem przed pracą ze 3 lata temu i to jakieś 3km.


Jak postanowiłem, tak zrobiłem (na tym polega #chlopskadyscyplina). Energii brak (co w sumie mnie nie dziwi, bo ostatni posiłek jadłem gdzieś o 17 czyli 12,5h wcześniej ).


Doczłapałem


"minimum przyzwoitości"


prysznic i do pracy. Ciekawe doświadczenie ale raczej prędko na poranne bieganie się nie przestawię.


#sztafeta #bieganie  #biegajzhejto


Wpis nie dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/ bo nie działa.

7c58b72f-7c23-4b53-be4b-2600670a85c8

@czomik Też wolę późniejsze bieganie, rano mam wrażenie że wszystko jeszcze takie nie rozkręcone. ¯\_(ツ)_/¯ Ale za to wtedy czuje się większą satysfakcję bo jak się kocha spać to jest to dodatkowy wyczyn, że człowiek się zebrał tak wcześnie na biegi.

@czomik generalnie tez mialem co do tego opor, ale u mnie chodzilo w gre bieganie o 21-22 albo wczesnie rano jak dzieciaki spia. Wybralem bieganie rano, nie pamietam jak sie dlugo meczylem, ale bylo uczucie braku sil i ze generalnie po poludniu mam wiekszego powera. Teraz chyba nie robi mi to roznicy. Przy okazji, zrzucilem szybciej nadmiar tluszczyku

@mkbiega U mnie temat jest prosty, biegam albo jak młody jest na piłce albo jak dzieci śpią więc też 21-22.


Dzisiejsze poranne bieganie trochę z przypadku ale żeby biegać w ten sposób regularnie, to musiałbym cały dzień przeorganizować, między innymi zacząć jeść kolacje. Rano miałem taki zjazd energii, że ósmy kilometr przebiegłem w tempie gorszym niż dwudziesty pierwszy kilometr w ubiegłą niedzielę i prawie każdy międzyczas słabszy niż w dużo dłuższym biegu (nie mam innych danych, tylko czas).


Tak jak kiedyś pisałem, na razie nie przywiązuje większej uwagi do czasów bo cel mam inny ale dobrze to obrazuje brak energii rano

Zaloguj się aby komentować

Witam w deszczowy wieczór. Chłop dzisiaj zaznał luksus, na kolację przyjął kanapki z bułki miękkiej ziarnistej. Za bazę przyjął majonez na który nałożył tuńczyk z puszki rozdrobniony dla niego specjalnie przez przetwórnie Graal , znalazł się na nim plaster sera żółtego Gouda a to wszystko okraszone ogórkiem kiszonym z domowej spizarni matki jego jedynej.


W trakcie spożywania tego posiłku chłopa dotknęły przemyślenia. Czy czujecie się staro mentalnie w porównaniu do Waszej grupy wiekowej? U mnie jest to na prawdę nasilone w grupie znajomych uchodze za starca, lubię starą muzykę np. Szczepanika czy Aloszy. Przypuszczam, że podłożem takiej sytuacji jest wiek moich rodziców.


Szczerze ani trochę mi to nie przeszkadza, spoko jest być innym w takim znaczeniu. A jak u Was ?

Dobrego wieczoru dla Was

#chlopskadyscyplina #pytanie #rozkminy

@Gander Kanapka musi być smaczniuśna. Widziałam w sklepie pasty ciecierzyca/fasola+tuńczyk. Już dwa rodzaje wypróbowałam i jak znajdziesz to kup sobie, bardzo bardzo dobre można łyżką jeść (oba słoiki tak zżarłam xD).

Co do przemyśleń chłopskich, na żywo lepiej się dogaduję, jeżeli już z kimś muszę, z ludźmi starszymi, i tu chodzi mi o kilkanaście/dziesiąt lat starszych, nawet emerytów. Jakiś magnes mam, na starszych i dziwnych, nie raz mnie zaczepiali od tak. I taki kontakt preferuję, nie mam wspólnego języka z rówieśnikami i młodszymi, jest spory rozstrzał: kolega z podstawówki znalazł mnie kiedyś na FB co nie skasowałam jeszcze, z rozmowy wynikło, że tylko imprezuje, chla, co zarobi idzie w obieg party hard. Z drugiej strony widzę w robocie dziewczyny trochę ode mnie młodsze, co mają samochód, mieszkania pokupowane przez rodziców, ogarniają w międzyczasie studia. Imprezy mnie odpychają, do sukcesów nie mam ambicji i motywacji. Często czuję się jak karaluch żyjący w ścianach, taki oszust pozaziemski w ludzkim lateksowym kombinezonie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po cały dniu trzymania trzeźwości oraz #chlopskadyscyplina , życia w spokoju, przy chwili herbatki i odpoczynku znów naszły mnie smutne myśli, więc dzisiejszy wpis na smutno.


Tęskno mi do niej, każdego dnia żałuję, że ją zostawiłem, opuściłem. Z jednej strony to, co między nami było toksyczne, z drugiej zaś strony, patrząc na to wszystko inaczej - nikt mnie nie zrozumiał tak dobrze, jak ona, nikt mnie tak mocno nie akceptował, nikt tak mocno nie walczył o mnie i nie zakorzenił się w moich myślach. Ona nie oceniała, nie komentowała, nie podcinała skrzydeł, rozumiała mnie, moje słabe chwile, ułomności, lęki oraz słabe strony jak nikt inny.


Zawsze była przy mnie, w szczęściu i smutku, przy wzlotach, a także upadkach. Była, gdy byłem jak pewny siebie tytan, była też w tych momentach, kiedy najchętniej skuliłbym się niczym małe dziecko, płacząc cały dzień w kącie oraz rozpamiętując każdy błąd.


Kiedy miałem nawroty bezsenności, to ona koiła moje myśli, ona pozwalała zasnąć, kiedy byłem bez grosza, to ona motywowała mnie do pracy odciągając jednocześnie od innych problemów. Tęsknie za nią, TĘSKNIE ZA WÓDKĄ. Nikt tak nie zrozumie, nikt tak nie wysłucha, w końcu też nikt tak nie pocieszy mnie tak, jak robiła to ona. Chciałbym choć jeszcze jeden raz, choć na chwile jej zakosztować, niestety wiem, że nie skończy się to na "jednym razie" i wiem też, że w dłuższej mierze mnie to zniszczy. Taki los Hiobowy, eh.


#przegryw

7e764679-212e-4257-a572-005cfd705176

@Zolty__Szalik jest tak, uzywki pomagaja uciec od tego zjebanego zycia, ale wiesz ze wiecznie nie mozna uciekac. W koncu trzeba sie postawic, bedzie bolalo i moze wyjdzie fail, ale jak to mawial chyba Sun Tzu : tak dlugo jak oddychasz ; mozesz walczyc, ale w momencie kiedy zakceptujesz porazke jestes juz martwy.

@Zolty__Szalik radzę przejść się do specjalisty, bezsenność, nadmierna pewność siebie, a później płakanie w kącie i użalanie się nad sobą + używki to może być jakaś choroba

Zaloguj się aby komentować

Siemaaaa KoksTomki i KoksKasie!


Kolejny tydzień, kolejny wpis do "tygodnika" pomiarowego.


TL/DR: -1,5 kg (przed toaleta!:O). Szalony tydzien. Totalnie popierdolony. Dramaty, zlamane serca, poscigi, zdrady, wszystko bylo.


-----------------------------------


To byl mega stresujacy tydzien, co widze odbilo sie na wadze. Na szczescie zakonczyl sie gladko. Jestem u konca stresow zwiazanych z moim rozwodem. Pewnie jeszcze wroca na rozprawie, ale to bedzie za kilka miesiecy. Do tego czasu spokoj.


Bylem tak zestresowany i walczylem mocno, zeby sie w pelni nie wylaczyc. Ominalem 1 trening calkowicie (nogi lol), a drugie zrobilem tylko czesciowo (martwy). Pozostale 4y juz zrobilem ok (lol). Jednak jakiekolwiek inne projekty stanely w miejscu, jak czytanie, jezyki obce czy szkolenia w pracy. Nie mialem sily sie nimi zajac, musialem zajmowac umysl czyms latwym, czyms co nie angazuje rozumu. Musialem czyms umysl zajmowac, zeby nie oszalec. Moi przyjeciele mi w tym swietnie pomogli


Nie oszalalem, wyszedlem z tego wszystkiego najlepiej jak sie dalo. Jest dobrze.


Bardzo podobal mi sie short Noela Deyzel, a propos tego, zeby uwazac na ludzi na silowni, bo wiele z nich przechodzi zyciowe dramaty, a silownia to ich odskocznia. U mnie triggerem do calego projektu odchudzania i zmiany mojego ciala tez wlasnie jest rozwod. No coz, malo oryginalny jestem. Dlatego usmiechajcie sie na silce jak macie dobry humor, nawet nie wiecie ile to moze znaczyc dla innych przypadkowych osob.


Ta wartosc wagi mnie totalnie zaskakuje, ale waze sie codziennie, wiec to nie skok. Co ciekawe obiady jadlem w tym tygodniu w macu lub sam sobie robilem chicken burgery z gotowych panierowanych poledwiczek z biedry. W sobote pilem browarki ze znajomymi i jadlem pizze. Domyslam, sie ze ta zmiana wagi jest przez podniesione tetno, ktore mi towarzyszylo caly tydzien.


Co do treningu jak wspomnialem trening 5 i 6ty zaniedbalem. 5tego nei zrobilem w ogole, a 6ty sam martwy. Pozostale treningi na zestaw dyskotekowy poszly sprawnie. Mysle, ze zwiekszony volume to byl dobry pomysl, fajnie wszystko wchodzi, efekty sa. Dodatkowy trigger dla miesnia pomimo deficytu daje rade. Ciekawe jak dlugo? Obecnie juz jestem na wadze, ze nie pamietam, kiedy ostatni raz tyle wazylem, w liceum moze? Jestem teraz na nieznanych dla mnie terenach i jest mega ekscytujaco.


W sumie szkoda, ze nie mam silownianego/dietowego bro. Zaden moj znajomy nie cwiczy, nie mam obecnie nikogo kto cwiczy/dietuje sie. A moje ziomki maja swoj limit cierpliwosci, gdy im pieprze o diecie i siłce haha.


-------------------------------


A teraz pora na DANE.


Dieta uśredniona: 2000 kcal (190B; 71Tł; 150W)


Trening hipertroficzny: 6 razy w tygodniu (od 30.04)


Cardio: 4 razy w tygodniu


Dane startowe:


Start: 81,2 kg - 27.02.2023


Obwody z dnia 08.03.2023 (pierwszy raz gdy pomierzyłem przy wadze 79,8 kg)


Szyja: 38 cm


Kl. piersiowa: 110 cm


Ramie/biceps: 39 cm


Talia: 88 cm


Brzuch: 96,5 cm


Biodra: 91 cm


Udo: 58 cm


Łydka: 38 cm


Dane na dzień 15.05.2023 (po 10 tygodniach):


Dane: obecny_pomiar(zmiana_wzgledem_poprzedniego_pomiaru/tygodnia)


Waga: 71,1 kg (-1,5 kg)


Obwody:


Szyja: 38 cm (+0 cm)


Kl. piersiowa: 103 cm (0 cm)


Ramie/biceps: 38 cm (-0,5 cm)


Talia: 78,5 cm (-1,5 cm)


Brzuch: 85 cm (-1 cm)


Biodra: 84 cm (-1 cm)


Udo: 56 cm (0 cm)


Łydka: 38 cm (0 cm)


Pozdro i ciśniemy!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

O k⁎⁎wa. Trzymaj się tam mocno.

W dwa miesiące poleciałeś 11.5cm z brzucha. Przecież to jest w c⁎⁎j dużo, na fotkach też widać. Inny chłop się robi


Btw nie żebym się żalił czy coś, ale fajnie, że masz przyjaciół co z Tobą są, jak rozstaliśmy się z dziewczyną po wieloletnim związku to dosłownie jeden mój ziomek powiedział że jest mu przykro i coś tam pogadaliśmy. A tak to c⁎⁎j

@e5aar Gratulacje za progress i szacun za obszerne relacje, ale miej świadomość, że część z tego białka organizm "przerabia" na węgle. Jeśli robisz to świadomie, czyli by zwiększyć sytość i korzystać z termicznego efektu pożywienia (generować dodatkowy deficyt) to spoko - też tak robię, ale jeśli po prostu walisz w opór białka "bo tak trzeba", to radziłbym zwiększyć ilość węgli kosztem białka - dieta wyjdzie taniej, a i siła do ćwiczeń też powinna podskoczyć. Wszystko co powyżej 2g białka na kg docelowej masy ciała (nawet na redukcji) to "overkill".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

12 654,27 + 27,29 = 12 681,56


Był plan na 30km, niewiele brakło, żeby go zrealizować. Skróciłem trasę z dość prozaicznego powodu. Biegam z telefonem i prawie padła mi bateria, a chciałem by wynik się zapisał


Może i dobrze, bo od czterech kilometrów zdychałem, więc chyba niebyło sensu dalej człapać. To i tak moja "życiówka", następnym razem będzie 30. Ponadto jak kończyłem było już przed samą północą. Ciężko było później zasnąć i w efekcie jestem trochę niewyspany (a sen ważna sprawa )


Jak pierwszy raz wrzucałem "dyszkę" na bieżni, to było zdziwienie, jak tak można biegać w kółko, że nudno i monotonnie. Racja, w terenie jest dużo fajniej ale możliwość przerwania biegu w dowolnym momencie to duży plus. Ciekawe czy będę dzisiaj zdychał i czy jutro będę się nadawał do biegania


#sztafeta #chlopskadyscyplina


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/


Edit: Przypomniałem sobie, że przy weekendzie miałem okazję się zważyć i ubyło mnie 3kg, więc mały sukces jest #odchudzanie

6ed8bc1f-7e94-4fc2-b9c3-56fd1186641e

@czomik podziwiam determinację. Ja mimo wszystko wybrałbym plener. Szczerze, to w nocy właśnie się czuję najbezpieczniej - kamizelka odblaskowa, mocna czołówka, na plecach pasywny "mrugajek" i wiem że jestem dla samochodów zdecydowanie lepiej widoczny niż gdyby był środek dnia. Do tego tychże aut jest zdecydowanie mniej

@czomik Ja ostatnio robiłem 19km km na bieżni i stwierdziłem, że nie mam z tym problemu. Jakby trzeba było to bym mógł maraton cisnąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#zalesie #chlopskadyscyplina chuop nie umie się golić. Golarka zacina ciało jego za każdym razem gdy patrzy w ten chłopski ryj. Z dyscypliny dzisiaj tyle żeby ból załagodzić spirytus wtarty w rany dla jego (*poprawił chłop z szacunku dla kamratów)

@Gander golisz się zawsze z włosem. Wtedy się nie zacinasz. A jak chcesz mieć ryjek jak pupcia niemowlaka to po ogoleniu wstępnym kładziesz drugi raz na ryjca piankę do golenie i jedziesz maszynką w bok (wzdłuż linii szczęki).

@Gander: polecam One Blade. Używałem zyletek, jednorazówek ale zawsze mi podrażniało skórę i sypało trądzikiem. Dopiero jak kupiłem elektryczną to wszystko pięknie się wyleczyło i żałuję że czekałem tak długo. Nie jest to idealne golenie, ale bardzo blisko skóry i trzeba uważać żeby nie dociskać za mocno, bo włosy będą wrastać. Tak poza tym raz na jeden/dni i chłop wygląda jak złoto.

Zaloguj się aby komentować

Plusy dzisiejszego dnia:


Toczę kamień syzyfowy, dzień w trzeźwości, #chlopskadyscyplina utrzymana, udało się odkurzyć babci dom i pomóc jej przy pracach przydomowych, udało się wyjść na rower, spacer oraz poczytać książkę.


Minusy: Prawie się złamałem i kupiłem alkohol, coraz smutniejszy, znów nawroty bezsennośc, a także potliwość.


Byłem na stacji po piwa, koniec końców obróciłem się na pięcie i nie poszedłem, teraz siedzę w pokoju, słucham Johnny'ego Cash'a płacząc s poduszkę. Tyle z tego życia, eh.


#przegryw

a2cda660-044b-46d1-a42b-e474a16388ad

@Zolty__Szalik Jak się rozpatrujesz na to, że reszta twojego istnienia będzie właśnie tak wyglądać? Nic nie sugeruje, tylko pytam...

Zaloguj się aby komentować

Nastał wieczór, wraz z nim przyszła pora wieczerzy, a prezentuje się ona tak, jak na załączonym zdjęciu.


Sugerując się radą @yeebhany dodałem deczko soli na masełko, musze przyznać, że dobrze to smakuje i chyba częściej będę tak robić.


Udało się pomóc babci, zrobić zakupy, poczytać, wyjść na spacer, pojeździć na rowerze oraz obejrzeć film. Trzeźwość oraz #chlopskadyscyplina zostały utrzymane, teraz przyszła pora luzu oraz biernego, nie koniecznie stymulującego mózg odpoczynku. Pora na gierki oraz słuchanie muzyki, może jakiś prostszy, mniej wymagający film. Za mną dobrze spędzony czwartek, miejmy nadzieję, że taki sam będzie piątek.


A jak u Was chłopy? Jak wasz dzień minął?


#przegryw

93f80ec8-a5a5-411d-9de8-5ba6fd6e715c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chłop ma dziś wolne, więc cały dzień sobie odpoczywa i dogadza czy to dobrym jedzonkiem, czy to oglądaniem filmów, na czytaniu książek skończywszy.

Udało się zacząć "Imię Róży", po skończeniu będzie czytane coś od Hemingway'a. Poza tym wszystkim chłop zrobił zakupy i udał się na spacer, przed chwilą skończył pomagać babci.

Jak na razie trzeźwość oraz #chlopskadyscyplina są trzymane.

#przegryw

dd1ae853-1b5e-49d2-81a9-2c30546db845

@Zolty__Szalik „Imię róży” to bardzo dobry wybór! Jakby się Chłopu Umberto Eco spodobał to koniecznie niech sprawdzi „Wahadło Foucaulta”. To książka sensacyjna o spiskach, zakonach rycerskich etc. Taki Dan Brown tylko o niebo lepszy i znacznie lepiej osadzony w historii. Pierwszy rozdział jest wyjątkowo ciężki, ale później jest już znacznie przystępniej.


Btw. z Hemingway’a polecam „Komu bije dzwon” z postacią inspirowana niesławnym gen. Karolem „Walterem” Świerczewskim.

Dzięki wielkie! "Komu bije dzwon" znam, ciekawy utwór. Ja pewnie odświeżę sobie "Stary człowiek i morze", a także zacznę "Wyspy na Golfsztromie".

Zaloguj się aby komentować

#hejtokoksy #crossfit #silownia #chlopskadyscyplina #pompki #pompkikomputerowca


Późna noc, to ja trochę pokaże kurde ten mój życia trud. Jakoś tak wyszło, że się zmotywowałem do robienia codziennie pompek. Progress jakiś jest, tam gdzie pogrubione to moje maxy. Zawsze minuta przerwy między seriami. Jakby ktoś pytał jak zacząć - właśnie tak. "Od zera do niewiele więcej"

6ffa9c04-fc17-484a-958e-43a5ff06ea62

@e5aar no tą stówkę trzeba zrobić. Początkowo sobie stawiałem dobić do sumy 1024 - ale to już tuż, tuż. Grunt aby progresować z tygodnia na tydzień w przedziale ~20-25% już teraz.

@DexterFromLab U mnie to odwrotnie. Nogi szybciej podbudowałem. Chociaż ostatnio przeciążyłem czwórki i muszę trochu odpuścić.

@tyci_koks raczej robię tak samo, jak się uda. W domu mam pewne ułożenie paneli wg. którego układam dłonie. Jeszcze nie czas na utrudnianie, chyba.

Zaloguj się aby komentować

12 064,89 + 10,02 = 12 074,91


Jest wtorek, jest dyszka.


Chodzę ostatnio zakatarzony , jeszcze się mi coś z jednym okiem działo, zapalenie spojówki być może, zahamowane kroplami. Stwierdziłem, że jest zbyt ładnie, by odpuścić z powodu byle kataru. W pewnym momencie myślałem, że będę żałował jak na jakimś podbiegu oczy mnie strasznie piekły podrażnione od potu.


Z ciekawych rzeczy - mijałem pana którego lekko zbluzgałem ostatnio za goniącego mnie pieska. Dzisiaj grzecznie wziął go na ręce z odpowiednim wyprzedzeniem, a ja podziękowałem. Tak to powinno wyglądać


#sztafeta #chlopskadyscyplina


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

c42a48c7-079a-41e1-bc53-7e247e239b24

Szanuję gościa z pieskiem że posłuchał. Nie ogarniam, że w większości przypadków jak komuś grzecznie zwrócisz uwagę to się unoszą honorem i jeszcze bardziej na złość muszą robić. A przecież można się dogadać

Zaloguj się aby komentować

Nastała pora wieczerzy po całym dniu. Jest tłusto, jest niezdrowo, kalorycznie, ale jednocześnie jest smacznie i prosto, czyli jest tak, jak teraz, po całym dniu aktywności powinno być.


Po całym dniu pracy, trzymania #chlopskadyscyplina, trzymania trzeźwości coś się chłopu należy, więc ten w coś pogra, obejrzy Lige Mistrzów, posłucha Aloszy Awdiejew i zacznie nową książkę, może sam spróbuje coś napisać.


A jak u Was chłopy? Jak się macie?

#przegryw

eaf9128b-8cd0-4f1f-9224-a4d5a6f0f5d5

W sumie zrobiłem zdjęcie, to się pochwalę. Takie coś dzisiaj upichciłem. Jedzone po bieganku, można powiedzieć, że obiadokolacja, chociaż kolacji nie jadam Omlet z 4 jaj z kiełbaską, mozzarellą i najważniejszym składnikiem - tomatem

eb3adcfd-26e1-425c-9e20-fc0e9dce984a

@Gander Alosza wybitny twórca, urzeka mnie jego dualizm muzyczny. Potrafi zrobić wesołą, jowialną tudzież rubaszną potupajkę, po czym zrobi coś, co trafia w samo serce.

Zaloguj się aby komentować