#bookmeter

171
4657

1391 + 1 = 1392


Tytuł: Ballada ptaków i węży

Autor: Suzanne Collins

Format: książka papierowa


Jeśli opisałem najnowszą książkę z serii, a przeczytałem ją tylko dlatego, że spodobała mi się ta poprzednia, to aż głupio nie napisać nic o tej „lepszej”


(Plus dostałem komplement, więc będę jak ten piesek z mema — zdjęcie w komentarzu, pozdr. @Hoszin )


Zacznę podobnie jak przy recenzji „Wschodu słońca..." Jeśli czytaliście trylogię Igrzysk Śmierci i wam się podobała, to ta książka też wam się spodoba. Jedyne, co może lekko irytować, to masa śpiewanek, ale główna bohaterka to pieśniarka (na dodatek taka trochę „cygańska”), więc to było nieuniknione.


Generalnie, jako fan serii, gdy dowiedziałem się, że Suzanne Collins pisze kolejną książkę - i to osadzoną kilkadziesiąt lat wcześniej, gdzie bohaterem ma być prezydent Snow - to miałem takie: „Lojezu, a po co to komu, a komu to potrzebne?”. Ale muszę przyznać, że się fajnie zaskoczyłem.


Historia poprowadzona sprawnie, fabuła się kleiła, no i przede wszystkim miało to sens, czemu Snow był takim złolem kilkadziesiąt lat później, gdy Katniss wygrywała Igrzyska. No i postać Lucy Gray - bardzo fajna. Nie sądzę, żeby to był spoiler, więc napiszę: po tej książce okazuje się, że to Lucy jest oryginalnym „Kosogłosem”. Co jest bardziej puszczeniem oka do fanów niż czymś, co realnie wpływa na „lore” tej serii.


Ogółem - fajna książka, bardzo przyjemnie się ją czyta.


#bookmeter

e18f87e0-bdb3-4780-9099-3a047b8ed7e6

@onlystat Muszę sobie odświeżyć trylogię, wtedy zabiorę się za balladę i wschód słońca. Jak czytałam w liceum to mi bardzo podeszła ta seria, oby i teraz odbiór był podobny

@Trypsyna tez mialem taki zamiar, ale w sumie przeczytanie tego "chronologicznie" ma swoj urok :)

Ja dorwalem serie na studiach i na fali tych wszystkich "zmierzchow" nie chcialem tego czytac, ale jak brat mi powiedzial, ze to jest bardzo podobne do japonskiego filmu "Battle Royale" to polknalem trylogie w mniej niz tydzien

Zaloguj się aby komentować

1390 + 1 = 1391


Tytuł: Wschód słońca w dniu dożynek

Autor: Suzanne Collins

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Ocena: 7/10


Pierwszy mój wpis na Bookmeterze, także wyluzujcie. Może nie będzie interesująco, za to będzie nudno (i może za długo).


Nowa książka z serii „Igrzysk Śmierci” to bardzo dobra książka, ale tylko pod warunkiem, że czytaliśmy i podobały się nam poprzednie części z serii.

Co do oryginalnej trylogii - to się nie umywa, ale w sumie mieliśmy tutaj dostać historię Haymitcha, no i ją dostaliśmy.

Należy też pamiętać, że autorka została nieco „zmuszona”, żeby kontynuować - przez to, jakim sukcesem okazała się książka o 10. Głodowych Igrzyskach i historia młodego prezydenta Snowa, który po przeczytaniu „Wschodu słońca…” znowu może być postrzegany jako bezwzględny, choć bardzo przebiegły tyran (a poprzednia książka pokazała nam miłego, młodego mężczyznę z sercem po dobrej stronie).


Książka dokładnie opisuje, jak Haymitchowi udało się przeżyć swoje Igrzyska oraz dlaczego w oryginalnej trylogii jest taką cyniczną, zapijaczoną mordą

Ogólnie - dla fanów serii, polecam. Bunkrów nie ma, ale czyta się przyjemnie, jak wszystko ze świata Panem.


#bookmeter

4839d2a2-b1db-4cb1-a889-f4e58b0d1a9a

Zaloguj się aby komentować

1389 + 1 = 1390


Tytuł: Z mgły zrodzony

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: audiobook

Ocena: 4/10


Po chaotycznym i trudnym Neuromancerze potrzebowałem łatwiejszej i bardziej przejrzystej lektury i tym sposobem trafiłem na popularnego na hejto autora Brandona Sandersona. Autor pisze ładnie, w lekkim tonie obyczajowo-przygodowym, trochę baśniowym, który kontrastuje z opisywanym nieprzyjaznym światem. Nie śpieszy się, spokojnie buduje narrację, powoli za rękę wprowadzając czytelnika w wykreowane przez siebie uniwersum. Początkowo wręcz trochę przynudza wyjaśniając każdy detal i pozostawiając niewiele pola do samodzielnych przemyśleń, a akcja zawiązuje się dopiero po dobrych 6 czy 8 godzinach i wówczas robi się na tyle interesująco by jednak kontynuować.


Na szczególną uwagę zasługuje ciekawie zbudowany świat. Wydarzenia mają miejsce w Ostatnim Imperium rządzonym przez potężnego i tajemniczego imperatora (Palpatine, to ty?) w sposób tyraniczny i opresyjny. Nieliczni arystokraci bez skrupułów wykorzystują ska – najniższą i najliczniejszą warstwę społeczną, znajdującą się w pozycji bliższej niewolnikom niż chłopom pańszczyźnianym. Porządku w Imperium pilnuje i brutalnie egzekwuje Stalowy Zakon - instytucja łącząca funkcję najwyższego urzędu, inkwizycji oraz kultu religijnego, czczącego imperatora jako boga i moralny absolut.


Drugim ciekawym elementem jest system magii - alomancja oraz spokrewniona z nią feruchemia wykorzystujące metale i ich stopy przypominają mechanikę z jakiejś gry komputerowej pokroju Thief, Styx czy Dishonored. Koncepcja jest o tyle fajna, że magiczne zdolności wykorzystywane są nie tylko w potyczkach, ale przede wszystkim jako narzędzie manipulacji i infiltracji.


Problem tej powieści polega na tym, że w tak oryginalnie namalowanym świecie osadzono niezbyt porywający wątek fabularny rozwijający się wokół oklepanego schematu “od zera do bohatera”. Tak jakby energię autora pochłonęła konstrukcja uniwersum i mechaniki magii, a potem sklecił naprędce byle jaką treść, rozciągając ją o zbędne sceny i niczego nie wnoszące opisy np. podróży pomiędzy miastami, czy do jaskiń. Również wiele postaci sprawia wrażenie jednowymiarowych (na plus wyróżniali się Kelsier i Sazed), a relacje pomiędzy nimi archetypiczne i powierzchowne. Przecież Vin i Elend są jak biedny kopciuszek i wrażliwy książe z bajki Disneya XD


W końcowym rozrachunku wyszło średnio - coś pomiędzy literaturą młodzieżową, scenariuszem kampanii DnD, a kieszonkowym romansem dla pensjonariuszek sanatorium.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

bc8695ba-378f-4c96-9019-b5c5f1408a44

Zaloguj się aby komentować

1388 + 1 = 1389


Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic

Autor: J. K. Rowling

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: książka papierowa

Liczba stron: 360

Ocena: 8/10


Dopiero druga część z serii, a akcja już rozkręciła się na full. Tak, przeczytałam Komnatę w jeden dzień. Nie, nie jest mi źle z tego powodu

Pozycja zdcydowanie lepsza niż poprzednia, dzieje się o wiele więcej, a oddech Sami-Wiecie-Kogo czuć na karku.


#bookmeter

b8dec6c4-d6ef-486f-a9e9-efc010e17b78

@Shivaa dostałem za gówniarza dwie części, kamień filozoficzny i komnatę tajemnic. Nie wiedziałem jaka jest chronologia, internetu nie było, więc zacząłem od tej drugiej. Spodobało mi się, ale przy tym pierwsza wydawała się wtedy "słabsza" xD

@globalbus za pierwszym razem też zaczynałam od drugiej bo została mi pożyczona, jedynkę chyba gdzieś w środku dopiero przeczytałam 😛

Zaloguj się aby komentować

1387 + 1 = 1388


Tytuł: Słowa światłości

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: audiobook

ISBN: 9788366409507

Liczba stron: 1200

Ocena: 6/10 (niezła)


Słowa światłości rozpoczynają się dokładnie w tym miejscu, w którym zakończyła się Droga królów – Kaladin i mostowi zostają wyzwoleni przez Dalinara i wstępują w szeregi jego zdziesiątkowanej armii, Dalinar dochodzi do wniosku, że aby wygrać wojnę z Parshendimi musi przestać cackać się z innymi arcyksiążętami, a Shallan i Jasnah wybierają się w podróż na Strzaskane Równiny, gdzie planują wykorzystać swoje moce i wiedzę aby powstrzymać nadchodzącą apokalipsę.


Naprawdę chciałabym zostać fanką tej serii i z czystym sumieniem dać Słowom światłości bardzo wysoką ocenę, tak jak większość czytelników. Niestety, ten tom uświadomił mi, że seria ABŚ nie jest dla mnie.


Chociaż przeprosiłam się z audiobookiem, i tak wymęczyło mnie wodolejstwo Sandersona. Niby w tym tomie dzieje się więcej, niż w Drodze królów, ale tylko w teorii, bo w praktyce trzy pierwsze części książki stanowi 80% wypełniaczy i 20% akcji właściwej. Jeszcze żeby owe wypełniacze wnosiły coś do kreacji świata, tak jak w Drodze królów, byłabym je przełknęła, lecz w tym tomie nowej wiedzy o świecie dostarczają jedynie preludia z POV Eshonai i Zwinki. I żeby było jasne, nie oczekuję, żeby książki, po które sięgam, były literackimi odpowiednikami filmów Michaela Baya. Jednak jak czytam kobyłę liczącą sobie ok. 1k stron, chciałabym, żeby fabuła biegła do przodu w mniej więcej stałym tempie, a nie jedynie w końcówkach kolejnych części i finale.


Drugim rozczarowaniem, zwłaszcza w porównaniu z pierwszym tomem, były postaci. W Słowach światłości pierwsze skrzypce gra Shallan. Chociaż lepiej poznajemy jej przeszłość i osobowość, nie mogę powiedzieć, bym ją polubiła. Dlaczego? Ponieważ jej progres osobisty następuje w formie skrótów i czasem topornych rozwiązań deus ex machina. Kaladin w czasie swojej podróży bohatera musiał wykazać się sprytem, odwagą czy ogromną wolą życia, Shallan wystarczy być. Dla mnie dobitnym przykładem, jak wygląda skrótowa ścieżka bohatera rudowłosej uczonej, jest pewien rozdział z początku książki, jak po katastrofie statku dziewczyna zostaje wyrzucona na brzeg w nieznanym sobie miejscu – gdy jest już na skraju śmierci z głodu i wychłodzenia (czytaj: nie jadła od 12 godzin i trochę zmarzła) OCZYWIŚCIE natrafia na karawanę kupiecką i OCZYWIŚCIE udaje się jej przekonać właściciela karawany, by całkowicie zmienił swoje plany i zabrał ją na Równiny.


Kaladin i Dalinar przez większą część powieści tkwią na drugim planie, a ich wątki kręcą się wokół jednych i tych samych dylematów, co jest imo kolejnym przykładem wodolejstwa Sandersona – w końcu przez ile rozdziałów można czytać, jak Kaladin zastanawia się, czy ma uważać rodzinę Dalinara za ludzi z rigczem czy typowych oportunistycznych i zakłamanych arystokratów? A, skoro już jesteśmy przy Dalinarze – BrandoSando powinien sobie odpuścić w swojej twórczości tematy intryg politycznych u szczytów władzy, a przynajmniej wtedy, gdy pisze poważne fantasy przeznaczone dla dorosłych, a nie scenariusz animacji Disneya.


Ten „brak jaj” autora uwidacznia się nie tylko w infantylnej intrydze politycznej, ale też w momentach, gdy protagonistom grozi teoretycznie śmiertelne niebezpieczeństwo. Chociaż w tle Alethi i Parshendi dalej giną tysiącami, to, jakby zgodnie z przypisywaną Stalinowi sentencją „śmierć jednostki to tragedia, śmierć milionów to statystyka”, głównym bohaterom nie dzieje się i stać się nie może żadna większa krzywda. I jak tu poczuć emocje, skoro z góry czuć, że postaci i tak wyjdą z zagrożenia obronną ręką? W tej niechęci do robienia krzywdy protagonistom pisarz posunął się tak daleko, że w momencie, gdy pewna postać była uważana za martwą i tak dostawaliśmy co jakiś czas wstawki z POV innych bohaterów w stylu „no bez jaj, postać X na pewno przeżyła”.


Nie jest to zła książka, ale nużąca i niezbyt satysfakcjonująca. Nadal kawał solidnego świata, ale Sanderson coraz bardziej przegaduje samego siebie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

796b7268-a0b7-4591-9fe6-db64d2a3f18c

Ja się poddałem mniej więcej w 1/3 tej części i resztę odpuściłem. Zgadzam się z większością recenzji. Niezbyt warto.

Zaloguj się aby komentować

1386 + 1 = 1387


Tytuł: Galaktyka w płomieniach

Autor: Ben Counter

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10


Po bitwie na Davinie Mistrz Wojny uleczył rany i wyrusza na dalszą krucjatę. Na Isstvan III rozegrają się losy dalszej krucjaty. Jaki los czeka ludzkość? CZy chaos zdominuje ludzi albo Imperator nas ocali?

Jak lubicie klimat Warhammera 40k to polecam.


#bookmeter

@Hoszin kurde to już lepiej napisz czy dobre czy ch⁎⁎⁎we i przynajmniej trzy słowa dlaczego, niż jakieś Isstvany III, które nikomu nic nie mówią. xD

Zaloguj się aby komentować

1385 + 1 = 1386


Tytuł: Fałszywi Bogowie

Autor: Graham McNeill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: audiobook

ISBN: 9788375746235

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10


Bez spojlerów ciężko coś napisać, śledzimy dalsze losy dzielnych Astartes i Mistrza Wojny. Czy lojalność będzie nagrodzona, a może mroczne siły chaosu zdobędą swoich wiernych sług.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować

1384 + 1 = 1385


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 8/10

ISBN: 9788386758937

Liczba stron: 416


Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, Imperator oddaje prowadzenia wielkiej krucjaty w ręce swego umiłowanego syna Horusa. Tak się zaczyna ta historia gdzie poznajemy nadludzi, Astartes, stworzonych do walki. Czy ludzkość połączy zagubione kolonie, ustanowi swoją władze między gwiazdami? A może popadnie w ręce chaosu który czyha w odmętach wszechświata.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #herezjahorusa

@saradonin_redux myślę że powinieneś zrozumieć, to takie wprowadzenie do uniwersum, może nawet fajniej jak nie wiesz jakie są dalsze losy.

Zaloguj się aby komentować

1383 + 1 = 1384

Tytuł: Made in Abyss, tom 6

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Po ostrej akcji następuje odrobina wyciszenia. W końcu nasi bohaterowie przekraczają granicę bez powrotu, a pod spodem.... no cóż, okazuje się, że tej granicy nie przekroczyło tylko kilka osób, a do tego termin "człowieczeństwo" w środowisku Otchłani zdaje się znaczyć coś innego.


Tom przyjemny i pluszowy, bez wielkich akcji, za to prezentujący teren po drugiej stronie.


#bookmeter #komiksy #manga

21200970-4251-4db1-b200-93225a5350ac
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1382 + 1 = 1383


Tytuł: Harry Potter i kamień filozoficzny

Autor: J. K. Rowling

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: książka papierowa

Liczba stron: 328

Ocena: 7/10


To już trzeci raz jak sięgam po tą serię i na pewno nie ostatni. Jak zawsze bawiłam się dobrze, czytało się bardzo szybko i przyjemnie. Chociaż ten tom to dopiero skromny początek tego co przyniosą kolejne.


#bookmeter

a00528be-c2f1-48b7-840b-3013711f4971

@Trypsyna jak byłam nastolatką, kiedy zaczynałam przygodę z tą serią, to trochę się wstydziłam że czytam książki dla dzieci, a teraz dumnie popylam z bluzą Harrego Pottera 😁

Ostatnio zacząłem i denerwuje mnie strasznie każda niekonsekwencja i głupota świata, a czytając wychodzą nawet te najdrobniejsze nieoczywiste.

@Deykun to jest moje pierwsze podejście jak zauważam takie rzeczy, też mnie to trochę irytuje, ale mimo wszystko bardzo przyjemnie się czyta

Zaloguj się aby komentować

1381 + 1 = 1382


Tytuł: Urban. Biografia

Autor: Marek Sterlingow, Dorota Karaś

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 601

Ocena: 9/10


Ależ mi się to dobrze czytało ! To nie tylko biografia Urbana ale też historia Polski od końcówki II RP do czasów współczesnych.


Czy zmieniłem swoje zdanie o Urbanie po jej przeczytaniu ? NIE ale rzuciła trochę więcej światła na jego postać. Na pewno jest ona nietuzinkowa, a ja nie lubię myślenia, że coś jest tylko białe bądź czarne. Świat to wiele odcieni szarości i wielowymiarowości.


Mimo, że Urban był po tej złej stronie barykady, to miał też kilka przebłysków. Uważam, że był człowiekiem, który po prostu najbardziej dbał o własny interes.


Tak było, nie zmyślam !


#bookmeter #ksiazki

285fd001-0465-45b4-8595-9e5558d066cf

Zaloguj się aby komentować

1380 + 1 = 1381


Tytuł: Cieszę się, że moja mama umarła

Autor: Jennette McCurdy

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788382952704

Liczba stron: 384

Ocena: 10/10


Poruszające wspomnienia jednej z najsłynniejszych dziecięcych aktorek amerykańskich i pełen emocji zapis zmagań dziecka, które wbrew własnej woli zostało wrzucone w środek piekielnej machiny amerykańskiego show-biznesu. „Cieszę się, że moja mama umarła” to przejmująca opowieść o wychodzeniu z zaburzeń odżywiania, uzależnień i toksycznej relacji z przemocową matką, a także o mozolnym odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem.


Jeśli ktoś nie wie kim jest autorka - grała drugą główną postać w amerykańskim serialu na stacji Nickelodeon, iCarly. Blondyneczka, przyjaciółka tytułowej postaci.
Poruszająca, często potrzebowałam pomiędzy rozdziałami "wziąć wdech". Język bardzo przystępny i z delikatnym czarnym humorem. Wrażenie, jakby koleżanka Ci opowiadała o tym, co przeszła. Świetnie i szybko się czyta. Nie spojrzę już na tą kobietę tak samo, wiedząc, co przeżyła.


Też się cieszę że jej mama umarła.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

9e1db1d0-4928-464d-a8de-0224b10251f4

Zaloguj się aby komentować

1379 + 1 = 1380


Tytuł: Głód Bogów

Autor: John Gwynne

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 736

Ocena: 7/10


Naprawdę dobra kontynuacja średniej pierwszej części


Dzięki finałowi poprzedniej książki, bohaterowie zyskują jakiś ważny cel do którego dążą, nie jakieś skarby do złupienia czy questy od 3planowych postaci do zrobienia. Stawka rośnie, akcja się zagęszcza a bohaterowie się bardzo mocno krzyżują. Dostajemy również dwa nowe POVy postaci które już znaliśmy i to również dobrze działa na opowieść. Jest dobrze!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

04b1b22d-56f2-4226-b5d7-e92ef8b2a5a3

Zaloguj się aby komentować

1378 + 1 = 1379


Tytuł: Wnuczka Fabergé

Autor: Monika Raspen

Kategoria: Powieść historyczna

Wydawnictwo: Replika

Format: książka papierowa

Liczba stron: 400

Ocena: 5/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5164833/wnuczka-faberge


Po tę książkę sięgnęłam, bo wiadomo — carska Rosja, kobiety w sukniach, jajka Fabergé itp. Skusiła mnie też dość wysoka ocena na LC. Jak widać — dałam się znowu nabrać.


O czym jest ta powieść? Jest to pierwszy tom serii o wyższych sferach w otoczeniu Mikołaja II Romanowa i jego żony Aleksandry, przy czym nie są oni głównymi bohaterami tej powieści. Głównych bohaterów jest tu wielu: Irena, która po tym, gdy Aleksandra odurzona narkotykami rodzi córki-bliźniaczki, staje się matką dla jednej z nich; Maria "Minnie" Romanowa, która jest matką Mikołaja II; Piotr Fabergé, który — wiadomo — robi biżuterię i kocha się w Minnie; jakaś para rodzeństwa, której wątek pewnie nabierze rozpędu w drugim tomie; Agafia, która jest damą do towarzystwa Minnie; jakaś panna z Paryża, która jest wychowanicą Piotra, a która po drodze nawiązuje kontakty z masonerią; Anna Pawłowa, baletnica... I mogłabym tak jeszcze wymieniać. Wątków jest bardzo dużo.


Autorka we wstępie opowiada nam, jaki to ogromny research zrobiła przed napisaniem książki i że starała się zachować akuratność w przekazie (co nie zaszkodziło jej w koszmarnym kaleczeniu transliteracji z rosyjskiego na polski). Jej silenie się na poprawność historyczną przybierało czasem formę bardzo sztuczną, gdyż wtrącała z pozoru pasujące tematem, a jednak totalnie niepasujące do flow narracji wtręty.


Przy tym całym bałaganie dialogi są drętwe i nienaturalne. Autorce powinno się urzędowo odebrać wykrzyknik (nie wiem, co to za maniera na stosowanie wykrzyknika w co trzecim zdaniu, ale obserwuję ją w polskiej literaturze kobiecej niestety coraz częściej). Przemęczyłam się przez tę książkę, ale po drugi tom już nie sięgnę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

2caf0203-e739-49e9-9404-6a9505d0ad49
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1377 + 1 = 1378


Tytuł: Ogień nad otchłanią

Autor: Vernor Vinge

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 656

Ocena: 5/10


Toporna, rozciągnięta do granic możliwości powieść. Z trudem dotrwałam do końca.

Połowa książki to koszmarne nudy i ogromna ilość wiedzy do przyswojenia aby się w tym wszystkim odnaleźć. Niemniej jednak dwa z wątków okazały się na tyle ciekawe i z bardzo fajnymi bohaterami, że zdecydowałam doczytać do końca zamiast wrzucić książkę w ogień... nad otchłanią.

Kolejną zaletą jest bardzo ciekawie wymyślony świat oraz intrygujące postacie nie-ludzkie.


Uciekając przed śmiercią, rodzina archeologów rozbija się swoim kosmicznym pojazdem na nieznanej planecie. Zaraz po lądowaniu, zostają zaatakowani przez tubylców przypominających psy. Rodzice giną w starciu, natomiast dwójka dzieci zostaje porwana przez dwa wrogie sobie plemiona. Rodzeństwo nie wie, że drugie z nich żyje.

Szpony to rasa niby psów, o wysokiej inteligencji, będąca na poziomie technologicznym średniowiecza Starej Ziemi. Ich cechą charakterystyczną jest to że jedna 'osoba' składa się z kilku osobników, tworząc jedną świadomość, z czego każdy z poszczególnych osobników ma inne cechy: inteligencję, sprawność, zdolności językowe itp. Sfory nie mogą się rozdzielać, inaczej tracą orientację, samoświadomość, inteligencję. Nie mogą też zbliżać się do innej sfory, ponieważ ich myśli zaczynają ze sobą kolidować.

Ich zdolności językowe pomagają im szybko nauczyć się języków Dwunogów i wraz z ich wsparciem wyruszają na wojnę między plemienną. Tylko jedno z plemion okazuje się tym 'dobrym'.

Międzyczasie na pomoc dzieciom, wyrusza statek kosmiczny z misją ratunkową. Historii tej misji przytaczać nie zamierzam xD


#bookmeter

0a51a636-f834-4d68-b943-275be7fca44b

Zaloguj się aby komentować

1376 + 1 = 1377


Tytuł: Praktyczne wdrożenie Rozporządzenia DORA

Autor: Bartosz Bacia

Kategoria: popularnonaukowa

Format: e-book

Ocena: 7/10


Są książki, które chce przeczytać i takie, które muszę przeczytać. Ta jest właśnie tym drugim. Prawnicza, z tym że rozkręca się tak od drugiego rozdziału. Nie jest to omówienie akapit po akapicie z DORy a takie omówienie problemów. Kod LEI jest super ważny i kilka stron jest na to poświęcone. Przyziemne sprawy, takie jak DORA, jeśli masz jeden z drugim ISO27001 wdrożone jak pan Jezus powiedział to nie będzie to rewolucją. Podobnie jak z wycofanymi już rekomendacjami KNF, np. D. Na koniec jest o incydentach i testach TLPT.


Prywatny licznik: 117/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

d1386f1b-e0b2-4da8-8ceb-58922d42a50b

Zaloguj się aby komentować

1376 + 1 = 1377

Tytuł: Made in Abyss, tom 5

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Co tu można jeszcze dostawić, prawda? Chodzą po tej dziurze chodzą, ile można tworzyć nowych bestii, artefaktów, zaskoczeń, efektów? Ile przygód może spotkać tak młodych bohaterów?


Wiele. O kurczę, wiele.


Czy może to jest tak, że to są dzieci, w związku z czym mamy sytuację niespodziewanej serii nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, żeby mogli wygrać?


Też niekoniecznie.


Autor stworzył świat, który może zabić, ale można w nim przetrwać, jeśli ma się wystarczająco determinacji, wiedzy, sprytu i... odpowiednich towarzyszy.


#ksiazki #bookmeter

daf69712-2ea7-412c-b951-bea2050dc5f8
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Piąty tom został pięknie zekranizowany. W nim też są właśnie jedne z moich ulubionych fragmentów tej mangi. Ogółem postać Bondrewda bardzo dzieli fanów - jedni go nienawidzą, inni w tym szaleństwie uwielbiają. Z ciekawości: po której jesteś stronie?

Szósty tom też będzie ciekawy, rozpocznie bardzo fajny arc. Ale nic więcej nie spoileruję!

@Tr8025


Jeśli mówimy o ocenie samego postępowania, to nie ma alternatywy "był zbrodniarzem czy wizjonerem?".


Jeśli chcemy się skupić na sposobie przedstawienia postaci, to jest rewelacyjna. Gdy się pojawił, żałowałem, że to nie jest książka, bo wówczas byłaby przestrzeń na szersze przedstawienie jego myśli i może na ciąg, który go wepchnął w Otchłań i otchłań szaleństwa.

@Statyczny_Stefek Oj tu się zgadzam. Przeczytałbym spinoff pokazujący historię i perspektywę Bondrewda. W mandze dalej jest jeszcze troszkę pokazane, ale bardzo mało.

Zaloguj się aby komentować

1375 + 1 = 1376


Tytuł: Tomek w krainie kangurów

Autor: Alfred Szklarski

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Muza SA

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-287-0280-6

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 33/50+ (16 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Typowa książka przygodowa dla młodszego czytelnika, która niestety już odrobinę trąci myszką. Głębi bohaterów brak, a nudnawe monologi o faunie i florze nie pomagały. Co ciekawe młody się wkręcił i czytamy kolejną część.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

679aa396-c451-4c38-9f50-d37a415e7acd

@l__p

Przesłuchuję ostatnio z młodym książki młodości. Verne, Winetou. Niestety ale nie są to książki co się dobrze starzeją :)


Ale na przykład "Wakacje z Duchami" dalej super

@Ragnarokk Książki Bahdaja są ponadczasowe. Starszy syn jakiś czas temu czytał ze mną "Wakacje z duchami" a z dziadkiem oglądali serial. Mimo, że wersja serialowa, to dla niego czasy dinozaurów, bo przecież to jeszcze czarno-białe i czasami dziwnie mówią ;), to bardzo się wciągnął.


Verne źle się starzeje. Chciałem przeczytać "20 000 mil podmorskiej żeglugi" kilka lat temu, by wrócić myślami do dzieciństwa, ale poległem w połowie.

Mam podobne wrażenia odnośnie tej serii. Imo Pan Samochodzik lepiej się zestarzał (chociaż w oryginalnej serii też są książki, których w starszym wieku czytać się nie da, a i w młodszym było ciężko - dla mnie takim tomem był "Pan Samochodzik i Winnetou"), ale kładę to na karb wieku głównego bohatera (dojrzały mężczyzna) i związanego z tym innego sposobu narracji - ot choćby więcej autoironii.

@Vampiress Samochodziki były super. Przeczytałem wszystkie. Później nawet ktoś tam dopisywał kolejne tomy, ale to już nie było to, co oryginały Nienackiego. Dla mnie słaby był "Pan Samochodzik i człowiek z UFO". Wynudziłem się okrutnie. Najlepszy chyba klasyk czyli "Templariusze". Bardzo lubiłem też "Zagadki Fromborka", które czytałem kilka razy.

Zaloguj się aby komentować

1374 + 1 = 1375


Tytuł: Aniołek i inne opowiadania

Autor: Antoni Pieńkowski

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda

Format: książka papierowa

Liczba stron: 132

Ocena: 3/10


Zbiorek króciutkich opowiadań dotykających tematów reformacji ustrojowej w Polsce. Autor wraca wspomnieniami do lat dzikiego kapitalizmu lat 90 ubiegłego wieku - czasem na wesoło, czasem nostalgicznie. Są ci cholerni prywaciarze, fortuny czy kariery polityczne zdobywane w krótkim czasie przez dawnych znajomych, którzy już dzisiaj nas nie poznają. Bo dla biednego chłopa to tylko niemoc i trudności w znalezieniu pracy (a gdy się uda - strach przed zwolnieniem).


Ciekawa podróż w przeszłość, ale opowiadania są bardzo nierówne. Garstka jest niezłych, reszta to niestety chłam o niczym.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

2958f8bc-940f-45c1-8313-947970df174d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1373 + 1 = 1374


Tytuł: Starcie królów

Autor: George R.R. Martin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8116-785-7

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 32/50+ (15 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Co to była z lektura. Długie i ciężkie tomiszcze, a niestety ilustracje dużo gorsze jak w "Grze o tron". Mnogość nowych postaci i nowych wątków. Martin nie śpieszy się z akcją i powoli rozstawia pionki na szachownicy, aby finał był satysfakcjonujący. "Stacie królów" ma dla mnie jedną wadę. Moim zdaniem brakuje dominującego wątku jak w pierwszym tomie.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

489eeff0-8da3-4d40-a7fd-4308a2d84f9d

@Hoszin Właśnie miałem to samo napisać, bo jak zrobiło się głośno o serialu to łyknąłem całą serie w chyba kilka miesięcy, ale to było dobre. Potem próbowałem obejrzeć serial ale no nie dałem rady bo mi się nic nie pokrywało z wyobraźnią xD

Zaloguj się aby komentować