1810 + 1 = 1811


Tytuł: Para w ruch

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9780385538268

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10


Kontynuując to co zaczęte w 2025


W tomie kończącym trylogię, Pratchett zmienia rolę głównego bohatera z "oszusta w złotej marynarce" na "kierownika projektu". Dick Simnel buduje pierwszą lokomotywę w Świecie Dysku, Vetinari daje zielone światło na rozwój kolejnictwa, a Moist von Lipwig dostaje bojowe zadanie, aby w ekspresowym tempie położyć tory, ogarnąć inwestorów (Harry King), PR i całą machinę kolejowej biurokracji PKP Świata Dysku. W tle wrze u krasnoludów, więc kolej ma dowieźć nie tylko towar i ludzi, ale i... cywilizacyjny pokój. Finał to wielka misja ratunkowa pędząca po świeżo ułożonych szynach.


Najlepsze tu jest poczucie podmiany epoki: jak miasto uczy się rozkładów jazdy, zasad bezpieczeństwa, jak zwykli ludzie (i gobliny) dostają nowe zawody i są dumni z pracy. Chemia relacji Moist-Vetinari wciąż bawi, a pojedyncze absurdalne scenki (regulaminy, fetysz rozkładów, religia pary) powodują uśmiech na twarzy. Jako domknięcie wątku "modernizacji Ankh-Morpork" od poczty przez bank po kolej - książka działa wyśmienicie.


Tylko że... zmęczyła mnie ta jazda lokomotywą. W porównaniu z "Piekłem pocztowym" i "Światem finansjery" to słaby tom: tempo siada, dygresji i wykładów o torach, normach i przepisach jest więcej niż akcji, a sam Moist częściej bywa menedżerem ryzyka niż błyskotliwym iluzjonistą demolującym status quo. Antagonista (frakcja krasnoludów) jest raczej tezą niż postacią, a paradny przemarsz znanych bohaterów bywa tu bardziej listą obecności niż koniecznym elementem fabuły.


Podsumowując: fajna idea, ale brak iskry do odpalenia tego dynamitu. Doceniam wizję pary, która zmienia świat i kilka bardzo udanych żartów/obserwacji, ale brakuje tej świeżości, którą miały dwa poprzednie tomy. Dla fanów Świata Dysku - wciąż przyjemny przejazd. Dla mnie - najsłabsza część trylogii Moista, z długim postojem pośrodku niczego, przez co solidne 6/10 i odrobina ulgi, że choć ze sporym opóźnieniem, to jednak dojechałem do stacji końcowej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 208/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

0013441b-14d8-4a48-9603-2d61f8adecf3

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować