1814 + 1 = 1815
Prywatny licznik: 43 + 1 = 44
Tytuł: Orda. Jak Mongołowie zmienili świat
Autor: Marie Favereau
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Rebis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383383248
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10
Na początek ukłony dla @Whoresbane za polecajkę, w przyszłym roku będę więcej korzystał z Twoich wrzutek, bo powoli zaczynają wypełniać półki
Moja dotychczasowa wiedza o Imperium Mongołów była skromna - w zasadzie tyle, co pamiętałem ze szkoły (hehe, wiecie co się stało pod Legnicą?) i jakieś losowe cząstki wiedzy wyniesione z gier w Europę Universalis. W związku z tym jak zobaczyłem tę książkę, to koniecznie chciałem ją przeczytać.
Mimo szczątkowych źródeł historycznych (najstarsze pisane pochodzą z około 1240 roku) autorka prezentuje historię Imperium od samych zalążków i rywalizacji pomiędzy poszczególnymi stepowymi nomadami aż po ich stopniowy upadek w XV wieku. Nie zatrzymuje się jedynie na historię: dużo miejsca poświęca relacjom społecznym pomiędzy Mongołami a podbitymi ludami, roli Mongołów w ówczesnej światowej gospodarce i handlu czy przemianom w kształtowaniu się ośrodków władzy w Imperium. Pod względem uwzględnionych tematów trudno jest mieć jakiekolwiek zażalenia do treści.
ALE. Niby tytuł na to wskazuje, ale szkoda, że książka zajmowała się głównie najbardziej zachodnią częścią Imperium Mongolskiego, które najpierw przyjęło nazwę Ułusu Dżocziego (od najstarszego syna Czyngis-chana), a następnie było znane właśnie jako Orda (Błękitna i Biała/Złota). Pozostałe części imperium były uwzględniane jedynie przy okazji krzyżowania się ich losów z krainą potomków Dżocziego - z jednej strony szkoda, a z drugiej wtedy książka musiałaby być przynajmniej 2 czy 3 razy większa (nie żałowałbym!).
Ponadto wydaje mi się, że można było zrobić parę rzeczy lepiej, by ułatwić czytelnikowi odnalezienie się w gąszczu poszczególnych nazw obszarów czy przywódców. O ile na początku mapy pojawiały się stosunkowo często, tak później były już zbyt sporadyczne i niekoniecznie dostosowane do tego, co były opisywane w danym momencie. Pierwsze akapity każdego rozdziału prezentowały pewne najważniejsze wydarzenie z tego rozdziału (wraz np z nową terminologią i postaciami), nawet jeśli działy się kilkadziesiąt lat po tym, co były opisywane w poprzednim rozdziale - niepotrzebnie wprowadzało to moje pogubienie się. W końcu, BARDZO przydałby się spis nazw i postaci , by można ich było sobie uporządkować np na jakiegoś rodzaju drzewie genealogicznym albo którą częścią Ułusu Dżocziego kto zarządzał. Indeks na końcu to było zdecydowanie za mało, nie obyło się bez własnoręcznego rozpisywania w notatkach tego wszystkiego, a i tak się gubiłem.
Minusy nie mogą jednak przysłonić plusów - kawał znakomitej dawki wiedzy o Mongołach, chcę więcej
#bookmeter #ksiazki #mongolia #orda #historia
#owcacontent
