18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
51 + 1 = 52
Tytuł: Tymczasowy dżentelmen
Autor: Sebastian Barry
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 236
Ocena: 8/10
Bardzo przygnębiająca książka, w której bohater snuje refleksje nad swoim nieudanym życiem, a tłem jego życia jest wojna o niepodległość Irlandii, druga wojna światowa i wojna o niepodległość Ghany. Samej wojny w tej książce mało, więcej tu wątków obyczajowych, ale to plus, bo są bardzo poruszające i niebanalne.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #artrage

Zaloguj się aby komentować
50 + 1 = 51
Tytuł: Niezwyciężony. Na podstawie powieści Stanisława Lema
Autor: Rafał Mikołajczyk
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Booka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788395521416
Liczba stron: 236
Ocena: 8/10
Kiedyś przeczytałem, że książki (w tym przypadku komiks) są jak wino. Kolekcjonuje się je po to, żeby czasem przeleżały kilka lat w oczekiwaniu na odpowiedni czas, nastrój czy po prostu okazję. Tak też było z komiksem na podstawie „Niezwyciężonego” Lema - kupiłem go bodaj w 2019 czy 2020 roku, już nie pamiętam, a przeczytałem wczoraj. Dobrze zrobiłem, że wtedy się w niego zaopatrzyłem, ponieważ sprawdziłem i dzisiaj wydaje się być niezłym rarytasem. : D
Rafał Mikołajczyk we wstępie napisał, że po przeczytaniu powieści w czasach nastoletnich stwierdził, że musi koniecznie narysować tę historię. I to zrobił. Widać w komiksie jego fascynację „Niezwyciężonym” - zdecydowana większość dialogów została żywcem wzięta z powieści, ale czy to źle? Po co poprawiać coś, co zostało świetnie zrobione?
Świetne są także rysunki Mikołajczyka, tu już w pełni jego autorstwa. Bardzo estetyczne, oddające surowość i nieprzyjazność Regis III.
Czy poleciłbym komiks komuś, kto nie przeczytał powieści? Trudno powiedzieć.
Przeczytałem go na świeżo po przeczytaniu książki, jednocześnie słucham też audiobooka, więc fabułę mam wciąż w pamięci. Komiks czytało mi się trochę jak streszczenie - to zrozumiałe, że Mikołajczyk musiał wyselekcjonować to, co chce przedstawić i to w taki sposób, żeby całość wciąż była zrozumiała i po prostu dobrze skonstruowana. Jak tak o tym myślę, to nie wydaje mi się, żeby „Niezwyciężony” był wdzięczną historią do przedstawienia w formie komiksu. Dlatego tym bardziej podziwiam autora, że udało mu się dobrze oddać ducha historii.
Ciekawie było poznać to, w jaki sposób ktoś widzi dane kadry i porównać je z własnymi wyobrażeniami.
No i miły smaczek: jednego z naukowców Mikołajczyk narysował na podobieństwo Stanisława Lema. : )
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #komiksy #fantastyka #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
49 + 1 = 50
Tytuł: Ślepowidzenie
Autor: Peter Watts
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367793346
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Prywatny licznik: 1/48
Rozumiem dlaczego tak wielu osobom się ta książka podoba. Pomysł na obcych - TOP. Ciężko będzie przebić wężydła, jako najlepiej przemyślaną i opisaną rasę obcych. Sama fabułą - nic ciekawego, ot pierwszy kontakt. Budowa świata - meh. Wpychanie filozofii i przemyśleń o świadomości czytelnikowi na siłę - meh. Bohaterowie byli ok, nie byli dla mnie wyraziści, a za bardzo generyczni. Sam Siri nie pasował mi do zmontowanej ekipy i zastanawiałem się, po co tam się znajdował.
#czytelniczebingo 1/25 Nowy autor, którego wcześniej nie czytałeś
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach


Zaloguj się aby komentować
48 + 1 = 49
Tytuł: Mały Książę
Autor: Antoine de Saint-Exupéry
Kategoria: literatura piękna
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-274-4090-7
Liczba stron: 125
Ocena: 2/10
Argh.
Ta książka jest głupia, a za każdym ponownym przeczytaniem wydaje mi się być jeszcze bardziej głupia.
Jej ton jest przesadnie egzaltowany, irytujący i wyraźnie protekcjonalny. Sentencje, którym przypisuje się rangę odkryć niemal metafizycznych, okazują się być banalnymi oczywistościami lub efektownie brzmiącymi frazami pozbawionymi realnej treści. Wydaje się, że autor bardziej liczył na zachwyt czytelnika symboliką - pozornie głęboką, ale tak właściwie naiwnie dosłowną i niewymagającą żadnego intelektualnego wysiłku - niż na jego refleksję.
Nie polecam.
Czytelnicze bingo: Książka spoza strefy komfortu
#bookmeter #ksiazki

@KatieWee O, w końcu ktoś kto podziela moje zdanie o tej książce xD. Pamiętam, że za młodu bardzo lubiłem czytać lektury szkolne. W podstawówce czytałem je nawet z wyprzedzeniem. Potem poszedłem do gimnazjum i zaczęły się trafiać książki podobne jak ta i właśnie na Małym Księciu postanowiłem, że miarka się przegięła i pi⁎⁎⁎⁎le to nie czytam więcej lektur bo są beznadziejne xD. Wytrwale się tego trzymałem do końca edukacji i jedyna lektura jaką przeczytałem to było Jądro Ciemności bo zaciekawił mnie temat co tam ciekawego wyprawiali Belgowie w Kongo bo nie było o tym na lekcjach historii.
Zaloguj się aby komentować
46 + 1 = 47
Tytuł: Folwark zwierzęcy
Autor: George Orwell
Kategoria: powieść alegoryczna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382163759
Liczba stron: 110
Ocena: 9/10
Ah, piękna to była lektura - idealna na jeden wieczór.
Orwell wspaniale pokazuje, jak szlachetne idee rewolucji szybko ulegają wypaczeniu. System, który miał służyć wszystkim, łatwo zostaje zmanipulowany tak, by służył wąskiej garstce trzymającej władzę.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
45 + 1 = 46
Tytuł: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Autor: Piotr Patykiewicz
Kategoria: fantasy
Format: e-book
Liczba stron: 400
Czas czytania: 7h 30m
Ocena: 6/10
Fajny klimat, ale zakończenie trochę takie, jakby na siłę autor chciał zrobić miejsce na kolejne tomy (a seria podobno i tak jest niedokończona, więc lipa).
(coraz trudniej się tutaj te książki czyta, teraz nie dość, że trzeba liczyć to jeszcze wykreślać)
#ksiazki #bookmeter #czytelniczebingo

Zaloguj się aby komentować
44 + 1 = 45
Tytuł: Władczyni rzek
Autor: Philippa Gregory
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Książnica
Format: e-book
ISBN: 9788324579761
Liczba stron: 544
Ocena: 7/10 (dobra)
Fabularyzowana biografia Jakobiny Luksemburskiej, prominentnej postaci na dworze króla angielskiego Henryka VI i matki Elżbiety Woodville, małżonki późniejszego władcy Edwarda IV.
Na moje lata szkolne przypadł peak popularności Philippy Gregory w Polsce. Przeczytałam wówczas niemal całość jej cyklu tudorowskiego, jednak jakoś ominęła mnie dopisana później część plantagenecka. Uznałam, że przyszedł wreszcie czas naprawić ten błąd
Książka nie odstaje zbytnio od innych dzieł Gregory. Odnoszę jednak wrażenie, że tutaj fabuła była momentami nieco poszatkowana i chaotyczna, trochę jakby podczas edycji powycinano fragmenty na 1-2 strony łączące ze sobą pewne wydarzenia. Trzeba też przyznać, że na tle bohaterek części tudorowskiej, Jakobina wydaje się niezbyt interesującą postacią – taka tradwife, tylko przy okazji jest pierwszą dwórką królowej i ma dar jasnowidzenia. Po dość feministycznym wstępie (feministycznym, ale w duchu epoki – o ile Gregory bywa czasem na bakier z konkretnymi faktami historycznymi, tak jeśli chodzi o oddanie mentalu dawnych czasów, fuszerki nie odwala i nie funduje oczywistych woke anachronizmów jak Follett) spodziewałam się, że Jakobina będzie bardziej barwną postacią, a tutaj pozostała w tle Małgorzaty Andegaweńskiej i myślę, że powieść byłaby lepsza, gdyby to właśnie kontrowersyjną królową uczynić protagonistką.
Drobnym minusem były też dla mnie wątki fantastyczne. O ile nie mam nic przeciwko realizmowi magicznemu w powieściach historycznych, myślę, że w tym przypadku lepiej było nie dopowiadać, że cudowne wydarzenia wokół Jakobiny mają nadnaturalną przyczynę, a nie są wynikiem zbiegów okoliczności i mylnej interpretacji wydarzeń.
Podsumowując, to kawał porządnej prozy historycznej, ale nie myślę wrzucać tej książki do swojej biblioteczki.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
43 + 1 = 44
Tytuł: Zimne krematorium. Reportaż ocalałego z zagłady
Autor: József Debreczeni
Kategoria: pamiętnik, autobiografia
Wydawnictwo: Filia
Format: e-book
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10
Debreczeni zabiera nas w miejsce, gdzie śmierć stoi tuż obok, jest procedurą, głodem, wyziębieniem, pracą ponad siły i chorobą. "Zimne krematorium" to studium mechanizmu powolnego umierania: bez ognia, ale z żelazną logistyką. Autor - węgierski Żyd deportowany w 1944 roku - przechodzi przez obozy koncentracyjne i kolejne podobozowe kręgi piekła, zapisując świat numerów, kolejek, selekcji, rozkazów i "organizowania" jedzenia. Pisze chłodno, precyzyjnie, niemal laboratoryjnie i właśnie to uderza najmocniej. Bez retoryki, bez łatwych metafor, zamiast tego zbiór szczegółów, który nie dają spać.
Najmocniejsze fragmenty to te o języku i ekonomii obozu: jak działały nieformalne rynki, skąd brała się solidarność (i gdzie pękała), jak strach zmieniał ludzi w trybiki machiny śmierci. Debreczeni ucieka od patosu, ale nie od człowieka - między numerami potrafi nagle zarysować czyjąś twarz, gest, pół bochenka chleba, jeden ziemniak, który ratuje albo skłóca. Czuć też świetną kompozycję: kolejne obrazy układają się w raport z otchłani, a nie tylko ciąg wspomnień.
To co tu dostajemy, to monotonia udręki i surowość narracji, które są wybitnie przytłaczające. Ale w literaturze obozowej to nie wada, tylko uczciwość formy - książka nie ma płynąć, ma zostać pod skórą. I zostaje. Dla mnie to bardzo ważny powrót do niezwykle trudnego tematu: bezsens wojny, pamięć przeciw zapomnieniu i sprzeciw wobec wygodnego milczenia.
Jeden z mocniejszych głosów świadectwa, który nie krzyczy - on dokumentuje piekło.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 6/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
42 + 1 = 43
Tytuł: Ostrze Tyshalle'a, część 1
Autor: Matthew Woodring Stover
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 504
Ocena: 10/10
AAAAAAAA! Dobrze, że czekałem z tą serią tak długo, bo mogę ją w tym momencie docenić, a za dzieciaka by mnie poryła xd
Pierwsza część (Bohaterowie Umierają) była najlepszą książką jaką czytałem w tamtym roku, a może w ogóle.
Była względnie kompletną historią, pełną akcji, dającą nam strzępki uniwersum poprzez dialogi i krótkie wzmianki.
Natomiast Ostrze Tyshalle'a rozwija świat w nieco inny sposób. Jedynka zaczynała się morderstwem, a potem napięcie rosło. Dwójka jest bardzo opisowa, światotwórcza, rozwijająca naturalne koncepty stworzone w jedynce, ale w sposób ściskający żołądek.
Nie chce spoilerować, a nie wiem co więcej napisać. Mi się MEGA podobało, i obok jedynki wystawiam tej serii drugie 10/10.
Nie dziwi mnie że na reddit wszystkie wątki z nią brzmią jak:
- YOU HAVE TO READ THIS
- WHY DID I WAITED SO LONG
- THIS IS SO UNDERRATED
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
41 + 1 = 42
Tytuł: Odurzeni
Autor: Norman Ohler
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 264
Ocena: 4/10
Tytuł był przyciągający, dlatego sięgnąłem po tę publikację. Okazuje się jednak że tytuł jest trochę zwodniczy. Faktycznie książka jest o nazistach CIA i sekretnej historii psychodelików. Bardziej jednak jest o tym jak to LSD jest wspaniale. Jak mogłoby być wykorzystywane, a jak nie jest. Jak to złe CIA i źli naziści robili złe rzeczy, przez co LSD nie trafiło do powszechnego użytku. To tak w skrócie.
Jeśli ktoś nie ma pojęcia o projekcie Paper Clip oraz MK Ultra może dowie się czego czegoś nowego z tej książki.
W sumie jedyna interesująca dla mnie rzecz to była historia odkrycia samego LSD, której dokładnie nie znałem, nie wiedziałem też dokładnie był Alfred Hoffman. #bookmeter #ksiazki
Ps. Nie mogę dodać wpisu bezpośredni ze strony bookmeter, nawet pole zaloguj mam szare - nieaktywne. To normalne?

Zaloguj się aby komentować
40 + 1 = 41
Tytuł: Ślepowidzenie
Autor: Peter Watts
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
Ta książka trochę czekała na mnie na półce, ale sięgnąłem po nią w końcu, gdy przeczytałem gdzieś opinię, że jest wyjątkowo aktualna w czasach SI.
Historia zaczyna się niewinnie: autor pokazuje nam wycinki z pamięci głównego bohatera, gdy był dzieckiem, by dość szybko rzucić nas w wir wyprawy kosmicznej z zadaniem pierwszego kontaktu z czymś, co może być obcą cywilizacją.
Jak to zwykle bywa w hard SF, jesteśmy od razu wrzuceni w świat pełen niezrozumiałych dla czytelnika terminów i technologii i właściwie do końca książki nie wszystko zostaje czytelnikowi wyjaśnione.
Najciekawszym aspektem książki jest oryginalny pomysł na rasę obcych. Są przedstawieni jako rasa inteligentna, ale tak obca człowiekowi, jak to możliwe.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
PS. Nie mam pojęcia jak korzystać z #bookmeter - muszę zawsze kopiować i wklejać wygenerowany wpis?
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

@l__p Z ciekawości, jak przyjąłeś wampiry? Ja do końca książki nie do końca wiedziałem czy chodzi o klasycznego krwiopijce typu Dracula czy jest to nazwa jakiejś modyfikacji genetycznej z przyszłości która jest jedynie zbieżna nazwą.
Dopiero po przeczytaniu książki i dodatku o wampirach autor rozwiał moje wątpliwości.
Zaloguj się aby komentować
39 + 1 = 40
Tytuł: Marengo 1800
Autor: Sławomir Leśniewski
Kategoria: historia
Format: e-book
Ocena: 8/10
Stary dobry "Habek" o napoleońskiej bitwie. Autor na początek nakreśla sytuację w Europie, czyli jak to Rosjanie wespół z Austrią na Szwajcarię się wybrał, która była następstwem najazdu Francuzów na tej kraj parę lat wcześniej. A cała sprawa była nie tyle o być albo nie być Francji, ale również o północne Włochy. Tak więc Alpy były przekraczane przez jednych i drugich, przy czym Napoleonowi udał się fortel i jego armia mogła bez większych przeszkód przenieść się w rejon tytułowej bitwy. Później jest opis techniki wojennej Francji i Austrii. Na koniec jest opis bitwy i jej krytyka z porównaniem tej w sumie zapomnianej bitwy. Genua skapitulowała, ale wróg został odcięty od szlaków zaopatrzeniowych (geografia robi swoje) i widmo wojsk francuskich 100 km od Wiednia zrobiło swoje. Podobnie jak pokonanie Austrii sprawiło, że zapał do pozostałych krajów Europy, żeby walczyć za złoto Anglii ostygł.
Prywatny licznik: 6/200
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
38 + 1 = 39
Tytuł: Gorączka złota. Jak upadała Wenezuela
Autor: Tomáš Forró
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
ISBN: 9788381917261
Liczba stron: 312
Ocena: 6/10
Jeżeli sięgniecie po tę książkę, aby zrozumieć to co się dzieje teraz w Wenezueli, to możecie nieco się zawieść, choć autor całkiem nieźle odmalował położenie tego kraju na chwilę przed pandemią.
Wenezuela jaka wyłania się z tej książki, to kraj w potwornym kryzysie społecznym i gospodarczym, gdzie bezprawie i przemoc są codziennością i gdzie niewiele osób wierzy w jakąkolwiek odmianę losu.
Autor rozmawia z różnymi ludźmi, stara się rozgryźć ich motywacje, odpowiedzieć na pytanie jak to możliwe, że kraj leżący na ropie i złocie pogrąża się coraz bardziej w nędzy - jednak mam wrażenie, że kręci się w kółko i nic nie osiąga.
Nie do końca polecam.
Czytelnicze bingo: Reportaż o kraju, o którym wiedziałeś/aś niewiele
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

@KatieWee do zrozumienia sytuacji Wenezueli polecam TĄ serię filmów z kanału Ciekawe Historie
Zaloguj się aby komentować
36 + 1 = 37
Tytuł: Katastrofa
Autor: Maciej Kuczyński
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 164
Ocena: 7/10
Ziemia, rok 3 po Wielkim Zjednoczeniu - cała planeta ma jeden rząd i jedną Światową Służbę Porządku, bo nie wszystkim taki - nomen omen - porządek się podoba. Jednym z inspektorów owej Służby Porządku jest Robert Browicz, który zostaje wezwany z urlopu w nagłej sprawie - na wszystkich kanałach w TV pojawia się na ułamek sekundy napis "POSŁUSZEŃSTWO". Kolejne wiadomości od tajemniczego złoczyńcy są coraz gorsze - zamierza on wyłączyć wszystkie elektrownie na Ziemi i pozbawić ludzkość wszystkich zdobyczy techniki...
Nawet niezła książka, szkoda tylko że autor większy nacisk zamiast na SF położył na intrygę szpiegowsko-sensacyjną, jedynie w otoczce futurystycznego świata. Główny bohater próbuje rozwikłać zagadkę, błądzi po omacku, łapie tropy - ot typowa intryga thrillerowa. Gdyby tak rozwinąć więcej opis świata bez zasilania, może było by ciekawiej, bo ten fragment jest zdecydowanie najciekawszy, niestety bardzo krótki i szybko wracamy do akcji - sensacji. Książka krótka, ale napakowana treścią, nie sposób się nudzić a wręcz trzeba czytać uważnie, bo akcja pędzi na złamanie karku. Niezłą futurystyka - część z przewidywanych w latach 70 przez autora już się spełniło. Nie wiem tylko dlaczego została wydana w serii "Biblioteka Młodych", raczej nie jest to książka młodzieżowa czy tym bardziej dla dzieci.
Normalnie dałbym 6, "dobra", ale za okładkę '76-style, a przede wszystkim za wprowadzenie przez autora słowa Vifon (oczywiście w zupełnie innym znaczeniu jaki my znamy
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
35 + 1 = 36
Tytuł: W cieniu drzew
Autor: Bartek Biedrzycki
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Format: książka papierowa
Liczba stron: 230
Ocena: 5/10
To bardzo nierówny zbiór opowiadań - od przyziemnych mikroobserwacji z dziecińśtwa i codziennego życia, po daleki SF i postapo i właśnie ta amplituda tematów oraz form jest tu i siłą i słabością. Najlepiej zagrały mi teksty osadzone w klimacie postapo: "Spotkanie w tunelach", "Białe demony" czy tytułowe "W cieniu drzew", wszystkie mają gęsty klimat, dobrą, surową topografię świata i to przyjemne uczucie, że bohater ledwo mieści się w szerokości drobnego snopu światła rzucanego przez latarkę.
Główny problem tego zbioru to spójność i selekcja. Po kilku mocnych uderzeniach wpadają opowiadania, które wyglądają na zapychacze - poprawne, ale bez zadzioru czy stawki, która by to niosła. Skoki tematyczne (od realistycznego życia po odległe SF) są na tyle częste, że wybijają z rytmu. To album rozproszonych singli, a nie płyta koncepcyjna.
Na plus: różnorodność (jeśli szukasz przekroju przez twórczość Biedrzyckiego, to jest to dokładnie to), kilka naprawdę nośnych, dusznych scenerii i to, że autor dobrze czuje podziemia, ruiny i obrzeża, czyli wszystkie to miejsca, gdzie cywilizacja gaśnie. Na minus: nierówne wykonanie i wahania jakości, przez które wrażenie po całości jest mocno neutralne.
Nie wiem, czy na ten moment mogę polecić z czystym sumieniem, przekonajcie się sami.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 5/128
#bookmeter #ksiazki #czytajwujkiem #czytajzhejto #opowiadania

Zaloguj się aby komentować
34 + 1 = 35
Tytuł: Kraina Nocy
Autor: William Hope Hodgson
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Format: książka papierowa
Liczba stron: 586
Ocena: 7/10
Postanowieniem na ten rok jest czytanie książek, które mam fizycznie na półce, bo poprzedni rok kończyłem czytając trochę ponad 60% tego, co mam w papierze. Wybór padł na leciwą już książkę, ale bez recenzji na LubimyCzytać, więc chyba będę pierwszy
Kraina Nocy to książka dziwna i radykalnie inna od większości literatury grozy, science fiction czy postapo. Z jednej strony - archaiczna (wydana w 1912 roku), momentami męcząca stylistycznie, z drugiej - absolutnie wyjątkowa w skali wyobraźni, ambicji i emocjonalnego ciężaru. To powieść, która nie próbuje się przypodobać czytelnikowi. Ona wciąga go w ciemność i więzi w niej aż do końca.
Pierwsza część, utrzymana w tonie niemal romantycznej, dziewiętnastowiecznej opowieści o miłości, może zaskakiwać: długie opisy uczuć, egzaltowany język, teatralne emocje. Historia relacji narratora z Mirdath jest momentami zbyt rozwleczona i przesłodzona, ale pełni ważną funkcję - buduje emocjonalny fundament, bez którego druga część książki nie miałaby sensu. Hodgson chce, żebyśmy zrozumieli, że to właśnie miłość - nie ciekawość, nie bohaterstwo - jest prawdziwym napędem tej opowieści.
Po śmierci Mirdath książka gwałtownie zmienia rejestr. Przeniesienie akcji do odległej przyszłości, w której Słońce zgasło, a ostatni przedstawiciele ludzkiej rasy żyją w metalowej piramidzie chronionej polami siłowymi. Jest to niezwykle sugestywny obraz końca świata jaki znamy. Kraina Nocy nie straszy wyskakującymi potworami - straszy skalą: bezkresem ciemności, ciszą trwającą miliony lat i obcością bytów, których nie da się pojąć ludzkim rozumem. Tu horror ma wymiar kosmiczny i egzystencjalny, bliski temu, co później rozwiną inni autorzy, m.in . Lovecraft, choć u Hodgsona jest on bardziej melancholijny.
Największą siłą książki jest jej konsekwencja. Wyprawa narratora przez Krainę Nocy to nie klasyczna przygodowa ekspedycja, lecz psychiczny i duchowy test wytrzymałości. Długie fragmenty marszu w ciemności, ciągłego nasłuchiwania, obserwowania niewyraźnych świateł i nienazwanych zagrożeń potrafią być męczące - ale właśnie w tym tkwi ich sens. Czytelnik zaczyna odczuwać zmęczenie, samotność i lęk razem z bohaterem.
Słabszą stroną Krainy Nocy jest język. Archaiczna stylistyka (książka jest stylizowana na pisaną 200 lat temu, czyli około 100 lat więcej niż faktycznie ma), powtórzenia i patos bywają barierą. Momentami Hodgson mówi za dużo, tam gdzie cisza byłaby bardziej wymowna. To książka wymagająca cierpliwości i zgody na tempo, które jest trochę zbyt wolne.
Mimo tych wad trudno nie docenić skali wizji. Kraina Nocy to nie tylko opowieść o końcu świata, ale o miłości silniejszej niż czas, śmierć i rozpad świata. Jest w niej coś głęboko poruszającego - przekonanie, że nawet w absolutnej ciemności sens może przetrwać w jednym ludzkim uczuciu.
Trudno się też nie zachwycać okładką - dla mnie jest rewelacyjna.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 4/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
33 + 1 = 34
Tytuł: Hrabia Monte Christo
Autor: Alexander Dumas
Kategoria: literatura piękna
Format: e-book
Liczba stron: 978
Ocena: 9/10
Część pierwsza znakomita, rollercoaster wrażeń i emocji. Przy części drugiej niestety się męczyłem trochę. Miałem takie uczucie, jakbym miał ulubioną grę i nagle odkrył do niej kody, no ekscytujące, ale szybko się nudzi. Do tego ogrom bohaterów i ich różnych relacji mnie przytłoczył. Część trzecia to znów powrót do wrażeń i zwrotów akcji, gdzie bawiłem się świetnie.
#ksiazki #czytajzhejto #bookmeter

Zaloguj się aby komentować
32 + 1 = 33
Tytuł: Zmierzch bożyszcz
Autor: Friedrich Nietzsche
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Wolne lektury
Format: e-book
ISBN: 978-83-288-6216-6
Liczba stron: 144
Ocena: 6/10
Prywatny licznik: 1/24
Książka przeczytana w ramach udziału w #kwadratfilozoficzny .
Przez 2/3 książki autor ślizgał się powierzchownie po tematach, co i rusz odwołując się do innych filozofów bądź katolicyzmu i buntując się przeciw wszystkiemu. Ta część okropnie mnie wynudziła, choć w tamtych czasach pewnie była szokująca. W tej części książki pan Nietzsche był niczym mocno średni standuper-roaster nie mający tak naprawdę niczego ciekawego do powiedzenia. Na szczęście ostatnia część książki była dużo ciekawsza, w której to autor potrafił wyrazić w sposób bardziej szczegółowy swoje zdanie i z niektórymi tematami, które tam podjął - takimi jak: śmierć i przedłużanie agoni czy współczesna moralność - ciężko było się z nim nie zgodzić. Inne zaś typu: instytucja małżeństwa czy kwestia robotnicza - dawały mocno do myślenia. Gdyby cała książka wyglądała w ten sposób co jej końcowa ocena byłaby zdecydowanie wyższa.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować
31 + 1 = 32
Tytuł: Po drugiej stronie morza
Autor: Daniel Moyano
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 83-08-01661-8
Liczba stron: 93
Ocena: 7/10
Jakiś czas temu przytargałam do domu parę książek z białej serii Wydawnictwa Literackiego Fantastyka i Groza, nadeszła pora i humor, żeby się w końcu za nie zabrać
W zbiorze opowiadań argentyńskiego pisarza Daniela Moyano więcej jest grozy niż fantastyki, więcej lęku przed nienazwanym niż prawdziwych strachów. Bestie czy potwory, jeśli się pojawiają, to bardziej jako urzeczywistnione ludzkie emocje niż prawdziwie fantastyczne stworzenia. Bohaterowie tych opowiadań - niedookreśleni i niedopisani - boją się nawet nazwać to, czego się obawiają, bo strach tkwi w nich tak głęboko, że stał się częścią ich osobowości.
To opowieści o strachu przed śmiercią, bólem, starością, samotnością i rozkładem.
Polecam!
Czytelnicze bingo: Książka autora z Ameryki Południowej
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować