48 + 1 = 49


Tytuł: Mały Książę

Autor: Antoine de Saint-Exupéry

Kategoria: literatura piękna

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-274-4090-7

Liczba stron: 125

Ocena: 2/10


Argh.


Ta książka jest głupia, a za każdym ponownym przeczytaniem wydaje mi się być jeszcze bardziej głupia.


Jej ton jest przesadnie egzaltowany, irytujący i wyraźnie protekcjonalny. Sentencje, którym przypisuje się rangę odkryć niemal metafizycznych, okazują się być banalnymi oczywistościami lub efektownie brzmiącymi frazami pozbawionymi realnej treści. Wydaje się, że autor bardziej liczył na zachwyt czytelnika symboliką - pozornie głęboką, ale tak właściwie naiwnie dosłowną i niewymagającą żadnego intelektualnego wysiłku - niż na jego refleksję.


Nie polecam.


Czytelnicze bingo: Książka spoza strefy komfortu


#bookmeter #ksiazki

f6fb3604-335a-40f3-81c5-337b0aacc573

Komentarze (31)

WatluszPierwszy

@KatieWee Ta książka była lekturą w czasach, gdy chodziłem do szkoły podstawowej. Wtedy mnie znudziła, mimo skromnej objętości, i wydawała mi się dziwna. Po latach nic w niej nie zobaczyłem poza paroma ciekawymi, nico poetyckimi i przesadnie naiwnymi przemyśleniami. Cytaty z niej bywają wykorzystywane do granic możliwości. Samo przesłanie słuszne, ale forma jak dla mnie nie do przejścia.

KatieWee

@WatluszPierwszy To dalej jest lektura! U nas akurat w klasie 7.

Nie znoszę tej książki, z każdym rokiem coraz bardziej

Ragnarokk

@KatieWee

okazują się być banalnymi oczywistościami


Dorosły człowiek czytający książkę dla dzieci powinien trochę podzielić to przez to, że jest dorosłym, a nie dzieckiem xD

Wrzoo

@KatieWee wstałaś rano i wybrałaś przemoc :D

KatieWee

@Wrzoo zmusili mnie do tego

owczareknietrzymryjski

@KatieWee kiedy ma zabrać się zaczytanie najbardziej znienawidzonej książki

2ecea3cb-672d-4af9-82b8-3a23c19c103a
Yes_Man

@KatieWee zgadzam się, pamiętam jak się męczyłem w podstawówce czytając to "dzieło" i to dwukrotnie

Podobnie mam z Krzyżakami, tylko w tym przypadku nie byłem w stanie tego w ogóle zmęczyć

WatluszPierwszy

@Yes_Man "Krzyżaków" nigdy nie przeczytałem do końca. Nuda okropna. Podobnie adaptacja filmowa. W przeciwieństwie do "Potopu", którego ekranizację obejrzałem dwa razy i bardzo mnie wciągnęła. Książkę przeczytałem zupełnie bezproblemowo. Z Sinkiewicza, to jeszcze nigdy nie byłem w stanie strawić "W pustyni i w puszczy".

lukmar

@KatieWee obowiązkowo

8e2e88f7-4e5c-41ac-bc11-a06b7e3ee313
Vampiress

@lukmar ja wolę tę wersję

10ac19e0-7fba-4f2e-8392-4de8229876c7
Aksal89

@lukmar Ten mem to jedyne dobro, które uczyniła ta książka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Odczuwam_Dysonans

@lukmar zdecydowanie ikoniczny cytat

Maciek

@KatieWee anegdotka, ale nie pamiętam czy to ja widziałem, czy gdzieś zasłyszałem od kogoś, ale ładnie brzmi:

Idzie matka z synem przez osiedle i podchodzi do nich kotek. Synek pyta czy może pogłaskać, a matka do niego: "a pamiętasz Małego Księcia? Jeśli coś oswoisz, to musisz wziąć za to odpowiedzialność - jesteś gotów się nim opiekować jeśli pójdzie za nami?"


Vampiress

@KatieWee moja polonistka gdy ktoś skrytykuje Małego księcia.


Btw, podpisuję się pod tą opinią, dla mnie Mały książę to taki zbiór pseudomądrości z Temyśli albo innego Coehlo, tylko z ciekawszymi rysunkami.

9b2b4138-23dd-4979-9462-7fe563a873bb
WatluszPierwszy

@Vampiress Miałem to samo skojarzenie. Coehlo, tylko taki bardziej romantyczny albo profile na Facebooku dla Grażyn wklejających obrazki "mądrościami".

Lemon_

@KatieWee Kiedy byłaś dzieckiem to bardziej Ci się podobała.

Nie przypadkiem pierwszy rozdział jest o "kapeluszach".

Dzieci widzą tam natomiast węża i słonia.

KatieWee

@Lemon_ nie wydaje mi się

Deykun

Ola boga słonia w wężu szkalujo

Cerber108

Znienawidzili go, bo powiedział im prawdę.

WujekAlien

@KatieWee mamy lekko odmienne definicje strefy komfortu, później wrzucę swoją książeczkę z tego pola bingo 🤣

saradonin_redux

@WujekAlien stawiam na "Metaloznawstwo" Rudnika

KatieWee

@WujekAlien Mały Książę to mój max literackiego dyskomfortu, nie porwałabym się na takie ohydztwo jak Ty

Loginus07

@KatieWee zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, ale widze jeden pozytyw tej książki - ilustracje nie wiem czemu, ale mi się podoba ten styl

Afterlife

Małego Księcia lubię. Uważam, że świadomie balansuje na granicy oczywistości, zabawy w 'kto jest czytelnikiem'. Warto też pamiętać, że wydano go w roku 1943.

A taki komentarz jak Twój mógłbym napisać Interstellarowi (film ofc) i w sumie niejednokrotnie napisałem :D

notak

@KatieWee W szoku jestem, jak po pierwszym przeczytaniu wiesz ze to gniot to czytasz to ponownie zeby się upewnić czy aby na pewno

KatieWee

@notak ja wiem, ale całe stada siódmoklasistów w mojej szkole jeszcze nie wiedzą

Loginus07

@KatieWee to jest w siódmej klasie?! naprawdę?!


Może to jest w programie tylko po to by nauczyć młodych ludzi, że gnioty też mogą być uważane za klasyke?

Catharsis

@KatieWee O, w końcu ktoś kto podziela moje zdanie o tej książce xD. Pamiętam, że za młodu bardzo lubiłem czytać lektury szkolne. W podstawówce czytałem je nawet z wyprzedzeniem. Potem poszedłem do gimnazjum i zaczęły się trafiać książki podobne jak ta i właśnie na Małym Księciu postanowiłem, że miarka się przegięła i pi⁎⁎⁎⁎le to nie czytam więcej lektur bo są beznadziejne xD. Wytrwale się tego trzymałem do końca edukacji i jedyna lektura jaką przeczytałem to było Jądro Ciemności bo zaciekawił mnie temat co tam ciekawego wyprawiali Belgowie w Kongo bo nie było o tym na lekcjach historii.

Zaloguj się aby komentować