44 + 1 = 45


Tytuł: Władczyni rzek

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: e-book

ISBN: 9788324579761

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10 (dobra)


Fabularyzowana biografia Jakobiny Luksemburskiej, prominentnej postaci na dworze króla angielskiego Henryka VI i matki Elżbiety Woodville, małżonki późniejszego władcy Edwarda IV.


Na moje lata szkolne przypadł peak popularności Philippy Gregory w Polsce. Przeczytałam wówczas niemal całość jej cyklu tudorowskiego, jednak jakoś ominęła mnie dopisana później część plantagenecka. Uznałam, że przyszedł wreszcie czas naprawić ten błąd


Książka nie odstaje zbytnio od innych dzieł Gregory. Odnoszę jednak wrażenie, że tutaj fabuła była momentami nieco poszatkowana i chaotyczna, trochę jakby podczas edycji powycinano fragmenty na 1-2 strony łączące ze sobą pewne wydarzenia. Trzeba też przyznać, że na tle bohaterek części tudorowskiej, Jakobina wydaje się niezbyt interesującą postacią – taka tradwife, tylko przy okazji jest pierwszą dwórką królowej i ma dar jasnowidzenia. Po dość feministycznym wstępie (feministycznym, ale w duchu epoki – o ile Gregory bywa czasem na bakier z konkretnymi faktami historycznymi, tak jeśli chodzi o oddanie mentalu dawnych czasów, fuszerki nie odwala i nie funduje oczywistych woke anachronizmów jak Follett) spodziewałam się, że Jakobina będzie bardziej barwną postacią, a tutaj pozostała w tle Małgorzaty Andegaweńskiej i myślę, że powieść byłaby lepsza, gdyby to właśnie kontrowersyjną królową uczynić protagonistką.


Drobnym minusem były też dla mnie wątki fantastyczne. O ile nie mam nic przeciwko realizmowi magicznemu w powieściach historycznych, myślę, że w tym przypadku lepiej było nie dopowiadać, że cudowne wydarzenia wokół Jakobiny mają nadnaturalną przyczynę, a nie są wynikiem zbiegów okoliczności i mylnej interpretacji wydarzeń.


Podsumowując, to kawał porządnej prozy historycznej, ale nie myślę wrzucać tej książki do swojej biblioteczki.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

053d8566-0101-4040-9003-b9a5524231b6

Komentarze (3)

Rimfire

@Vampiress jak zapomniana historia skoro napisali o niej książkę? Kogo oni chcą zrobić w balona?

Vampiress

@Rimfire zapomniana o tyle, że pisarze i historycy piszący o Wojnie Dwóch Róż raczej nie poświęcają wiele uwagi Jakobinie Luksemburskiej co rzeczywiście trochę dziwi biorąc pod uwagę fakt, że była jedną z najważniejszych kobiet na ówczesnym dworze królewskim, a nie jakąś szlachcianeczką ze zrujnowanego dworku.

Rimfire

@Vampiress zapomnieli jak o Dre, tak że aż Eminem musiał piosenkę napisać o tym tak zapomniał.

Zaloguj się aby komentować