#biegajzhejto

7
841

35 992,61 + 5,02 + 5,92 + 5,01 + 5,01 + 7,29 + 8,01 + 10,02 + 1,12 = 36 040,01

Parę treningów z ostatnich tygodni Niestety ponad dwa tygodnie przertwy ze względu na skurcze w prawej łydce i przeziębienie. Powoli wracam do treningów. Niedługo Bieg Niepodległości ,tym razem Radom nie Wawa. Bieg na 10 km i trzeba parę dyszek spróbować przebiec. Za duże tłumy w stolicy i pakiet już nike taki zachęcający cenowo. #biegajzhejto #bieganie #trening

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 462,06 + 8,75 + 10,04 + 5,02 + 9,56 + 5,00 + 10,37 + 42,74 = 35 553,54

Cześć, zaczynam nadrabiać zaległości


Najpierw Silesia Marathon 2025

https://silesiamarathon.pl/


To tak, jak to z pewną M., zaczęło się trochę miło, trochę strasznie, 9 września po business runie spotkała mnie taka wiadomość:


Hej "pluszowy", chciałam Cię poinformować po pierwsze ze jak będziesz tak szybko biegał, km poniżej 4:00 to nie będziemy się już przyjaźnić

Po drugie, Nasz plan na Silesię to wersja Light 3:15 wersja Hard 3:11.

Cieszę się że się zgadzasz


Niestety M się rozchorowała później na rotawirusa, a więc zrewidowaliśmy plan, by sobie polecieć 3:20 (W Kwietniu na Cracovii prawie złamała 3:30, to ogromny skok zrobić taki progres moim zdaniem, ale o tym dalej).


Trwała debata o ubiorze i żywieniu, no to ja na lekko, z pasem startowym i 6-ma żelami, 4x izo 2x kofeina (SiSy wszystko, kofeinowe 75mg malina, 150mg double espresso na koniec)


Wyliczył kalkulator 60g węgli, 1000mg sodu i 750ml picia na godzinę, dość ciężko, o tym jak wyszło później


Odbieranie pakietów było mega improwizacją, w sobotę, truchtałem z koleżankami Jagodą i Monią a kolega M. odbierał pakiety i nawet faktycznie wieczorkiem trafił do mnie SMSik o odebraniu pakietu


Po Półmaratonie Gdańsk i przed startem było biegane, ale jedynie intensywniejsze interwały ograniczone do pi razy drzwi 155 bmp ... więc nie aż tak intensywne u mnie jedynie we wtorek, ogólnie takie średnie tętna z treningów: 134, 125, 131, 122, 132, 126... nudy na pudy, miało chłopa nosić wręcz w sobotę i tak było ... o tym też dalej


W piątek na rozbieganiu z Radkiem pytał mnie trenejro jak to robię, że mając tyle startów jeszcze nie udało mi się solidnie skontuzjować, podrzuciłem mu mały zrzut z ilości siły/mobilizacji/core robionych na siłowni... no jest tego, nie ma się czym chwalić, ale po prostu pomaga bardzo... a mimo to po tych 42 km czułem, że sobie "kadłubek" popracował


Wyjazd 6:00 z KRK i przygotowanie do startu.


Stadion Śląski w Chorzowie jest WIELGACHNY i Piękny, gorąco polecam choć na półmaraton się wybrać, generalnie finisz był tam na bieżni, więc GITARA


Przyjechali, zaparkowali (walcząc z mega korkiem dojeżdżających...), siku, przebieranko... i marsz na start, piękny start w tłumie, fajna pompująca muzyka, piękny kolorowy dym na starcie ^_^


Pierwsze kilometry idealnie z planem, wręcz zrobiłem Nam zapas lekki, na 10k mieliśmy pi razy drzwi z 40s luźnego zapasu i można było sobie tak śmigać, trzeba było wręcz M. zwalniać, bo gnała też szybciutko na 4tym i 5tym kaemie.


Niestety na 14 kilometrze zaczął się kryzys, brakło energii i trzeba było się ratować, cały czas byłem lekko z przodu, ale walczyła dzielnie, zwalniałem i łapałem M. na horyzoncie i tak lecieliśmy wolniej, ale ciągle do przodu.


Na 31-wszym kilometrze przez moment wyrównała ze mną i zacząłem Ją znów lekko ciągnąć, ale wytrzymaliśmy tak hmm z 1.5km i znowu walka, kryzys, dopiero na 39 kilometrze (po podbiegu, jak już robiło się łagodnie) uznałem, że mam pozwolenie lekko przyspieszyć, bo już była prosta rura na finisz i poleciałem ostatnie 3 kilometry lekko szybciej.


Kilka słów o warunkach:

  • Nie było zajączków poniżej 3:30,

  • Wiało i to były niezłe porywy momentami,

  • Była wilgoć i to się naszym sercom na bank dawało we znaki.

  • Na trasie gremlin zmierzył około 270m przewyższeń, jednak było bardziej "górzyście" niż na Cracovii.

  • Między 37 a 39 kilometrem jest pod górkę, to bardziej psychologiczna bariera niż faktyczne utrudnienie, ale jednak ,dla zmęczonego organizmu już to potrafi złamać "głowę".


A o trasie:

Jest fajna, bardzo dużo parków, nie jest ponuro, tylko na kibiców musiałem się pierwsze dwie godziny drzeć, by się zbudzili i "kibicowali bez litości"

Super, że przebiega praktycznie prez cztery miasta (Chorzów, Katowice, Mysłowice, Siemianowice Śląskie) i w każdym z nich odrobinę inna atmosfera, ale już po 2giej godzinie byliśmy zagrzewani do walki.


Co do odczuć:

Czułem tak po hmm 2.5h, że mi się plecy betonują już lekko, może to dziwne, ale momentami skakałem na boki by rozluźniać te pospinane taśmy, często trzeba było rozluźniać plecy i na zbiegach też ręce szeroko by nabierać powietrza ładnie, ogólnie różne porady z treningów biegowych bardzo ładnie się sprawdzają... polecam gorąco


Jedzonko, pićko:

Żele wchodziły dobrze, podjadłem kawałek banana, wziąłem kilka tych żelek wawelowych ale w końcu nie zjadłem, było pite na każdym punkcie, wyszło hmm 65g węgli na godzinę + jakieś 1700 ml wypite, trochę za mało, ale nie na tyle, by do czegokolwiek złego doprowadzić, czyli git.


Stan po:

Lekko pospinane boczne taśmy, zmęczone nóżki troszeczkę, czuć, że popracowały poślady i core, ale ogólnie złomu brak, nawet skłony i rotacje były ładnie możliwe na mecie, czyli jest git!


Jak wyszło ?

No nie było 3:20, było jakieś 3:27, czyli dokładnie to samo, co na Cracovii, wykres tętna za to pokazuje, że zrobił się zapas, przy tym zwalnianiu momentami tętno spadało na dno 2giej strefy, jakieś 141 mam momentami Dodatkiem jest fakt, że 40-ty kilometr 4:43, 41-wszy 4:40 i 42-gi 4:42... a na finiszu kręciłem kółka by zrobić coś pojeb@#$@go, czyli dotruchtać do podwójnego papatonu, pozdro 600 @enron Biegacze patrzyli się na mnie na tym stadionie jak na wariata ... a ja czekałem tym sposobem na to, by doleciała M.


Lessons learned:

Nie zawsze treningi robione pod maratą mają być rzeźnią, kolega "biegamszybko" (Jego maraton to obecnie 2:51, a będzie szybciej...) tak skomentował treningi tydzień-w-tydzień po 30km koleżanki:


Powiem tak, objętości takich ja bym nie przeżył

Mi jest ciężko 80 robić tygodniowo żeby się dobrze regenerować po tym

A tam widziałem ponad 100

Ale to nic, drobne szlify więcej się wysypiać lepiej treningi dobrać i będzie Kobieta jeszcze pod 3:00 biegać !

I wybrać sobie łatwiejszy maraton


Z innych podsumowań odnośnie M., bo ja nie miałem złomu tym razem ku wielkiemu zdziwieniu:


Fizjo powiedział że zmęczenie mięśni stąd ten ból, co wcale nie był bólem kolana.

Biodra tylko strzałkowy piszczelowy i dwójka

Za duża objętość treningowa brak regeneracji głównie sen i trasa pod górę na zmiennym podłożu.

No i przemyślenia M.:


Właśnie bolą mnie oprócz nóg jeszcze Barki więc coś jest grupo nie tak.

Próg mleczanowy mam na 4:16 więc co to się stało ja nie wiem


I moje:


Mam wyraźne wrażenie, że ten próg sobie dynamicznie wędruje wraz ze zmęczeniem, dystansem i intensywnością wysiłku. Sprinterzy się potrafią mega skwasić na 100-800m, 800ki to katorga przecież, a maratończycy no widzisz.

Niby przyspieszenie nieznaczne w stosunku do Cracovii a organizm mówi ała.

Ciekawe co Twój ekspert trener powie, ja myślę, że tu bardziej w tyłek dał mały tapering i za mocny trening.

Warto się czasem poobijać, choć to potwornie kontrintuicyjne


Tipy:

M. miała ze sobą takie energetyczne żelki, niby głupie, ale coś tam potrafią energii dać

Podobno dość deficytowy towar, dostałem 1 sztukę na spróbowanie przed startem, no miłe pobudzenie.

https://www.doz.pl/apteka/p174136-ALE_Energy_Jellies_zelki_o_smaku_coli_z_kofeina_i_guarana_50_g?adv=g


Także tego no, obroniłem pi razy drzwi swój wynik z Cracovii, pozwiedzaliśmy sobie okolice Katowic i zabraliśmy się za regenerację przed CPK, który miał miejsce 12 Października... o tym później


Ciąg dalszy nastąpi... kiedyśtam :D

Rozpiska treningów od ostatniego wpisuz końca września:

28 Września - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Bieg "progowy" 2x3km na przerwie 3', ja akurat 4:45/km więc nie aż tak bardzo, później 200/200 po kilometrówce, też bez "grzania".

1 Października - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5x 2' tempo HM/1' trucht/1'tempo 10k/30''trucht/30'' tempo 5k - ja się opierniczałem na tych interwałach.

2 Października - ITMBWieczorem #403 5k - 5k przebiegnięte z średnim tętnem 131 bpm

3 Października - Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Rozbieganie, siła biegowa w skipach ,rytmy. Też bez przeginania pały, przyjemnie

4 Października - Parkrun Młynówka Królewska #104 - 5k w średnim tętnie 132 bpm

4 Października - VII Krwiobieg - (Taki spontan, żeby wesprzeć PCK oraz też poprawić pewność koleżanki Jagody przed półmaratą... robiłem za zajączka) - 10k w średnim tętnie 126... no, trzeba było się wręcz skipami dogrzewać.

Miłego tuptania Wam, hejo!

Wpis dodany ręcznie, no bo nadgania chłop zaległości ;)
#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

cc1fcf45-49c3-470f-9ee8-3278d8e94a23
cc880bed-d0f3-4ad3-904b-070424a8ed7e
ab7505e9-1c83-4d27-bc52-49f63443946e

elegancko widac ze forma rosnie i bedzie jakis ladny czas na wiosne, a te zelki to bardziej psychologicznie pobudzaja bo patrzac na ilosc kofeiny to tyle co kot naplakal

@AdelbertVonBimberstein Fajna przygoda, ale takie maratońskie polecam raz na pół roku, póki co słucham się doświadczonych kolegów i koleżanek i jest "jakiś tam" progres

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna o proszę, jakie Twoim zdaniem są te beta fuel ? Jeszcze nie korzystałem, głównie używałem na maratonach 4-5x izo i pod koniec kofeinowe (malina, double espresso pod koniec jako dopalacz/finiszer).

@pluszowy_zergling beta fuel są super, konsystencja bardzo okej. Wiadomo nie są tak super jak izo ale dalej łatwe do przełknięcia. Sam fakt że mają w sobie niemalże 2x węgli przy prawie tym samym rozmiarze stawia je na moim top 1 jeśli chodzi o żele na zawody. Mniej ładunku trzeba ze sobą mieć 😃

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz udało mi się coś wygrać na instagramie 😃 Konkurs z oficjalnego konta Garmina PL. Otrzymałam taki o to pas do biegania firmy Camelbak wraz z softem 500ml. Są tu systemy regulacji, więc mimo to, że jest to rozmiar M/L to mam nadzieje że dobrze będzie przylegał a jak nie to @scorp zgarnie nowy fant 😁 Dam znać jak przetestuje, wygląda na solidny. Sporo przegródek, pojemnościowo też dobrze wygląda. #bieganie #biegajzhejto #bieganieterenowe #biegiultra #ultramaraton

8510b0ee-d274-4308-af21-de1f780a0bf4
74ff9133-d822-4735-a85d-957ce609288b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 740,12 + 8,99 + 8,29 + 7,16 + 8,92 + 5,00 + 3,94 + 17,13 + 5,30 + 7,59 + 9,97 + 11,35 + 14,86 + 18,43 + 2,33 + 18,19 + 5,02 + 8,93 + 13,78 + 18,11 + 5,01 + 21,37 = 33 959,79


  1. Business Run 2025, udało mi się poprawić życiówkę na Krakowskim Teście Coopera o 7 sekund na kilometr, fajnie W miarę spoko warunki do biegania, nawet pierwszy kilometr rekordowy, grubo poniżej 4:00 raz w życiu, to pokazuje, że trening powolutku robi zapas, na przekraczanie kolejnych granic

  2. Udało mi się odwiedzić New Balance Run Club w Warszawie i załapać się na za⁎⁎⁎⁎stą fotkę z Panią Trener Biegaliśmy trzy "luźne 800tki" na 2 tygodnie przed Pierogowym Maratonem... na tyle luźne, że ledwo co towarzystwo oddychało po trzeciej.

  3. Bieg trzech kopców 2025, kolejny rok, kolejna poprawa, tak z 90 sekund szybciej na mecie + miałem zapas na więcej, ale nie chciałem przeginać. Tu było dużo za ciepło, by wgl się ścigać-ścigać, ten bieg trzeba było przetrwać

  4. Półmaraton Gdańsk, tu mój drugi najszybszy w życiu, najs Rozminąłem się z życiówką o około 80 sekund, świetny sprawdzian formy przed startem na Silesii, o dziwo zero zmęczenia czy ciężkich nóżek dzień po, czyli jest gitara!

A pomiędzy tymi wydarzeniami troszkę treningów było, nawet jeden spacer na Przehybę, skończony zbiegami


Udanego bieganka w Październiku towarzystwo ^_^

@scorp kilometraż za wrzesień 219.67. Zdrowia!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

d4bc9a10-94ab-4c5c-8277-6239e2e8b79d

Reszta dziwnych aktywnośći
1.09 - Łączymy Bronowickie Parki - Cezary Baliga - Podbiegi, ciepło i duszno było
2.09 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - 200-tki.

3.09 - Decathlon Midweek Run - Cezary Baliga - ABC Ręce

5.09 - Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Rozbieganie, rytmy

6.09 - Parkrun Młynówka Królewska #100 - Mega fajna setna rocznica Młynówki

7.09 - Rekonesans Biegu Trzech Kopców z ITMBW i Rafałem Sułkowskim - Towarzystwo Samolotowego, było fajnie

9.09 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Podbiegi

10.09 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 200-tki.

11.09 - ITMBWieczorem #400 10k - luźny bieg, średnie tętno 141.

14.09 - Truchtanie za Parkrun przegapiony w Z1 - średnie tętno 125, wręcz poniżej granicy LSD.

16.09 - Próba czasowa wedle Garmina - Przez 5' udało się niziutkie 4:04/km średnio, fajnie, później długi spokojny bieg z 40 minut w LSD ( Czyli tak zwane tempo very easy )
17.09 - Odrabianie Wtorkowych Czyżyn na wyjeździe - Tysiące + godzina w tlenie LSD.

20.09 - Parkrun Młynówka Królewska #102
20.09 - Loodowe bieganie dla każdeog z Good Lood i Salomonem - a takie tam truchtanie pod okiem Maestro Krzyśka Bodurki na błoniach + fanty na koniec, bardziej reklama Salomona, niż bieganie.

25.09 - Support koleżanki, co chicała rekord guinessa bić na WKS Wawel, niestety Jej zabrakło 6h, ale może kiedyś znów zrobi, odrabianie Czyżyn, setki szybkim tempem i 500tki tempem maratońskim + dużo tletnu w garminowym Z1.

27.09 - Parkrun Młynówka Królewska #103 - Drugie urodziny Młynówki, ale było fantów, super sprawa, najlepszy parkrun w KRK


Pozostałe wydarzenia macie w głównej rozpisce, no w sumie człowiek roztruchtany na jesień, dobrze jest
Pojawiło się dużo więcej tlenowej nudy w Z1, ale jest konieczna pod ten weekend nadchodzący i CPK 2025.


Zdrówka raz jeszcze!




Zaloguj się aby komentować

33619,51 + 5,2 + 14,0 + 5,0 + 11,6 + 5,4 + 5,1 + 15,1 + 5,1 + 12,1 + 5,0 + 11,7 + 10,4 = 33725.21

Zimno się robi - do biegania fajnie ale jednak zimno....

Miłego!

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

@Sorokawojcie.ch Mi w sumie biega się całkiem przyjemnie w takich warunkach. Zarzucam czapkę, longsleeve i po pierwszym kilometrze jest już całkiem ciepło

Zaloguj się aby komentować

Mój pierwszy maraton w końcu. Takie były wstydliwe podejścia do niego od jakiegoś czasu. Któryś z was tutaj powiedział o starszym gościu, który co roku biega na urodziny w prezencie dla siebie tyle ile ma lat...


Stwierdziłem, kurde to ja nie dam rady?


Plan optimum to było 35 km, ale wcześniej nie planowałem trasy to wybiegłem 19.5 km od domu, do Raciniewa, na miejscówkę Pawła Jumpera i wróciłem lekko okrężną drogą.


Dystans papatonu wszedł lekko. Nawet się nie zmęczyłem, chociaż na 20km lekko poczułem łydki. Kolejne kilometry leciały, żele wchodziły średnio co 30 minut. Wyglądało to tak:


Miałem żele po 30g węglowodanów w opakowaniu.


-śniadanie- miska płatków, łyżeczka miodu, odżywka białkowa 30g z mlekiem migdałowym


~4km- pierwszy żel jak zaczęło mi się robić biało (zawsze tak mam, za mało węgli chyba na śniadanie)


~12km- baton proteinowy (20g białka, 6g tłuszczy, 25 g węgli) + żel


~20km- zatrzymałem się na około 1-2 minuty zrobić zdjęcie i zjeść kolejnego batona


~25km- pierwsze spowolnienie mimowolne -żel


~29.4km- żel, no i tutaj się zaczęło, dopadła mnie KOLKA


Do tego momentu utrzymałem tempo eleganckie ale nie forsujące pomiędzy 545. Tutaj musiała przyjść decyzja, nie rozbiegam tego nie cholery więc wchodzę w marsz i bieg.


~32 km-kolejny żel, kolka puściła ale już tempa nie byłem w stanie wyrównać. Spadłem tak do 620.


~35-36km- żeli już nie było, batonów również, woda w bukłaku nieprzyjemnie ciepła, ale była ŻABKA! Oranżada Helena, Pepsi lemon z cukrem i dr pepper, którego wziąłem dwa łyki i wylałem bo było za dużo.


-39 km- było już dreptu, dreptu w tempie 600 z okazjonalnym chodzeniem około 100 m w kilometrze


-42 km- finito, dom.


Maraton to na razie max co mogę zrobić. Na dłuższy czas odpuszczam długie biegi. Max 15 km na utrzymanie formy ale widzę jak mi to glikogen z mięśni zjada (dystans koło papatonu) bo pomimo przyjmowania płynów (około 3 litrów w czasie biegu plus około litra przed) to waga przed biegiem 82.2 spadła do 80.6 kg xd po biegu.


Dodatkowo popełniłem chyba błąd żywieniowy bo zjadłem baton proteinowy podczas biegu i chyba stąd ta kolka. Następnym razem trzeba odłożyć ego na bok i spokojnie przejść do marszu na te minutę i dobrze zjeść.


Zabrałem też trochę za mało kalorii ale nie jakoś tragicznie, mimo to od pewnego momentu musiałem myśleć o tym, że kończą mi się żele.


Sprzęt: plecak do biegania SWAY, bukłak 2l w plecaku, 4x żel energetyczny Decathlon (czerwone owoce najgorsze bo "palą" w gardło, cytryna najlepsza), 2x żel energetyczny sis (te są słabe bo takie mdłe w smaku...), buty Saucony Triumph z którymi się przeprosiłem (bo mi się zapietki wytarły i jeb naprawiłem ale obcieraly wtedy jeszcze nie zagojone pięty) i dobrze bo nie robiły żadnego problemu.


Edit: trochę żałuję, że nie wziąłem jako rezerwę tych żeli z Biedronki bo jednak 250 kcal za 5 zł mogłoby mnie mocno podratować i wydaje mi się, że to byłoby adekwatny "kop" po tym 25-30 kilometrze.


Słuchawki na uszy: zacząłem mocno bo soundtrack z dooma eternal, potem płyta Toń - Korzenie, potem włączyło mi się bluesowe plumkanie i musiałem przełączyć na coś bardziej motywującego: Tiamat a potem jakąś elektronika.


Zakładałem, żeby nie przesadzić i cały bieg wstrzelić się w 10km/h i dokładnie to mi się udało. Nie analizowałem, co dałoby mi czas poniżej 4 godzin bo nie chciałem się psychicznie zmuszać- celem był dystans, a nie dystans w czasie.


Jestem zadowolony z osiągnięcia jak na staż w bieganiu 9 miesięcy.


Wysiłek przy dystansie ponad papaton, rośnie już nie liniowo, tylko mam odczucie, że wykładniczo. Tu już musiałem od początku mieć pewną zagrywkę psychiczną, otóż:


MURY ILIONU

Wyobrażałem sobie, że mój umysł i cały ja jesteśmy schowani za murami antycznej twierdzy. Tak jak to wyglądało w filmie Troja. Tylko ja znam przeciwnika na wylot i jego sztuczki- w końcu to była część mnie kiedyś.

Gdy zaczynało być ciężko, wracałem do Ilionu i odnajdywałem się na polu bitwy z hordą czarnego czegoś. Ja heros nie mogłem się poddać- spływało na mnie światło i przeciwnik padał, a nogi niosły dalej.

Ostatecznie gdy dotarłem do domu obraz był jeden.

Ja zwycięzca- bo wygrałem z najtrudniejszym przeciwnikiem- sobą.


W domu czekały na mnie kluski z twarogu.


#bieganie #biegajzhejto #maraton

#galaretkanomore

82a343b0-d23f-4d42-8cc2-1a2c2c414bf8

@RedCrescent pięty okej, te buty kiedyś mi obtarly ale po tym biegu było spoko bo naprawiłem zapietki. Jedyne co się zrobiło to taki podkrwawiony odgniot po lewej stronie dużego palca ale dopiero dzisiaj się pokazał i rano bolało mnie po wewnętrznej stronie pod kostkami.

A tak to okej.

Zaloguj się aby komentować

31 631,31 + 3,38 = 31,364,69

Bieda u mnie z bieganiem! Dzisiaj dopiero drugie krótkie w tym roku! Co prawda miałem skręconą kostkę, ale strefa komfortu i lenistwo weszło za mocno! Padł pomysł z żoną żeby kupić bieżnie stacjonarną. Jakieś propozycje? Budżet 1-3k #sztafeta #bieganie #biegajzhejto #garmin #bieznia

31756,67 + 5,01 + 11,65 + 13,73 + 5,02 + 11,17 + 5,01 + 12,57 + 5,11 + 5,02 + 11,67 + 30,56 + 21,25 + 11,35 = 31905,79


Nowy zegarek - musiałem się z nim zapoznać, stąd zwłoka . Przy okazji na weekend kolejna edycja biegu 24h - było zacnie!


Dobrego tygodnia!


#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

5c6526e4-829d-4d30-8c74-f61523038540

Zaloguj się aby komentować

30386,69 + 5,00 + 10,32 + 11,61 + 5,26 + 5,01 + 24,37 = 30448,26


Z cyklu bieganie wśród zwierząt. Taka zaraza mi się trafiła na szlaku - niestety gatunek inwazyjny.


Udanego tygodnia!


#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

4454b1f6-38da-48ad-b3ac-db5bd7f7248f

Zaloguj się aby komentować

30 140,44 + 9,94 + 5,01 + 7,27 + 7,61 + 7,89 + 10,0 + 11,21 + 5,02 + 9,97 + 10,03 + 5,00 + 10,58 + 4,12 + 8,29 + 10,01 + 9,76 + 5,02 + 21,37 + 5,62 + 7,96 + 5,01 = 30 317,13


Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!


Podrzucam podsumowanie sierpnia, bo nagle się zaczął i skończył


Najciekawszym biegiem był Półmaraton Wałbrzych, 3/5 do Korony Półmaratonów u mnie


Trasa to dwie pętle po miasteczku, nie jest płasko, w sumie 180m przewyższeń, udało się dość żwawo pokonać ten dystans.

Z biegu pamiętam doskonale Orkiestrę Górniczą grającą na rynku oraz wspierających nas kibiców, biegłem z kolegami i udało się pewnemu koledze wspaniale pobić życiówkę, co uważam za sukces

Ciekawy półmaraton z korony w sumie jakoś 2200 biegaczy, z kolei na dyszkę leciało 1000 osób, dychę i półmaraton puszczono w pierwszej fali, myśmy pofrunęli w drugiej zachowawczo, w sumie wyszło spoko, bo był psychologiczny dopalacz w postaci ciągłego wymijania ludzi z pierwszej fali podczas biegu

https://polmaraton.walbrzych.pl/


Niestety nikt z nas nie wylosował Toyoty, ale ironicznie przyjechaliśmy na ten półamraton w Toyocie


Po biegu odwiedziliśmy na chwilkę Zamek Książ (trzeba mieć 1 dzień, by faktycznie tam dobrze zwiedzić okolicę), a wracając zachaczyliśmy o Górę Św Anny i pewien amfiteatr.


A co do reszty, reszta biegów w tym miesiącu to treningi, podsumuję je skrótowo by nadmiernie nie spamować


01.08

Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek

25' w 2 zakresie

02.08

Parkrun Młynówka Królewska #95

Baza

03.08

ITMBW Bagry - Paulina Kicilińska

Siła biegowa w skipach i podbiegach

05.08

ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski

Podbiegi

06.08

Decahtlon Midweek Run - Radek Chojecki

Bieg Spokojny

07.08

ITMBWieczorem #395 10k

Tempo

08.08

Łączymy Bronowickie Parki - Cezary Baliga

Wybieganie, rytmy

09.08

Parkrun Młynówka Królewska #96

Baza

10.08

ITMBW Bagry - Mirek Urban

Zabawa biegowa

13.08

Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki

4x6' w 2 zakresie

16.08

Parkrun Młynówka Królewska #97

Tempo

17.08

ITMBW Bagry - Rafał Sułkowski

Rozbieganie z elementami przyspieszeń

19.08

IMTBW Czyżyny - Rafał Sułkowski

Drabinki koordynacyjne, elementy techniki biegowej

20.08

Decathlon Midweek Run - Marcin Kunz

Podbiegi

21.08

ITMBW Wieczorem #397 10k

Tempo

22.08

Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek

Rozbieganie, rytmy

23.08

Parkrun Młynówka Królewska #98

Baza

24.08

XXV Toyota Eko Półmaraton Wałbrzych

VO2Max wedle Garmina, momentami miałem zapas, a momentami mnie przytykało, ciężko ocenić, ale bardzo odpoczywałem po tym

27.08

Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki

3x5x100m na wahadle/45'' przerwy

29.08

Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek

Rozbieganie, rytmy

30.08

Parkrun Młynówka Królewska #99

Baza


Zdrowia Wam Wszystkim!


Wygląda na to, że nadchodzi bardziej deszczowy okres, trza rozważnie z tym tuptaniem, a business run już za tydzień w Krakowie, będzie test coopera ^_^

\o/


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto


@scorp

Miesięczny dystans 176,69 co byś nie musiał kalkulatorzyć, oraz pozdrawiam was dziki

Niestety nikt z nas nie wylosował Toyoty, ale ironicznie przyjechaliśmy na ten półamraton w Toyocie

Znajomy kilka lat jeździł na ten bieg z nadzieją, że wróci wylosowaną Toyotą .

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

29451,11 + 13,34 + 12,37 + 14,44 + 5,00 = 29496,26


Trochę trudno się biega - zgubiłem ładowarkę do zegarka (nie wszystkie biegi na bieżni spisane). Czas więc na jego zmianę, całe szczęście urodziny tuż, tuż! 


Do zobaczenia na biegowym szlaku!


#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

27640,53 + 5,03 + 12,09 + 5,00 + 10,04 + 5,64 + 5,17 + 5,01 + 5,30 + 6,00 + 5,01 + 5,00 + 8,90 + 5,00 + 10,00 = 27733,20


Pobiegłem hen. Nie wpuścili, więc wróciłem! Ech i po urlopie.


#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

4f0c2848-6cb6-491e-baaf-784e1b0eb9e6

Zaloguj się aby komentować

@Piechur Dlatego chusteczki wchodzą w skład obowiązkowego ekwipunku gdy wychodzę biegać. Nie ważne czy to jest 30 minut biegu, czy 2,5h. Raz nie wzięłam - nigdy więcej xD

Słyszałam też, aby nie ufać biegaczowi który Cię mija a ma tylko jedną skarpetke ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Najgorzej jak jestes regularny, po porannej kawusi godzina 7:00. A potem idziesz w góry, o 7:00 jestes ponad kosodrzewina a organizm ma to w d⁎⁎ie;)

Zaloguj się aby komentować