Mamy informację, że ponad 100 najemników Grupy Wagnera przesunęło się w kierunku Przesmyku Suwalskiego. Na pewno jest to krok w kierunku dalszego ataku hybrydowego na polskie terytorium - mówił na konferencji prasowej w Gliwicach premier Mateusz Morawiecki.
@smierdakow Oczywiście że wagnerowcy będą wykorzystywani do testowania granicy bólu, państwa Polskiego i NATO. Jednak do żadnego szyurmu nie dojdzie, bo po przkroczeniu granicy zostanie z nich mielona. Zresztą już była sytuacja gdzie specnazowcy białoruscy przekraczlai granice i wyłapywały ich fotokomórki. Z tym że msz wtedy przekazał że jak jeszcze raz to na Białoruś wrócą w workach albo może i wcale.
A że pisowcy będą grali strachem. Nihil novi, inne partie też by grały, chociaż pewnie mniej, bo emocje negatywne to pisowska spcjalność. Ostatnia kampania pozytywna to był Kwaśniewski z hasłem „wybierzmy przyszłość”
@smierdakow a ile to razy pluli na opozycję aby nie straszyć Polaków. Jeszcze czegoś takiego nie widziałem, aby premier kraju straszył obywateli bez żadnego dowodu
Białoruski bloger Władysław Bochan (na zdjęciu - obecnie mieszkający w Polsce) wysłał w imieniu partii putina Jedyna rosja do smoleńskich (rosja) szkół wezwanie do udziału w akcji „Czcijcie naszych rodaków bohaterów” i wsparcia niejakiego Władysława Bochana, który rzekomo był uczestnikiem swo i zasłużył na tytuł bohatera Rosji, a w przypadku odmowy udziału w akcji, do napisania pisma wyjaśniającego do szefa administracji.
Nauczyciele rassyi nie zawiedli... jak zwykle..
Niektóre napisy z trzymanych kartek:
Nasz bohater
W was wierzy cała rosja
Władysław nasza Duma
Władysław nasz bohater
PS: uroda ruskich żenszczin to trochę przereklamowana jest
Czytajac niektore komentarze w watkach o wagnerowcach zastanawiam sie co niektorzy maja we lbie piszac "my juz ubrani" i tym podobne glupoty.
Na prawde myslicie, ze gdyby planowali rzeczywisty atak na nasze terytorium to oficjalnie wypowiedzieli by wojne, ustawili sie w rządku na granicy i ruszyli na dzwiek gwizdka jak w jakims stalingradzie pod nasze czolgi i okopane wojsko? xD
Tak naprawde 5k zolnierzy z czego jakas jego czesc to byly specnaz moglby tu niezle nasrac. Poczynajac od sabotazy, po jakies ataki terrorystyczne. Zasiac strach nie jest trudno, a stawianie na nogi naszych sluzb jest drogie.
Europarlament, zbiór gadającego gówna, wypuścił rezolucję*, oni nas obwiniają o porywanie dzieci, chcą nas aresztować.
Jakżebym chciał zobaczyć wijącą się Ursulę von den Lala**, z kawałkami drona w gardle. Żeby z tego gardła tryskała krew i ropa z jej brudnych pryszczy, kiedy będzie błagać o pomoc. Ale Borrel*** nie pomoże, bo tonie we własnych plwocinach i wydzielinach z własnych kiszek, które wyrwą mu z trzewi bomby kasetowe.
Nie jesteście ludźmi, jesteście kreaturami. I ile byście nie oddali niewinnych dzieci na mięso, dla swojej kosmetyki**** i pogańskich rytuałów, i o ile byście nie wydłużali swoich nikczemnych żyć, zdechniecie w strasznych mękach i wasze truchła zeżrą czerwie i robaki.
Będziecie głośno kwiczeć, jak świnie, i was nikt nie usłyszy. Nikt I nigdy. A imigranci zgwałcą wasze trupy.
----------
* - chodzi o rezolucję, wzywającą MTK do aresztowania Łukaszenki za pomoc porywaniu i uprowadzeniu ukraińskich dzieci. Ślady wielu z nich prowadzą na Białoruś.
** - oczywiście chodzi o von den Leyen - przewodniczącą KE
*** - wysoki przedstawiciel UE ds zagranicznych
**** - w rosji I Białorusi krążą jakieś plotki, że robimy z dzieci kosmetyki.
Oby tylko Rzeszów nie "przyszedł" do nich . A tak na poważnie to brzmi jak propaganda ostatniej szansy. Ciekawi mnie tylko czy to tak od niego samego wychodzi czy mu tak jego Pan kazał
No to chodźcie sowieckie sk⁎⁎⁎⁎syny, niech was lenin prowadzi. Też ciekawe, że nie białoruska armia chce tylko bandyci wagnerowcy, problem jest taki, że jak nastąpi atak z białoruskiej granicy to wąsata ciota nie będzie mogła się tłumaczyć, że wagnery to nie jego i nie od niego. Bo nikogo to nie będzie obchodzić.
@vredo wagnerowcy pewnie siedzą w obozach, pilnowani przez omon. Kartoflany Jopek dobrze wie, że kilku zabłąkanych wagnerowców w Polsce będzie oznaczało bombardowanie Mińska w ciągu 24h.
@Seele Ta wschodnia dzicz już mnie wkurwia. Cały czas jakieś tanie prowokacje, pyskówki i prymitywny rewizjonizm historyczny. Rosja to wrzód na d⁎⁎ie całego naszego regionu, mam nadzieje, ze dożyje rozpadu tego skorumpowanego, zepsutego i oligarchicznego gownopanstwa.
Ktoś ma doświadczenia z wyjazdem rowerem na Białoruś w tym roku na 1-2 dni? Ruch bezwizowy rzekomo jest otwarty. Obecnie czynne jest tylko jedno piesze przejście graniczne z PL - Terespol. Może ktoś chętny na 1-2 dni wypadu na dziko?
@Tino Oj pojechałabym, ale kurka wodna mam rodzinę na utrzymie, a diabli wiedzą, czy granicy nagle nie zamkną i trzeba będzie skakać z rowerem przez płot jak Wałęsa, albo przebijać się łapówkami na Litwę.
@Tino byłem jeszcze przed ruskim cyrkiem, rejon Kamieniuków bardzo mile wspominam tylko wtedy się wyrabiało taką jakąś śmieszną przepustkę na 4 dni i najważniejsze było wpisanie dwóch imion we wniosku jak takie miałeś w paszporcie. Trzeba też było pilnować tej ich karteczki z zameldowaniem, a tak było spoko infrastruktura pod rowery bardzo dobra, ludzie życzliwi, tanio, dobre żarcie.
@Darmozjad Tyle jego, co drągiem sobie w słup graniczny postuka i rzuci w kierunku Straży Granicznej kilka kamieni i obelżywych gestów. A Rzeczpospolita Polska mówi mu: zły kierunek wybrałeś, beżowy fajfusie.
@Rebe-Szewach Pomijając wszystkie istotne różnice te przechwałki i megalomania Łukaszenki przypominają mi... Lecha Wałęsę. To musi być jakiś schemat psychologiczny: prosty człowiek z ludu postawiony na szczycie zaczyna sobie tłumaczyć, jak zaszedł tak wysoko i wychodzi mu... że jest geniuszem. ¯\_(ツ)_/¯
@wstreczyciel Zgadzam się z wieloma konkluzjami, ale z drugiej strony - do tej pory udaje mu się jakoś utrzymać przy (marionetkowej i obsadzonej ludźmi Rosji, ale jednak) władzy mimo niezadowolenia ludu i balansować między Wschodem, a Zachodem. A szpagat na szpicy konfliktu wojennego to rzecz niełatwa. Dodając do tego, że zawsze warto udawać głupszego, niż jest się w rzeczywistości, to Ziemniaczany Car może jeszcze wywinąć niezły numer, może nawet otrzymać ten obiecany stopień pułkownika. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Choćbym chciała, nie zapomnę tego wywiadu z Baćką, był cudownie niedorzeczny i chyba nawet osoba go przeprowadzająca musiała się wyśmiać. Ale najprawdopodobniej uprawiam tu mocny overthinking i zasada "głupi ma szczęście" odnosi się tu do wielu kwestii związanych z tym balansowaniem. Poza tym lepiej, by jako marionetka zbyt mądry jednak nie był.
W niedzielnym wywiadzie Łukaszenko przekonywał, że Władimir Putin obiecał mu stopień pułkownika armii i dodał, że w przypadku realizacji tej obietnicy, Putin mógłby zostać awansowany do stopnia generała. Pieskow podkreślił, że Putin nie może awansować Łukaszenki do stopnia pułkownika, ponieważ Putin jest prezydentem Federacji Rosyjskiej, a Łukaszenko jest obywatelem Białorusi. Łukaszenko przekonywał, że Władimir Putin istotnie obiecał mu stopień pułkownika armii.
I tak to się powoli (jeszcze) żyje w tym domu wariatów. Żyjemy w ciekawych czasach, ale lata 2022-23 naprawdę podkręciły tempo. ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Całość odnosi się do koncepcji intermarium, którego centrum stanowiłyby Polska z Ukrainą za przyzwoleniem USA i wsparciu technologicznym Korei Południowej. Także obecnie stoimy przed dziejową szansą odbudowy znaczenia naszego kraju na arenie międzynarodowej. Oczywiście wariant maksymalny to fantazja i polskie "sny o potędze" ale faktem jest, że istnieje realna szansa żeby coś ugrać.
Dwa tygodnie temu w trakcie happeningu wagnerowców białoruska opozycja wypuściła info, że do zbrojnego powstania wezwie Białorusinów ktoś z otoczenia Łukaszenki, kto chce go obalić.
@Utylizejszyn to przypomina historię tego psa co służył w białoruskiej straży granicznej. Uciekł raz na polską stronę, oczywiście nasi pogranicznicy się nim zaopiekowali i po pewnym czasie odstawili na Białoruś. Po pewnym czasie pies uciekł drugi raz i po prostu nasi stwierdzili, że pierdolą i nie odstawiają psa, bo muszą go źle traktować tam xD No i psa w końcu przygarnęła jakaś polska rodzina i mu zapewniła należyty dom
Tytuł: Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy
Autor: Swietłana Aleksijewicz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788375365146
Liczba stron: 232
Ocena: 8/10
Dawno się na tagu nie udzielałem, pora wrócić po wojażach, odpoczynkach i sesjach Ale muszę też niestety przyznać, że II kwartał tego roku był duuużo słabszy czytelniczo niż pierwsze 3 miesiące tego roku, pora się wziąć za czytanie Najpierw jednak zaległości recenzenckie:
Pierwsza zaległość, jeszcze z kwietnia, to kolejna pozycja Swietłany Aleksijewicz, noblistki z Białorusi, którą absolutnie ubóstwiam za zdolności udzielania głosu zupełnie zwyczajnym osobom. Kilka poprzednich pozycji (Cynkowi chłopcy, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety czy Czasy secondhand) jest u mnie od wielu lat w osobistym topie książkowym, natomiast Ostatni świadkowie, o ile dalej są bardzo dobrą pozycją, tak IMO nie dorównuje poprzednio przeze mnie wymienionym.
Jasne, każda historia jest poruszająca i nie można obok nich przejść obojętnie — tego, co się działo z bliskimi czy domem ocalałego dziecka, tak te historie często były na tyle krótkie i podobne do siebie, że po prostu zaczęły się ze sobą scalać i wydaje mi się, że po tych paru miesiącach nie pozostała mi ani jedna "wyróżniająca się" (ja wiem, złe słowo) historia. Ot, po prostu okrucieństwo wojny na masową skalę.
Z całego czytania najbardziej mnie wstrząsnęła chyba jedna kwestia, o której dopiero teraz się dowiedziałem, mimo mojego wcześniejszego zainteresowania II WŚ — otóż Niemcy na masową skalę pobierali krew dzieci dla swoich żołnierzy, ponieważ wierzyli w uzdrawiającą moc takiej krwi. Nie muszę chyba mówić, że takie pobieranie krwi było, hm, dosyć jednorazowe, a losami dzieci po pobraniu za bardzo się nie przejmowano... Małe dzieci zaskakująco dużo pamiętają z tamtego okresu i warto było przeczytać ich wspomnienia.
Pamiętam jak kilka miesięcy temu Jaca Bartosiak u Zychowicza mówił, że państwo polskie powinno być przygotowane na różne wersje rozwoju sytuacji na Białorusi. Zwłaszcza ze względu na sygnały z Ukrainy, że wojna rozstrzygnie również status Białorusi, która jest kluczowa dla bezpieczeństwa Polski. Być może to jest moment, w którym los mówi "sprawdzam". Czy państwo polskie jest na to przygotowane? Czy mamy jakiekolwiek plany? Czy jeśli zajdzie potrzeba, będziemy w stanie sprawnie zorganizować potrzebną pomoc (logistyka, sprzęt, wsparcie medyczne itp.) dla powstańców ?
Patrząc na poczynania rządzących oraz na to jakie miernoty zajmują wysokie stanowiska w tym kraju śmiem wątpić
@Ljopkelsej Ile by nie k⁎⁎⁎ić na obecną władzę i ich politykę wewnętrzną, to w polityce zewnętrznej chyba akurat kumają skąd wiatr wieje. Pomoc dla Ukrainy została zorganizowana wzorowo, płot na granicy białoruskiej i rosyjskiej z Królewcem też zbudowano, a przez Rzeszów idzie pomoc aż miło. A nawet gdyby nasi byli durniami, to jesteśmy kluczowym krajem NATO, a tam durnie przecież nie siedzą.