Zdjęcie przedstawia pozostałość po supernowej Cassiopeia A (Cas A) w gwiazdozbiorze Kasjopei, wykonane za pomocą teleskopu Jamesa Webba (JWST) i jego kamery bliskiej podczerwieni NIRCam. Widoczny jest rozszerzający się obłok materii o promieniu około 10 lat świetlnych, powstały po wybuchu gwiazdy w naszej Drodze Mlecznej, oddalonej od Ziemi o ok. 11 tysięcy lat świetlnych. Struktura pozostałości ukazuje złożone włókna gazu i pyłu, które świecą w podczerwieni dzięki energii uwolnionej w eksplozji. Choć Cassiopeia A jest silnym źródłem fal radiowych, w świetle widzialnym jest bardzo słabo dostrzegalna i wymaga długiego naświetlania.
Enceladus (Saturn II) to księżyc Saturna odkryty w 1789 roku przez Williama Herschela. Jest szóstym pod względem wielkości naturalnym satelitą tej planety, a jego średnica wynosi około 500 kilometrów. Jest jednym z najmniejszych satelitów Saturna o regularnym, sferycznym kształcie, ponieważ wszystkie mniejsze księżyce, z wyjątkiem Mimasa, mają nieregularny kształt.
Enceladus jest obiektem lodowym, zbudowanym w dużej mierze z lodu. Jego powierzchnia jest stosunkowo młoda, ukształtowana około 100 milionów lat temu w wyniku wydobywania się wody z wnętrza. Znajdują się na niej kratery, gładkie równiny, rozległe szczeliny i grzbiety. Pokrywający powierzchnię świeży, czysty lód sprawia, że Enceladus posiada największe albedo w Układzie Słonecznym – odbija ponad 90% padającego światła. Tak niewielka ilość pochłanianej energii słonecznej powoduje, że temperatura na powierzchni w południe wynosi zaledwie około −198 °C.
Drugie zdjęcie pochodzi z autorskiego opisu z astrobin, to nie ja go generowałem z pomocą AI
Mamy tutaj fragment nieba z okolic gwiazdozbioru Cefeusza, przedstawiający dwie ciekawe mgławice:
LDN 1089 to ciemna mgławica, oddalona o około 800-1000 l.ś. od nas. Te gęste chmury gazu i pyłu, przysłaniające nam gwiazdy "z tyłu", mogą stać się w przyszłości gwiezdnymi żłobkami - wystarczy trochę popychu od wybuchu supernowej w okolicy (albo w ogóle wiatru kosmicznego) i proces zacieśniania się chmur pod wpływem grawitacji przyspieszy. A miejsce ciemnej mgławicy zajmie jakaś jaśniejsza
Drugim obiektem, tym czerwonym, jest mgławica emisyjna Sh2-130. Oddalona ok 1900 l.ś., doszła już do tego etapu, gdzie w środku formują się nowe gwiazdy, rozświetlające, rozgrzewające i jonizujące okolicę. Kolor czerwony jest emitowany przez zjonizowany wodór, którego klasycznie jest najwięcej w takich mgławicach, i Wszechświecie ogólnie.
A dodatkowo możemy zobaczyć w tle całkiem sporo pięknych galaktyk.
Śliczny kadr, ale mogliby go obrócić do zdjęcia xD
Na kosmicznej scenie od 2023 mamy naprawdę niezły sprzęt – teleskop Euclid.
Wyposażony w dwie potężne kamery panoramiczne, rejestruje zarówno światło widzialne, jak i bliską podczerwień. Podczas pięciogodzinnych obserwacji, wykorzystując swoje 1,2-metrowe zwierciadło i potężną optykę, uchwycił ponad 1000 galaktyk należących do gromady Perseusza, odległej o 250 milionów lat świetlnych. W tle obrazu znajduje się ponad 100 tysięcy innych galaktyk, z których część leży w niewyobrażalnej odległości nawet 10 miliardów lat świetlnych.
Ganimedes - Największy naturalny satelita Jowisza i całego Układu Słonecznego, uchwycony w 2021 roku przez sondę Juno. Należy do grupy księżyców galileuszowych, a jego średnica przewyższa średnicę Merkurego, najmniejszej planety naszego systemu. Mimo imponujących rozmiarów ma niską średnią gęstość (nieco ponad 1,9 g/cm³), przez co jego masa stanowi zaledwie połowę masy Merkurego. To lodowy świat, zbudowany w dużej mierze z lodu wodnego, skrywający pod powierzchnią oceany większe niż wszystkie ziemskie razem wzięte.
@RogerThat ogólnie sam mam problem by objąć to rozumem ale podejrzewa się że na Ganimedesie (i nie tylko) znajduje się podpowierzchniowy ocean. Dlatego też planowana jest misia Juice.
Na fotografii uchwycono niezwykłe spotkanie w kosmicznej perspektywie – na pierwszym planie widoczna jest nieokresowa kometa C/2020 V2 (ZTF), odkryta w listopadzie 2020 roku przez Zwicky Transient Facility. Jest to pierwsza z siedmiu komet zarejestrowanych przez ten przegląd nieba do roku 2025. W tle, w głębi przestrzeni, lśnią trzy odległe galaktyki znane jako Tryplet Żurawia, tworząc malowniczy kontrast między pobliskim gościem a odległymi wyspami wszechświata.
W dniach 02-05.08.2025 zorganizowaliśmy I Zlot Astronomiczny w Sopotni Wielkiej naszego serwera Discord Astrofotografia Polska. Mimo że pogoda nocami nam nie dopisywała to udało się nam się kilka aktywności dopiąć.
Poniżej krótka relacja z wydarzenia, która zarazem jest startem naszego kanału na YT. Z czasem mamy nadzieję uda nam się stworzyć interesujący kontent.
Zapraszamy również na serwer naszej społeczności. Wiele osób na serwerze kiedyś udzielało się lód tagami #astrofotografia #astrofoto #astronomia #kruzdcontent
@dzangyl tak, ponieważ na pierwszy raz nie chcieliśmy porywać się na organizację niewiadomo jak wielkiego zlotu. Na to przyjdzie czas wraz z rozwojem społeczności.
Dzisiejszy apod przedstawia nam kosmiczną kolizję galaktyk NGC 4038 oraz NGC 4039, znanych pod wspólnym numerem Arp 244 jako Galaktyki Czułki (bądź Anteny). Około miliarda lat temu, dwie galaktyki spiralne z poprzeczką (czyli takie w typie Drogi Mlecznej) zaczęły na siebie wpadać. Takie zamieszanie spowodowało zagęszczenie się chmur kosmicznego gazu i doprowadziło do powstania milionów nowych gwiazd. Kilka z nich już nawet zdążyło wybuchnąć jako supernowe: do tej pory zaobserwowano ich 5 w latach:
1921 (przez samego Edwina Hubble'a i Johna Charlesa Duncana)
1974
2004
2007
2013
Proces łączenia jąder w jedno ma potrwać jeszcze ok 400 milionów lat. Kupa czasu i niby wiele się jeszcze może zdarzyć, ale grawitacji nie oszukasz. Dorzucam też zdjęcie wykonane przez teleskop Hubbla w 1997 roku, na którym najjaśniejsze obszary galaktyk tworzą kształt kosmicznego serca.
Na zdjęciu uchwycono wyjątkowy moment – rosyjska stacja kosmiczna Mir zawieszona na tle czerni kosmosu, z Księżycem widocznym w oddali. Fotografia została wykonana przez załogę misji STS-91 z pokładu amerykańskiego promu kosmicznego Discovery w czerwcu 1998 roku.
STS-91 była ostatnią misją promu kosmicznego do stacji Mir w ramach programu Shuttle-Mir, symbolicznie zamykającą okres intensywnej współpracy między NASA a Roskosmosem przed rozpoczęciem budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Niemal dwa miliardy gwiazd w małym fragmencie najbliższej nam galaktyki Andromedy.
Zdjęcie wykonane przez teleskop Hubble'a w 2011 roku w liczącym kilkanaście tysięcy lat świetlnych średnicy (rok świetlny - droga, którą przebywa światło w ciagu roku ~ 9 460 800 000 000 km) obszarze wokół cefeidy (gwiazdy zmiennej pulsującej) M31-V1. Cefeida V1 została odkryta przez Edwina Hubble'a w 1923 roku, co pozwoliło na obliczenie odległości do galaktyki Andromedy wynoszącej około 2,5 miliona lat świetlnych.
Zdjęcie było naświetlane przez prawie dwie godziny w paśmie widzialnym.
To zielone to nie ptak, nie samolot, nie Green Lantern, a jakiś randomowy perseid który wbił się w kadr przy foceniu galaktyki w Andromedzie. Ta aż się wywróciła z zaskoczenia.
A tak naprawdę to jest to prawdziwe położenie Andromedy względem ziemskiego obserwatora - mocnym teleskopem (albo bardzo dużymi oczami) zobaczylibyście ją dokładnie w takiej pozie. Ale zwyczajowo na zdjęciach odwraca się ją "do góry nogami" (zdefiniuj nogi galaktyki), bo wygląda wtedy ładniej, i paradoksalnie, naturalniej.
Jak patrzę na ten kadr to jakieś OCD mi się załącza, no nie mogę aż ciarek dostaję xD Ale meteor piękny, jeden z tych co świetnie je widać gołym okiem.
Obyśmy w tym roku mogli takich oglądać jak najwięcej!
Oczywiście ani to pilne odkrycie (bo co może być pilnego w zauważeniu gwiazdy istniejącej od setek tysięcy lat), ani sensacyjne, bo hipotezy o towarzyszu "ręki al-Dżawzy" istniały już od blisko stu lat. A sam news z 23.07, na Uranii opublikowany 2.08, no ale ja się dowiedziałem właśnie teraz. Wy jeszcze później :v
Betelgeza to najbliższy nam czerwony olbrzym i chyba najbardziej rozpoznawalny, zarówno z racji na widoczność i umiejscowienie w pięknym gwiazdozbiorze nieba zimowego, Orionie, jak i na regularne SZOKUJĄCE artykuły w mediach nawet głównego nutru, jakoby miała zaraz wziąć i wybuchnąć do supernowej. Takie artykuły zawsze na czasie, bo kosmiczne 'zaraz' to od 0 do 1 000 000 lat.
No i wiadomym było od dawna, że jasność Betelgezy się zmienia w czasie. Potem zaczęło być wiadomym, że zmienia się dwuokresowo, co 400 dni oraz co 6 lat. Zmiany jasności w okresie głównym (400dni) przypisywano niestabilności i pulsacji samej gwiazdy, która a to puchnie (a skoro się powiększa, to i świeci większą powierzchnią) a to się kurczy. Ale zmiana jasności co 6 lat była dalej niewyjaśniona. No i zaczęto spekulować o jakimś towarzyszu, który zasłania nam widoki.
Ale dostrzec tego tajemniczego betaorbitera nie szło, nawet z pomocą Hubbla i jego teleskopu.
Od października 2019 do lutego 2020 jasność gwiazdy spadła aż o 40%, by powrócić do swojego normalnego stanu dopiero w 2023 roku. Plot twist: sprawcą był duży obłok materii wyrzucony na znaczną odległość nad powierzchnię Betelgezy, gdzie nastąpiło jego schłodzenie, prowadzące do utworzenia się nieprzezroczystej blokady światła z pyłu i gazu.
Ale wracając do drugiej gwiazdy: Dane dotyczące Betelgezy zbierane sumiennie przez ponad 100 lat, pozwoliły dwóm grupom badaczy zgłębić temat. I zgłębili na tyle, że wyliczyli jak duży i jasny musiałby być ten drugi składnik i gdzie by orbitował. Ale jak już wspomniałem, nawet obserwacje Hubblem nie pozwoliły go wykryć.
Dopiero Steve Howell, naukowiec z ośrodka Ames, z pomocą naziemnego teleskopu Gemini North na Hawajac, sparowanego ze specjalną kamerą 4k (albo pewnie bardziej 4m) zbudowaną przez NASA, miał okazję zaobserwować towarzysza Betelegezy. Dziesiątki tysięcy zdjęć z krótką ekspozycją pozwoliły wyeliminować falowania naszej atmosfery i dostrzec bardzo słabo świecącą gwiazdę dokładnie w miejscu, w którym spodziewali się go zobaczyć (Nie pomylili się!).
A jest to miejsce dość niezwykłe.
Pozornie długi czas obiegu wokół znacznie masywniejszej Betelgezy może sugerować, że drugi składnik znajduje się daleko od niej, w rzeczywistości krąży on niemal tuż przy jej powierzchni, w zewnętrznej atmosferze gwiazdowej. Wynika to z ogromnych rozmiarów Betelgezy, która jest gwiazdą o promieniu około 700 razy większym niż promień Słońca, co oznacza, że gdyby znajdowała się w centrum Układu Słonecznego, pod jej powierzchnią znalazłyby się w całości orbity Merkurego, Wenus, Ziemi i Marsa. To jednocześnie pierwszy przypadek, gdy udało się bezpośrednio wykryć obecność drugiego gwiazdowego składnika wewnątrz rozległej atmosfery nadolbrzyma.
Drugi składnik otrzymał oczywiście też swoje imię. Z racji że Betelgeza z arabskiego to wspomniana ręka al-Dżawzy (Kobieta z arabskiej mitologii), to jej towarzyszem została Siwarha - "jej bransoletka".
Siwarha jest gwiazdą młodą i o kosmicznie małej masie, bo zaledwie 1.5m Słońca, więc nie ma co się dziwić, że blado wypada na tle towarzyszki
W sierpniu szykuje się wyjątkowo spektakularny rój Perseidów – można wypatrywać „spadających gwiazd” zwłaszcza nocą z 11/12 sierpnia - czyli już za tydzień!
Warto pomyśleć o zaplanowaniu tego wieczoru - przygotowaniu kocyka, miejscówki, przekąsek i drugiej połówki na wypad za miasto ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Warto popatrzeć w niebo, tym bardziej, że ponoć każda wypowiedziana wtedy życzenie ma ciut większe szanse na spełnienie
NGC 6888, znana jako Mgławica Półksiężyc, to mgławica emisyjna w konstelacji Łabędzia, oddalona o około 4700 lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta w 1792 roku przez Williama Herschela. Powstała w wyniku działania wiatru gwiazdowego emitowanego przez gwiazdę Wolfa-Rayeta WR 136, która wyewoluowała z masywnego nadolbrzyma typu O. Około 250 tysięcy lat temu gwiazda zaczęła zrzucać swoje zewnętrzne warstwy, co doprowadziło do powstania złożonych struktur mgławicy. Wiatr gwiazdowy zderza się z otaczającym gazem, jonizując go promieniowaniem ultrafioletowym. WR 136 znajduje się w końcowej fazie życia i prawdopodobnie wybuchnie jako supernowa w ciągu najbliższego miliona lat.
LDN43, znana jako mgławica Nietoperz, to ciemna mgławica w gwiazdozbiorze Wężownika. Ciemna mgławica to chmura chłodnego gazu, który przysłania ten bardziej rozgrzany czy gwiazdy znajdujące się za nim. Faktycznie widać tam na środku pyszczek nietoperza Do obrazu zbieranego kamerą mono z kolorowymi filtrami (LRGB) został dołożony materiał w paśmie H-alfa do koloru czerwonego, co mocno podkreśliło "ognistość" gigantycznego ssaka.
Fajna mgławica, sam nie znałem jej wcześniej, ale nie jest też zbyt popularna, przynajmniej przy naszych szerokościach geograficznych
Messier 106 (znana również jako M106 lub NGC 4258) to galaktyka spiralna położona w gwiazdozbiorze Psów Gończych. Została odkryta w lipcu 1781 roku przez francuskiego astronoma Pierre’a Méchaina. Jest najjaśniejszym obiektem w grupie galaktyk M106. W jej centrum znajduje się supermasywna czarna dziura, której masę oszacowano na około 40 milionów mas Słońca.
@ttoommakkoo no super masywne czarne dziury to osobna kategoria wagowa, jak sama nazwa wskazuje :) ciężko sobie wyobrazić masę Ziemi a co dopiero 40 mln większa od Słońca