Koreańczycy z północy co by nie mówić mają dobry gust muzyczny. Od razu poczuli zażenowanie na ten widok. To lepiej niż w przypadku przeciętnego widza ze zgniłego zachodu.
#koreapolnocna #muzyka #kpop #heheszki #antykapitalizm

Koreańczycy z północy co by nie mówić mają dobry gust muzyczny. Od razu poczuli zażenowanie na ten widok. To lepiej niż w przypadku przeciętnego widza ze zgniłego zachodu.
#koreapolnocna #muzyka #kpop #heheszki #antykapitalizm

Zaloguj się aby komentować
Jeżeli myśleliście, że w Polsce świadomość klasowa leży na niskim poziomie, to powiem wam że na wykopie właśnie się domagają niższych płac dla magazynierów, operatorów, kasjerów i innych podobnych niewykwalifikowanych prac fizycznych.
Tak niższych, nie wyższych dla specjalistów tylko niższych dla operatorów, bo jaśnie pan specjalista zbyt podobnie zarabia...
#antykapitalizm
Nic dziwnego. Przecież na wykopie nie udziela się już nikt rozsądny, na tagach tematycznych zero wpisów, wartościowe wrzuty na głównej pojawiają się w liczbie 1 góra 2 tygodniowo, a reszta to ściek z popularnych serwisów informacyjnych. Jedyni aktywni użytkownicy to szury polityczne, albo zjeby z patotagów i dzieciarnia.
Zaloguj się aby komentować
Gandalf i Frodo byli dobzi i prawi. Eh, ta prawacka propaganda w filmach.
Tfu.
Ja jestem dobry i lewy.
Lewe słowo na dziś:
PKB jest gównianym wskaźnikiem. Mierzy ilość wyprodukowanego i sprzedanego czegokolwiek, bez jej rzeczywistej wartości (której nie wyrażają złotówki, np. tańsze rzeczy miewają wyższą wartość niż droższe). Nie uwzględnia też pracy wykonanej samemu sobie lub komuś w ramach przysługi bez obiegu pieniądza.
W PKB należałoby uwzględnić czas pracy jaki ludzie podejmują aby uzyskać dane PKB, oraz co najmniej wykreślić konsumpcję klasy próżniaczej z tej statystyki - ich mamy gdzieś. Nie ważne ile wyprodukowaliśmy ferrari czy willi z basenem. To się nie liczy.
W mediach oglądamy ludzi ponadprzeciętnie finansowo uposażonych, a ta ich sytuacja ich naturalnie predysponuje do zwalczania lewicowych rozwiązań, które są z definicji na niekorzyść wyżej uposażonych. Szeroko pojęte "elity" mają naturalną skłonność do bycia po stronie nierówności (bo są w nich wyżej), w przeróżny sposób się z tym obnosząc.
Im zamożniejsza warstwa ludzi, tym mniej pracuje i więcej konsumuje.
Ludzie są równi. To znaczy są niebotycznie bardziej podobni do siebie niż wskazują na to nierówności majątkowe i dochodowe w całym ujęciu, natomiast za dużą część różnić pomiędzy ludźmi odpowiada kultura i zamożność człowieka, a nie odwrotnie. To znaczy, że np. zamożniejsze warstwy mają wyższe IQ dzięki bardziej temu że są zamożniejsze a nie są zamożniejsze dzięki wyższemu IQ.
Pieniądze biorą się z pracy, a kontrolują ją ci którzy kontrolują kapitał (kiedyś niewolników, ziemię, obecnie głównie ziemię, budynki i maszyny). W XXI wieku niewolnicy raczej nie spierdalają bo nie mają dokąd, oraz zawsze jest ich wystarczająca ilość w miejsce tych co spierdolili.
Ziemi nikt nie wypracował. Leżała tutaj przed ludzkością. To wyłącznie konstrukt społeczny że ludzie sobie ją podzielili tak a nie inaczej.
Wyłącznie konstruktem społecznym jest również podział kapitału i prawo. W przypadku pracy zbiorowej jest zawsze arbitralnym stwierdzenie kto jaką część wypracował (jeśli ich funkcje były odmienne, to znaczy wykonywali inną pracę więc nie można jej mierzyć w tej samej jednostce jeśli chodzi o efekt. Jedyną wspólną obiektywną jednostką może być czas).
Empatia o słabszych jest rzeczą dobrą, a to jak traktujemy najsłabszych jest miarą cywilizacji społeczeństwa.
Podziw wobec elit oraz próba naśladowania ich zazwyczaj wskazuje na uległość, miałkość i niskie poczucie własnej wartości.
Elity mają mniejszą skłonność do empatii, gdyż sami nie doświadczają cierpienia oraz nie otaczają się blisko biednymi. Dla nich zamienia się to wszystko w statystykę, a ich samych dotyka "syndrom sprawiedliwego świata" który niestety promują nawet nieświadomie.
Próba "zarobienia na kupno nieruchomości przez wszystkich" na wolnym rynku jest jak pies goniący własny ogon, jak bieg za kijem na marchewce. Ludzie oszczędzając na nieruchomość pracując zwiększając PKB, a zwiększając PKB zwiększają ceny nieruchomości jednocześnie nabijając kieszeń tym którzy na nich zarabiają (kapitalistom) którzy jednocześnie są ich konkurentami o te mieszkania.
Efekt jest taki że problem mieszkalnictwa dla ogółu nigdy nie zostanie na wolnym rynku rozwiązany. Spora część ludzi zostanie w piździe i to jest wpisane w ten system - niezależnie jakby się starali. Mówić że jakby się postarali bardziej to by zapracowali sobie, to tak jakby mówić że w wyścigu dziesięciu osób na sto metrów, gdyby wszyscy biegli wystarczająco szybko, to wszyscy na raz by zajęli trzy pierwsze miejsca.
Ilość ziemii jest ograniczona, a nierówności wpisane są w wolny rynek i dotyczą też budowli.
Jeśli jakiś burżuj zgrzytnął ci mieszkanie kupując je pierwszy i jesteś wkurwiony i kapujesz sprawę że kapitaliści nie powinni inwestować w mieszkania, to rozgryzłeś tylko część sprawy.
Mieszkanie które powstało i zostało kupione na inny użytek (wynajem, jako drugie mieszkanie, lokata kapitału ect) jest widoczne i namacalne. Nie widać natomiast tych wszystkich rzeczy które nie powstały, gdyż ludzie ich nie wyprodukowali, bo byli zajęci produkcją towarów luksusowych dla klas wyższych (willi z basenami o kupnie których nawet nie myślałeś, bentleyów, biżuterii, prostytucji itp.)
Klasy wyższe są utrzymywane przez nas a nie odwrotnie. A system kręci się dzięki prawodastwu, kulturze (ideologii), mediom, sile przekazu tychże klas wyższych.
W dużych przedsięwzięciach opartych na pracy wielu ludzi, musi być ktoś kto podzieli efekty pracy (pieniądze). Niezależnie od systemu, ta osoba jest na uprzywilejowanej pozycji, gdyż wykorzystuje to do dzielenia w taki sposób żeby najwięcej spływało do niej. W kapitalizmie jest to kapitalista (pracodawca, akcjonariusze..), w państwowych firmach państwowy prezes który już ma pensję, a jeszcze przetarg wygra jakiś jego szwagier....
Każde duże nierówności są złe.
Każdy miliarder jest porażką ludzkości.
Osoby typu lekarze, są bardzo wartościowi, ale też wiele zawdzięczają innym.
Żyjemy w społeczeństwie i wszystko jest siecią wzajemnych powiązań, szczególnie w ekonomii, gdzie nikt już nie żyje z efektów wyłącznie własnej pracy.
"Liberalizm", czyli oddanie "wolności" jest konceptem na pół przestarzałym, odkąd wiemy np. że zwierzęta to nie maszyny z mięsa, tylko trzeba się liczyć z jakimiś ich odczuciami, a ludzi na świecie jest na tyle dużo z na tyle rozwiniętym przemysłem, że wszystko powoduje zanieczyszczenie, a nawet globalną katastrofę klimatyczną.
Ekonomia to już nie pojedynczy rzemieślnicy, rolnicy, drwale które mogą rąbać drzewa ile wlezie bo jest go nieskończona ilość, czy myśliwi którzy mogą sami sobie polować na zwierzęta których zawsze jest pod dostatkiem.
Żyjemy na wspólnej planecie i wspólnie. Liberalizm zprzed XIX wieku jest do wyrzucenia i nie pasuje do obecnej sytuacji na świecie, ekonomicznej, technologicznej i naszej wiedzy o ludziach, zwierzętach, naturze i ekonomii.
Jest już wyłącznie szuryzmem. Parytet złota itp. to już szuryzmy.
Wszystkie duże nierówności w historii zawsze były niesprawiedliwe, bzdurne i przez większość czasu trwania nawet nie wzbudzały sprzeciwu: niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm.
Historia się nie skończyła. Kiedyś obecny system zostanie zmieniony i zostanie uznany za przestarzały i idiotyczny, jak przedmioty jakimi się otaczamy i kultura w jakiej żyjemy - reklamy, filmy itp.
Za wartościowe uznane zostaną nieliczne klasyki, a część zostanie zabawnym wspomnieniem prymitywności i przestarzałych średniowiecznych... yy to znaczy XXI wiecznych wymysłów jak religia, rasizm, kapitalizm, antynaukowość itp.
Oto słowo Lewe.
#antykapitalizm #komunizm #socjalizm #kapitalizm
> PKB jest gównianym wskaźnikiem.
ale mierzalnym
> Szeroko pojęte "elity" mają naturalną skłonność do bycia po stronie nierówności
tak samo dzieje się jak lewaki do władzy dochodzą
> Im zamożniejsza warstwa ludzi, tym mniej pracuje i więcej konsumuje.
lewaka boli d⁎⁎a, ale w sumie to nie wiem - czy o to, że inni pracują mniej,
czy że jego nie stać? zresztą to nie takie proste.
> Pieniądze biorą się z pracy, a kontrolują ją ci którzy kontrolują kapitał
tak, ponieważ mogą zapłacić za pracę innych ludzi, następnie organizując ją uzyskują efekt synergii.
tylko nie wiem jaka miałaby by być alternatywa? lewaki zawsze ostatecznie widzą, że jak się nie obrócą d⁎⁎a zawsze z tyłu. jak zmienią grupę kontrolującą kapitał, to dalej mają grupę kontrolującą kapitał.
> Próba "zarobienia na kupno nieruchomości przez wszystkich" na wolnym rynku jest jak pies goniący własny ogon, jak bieg za kijem na marchewce.
problem leży w tym, że jest grupa interesów którym zależy na utrzymaniu wysokich cen nieruchomości.
są to politycy, którzy tam zainwestowali pieniądze, oraz deweloperzy, którzy osiągają niebotyczne marże na tym, że państwo nie wprowadza jasnych i niekorupcjogennych mechanizmów inwestycyjnych.
budownictwo socjalne jest wyjściem, ale bez uświadomienia ludzi nie ma opcji by to zmienić.
> kapujesz sprawę że kapitaliści nie powinni inwestować w mieszkania, to rozgryzłeś tylko część sprawy.
lewak nie rozumie, że inwestowanie w mieszkanie, to jedna z niewielu w miarę bezpiecznych form inwestowania dla zwykłych ludzi, którzy żyją z tego że ciężko zapierdalają.
> Klasy wyższe są utrzymywane przez nas a nie odwrotnie.
i wcale nie korzystacie z tego co wytwarzają klasy wyższe, co nie proletariat?
> W dużych przedsięwzięciach opartych na pracy wielu ludzi, musi być ktoś kto podzieli efekty pracy (pieniądze). Niezależnie od systemu, ta osoba jest na uprzywilejowanej pozycji, gdyż wykorzystuje to do dzielenia w taki sposób żeby najwięcej spływało do niej.
a w komunie jest to funkcjonariusz z nadania partii, który upcha swoich kolesi i sprawi, że przedsięwzięcie będzie niewydajne i produkowało ułamek tego co by mogło. d⁎⁎a zawsze z tyłu lewaki. d⁎⁎a zawsze z tyłu.
> "Liberalizm", czyli oddanie "wolności" jest konceptem na pół przestarzałym,
dobrze tylko, że na pół.
> Wszystkie duże nierówności w historii zawsze były niesprawiedliwe
nieprawda, nie wszystkie. jak ktoś jest patusem to sprawiedliwe byłoby, żeby mu działo się gorzej.
> Historia się nie skończyła. Kiedyś obecny system zostanie zmieniony
oczywiście, ale w sposób ewolucyjny.
próbowanie komuny po raz kolejny to debilny pomysł - bo kończy się zawsze tak samo (dyktaturą).
Zaloguj się aby komentować
Konfederosja nie tylko dehumanizuje polaków. Również szczuje na ukraińców:
Dodam że "pieniądze polaków" w budżecie pochodzą również od ukraińców którzy w Polsce również płacą podatki.
k0nfiarscy nacjonaliści chcą żeby ukraińcy mieli obowiązki jak polacy (w tym płacenie podatków), ale nie mieli praw jak polacy, tzn nacjonalistyczne nieroby chcą żerować na pracy ukraińców.
Jednocześnie k0nfiarscy politycy bazują na debilach którzy nie rozumieją gospodarki i nie zrozumieją, nie zrozumieją problemów kapitalizmu, więc się im wmawia że wini żydzi/ukraińcy...
Normalnie wszyscy przeżerają nadmiar hajsu tylko nie burżuje: jacyś Kulczykowie, Solorzowie, Biernacki itp. Tych k0nfa nigdy nie wskaże do szczucia. Wskaże mniejszość narodową która spierdala z biedniejszego od Polski kraju jeszcze dotkniętego wojną i nie mającą praw wyborczych więc można ich j⁎⁎ać ile wlezie.
Oczywiście pod płaszczykiem odbierania praw ukraińcom, jest również odbieranie praw polakom, bo k0nfa równie chętnie za⁎⁎⁎ie wszelki socjal, w tym służbę zdrowia i edukację polakom. Ale tego nie może powiedzieć wprost bo debile by się zorientowali co popierają.
I jeszcze jedno: 78% z ukraińców w Polsce pracuje:
https://biznes.newseria.pl/news/ukraicy-coraz-bardziej,p1037539470
Natomiast polaków w Polsce pracuje mniej niż 60%:
https://www.prawo.pl/kadry/aktywnosc-ekonomiczna-polakow-w-i-kwartale-2022-r-gus,516486.html
To tak apropo "publicystów" i "instruktorów windserfingu" z k0nfederacji.
#jebackonfe #konfederacja #polityka #faszyzm #mentzen #antykapitalizm


Zaloguj się aby komentować
Myślę, że obecny kult influencerów i celebrytów stanowi jednak pewną namiastkę czegoś religijnego. Wcześniej doświadczaliśmy tego w kontekście różnych postaci politycznych, które kreowały w okół swojej osoby swoisty kult jednostki. Przykładów nie potrzeba długo szukać. Hitler czy Stalin wyraźnie tworzyli sobie wizerunek półbogów, poprzez propagandę. Upadek totalitaryzmów jednak podkopał zaufanie do polityków dlatego ludzie zaczęli idealizować gwiazdy popkultury i w nich szukać dla siebie autorytetów. Myślę, że to dlatego wśród niektórych zapanowało takie oburzenie w stosunku do tego co robi obecnie Anka na swoim instagramie. Jej potencjalna zdrada całkowicie podważa pewną iluzje szczęśliwego małżeństwa co bezpośrednio uderza również w wizerunek samego Lewandowskiego. Celebryci zwykle dbają o to by udawać, że ich życie jest w pełni idealne choć często mają problemy z narkotykami i zdradzają się wzajemnie. Przykład Amber i Deppa jest tego dobrym przykładem. Końcowo to dalej są zwykli ludzie, ale wiele zapatrzonych w nich osób wydaje się temu zaprzeczać. Najmocniej to widać chyba w Japonii gdzie panuje kult tak zwanych idoli i idolek czyli postaci medialnych które nie tyle są utalentowane, co przyciągają masy uroczą osobowością. Ich przeznaczeniem jest natomiast bycie dosłownie idealnym obiektem adoracji fanów.
Wszystko to dość dobrze oddaje serial The boys opowiadający o świecie gdzie superbohaterowie istnieją naprawdę i są traktowani jako właśnie tradycyjne gwiazdy. Pracują dla wielkiej korporacji, występują w filmach, udzielają wywiadów, prowadzą własne talk showy, a za ich wizerunkiem stoi sztab specjalistów. Na zewnątrz wydają się być perfekcyjnymi nadludźmi, ale w istocie są zepsutymi i zdemoralizowanymi egocentrykami, którzy mają gdzieś innych i wszystko robią wyłącznie pod publiczkę. To samo może być w przypadku Lewandowskich. Starają się oni kreować na szczęśliwą rodzinę bo zwyczajnie im się to opłaca. Kapitaliści z kolei chcą nas mamić tym, że pieniądze i sława jednak dają rzekomo szczęście bo to właśnie to kłamstwo napędza cały system. My natomiast chcemy mieć swoich idealnych półbogów i bohaterów narodowych, którzy są kimś więcej niż zwykłymi zjadaczami chleba.
#antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #religia #lewandowski #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
A propo czasu pracy.
Rok 2017 jesteśmy na 18 miejscu na świecie w rankingu zatyranych:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_average_annual_labor_hours
"ale jesteśmy biedni to musimy zapierdalać"
No właśnie nie jesteśmy na 18 miejscu w rankingu najbiedniejszych, tylko jest u nas duuuuużo duuuuuże lepiej pod względem PKB per capita (2018), 145 miejsce na 190 państw licząc od najbiedniejszych:
Wniosek taki że pracujemy bardzo dużo nawet jak na nasz poziom rozwoju gospodarki.
"ale ja tak mało zarabiam, że jak będę mniej zarabiał to niewydoję"
Zarabiasz mało bo w Polsce stosunkowo mało wynagradzana jest praca, a dużo posiadanie kapitału. To znaczy pracodawcy (kapitaliści, akcjonariusze, landlordzi itp) zgarniają więcej z niekorzyścią dla pracowników:
https://twitter.com/MarekJozefiak/status/1471781282367643651
stąd niskie zarobki mimo całkiem w porządku PKB per capita.
"Ludzie w Polsce nie chcą krócej pracować" - mówi Szymon Hujownia dokonując typowej libkowej (propracodawczej) fabrykacji zgody klasy pracującej.
A więc, w Polsce, w kraju gdzie propaganda kapitalistów leje się rzewnym strumieniem niemal zewsząd, ludzie i tak chcą krócej pracować, dane przedstawione przez prawicową skądinąd "Rzeczpospolitą":
Znalazłem jeszcze parę takich sondaży, z mediów probizensowych, ale dziwnym trafem nie mówią dokładnie jak zostało zadane pytanie i jakie były możliwe odpowiedzi. Nie drążyłem więcej, przyjmuję że ludzie raczej chcą w Polsce krócej pracować, a już z pewnością sami pracownicy (podobnie jak to było w przypadku sprzedawców i zakazu handlu w niedzielę).
Bo gdyby zapytać pracodawców to oni nie chcą żadnego skrócenia czasu pracy. Im więcej pracownicy zapierdalają tym większy hajs dla nich. Sami i tak nie pracują, te przepisy ich nie dotyczą, nikt nie kontroluje ich "pracy" a tym samem czasu pracy, który nie jest nigdzie i przez nikogo i w żaden sposób udokumentowany.
#antykapitalizm #polska2050 #lewica #januszex
Najbardziej aktualne dane, rok 2022, jesteśmy na piątym miejscu w rankingu krajów OECD pod względem ilości zapierdolu (na 43 kraje).
Pytanie w ankiecie dotyczy wzrostu technologicznego i oczywiście wzrostu PKB, natomiast możliwym benefitem jest tutaj krótszy czas pracy. Pytanie czy chcecie nadal pracować tak dużo, po to żeby kapitaliści mieli większe zyski, bo to jest efekt nieskracania czasu pracy.

@Matkojebca_Jones A jest sporo zawodów gdzie są wymuszane nadgodziny na pracownikach i zmiana pracodawcy gówno da bo państwo nie radzi sobie żeby to upilnować i są to problemy całych branż.
Większość firm nawet nie prowadzi realnej ewidencji przepracowanych godzin mimo że na umowie wpisany jest 1 etat to robi się kilkanaście/kilkadziesiąt h nadgodzin.
Ogólnie państwowa inspekcja pracy w Polsce to porażka, zapowiadają pracodawcom swoje wizyty gdy dostaną zgłoszenie od pracownika o łamaniu praw pracowniczych.
Zaloguj się aby komentować
Bardzo lubię gdy kuce i prawaki stoją pewną fałszywą dychotomie, która polega na tym, że dzieli się społeczeństwo na wolnorynkowców i komunistów i nie ma praktycznie nic pomiędzy. Bardzo często spotykam się z sytuacją gdzie samo krytykowanie nawet jakieś patologi kapitalizmu jest w ich oczach równoznaczne z wspieraniem Korei Północnej. Ktoś mógłby uznać to za żart, ale nie. Dla nich jeśli ktoś wytyka wady wolnego rynku to od razu jest w oczach komunistą który wspiera jakieś totalitarne ustroje. Idea bycia centrystą, wyznawcą trzeciej drogi czy nawet umiarkowanym libkiem zwyczajnie wykracza poza ich rozumienie rzeczywistości. To jest tak absurdalne, że to się w głowie nie mieści, ale bardzo często przez nich stosowane. To też dowodzi jak bardzo głupi są ci ludzie.
#antykapitalizm #polityka #bekazkonfederacji #bekazprawakow #memy

Zaloguj się aby komentować
Szkoła nie powinna przygotowywać do pracy, ale do tego kim się jest poza nią
Istnieje mroczna strona filozofii czy sztuki. Na wszystkich wybitnych twórców i myślicieli ktoś musiał pracować.
Kiedy myślimy na przykład o antycznej Grecji wyobrażamy sobie Platona, Fidiasza czy Peryklesa.
Zapominamy jednak o tym, że zdecydowana większość mieszkańców np. Aten nie miała publicznie nic do gadania. Oprócz kobiet stanu wszelkiego była też rzesza niewolników (choć nie tak liczna jak w Imperium Rzymskim).
Lubimy myśleć o sobie jako o potomkach szlachty, tymczasem jednak prawie 90% mieszkańców I RP stanowili chłopi pańszczyźniani pozbawieni niemal wszelkich praw. Bez ich wysiłków żaden pałac czy dworek by nie powstał.
Stan ten trwał przez całe tysiąclecia. Jednak gdy w XVIII wieku wybuchła rewolucja przemysłowa sprawy zaczęły się zmieniać.
Coraz więcej rzeczy można było zrobić przy użyciu maszyn i energii innej niż siła mięśni ludzkich. Od razu też pojawiły się pomysły, że postęp nauki i techniki rychło wyprowadzi ludzkość z krzywd czynionych przez ciemnotę i niemożliwą do opanowania naturę.
I co się okazało? Że po części Ci wszyscy optymiści mieli rację.
Dzięki postępowi medycyny dzieci przy porodzie przestały padać jak muchy. Wydłużyła się też o kilkadziesiąt lat oczekiwana długość życia. Dziura w zębie czy zapalenie wyrostka przestały być śmiertelnym zagrożeniem. Ale to jedna strona medalu. Druga jest taka, że pojawił się czas wolny.
Przeciętny człowiek AD 2023 pracuje na chleb zdecydowanie mniej nie tylko niż jego chłopski przodek w 1723.
Jak byłem mały to moja mama miała jeszcze „pracujące soboty”. Obecnie coraz więcej mówi się o dalszym skróceniu tygodnia pracy, dołożenia kolejnych dni urlopu a nawet wprowadzenia UBI – bezwarunkowego dochodu podstawowego, wypłacanego bezwzględnie każdemu obywatelowi w wysokości takiej, że bez kiwnięcia palcem jest w stanie przeżyć.
Wizja? Pierwsza jest wspaniała.
Starożytne Ateny w XXI wieku, ale bez niewolników, bez zamykania kobiet w domu a nawet bez wykorzystywania zwierząt. Każdy mając zapewnioną pełną lodówkę i ciepłą wodą w kranie będzie mógł poświęcić się autentycznej samorealizacji. Bycie filozofem, wynalazcą czy artystą nie będzie zastrzeżone dla „klasy próżniaczej” lub tych, którzy będą potrafili swój talent spieniężyć.
Ale druga wersja jest zdecydowanie mniej fajna
Tłumy pozbawionych własnej tożsamości konsumentów, łykających coraz bardziej żałosną papkę dostarczaną przez wielkie koncerny. I dotyczy to zarówno przedmiotów materialnych jak i tworów kultury duchowej. Pogoń za płytkim acz intensywnymi emocjami dostarczany zarówno przez coraz bardziej zaawansowane technologie medialne jak i przez różne substancje chemiczne. Wszystko to po to, by zabić poczucie wielkiej, życiowej pustki.
Co zdecyduje o tym jaka przyszłość nas czeka? W dużej mierze to o czym zawsze rozmawia się na początku września: edukacja.
W XIX wieku przymus szkolny stał się powszechny w różnych krajach Europy. Ktoś może powiedzieć, że jest to bezwzględnie pozytywne zjawisko i tylko szaleniec mógłby się do niego przyczepić. A jednak tacy szaleńcy się znaleźli.
W głośnej książce „Schooling in capitalist America” wywodzący się z marksistowskich tradycji autorzy zaznaczają, że za upowszechnieniem obowiązku szkolnego nie stała bynajmniej idea niesienia kaganka wiedzy wśród ciemnej ludności, lecz zdecydowanie bardziej prozaiczny fakt: potrzeba odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Kapitalistyczny system produkcji potrzebował ludzi którzy mają szereg umiejętności (przede wszystkim czytania i pisania) bo to usprawniało pracę, a co za tym idzie redukowało koszty. Krótko mówiąc – szkoła miała być „fabryką” pracowników dla innych fabryk.
Do podobnych wniosków, choć z zupełnie innej strony doszedł konserwatywny filozof edukacji i rektor Uniwersytetu Chicagowskiego w latach 40-tych Robert Hutchins.
Hutchins był zdecydowanym przeciwnikiem edukacji zawodowej. Po pierwsze – argumentował – najlepszym sposobem nauki zawodu jest rzeczywista praca w tym zawodzie, a nie uczenie się teorii. Nb przypomina się tu Kant który wskazywał, że stosowanie teorii w praktyce (jak i budowanie teorii na bazie praktyki) jest możliwe dzięki władzy sądzenia, która się wyrabia wraz z jej stosowaniem. Po drugie zaś, szkoła nie nauczy kogoś umiejętności zawodowych na całe życie, bo w międzyczasie technologia i gospodarka znacznie się zmienią. Hutchins uważał, że szkoła powinna dać człowiekowi przede wszystkim umiejętności uniwersalne, takie które są potrzebne w każdej roli w jakiej w życiu występujemy.
Dziś zdecydowanie bardziej niż kilkadziesiąt lat temu widzimy, że wyalienowana praca zawodowa nastawiona tylko i wyłącznie na zdobycie środków do życia będzie przechodzić do historii. Zyskana w to miejsce wolność jest błogosławieństwem, ale i wyzwaniem. Aby mu sprostać, trzeba się dobrze przygotować.
PS: Jeżeli chcesz mieć pewność, że dostaniesz moje treści (także wpisy na IG i YouTube) to wejdź w link poniżej i w okienku na dole podaj swój adres e-mail. Regularnie otrzymasz ode mnie newsletter zawierający przegląd moich materiałów + kilka drobnych bonusów (poprzedni wstępniak liczył prawie 4000 znaków, to już całkiem niezły wpis!)
https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/
PS2: Jeżeli podoba Ci się to co robię możesz mnie wesprzeć drobnym datkiem w linku poniżej
https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy
#filozofia #filozofiadlajanuszy #edukacja #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

Miałem kilka miesięcy całkowitego wolnego i nie polecam nikomu, kto potrzebuje do rozrywki więcej niż butelka i telewizor. Po tym czasie musiałem się na nowo rozpędzić, bo chęci opadły, pamięć nie była aż tak potrzebna, wyczucie czasu zniknęło, a przede wszystkim miałem zamułę. W takim stadium każdy dzień wygląda niemal identycznie, nie ma wyzwań, wszystko można zrobić "jutro". Idzie depresji dostać jak się nie ma jakiejkolwiek odskoczni.
Zaloguj się aby komentować
Wstęp
Oto długo zapowiadany wpis na temat „Serial Experimental Lain”.Tradycyjnie ostrzegam przed licznymi spojlerami. Informuje również, że artykuł będzie poruszał wrażliwe tematy jak chociażby samobójstwo. Mimo to życzę miłej lektury.
Jünger czyli jak postęp technologiczny determinuje zmiany społeczne
Zanim jednak przejdziemy do streszczenia fabuły samego anime czeka nas krótkie omówienie dwójki filozofów. Pierwszym z nich będzie Ernst Jünger. W swoim słynnym dziele „Robotnik” poruszał on kwestie zmian struktur społecznych w kontekście rozwoju techniki i narodzin klasy robotniczej. Inspirował się przy tym mocno samym Marksem który widział w...
Progresywny podatek katastralny zamiast dochodowego, progresywny podatek spadkowy - to moje poglądy.
"ale takim radykalizmem nie uda ci się przekonać ludzi" - komentują mi pół-kuce.
Co ja na to?
W polskim sejmie jest poseł który nazywa wyborców motłochem, Putina "Jego Ekscelencją", popiera podatek pogłówny, wyzysk, wojskowy zamach stanu, dyktaturę, politykę darwinizmu społecznego i mówi że "wojna jest rzeczą dobrą".
Więc nie uważam K⁎⁎WA ŻE MOJE POGLĄDY SĄ ZBYT RADYKALNE !.
https://youtu.be/g3DL3Po-Ztk?si=OUaMVWyEFRecDCu0&t=54
#antykapitalizm #polityka
dla porównania info: w 2013 mieszkanie na obrzeżu warszawy ok 44m2 - 300k
2019 podobna wielkość + box rowery + garaż = 500k
teraz patrzę oferty od deweloperów
2023 w tej samej okolicy widzę za 44m2 -46m2
-797 000 zl
-899 000 zl przy metrze
dla porównania dom wolnostojący 100m2 możesz wybudować za około 300k jeśli info na stronach jest prawdziwe
powiedz dlaczego ceny ciągle rosną za tą samą rzecz ?
@Matkojebca_Jones z tego co mi wiadomo to w Polsce nie płaci się podatku od spadku od najbliższej rodziny co jest po prostu śmieszne. Dochód osoby pracującej jest opodatkowany na poziomie 12 % (chyba, nie pracuję na umowie o pracę więc nie wiem) realnie dużo więcej doliczając wszystkie inne składki i podatki. A potem ktoś sobie dziedziczy cały majątek nie płaci podatku albo płaci te 12 % i żyje sobie z odziedziczonego majątku na przykład wynajmując mieszkania gdzie notabene płaci podatek w wysokości 8.5% nadal dużo mniej niż osoba pracująca na uop co jest kolejną dziwną patologią. Podatki od spadku, nieruchomości (więcej niż jedna) oraz z wynajmu powinny być mocno zwiększone i to jest fakt tak samo powinien być również podatek katastralny. Nie trzeba być nawet lewakiem żeby popierać zwiększenie podatków bo te mają przede wszystkim służyć regulacji rynku i wspierać ludzi pracujących bo to oni generują najwięcej fizycznych rzeczy i oni są siłą napędową gospodarki a nie Maciek który odziedziczył 3 mieszkania i żyje z wynajmu. Amen
Zaloguj się aby komentować
To nie prawda że lewicowcy chcą skomplikowanych podatków.
Ja np. uprościłbym przedsiębiorcom likwidując im wszystkie ulgi.
Ale lepiej jeszcze bardziej uprościć i w ogóle to mocno obniżyć żeby nie bazować na czymś tak niesprawdzalnym jak dochód, a po prostu bazować na podatkach od kapitału i konsumpcji, z podatkiem katastralnym na czele.
Samych tylko mieszkań jest w Polsce 14,5 mln. Jeśli by z jednej trzeciej ściągać średnio po tysiaka podatku miesięcznie to mamy 60 mld rocznie. Dla porównania wpływy z PIT to było 68 mld w 2022 roku. Czyli katastralny może spokojnie to zastąpić (co w sumie jest logiczne i bez liczenia).
Podatki z budynków innych niż mieszkalne oraz z gruntów pokryłyby wpływy z CIT (tutaj byłoby z duuużą nawiązką na naszą korzyść) - żadnego oszukiwania, zamiast wciskania kitu że "zysków nie było", albo zaniżania go.
Proste uczciwe podatki, bez konieczności skomplikowanego oszukiwania. Takie turbo łatwo sprawdzalne (państwo już dokładnie wie co do metra o stanie nieruchomości, sprawa się nie zmienia, oraz nie da się tego ukryć).
I tacy jak #mentzen i jego gówniana kancelaria, zajęłaby się normalną pożyteczną uczciwą pracą, bo w tej chwili to takie ukryte kapitalistyczne bezrobocie, nieproduktywne kapitalistyczne bzdety tam robią zamiast pracować. No i oczywiście ogromną redukcję urzędników państwowych by to przyniosło.
No, rozsądnie byłoby zostawić jakiś CIT na jakimś minimalnym poziomie, typu 10% bez jakichkolwiek ulg. Firmy z za granicy by się u nas rejestrowały i płaciły. Czemu by nie skorzystać?
Dochodowego za pracownika w ogóle nie musieliby odprowadzać.
#antykapitalizm
Zaloguj się aby komentować
Popularna jest na hejto korwinistyczna brednia że PiS jest partią lewicową czy socjalistyczną.
(używam określania "korwinistyczna" jako zmiennik obelgi, od nazwiska tego skompromitowanego pajaca który takie coś głosi).
Skupię się wyłącznie na kwestii ekonomii, bo w tej kwestii PiS częściej (błędnie) uważany jest za lewicę.
Deklaracje i nazewnictwo. PiS sam siebie określa jako prawica w najbardziej oficjalnym wydaniu jakie jest, czyli sztandarowej nazwie. Są "Zjednoczoną Prawicą". https://pis.org.pl/aktualnosci/jestesmy-zjednoczeni-razem-idziemy-po-trzecie-zwyciestwo Przykładowa wypowiedź największej postaci PiS, Kaczyńskiego: "Nasze propozycje, to nie jest żaden powrót do socjalizmu, to nie jest żadna etatyzacja". TVP będący tubą propagandową PiS, z okazji rocznicy urodzin Marksa napisało już w nagłówku "Zbrodnicze Idee Karola Marksa". Linku nie znajdę, ale podam inny paszkwil na Marksa z tvpinfo: https://www.tvp.info/37122587/ponura-historia-karola-marksa Jednak PiS rządzi już 8 lat i mamy ten komfort (oraz jednocześnie obowiązek) że możemy ocenić PiS po czynach, a nie po gadkach czy deklaracjach, które w przypadku polityków są w 1/3 bełkotem. Nie będę więc tego kontynuował bo ma to małą wartość merytoryczną.
Czy mamy socjalizm po tych ośmiu latach? Socjalizm są to uspołecznione środki produkcji https://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm Udział sektora prywatnego w Polsce wynosi zaś 80% https://pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Polski natomiast sektor państwowy jest w znacznej mierze prywatnym folwarkiem partyjniaków, świadczą o tym chociażby oficjalne wysokie zarobki prezesów: https://www.money.pl/gospodarka/milionowe-zarobki-ludzi-pis-w-spolkach-skarbu-panstwa-oto-co-mowia-oswiadczenia-6904619429301152a.html W sektorze prywatnym też nie mamy socjalizmu, wartość majątku jaki posiada połowa polaków jest wręcz ujemny: https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/majatek-i-zarobki-polakow-nierownosci-jak-w-niemczech-majatek-jak-w-rosji/v0mwtet Sytuacja ta nie ma nic wspólnego z równością i brakiem klas. Nie ma nic wspólnego z socjalizmem z definicji.
A może interwencjonistyczna polityka gospodarcza, która de facto skupia się na pracownikach, a właścicieli stawia jako tylko pionków kontrolowanych przez demokratyczne, socjalistyczne państwo? Też nie. Udział płac w PKB jest drugie najniższe w UE. Za nami tylko Irlandia (kraj który kocha Tusk, skrajny ekonomicznie prawicowiec): https://twitter.com/MarekJozefiak/status/1471781282367643651
"ale lewaku, to że lewicowa polityka nie prowadzi do oczekiwanych przez ciebie rezultatów to nie znaczy że to nie jest lewicowa polityka, a PiS jest socjalny czyli lewicowy" - mówią kuce. Jak wygląda "socjalność PiS"? Porównam to z krajami Europejskimi. Rok 2021, Polska jest daleko w tyle jeśli chodzi o wydatki socjalne, bo na 32 z 36 państw: https://youtu.be/E3FlSSRWIr0?t=846 Inne dane: Średnia socjalu UE 51,5%., Polska: 44,2%.: https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2023/03/General_government_total_expenditure_2021__of_GDP.png Jednak dane z lat około 2021 są zafałszowne, gdyż pod pojęciem "socjal" są jakiekolwiek świadczenia pieniężne, w tym dla przedsiębiorców czy celebrytów, a więc jest to polityka nie tylko nie socjalistyczna, nie neutralna, ale antysocjalistyczna. A pandemiczne dotacje były wtedy ogromne (stąd skok "wydatków socjalnych" względem lat wcześniejszych). Weźmy znacznie lepiej obrazujące sprawę wydatki socjalne z roku 2017 czyli świeżo po wprowadzeniu 500+, mimo niewątpliwego wzrostu świadczeń socjalnych dokonanych przez PiS, Wydatki na zabezpieczenia społeczne w Polsce stanowiły 20,3% PKB (wobec 21% w 2016 r.), podczas gdy średnia unijna wyniosła 27,9% PKB: https://forsal.pl/artykuly/1441065,eurostat-wydatki-na-zabezpieczenie-spol-w-polsce-203-pkb-srednia-ue-279.html A jak wyglądają inne wydatki de facto socjalne a nie figurujące w statystykach jako "świadczenia socjalne"? Lecimy. Wydatki na służbę zdrowia to 4,8% PKB, a średnia UE to 7,1% PKB. https://ciekaweliczby.pl/wydatki_panstw_na_zdrowie/ Wydatki na edukację? I dopiero tym jednym wskaźniku jesteśmy lepsi niż UE : https://obserwatorgospodarczy.pl/2023/04/14/wydatki-publiczne-na-edukacje-w-polsce-sa-za-niskie/ Budownictwo mieszkaniowe, mimo że mamy bardzo mało mieszkań w Polsce: https://wgospodarce.pl/informacje/121360-cele-polityki-mieszkaniowej-w-i-ich-realizacja-europie-i-w-polsce to rząd i samorządy budują ich opłakaną ilość w porównaniu z państwami UE. Za przykład podam miasta Wiedeń i Warszawę, czyli o takim samym PKB (z przewagą dla Warszawy). Wiedeń jest kompletnie na innym biegunie jeśli chodzi o budownictwo: https://forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/8304091,w-wiedniu-uwazaja-ze-mieszkanie-to-prawo-a-nie-towar.html No to może wysokość podatków, co wprawdzie samo w sobie nie mówi o lewicowości i prawicowości, bo gdy np. podatki idą na wojsko a nie cele społeczne to to jest polityka prawicowa a nie lewicowa (i tak też jest u nas: https://galeria.bankier.pl/p/2/1/f00c3755c3cb7f-948-477-0-0-1604-808.png ) ale może chociaż wysokość podatków jest duża na tle Europy? Też nie, jest nieznacznie poniżej UE: https://galeria.bankier.pl/p/1/9/07c0ec592c69c2-640-342-0-0-962-516.webp https://i.wpimg.pl/624x/filerepo.grupawp.pl/api/v1/display/embed/2abb9505-cc8d-4384-9e07-fd77aa500b6f Jest ważniejszy wskaźnik decydujący o tym czy podatki są lewicowe czy prawicowe. Mianowicie jest to progresja podatkowa. I jak z tym jest w Polsce? Najwyższa stawka PIT w latach 50-siątych w USA, w złotej erze kapitalizmu przed erą neoliberalizmu było to 90%. Obecnie w Europie 8 państw ma najwyższą stawkę powyżej 50%. A Polska? Ma 32% i jest na dziewiątym miejscu od końca: https://www.pwc.pl/pl/media/2016/2016-04-26-poziom-podatku-dochodowego-w-polsce-sredni-na-tle-innych-krajow-ue.html Kwoty wolne od podatku mamy zaś najniższe (im wyższa kwota wolna tym wyższa progresja): https://silverhand.eu/wp-content/uploads/2020/07/image-1.png jednak wskaźnik kwoty wolnej od podatku można pominąć w rozważaniach, gdyż jest podany kwotowy, a nie w stosunku do PKB czy z podanym procentem ludzi którzy z niej korzystają, a takie dane należałoby uwzględnić.
"ale Polska ma niższe PKB od średniej UE więc twoje dane nie są porównywalne". Po pierwsze dane jakie przedstawiam nie są podawane kwotowo a stanowią procent PKB, po drugie, znalazłem takie info, o tym że np. progresja podatkowa nie przeszkadza w rozwoju. Szwecja osiągnęła nasz poziom gospdarczy w 2006 roku i już wtedy górna stawka podatkowa wynosiła 57%: Z kolei poziom Szwecji z lat 90-siątcyh Polska osiągnęła w 2014 roku i wtedy dla Szwecja górna stawka to było ponad 60% podatku, a w Polsce 32%. https://youtu.be/hzjvJnYh5LE?si=5_df9j95QcZ5PhiA&t=2927 Z kolei ekonomista Zbigniew Dylewski pokazywał w jednym z materiałó że Skandynawia od zawsze była opiekuńcza,
"ale w Polsce nie ma bardziej socjalistycznej partii niż PiS" - otóż są nimi: Lewica (część Razemkowa to czyni), Lewica Demokratyczna, RSS Piotra Ikonowicza oraz Komunistyczna Partia Polski.
"Ale cała UE jest socjalistyczna" - mówią kuce. I tutaj wchodzimy już zupełnie na poziom szurski, odklejenia, tworzenia kolejnych nieuzasadnionych bredni żeby łatać nimi poprzednie.... Naprawdę nie ma różnicy pomiędzy państwami Skandynawskimi a Irlandią czy Polską? Hmm.. Skoro nie ma...skoro cała UE albo i Europa jest socjalistyczna... To jaki był PRL? Jaka jest Kuba? Gdzie jest ten kapitalizm w takim razie i czym się objawia? W Chinach jest gdzie rządzi komunistyczna Partia Chin? W Rosji na 30 lat po upadku ZSRR? W USA które wg wskaźników jest raczej na poziomie Polski pod tym względem i aktywnie zwalczało i zwalcza ruchy lewicowe na całym świecie? Hmm... zagłębianie się w poglądy szurów nie jest zdrowe ani korzystne. Dla reszty jest mój wpis. Komentarze otwarte w których możecie się zesrać jaki ze mnie komuch ect lub zwyczajnie zignorować, pobiec do memów i napisać że lewacy nie mają argumentów, nie znają się na ekonomii i coś o mleku sojowym.
#antykapitalizm #socjalizm #lewica #polityka #pis
@Matkojebca_Jones Misiu, ale tu nie liczą się fakty zastane, a to co oni CHCĄ robić. A dążą do monopolizacji i upaństwowienia firm i spółek. To nie jest ich zasługa, że 80% w PL to sektor prywatny. Ważne jest to, że chcą to zmienić. Masz wielkie państwowe programy: budownictwo mieszkań, samochody elektryczne, polskie holdingi spożywcze, hotelowe itd. To jest ich cel i widać jest wielkie pole do popisu.
Natomiast udział socjalu w wydatkach rządowych rośnie, a jest obiecywane coraz więcej rozdawnictwa - to jest czysty socjalizm. Nie interesuje mnie, czy oni się nazywają partią prawicową, czy międzygalaktyczną - ważne są fakty.
Nie licząc @Basement-Chad i paru komentarzy, większość z was pi⁎⁎⁎⁎li jak potłuczona, byleby cokolwiek napisać, OP wstawił świetny wpis który co mądrzejego powinien skłonić do przemyśleń, ale wg większości komentujących najważniejsze jest to jakim słowem kogos określić nie rozumiejąc najwyraźniej co te słowa oznaczają. Jak ja nie rozumiem co dane słowo oznacza to go nie używam.
Zaloguj się aby komentować
janusze biznesu oszukują, odcinek 93456239065287457864576
#antykapitalizm #januszebiznesu
Zaloguj się aby komentować
Rewelacyjnie treściwy podcast kanału "Dwie Lewe Ręce" na temat polityki mieszkaniowej.
https://www.youtube.com/watch?v=fXC3ELVNw0U
Mój komentarz właściwie jest zbędny.
#antykapitalizm#jebacpis
Zaloguj się aby komentować
Na listach "Trzeciej Drogi" obok Dziambora znalazł się też Rysiek Petru. Mamy więc zbieranie radykalnych liberałów.
I tak jak "antysystemowy" Kukiz 15 okazał się prawicową partią współpracującą z k0nfederatami, tak prawicą jest też "Trzecia Droga". Jest nią też oczywiście k0nfederacja no i PSL ostatnio.
#antykapitalizm #polityka
Kapitalizmem, przede wszystkim. Aby jak najbardziej złagodzić negatywne skutki nadchodzącej recesji gospodarczej.
Mamy całą masę Ukraińców do zagospodarowania, to trzeba wykorzystać zanim wyjadą na zachód.
Uprościć przepisy aby ludzie z etatów zakładali JDG, wzrośnie świadomość ekonomiczna.
I dla przykładu wsadzić jakiegoś polityka do więzienia.
Zaloguj się aby komentować
>bądz zawodowym polskim politykiem
>miej dziwne niepolskie nazwisko
>jesteś nierobem żyjącym z podatków i subwencji
>w sumie twoi fani to też nieroby
>dzieciaki z bogatych miast
>jesteś dobrą mordą dla PiSowców
>popieraj najgorsze możliwe ustroje polityczne
>miej odklejone i niemożliwe do zrealizowania postulaty
>głoś zamordyzm
>przez całą swoja karierę nie zrób nic istotnego
>nawet twoi wyborcy się ciebie wstydzą
>badz januszem korwin-mikke
>zdjęcie niepowiazane
#bekazlewactwa #bekazkonfederacji #polityka #heheszki #heheszkipolityczne #antykapitalizm

Zaloguj się aby komentować
Nie tylko wRealu24 (obecnie BanBay) zajęte jest promowaniem skrajnej prawicy w Polsce, a konkretnie Konfederacji. Tego gówna jest w Polsce pełno. Robi to też Szymon Pękala, Jeden z Wielu....
Robi to też (uznana za faszyzującą przez organizację antyfaszystowską) Monika Jaruzelska. Prawaczka ta zajęta platformowaniem ich i ocieplaniem ich wizerunku, ze wszystkich partii zaprosiła do siebie najwięcej członków właśnie k0nfederosji. Byli już u niej:
Korwin Mikke
Grzegorz Braun
Sławomir Mentzen
Krzysztof Bosak
Dobromir Sośnierz
Artur Dziambor
Jacek Wilk
Ale jeszcze jej mało. Następny w kolejce jest Przemysław Wipler, z którego jak zwykle będzie robić spoko człowieka ku uciesze kucfiarzy.
https://www.youtube.com/post/Ugkx3eucI_ltcFIUa35Icc9cmTkVEJ49Wl9v
Ma ktoś pomysł jak zwalczać tą prawacką zarazę która trawi nasz kraj? Naprawdę dla prawicy jedyną alternatywą musi być inna prawica, a kolejną skrajna prawica?
Czy ludzie kiedyś wpadną na pomysł żeby zacząć jakąś inną politykę prowadzić zamiast radykalizować tę poprzednią gdy jest nieskuteczna?
Czy internetowa gawiedź w Polsce do końca świata będzie kochać skrajną prawicę?
Czy to jest kulturowo wpisane i ludzie nawzajem będą u siebie kultywować te poglądy, kreowane z resztą przez brżujów?
#polityka #antykapitalizm
Pewnie wiele razy już o tym mówiliśmy: taki mamy kraj, że partia o umiarkowanym profilu społecznym (PiS) jest uznawana za socjalistów, bo socjal i socjalizm to dosłownie to samo. W szkołach powiedzieli, że komunizmu próbowano, a Marks zjadł 100 mln chińczyków na Ukrainie, a Mao zębów nie mył. W gazetach i mediach pluto pracownikom w twarz, mówiono że podatki Morawieckiego złe, powyżanie minimalnej też złe. To i ludzie widząc taką skrają prawicę w postaci Konfy będą mówili: "o, wreszcie nareszcie rozsądna partia"
Najwięcej dla ruchu pracowniczego w Polsce byłyby nieironicznie rządy Konfederacji. Może wtedy by ludzie przejrzeli na oczy jak zrobi się u nas januszowa oligarchia, a z dwóch domów obiecanych przez Mentzena młodym, zdolnym polakom będzie chlew 8m2 i wychodek.
Zaloguj się aby komentować
"Trzecia Droga" pozwoliła ze swojej listy kandydować skrajnie prawicowemu politykowi Arturowi Dziamborowi, byłemu członkowi Konfederacji a także poprzednich partii Korwina.
Tylko ta jedna decyzja zamyka dyskusję na temat charakteru tej partii. Jest prawicowa. Czyli "Polska 2050" to nadal pierwsza droga, czyli dziki kapitalizm, którym to idziemy od trzydziestu lat. Tyle że w odrobinę innej wersji estetycznej i personalnej prezentując się w TV, ale sprowadza się do tego samego.
Wypadałoby poruszyć też jakąś kwestię programową. Otóż lider Szymon "płaczek" Hujowania sprzeciwia się waloryzacji (czyli de facto podtrzymaniu) 500+. Czyli ta łajza jest na prawo od PiS.
Co do świadczeń socjalnych, żeby to zobrazować to najlepiej danymi przepandemicznymi, świeżo po wprowadzeniu 500+, czyli z roku 2017. Wydatki socjalne w Polsce wynosiły wtedy 16,4% PKB a średnia UE to było to 19% PKB.
Wydawaliśmy i wydajemy mało nawet za "rozdawniczego" PiSu (naprawdę to zwykłej prawicy kapitalistycznego kraju).
Mamy też jedne z największych nierówności, pod względem których przez parę lat po wprowadzeniu 500+ się poprawiało, aż do czasu masowego rozdawnictwa pieniędzy przedsiębiorcom i topnienia 500+ przez inflację decyzją rządu i kiedy to np. udział płac w PKB znowu zaczął się pogarszać i jesteśmy w tym już czwarci od końca w Europie.
https://www.youtube.com/watch?v=7idQRkWL0zw
#antykapitalizm #polityka #konfederacja #trzeciadroga #polska2050 #500plus
Zaloguj się aby komentować