#alkoholizm

34
1172

Brawo Janek Śpiewak!


https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2023-05-23/janusz-palikot-i-kuba-wojewodzki-skazani-sad-ukaral-ich-grzywna/


Burżuje dwaj skazani


Szkoda że tylko na jakieś groszowe dla nich sprawy. Np. Palikot jeździ Rollsem z własnym szoferem, a Wojewódzki lubi pokazywać się w ferrari i lamborghini żeby znajdywać sobie dużo młodsze od niego blachary.


Prokuratura chce tutaj zmienić karę na wyższą - po pół miliona. To tak adekwatnie mi się wydaje.


Ah - pomyślcie jak piękny byłby świat gdyby tacy jak Janek Śpiewak byli politykami.


Dorzucam tag #libertarianizm żeby pseudo i kinder-wolnościowy mogli się zesrać.


#antykapitalizm #polityka #palikot #alkoholizm #kapitalizm

Intrygują mnie dwie rzeczy:

  • jak to się stało, żę sądy ogarnęły to szybko?

  • od czego ma zależeć wielkość kary? Przecież ta arbitralność nie trzyma się k⁎⁎wa niczego? Może na przykład 10% dochodu jak uokik?


Nie umniejszając, alkoholizm to straszna rzecz, a ona ciągle kojarzy się z lokalnymi żulami, kiedy to wysoko funkcjonujący alkoholizm jest ledwo na świetliku opinii publicznej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

ja mam wrażenie że wszystkie piwa zeszły z woltażu no bez kitu. Kiedyś normalne było że wszystkie piwa miały po 6% no 5.5% to był minumium teraz idę do dino patrzę halne super mocne 8% no k⁎⁎wa kiedyś było halne mega mocne 10% co to ma być do c⁎⁎ja. Patrzę Fortuna czarna na promce ilość alko 5.8 kiedyś było na pewno powyżej 6% chyba 6.5%. Jakiś haineken w dużej butelce 4% XD co k⁎⁎wa co to ma być jakbym chciał se kupić wodę to bym se muszyniankę kupił a nie że teraz piwa 4%. Będę musiał się przenieść na wino, bo jak tak dalej pójdzie to żeby zaszumiało w głowie to będzie trzeba z 8 tych piw wypić to mi bebzon wy⁎⁎⁎ie od ilości wody. Dokąd ten kraj zmierza? Nie dość że wszystko droższe to jeszcze woltaż wszędzie niższy ŚMIECH NA SALI!!!


#alkoholizm #gownowpis #zalesie

Zaloguj się aby komentować

#alkoholizm- light #zalesie #chwalesie


K⁎⁎wa, 5 dych to ja dzisiaj wydałem na sam browar a jeszcze fajki, no i zakupy do domu zrobiłem. Najlepsze, że ja ani grosza wydanego na używki przez ostatnie 25 lat nie żałuję choć kiedyś to był dopiero ogień a nie takie domowe przedszkole jak teraz. Ani trochę, życie jest fajne. Maradona good, Pele better, George Best. Trzymajcie się tam

Zaloguj się aby komentować

Jak to się dzieje, że polskie Prawo o ruchu drogowym zawiera promocję spożywania słodyczy u dzieci?


Czy lewica zajmie się tym problemem? 


#lewica #alkoholizm #cukrzyca #choroby

b0fbd76e-94f5-47e4-9075-819b70be9c86

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Cześć,


Czytam tutejsze od kilku miesięcy gdy dotarło do mnie, że problem z piciem mnie także pochłonął. Codzienny rausz po pracy jest dla mnie niezbędny, z rana wiem jak to badziewie negatywnie wpływa na mnie a wieczorem i tak kupuje butelkę wódki. Na ten moment nie chce wiele o sobie mówić, ale przyjdzie na to czas w najbliższych miesiącach. Jednak nie o tym miał być ten temat.


Jestem tzw. "wysokofunkcjonującym" alkoholikiem. Dom, praca, studia i nadal udaje mi się niczego większego nie zawalać, ale od jakiegoś czasu staram się rzucić to badziewie i mi to nie wychodzi. Przede mną kilka ważnych ciężkich miesięcy, w których wiem, że muszę zachować trzeźwy umysł. Jednak nie jestem gotowy i nie mam czasu na terapię leczenia, dopiero mogę o tym myśleć pod koniec wakacji jak już będę miał więcej czasu wolnego. Stąd podjąłem decyzję, że "wszywka" będzie najlepszym rozwiązaniem, jednak chciałbym coś więcej się o niej dowiedzieć przed ostateczną decyzją.


Co do powyższego sądzę, że moglibyście mnie wspomóc odpowiadając na kilka pytań związanych z zabiegiem:


Po ilu dniach mogę wrócić do aktywności fizycznej (praca fizyczna, dłuższe prowadzenie pojazdu)?


Jak wygląda rana po zabiegu i w którym miejscu pośladka się ona znajduje.


Jak długo goi się rana po takim zabiegu?


Jedno z najważniejszych, jak to wygląda po zagojeniu? Czy widać to z daleka, czy bardzo wyraźnie to czuć dotykiem (prosto mówiąc "czy bardzo wystaje)? Jestem chłopem 120+ kg, więc pewnie dostanę sporo tych tabletek pod skórę.


P.S. wiem, że pełne leczenie jest dla mnie niezbędne, jednak na ten moment nie mogę sobie na nie pozwolić. Niestety, też mój mózg ma naturę buntownika i zasady postawione o 6 rano, że dzisiaj nie pije bardzo łatwo ignoruje w drodze do domu z pracy.


P.S. 2 za wszystkie rady bardzo dziękuję i mam nadzieje, że nikogo nie uraziła moja ignorancja w tym temacie.


P.S. 3 wiem, że na powyższe pytania znajdują się informację w internecie, jednak są one (dla mnie przynajmniej) bardzo niejasne i niejednoznaczne, stąd piszę tutaj.


Pozdrawiam


#alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646c919f3e812ecbdf3a459f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Niestety, też mój mózg ma naturę buntownika i zasady postawione o 6 rano, że dzisiaj nie pije bardzo łatwo ignoruje w drodze do domu z pracy.


@anonimowehejto to akurat nie jest natura buntownika, tylko normalny mechanizm w uzależnieniu

@anonimowehejto możesz zapytać w ośrodku, gdzie zamierzasz iść. A jeśli nie, to dobrym kierunkiem jest mityng AA w twoim mieście - tam też ludzie ci doradzą.

ANTICOL: "...Preparat wywołuje objawy zatrucia po spożyciu alkoholu, co może być zagrożeniem zdrowia i życia, ale dzięki temu pozwala na skuteczne wyleczenie uzależnienia od alkoholu. Anticol wydawany jest na receptę i powinien być stosowany pod kontrolą i według ścisłych zaleceń lekarza..."

Zaloguj się aby komentować

przebiegłem dzisiaj 21km (2h40min)


Rok temu nie przebiegłbym 3 kilometrów.


Z alkoholika, ćpuna i ludzkiego śmiecia niszczącego relacje który chciał się zabić i czuł, że nie pasuje do świata, do szczęśliwego człowieka, któremu zawsze brakuje czasu na swoje zajawki.


Wiem, że nie miałem w życiu jakoś mega trudno, ale przeszedłem przez swoje osobiste piekło, i wróciłem z tarczą.


Jest za⁎⁎⁎⁎ście.


#alkoholizm #pijzhejto #chwalesie #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj, gdzieś po 22giej minie 22 miesiące od momentu kiedy wypiłem ostatni w życiu alkohol.


Wówczas już na wielkim skręcie przeddelirycznym, potwornym bólu zapodałem na trzęsawicy ostatni łyk żubrówki.


Rano chlustałem już krwią, prawie wykrwawiając się na śmierć (trzustka zaczęła samotrawienie).


Jedyny plus wszystkiego, że nigdy nie byłem wjebany w typowy #alkoholizm, a moje wojaże były spowodowane "zapijaniem" podstawowych, poważnych problemów zdrowotnych (objawów). Brzydził mnie ten styl życia.


Finalnie wlazło potężne uzależnienie fizyczne i piłem, "bo musiałem". Najstraszniejsze były momenty w których wóda kompletnie przestawała działać, ryć beret i dawać ulgę, a wlewało się kolejne litry, by tylko nie dostać ataku padaczkowego i kolejnego epizodu ciężkiej paranoi i halucynozy.


Współczuję wszystkim ludziom, którzy gniją w tym syfie z powodów psychicznych - ja w najgorszych momentach, dołach też mam ochotę sobie chlapnąć i ma tak chyba każdy człowiek bez względu na to, czy ma za sobą historię walenia litrami, menelstwa, czy pije okazyjnie.


Gardzę dlatego srogo n0rmictwem, które "pije dla fajności" i widzi w tym jakąkolwiek zabawę. Podobnie z "ćpaniem dla fajności'.


Jestem srogo przekonany, że za parę lat będziemy mieć wysyp osób zniszczonych wskutek obecnych trendów, mody wśród tych celebrytów internetowych, rapierów, całego gówna, które promuje używki jako coś fajnego i "uwalniającego".


Każda substancja psychoaktywna/używka to miecz obusieczny.


#przegryw

861ad095-7071-4da6-b36d-709fa4420796

@Piwniczak1991 dokladnie, przed samym soba nie uciekniesz nawet na flaszce / lufce / kresce / pigule, co najwyzej zgubisz na chwile demony ale dzien po cie i tak dogonia.

Te używki istnieją od setek lat, nie wszystko jest dla każdego ale gardź sobie kim chcesz, wolny kraj, no prawie, katolikami nie wolno

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

CHŁOP DZISIAJ W SKLEPIE WIEJSKIM BYŁ


Ehh te skacowane Janusze w wiejskim sklepie. Jako że niedziela to mamy jeden sklepik na wsi co jest i tak otwarty. Typowy wiejski sklep z lodami pałeczkami, piwem, wódką i maczugami. Wiecie jakie są typowe zakupy na wsi w taką skacowaną niedzielę?


Chleb, jakiś tani pasztet, seta czystej. Dosłownie każdy to samo, i ta wódka jeszcze ciepła bo lodówka wyłączona, aż się zbiera na bełta na myśl o posmaku. Nieliczni brali jakąś tanią kiełbasę na grilla, 4 harnasie i 0,7 wódy z sokiem Caprio. I ja jedyny chyba niepijący wziąłem sobie SOK TOMATOWY bo mi się w domu skończył xD.


Jak piłem alko to sam pamiętałem, jak na kacu się budziłem i tak o 14 po obiadku szedłem po 4 piwka co by się rozruszać troszkę. A po czterech piwkach to kolejne 8 było formalnością. Dobrze jednak nie pić, niedziela taka spokojna wtedy jest.


Albo w poniedziałek jak wstawałem z rana i miałem wolne, a mieszkałem akurat przez chwilę w mieście. Szedłem z rana po browary do sklepu osiedlowego, a tam kolejka starych chłopów i każdy brał setki i browary, czasem jakąś bułeczkę. Widziałem wtedy siebie z przyszłości.


#przegryw #alkoholizm #wies #wychodzimyzprzegrywu

29cf5793-d593-4200-9fcd-29e93ba92591

Alkohol to ścierwo. Pamiętam jak na ostatnich latach studiów, kiedy była pandemia, nauka i praca były zdalne z domu, więc człowiek mógł sobie pozwolić na częste spotkania z bliskimi znajomymi w mieszkaniach i picie. Potrafiłem tak pić 3-4 razy w tygodniu, po 5-6 browarów dziennie albo walić wódę w drinach, lub też mix jednego i drugiego. Poczucie szczęścia było chwilowe, ale na drugi dzień pojawiał się kac, więc jak już się wstało i zamówiło pizzę albo odgrzało jakiś obiad, to browarki albo driny przyjmowały się idealnie. A potem znowu kac i w koło Macieju. Ja tak 2.5 roku wytrzymałem, potem to już mi się rzygać chciało po kieliszku wódy, więc dałem sobie spokój. Nie wiem jak niektórzy dają radę tak ciągnąć przez np. 20 lat i że bebechy im nie wysiądą.

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co jest fajne?

Że przychodzi weekend i nie ciągnie cie do używek.

Że ludzie, z którymi piłeś zastanawiają się jak to możliwe - sami będąc na ostrym kacu

Że nie masz wyrzutów sumienia, bo twoim noclegiem tymczasowym okazała się petla tramwajowa (z której cie wyjebali zresztą i musiałeś wracać pół miasta z buta, albo bulić na ubera), albo jakieś krzaki

Że jutro wstanie nowy dzień, a Ty będziesz popijał sobie kawusie i załatwiał swoje sprawy


6 tydzień za chwilę, przy 11 latach picia, z czego ostrego imprezowania koło 5-6 to mało. Mało? Może i mało przy ludziach, którzy nie piją wcale, albo naście lat. Dla mnie mega duży krok.


Czy warto było?

Oczywiście, że warto, bo powoli dochodzę do przekonania, że aby się zabić to można zrobić to szybciej niż przy pomocy alkoholu - np. kupić sobie rewolwer i se głupi ryj rozwalić, zamiast długotrwale się truć.


Na zdrowie!


#chwalesie #alkoholizm

@l100e znam to uczucie. Kiedyś poniedziałek na kacu w robocie to była norma i przy okazji męczarnia. Też mam słabość ale na razie jest dobrze. Pozdrawiam

@l100e fajne to jest wiedziec ze ma sie kontrolę nad cialem i glowa, i potrafi sie panowac nad iloscia wprowadzanego alkoholu tak samo jak o jego czestotliwoscia, przez co nie trzeba umoralniac całego świata, nie, bycie abstynentem nie jest super, jest to lepsze niz alkoholizm, ale nie czyni cie lepszym od pijacych...

Zaloguj się aby komentować

#alkoholizm-light #zalesie #oswiadczeniezdupy #wyznaniezdupy

Nosz kurrrfa, pojechałem wczoraj do znajomych na "parę piw" i się przed chwilą obudziłem, oczywiście w opakowaniu a koło łóżka stoi prawie wyzerowane 0,5 litra. Patrzę w historię połączeń i mhm, było zamawiane. Przynajmniej dzień się zgadza a to ważne bo mają mi dzisiaj przywieźć nową zmywarkę. Łyknę zaraz Essentiale Forte to się wyzeruje jakby ten dzień się nigdy nie wydarzył. Dobrze, że się rozwiodłem bo odpowiedzialność to podstawa a ja nawet tego nie umiem. Trzymajcie się tam.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jestem alkoholikiem. Ukrywam to przed żoną, radzę sobie w życiu, ale nie radzę sobie z tym nałogiem. Nie jestem w stanie pójść na terapię bo wmawiam sobie, że nie potrzebuje tego.


#alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646012453e812ecbdf3a40cb

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto wiesz, że sobie nie radzisz ale uważasz, że nie potrzebujesz terapii?


No to chyba są w tobie dwa wilki i każdy gada coś innego.

11 lat mi zajęło uświadomienie sobie, że mam problem z alkoholem, a raczej alkohol jest wlasnie tym problemem.


Przedtem też uznawałem, że muszę się zresetować po ostrej kłótni z partnerką: od alkoholu, przez trawę, po inne używki.


I wiesz co?

Wcale lepiej nie było, odsunąłem swoje problemy, a one (kto by pomyślał) i tak nie zniknęły, conajwyżej ja po pijaku zniknąłem na kilka godzin nachlany do tego stopnia, że udało mi się zwiedzić kilka pętli, szpitali i różnego rodzaju krzaków, robiąc sobie z tego tymczasowy nocleg.

Zaloguj się aby komentować

ZMIANY DŁUGOTRWAŁE


No dobra, nie piję już nie wiem ile czasu, bo tego nie liczę. Było jedno złamanie nawyków i się nabimbałem, na drugi dzień wtedy też piłem ale poza tym to abstynencja. Co się u mnie zmieniło? Dużo i mało. Rzucenie alkoholu nie sprawia że jest się nadczłowiekiem, tylko człowiekiem. W pracy jestem bardziej wydajny, po pracy zostają mi siły na obejrzenie filmu, pogranie w gry (tak, po alko nie ma się ochoty na nic). W dni wolne czas płynie powoli, można nadrobić obowiązki domowe. Jestem mniej rozdrażniony, lepiej się wysypiam, nie mam natłoku myśli (to mi głownie przeszkadzało), apetyt się ustabilizował i nie wpierdalam jak świnia, mniej fajek palę (do alko paczka musi być).


Minusowe sprawy braku alkoholu na ten moment są takie, że jak oglądam film i widzę szklankę z alkoholem to autentycznie mam ochotę iść do sklepu po browara. Oglądam streama i gościu pije piwo - mózg mówi mi o sklepie. Wszędzie to jebane alko. Brak snów jest dla mnie też minusem no bo przy piciu miałem sny przeróżne. Po odstawieniu alko przez 3 noce miałem po kilka snów na jedną noc (+ pocenie się, drgawki itp.). Ale ogólnie jest wszystko na plus jakby bo samopoczucie jest gitara


CHŁOP BEZ ALKO ZAŁATWIA SPRAWY


No od kiedy rzuciłem to gówno (serio zielsko powinno być legalne bo tak nie stacza się po nim człowiek jak po alkoholu) to załatwiłem od c⁎⁎ja rzeczy. Zrobiłem nowy dowód osobisty, dzisiaj załatwiłem światłowód chłopski, na ogrodzie porządek, auto wysprzątane, no od c⁎⁎ja tego jest. I ja wiem, że to się wydają takie prozaiczne rzeczy "dowód wyrobiłem". No ale jak na⁎⁎⁎⁎ny i na kacu jednocześnie to się tego nie chciało zrobić.


DZISIEJSZY DZIEŃ CHŁOPSKI ANTYKOŁCHOZOWY


Dzisiaj wstałem z zamiarem rowerowania ale jednak odpuściłem. Umyłem się, paznokcie obcięte (jak piłem to miałem długie xD), zarost przycięty, kąpiel odbyta, odbyta higiena pastą BHP, no i uczta poranna czyli omlet, jaja, grzanki i TOMAT OWOC ŻYWOTA JEGO.


Potem pojechałem załatwiać ten światłowód. Umowę podpisać, papierologie załatwić i wbiłem na chwilę do pracy bo mieli dla mnie jeden krzew i 8 sadzonek poziomek do oddania, zabrałem i posadzę. A teraz chłop odpoczywa.


#przegryw #gotowanie #alkoholizm

427a4fef-91a2-46b8-994a-d35478db4457

Zaloguj się aby komentować

U mnie rok zleci 2.06, wciąż jeszcze jestem w terapii indywidualnej i grupowej. Dla mnie to jak drugie życie. Tyle prawdy o sobie nie usłyszałem nigdy i nauczyłem się żyć w zgodzie ze sobą i swoimi uczuciami. Gratuluję Ci decyzji i odwagi. Trzymaj się mocno i wytrwałości na co dzień

@BAJDO Ja alkoholikiem nie byłem ale piłem regularnie towarzysko. Odkąd przestałem pić może z 5 lat temu (potrzebuje sprawnej głowy a alkohol niestety szkodzi mózgowi w każdej ilości i kiedy zacząłem się starzeć musiałem powiedzieć dość alkoholowi) moje życie towarzyskie nie istnieje, ze znajomymi od "towarzyskiego picia" musiałem zerwać kontakt i summa summarum więcej straciłem na niepiciu niż gdybym pił.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#przegryw #alkoholizm


z tego, co widzę walczący z nałogiem userzy hejto raczej skłaniają się do samodyscypliny, jak do grup wsparcia czy sformalizowanych sposobów rzucania alko.


Może niektórzy z nich uznają tę apkę za przydatne narzędzie: https://e-pop.pl/#/welcome coś w sam raz dla samotnych wilków.

Zaloguj się aby komentować

- Pije, a pić nie umie - zawyrokował. - Bo, proszę waszmościów, picie zasadza się nie tylko na tym, by z kawalerską fantazją, lecz grzecznie zachowywać się w czasie uczty, ale by również następnego dnia fantazję mieć podobną do wczorajszej. Kto, waszmość panowie, napić się na drugi dzień po uczcie nie chce, ten kiep, słabeusz i nic dobrego. A mówię tu, rzecz jasna, o piciu miodu, wina, naleweczki lub gorzałki, nie wody, mleka czy kompotu, którymi delektowanie się przystoi jedynie mnichom, niewiastom, dzieciom lub ludziom umierającym.

#jacekpiekara #alkoholizm #heheszki #takaprawda

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio rozkminiam sobie dosyć mocno temat nawyków i ich zmiany, programowania tych pożądanych itd.


Trochę książek przerobiłem na ten temat, przetestowałem kilkanaście metod na sobie i mam takie wnioski, że powszechnie przyjęte kluby AA, terapie alkoholowe, czy rzucanie fajek w oparciu o silną wolę, to najgłupsza możliwa metoda i chyba została wymyślona przez koncerny tytoniowe i alkoholowe, żeby przypadkiem nie były zbyt skuteczne.


Pierwszy przykład z brzegu, przyznaj się, że jesteś alkoholikiem, upodlij się, a potem nie możesz już nigdy w życiu spróbować alkoholu, bo jak się napijesz, to wpadniesz w cug i znowu skończysz na dnie. Jak ciężko byłoby zrezygnować z czegokolwiek mając przy tym świadomość, że już do końca życia nigdy nie będę mógł tego mieć nawet w odrobinie. Przecież nawet gdybym zadeklarował się, że nie zjem nigdy więcej cukierka kukułki (mimo, że mi nie smakują) to byłoby mi smutno, że coś sobie w życiu ograniczam. Czy nie lepiej wyjść z założenia zamiast "nie mogę" to "nie muszę". Mała zmiana ale diametralna.


Jak postanowiłbym nie jeść bananów i wmawiał sobie, że po zjedzeniu nawet gryza spadnę na dno i nie będę mógł przestać obżerać się tymi śmiesznymi owocami, to pewnie też by tak było.


Podobnie z tytoniem, chociaż by się waliło i paliło, to nie mogę zapalić już nigdy i walczę. A może warto byłoby przeanalizować czy w ogóle tytoń coś mi daję, czy muszę go palić i czy z odstawieniem wiążą się, jakieś fizyczne doznania/niedogodności? Przecież palacz nie wybudza się w nocy, żeby zapalić, na zakupach w sklepie, też nie musi jarać w przerwie od wkładania zakupów do koszyka.


Jedzenie? Skoro chce schudnąć, to nie muszę wychodzić założenia, że już nigdy nie zjem pizzy, zjem ją ale póki co zrobie sobie dwa tygodnie detoxu + np post przerywany i deficyt kaloryczny, a tę pizzę zjem po prostu później.


Jaki morał? Nawyki w tym nałogi można zmieniać i chcąc się pozbyć niechcianych wręcz trzeba je zastępować innymi i wbrew pozorom jest to prostsze niż mogłoby się wydawać i mówię to jako były nałogowy palacz oraz niestroniący kiedyś od drineczków ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Ciągnie cię do alko, zadbaj o zajęcie dające odpowiedni wyrzut dopaminy do mózgu i popracuj nad endorfinami w czasie kiedy normalnie sięgnąłbyś po alko. Chcesz zapalić, nie musisz, a jak masz fiksację oralną i musisz się zaciągać to kup sobie waporyzator i zastąp tytoń suszem CBD. Po tygodniu nie będziesz palić fajek, gwarantuje ci.


Wszystko jednak musi się zacząć od przezwyciężenia strachu przed tym jak nasze życie będzie wyglądało bez nawyku/nałogu i że realnie możemy żyć bez niego i nie będzie się to wiązało z jakąś stratą, bo dziurę po nałogu załatamy innym, pozytywnym nawykiem.


Zapraszam do dyskusji, a jak ktoś będzie chciał jakieś tipy na zmianę nawyków/nałogów, to służę wiedzą teoretyczną i praktyczną


(zdjęcie powiązane o tyle, że to jedno z miejsc w którym najlepiej czyta mi się książki)


#nawyk #nalog #alkoholizm #palenie #psychologia #narkotykizawszespoko

cbf2751c-cfde-49a6-9e15-521ec1a1f653

@jaczyliktoo niewątpliwie sięgnę po twoje rady, jak się uzależnię od bananów.


W zakresie rzeczywistych uzależnień i jakie objawy odstawienia powodują, funkcjonowania AA i nawet nałogu tytoniowego dziękuję, pojęcie masz imo mierne.

@ewa-szy To jakie objawy powoduje odstawienie tytoniu? Chciałbym się dowiedzieć, bo może jakieś po 7 latach palenia przeoczyłem za każdym nałogiem stoi strach, przed tym jak moje życie będzie wyglądało kiedy stracę tę część siebie jakim jest nałóg. Nic dziwnego, że prostota porzucenia nałogu będzie negowana, strach ukształtował nas jako ludzi, wiele mu zawdzięczamy ale nie do końca powinniśmy mu ufać w dzisiejszych (bezpiecznych) czasach.

Tak, jak wspomniała Ewa, masz nikłe pojęcie dotyczące uzależnień i ich mechanizmów, zwłaszcza w kwestii ich działania fizycznego na ciało człowieka. Polecam najpierw posłuchać np. podkastu "Niemyte dusze", zwłaszcza odcinków o nikotynie i alkoholu.

Zaloguj się aby komentować

24 dzień bez tej chujni.

Ogólne samopoczucie mega na plus, mimo, że te ścierwo służyło zarówno na nerwy jak i nudę, oraz "rozwiązywanie" problemów. Mam nadal dużo czasu, który spędzałem na picie. Ciężko jest wypełnić dziurę, szczególnie, że podczas picia również poświęcałem się swojemu hobby - grafice komputerowej.


Są gorsze momenty, nadal kusi, żeby strzelić sobie flaszke, ale nie tym razem. Te ścierwo za dużo mi narobiło problemów i za bardzo rozwaliło życie, żeby do tego wracać.


Jutro zamiast kaca w planach nauka rzeźbienia, oraz rower.


Pozdrawiam cieplutko.


#alkoholizm #abstynencja #zdrowie

1129c5ef-f124-44d6-869c-13d0a6f41167

@l100e gratulacje, tak trzymaj!

To jest do ogarnięcia, jesteś na dobrej drodze

Jeśli będą łapały Cię głody, może warto zainteresować się terapią uzależnień? Tutaj otrzymasz wsparcie, ale random z neta poklepie Cię tylko po ramieniu. Nie bój i nie wstydź się skorzystać z fachowej pomocy.

BTW, co to za apka?

@l100e wstajesz rano siadasz na rower przejeżdżasz 100m i wtedy już wiesz, że warto było nie pić żeby od rana korzystać z życia a nie leżeć jak dętka w łóżku. polecam planować sobie kolejne dni, żeby nie było "a wypije bo i tak nie mam co robić jutro", a lepiej myslec "nie mogę chlac bo jutro z rana jadę na wycieczkę" - takie detale ale motywują

Zaloguj się aby komentować