Jesienne jabłko „Buchards Renette” cieszy się ogromną popularnością zarówno pod względem wyglądu, jak i smaku. Jest to bardzo stara odmiana, która dawniej była uprawiana niemal w całych Niemczech. „Buchards Renette” to doskonałe jabłko stołowe i przemysłowe. Ma charakterystyczny dla odmiany renet kształt – jest równomiernie zaokrąglone, średniej wielkości i lekko spłaszczone. Owoce mają gładką, a miejscami również szorstką skórkę. Ekspert rozpoznaje odmianę „Buchards Renette” po żółtawo-zielonym kolorze. Po stronie nasłonecznionej powierzchnia ma złocisty odcień i jest miejscami zaczerwieniona. (Bot.) Malus „Buchards Renette” ma siateczkowatą rdzawą plamistość. Z tego powodu jest często znana również jako „Netzrenette”. Jabłko ma żółtawo-biały miąższ. Jest on drobnoziarnisty, soczysty i o średniej jędrności. Smak jesiennego jabłka „Buchards Renette” jest słodko-kwaśny. Charakteryzuje się przyjemną równowagą kwasowości i cukru owocowego oraz subtelnie zharmonizowanym, bardzo owocowym aromatem.
Okres zbiorów odmiany Malus „Buchards Renette” rozpoczyna się pod koniec września i trwa do października. Dojrzałość spożywcza tego pysznego jesiennego jabłka następuje w październiku i utrzymuje się do grudnia. Jabłoń jesienna „Buchards Renette” osiąga wysokość od 2 do 4 m i rozrasta się na szerokość do 3 m. Drzewo owocowe przyrasta rocznie od 20 do 40 cm. Plony tej odmiany są regularne. Jabłko to doskonale nadaje się na mus lub kompot, do pieczenia, gotowania lub jako suszone owoce. Najlepiej rośnie na glebie normalnej i luźnej. Preferuje stanowisko słoneczne lub półcieniste. Jabłoń „Buchards Renette” jest uważana za mało wymagającą i łatwą w uprawie. Jest mrozoodporna i stanowi wyjątkową roślinę solitarną do ogrodu przydomowego lub na sady rozproszone. Zaleca się przycinanie rozrzedzające wczesną wiosną, gdy gałęzie są zbyt gęsto ułożone. Dzięki temu ogrodnik zapobiega kierowaniu siły wzrostu w pędy i liście zamiast w owoce. Owoce otrzymują w ten sposób wystarczającą ilość słońca, co ma decydujące znaczenie dla ich słodyczy.
Jakby kogoś ta postać i uniwersum #polska i #polityka interesowały
Daje najświeższą informację. Dziennikarstwo weszło no nowy poziom i skończyło z clickbajtami, nagłówek już wystarcza!
Rodzaj: Deserowe, do spożycia na surowo
Opis: Średniej wielkości, zbliżone do dużych. Okrągłe lub okrągło-stożkowe. Skórka jest gruba, o zielonym tle, na którym prawie w całości widoczne jest czerwone zabarwienie, miejscami dość ciemne. Mogą pojawić się plamki rdzawoczerwone.
Cechy charakterystyczne: Miąższ jest biały, jędrny, chrupiący i o delikatnej konsystencji. Soczysty, słodki, rześki.
Zastosowanie: Jest to dobre jabłko do spożycia na surowo, ale nie nadaje się do pieczenia,
Pochodzenie: Wyhodowane przez M.A. Blake’a w Stacji Doświadczalnej Rolnictwa w New Brunswick w stanie New Jersey (USA) w 1942 r. poprzez skrzyżowanie odmian (Melba x McIntosh) z (Kildare x Langford Beauty). Wprowadzone na rynek w 1964 r.
Uprawa: Drzewo o umiarkowanym wzroście, rozłożyste. Gotowe do zbioru w połowie czwartego okresu. Zaczyna owocować dość wcześnie i co roku obficie owocuje. Odporne na mróz.
Przechowywanie w chłodni: Przechowuje się do miesiąca w chłodni.
Podatności: Podatne na parcha.
Uwagi: Wyglądem bardzo podobne do odmiany Cortland.
Grupa zapylania: E winter Banan Golden
Deutche peppin #hejto #stareodmiany #ogrodnictwo #niemcy #polska
Szczyt zapylania: 16
Ploidy: Diploidalne. Samosterylne.
https://pomiferous.com/applebyname/britemac-id-972
Mam wśród przyjaciół zarówno fanów kaucji za butelki jak i przeciwników. Ale wydaje mi się, że znalazłem klucz kiedy ktoś lubi system kaucyjny i zwraca butelki i puszki do sklepu a kiedy go nienawidzi.
Gdzie mieszkasz i czy oddajesz butelki do systemu?
#polska #systemkaucyjny #segregacja #smieci
Gdzie mieszkasz i czy zwracasz plastikowe butelki kaucyjne do sklepu
@SzubiDubiDU Przyjechałem do kraju po dłuższej przerwie i zmierzyłem się po raz pierwszy z systemem kaucyjnym osobiście. No i moje odczucia są negatywne. Nazbierałem trochę butelek i puszek podczas wyjazdu rodzinnego z nadzieją, że nauczę latorośl zarabiania na drobnych rzeczach. Okazało się, że automat był zapchany, trzeba było czekać na obsługę, żeby w porannym szczycie oderwała się od kasy i zajęła śmieciami w butelkomacie. Zamiast oddać pieniądze, młoda dostała kupon, który musiała wymienić na gotówkę w kasie. Także staliśmy w kolejce dwa razy żeby odzyskać 7 złotych.
Pamiętam jeszcze jak w 2013 r dostałem zjeby w robocie ( w Niemczech) bo wrzuciłem grube plastikowe butelki do kosza. Okazało się, że były z kaucją, ale były też ZWROTNE. I powiem szczerze - taki system ma sens. To co nam obecnie zaserwowano to zbieranie śmieci, którymi są butelki PET i puszki. Te opłaty nie mają uzasadnienia innego jak karanie ludzi za to, że odważyli się kupić coś w plastiku (jak by mieli jakikolwiek wybór).
Generalnie w większości sklepów, które odwiedziłem i miały automaty, panował przy tychże maszynach bałagan, by nie powiedzieć syf. Reasumując - nie podoba mi się to, że gania się do sklepów ludzi z worami pełnymi śmieci, żeby posłusznie pakowali je raz po raz do zgniatarki. Nazywa się karę kaucją, podczas gdy opakowania NIE są zwrotne. Nie butelkomat tylko śmieciomat.
Mamy kryzys demograficzny w kraju, proszę o realne rozwiązania na zwiększenie liczby loszek, dla osób chcących mieć dzieci, a nie mogących, z faktu nieposiadania partnerki.. xD
Biorę od państwa 200zl i słucham odpowiedzi.. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
kiedys przyrost byl dodatni, bo ludzie, ktorzy nie chcieli, albo nie powinni miec dzieci i tak je mieli i przez to teraz jest za duzo ludzi, ktorzy mieli niefajne dziecinstwo. z drugiej strony fajnie by bylo gdyby w kraju zylo sie wystarczajaco dobrze zeby bez podejmowania przerazajacego ryzyka i wysilku dalo sie zdecydowac na dziecko. rozjazd oczekiwan w stosunku do zwiazkow ze strony kobiet i mezczyzn tez nie pomaga, ale tych problemow zadna ustawa sie nie rozwiaze, potrzebna jest wielopokoleniowa transformacja spoleczna
Dopiero po zamieszkaniu za granicą zacząłem widywać kobiety jako śmieciarzy czy opiekunów zieleni miejskiej (nie mówię o skazanych). Na tym mitycznym zachodzie kobiety są normalna częścią społeczeństwa, a nie metafizyką.
Jestem za równouprawnieniem jeżeli w każdej kwestii ją stosujemy, natomiast dzisiejsze równouprawnienie to rak z przerzutami i jeżeli ktoś tam szuka logiki to szybko wywali error.
Zaczynając od płac, gdzie trąbią ile to kobiety mniej zarabiają. Jak spojrzymy na te same stanowiska przy tej samej wydajności pracy, to nie istnieje różnica w płacy. Pojawia się ona, gdy inny pracownik robi więcej niż podstawa/średnia, robi dodatkowe nadgodziny, albo ma ponadpodstawową wiedzę, której strata byłaby ciężarem dla zespołu, ale stanowisko ma te samo jak reszta osób.
Potem jest kolejny logiczny fikołek typu mamy zarabiać tyle samo, ale to facet powinien zarabiać więcej tych klocków nie jestem w stanie poskładać.
Następnie jest jeszcze część takich kobiet co mają jakieś alimenty, 800+, jakieś pasywa, itd, ale jak chodzi o ustalanie wspólnego budzetu, to jest to pomijane
Gdzie jest też równouprawnienie w kwestii rozpoczęcia relacji ? Prawie zawsze to facet zagaduje, stawia drinki, zabiera na kolację, robi fikołki aby przypodobać się kobiecie.
Redystrybucja dóbr od mężczyzn do kobiet, emerytura, wojsko, wyroki sądowe, ocena złych czynów przez społeczeństwo, można tak się rozpisywać długo. A jest jeszcze problem ze zmianą statusu społecznego gdzie kobiety przeskakują wyżej przez zdobytego mężczyznę i mężczyźni z niższym statusem mają coraz mniej kobiet w swojej warstwie społecznej (jest to widoczne w emigracji czy w dużych miastach).
To nie jest równouprawnienie i czas aby ktoś w końcu zaczął zauważać te problemy społeczne.
Nie musi być system równouprawnienia, ale wtedy nie narzekajmy na patriarchat
Nie, jeśli facet jest najlepszym kandydatem to może ichbpracowac 100% tak samo z babkami. Jesli ktos sobie wynegocjowal dobra stawke to tez ok. 0 ustawowego podzialu i ingerencji panstwa
Komentarz Defence24 do wczorajszej defilady – dla odmiany nie o tym, co który polityk powiedział, tylko konkretnie o sprzęcie. Między innymi o klatkach antydronowych i systemach aktywnej obrony.
W skrócie: w powojennej Polsce było ogromne zapotrzebowanie na środki transportu. Ciężarówkami zajął się zakład w Starachowicach, a produkcję autobusów (na licencji Skody) uruchomiono w Jelczu. Wóz, znany dziś jako kultowy "Ogórek", był na początku montowany z części czechosłowackich i stopniowo zastępowano je krajowymi. Ale oczywiście nie obyło się bez opóźnień i trudności z zaopatrzeniem, a odbiorcy wciąż krzyczeli o nowe wozy, więc dodatkowo podjęto małoskalową produkcję metodami rzemieślniczymi w Koszalinie – krajowa buda na mechanice Skody. Wóz nazwano "Bałtyk", a odbiorcami oprócz zakładów komunikacyjnych było wojsko, spółdzielnie i kombinaty. Był on bardzo podobny do "Ogórka", jednak spostrzegawczy dostrzegą ciekawie poprowadzoną linię słupka przedniego i grilla w kształcie rybiego pyska.
Wyklepano ich w sumie ok. 150 sztuk w ciągu dwóch lat, bo wreszcie na dobre ruszyła produkcja "Ogórków" które były powtarzalne i lepszej jakości. Przez lata sądzono, że nie zachował się ani jeden egzemplarz, bo szybko były zajeżdżane, a resztki rozbierane i wykorzystywane do innych celów. Ale w sierpniu w zeszłym roku gruchnęła wieść, że cudem odnaleziono resztki "Bałtyka" który stał pod lasem i robił za szopę na ule. Na szczęście udało się go odkupić chłopakom z muzeum Wena w Oławie, którzy obiecali jego odbudowę.
Niestety zadanie okazało się niełatwe, bo nie zachowała się żadna dokumentacja, a w wozie ocalało praktycznie tylko zewnętrzne poszycie i skorupa. Rama stała na gołej ziemi i przegniła. Konieczne okazało się zbudowanie kompletnie nowej ramy, według metod z epoki i na wzór oryginału. Ale tutaj następuje plot twist, bo nadchodzi sierpień 2026 i okazuje się, że... odnalazł się jeszcze jeden Bałtyk! I co powiecie? Stał pod daszkiem i chociaż poszycie od lat nie istnieje, to dobrym stanie zachowała się rama i te części, które nie przetrwały w pierwszym XD
Na SGGW nie dadzą studiować jabłek z Polski i wykonowyć żadnych prac i nich w sadzie.ze względu zdrowotnych więc szukam alternatyw zawsze zostaje kukurydza ale tak za 20-30 lat
#hejto #ogrodnictwo #stareodmiany #polska #niemcy #studia
@mateusz-sobieraj-1 wyspa młyńska, kanał bydgoski, exploseum (!), dzielnica muzyczna, opera, filharmonia, schabowy na gimnazjalnej u mojego kumpla Michała z Zabójczo Pyszne
Beauty of Kent
Pochodzenie/historia
Pochodzi z Anglii. Pochodzenie tej pięknej odmiany jabłoni nie jest znane; po raz pierwszy odnotował ją Forsyth w swoim traktacie o drzewach owocowych (opublikowanym po raz pierwszy w 1803 r.), jednak nie ma o niej wzmianki w żadnym z katalogów szkółkarskich, ani z końca ubiegłego, ani z początku obecnego stulecia. Została wprowadzona do szkółki Brompton Park około roku 1820 i stała się bardzo powszechnie uprawiana w całym kraju. Prawdopodobnie jest to odmiana „Rambour Franc” francuskich pomologów. Bardzo dobry jej opis znajduje się w publikacji Ronaldsa „Pyrus malus Brentfordiensis”, tablica XV, rys. 1. Bunyard (1920) podaje, że pochodzenie tej odmiany jest nieznane, a po raz pierwszy odnotowano ją około 1800 roku. Katalog firmy George Bunyard & Co. (1914) podaje, że odmianę tę wyhodował Moses Lowland z hrabstwa Kent. Beach (1905) zauważa, że w Anglii, skąd pochodzi, najlepiej radzi sobie w uprawie ogrodowej na ciepłej glebie i na podkładce Paradise; uprawiana na glebach gliniastych i innych nieodpowiednich traci na jakości. W czasie, gdy Beach pisał swoją pracę, odmiana ta była w Nowym Jorku mało znana.
Drzewo
Drzewo jest silne i bujne, o pokroju wyprostowanym — duże, dość wcześnie wchodzi w okres owocowania i jest niezawodnym producentem. Źródła różnią się co do wydajności: Warder (1867) określa ją jako „dość wydajną”; Downing (1900) jako „umiarkowanie wydajną”; Budd-Hansen (1914) jako „umiarkowanie owocującą”; Beach (1905) – „umiarkowanie wydajne”; „Herefordshire Pomona” (1885) podaje, że „obficie owocuje”. Bunyard (1920) opisuje wzrost jako „silny; płodny”. Thomas (1903) zauważa: „Wzrost silny i wyprostowany, pędy ciemne”.
Odmiana ta lepiej sprawdza się w uprawie jako drzewo standardowe niż jako szpaler lub piramida. Osiąga duże rozmiary, tworząc bardzo okazałe drzewo. Ma skłonność do raka, jeśli nie rośnie na odpowiedniej glebie.
Liść (Bunyard 1920): dość duży, ciemny, opadający, płaski, z bardzo głęboko zakrzywionymi ząbkami.
Owoc
Rozmiar
Duże do bardzo dużych. Bunyard (1920) podaje wymiary 3½ na 3 cale, określając je jako „dość duże”. Downing, cytowany w „Herefordshire Pomona”, stwierdza: „Owoce w tym klimacie należą do najwspanialszych spośród wszystkich jabłek, często osiągając obwód szesnastu lub osiemnastu cali”. Jedne z najpiękniejszych i najwspanialszych pod względem wyglądu spośród wszystkich jabłek; gdy są dobrze wyhodowane, być może najwspanialsze jabłka uprawiane obecnie.
Kształt
Okrągławy, spłaszczony u podstawy i zwężający się w kierunku wierzchołka/kielicha/oczka, gdzie jest lekko żebrowany i zakończony kilkoma wyraźnymi kątami. Warder (1867) określa go jako „okrągławy, spłaszczony, nieco stożkowaty, regularny”. Thomas (1903) opisuje go jako „zaokrąglony, nieco spłaszczono-stożkowaty, ładny, gładki i raczej tępy”. Bunyard (1920) podaje: „okrągło-stożkowaty, spłaszczony u podstawy, nieregularny”. Lowther (1914) odnotowuje kształt jako „re” (okrągławy). Katalog George’a Bunyarda (1914) określa go po prostu jako „okrągły”.
Łodyga / Trzon
Krótka, smukła (Downing 1900; Warder 1867 podaje „średniej długości do krótkiej”; Budd-Hansen 1914 „smukła, krótka”; Herefordshire Pomona 1885 „krótka”). Thomas (1903) podaje „o długości od trzech czwartych do półtora cala, smukła”. Bunyard (1920) w wyjątkowy sposób opisuje łodygę jako „krępą i długą”.
gniazdo
szerokie i głębokie, spiczaste/ostre, pofałdowane/faliste, pokryte rdzawobrązową skórką. Warder (1867): „średnie, ostre, faliste, zielone”. Downing (1900): „okrągłe, pokryte rdzawobrązową skórką, pofałdowane”. Herefordshire Pomona (1885): „szeroka i głęboka wnęka, która wraz z podstawą jest całkowicie pokryta szorstką brązową rdzawą powłoką”. Thomas (1903): „spiczasta”. Budd-Hansen (1914): „szeroka, głęboka, spiczasta, pofałdowana, z dużą plamą rdzawego zabarwienia rozciągającą się poza podstawę”. Bunyard (1920): „szeroka, płytka, rdzawa” — opis płytkiej wnęki, co stanowi kontrast w stosunku do innych źródeł.
Kielich / Oko
Małe i zamknięte, z krótkimi segmentami, osadzone w wąskiej miseczce. Budd-Hansen (1914) dodaje: „segmenty krótkie, wyprostowane, zbieżne”. Warder (1867): „bardzo małe, zamknięte”. Bunyard (1920): „zamknięte w bardzo pomarszczonej i guzowatej miseczce”.
Miska
Wąska, kanciasta. Warder (1867) określa ją jako „dość płytką, regularną”; Herefordshire Pomona (1885) – „wąską i kanciastą”; Downing (1900) – „wąską”; Budd-Hansen (1914) – „wąską, kanciastą, głęboką”; Thomas (1903) – „głęboką, wąską”; Bunyard (1920) – „bardzo pomarszczona i guzowata”.
Skórka
Zielonkawożółta / ciemnożółta, lekko z zielonym odcieniem, z niewyraźnymi czerwonymi plamkami po stronie zacienionej, a po stronie nasłonecznionej całkowicie (lub prawie całkowicie) pokryta dużymi, przerywanymi paskami w kolorze purpurowo-czerwonym / ciemnoczerwonym, z kilkoma wtrąceniami ciemnożółtych plam. Warder (1867) opisuje powierzchnię jako „zielonkawożółtą, mniej lub bardziej pokrytą jasnoczerwoną barwą, z plamami ciemniejszego odcienia”. Elliott (1865): „zielonkawożółta, prążkowana purpurowo-czerwonymi paskami”. Thomas (1903): „prawie cała powierzchnia pokryta paskami intensywnej purpurowo-czerwonej barwy”. Downing (1900): „gładka, zielonkawo-żółta, z dużymi, przerywanymi pasami w kolorze purpurowo-czerwonym”. Budd-Hansen (1914): „powierzchnia gładka, zielonkawo-żółta, z bladymi czerwonymi plamami po stronie zacienionej, po stronie nasłonecznionej całkowicie pokryta dużymi, intensywnymi pasami w kolorze purpurowo-czerwonym z kilkoma plamami w kolorze ciemnożółtym”. Bunyard (1920): „żółto-zielony, z jasnoczerwonym rumieńcem, szerokie ciemne pasy”. Lowther (1914): „w paski lub z plamami (czerwonymi)”. Katalog George’a Bunyarda (1914): „w czerwone paski na żółtym tle”.
Jakość: Źródła podają sprzeczne informacje. Warder (1867): „tylko dobra”. Elliott (1865): „gorsza”. Thomas (1903): „o raczej słabym smaku… o niewielkiej wartości lub bezwartościowa, z wyjątkiem zastosowania w kuchni”. Budd-Hansen (1914): „przeciętne… o niewielkiej wartości, z wyjątkiem gotowania”. Downing (1900): „Dobre”. Herefordshire Pomona (1885): „przyjemny, lekko kwaśny smak… Cenne i dobrze znane jabłko kulinarne”. Lowther (1914): „dobre”. Bunyard (1920): „Bardzo cenne jabłko do gotowania
https://heritageapplecorps.org/varieties/beauty-of-kent-apple/
#hejto #stareodmiany #ogrodnictwo #polska #niemcy #wielkabrytania