#2137

179
4583

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

17 651,29 + 21,37 = 17 672,66


No i stało się!


Piękny był to my, nie zapomnę go nigdy.31 dni, 31 papatonów... i nie tylko, bo nie byłbym sobą gdybym nie uległ pokusie dociągnięcia majowego przebiegu do 700 kilometrów


Pamiętam, jak dobrych parę lat temu w pewnym miesiącu udało mi się po raz pierwszy przekroczyć przebieg 300 km i ostatecznie dobiłem do 350 - powiedziałem sobie wtedy, że to chyba maksimum tego, do czego jestem zdolny. Oj, jakże mało wiedziałem


Tym razem to już jest naprawdę max. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przebił lub choćby powtórzył ten wyczyn. Nawet nie chodzi o #zdrowie - kolejny level to 1000 km czyli zaledwie dodatkowe 10 km dziennie, spokojnie do ogarnięcia... ale nie samym bieganiem człowiek żyje, urwanie kolejnej godziny z życia byłoby aktem egoizmu wobec rodziny i solidnie by utrudniło życie codzienne. Nie warto


Co do zdrowia... Decyzję o pociągnięciu całego tygodnia podjąłem gdzieś pod koniec przedłużonej majówki, gdy już miałem za sobą tydzień papatonów i widziałem, że nie będzie problemów z utrzymaniem ciągłości. Gdzie te czasy, gdy człowiek po półmaratonie robił sobie dzień-dwa pauzy Nie odczułem żadnych minusów tego wyzwania. Owszem, po bieganiu słabsza, lewa noga potrafiła pobolewać - ale nie jakoś bardziej niż po dowolnym biegu, raczej motywowało mnie to do uczciwego praktykowania rozciągań i rolowania; w życiu nie byłem tak sumienny w tym temacie!


Niektórzy pytali ile schudłem - ech, żeby to takie proste było to życie by było łatwiejsze Otóż najprawdopodobniej nie schudłem nic a nic - nie ważyłem się ostatnio, ale w trakcie miesiąca robiłem parę pomiarów i żadne zdecydowane zmiany nie nastąpiły - nadal jestem misiaczkowatym tatuśkiem z wagą 83kg przy 174cm wzrostu. Ja już się pogodziłem z faktem, że od biegania nie schudnę - jedyna nadzieja w solidnym poświęceniu i konsekwentnym redukowaniu pyszności.


Dobra, czas brać się za obowiązki domowe Miłej soboty i do zobaczenia w czerwcu!


Czerwiec będzie luzacki, nadal oczywiście będę biegał codziennie (jak od października) ale już bez takiego ciśnienia


#bieganie #sztafeta #2137

da2ee109-30be-4b61-9a34-4496fd8054f4

Zaloguj się aby komentować

Plan dnia Tomeczka @enron :

Śniadanie - papaton

Drugie śniadanie - 7km easy

Obiad - papaton

Deser - sprint po pączka do cukierni

W jednym z wyzwań zostałem zepchnięty na drugie miejsce na ostatniej prostej... ale z jaką klasą! Szacun dla gościa, to jest prawdziwy wariat ja to jestem popierdółka 😅

9f3f6d13-bfc7-47dc-9812-3835b30d948d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pamiętacie pluskwę milenijną? A co powiecie na problem roku...


2137


Daty GPS są wyrażane jako numer tygodnia i numer dnia tygodnia, przy czym początkowo numer tygodnia był zapisywany jako wartość dziesięciobitowa, a w zmodernizowanych komunikatach nawigacyjnych GPS stosuje się pole trzynastobitowe. Systemy dziesięciobitowe resetują się co 1024 tygodnie (około 19,6 roku) od niedzieli 6 stycznia 1980 roku (epoka GPS), natomiast systemy trzynastobitowe resetują się co 8192 tygodnie. Systemy trzynastobitowe zresetują się do zera w roku 2137.


Ciekawe czy za 112 lat nadal będą popularne memy czy inne dowcipy o papieżu polaku z XX wieku? Może akurat do tego wrócą. Czy system gps nadal będzie używany? Tego nikt z nas się nie dowie.


Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Time_formatting_and_storage_bugs#Year_2137


#heheszki #humorinformatykow #2137 #hejtoobrazapapieza

91eda0e8-23c9-4046-8e7f-5e31e4006a8b

Co do używania systemu GPS to raczej marne szanse. Kilku futurystów obliczyło że w okolicach 2050 rozwój technologiczny będzie tak szybki i zaawansowany że ludzie nie będą nadążać umysłami za tym i będzie potrzebna sztuczna inteligencja zeby nam to tłumaczyć xD

@JanPapiez2 te przewidywania nie są oparte na niczym konkretnym. Aktualny rozwój LLM jest nieprzewidywalny, a jest coraz bardziej prawdopodobne, że na tej strukturze nawet nie da się zbudować AGI. Także ten, palcem po wodzie pisane te rozważania.

@Iknifeburncat @JanPawel2 też nie wierzę, że nas LLMy od tego wybawią, ale do 2137 roku to chyba tak jakby się dzisiaj przejmować, że niedługo zabraknie mnichów do przepisywania ksiąg albo kowali do podkuwania koni

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

17 134,21 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 17 198,32


KONIEC JEST BLISKI

Obowiązki papatońskie nakazują mi doliczyć kolejne trzy sztuki.


Dwa dni nieco uczciwsza pora startu, rzędu 4:50 - ale dzisiaj zaspałem i wyruszyłem niemal o wpół do szóstej

Może dlatego dzisiaj zrobiłem nieco lepsze tempo, choć planowałem luzackie człapanko xD


Nic to, jeszcze trzy dni!


Miłego środeczka!  

#bieganie #sztafeta #2137

85c25f06-3c54-49dd-b2cf-5ed321daebf1

> @enron czy jak skończysz maj to dostaniesz upgrade na papieża?


@Zielczan to dopiero po 2137 papatonach i spotkaniu rekrutacyjnym z JP2. Nie ma tak łatwo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

16 647,99 + 21,37 + 21,37 =  16 690,73


No i cyk kolejne dwa, papatonowa majówka 25/31


Co tu dużo pisać - fajnie się biega w weekend, tak na luzie ☺️


Miłej niedzieli! 😊♥️


#bieganie #sztafeta  #2137

6d09ef98-e3c1-4b3c-906b-24ff3d93a3f0

@enron bijesz jakiś rekord przebiegniętych papatonow?

A tak na serio podziwiam, w mojej obecnej formie przebiegłbym max 10km, choć walczę z nią ostatnio trochę 🤣

@WujekAlien no tak jakoś wyszło parę papatonów z rzędu, potem hehe do konklawe a potem to już stwierdziłem że skoro tyle zrobiłem to pociągnę cały maj 😃

Zaloguj się aby komentować

@GucciSlav Jak k⁎⁎wa można odpierdolić coś takiego na wizji, zero samokontroli, to jest j⁎⁎⁎ny ćpun. Szkoda, że nie pokazał jak kibole ru⁎⁎⁎ją małolaty "aspirujące" na prostystutki - oj tam gwałty i inne zbrodnie - bo przecież tak jak snus prostytucja jest legalna, Jak się komuś przyłoży broń do głowy to wszystko jest "legalne".

Każdy kto zagłosuje na tego gangusa niech ode mnie spierdala.

Zaloguj się aby komentować

16 407,07 +  21,37 + 21,37 + 10,03 + 21,37 = 16 481,21


No to kolejne trzy papatony z przyległościami wjechały, a zostało ich do zaliczenia całe 8 sztuk


Muszę powiedzieć że dobrze że już piątek, bo o ile środa i czwartek były na luzie, to dzisiaj miałem tak koszmarną niechcicę że nie wiem jakim cudem zwlekłem się z łóżka a potem przebiegłem zaplanowany dystans...


Wczoraj nawet tak jakoś wyszło, że byłem obok Zakrzówka i wypadła mi godzina czekania - a że przypadkiem miałem przy sobie komplet do biegania to zaliczyłem pierwszą w życiu przebieżkę po tych pięknych okolicach )


Przede mną weekend, jedno wiem - nie ustawiam budzików i idę biegać wtedy gdy się obudzę. A co!


Miłej reszty piątunia!


#bieganie #sztafeta #2137

8ec2855c-706a-45aa-a31d-82020ccb9266

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

15 988,68 + 21,37 =  16 010,05


Miałem dzisiaj nie wrzucać, bo ileż można spamować... jo ale wrzucam xD


Papatonowa majówka 19/31


Dzisiaj zaspałem, obudziłem się o 4:44 - byłoby OK, gdyby nie to że do mnie należy przygotowanie drugiego śniadania dla dzieci 😅Ogarnąłem się, ubrałem, pomknąłem do kuchni, machnąłem kanapki młodym, łyknąłem szybkie espresso, zagryzłem bananem (tak eksperymentuję sobie ostatnio z bieganiem po zjedzeniu czegośkolwiek) i  o 5:20 wystartowałem.


Lekko siąpiło - nawet przyjemne to było przy 6°C i pomijalnym wietrze. Po paru minutach uspokoiło się, by po chwili lunąć z pełną mocą 😃 Lało tak, że chwilami ledwo widziałem dokąd biegnę 🤪


Mimo deszczu biegło mi się bardzo dobrze - nawet chwilami nieco przyspieszałem i generalnie trzymałem się okolic 5:09/km. Na sam koniec się ciut wypogodziło, ja zaś nieco wytraciłem tempo wspinając się na swoje wzgórze, by ostatecznie zamknąć bieg poniżej 1h50m ☺️


Było fajnie, a ja się zastanawiam które buty jutro założyć - bo żeby te wyschły, to nie wiem jak musiałoby grzać xD


Miłego poniedziałku! 😊♥️


#bieganie #sztafeta   #2137

9d00614a-5e30-4fdb-9f66-9147ed3b06e9

Zaloguj się aby komentować

15 829,39 + 21,37 + 21,37 =  15 872,13


Nażresz się, natańczysz, nockę zarwiesz a poranny papaton i tak się przydarzy 😅


Kolejne dwa dni maja minęły, mamy już za sobą 18 z 31 codziennych papatonów. Niby weekend i łatwizna - i wczoraj faktycznie tak było, bo sobie na luzaku poleciałem. 


Natomiast nie doceniłem tego, że jedziemy na ślub i wesele poza Krakowem 🙂 Założyłem, że będzie spoko bo jadę autem i nie muszę dzięki temu pić - i pod tym względem faktycznie było spoko. Gorzej z jedzeniem - no niestety było pyszne i były go ogromne ilości, a że bawiliśmy się dobrze to w domu byłem dopiero koło 2 rano, cięższy o jakieś 20 kilo xD Postanowiłem nie ustawiać budzika i poszedłem w kimono.


Obudziłem się nawet nieźle, bo o 7 rano. Nie było pośpiechu, ale ociężałość z wczoraj nie wróżyła dobrze. Dość rozmemłany wypiłem z żoną kawę, pobawiłem się trochę z najmłodszym synem i dopiero ciut przed 9 rano postanowiłem wyruszyć w trasę.


I co? I kurczę nie wiem jak, ale mimo bulgoczącego bebzona biegło mi się zaskakująco dobrze. Pogoda, która według prognozy miała być koszmarna - sprzyjała jak rzadko kiedy: deszczu brak, sporo miłych przebłysków Słońca, lekkie schładzający wiaterek, temperatury całkiem znośne, a dopiero pod koniec coś odrobinę pokropiło. Do domu dotarłem przed 11 i można było już zjeść pysznego arbuza w nagrodę 😎


Przede mną parę cięższych dni, w które będę musiał się bardzo pilnować ze snem by startować dzień w dzień nie później niż o piątej z groszami. Trzymajcie kciuki! 


A w ogóle to już 400 km na liczniku 😁


Miłej reszty niedzieli 😊♥️


#bieganie #sztafeta   #2137

45a1d70a-3cd1-416e-beeb-27703f6ea355

Zaloguj się aby komentować

W jakim sensie najlepszą strzelczynią? 30 sekund mi zajęło znalezienie na flashscore co najmniej jednej lepszej. Jenifer Hermoso.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować