Zdjęcie w tle

Społeczność

Motoryzacja

546

Niedawno kupiłem dość fajną scierę do osuszania samochodu, po myciu. No kurde... Małe to, ale grube, takie fajne pluszowe w dotyku. Ciągnie wodę, jak po*ebane. Dzisiaj sobie po prostu opłukałem wodą samochód. Kilka dni wcześnie pociągnięty był jakimiś woskami lub innymi środkami hydrofobowymi, więc woda zbierała się po prostu w krople. Nadmiar ściągnąłem ściągaczką, a resztę wykończyłem taka szmatą. No powiem Wam, że sam byłem w szoku, jakie to chłonne jest. Smug nie ma. Fakt, dwa razy wycisnąłem, tak z pasją, ale mimo wszystko zbierała wodę dalej. Jakby ktoś był zainterere, to z mojej strony mogę bardzo polecić.

#motoryzacja #autopucownictwo

https://www.action.com/pl-pl/p/3008282/scierka-do-polerowania-lub-osuszania-c-c/

01cbd979-ab6e-4211-b378-d21d8e3b782a

Zaloguj się aby komentować

#heheszki #rower #motoryzacja

Wczoraj zrobiłem jedną z najgłupszych i najbardziej po⁎⁎⁎⁎nych rzeczy jaką zrobiłem w tym roku, mianowicie przyholowałem samochód rowerem xD

Cały czas ściągało mnie na lewą stronę i największy problem to było ruszenie z miejsca, potem jakoś szło. Nawet mimo, iż duottsem to holowałem to kolana bolą do tej pory. Jakim cudem silnik się nie spalił? Nie wiem xD

Linka przywiązana do siodełka a i tak cały czas mnie podnosiło do góry.


Mimo wszystko, wzrok ludzi bezcenny xD

Zaloguj się aby komentować

W 1936 roku bracia František i Mojmír Stránscy, prowadzący warsztat rowerowy, postanowili zbudować tani, trójkołowy samochód dla osób z niepełnosprawnościami, inspirowany brytyjskimi pojazdami Morgan. Ich pierwszy prototyp z 1943 roku nazwano „Oskar” – od czeskiego wyrażenia kára na ose („wózek na osi”) – i wykonano go z części rowerowych oraz motocyklowych. Konstrukcja opierała się na stalowej ramie z poszyciem z duralu.

Po wojnie, gdy przemysł motoryzacyjny Czechosłowacji nie nadążał za popytem, bracia rozpoczęli niewielką produkcję swoich pojazdów, tym razem z karoserią pokrytą skóropodobnym materiałem. Cena Oskara wynosiła około jednej czwartej wartości zwykłego samochodu, co czyniło go niezwykle atrakcyjnym – także poza jego pierwotną grupą docelową.

W 1950 roku warsztat został znacjonalizowany i podporządkowany firmie Velo w Hradcu Králové, później przemianowanej na Velorex i przeniesionej do nowego zakładu w Solnicy. W 1954 roku František zginął podczas testu prototypu, a Mojmír został zwolniony z pracy za odmowę wstąpienia do partii komunistycznej. Mimo to produkcja rozwijała się – w najlepszym okresie powstawało 120 pojazdów miesięcznie.

Największym sukcesem okazał się model Velorex 16/350 z silnikiem Jawa 350 – wyprodukowano 12 tysięcy egzemplarzy. W sumie, między 1950 a 1971 rokiem powstało około 15 300 trójkołowych Velorexów (modele 16/175, 16/250, 16/350) oraz 1380 czterokołowych (model 435-0), które nie zdobyły większego uznania. Pojazdy wyróżniały się lekką konstrukcją, niskim zużyciem paliwa, silnikami motocyklowymi (Jawa lub ČZ) i prędkością do 85 km/h. Karoseria była przymocowana do ramy na zatrzaski, a masa rzadko przekraczała 300 kg. Jeszcze do końca lat 90. do prowadzenia Velorexa wystarczało prawo jazdy kategorii A (na motocykl).

Velorexy były również eksportowane – trafiały m.in. do Polski, NRD, Bułgarii, a nawet do Azji, USA i Australii. W Czechach zyskały status pojazdu kultowego. Do dziś organizowane są zloty właścicieli (największy odbywa się w Boskovicach), działają kluby miłośników, a same pojazdy pojawiły się w filmach i serialach – m.in. Vrchní, prchni! z Josefem Abrhámem oraz Dobrá voda z Jiřiną Bohdalovą. Co ciekawe, w 1996 roku aż 62,5% wyprodukowanych trójkołowców nadal było zarejestrowanych.

Wielu właścicieli modyfikowało swoje egzemplarze – niektóre otrzymały karoserię z laminatu lub blachy, co z jednej strony obniżało ich autentyczność, z drugiej – czyniło je unikatami. Najbardziej znaną przeróbką był projekt Hoba, stworzony przez Františka Honca – Velorex z laminatowym nadwoziem w stylu mikrosamochodu.

W latach 70. i 80. Velorex produkował również boczne wózki do motocykli (modele 560, 562, 710), współpracując z firmą Jawa. Łącznie powstało ich niemal 300 tysięcy. Po upadku komunizmu spółdzielnia Velorex została rozwiązana, ale produkcja wózków została wznowiona przez prywatną firmę Velorexport.

W 2010 roku zapowiedziano projekt nowoczesnego trójkołowego sportowego auta o nazwie Velor-X-Trike, jednak nie ma on nic wspólnego z oryginalnymi projektami braci Stránskich.

Velorex dorobił się wielu prześmiewczych przydomków – hadraplán, pytel na mrzáky, splašené trubky czy uciekający namiot – ale dziś uchodzi za symbol czeskiej inwencji i epoki niedoboru, z nostalgią wspominany i wciąż obecny na drogach.

#ciekawostki #motoryzacja #carboners

780dd67d-7eb5-4c67-a6f9-242e8f58dac5

Zaloguj się aby komentować

"Bestia"


Początki tego projektu sięgają lat 70., kiedy to brytyjski inżynier John Dodd postanowił wsadzić do seryjnego auta 27‑litrowy silnik V12 Rolls‑Royce–Merlin, znany z samolotów Spitfire i Hurricane, tworząc maszynę nazwaną po prostu „The Beast”. Ten kolos o mocy szacowanej na 750–950 KM i momentem prawie 1030Nm był przez dekady najsilniejszym autem drogowym świata. Dodd oparł zabudowę na ramie z lat 60., dodał automatyczną skrzynię GM TH400 z autorskim konwerterem momentu – i voilà, powstała bestia, która budziła respekt i kontrowersje.

Pierwszy prototyp spłonął po prezentacji królowi Szwecji, więc twórca odbudował auto z nowym silnikiem Merlin Mk35 z bombardiera, wyposażył je w dragsterską karoserię typu shooting‑brake, z atrapą Rolls‑Royce’a i słynną statuą Spirit of Ecstasy – aż do momentu, gdy firma pozwała go za naruszenie praw do znaków towarowych. Dodd przegrał proces, zdemontował oznaczenia i… zakasał rękawy dalej.

Beast mierzy ~5,8 m, waży ~2 tony, pali ok. 1.2l paliwa na kilometr i potrafi osiągnąć prędkość rzędu 300 km/h – choć część mówi o ~420 km/h. Bez wspomagania kierownicy, bez luksusów – tylko siła, metal i hart ducha.

Auto było jeżdżące do końca życia twórcy – Dodd przeprowadził się do Hiszpanii, a Beast towarzyszył mu na zlotach i imprezach motoryzacyjnych aż do jego śmierci w grudniu 2022 roku . W 2023 rodzina wystawiła maszynę na aukcji – i choć zmienił właściciela za cenę ponad 350 000 PLN legenda Beast’a wciąż żyje.


#motoryzacja #samochody #carboners

449f6445-3d90-4118-8852-98526a26afcd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Piciu713 nie znałem tej serii wyścigowej, ale właśnie znalazłem zespół, któremu zamierzam wiernie kibicować.

Ollie's Garage i ich Dacia Logan #300. Kozaki.

Zaloguj się aby komentować

@radidadi chcecie ciekawostkę? To ja pracowalem / pracuję nad przyciskami w kierownicy, które widzicie na zdjęciu. To co w tym projekcie odwala klient przechodzi wszelkie pojęcie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wpadam wczoraj pod beetle shop, patrzę, a tam stoi, kurde, SD1. No to szybkie oględziny, lecę do detailingu obok, bo to na pewno do nich klient przyjechał.

Nie dostałem kontaktu do właściciela, ale dałem swój. Dziwnie jest mieć jakiegoś namacalnego, potencjalnego, kumpla w masochizmie. Tym bardziej, że dzielnica się zgadza. Ktoś zainwestował w zrobienie podwozia, bo na oko wszystko porobione, a konserwacja jeszcze nie widziała drogi.


Czasem mi się poszczęści


#motoryzacja #samochody #rover #roversd1 #pokazmalego #maluch #fiat126p #carspotting

aba58550-93d1-45d0-809b-a5ef3bbe8750

Zaloguj się aby komentować

Przed państwem szczyt w dziedzinie #design

Wywalamy klasyczne zegary, bierzemy odrzuty od producentów smartfonów, wstawiamy prostokątną zaślepkę i cyk, pora na CS

Ponoć #alfaromeo

#motoryzacja #samochody #heheszki

ef3eb110-c161-4ecd-9e62-0bcfd7a56877

Zaloguj się aby komentować

Witajcie.

W moim poprzednim wpisie zostałem zapytany o to jak organizacyjnie wyglądał mój wyjazd na 24h Le Mans.

W tym wpisie postaram się to opisać najlepiej jak potrafię.


Bilety:

Bilety organizowała moja narzeczona.

Żeby być pewnym zdobycia biletów, została członkiem Klubu ACO (Automobile Club de l'Ouest), który umożliwia kupienie biletów tydzień wcześniej.

Poza tym członkostwo daje następujące benefity:

- Niższe ceny biletów (dla dwóch osób, bilety dla następnych dwóch osób są w normalnej cenie)

- Niższe ceny w oficjalnym Butiku Le Mans (Online i na miejscu)

- Możliwość rezerwacji grandstand T17 oraz T18

Koszt członkostwa: 79€ rocznie. Można zrezygnować po roku.

Strona klubu ACO: https://www.lemans.org/en/aco-members/club-offers/aco-simple

Można kupić maksymalnie bilety dla 4 osób, niezależnie od tego czy jesteśmy członkiem ACO.


Bilety zostały kupione na stronie: https://www.24h-lemans.com/en/tickets/all-tickets

Bilety zostały kupione w paczce bilet do wejścia + grandstand w cenie 239€ za osobę, zamiast 281€ za osobę. Parking jest płatny oddzielnie.

Co do szczegółów danych biletów oraz cen placów kempingowych, polecam zapoznać się z informacjami na stronie https://www.24h-lemans.com/en/tickets-2025#ticket-offers

W razie gdy biletów w sprzedaży już nie ma, istnieje również oficjalna strona do odsprzedaży biletów: https://ticketchange.24h-lemans.com/content?lang=en


WAŻNE: Bilety są skanowane podczas wejścia i wyjścia z toru jak i wejścia i wyjścia z grandstand. Mieliśmy bilety na telefonach w ich aplikacji, więc musieliśmy mieć naładowane telefony.


Ceny jednostkowe prezentują się następująco:

Bilet wstępu na weekend, ważny od 14.06.2025 od godz. 8:00 rano: 64€ od osoby

Grandstand T20 (CAT 1, zadaszenie, numerowane miejsca) przy wjeździe do pit stopów, ważny 14.06-15.06.2025 - 175€ od osoby

Parking na zakręcie Mulsanne lub Arnage ważny od 10.06.2025 do 15.06.2025 + test day w niedzielę 08.06.2025: 30€


Parking:

Istnieją parkingi płatne i bezpłatne. Wszystkie otwarte są przez całą dobę, więc jest możliwość powrotu do samochodu. Możemy zostawić część rzeczy w aucie i wrócić po nie później.

W przypadku Arnage lub Mulsanne, odległość pomiędzy płatnym a bezpłatnym parkingiem była niewielka (200-500m), jednak płatny parking gwarantuje nam miejsce postojowe.

Z parkingów oddalonych od "centrum wydarzeń" jeżdżą darmowe autobusy przez cały czas, nawet w nocy, więc nie ma problemu dostać się z np. Arnage do Mulsanne, lub nawet na północną część toru.

Należy wziąć pod uwagę, że czasami kolejki do autobusów potrafią być ogromne.

Szczegółowe ceny parkingów oraz miejsc kempingowych znajdziecie na stronie https://www.24h-lemans.com/en/tickets-2025#ticket-offers


Organizacja:

Przyjechaliśmy trochę na dziko i trochę nieprzygotowani, nie do końca mając pojęcie na co dokładnie się piszemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zabraliśmy ze sobą:

- Ochronę słuchu (Narzeczona miała słuchawki, ja miałem stopery. Można kupić słuchawki na miejscu)

- Prowiant

- Kremy z filtrem UV

- Okulary przeciwsłoneczne

- Czapki

- Spray na owady

- Wygodne buty (Jest dużo chodzenia)

- Wygodne ubrania + ubrania na przebranie (Pogoda potrafi być nieprzewidywalna. Może padać, a może być powyżej 30 stopni w cieniu)

- Parasole

- Stołki do siedzenia

- Power bank

- Spray do czyszczenia rąk (czasami brakuje mydła w toaletach)

- Chusteczki

- Plastry

- Coś do spania (śpiwory, koce, poduszki, karimaty)


Spanie na Le Mans:

Oficjalnie nie można spać w samochodzie ze względów bezpieczeństwa (informacja ze strony Le Mans), jednak my przespaliśmy się w naszym kombi przez jakieś 2-3h. Mam z tyłu przyciemnione szyby, więc nie było nas widać. Po złożeniu siedzeń z tyłu, było miejsce dla dwóch osób. Widziałem też osoby, które spały w samochodach "na widoku" - w busie, na leżąco, jednak bez przyciemnionych szyb, lub nawet na parkingu w śpiworze przy samochodzie.


Sporo osób śpi przy samym torze na krzesłach, leżakach, w śpiworach, lub nawet kompletnie bez niczego na trawie. Takie spanie nie jest zabronione.

Podobno najbardziej cichym miejscem na spanie na torze jest zakręt Porsche.


Istnieje też możliwość zarezerwowania miejsca kempingowego.

W takim wypadku możemy rozłożyć namiot, rozpalić grilla, napić się piwka, lub nawet czegoś mocniejszego.

Na campsite można przyjechać własną przyczepą kempingową, lub całym pojazdem kempingowym. Kwestia rezerwacji.


Dla zamożnych, istnieje możliwość zarezerwowania glampingu przy torze, w którym zawarte jest wszystko (nocleg, śniadania itp.)

Koszt na cały tydzień: 3400€


Jedzenie i picie na miejscu:

Jest, ale jest drogo.

Przykładowe ceny:

Piwo 500 ml - 9€

Butelka coli 500 ml - 5€

Burger z frytkami - 14€

Dwie kiełbaski z frytkami lub kurczak z frytkami - 15€

Kawa - Od 2,50€ w górę, zależnie od budki.

Do kubków na kawę lub piwo, należy doliczyć 2€ zwrotnej kaucji za kubek.


Na tor można wnosić własne jedzenie lub picie, pod warunkiem, że nie wnosimy niczego szklanego. Przed wejściem na tor, wszelkie plecaki i torby są sprawdzane.

Na torze jest możliwość darmowego napełnienia butelek wodą.


Dojazd do Le Mans:

We Francji, jak w Polsce, płacimy na bramkach.

Mamy możliwość płatności kartą jak i gotówką.

Po drodze zajechaliśmy do muzeum Matry w Romorantin-Lanthenay, więc tutaj może być niewielka różnica kosztów autostrady.

Jechaliśmy cały czas autostradami, więc koszty z odcinkiem z Niemiec: 80,80€ w jedną stronę.

Według Google, istnieje możliwość dojazdu drogami bezpłatnymi, jednak wychodzi ok, 2,5h dłużej, licząc od Saarbrücken w Niemczech. W naszym przypadku, jestem jedynym kierowcą, więc te 2,5h krócej było dla mnie zbawienne.


Nocleg we Francji:

Nasz wyjazd do Francji nie był związany tylko z Le Mans, ale chcieliśmy też min. zwiedzić muzeum pancerne w Saumur, dlatego też nocowaliśmy właśnie w Saumur, które leży ok, 1h 15m samochodem od Le Mans.

W Saumur znajduje się również piękny zamek oraz winiarnia, które również chcemy zwiedzić.

Dojazd z Saumur do Le Mans odbył się drogą bezpłatną.

Cenowo wyszło ok. 104€ za noc ze śniadaniem hotelu Ibis.


Czy warto kupić miejsce na grandstand?

Zależy. Jeżeli chcesz na własne oczy zobaczyć start, finisz, czy zobaczyć na żywo pracę w pit stopach - tak.

W nocy poszliśmy na wyjazd z zakrętu Mulsanne i moim zdaniem było to mega klimatyczne i zdecydowanie lepsze, niż siedzenie na grandstand. Niestety, ale na grandstand krzesełka są jak na stadionie z niewielką ilością miejsca na nogi.

Gdybym miał wygodne rozkładane krzesło lub leżak, zdecydowanie znalazłbym miejsce na zakręcie Arnage, Mulsanne, Corvette lub Tertre Rouge. Na zakrętach postawione są telebimy z nagłośnieniem, więc nic nas nie ominie.


Dodatkowo polecam wziąć ze sobą radio FM, by móc odbierać radio Le Mans na częstotliwości 91,2 FM. Ma tam miejsce komentarz w języku angielskim przez cały wyścig.

Na miejscu można kupić nauszniki ochronne z wbudowanym radiem FM.


Na miejscu nie liczcie na internet w telefonie. Przy 320000 widzów ciężko o dobry internet.


Dodatkowo polecam subreddit r/LeMans na którym są zawarte informacje od innych osób:

https://www.reddit.com/r/lemans/wiki/index/

https://www.reddit.com/r/lemans/comments/1kppobu/the_2025_resources_information_sticky/


We wpisie znajdziecie różne mapy: Mapa autobusów, mapy parkingów, kempingów, rozpiskę sklepów, miejsc do oglądania, czy nawet rozpiskę budek.


Jeśli brakuje wam jakichś informacji. Zapraszam do zadawania pytań. Postaram się odpowiedzieć na każde z nich.


#lemans #powrutcontent #turbopiekarze #kubica

9361bba1-bd05-4b6b-821b-d7720e591fca
7fcf8daa-e37e-46b0-ba48-2e06a4ef2c31
bef5494a-96e4-4680-9040-c90e77f8010e
9a4d0b42-3ada-4292-80d9-271eeb26bf76
7825a39e-b872-4e56-9b0a-e03dc4c00590

@Piciu713 chylę czoła kolego, bo więcej chyba nie dało się napisać o tym wyjeździe. W zasadzie mam wszystkie odpowiedzi na pytania, jakie miałem co do wyjazdu. W sumie o jedno mogę zapytać, czyli o toalety. W miarę normalny dostęp podczas wyścigu? Daleko z tych zakrętów?

Mieliście problemy z tymi owadami? W pewnym momencie komentatorzy z tego radia o którym pisałeś mówili, że na torze jest ich pełno.

No i jeszcze raz dzięki, że to opisałeś i zazdroszczę doświadczenia. Zwłaszcza w tak ważnym dla kibiców Roberta momencie.

Na tor można wnosić własne jedzenie lub picie,

Normalnie jak zwięrzęta, to trzeba zrobić stoisko z żarciem i do⁎⁎⁎ać marżą 1000%.

Zaloguj się aby komentować