Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

819

Trochę za rzadko wchodze na Facebooka i prawie przegapiłem Promkę Zaczytani 2026

Może jeszcze uda się Wam skorzystać, choć promocja kończy się dziś o 23:59!

Kilka księgarni internetowych z grupy Helion dołączyło do zabawy:


Każda z księgarni ma inny asortyment w promocji (i w różnej formie: ebook, książka, audiobook), więc polecam przejrzeć każdą z ofert. Nie sugerowałbym się też hasłem -98%, choć takie 50-65% już się pojawia w każdej z nich


Dodatkowo w każdej z nich możecie dziś odebrać za darmo ebooka:
Beata i Paweł Pomykalscy - "Zabytki techniki. Polska z pomysłem"
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #promocjeksiazkowe

cc7c58f1-1a95-4203-9fac-08edd13ed441
da12db2d-05b8-4252-bf28-cb906ed3aede

Zaloguj się aby komentować

21 + 1 = 22


Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cyfrant

Format: e-book

ISBN: 9788363471187

Liczba stron: 244

Ocena: 9/10


Postanowiłem zacząć rok od twórczości Stanisława Lema, a dokładniej od historii „Niezwyciężonego”, którą mam zamiar poznać w czterech różnych mediach: oryginalnej powieści, superprodukcji Audioteki, komiksu oraz grze.


Podoba mi się, że Lem podchodził do Obcych rzeczywiście jak do obcych. Że nie są to człekokształtni kosmici, z którymi bez problemu można porozumieć się w języku angielskim czy nawet w polskim. Zrobiło to na mnie wrażenie już w „Człowieka z Marsa” i nie inaczej jest w przypadku „Niezwyciężonego”.


Jasne, można powiedzieć, że z perspektywy czasu sam pomysł nie jest oryginalny, ale tak to już jest z klasykami - w porównaniu z utworami, które korzystają z dorobku wcześniejszych autorów, starsze teksty często przegrywają. Nie zaskoczyło mnie, że coś albo ktoś pokonało załogę „Kondora”, nie zdziwiłem się, gdy załogę „Niezwyciężonego” zaczęło spotykać to samo. Za to okazałem zdumienie, gdy przekonałem się, czym jest niebezpieczeństwo czyhające na ludzi.


Do myślenia dały mi także słowa Rohana: ludzkość myśli, że może wszystko skolonizować, nawet te najbardziej nieprzystępne rejony. Niektórzy weszli na najwyższy szczyt Ziemi, niektórym udało się nawet zejść w najgłębsze do tej pory znane nam miejsce pod wodą, ba, z pomocą technologii inni polecieli w kosmos i coraz bardziej, mimo że wciąż powoli, ludzkość rozpycha się w przestrzeni kosmicznej. Prędzej czy później pewnie skolonizujemy kolejną planetę.


A co, jeśli nie mamy do tego żadnego prawa? Może tak jak załoganci „Niezwyciężonego”, a wcześniej „Kondora”, spotkamy w jakimś sensie barierę, która nie pozwoli nam na dalszą eksplorację? Albo na rasę kosmitów, która ujrzawszy nasz potencjał, stwierdzi, że stanowimy zbyt wielkie zagrożenie i postanowi nas zniszczyć, zanim zniszczymy innych?


Podoba mi się także to, że Lem nie traktował czytelników jak głupków. Chociażby na początku podał na tacy odczyty składu atmosfery, żeby czytelnik miał szansę sam wywnioskować, a dopiero po jakimś czasie pokazał, że coś jest nie tak z atmosferą - chodziło o zawartość metanu i tlenu. Przyznam szczerze, że nie zwróciłem na to uwagi, ale spodobało mi się takie podejście.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #sciencefiction

10189379-a5e9-4008-bb8e-403d8e8703bb

@cyberpunkowy_neuromantyk "Niezwyciężony" to był mój pierwszy kontakt z Lemem i o hesu, co to był za kontakt! Machnąłem w 3 wieczory, a pewnie jakby były luźniejsze to zrobiłbym to w 2. Bardzo ciekawy wątek tajemnic - tajemnicy porażki Kondora, tajemnicy planety, tajemnicy obcych.


Drugi mój styk z Lemem to "Solaris", który działał na tych samych nutach, a zupełnie inaczej i też mi się podobał


I teraz prośba - jak przesłuchasz wersje z Audioteki to dasz znać jak wrażenia?

@cyberpunkowy_neuromantyk właśnie gram w Invincible. To nie tyle prequel co równoległa historia, znakomicie rozwijajaca lore oryginalnej powieści. Jeżeli ktoś nie zna, polecam. Absolute cinema

Zaloguj się aby komentować

19 + 1 = 20


Tytuł: Ukochane równanie profesora

Autor: Yōko Ogawa

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Tajfuny

Format: e-book

ISBN: 9788395243325

Liczba stron: 192

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 1/30

pov samotnej matki, która jest gosposią u emerytowanego profesora matematyki, który ma pamięć trwającą do 80 minut, a jej syn zaprzyjaźnia się z nim.

Jestem zaskoczona, jak bardzo przyjemna lektura to była. Język mi bardzo odpowiadał. Sporo matematyczno-liczbowych smaczków.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

0418cb75-a399-4e4f-b563-01c40c1a5e56

Zaloguj się aby komentować

Promocji książkowych ciąg dalszy

Tym razem wydawnictwo ZNAK i promocja Winter Sale, która z kodem "WINTER", obniża ceny książek do jednego z pułapów cenowych: 5zł , 7zł , 9zł lub 12zł .

Wszystkie książki objęte promocją znajdziecie pod TYM linkiem. Promocja obowiązuje do 11.01.2026, 23:59
Finalna cena obniżona po zastosowaniu kodu WINTER znajduje się na czerwonym polu i to jej szukajcie pod każdą książką.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

1b26ab76-c3d6-4d60-9fe6-86efe2d6833b
0697b7b4-5c63-47d6-aaca-6f08563b2b9b
99d194be-b757-4195-858e-a5eb985f1f7b
b66be08c-ec49-4909-971e-d540fac914a8
56e1cd24-aba0-4cd9-841a-fe37711a8aeb

Zaloguj się aby komentować

17 + 1 = 18


Tytuł: Lotniskowce US Navy 1942-1945

Autor: Mark Stille

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Napoleon V

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-65652-80-5

Liczba stron: 55

Ocena: 7/10


Licznik #dwanascieksiazek: 2/12


Książka opisuje lotniskowce USA które zostały wcielone do służby w trakcie II wojny światowej na Pacyfiku. Obejmuje ona lotniskowce serii Essex (najliczniejsza seria lotniskowców USA w dziejach) oraz lekkie lotniskowce Independence.


Projekt lotniskowców Essex rozpoczął się jeszcze w 1938 roku, a więc przed wybuchem II wojny światowej. Zamówiono wtedy pierwszy lotniskowiec w ramach Naval Expansion Act. Dalszy rozwój wydarzeń w Europie spowodował powstanie Two Ocean Navy Act w 1940 eoku, kiedy domówiono kolejne 3 lotniskowce. Po upadku Francji zbrojenia przyspieszyły i domówiono następnych 7 okrętów. Tak więc jeszcze przed atakiem na Pearl Harbor rozbudowa amerykańskiej floty nabrała ogromnego tempa. Powstały łącznie 24 lotniskowce tego typu. Każdy z nich zabierał na pokład od 90 do ponad 100 samolotów.


Idea typu Independence powstała w 1941 roku, kiedy wejście Essexów do służby było jeszcze odległe w czasie, a pogarszająca się sytuacja międzynarodowa wymagała pilnego wzmocnienia floty. Postanowiono wtedy przerobić na lekkie lotniskowce kadłuby krążowników Cleveland. Powstało łącznie 9 lotniskowców tego typu, które mogły zabrać na pokład do 45 samolotów.


Pozycja mimo małej objętości napakowana informacjami, zdjęciami oraz rysunkami okrętów. Niestety, ze względu na bardzo szeroki zakres względem jej objętości, wszystko jest zbyt mocno skomasowane, przez co pozycja jest lekko przeciążona danymi i gorzej się ją czyta. Bardziej pasowałaby jej forma leksykonu. Ale i tak warta do przeczytania przez osoby zainteresowane walkami na Pacyfiku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #historia #militaria #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #usnavy

3cdcc3ed-a748-4d33-a599-9cd1f5864582
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo ArtRage obwieszcza nowy tom serii Cymelia. "Riddley Walker" Russella Hobana ukaże się 16 marca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Akcja powieści rozgrywa się w postapokaliptycznej Anglii dwa milenia po naszej epoce. Opowiada ona językiem rozbitym jak świat, który przedstawia, historię dwunastoletniego chłopca i jego podróży przez ruiny cywilizacji. Po śmierci ojca w wypadku Riddley musi szybko stać się mężczyzną. Jednak jego dociekliwy umysł i dziwne zachowanie – na przykład dar proroctwa czy przyjaźń ze sforą krwiożerczych psów – odróżniają go od innych ludzi, a kiedy odkrywa relikt dawnych cyfrowych czasów, bezwiednie uruchamia ciąg wydarzeń, które mogą doprowadzić do ponownego końca świata.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #artrage #cymelia #sciencefiction #scifi #russellhoban

81ce6d12-963b-4e85-8af3-b8dc98e2f0e0

Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 328 stron, w cenie detalicznej 69 zł.


Wołam grzmocących newsa:
@Schecterro @Shagot @GEKONIK @Fly_agaric @WujekAlien @malodobry @fonfi @bojowonastawionaowca @HerrJacuch @bori @KatieWee @l__p @Opornik @cebulaZrosolu

Zaloguj się aby komentować

15 + 1 = 16


Tytuł: Polowanie na małego szczupaka

Autor: Juhani Karila

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Marpress

Format: audiobook

ISBN: 9788375282184

Liczba stron: 338

Ocena: 6/10 (niezła)


Pochodząca z fińskiej części Laponii Elina co roku jeździ w połowie czerwca na urlop w rodzinne strony, gdzie w pobliskim bagnie zajmuje się łowieniem ostatniego młodego szczupaka w sezonie, a od udanego połowu zależy jej życie. Jednak tym razem sprawy nie idą tak, jak sobie zaplanowała - na straży bajora staje groźny wodnik, a w okolicy pojawia się policjantka Janatuinen z zamiarem aresztowania Eliny. Dziewczyna musi zdać się na pomoc sprzymierzeńca zza światów i lokalnego czarownika.


Powieść bardzo podobna do recenzowanych tu już przeze mnie prawie 2 lata temu Listopadowych porzeczek – tutaj też dostajemy wiejski świat pełen zabobonów i czarów, gdzie widok istot z legend w środku dnia nikogo nie dziwi. Za egzotyczny folklor zawsze duże propsy, wiadomix, jednak muszę przyznać, Polowanie oceniam ciut gorzej od Listopadowych porzeczek – jakoś fiński mental/styl autora nie do końca mi podchodzi, dopiero w drugiej połowie audiobooka wciągnęłam się w historię. Mam wrażenie, że czasem fabuła się rozmywała i wkraczała na dziwne tory, trochę jakby autor pisał bez szczegółowego planu i dopiero w trakcie pisania przychodziły mu niektóre pomysły.


Propsy dla tłumacza za ciekawe oddanie lapońskiej gwary i lektora audiobooka.


#bookmeter

d07040a5-a2d7-4455-b87a-47781f9029dc

Zaloguj się aby komentować

W tym roku #klubczytelniczy będzie startował z opóźnieniem. Jednak w międzyczasie zapraszam was wszystkich na nowe czytelnicze wyzwanie na hejto, tj. #czytelniczebingo!

Zasady są dość proste: - jedna ksiazka = jedno pole - zbierz pięć pól w poziomie, pionie lub ukosie - dla ekspertów: zbierz całą plansze

Bawimy się przez cały rok 2026! Co jakiś czas będę wrzucał przypomnienie o naszej zabawie 😅

#ksiazki #czytajzhejto #dwanascieksiazek #bookmeter #czytanie #glupiehejtozabawy

P.S. Grafika nie jest moją mocną stroną. P.P.S. Dałem z siebie 10% xD

4a8709c5-7382-4bed-ae32-c6dfd26c600b

Zaloguj się aby komentować

Coś mi mówi, że lubicie ksiązkowe promocje a wleciała właśnie kolejna, tym razem od Wydawnictwa Otwartego. Przedłużyli promocję, która wystartwała przed świętami na pakiety książek:

Szczeliny - LINK , w tym:

  • Pakiet Cywilizacja - 99,99zł (Wojna o śmieci, Świat na sprzeda i Skarby Ziemi)

  • Szczeliny 14 tomów - 400zł

  • Szczeliny 11 tomów - 300zł

  • Szczeliny 9 tomów - 250zł

  • Geopolityczny - 74,24zł (Ameryka Dom podzielony, Niedźwiedź w objęciach smoka i Spin dyktatorzy)


HI:STORY - LINK , w tym:

  • Bernard Cornwell - Wojny wikingów (Tomy 1-4) - 144,99zł

  • Bernard Cornwell - Wojny wikingów (Tomy 5-8) - 144,99zł

  • Bernard Cornwell - Wojny wikingów (Tomy 9-12) - 144,99zł

  • Bernard Cornwell - Wojny wikingów (Tomy 1-13) - 450zł

  • Bernard Cornwell -Świety Graal (Tomy 1-4) - 154,99zł

  • Bernard Cornwell -Trylogia Arturiańska (Tomy 1-3) - 99,99zł

  • Santiago Posteguillo - Pakiet o Juliuszu Cezarze - 111,11zł

#ksiazki #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

b11689b8-e630-4132-94f3-91b74d7874c4
277dea1e-49f4-478c-a5b5-b3e93783bb97
4cc5a75e-f948-4b1b-a950-695b9d4bc29a

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX zapowiedziało już dwie książki na 2026 rok. Zbiór opowiadań "Zothique" Clarka Ashtona Smitha trafi na sklepowe półki na początku tego roku, a "Krew wampira" Florence Marryat wiosną 2026. Poniżej krótko o treści.


"Zothique"


„Zothique” to cykl opowiadań Clarka Ashtona Smitha osadzonych, w przeciwieństwie do "Kronik Averoigne" w odległej przyszłości, na ostatnim kontynencie umierającej Ziemi, pod gasnącym Słońcem (kojarzycie to już, prawda?). Świat ten w odróżnieniu do średniowiecznego surowego klimatu poprzedniej książki, wyróżnia się barokowym przepychem ale i (również kojarzonym z barokiem) rozkładem: dawne imperia popadają w ruinę, a złowrodzy magowie i nekromanci opanowują zapomniane krainy, po których bohaterowie błądzą wśród ruin, szaleństwa starożytnych kultów i egzotycznej grozy.

Podobnie jak Averoigne, nie jest to cykl fabularnie ciągły - to raczej luźno powiązana mozaika historii, które łączy atmosfera dekadencji, fatalizmu i mrocznej poetyckiej wyobraźni. „Zothique” często uznaje się za jedną z najwcześniejszych i najważniejszych wizji nurtu "Dying Earth" obok "Krainy Nocy" Hodgsona. Obie historie powstały jednak wobec siebie niezależnie, co opisał Scott Conner w artykule „Dust and Atoms: The Influence of William Hope Hodgson on Clark Ashton Smith” („ Sargasso” nr 2, 2016).


"Krew wampira"


Późno wiktoriańska powieść grozy, która ukazuje wampiryzm w zupełnie inny sposób niż „Dracula” czy „Carmilla” i od wielu lat stawiana jest razem z nimi w czołówce klasyki literatury wampirycznej.

Harriet Brandt, młoda kobieta o niejasnym pochodzeniu, przybywa z Jamajki do Europy, pragnąc rozpocząć nowe życie. Wkrótce jednak okazuje się, że wszędzie tam, gdzie się pojawia, ludzie słabną, chorują… i umierają. Czy to klątwa krwi – czy lęk społeczeństwa przed „odmiennością”?

Powieść łączy elementy grozy, gotyckiej melancholii i społecznej krytyki, poruszając tematy rasy, tożsamości, dziedziczności i lęku przed „nieznanym”, tworząc poruszającą, niejednoznaczną historię o kobiecie postrzeganej jako zagrożenie tylko dlatego, że nie spełnia ogólnie przyjętych norm.

Po publikacji w 1897 roku „Krew wampira” została przyjęta z ciekawością, ale przyćmiła ją popularność książki Brama Stokera. Współcześnie powieść przeżywa renesans w badaniach literaturoznawczych: często omawia się ją w kontekście studiów postkolonialnych, feminizmu i historii gotycyzmu. Krytycy podkreślają, że Marryat stworzyła alternatywę wobec klasycznego wizerunku wampira – zamiast nadnaturalnego potwora otrzymujemy figurę „energetycznego pasożyta”, osadzoną w realiach dyskursu naukowego końca XIX wieku.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #horror #clarkashtonsmith #florencemarryat

e036985e-ed8d-4a03-ae44-494b8b7274a0

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przychodzę do Państwa z recenzją, z której napisaniem zwlekałem już nazbyt długo. Recenzją drugiej już części epokowego dzieła autorstwa naszego wspólnego kolegi @Rozpierpapierduchacz. Dzieła, którego powstawaniu wszyscy dzielnie przez okrągły rok kibicowaliśmy. Dzieła, którego powstawaniu towarzyszyły chwile zwątpienia ale również - chcę w to wierzyć - radości. Dzieła, na które wiele osób ostrzyło sobie zęby ale musiało obejść się smakiem. Dzieła wiekopomnego, które już na zawsze zapisze się na kartach historii pewnego społecznościowego portalu dla ludzi starych i tych w spektrum.


Katalogu Żartów o Twojej Starej


Jak wszyscy wiemy o koledze @Rozpierpapierduchacz można powiedzieć dwie rzeczy. To znaczy rzeczy powiedzieć można zdecydowanie więcej, ale te dwie, które mam na myśli same cisną się na usta.


Na pewno można powiedzieć, że ma wybuchowy temperament. Chociaż powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. No odpala się jak fajerwerki w piecu. Z równie kolorową estetyką.


Można też powiedzieć, że ma dużo piór wiecznych. Chociaż znowu powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. Ma ich od zaje…nia. A takie pióra wieczne, jak niektórzy może wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą, kiedy nie są długo używane mogą zaschnąć. A jak zaschną to trzeba je czyścić. I trzeba je płukać. I trzeba robić z nimi dużo upierdliwych rzeczy. No więc, żeby nie zaschły kolega @Rozpierpapierduchacz musiał wymyślić co tymi wszystkimi piórami mógłby pisać.


No i wymyślił.


Niemal równo rok temu, zachęcony wspaniałym odbiorem i ogromnym sukcesem pierwszego tomu Katalogu Żartów o Twojej Starej (do czego, mam nadzieję, przyłożyła się moja ówczesna recenzja) wymyślił, że napisze tom drugi.


I tak zrobił.


Ja również niemal równo rok temu powiedziałem, że jak on zrobi, to ja wylicytuję.


I tak zrobiłem.


Chociaż nie było łatwo. W tym roku konkurencja większa, a co za tym idzie i stawki większe. A jakby tego było mało, to jeszcze kolega autor złośliwie ustawił koniec aukcji na pierwszy dzień świąt, na godzinę siódmą rano. Chociaż jak się tak zastanowić, to może właśnie ta godzina bezpośrednio przyczyniła się do mojej wygranej. No bo przecież chyba nie ta kasa z budżetu na świąteczne prezenty dla dzieci? W każdym razie, jestem teraz posiadaczem dwóch egzemplarzy białych kruków - po jednym na tom. To znaczy nie do końca białych. Jednego szarego, a drugiego nie.


I na tym drugim teraz się skupię.


Pierwszą moją myślą po wyjęciu tego opus magnum z pudełka było:

– Mujborze! Jakie to wielkie!


Po czym nastąpiła głęboka refleksja:

– Mujborze! Jakie to wielkie i rzułte!


Nacieszywszy swe oczy, ostrożnie podniosłem Almanach, który zaskoczył mnie miękką, miłą w dotyku ale jednocześnie sztywną oprawą, która nosiła już pewne ślady zużycia. Ostrożnie, można by rzec nieśmiało, otworzyłem go na stronie tytułowej. Tom drugi, zupełnie jak ten pierwszy rok temu, przywitał mnie misternie wykaligrafowaną inskrypcją z ostrzeżeniem:


Może ukąszenie Świni boli, Lecz to rany po Twojej Starej goją się dłużej”.


Późna pora, ciemny atrament w kolorze zaschniętej krwi i coś jeszcze, coś czego nie potrafiłem zdefiniować, wywołało mi ciarki na plecach.


– Przycisz ten jazgot w radiu - krzyknęła żona - aż mam ciarki na plecach.


Przyciszyłem. Faktycznie - ciarki zniknęły.


Spojrzałem ponownie na ciemne karmazynowe litery. Ich barwa, nawet bez ciarek na plecach wydawała się wciąż mroczna. Chociaż teraz przypominała bardziej buraczki, które zjadłem na obiad. Ale była jeszcze pieczęć. Trzymając w dłoniach opasłe tomisko z groźną inskrypcją i pieczęcią, z której złowrogo zerkał wizerunek manata poczułem, że robi mi się gorąco i pocą mi się dłonie.


Przykręciłem kaloryfer. Teraz spokojnie mogłem skupić się na lekturze.


Już sama inskrypcja zawiera tak wiele znaczeń. Chociażby to “Świni”, pisane z wielkiej litery. Może tylko dlatego, że jest w nowej linii, a może sugeruje, że nie chodzi tutaj o zwykłą przedstawicielkę trzody chlewnej, lecz o “Kogoś”? I w tym kontekście takie ukąszenie, czyli zapewne doznanie jakiejś krzywdy faktycznie może być bolesne. Zarówno w wymiarze fizycznym jak i emocjonalnym.


No chyba, że jednak faktycznie chodzi o zwykłą świnię. Takie pogryzienie nie dość, że może być śmiertelnie groźne (tak, tak - świnie potrafią zagryźć człowieka) to również boli. A do tego długo się goi i paprze.


I dalej - “to rany po Twojej Starej goją się dłużej”. Rany po Twojej, czyli Mojej Starej? Czy autor odwołuje się do jakiejś formy przemocy domowej? Jakiejś mojej nieprzepracowanej traumy z dzieciństwa? Nic takiego nie pamiętam, ale faktycznie słyszałem, że takie rany goją się bardzo długo. I drogo. Bo wymagają sporych nakładów gotówki zostawianej na różnego rodzaju psychoterapiach.


A może chodzi o rany wywołane przez żarty o Twojej (Mojej?) Starej? Ale żarty powinny być przecież niewinne. Mówi się, że humor i śmiech są jak lekarstwo. Z drugiej strony każde lekarstwo można przedawkować. A tych żartów jest tutaj bez mała 3000!


Pogrążając się w tych rozmyśleniach, nawet nie zorientowałem się kiedy przeczytałem już pierwsze kilka stron Żartów. I tu też warto zatrzymać się na chwilę.


Kolejne strony odkrywały przede mną zupełnie nowe oblicze autora. Oblicze dojrzałe i uwrażliwione na swojego czytelnika. Wyraźnie widać, że @Rozpierpapierduchacz czerpie garściami z doświadczeń przy pisaniu pierwszego tomu. Treść jest gruntownie przemyślana. Wątki są spójne a ich akcja w konkretnym momencie skupia się tylko i wyłącznie na jednym aspekcie Twojej (Mojej?) Starej. Aspekty te są poukładane w zgrabne - jedne dłuższe, inne krótsze - rozdziały: Brzydka, Głupia, Gruba, Wielka, Stara czy Skąpa albo Leniwa. Dzięki temu autor jak za rękę prowadzi czytelnika przez kolejne sfery obcowania z Twoją (Moją?) Starą (jakkolwiek niezręcznie by to nie brzmiało). Nie mamy - jak to miało miejsce w pierwszym tomie - wrażenia zagubienia, czy chaosu. Ale ten porządek widoczny jest nie tylko w treści. Widać go wyraźnie w formie. W konsekwencji w doborze krojów pisma. W palecie kolorów użytych tuszów ( #pdk ).


Tutaj każda strona jest przemyślaną kompozycją wizualną. Nie ma zgrzytających kolorów. Brak jest rozchwianych i niekonsekwentnych znaków. Najpierw zgrabne, ozdobne i wykończone starannymi zawijasami słowa ubrane w ciepłe, przyjemne barwy rozgrzewają nasze emocje, które chwilę potem studzone są chłodną i stonowaną paletą ostrych, szeryfowych fontów, tylko po to, żeby na sam koniec wywołać tęczową ekstazę w na pozór dziecinnych, choć tak niesamowicie dopracowanych w każdym detalu literkach.


Zahipnotyzowani tym kunsztem, nie wiadomo kiedy docieramy do kolejnej wykaligrafowanej inskrypcji. Również ozdobionej pieczęcią. Inskrypcji, która słowami “Wszystko co Twoja Stara, kiedyś się kończy” gwałtownie uświadamia nam, że dotarliśmy do samego końca. Końca, który zostawia nas w poczuciu niedostatku.


A zatem czy już wszystko o Twojej (Mojej?) Starej zostało napisane? To pytanie musicie Państwo skierować do autora. Do @Rozpierpapierduchacza.


Jeszcze dla formalności:


Tytuł: Katalog Żartów o Twojej Starej, Tom 2

Autor: Duchacz Manat

Kategoria: Literatura Przepiękna

Wydawnictwo: Intymne Soki Manata

ISBN: 21.37

Liczba stron: Mnóstwo

Ocena: 12/10


Dobranoc.


#ksiazki #wosp #kżots #czytajzhejto #piorawieczne

6d1f6141-388a-4c43-a305-3c7194b4d6c5
c0546f91-cfe6-4ae6-a2ff-5f776353770c
4e80f1f2-7ca4-46e4-9ffe-6527d980df72
c9cb6a2b-59ff-4f48-b5ce-fd0ee45ff8e7
84612afb-96b1-474b-b469-f98cb4f82171

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj właśnie minął rok od mojej własnej afery z poważnym Panem Reżyserem Filmów współpracującym z autorką książek Martą Dzido


W skrócie: napisałam na bookmeterze niezbyt pochlebną recenzję książki Marty Dzido "Babie lato", a facet zrobił z tego powodu dramę z emocjonalnymi wpisami o tym, że powinnam się wstydzić, a proza Dzido przerasta moje możliwości percepcyjne


Piękna to była afera, nie zapomnę jej nigdy XD


#ksiazki #afera xd

9e811af4-70e4-444d-9ffe-c1ba5b9f9366

@KatieWee czy przez ten roku dokształciłaś się i potrafisz teraz w pełni zrozumieć dzieła pani Dzido, które wkrótce zostaną zaliczone na poczet klasyki polskiej obok Mickiewicza, Sienkiewicza i Kochanowskiego?

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie #bookmeter 2025


Witam serdecznie i zapraszam na roczne podsumowanie naszej czytelniczej zabawy! Podobnie jak w zeszłym roku, może i w czytaniu jesteśmy świetni, ale matematyka nas czasem przerasta xD Licznik zakończyliśmy na liczbie 1857, nie obyło się jednak bez wpadek i powtarzania części numerków czy cofnięcia się w czasie o 30 xD Dlatego do wyników użyłem spisu ze strony bookmeter.xyz którą zawdzięczamy wspaniałemu @renkeri , ukłony do ziemi dla Ciebie!


W 2025 przeczytaliśmy łącznie 1901 książek (z czego dwie były pozbawione ocen), co oznacza wzrost względem roku 2024 o ponad 47%. Również liczba użytkowników uczestniczących w zabawie wzrosła: z 73 osób do 126, co jest wzrostem o 73% - piękne wyniki, gratulacje! Mała uwaga tylko, że kilku użytkowników mogło zostać zdublowanych ze względu na usunięcie i powrót na nowym koncie


Nietrudno zatem policzyć, że na jednego użytkownika przypadło nieco ponad 15 książek, co jest delikatnie słabszym wynikiem niż przed rokiem, wynikającym z długiego ogona w statystyce


Kto w zeszłym roku pochłonął najwięcej książek? Tak przedstawia się top15 naszych czytelników, które jest bardzo wyrównane pod względem płci:

  1. @WujekAlien ze 153 książkami

  2. @konik_polanowy ze 149 książkami

  3. @Shivaa z 79 książkami

  4. @trixx.420 z 65 książkami

  5. @Cerber108 z 64 książkami

  6. @Wrzoo z 56 książkami

  7. @l__p z 53 książkami

  8. @serotonin_enjoyer z 52 książkami

  9. @KatieWee z 50 książkami

  10. @Statyczny_Stefek z 49 książkami

  11. @bojowonastawionaowca z 47 książkami

  12. @Endrevoir z 45 książkami

  13. @moll z 42 książkami

  14. @AndzelaBomba z 41 książkami

  15. @Barcol z 36 książkami

Pełna lista będzie do przejrzenia w komentarzu


W jakim miesiącu przeczytaliśmy najwięcej książek? Nie powinno być dużego zdziwienia, że chodzi o grudzień z 249 książkami, acz to liczba delikatnie zafałszowana przez dodawanie książek do licznika na ostatnią chwilę Nie bez powodu w top6 najlepszych dni z liczbą przeczytanych książek znalazło się aż 5 grudniowych dni xD Zachęcam do regularności w tym roku! Na drugim miejscu znalazł się marzec (225 książek), zaś na trzecim styczeń (224 książki). Tabelę zamyka sierpień ze 110 przeczytanymi książkami.


Jeśli chodzi o najbardziej popularne tytuły, w tym roku zwycięzcami są:

  1. Rozdroże kruków - 14x (średnia ocena 6,57)

  2. Przemiana - 11x (średnia ocena 7,18)

  3. Myszy i ludzie - 10x (średnia ocena 8,00)

  4. Piknik na skraju drogi - 8x (średnia ocena 5,88)

  5. Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach - 7x (średnia ocena 7,00)

  6. Doktor Jekyll i pan Hyde 7x (średnia ocena 6,85)

  7. Na Zachodzie bez zmian - 6x (średnia ocena 8,50)

  8. Krew Elfów - 5x (średnia ocena 9,00)

  9. Ojciec chrzestny - 5x (średnia ocena 9,00)

  10. Kwiaty dla Algernona - 5x (średnia ocena 8,40)

  11. Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty - 5x (średnia ocena 7,60)

  12. Obcy - 5x (średnia ocena 6,40)


Najbardziej popularni autorzy:

  1. Andrzej Sapkowski - 45x (średnia ocena książek 7,64)

  2. Terry Pratchett - 33x (średnia ocena książek 7,94)

  3. Stephen King - 32x (średnia ocena książek 6,72)

  4. Brandon Sanderson - 29x (średnia ocena książek 7,64)

  5. Pierdomenico Baccalario - 23x (średnia ocena książek 7,00)

  6. J.K. Rowling - 21x (średnia ocena książek 8,52)

  7. Stanisław Lem - 20x (średnia ocena książek 7,70)

  8. Isaac Asimov - 18x (średnia ocena książek 6,28)

  9. James S.A. Corey - 16x (średnia ocena książek 7,25)

  10. Frank Herbert - 16x (średnia ocena książek 6,13)


Największym zainteresowaniem cieszyły się książki z gatunku fantasy, science fiction (wybierane 434 razy), następnie literatura piękna (267x) i kryminał, sensacja, thriller (198x)


Najlepsze książki ich zdaniem (wyłączając użytkownika @owczareknietrzymryjski , który masowo dawał książkom 10/10 nawet mimo ich wymienianych wad) przeczytali* @AdelbertVonBimberstein (średnia 8,29), @SuperSzturmowiec (średnia 8,06) i @adsozmelku (średnia 7,97). Najsłabsze zaś @Vampiress (średnia 4,53), gdzie nawet zsumowanie wyników z poprzednim kontem @AndzelaBomba by nie pomogło, jako że ono zajęło drugie od końca miejsce xD Średnia ocen z wszystkich 125 użytkowników wyniosła 6,96.


* brałem pod uwagę wyłącznie użytkowników, którzy przeczytali 10 lub więcej książek


Dziękuję wszystkim, który w ubiegłym roku dołożyli choćby najmniejszą cegiełkę do tagu, mam nadzieję, że w tym roku nasze grono, zarówno pod względem liczby użytkowników, jak i liczby przeczytanych książek, będzie się rozrastać, a ja będę miał dużo do podsumowania za rok Ukłony!


#ksiazki #bookmeter #podsumowanieroku

#owcacontent

Zaloguj się aby komentować

10 + 1 = 11


Tytuł: Huryska

Autor: Kamel Daoud

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788368295474

Liczba stron: 408

Ocena: 8/10


Daoud pisze o wojnie tak, jak najbardziej do mnie trafia: nie przez listę bitew, tylko przez ludzkie piekła - bezsens przemocy, zapomnienie i przymusowe milczenie. Rdzeniem jest Aube, młoda fryzjerka z Oranu, która nosi na sobie i w sobie ślady dwóch algierskich traum: wojny o niepodległość (pamiętanej cudzą pamięcią) i "czarnej dekady" lat 90., której była ofiarą. Ma bliznę na szyi, oddycha przez kaniulę, zniszczone struny głosowe i właśnie to milczenie staje się językiem tej powieści. To świetny, duszny zabieg: historia opowiadana szeptem, ale uścisk w gardle czuć w każdym akapicie.


Formalnie Huryska to powieść o pamięci zbiorowej, która została wyparta, spacyfikowana i zastąpiona wygodnym niepamiętaniem. Obok Aube przewija się m.in. kierowca-bibliotekarz, człowiek-archiwum, który próbuje "odtwarzać" wymazane relacje o wojnie domowej. Razem tworzą duet pamięci tej, która krzyczy, i tej, która kataloguje szept. Na planie społecznym Daoud punktuje fundamentalizm, patriarchat i politykę, która buduje tożsamość na niedopowiedzeniach. To nie jest łatwa lektura ani moralitet - raczej uparta próba przepracowania ciszy.


Język jest gęsty, powracający, chwilami obsesyjny - dokładnie taki, jakiego wymaga temat: koło nawracających obrazów, które nie dają się zamknąć. Mnie ta spiralność kupiła, choć miejscami miałem wrażenie, że akapit mógłby skończyć się dwa zdania wcześniej. Za to emocjonalny ciężar działa: Daoud bardzo skutecznie pokazuje, jak prywatne blizny przeradzają się w blizny zbiorowe i odwrotnie.


Narracja jest skierowana do córki Aube, nienarodzonej córki, którą jeszcze nosi w brzuchu, a którą chce zabić, a właściwie nie chce jej skazać na życie w piekle, w którym sama musi żyć. Razem wyruszają w ostatnią podróż w miejsce, gdzie "zakończyło" się życie matki, zanim z pomocą 3 tabletek dokona aborcji.


Warto też wiedzieć, że książka żyje w sporze z własnym kontekstem: była nagrodzona Goncourtem 2024 i jednocześnie w Algierii stała się przedmiotem kontrowersji, oskarżeń i zakazów - co tylko wzmacnia jej przekaz o "polityce niepamięci". Jako czytelnik to czujesz: tu nie chodzi o rekonstrukcję faktów, tylko o prawo do mówienia o tym, co władza i wspólnota wolą przemilczeć. Jest bardzo blisko ideału w tej kategorii - "Apeirogonu", stąd 8/10.


Owce na okładce są też mocno symboliczne, szczególnie w odniesieniu do wydarzeń z książki opisywanych przez naszych bohaterów i ich świadectwa śmierci ludzi i zwierząt w piekle wojny domowej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 1/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

237a6f64-9191-4a91-91d8-322a488ec859

Zaloguj się aby komentować

9 + 1 = 10


Tytuł: Jak rozbiłam szkło. Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy

Autor: Tulia Topa

Kategoria: Biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Format: książka papierowa

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5202440/jak-rozbilam-szklo-moje-dorastanie-wsrod-swiadkow-jehowy


Ze Świadkami Jehowy nie miałam zbyt wiele do czynienia, choć temat od zawsze mnie ciekawił. Bo gdyby się zastanowić, to jest to jedna z większych sekt działających w Polsce (o ile nie największa), pranie mózgu leci w niej na całego, i jakimś cudem dalej istnieje.


Autorka opowiada o organizacji z perspektywy córki Starszego, co jest o tyle cenne, że miała głębszy wgląd w jej działania. Sama też nie była "szeregową" członkinią zboru, tylko angażowała się w głoszenie; obowiązywały ją też surowsze reguły z uwagi na pozycję jej ojca.


Z książki dowiadujemy się, jak wygląda codzienność Świadków Jehowy, jakie zasady obowiązują, jak się zmieniają. Autorka porusza też, naturalnie, kontrowersje związane z organizacją: sądy, skandale (zwłaszcza związane z wykorzystywaniem nieletnich), dominację mężczyzn nad kobietami we właściwie wszystkich aspektach funkcjonowania, a także pełną inwigilację i presję ze strony innych członków zboru.


Sama książka jest miejscami przegadana (zdarzają się powtórzenia tych samych myśli, czego nie lubię), dałoby się ją skrócić. O ile sama autorka jest postacią dla mnie trochę "śliską" (nie jestem fanką jej stylu prowadzenia swoich social mediów), o tyle była to ciekawa lektura, pozwalająca zajrzeć trochę w głąb sekty.


Prywatny licznik (od początku roku): 1/52


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #swiadkowiejehowy

bc2ba174-4fad-413b-97b3-41b78cced2c3
Wrzoo userbar

@Wrzoo za smarkuli czytałam książkę dla młodzieży Chłód od raju. To była historia dziewczyny, która należała do zboru, a potem zaczęła szukać własnej tożsamości. Właśnie tam też był opisany ten upokarzający "rytuał" spowiedzi wobec wszystkich świadków, gdzie robili jej istne przesłuchanie dotyczące jej "grzechów". Wówczas mnie -13-14letnią dziewczynkę, bardzo to wstrząsnęło. Zresztą do dziś, choć fabułę mgliście pamiętam, to akurat wrażenia podczas czytania tego konkretnego opisu pamiętam do dziś. W każdym razie, jak masz wolne dwie godzinki to polecam, książeczka jest ciut dłuższa niż nowela.

@Wrzoo

Sekta to to samo co kościół taki czy inny. Dlatego w USA nie ma kościołów i sekt, tylko związki wyznaniowe

Znasz kogoś kto uciekł z klasztoru lub seminarium duchownego? Ja tak, tam też piorą mózgi a instytucje dalej istnieją ¯\_(ツ)_/¯

@Wrzoo


Dzisiaj miałem okazję porozmawiać z dwiema kobietami od nich. Oczywiście postanowiłem pośmieszkować sobie twierdząc, że wierzę w Megawęża9, ale w paru przypadkach zadałem poważne pytania.


Na przykład kobieta powiedziała, że piszący w Internecie ludzie kłamią. Więc zapytałem, skąd pewność, że ludzie, którzy napisali Biblię, nie kłamali - skoro według kobiety to najstarsza książka napisana przez ludzi, to moim zdaniem to idealna okazja, żeby napisać to, co chciałoby się, żeby ludzie przeczytali i w to uwierzyli, żeby niczego nie kwestionowali.


I użyła chyba techniki manipulacyjnej, twierdząc, że interesuje się historią oraz geografią, i przeprowadziła badania i sprawdziła, że Biblia mówi o prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w przeszłości.


Ogółem nie przeszkadza mi, że wierzą w to, w co wierzą. Za to przeszkadza mi, że chodzą po domach i wydają się żerować na ludziach słabszych, których łatwiej jest zmanipulować rozmową o Bogu et cetera.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Wydawnictwo Powergraph przygotowuje dodruk szóstego tomu Opowieści z Meekhanśkiego Pogranicza. "Dusza pokryta bliznami" Roberta M. Wegnera wróci do sprzedaży 9 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 402 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Słynny oddział Górskiej Straży, Czerwone Szóstki, zostaje oskarżony o zdradę i zesłany do zamku Langre. Tam, w kamieniołomach kruszy się nie tylko skały, ale przede wszystkim dusze osadzonych.

Imperium ma większe problemy niż los pojedynczego oddziału. Uroczyska w całym Meekhanie plunęły dymem, popiołem i monstrami nie z tego świata. Powietrze i ziemia zostały skażone, ludziom grozi klęska głodu. Imperator Meekhanu – zależnie od tego, w którą z plotek się wierzy – został ranny lub zginął w walce z potworami.

Świat się zmienia, a dla niektórych – kończy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #powergraph #fantasy #robertmwegner #meekhan

eee7ac74-fcdf-4f51-8d19-670ed63fe43a

Dodruk przesunięty na 12 stycznia 2026 roku.


Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @GEKONIK @Fly_agaric @Schecterro @HerrJacuch @AbenoKyerto @l__p @cyberpunkowy_neuromantyk @fonfi @mannoroth @Astro @bori @bojowonastawionaowca @Hoszin

Zaloguj się aby komentować

6 + 1 = 7

Prywatny licznik: 0 + 1 = 1


Tytuł: Czuwając nad nią

Autor: Jean-Baptiste Andrea

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak Koncept

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324095063

Liczba stron: 512

Ocena: 10/10


No i co ja mogę, nic nie mogę. Drugie trafienie autora w samą dziesiątkę i żal, że nie ma więcej wydanych książek w Polsce. A autor błyskawicznie zameldował się w moim top4 autorów.


Tym razem nie muzyka, a rzeźba, tempo wolniejsze niż w poprzedniej opisywanej przeze mnie książce, zamiast mikroświata mamy dużo obszerniejszą krainę, ale jakość pozostała ta sama. Autor trafił też w jeszcze jeden mój czuły punkt - wpasowanie monumentalnej (bo dziejącej się na przestrzeni bez mała 30 lat, a i o drugą 30 delikatnie zahacza) opowieści tak idealnie w ówczesną rzeczywistość i faktyczne postacie, że niejeden raz nerwowo przeszukiwałem internet w poszukiwaniu potwierdzenia. No i te północne i centralne Włochy. No i te bardzo delikatne machnięcia miotełką, zacierające ślady poszczególnych wydarzeń z książki. No cudo po prostu.


Pewne rzeczy były niezmienne - szkatułkowy charakter, bardzo ważna relacja osób z dwóch krańców drabiny społecznej, będąca osią powieści, która jednak rozwija się nie do końca po myśli czytelnika, parę solidnych i absolutnie niespodziewanych zwrotów akcji.


No i jest O N A, która nie jedną osobę doprowadzała do szaleństwa. A co to za O N A, to już trzeba zajrzeć do powieści, do czego bardzo, bardzo zachęcam Miejsce na mojej półce Wielkich Książek absolutnie zasłużone.


#bookmeter #ksiazki

#owcacontent

71cfc95c-a250-4dff-bc35-ff2b0e0071c6

Zaloguj się aby komentować