Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

819

41 + 1 = 42


Tytuł: Odurzeni

Autor: Norman Ohler

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: e-book

Liczba stron: 264

Ocena: 4/10


Tytuł był przyciągający, dlatego sięgnąłem po tę publikację. Okazuje się jednak że tytuł jest trochę zwodniczy. Faktycznie książka jest o nazistach CIA i sekretnej historii psychodelików. Bardziej jednak jest o tym jak to LSD jest wspaniale. Jak mogłoby być wykorzystywane, a jak nie jest. Jak to złe CIA i źli naziści robili złe rzeczy, przez co LSD nie trafiło do powszechnego użytku. To tak w skrócie.

Jeśli ktoś nie ma pojęcia o projekcie Paper Clip oraz MK Ultra może dowie się czego czegoś nowego z tej książki.

W sumie jedyna interesująca dla mnie rzecz to była historia odkrycia samego LSD, której dokładnie nie znałem, nie wiedziałem też dokładnie był Alfred Hoffman. #bookmeter #ksiazki

Ps. Nie mogę dodać wpisu bezpośredni ze strony bookmeter, nawet pole zaloguj mam szare - nieaktywne. To normalne?

f472f13b-31d5-4d3e-8b3e-4246510b0eea

Zaloguj się aby komentować


40 + 1 = 41


Tytuł: Ślepowidzenie

Autor: Peter Watts

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10


Ta książka trochę czekała na mnie na półce, ale sięgnąłem po nią w końcu, gdy przeczytałem gdzieś opinię, że jest wyjątkowo aktualna w czasach SI.


Historia zaczyna się niewinnie: autor pokazuje nam wycinki z pamięci głównego bohatera, gdy był dzieckiem, by dość szybko rzucić nas w wir wyprawy kosmicznej z zadaniem pierwszego kontaktu z czymś, co może być obcą cywilizacją.


Jak to zwykle bywa w hard SF, jesteśmy od razu wrzuceni w świat pełen niezrozumiałych dla czytelnika terminów i technologii i właściwie do końca książki nie wszystko zostaje czytelnikowi wyjaśnione.


Najciekawszym aspektem książki jest oryginalny pomysł na rasę obcych. Są przedstawieni jako rasa inteligentna, ale tak obca człowiekowi, jak to możliwe.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


PS. Nie mam pojęcia jak korzystać z #bookmeter - muszę zawsze kopiować i wklejać wygenerowany wpis? Opublikuj i zaloguj były dla mnie niedostępne.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

a6e23c84-6e62-4d63-94c0-e1cfb03ce288

@l__p Z ciekawości, jak przyjąłeś wampiry? Ja do końca książki nie do końca wiedziałem czy chodzi o klasycznego krwiopijce typu Dracula czy jest to nazwa jakiejś modyfikacji genetycznej z przyszłości która jest jedynie zbieżna nazwą.


Dopiero po przeczytaniu książki i dodatku o wampirach autor rozwiał moje wątpliwości.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Noir sur Blanc zapowiada historyczną nowość. "Sprawa Stalina" Gilesa Miltona ma ustaloną premierę na 28 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 448 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kulisy zawiązania najbardziej nieprawdopodobnej koalicji w dziejach świata – sojuszu Wielkiej Trójki – ujawnione przez mistrza narracji historycznej.

Gdy latem 1941 roku Hitler uderzył na Związek Sowiecki, klęska Armii Czerwonej wisiała na włosku, a los Europy wydawał się przesądzony. Winston Churchill i Franklin D. Roosevelt, aby zapobiec katastrofie, podjęli ryzykowną i kontrowersyjną decyzję o zawarciu paktu z Józefem Stalinem. W tym celu wysłali do Moskwy tajną misję dyplomatyczną, którą kierowali dwaj niesamowici ludzie: amerykański bogacz Averell Harriman oraz brytyjski ekscentryk Archi Clark Kerr. To właśnie oni negocjowali z nieprzewidywalnym sowieckim przywódcą warunki sojuszu i doprowadzili do spotkania Wielkiej Trójki. Przy okazji odkryli też, że dyktator skrywa przerażający plan ustanowienia powojennego ładu.

Ta pełna intryg i zwrotów akcji opowieść brzmi jak political fiction, a jednak scenariusz do niej napisało samo życie. Kulisy misji dyplomatycznej, która zapewniła aliantom zwycięstwo w wojnie, poznajemy dzięki niepublikowanym dotąd dziennikom, listom i tajnym raportom. Wśród nich znalazły się między innymi zapiski Kathy, córki Harrimana, która jako reporterka uczestniczyła w najważniejszych wydarzeniach, a jej urok osobisty, inteligencja i poczucie humoru rozmiękczały serca nawet najbardziej zatwardziałych komisarzy stalinowskiego reżimu.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #noirsurblanc #historia #gilesmilton #stalin #iiwojnaswiatowa

94d7d21e-4ad0-4b74-821a-2c1d282d4ae9

Zaloguj się aby komentować

@Hilalum Loukaniko Saganaki...


Tłuściutką i aromatyczną kiełbasę kroisz na plasterki i smażysz z dodatkiem oliwy (jeśli wcale nie jest taka tłusta). Następnie kroisz w kostkę z dwie papryki, cebulę, ząbek czosnku i wrzucasz na tłuszcz po kiełbasie, czosnek ostatni. Smażysz żeby zmiękło i deglasujesz czerwonym winem. Jak odparuje to dorzucasz przecieru pomidorowego, podsmażasz chwilę, po czym wwalasz do bólu pokruszonej fety. Jak się rozpuści to jeszcze soli ile trzeba, łyżkę mocnej musztardy, oregano na bogatości i czarny pieprz.


Pychota.


Robiłem też wersję bardziej fit, z piersią kurczaka. Dalej niezłe (w tym daniu to feta i podsmażony przecier robi robotę) ale jednak nie to samo.


#gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować

38 + 1 = 39

Tytuł: Gorączka złota. Jak upadała Wenezuela

Autor: Tomáš Forró

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788381917261

Liczba stron: 312

Ocena: 6/10


Jeżeli sięgniecie po tę książkę, aby zrozumieć to co się dzieje teraz w Wenezueli, to możecie nieco się zawieść, choć autor całkiem nieźle odmalował położenie tego kraju na chwilę przed pandemią.


Wenezuela jaka wyłania się z tej książki, to kraj w potwornym kryzysie społecznym i gospodarczym, gdzie bezprawie i przemoc są codziennością i gdzie niewiele osób wierzy w jakąkolwiek odmianę losu.


Autor rozmawia z różnymi ludźmi, stara się rozgryźć ich motywacje, odpowiedzieć na pytanie jak to możliwe, że kraj leżący na ropie i złocie pogrąża się coraz bardziej w nędzy - jednak mam wrażenie, że kręci się w kółko i nic nie osiąga.


Nie do końca polecam.


Czytelnicze bingo: Reportaż o kraju, o którym wiedziałeś/aś niewiele


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki

269d6a7e-0c19-4691-a10d-a57e63ed368d

Zaloguj się aby komentować

Jak to jest z tym szóstym tomem Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza? Z jednej strony widywałem komentarze, że to finał. Z drugiej wydaje mi się, że sporo wątków nie zostało zamkniętych a szósty wydaje się być urwany. No i chyba kiedyś widziałem gdzieś w necie, że była mowa o siedmiu tomach. #meekhan #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 + 1 = 36


Tytuł: W cieniu drzew

Autor: Bartek Biedrzycki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 230

Ocena: 5/10


To bardzo nierówny zbiór opowiadań - od przyziemnych mikroobserwacji z dziecińśtwa i codziennego życia, po daleki SF i postapo i właśnie ta amplituda tematów oraz form jest tu i siłą i słabością. Najlepiej zagrały mi teksty osadzone w klimacie postapo: "Spotkanie w tunelach", "Białe demony" czy tytułowe "W cieniu drzew", wszystkie mają gęsty klimat, dobrą, surową topografię świata i to przyjemne uczucie, że bohater ledwo mieści się w szerokości drobnego snopu światła rzucanego przez latarkę.


Główny problem tego zbioru to spójność i selekcja. Po kilku mocnych uderzeniach wpadają opowiadania, które wyglądają na zapychacze - poprawne, ale bez zadzioru czy stawki, która by to niosła. Skoki tematyczne (od realistycznego życia po odległe SF) są na tyle częste, że wybijają z rytmu. To album rozproszonych singli, a nie płyta koncepcyjna.


Na plus: różnorodność (jeśli szukasz przekroju przez twórczość Biedrzyckiego, to jest to dokładnie to), kilka naprawdę nośnych, dusznych scenerii i to, że autor dobrze czuje podziemia, ruiny i obrzeża, czyli wszystkie to miejsca, gdzie cywilizacja gaśnie. Na minus: nierówne wykonanie i wahania jakości, przez które wrażenie po całości jest mocno neutralne.


Nie wiem, czy na ten moment mogę polecić z czystym sumieniem, przekonajcie się sami.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 5/128

#bookmeter #ksiazki #czytajwujkiem #czytajzhejto #opowiadania

249c8932-d58c-417b-9dba-5913c66da6fc

Zaloguj się aby komentować

34 + 1 = 35


Tytuł: Kraina Nocy

Autor: William Hope Hodgson

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 586

Ocena: 7/10


Postanowieniem na ten rok jest czytanie książek, które mam fizycznie na półce, bo poprzedni rok kończyłem czytając trochę ponad 60% tego, co mam w papierze. Wybór padł na leciwą już książkę, ale bez recenzji na LubimyCzytać, więc chyba będę pierwszy


Kraina Nocy to książka dziwna i radykalnie inna od większości literatury grozy, science fiction czy postapo. Z jednej strony - archaiczna (wydana w 1912 roku), momentami męcząca stylistycznie, z drugiej - absolutnie wyjątkowa w skali wyobraźni, ambicji i emocjonalnego ciężaru. To powieść, która nie próbuje się przypodobać czytelnikowi. Ona wciąga go w ciemność i więzi w niej aż do końca.


Pierwsza część, utrzymana w tonie niemal romantycznej, dziewiętnastowiecznej opowieści o miłości, może zaskakiwać: długie opisy uczuć, egzaltowany język, teatralne emocje. Historia relacji narratora z Mirdath jest momentami zbyt rozwleczona i przesłodzona, ale pełni ważną funkcję - buduje emocjonalny fundament, bez którego druga część książki nie miałaby sensu. Hodgson chce, żebyśmy zrozumieli, że to właśnie miłość - nie ciekawość, nie bohaterstwo - jest prawdziwym napędem tej opowieści.


Po śmierci Mirdath książka gwałtownie zmienia rejestr. Przeniesienie akcji do odległej przyszłości, w której Słońce zgasło, a ostatni przedstawiciele ludzkiej rasy żyją w metalowej piramidzie chronionej polami siłowymi. Jest to niezwykle sugestywny obraz końca świata jaki znamy. Kraina Nocy nie straszy wyskakującymi potworami - straszy skalą: bezkresem ciemności, ciszą trwającą miliony lat i obcością bytów, których nie da się pojąć ludzkim rozumem. Tu horror ma wymiar kosmiczny i egzystencjalny, bliski temu, co później rozwiną inni autorzy, m.in . Lovecraft, choć u Hodgsona jest on bardziej melancholijny.


Największą siłą książki jest jej konsekwencja. Wyprawa narratora przez Krainę Nocy to nie klasyczna przygodowa ekspedycja, lecz psychiczny i duchowy test wytrzymałości. Długie fragmenty marszu w ciemności, ciągłego nasłuchiwania, obserwowania niewyraźnych świateł i nienazwanych zagrożeń potrafią być męczące - ale właśnie w tym tkwi ich sens. Czytelnik zaczyna odczuwać zmęczenie, samotność i lęk razem z bohaterem.


Słabszą stroną Krainy Nocy jest język. Archaiczna stylistyka (książka jest stylizowana na pisaną 200 lat temu, czyli około 100 lat więcej niż faktycznie ma), powtórzenia i patos bywają barierą. Momentami Hodgson mówi za dużo, tam gdzie cisza byłaby bardziej wymowna. To książka wymagająca cierpliwości i zgody na tempo, które jest trochę zbyt wolne.


Mimo tych wad trudno nie docenić skali wizji. Kraina Nocy to nie tylko opowieść o końcu świata, ale o miłości silniejszej niż czas, śmierć i rozpad świata. Jest w niej coś głęboko poruszającego - przekonanie, że nawet w absolutnej ciemności sens może przetrwać w jednym ludzkim uczuciu.

Trudno się też nie zachwycać okładką - dla mnie jest rewelacyjna.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 4/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

582f6141-81ec-4837-b09f-b8560e57180c

Zaloguj się aby komentować

33 + 1 = 34

Tytuł: Hrabia Monte Christo

Autor: Alexander Dumas

Kategoria: literatura piękna

Format: e-book

Liczba stron: 978

Ocena: 9/10

Część pierwsza znakomita, rollercoaster wrażeń i emocji. Przy części drugiej niestety się męczyłem trochę. Miałem takie uczucie, jakbym miał ulubioną grę i nagle odkrył do niej kody, no ekscytujące, ale szybko się nudzi. Do tego ogrom bohaterów i ich różnych relacji mnie przytłoczył. Część trzecia to znów powrót do wrażeń i zwrotów akcji, gdzie bawiłem się świetnie.

#ksiazki #czytajzhejto #bookmeter

89e27744-abd3-45f4-80dc-22a6baf4737e

Zaloguj się aby komentować

„Chamstwo”


Lektura tej książki sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, ile relacji z wydarzeń historycznych jest prawdziwych, a ile przekłamanych. Na przykładzie: królowie zlecali skrybom napisanie kronik, coby ich chwalebne czyny nie popadły w zapomnienie. I czy taki skryba napisze negatywnie o królu, od którego zależy, czy głowa skryby pozostanie na szyi albo czy na wspomnianej szyi nie zaciśnie się pętla? Raczej nie, bo po co ryzykować, że władcy nie spodoba się to, co przeczyta o samym sobie.


Część spraw mogło zostać po prostu przemilczanych. Ile osób pamięta dzisiaj o „The Negro Motorist Green Book”, a ile dowiedziało się o tym przewodniku dla czarnoskórych dopiero podczas oglądania „Green Book”? Czy niemieckie firmy informują o działaniach poprzednich właścicieli podczas drugiej wojny światowej? O wstydliwej przeszłości raczej się nie wspomina – o ilu więc takich rzeczach nigdy się nie dowiemy?


Byłem świadomy, że los pańszczyźnianych chłopów nie należał do najprzyjemniejszych, jednakże nie wiedziałem, że było aż tak źle. Nie spodziewałem się, że kilkaset lat temu do porządku dziennego należało chłostanie chłopów i chłopek, obcinanie uszu czy nosów za różne przewinienia. Co prawda w Polszcze, jak nazywa ją autor, nie paliło się aż tak często kobiet na stosie, ale za to charakterystycznym widokiem były szubienice.


Zaskoczyło mnie także podejście samych chłopów. Ci z „własną” ziemią cieszyli się większą niezależnością – mogli, gdy oko pańskie nie zerkało, rozpychać się trosze na pańskiej ziemi i robić na siebie, w ten sposób dodatkowo zarabiając. Byłem przekonany, że lepiej było służyć na dworze, bezpośrednio u pana. Okazuje się, że nic bardziej mylnego, że w przypadku dwornych sług praca tak naprawdę nigdy się nie kończyła, bo zawsze znalazło się coś do zrobienia.


Zdenerwowanie wywołało we mnie to, że szlachta chciała za wszelką cenę uzależnić chłopów od siebie i woleli „stracić” ojczyznę niż swoje przywileje pańszczyźniane. Uzależnienie to przejawiało się chociażby rozpijaniem chłopów, którzy w ten sposób mogli chociaż na chwilę zapomnieć o bólu istnienia i zarobione u pana pieniądze wydać także u swojego pana.


I jak o tym wszystkim myślę, to jestem pełny podziwu, że ówcześni ludzie egzystowali w takim systemie. Jak porównuję swoją obecną sytuację do tego, z czym mierzyli się chłopi, na ich miejscu zdecydowanie wolałbym popełnić samobójstwo, niż tak męczyć się każdego dnia.


Kacper Pobłocki wykonał tytaniczną pracę – w książce zawarł ponad tysiąc przypisów, dzięki czemu łatwiej jest dalej zgłębiać temat. Świetna pozycja, zdecydowanie polecam każdemu się z nią zapoznać.


Na koniec małe przemyślenia: czy my dzisiaj także nie jesteśmy takimi chłopami? Jasne, czasy się mocno zmieniły i w tej „lepszej części świata” mało co stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić się do lepiej radzącego sobie kraju w celu polepszenia swojego życia. Ale jak tak myślę o korporacjach i dążeniu do tego, żeby jak najwięcej osób korzystało z subskrypcji różnego rodzaju… Filmy i seriale, książki, muzyka, nawet gry, do których nie potrzeba już sprzętu, bo przecież można streamować rozgrywkę, również w abonencie. Drogie mieszkania, wynajem także nie należący do najtańszych, ale jednak przystępniejszy niż wzięcie kredytu na coś swojego.  


Jak kiedyś nie przeszkadzała mi ulotność streamingu, tak zacząłem dostrzegać ogromne korzyści z posiadania czegoś na własność. Skoro coraz więcej rzeczy jest w chmurze, to z czasem mogłaby się pojawić chęć „programowania społeczeństwa”, podmiany filmów i książek. Pamięć, tak jak o niewygodnych wydarzeniach, w końcu się zatrze i powiedzmy mój prawnuk nawet nie wiedziałby, że ogląda „niewłaściwą” wersję jakiegoś filmu. Dzięki temu mógłby zostać wychowany w „otoczeniu kontrolowanym” przez złą korporację czy podobny jej podmiot.


To też zmieniło moje podejście do pirackiej społeczności. Dawniej potępiałem w myśl chęci doceniania twórców za ich pracę, dziś zaś traktuję jako swego rodzaju archiwum. Nie muszę się obawiać, że coś bezpowrotnie zniknie - zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat posiada kopię danego utworu.


Wracając, przedstawiona przeze mnie wizja jest bardzo pesymistyczna (a takie nastawienie jest bardzo bliskie memu sercu) i wcale nie musi się spełnić. I oby tak w rzeczywistości było.


#ksiazki #czytajzhejto #przemyslenia

6acfdd08-282b-4b2c-af87-563192f5daf7

O ty też pisze Leszczynski w" ludowej historii polski", historia jaką znamy to najczęściej historia elit a nie pospólstwa, które na dodatek było niepiśmienne. Przed mieszkiem w zasadzie o historii słowian nie mamy nic, głównie to sa domysły i wykopaliska

Lektura tej książki sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, ile relacji z wydarzeń historycznych jest prawdziwych, a ile przekłamanych. Na przykładzie: królowie zlecali skrybom napisanie kronik, coby ich chwalebne czyny nie popadły w zapomnienie. I czy taki skryba napisze negatywnie o królu, od którego zależy, czy głowa skryby pozostanie na szyi albo czy na wspomnianej szyi nie zaciśnie się pętla? Raczej nie, bo po co ryzykować, że władcy nie spodoba się to, co przeczyta o samym sobie.

@cyberpunkowy_neuromantyk w ogóle kroniki to chyba najgorsze możliwe źródła historyczne, jakie można znaleźć. Na ogół napisane strasznie ogólnikowo, na ogół pełne bredni i całowania po d⁎⁎ie władcy danego dworu, na którym kronikarz przebywał zerując jego wady i przewinienia i wyolbrzymiając, albo wprost wymyślając zasługi, żeby mu się przypodobać i przedłużyć swoje utrzymanie. No i nie opisują najważniejszych wydarzeń wcale, przez co do dzisiaj historycy się spierają, czy do takiej bitwy na Psim Polu w ogóle doszło.


Natomiast fakt, że szlachta robiła wszystko, żeby tylko sobie kiesę napychać, nawet kosztem państwa to jest akurat długa i niechlubna tradycja, imo rozpoczynająca się już od rozbicia dzielnicowego, gdzie władca "każdemu gówniakowi coś musiał dać". Niestety w momencie, kiedy to się umocowało na najwyższych szczeblach razem z magnaterią, która wymuszała na królu dosłownie wszystko "bo jak nie to veto" co defacto była ogonem merdającym psem, no to to była tylko kwestia czasu aż jakieś ścierwo się znajdzie, które znajdzie sobie pretekst, żeby w zamian za "zasługi" (czytaj: mamonę i pozycję) szukać protektoratu i interwencji przykładowo u jakiejś carycy ze wschodu. W ogóle veto samo w sobie to był taki rak, że głowa boli jak człowiek o tym zaczyna myśleć. Jeden typ, który dosłownie jednym słowem jest w stanie sparaliżować wszystko w każdej chwili i nara.

Często się zastanawiałam czemu tak mało wiemy o czasach przed panowaniem Mieszka I? Przecież nasi przodkowie musieli wykształcić jakieś pismo, ktoś musiał pisać jakieś pamiętniki, itd., ale zgodnie z powiedzeniem historię piszą zwycięzcy, potem ją wymazują bądź manipulują nią. Niżej wklejam link do rozmowy o świętych KK, ale od ok. 10 min jest rozmowa o powstawaniu opowieści o św. Stanisławie m.in. kto zaczął o nim pisać, na czyje zlecenie, w jakim celu tak a nie inaczej przedstawiono jego historię (w tle ówczesna polityka). https://youtu.be/3SfNta4xlLg?si=sIIs-Dz1xiA3bhzk

Zaloguj się aby komentować

32 + 1 = 33


Tytuł: Zmierzch bożyszcz

Autor: Friedrich Nietzsche

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Wolne lektury

Format: e-book

ISBN: 978-83-288-6216-6

Liczba stron: 144

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 1/24


Książka przeczytana w ramach udziału w #kwadratfilozoficzny .

Przez 2/3 książki autor ślizgał się powierzchownie po tematach, co i rusz odwołując się do innych filozofów bądź katolicyzmu i buntując się przeciw wszystkiemu. Ta część okropnie mnie wynudziła, choć w tamtych czasach pewnie była szokująca. W tej części książki pan Nietzsche był niczym mocno średni standuper-roaster nie mający tak naprawdę niczego ciekawego do powiedzenia. Na szczęście ostatnia część książki była dużo ciekawsza, w której to autor potrafił wyrazić w sposób bardziej szczegółowy swoje zdanie i z niektórymi tematami, które tam podjął - takimi jak: śmierć i przedłużanie agoni czy współczesna moralność - ciężko było się z nim nie zgodzić. Inne zaś typu: instytucja małżeństwa czy kwestia robotnicza - dawały mocno do myślenia. Gdyby cała książka wyglądała w ten sposób co jej końcowa ocena byłaby zdecydowanie wyższa.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

d22834de-6a25-4321-abba-b971f3e53448

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX wznowi powieść Jana Lemańskiego. "Ofiara królewny" wyląduje w księgarniach w 2026 roku. Poniżej krótko o treści.


Podążając ścieżką zainicjowaną przez "Ondynę", chcemy przypomnieć Wam o jednej z ważniejszych polskich powieści fantastycznych początku XX wieku. „Ofiara królewny” Jana Lemańskiego to niezwykła literacka baśń łącząca poetycką obrazowość z wyraźnym rysem satyry i refleksji społecznej. Głównym elementem historii jest motyw rytualnej ofiary, która ma zapewnić królestwu ład i pomyślność. Gdy jednak w roli ofiarnej wybranki staje królewna, dawna tradycja zaczyna pękać pod naporem wątpliwości, moralnych dylematów i ludzkich ambicji.

Lemański z celną ironią odwraca schematy znane z klasycznych podań, pokazując, jak mity i rytuały potrafią usprawiedliwiać przemoc, a jednocześnie jak kruche okazują się wielkie słowa o honorze i poświęceniu. To proza, która zachwyca językiem, a jednocześnie prowokuje do myślenia — o władzy, tradycji i wolności jednostki.

Sam Lemański był mężem słynnej pisarki i tłumaczki, Marii Komornickiej, w której przekładzie wznowimy niebawem legendarną powieść okultystyczną "Zanoni". Co prawda małżeństwo nie trwało zbyt długo, jednak ich burzliwy związek odcisnął swoje piętno również na tej książce.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #janlemanski

4c7cd296-eec4-48a0-a7f0-8b51d14721a6

Zaloguj się aby komentować

31 + 1 = 32

Tytuł: Po drugiej stronie morza

Autor: Daniel Moyano

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 83-08-01661-8

Liczba stron: 93

Ocena: 7/10


Jakiś czas temu przytargałam do domu parę książek z białej serii Wydawnictwa Literackiego Fantastyka i Groza, nadeszła pora i humor, żeby się w końcu za nie zabrać


W zbiorze opowiadań argentyńskiego pisarza Daniela Moyano więcej jest grozy niż fantastyki, więcej lęku przed nienazwanym niż prawdziwych strachów. Bestie czy potwory, jeśli się pojawiają, to bardziej jako urzeczywistnione ludzkie emocje niż prawdziwie fantastyczne stworzenia. Bohaterowie tych opowiadań - niedookreśleni i niedopisani - boją się nawet nazwać to, czego się obawiają, bo strach tkwi w nich tak głęboko, że stał się częścią ich osobowości.

To opowieści o strachu przed śmiercią, bólem, starością, samotnością i rozkładem.


Polecam!


Czytelnicze bingo: Książka autora z Ameryki Południowej


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki

8d89bcda-c305-443f-885c-1656b1ad34f8

Zaloguj się aby komentować

29 + 1 = 30


Tytuł: Wyćwiczony. Dlaczego coś, czego ewolucja nigdy od nas nie wymagała, jest tak zdrowe i satysfakcjonujące


Autor: Daniel Z. Lieberman


Kategoria: Popularnonaukowa


Wydawnictwo: Zysk i s-ka


Format: książka papierowa


ISBN: 9788383351223


Liczba stron: 628


Ocena: 7/10


Książka ta nie jest do końca tym, czego się po niej spodziewałem ponieważ opowiada o wpływie aktywności fizycznej na zdrowie widzianym z perspektywy antropologa. Możemy się więc z niej dowiedzieć który ze stanów - lenistwa i treningu jest bardziej naturalny dla naszej pierwotnej natury i odpowiedź na to (przynajmniej dla mnie) jest dosyć zaskakująca ale solidnie i przekonywująco uargumentowana. Autor zwraca też uwagę na sporo absurdów związanych z całym biznesmen zwiqzanym z dbaniem o formę. Dzięki tej lekturze uzmysłowiłem sobie pewne błędy w moim myśleniu dotyczącym aktywności fizycznej które prawdopodobnie sprawiają, że pomimo tego iż jestem dosyć aktywny to od lat nie jestem w stanie wypracować prawidłowej wagi ciała. Możemy w niej znaleźć sporo ciekawostek oraz niestety tylko trochę praktycznych wskazówek pomagających sobie lepiej poukładać priorytety zwigzane z aktywnością fizyczną.

Na podstawie tego tytułu na pewno nie ułożymy planu treningowego, nie dowiemy się też za wiele na temat prawidłowej techniki (chociaż nt. biegania trochę wskazówek jest) ale być może pomoże Wam tak jak mi poukładać sobie w głowie czym w ogóle powinien być trening i z jakich powodów warto robić jakikolwiek.


#bookmeter #ksiazki

157cc86c-dee0-4c6c-9eb1-e58cb9201368

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Drugi news / 05.01.2026


Wydawnictwo MAG przygotowuje czterdziesty drugi tom serii Artefakty. "Dzikie nasienie" Octavii E. Butler w księgarniach od 23 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 384 strony, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W świecie, gdzie władza nad życiem i śmiercią to tylko początek, spotyka się dwoje nieśmiertelnych.
Anyanwu – kobieta, która potrafi leczyć, zmieniać kształty i dostosowywać się do każdego świata.
Doro – pradawny duch, dla którego życie innych to jedynie narzędzie przetrwania.

Przez stulecia łączy ich niepokojąca więź – miłość, lęk i wzajemna zależność, w której rodzi się pytanie: czy można stworzyć nową rasę, nie niszcząc tego, co ludzkie?


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #scifi #sciencefiction #artefakty #octaviaebutler

c0d217bd-5490-4c70-a0ec-100b093956f8

Premiera przesunięta na 11 lutego 2026 roku.


Wołam grzmocących newsa:

@Schecterro @Shagot @BJXSTR @adamszuba @Mordi @Fly_agaric @WujekAlien @cyberpunkowy_neuromantyk @HerrJacuch @AbenoKyerto @bojowonastawionaowca @Astro @LeniwaPanda @onpanopticon @fonfi @l__p @Endrevoir @suseu @bori @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX prezentuje trzy tomy serii Mistrzowie Grozy. "Zagłada domu Usherów" Edgara Allana Poe, "Zielona herbata" Josepha Sheridana Le Fanu i "Później" Edith Newbold Wharton w księgarniach w 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Zagłada domu Usherów"


Nikomu nie trzeba... a może właśnie trzeba! przypomnieć o Edgarze Allanie Poe i przygnębiającej "Zagładzie domu Usherów", do której to dołączone w naszym wydaniu zostało inne wybitne opowiadanie "William Wilson". Opowieść o rodzie skazanym na zagładę, którego dom rozpada się wraz z nim i historia człowieka prześladowanego przez własnego sobowtóra.


"Zielona herbata"


Niektórzy pasjonaci grozy znakomicie znają Josepha S. Le Fanu, ale "Zielona herbata" mimo swojej znakomitej świeżości w tamtym czasie, zdaje się być przykryta wieloma warstwami kolejnych klisz, jakie na tym pomyśle się oparły. Zatem przed Wami historia naukowca, który zaczyna doświadczać obecności demonicznej istoty, przez co jego rozsądek i trzeźwa ocena rzeczywistości kruszą się pod naporem lęku i obsesji. Le Fanu mistrzowsko splata motywy okultyzmu, medycyny i psychologii, tworząc studium narastającej grozy.


"Później"


Wszyscy z kolei powinni kojarzyć Edith Wharton, autorkę "Wieku niewinności", za którą to powieść dostała Nagrodę Pulitzera. A czy wszyscy wiedzą, że to również pisarka wyjątkowej literatury grozy? "Później" to subtelna, pełna melancholii opowieść o spotkaniu z tym, co przetrwało śmierć, i o wspomnieniach, które nie pozwolą od siebie uciec.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #horror #mistrzowiegrozy #edgarallanpoe #johnsheridanlefanu #edithwharton

d75d855b-74bf-431c-b3e0-6f09e456cd45

25 + 1 = 26


Tytuł: Fat City

Autor: Leonard Gardner

Tłumacz: Tomasz Antosiewicz

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788368191196

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Zaintrygował mnie opis na LubimyCzytać, tym bardziej, że kiedyś przeczytałem bardzo dobre opowiadanie mojego kolegi o bokserach właśnie. I mimo że nie jestem miłośnikiem oglądania ludzi okładających się po mordach, czytanie o tym sprawia mi nielichą satysfakcję. Pewnie dlatego, że to nie ja obrywam. :' )


Oczywiście „Fat City” nie opiera się wyłącznie na opisach walk bokserskich. To opowieść o zmęczonym życiem mężczyźnie, który uważał, że miał wszystko: karierę, sławę, piękną żonę, pieniądze. Wszystko to stracił i możemy obserwować, jak z ogromnym trudem próbuje się wygrzebać z równie ogromnego dołka, do którego trafił prawdopodobnie na własne życzenie.


Przeciwwagą jest historia drugiego, młodszego o jakieś dwanaście lat mężczyzny, który przedwcześnie i też trochę na własne życzenie wszedł w dorosłe, niekoniecznie łatwe życie.


Mówi się, że po każdym potknięciu czy upadku trzeba wstać, odzyskać równowagę i iść dalej. Wydaje się to bardzo logiczne i słuszne. Jednakże co w sytuacji, kiedy przy próbie podniesienia się człowiek otrzymuje kolejny cios, a gdy już leży rozłożony na deskach, życie postanawia nie posłuchać sędziego przerywającego walkę i zadać następny cios kompletnie bezbronnej osobie?


Myślę, że łatwo jest wtedy pogrążyć się w poczuciu totalnej beznadziei. Że trudno jest myśleć i postępować logicznie - skoro upijanie się przeszkadza w odzyskaniu dawnej formy, po co wlewać w siebie alkohol? Po co wdawać się w toksyczną relację, która w niczym nie pomoże, a jedynie przysporzy dodatkowych problemów? I tak dalej, i tak dalej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literatura

28f19b99-ae85-4484-8c99-44f5da176584

Zaloguj się aby komentować

23 + 1 = 24


Tytuł: Okularnik

Autor: Katarzyna Bonda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 848

Ocena: 7/10


Trochę mnie z początku przeraziła grubość tej książki, bo nie miałam pewności czy mnie wciągnie, czy będę się męczyć 😅

Na szczęście okazało się, że czytanie było bardzo przyjemne. Historia bardzo intrygująca, solidna, z interesującymi postaciami.

Niestety przy końcu zorientowałam się, że był to 2 z 4 tomów, więc został niedosyt jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Na szczęście tajemnice morderstw zostały wyjaśnione.


#bookmeter

77c49861-7a3d-488e-8c77-b842cf7ae2a4

Zaloguj się aby komentować

Taka dostalem od gwiazdki, tak dla mame dalej mam 16 lat ale darowanemu czytaniu sie w zeby nie zagloada, fabryka jak zawsze, okladka sztosik a pewnie na 4 stronie juz literowka xD

#ksiazki #gownowpis #tagowanietomojapasja

4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować