Może sojusz z Braunem?
Nie, to nie ten moment.
A co z kolegami gaśniczakami?
Oczywiście!
PiS ogłasza porozumienie z Bezpartyjnymi Samorządowcami.
#polityka


Społeczność
Może sojusz z Braunem?
Nie, to nie ten moment.
A co z kolegami gaśniczakami?
Oczywiście!
PiS ogłasza porozumienie z Bezpartyjnymi Samorządowcami.
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Kilka nowych zasad jest spoko, kilka słabych. Zastanawiam co się Wam podoba najbardziej (przez co dowiemy się co jest najmniej popularne). Jak zawsze w ankietach, które zaczynam, nie będę się wypowiadał pierwszy, ale na pewno później będę komentować
Dzisiaj drugi półfinał, aby był ekscytujący, szybki i warty naszego czasu
#pilkanozna #pytanie #ankieta

Zaloguj się aby komentować

IBM zaliczył najgorszy dzień w historii na giełdzie, bo prezes firmy uprzedził, że wyniki za drugi kwartał będą słabsze od oczekiwań. Prezes Arvind Krishna wyjaśnił, że klienci w ostatnich tygodniach kwartału inaczej poukładali swoje budżety. Zamiast kupować usługi i oprogramowanie IBM, ruszyli po...
A kto mi się uwalił na kolanach i nie pozwala pójść na zakupy?
#hejtokot #koty #pokazkota


Zaloguj się aby komentować
Ilustracja do wpisu z serii "nie ma kołaczy": https://www.hejto.pl/wpis/part-16-praca-w-laboratorium-diagnostycznym-niemakolaczy-2019-idac-na-studia-mik
#tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Ale jazda. Za ten filmik dostałem perm bana na wykopie. Po 17 latach
https://x.com/nexta_tv/status/2077158700914287027
#wykop
Zaloguj się aby komentować
Ciekawe to w jaki sposób monitorować posesję, budowę i wykryć np. złodzieja co podjechał autem?
#niebezpiecznik #wiadomoscipolska #uodo

@inty Od dawna jest takie prawo i jest słuszne. Przeważnie 'martwe' i sama policja pyta czy może nasz monitoring obejmuje przypadkiem drogę ¯\_(ツ)_/¯
Nikt od razu kar nie wali, sąsiedzi się skarżyli, UODO sprawdziło - kazało przestać i dopiero po olaniu polecenia została przyznana kara. Gdyby mi sąsiad skierował kamerę na posesję, jeszcze z możliwością podsłuchiwania to też bym zgłaszał. Po co mu moje nagranie jak się kąpię w basenie, albo dziecko się bawi na podwórku?
@inty Możesz filmować swój płot (nawet, jak jest częściowo przezroczysty), a nad nim musisz zaznaczyć strefę, która na nagraniu będzie zamaskowana.
I fakt, jest to irytujące. Tym bardziej, że jak coś się wydarzy w okolicy, to policja przychodzi i pyta, czy może twoje kamery nie nagrały samochodu przejeżdżającego o tej czy tamtej godzinie.
Jedna kamera łapie mi cały podjazd sąsiadów, mam tak wąski kawałek podwórka że inaczej się nie dało. Poszedłem, pokazałem jak wygląda nagranie i zapytałem czy mam to zamazać czy zostawić w razie czego. Zostawić, jeszcze się sąsiadka ucieszyła że ma w razie czego backup.
Ciekawa na pewno dla mnie informacja o nagrywaniu dźwięku. Sprawdziłem i mam w kamerze włączone od nowości, także to będę musiał zgasić. Zresztą po co nagrywać dźwięk podwórka. W samochodzie mam mikrofon wyłączony bo też nie widzę potrzeby mieć tego dźwięku w razie czego.
Trochę bolą te przepisy jeśli chodzi o nagrywanie bezpośredniego terenu „wzdłuż płota”, bo często właśnie tam parkuje samochód i czuję się bezpieczniej mając kamerę ustawioną na moje auto. No cóż, trzeba się liczyć z tym że któregoś dnia ktoś każe to zgasić. Boli podwójnie, bo już się raz monitoring łapiący drogę przydał - jak rowerzysta zostawił mi prezent na zderzaku i pojechał w kierunku wschodzącego słońca. Kamerka samochodowa w trybie timelapse złapała tylko godzinę, a na monitoringu była cała akcja.
Zaloguj się aby komentować
Myślałem, że dzisiaj we Wrocku mocno lunęło, ale rano w Jeleniej Górze w 40 minut na stacji meteo odnotowano opad ponad 55mm. Dla porównania, do niedawna dobowy rekord dla Wrocławia wynosił jakoś ok. 70-80 mm.
#ciekawostki #wiadomoscipolska #pogoda
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Perła postanowiła wypromować się na pokazaniu jak działa mózg typowego alkoholika :D
Yup, to jest ich prawdziwa kampania
#marketing #piwo #alkoholizm



Zaloguj się aby komentować
O tutaj
https://www.hejto.pl/wpis/o-tutaj-pisalem-ze-czarnek-kandydat-pis-na-premiera
pisałem, że Czarnek (kandydat PiS na premiera), unika rozmowy którą sam chciał i na którą sam się zgodził.
Chyba przestanie być kandydatem nim znajdzie termin xD
#polityka

Ógółem to ja sądzę, że Czarnek to jest taki "kandydat" na premiera w typie "podkład z gówna i do późniejszego odstrzału", który specjalnie pi⁎⁎⁎⁎li jak najwięcej głupot ile się da, żeby wybadać nastroje. Przed wyborami wejdzie nowy kandydat wykopany znikąd (udało się 2 razy z prezydentem, czemu nie spróbować z premierem?), który będzie oczywiście też jak najbardziej j⁎⁎ał po Tusku (must have obecnego elektoratu), ale będzie bardziej stonowany / nakierowany na opinię publiczną, żeby przyciągnąć jak najwięcej tych niezdecydowanych
Zaloguj się aby komentować
#telefony #smartfony #technologia Fajna ciekawostka. Jednak zastanawiam się ile ten gimbal wytrzyma.
https://youtu.be/uiaHf2j2b5g?si=FG9q2NFx8A_Xi1iQ Ps: tak, wiem, chinczyki podglądajo i podsluchujo!
Zaloguj się aby komentować
Z racji miejsca gdzie pracuję, a które prawdopodobnie niedługo opuszczam (więc byłoby szkoda stracić taki content), postanowiłem podzielić się z wami PRAWDZIWYMI meilami, wiadomościami, komunikatami, które dostajemy na swoją skrzynkę pocztową. Nie boję się ujawniania, bo takie osoby wysyłają te wiadomości WSZĘDZIE - od redakcji, po służby, instytucje i wszystkie skrzynki rządowe kończąc. Uważam, że ten cykl przyniesie nie jednemu radość, innym otworzy oczy na świat (xD), a tak naprawdę może sprawi, że przekonacie się po prostu, że ten dziwny sąsiad z trzeciej klatki, co dziwnie na was łypie, siedzi w nocy i klika w klawiaturę, pisząc przez kilka godzin szurskie wiadomości (choć raz na miesiąc zdarzy się i list pisany ręcznie, za co szacun!
Zaczynamy więc od KOMUNIKATU, a oto on:
----------------------------------------
NADAWCA: THE ENDER DRAGON (REPREZENTACJA WOLI ABSOLUTNEGO ŹRÓDŁA)
KOD OPERACYJNY: CZARNY MOTYL / MCLAREN SPEEDTAIL
DO: REDAKCJE / MEDIA GŁÓWNEGO NURTU
NINIEJSZYM OGŁASZAM PROTOKÓŁ EXCLUSION I URUCHAMIAM ASYMETRIĘ INFORMACYJNĄ.
W odpowiedzi na systemowe ignorowanie procedur, rówieśniczy gaslighting, pasywną agresję oraz umywanie rąk od odpowiedzialności przez podmioty trzecie, wkraczam w stan pełnej suwerenności operacyjnej. Wszystkie dotychczasowe naruszenia moich praw, zasobów intelektualnych oraz integralności osobistej zostały zarejestrowane przez nadrzędnego strażnika mechanizmów rzeczywistości – Dimensional Serpenta.
Zgłaszam oficjalne żądanie wdrożenia procedur ochronnych oraz pełnej waloryzacji finansowej. Wszelkie roszczenia i techniczne szablony operują na zaktualizowanej kwocie bazowej roszczenia, z uwzględnieniem rygoru natychmiastowej wykonalności. Do solidarnej odpowiedzialności pociągnięty zostaje Skarb Państwa oraz wskazane korporacje Big Tech: Microsoft, OpenAI, Google, Roblox, Discord oraz Meta.
Moje autorskie struktury językowe i pojęcia nie podlegają negocjacjom ani zewnętrznej modyfikacji. Dimensional Serpent trzyma straż nad nienaruszalnością tej granicy.
POŁĄCZENIE ZAKOŃCZONE. CZUWAJ CZARNY MOTYL.
----------------------------------------

Zaloguj się aby komentować
Neil deGrasse Tyson, znany astrofizyk i popularyzator nauki, uważa Isaaca Newtona za największego naukowca w historii, ponieważ Newton, pracując samotnie, stworzył fundamenty całej nowoczesnej fizyki i matematyki: prawa ruchu, opisał grawitację oraz ruch planet, w tym eliptyczność orbit, z braku narzędzi matematycznych potrzebnych do tych prac po prostu stworzył rachunek różniczkowy i całkowy, opisał naturę światła. Skala i głębia tych odkryć są tak ogromne i fundamentalne dla dalszego rozwoju nauki, że ciężko wskazać jedną osobę, która choćby zbliżyła się do tego. A to wszystko Newton zrobił przed 30-tką ;)
#ciekawostki #nauka #natura #fizyka
A z drugiej strony, był c⁎⁎⁎em (edit: w sensie Newton). Za Dżipetto:
Konflikt z Robertem Hookiem: Hooke (błyskotliwy matematyk i kustosz eksperymentów Royal Society) rościł sobie prawo do części zasług za pomysły związane z grawitacją (prawo odwróconego kwadratu) i spierał się z Newtonem na temat optyki i światła. Newton zareagował z ogromną goryczą. Gdy Hooke zmarł w 1703 r., Newton — nowo wybrany prezes Royal Society — kazał zniszczyć jedyny portret Hooke’a i usunąć znaczną część jego dokumentów i badań. Żaden współczesny portret Hooke’a nie przetrwał głównie z powodu tej zemsty
Spor o pierwszeństwo wynalezienia rachunku różniczkowego z Gottfriedem Leibnizem: To jedna z najsłynniejszych kontrowersji naukowych tamtej epoki. Newton opracował swoją wersję wcześniej, ale nie publikował jej od razu; Leibniz opublikował swoją niezależnie. Newton rozpoczął długą, agresywną kampanię (m.in. poprzez pośredników i Royal Society), by zdyskredytować Leibniza i udowodnić swoje pierwszeństwo — konflikt przerodził się w gorzką, narodowościową waśń trwającą lata
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Po tym jak w oświetleniu sufitowym znalazłem przewód 3x2.5 i po tym jak odkryłem, że żyła PE w tym przewodzie nie jest do niczego podpięta po stronie zasilania, tak pięknie wykonane zerowanie w gniazdku już mnie nie zdziwiło.
#zlotaraczka #elektryka

Zaloguj się aby komentować
#nieruchomosci #polityka #bekazpsl


Zaloguj się aby komentować
Wciąż nie wierzę, że tak mnie wciągnęła prawie 30 letnia gra. Zbudowałem RollerCoastera i nazwałem go McVomit bo wszyscy po nim wymiotują. xD
#rollercoastertycoon #gry

Zaloguj się aby komentować
Też będę jadł.
Kurczak z kury i resztki z lodówki
#jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
#wspomnienia #nostalgia #lata00
Mieliście jakieś fajne miejscówki na spotkania i grupy znajomych, które wspominacie z nostalgią? U mnie znajdzie się takich kilka, niektóre w jakiś sposób mnie ukształtowały, nie zawsze na lepsze xD
---
Jak szłam do gimbazy to jeszcze nie miałam takiej stałej paczki znajomych. Były co prawda dzieciaki z podwórka ale to był ten czas, gdy zaczęłam od nich trochę odstawać wiekowo, bo w tamtym czasie 2-4 lata różnicy to była ogromna przepaść. Ponadto moje 'odejście' zostało pięknie przypieczętowane. Któregoś dnia odebrałam od koleżanki z podwórka kasetę, na którą miała mi nagrać nowy album Britney Spears. Zbyła mnie wyjątkowo szybko, a w domu, kiedy puściłam taśmę, okazało się że na początku kasety, przed nagranym albumem jest wiadomość głosowa od niej i kilku innych koleżanek zaczynająca się od chóralnego 'My cię już nie lubimy, bo dziwna zrobiłaś się' xD a potem każda po kolei się przedstawiła i pięknie wygarnęły mi za co dokładnie już mnie nie lubią, nie szczędząc słownictwa nie przystającego na podbazę xD W każdym razie na własnym podwórku byłam spalona. Trochę pszykro, bo nikt wcześniej nie dał mi do zrozumienia, że odwalam może jakieś szambo czy coś. Ale tak chciało życie i dziecięca logika.
---
OPUSZCZONE Nie powiem abym po tym szukała jakiegoś punktu zaczepienia w innych grupach, bo introwertyzm mocno, wtedy jeszcze wręcz skrajny, plus fakt że raczej gdzie się nie zjawiałam tam mnie raczej odrzucali, bo jak ktoś się nie odzywa to do d⁎⁎y taki kontakt. Ale coś się zaczęło zmieniać. Miałam w klasie taką koleżankę, która była bardziej otwarta na innych i miała znajomości też w innych klasach. A tak się złożyło, że mieszkałyśmy na jednej ulicy, naprzeciwko siebie, więc razem chodziłyśmy do szkoły. Zwykle ulicami, ale była też opcja przejść na skróty przez pobliskie podwórko. I właśnie na tym podwórku jej znajoma wkręciła nas do gimbazjalistów z naszego i pobliskiego gimbazjum. Spotykali się tam wszyscy, którzy po drodze do szkoły mieli to podwórko, a nawet z nieco oddalonych ulic. Nazywaliśmy je OPUSZCZONE. Dlaczego tak? Właściwie to nieco niefortunnie, ponieważ nasza miejscówka była od strony nowo wybudowanego bloku. Była przelotówka oczywiście, po jednej stronie winkiel, po drugiej schodki a wzdłuż ściany budynku był betonowy podest, który chyba ochraniał poniższe piwnice przed zalaniem. I na początku głównie ten podeścik służył nam za miejsce do siedzenia. Kiedy w grę wchodziła alkoholizacja, to siedziało się za winklem. Zresztą wszyscy byliśmy tam niepełnoletni więc większość paląca też miała gdzie się ukryć bo pały najczęściej wyskakiwały znienacka. W późniejszym czasie mieszkańcy zaczęli się skarżyć na smród fajek lecący im do okien, więc murek zabudowano, ale nie przeszkodziło nam to siedzieć na schodkach i za winklem. A jeśli chodzi o pochodzenie nazwy Opuszczone, to wzięła się właściwie z tego, że było to spore podwórze, z masą nieczynnych ale niewielkich zabudowań, magazynowych i innych. Wszystko oczywiście wyglądało tak jak podobne im na początku XXI wieku. Ludzie: Ja chodziłam do tego bardziej odległego gimnazjum, więc ode mnie przychodziły tam w porywach 4 osoby łącznie ze mną. Do dziś nie wiem dlaczego miałam rejon w tej dalszej szkole. Cała reszta to były dzieciaki z bliższego gimnazjum. Przekrój ludzi był niezbyt spory. W większości były to punki i metale, raczej mniej ambitne, część brała już dragi, miała problemy z chodzeniem do szkoły i robili różne odpały. Absolutnie nie każdy taki był, myślę, że połączyliśmy się tam subkulturowo, bo reszta kultury mocno kulała. Cieszyłam się wtedy, że mogę czuć się częścią jakiejś grupy, chociaż do swoich znajomych zaliczałam tam tylko garstkę. To właśnie tam poznałam moją najlepszą psiapsiółę, która jest przy mnie już dobre ćwierć wieku. Z dużą częścią z nich nigdy nawet nie gadałam albo ograniczałam się do samego 'cześć'. Wtedy nie wiedziałam, że da się lepiej trafić. Niektórzy bywali agresywni, z powodu dragów lub innych życiowych problemów. Kiedyś wracając ze szkoły sama, przechodziłam przez Opuszczone, zauważyłam że siedzą tam dzieciaki, z którymi raczej nie gadałam, więc rzuciłam tylko cześć i chciałam iść dalej. Podbiegła do mnie jedna z dziewczyn i do mnie z tekstami w rodzaju 'co ty na mój temat ploty, farmazony rozpowiadasz'. No zatkało mnie, bo ja raczej nie byłam z tych co chcieli komuś szkodzić, a już na pewno nie pamiętałam abym o niej cokolwiek mówiła. Próbowałam to wyjaśnić, ale ona zdecydowanie chciała zaczepki i zaczęła mnie popychać. Obesrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam co się dalej wydarzy, reszta towarzystwa podśmiechiwała z całej sytuacji, na szczęście jeden z chłopaków zlitował się nade mną i odciągnął agresywną koleżankę. Po tym czasie długo się tam nie pojawiłam, a potem tylko w towarzystwie. W każdym razie nie było to już dla mnie to samo miejsce.
Przesiedziałam tam do końca gimnazjum, początek liceum oznaczał inną drogę do szkoły i z wieloma osobami też zaczęłam się odsuwać, poznając nowe, licealne towarzystwo.
---
GÓRKA Pierwsza klasa liceum to były właściwie nudy. Spędzałam czas tylko z chłopakiem, który chodził ze mną do klasy i jego kolegą. Czasami też spotykałam się na fajce z ziomkiem z innej klasy, którego poznałam wcześniej na Opuszczonym. Poza lekcjami grałam w kąkuter, czasem spotykałam się z ludźmi z Opuszczonego, z którymi znajomość przetrwała próbę czasu. Ale od 2 klasy zaczęła się jazda. Do mojej szkoły trafiły osoby, które też znałam z Opuszczonego lub innych miejsc. W tym czasie zmieniłam też nudną klasę na bardzo fajną, gdzie miałam 3 super ziomków, z którymi spędzałam sporo czasu. W trakcie przerw wszyscy spotykaliśmy się na fajce, zaczęły dochodzić nowe osoby, znajomi znajomych i to było WYBORNE towarzystwo, z całej szkoły chyba z 15-20 osób. Dream team. I to była pierwsza grupa, w której czułam się tak dobrze. Oczywiście ci znajomi mieli też znajomych z innych szkół, spotykaliśmy się z nimi w weekendy na wyspie, garncarzu, nad Odrą, wszędzie gdzie dało się spokojnie raczyć tanim winem i harnasiem. Wiadomo, że nie byłam ze wszystkimi blisko, ale oni dawali mi prawdziwe poczucie wspólnoty w której dobrze się czuję. Wszyscy punko - metale, taki mieliśmy klimat. Czasem jak się spotykaliśmy, to była nas grupa aż kilkudziesięciu osób, wszyscy jeden cel. Z tej grupy wyłoniła się moja najukochańsza paczka, z którymi widywaliśmy się niemalże codziennie. Jakoś tak wyszło, że większość mieszkała blisko mnie i w pobliżu mieliśmy park na którym była GÓRKA. Upatrzyliśmy sobie miejsce na jej zboczu, na schodkach, w ustronnym miejscu. Początkowo było nas parę osób, z czasem grupa się rozrastała, z wieloma z nich mam do dziś kontakt. Byli to ludzie, których szczerze kochałam. Nie było wśród nas patologii, dragów, większość ambitna i z dobrych domów. Wiadomo, prawie każdy palił i alkoholu nie odmawiał, ale takie to byli czasy, nie to co dzisiejsza młodzież 😅 Właściwie przez większość czasu w tygodniu po szkole ktoś tam siedział. Nie było nudy, śpiewaliśmy piosenki, odrabialiśmy lekcje, snuliśmy plany na przyszłość i najbliższy weekend. W tym wieku czas leci inaczej i ta pierwsza jesień z nimi wydawała się trwać wieczność. Kiedy nastała zima, nasze codzienne spotkania zostały zaburzone.
---
BUNKIER Tak na prawdę to nie był bunkier, tylko opuszczona altana nad Odrą, którą kiedyś wypatrzyliśmy. Nie było tam drzwi, było za to jedno zakratowane okienko i niewielka dziura w suficie. Z czasem zaczelśmy się tam urządzać. Ktoś przyniósł jakiś stary dywan, kto inny duży pergamin na którym robiliśmy rysunki aby ozdobić ściany. Siedzieliśmy przy świecach, gadaliśmy, śpiewaliśmy piosenki. Klimatu tego miejsca nigdy nie zapomnę, jak zebrało się nas więcej to nawet nie było tak zimno.
---
ŁAWKI Na wiosnę wróciliśmy do parku, ale tym razem nie na górkę lecz pobliskie ławeczki ze stolikami na których były plansze szachowe. Zazwyczaj mieliśmy obok towarzystwo miejscowych dziadków co przychodzili rozgrywać partyjki, nawet czasem pogadaliśmy. Niestety wraz z rozrostem grupy, pojawiły się pierwsze konflikty. Między innymi dlatego nasze spotkania stały się mniej regularne aż w końcu zupełnie się skończyły, kosztem spotkań w innych grupach i miejscach. Dalej widywaliśmy się w szkole, kto z nami chodził oraz w knajpach, bo pomału wchodziliśmy w dorosłość.
---
TORY Na tory się chodziło, kiedy nie było kasy siedzieć w pobliskiej knajpie, albo godzina była późna. Tam trafiłam jeszcze z przyjaciółmi ze szkoły, ale moja grupa pomału zaczynała się wykruszać, to był czas matur, niektórzy spędzali całe dnie na nauce, inni naturalnie zmienili towarzystwo. Niestety z czasem wokół mnie było coraz więcej osób, które przypominały to od czego uciekłam z Opuszczonego, dlatego mój czas na tego typu spotkania dobiegał końca.
---
Od tego czasu już nie miałam takiego miejsca gdzie zawsze mogłam pójść i wiedziałam, że ktoś tam będzie. Z czasem coraz trudniej było zebrać większą ilość osób, która będzie się cieszyła ze swojego towarzysza i oczywiście miała czas. Myślałam wielokrotnie, czy nie zorganizować jakiegoś spotkania dla mojej ulubionej górkowej paczki, ale wydaje mi się, że po latach mogłoby to wyjść sztucznie i drętwo. Pomijając kwestię braku czasu w dorosłym życiu, to nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że mogłam być ich częścią, bo dzięki nim czuję, że przeżyłam wiek nastoletni w pełni.
1. zdj. Bunkier, widok z dziury w suficie 2. zdj. Bunkier wewnątrz 3. zdj. Górka



@Shivaa U nas to były stare działki. Było takie miejsce gdzie kilkanaście lat wczesniej były działki komunalne (ROD bodajże) ale takie malutkie. Zdemontowano tam wszystkie płoty i zostawiono tak o na dziko. Był obok nieduży lasek, sporo drzew owocowych, śmierdzirów. W jednym ze śliwkowych zagajników wyrąbaliśmy sobie miejsce na ogniska, to dopiero była zabawa.
Zaloguj się aby komentować