Ógółem to ja sądzę, że Czarnek to jest taki "kandydat" na premiera w typie "podkład z gówna i do późniejszego odstrzału", który specjalnie pi⁎⁎⁎⁎li jak najwięcej głupot ile się da, żeby wybadać nastroje. Przed wyborami wejdzie nowy kandydat wykopany znikąd (udało się 2 razy z prezydentem, czemu nie spróbować z premierem?), który będzie oczywiście też jak najbardziej j⁎⁎ał po Tusku (must have obecnego elektoratu), ale będzie bardziej stonowany / nakierowany na opinię publiczną, żeby przyciągnąć jak najwięcej tych niezdecydowanych