Zaloguj się aby komentować
31 170 013 - 600 = 31 169 413
#deskaprzezrok
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Dawaj IKEA!!! Do boju!
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
308 773,09 - 9,83 = 308 763,26
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
W sumie to już nawet nie chce mi się pisać, ale wrzucę dla porządku. Rano dokarmione wszystko, pierwszy z lewej nowy żytni - kompletna padaka, te bąbelki w nim widoczne zostały po mieszaniu rano i nic nowego tam nie przyrosło, nic co dawałoby jakąkolwiek nadzieję że chociaż coś tam się tli. Jest zakwaszone całe, nie zepsute - nie śmierdzi, po prostu czuć tylko kwas mlekowy jak z ciepłego jogurtu co postał na blacie. Żadnych nut alkoholu, acetonu, fermentującego siana. Tylko kwas.
Drugi słoik to część tego co nastawiłam, ale tu dorzuciłam niewielką ociupinę pszennego. Widać, że rośnie, ale zapach to nie to, o co chodziło. Powinien mieć bukiet fermentującej trawy, owocowo-miodowo-acetonowy, przywodzący na myśl rozgrzane pola i żniwa. Taki był mój zakwas który udało mi się kiedyś zrobić. Choć chleb na nim wyrastal tak se, to w smaku był dobry.
Trzeci słoik to pszenny, który mam od trzech lat. Stał ponad miesiąc w lodówce, wyciagnęłam i dokarmiłam. Swoją drogą, pszennego drugi raz też mi się już nie udało wyhodować, działo się z nim dokładnie to samo co z żytnim - kisł tylko, a drożdze się nie pojawiały. Na szczęście udało się wtedy odratować tamten stary.
Może faktycznie spróbuję jeszcze raz, ale sterylnie jak w labie, w rękawiczkach. Może bakterie z mojej skóry kolonizują słoik, wybijając wszystkie drożdże?
#bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
328 726 + 16 + 17 = 328 759
pracodomy
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Tak, to ja to liczyłem. Tak, wyszło, że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Chyba przyzwyczaiłem się do samotności, no bo tak ostatnie dwa lata to:
-Wróciłem w rodzinne strony po rozstaniu, bez pracy i z rozjebanym zdrowiem - byłem sam
-Zmagałem się z problemami zdrowotnymi - byłem sam
-Miałem stresy w pracy spore i problemy z adaptacją - byłem sam
-Miałem dołki i epizody depresyjne - byłem sam
-Zmarła mi babcia - byłem sam
-Zmarła mi druga babcia na moich oczach i musiałem targać jej zwłoki - byłem sam
-Walczyłem o zdrowie i siebie - byłem sam
-Zmieniam pracę na bardzo ambitną, w dodatku zdalną i czuję niepokój - jestem sam
-Mam remontować se mieszkanie 90m2 - jestem sam
W sumie dziś zdrowie podreperowane, forma życia na siłce, z ryjca nigdy lepiej nie wyglądałem, w końcu mam opcję naprawdę spoko zarabiać, mam trzy dychy na karku i jestem sam XDD Kiedyś byłem biedny, gorzej się prezentujący, z sianem w bani i problemu nie było XDD
Muszę się zająć nową robotą, żeby wszystko tam grało i pompować hajs i czas w mieszkanie. Nie mam ani siły, ani ochoty zdobywać serce księżniczki, która nic mi nie da w zamian i będzie tylko potrzebować atencji i wymagać, a w zamian da mi "siebie" (czytaj: d⁎⁎y jak będzie jej się chciało bzykać xD)
Najbardziej to się chyba boję, że jak mi się życie unormuje już (zdrowie w 80 % naprawione powiedziałbym albo i lepiej, doprowadzę to czyli do końca, mieszkanie skończę, w pracy złapię stabilność i pułap finansowy, który chce) itd...
..To będę k⁎⁎wa jeszcze bardziej bez potrzeby, by ktoś się wpierdolił mi w życie na gotowe, mająć z tyłu głowy, że nie byłaby ze mną, gdybym miał 30 % tych problemów, które miałem kiedyś naraz wszystkie xDDD Bo jak potrzebowałem kogoś, to musiałem wszystko brać na klatę sam. Była mama , siostra i moi kumple.
W ogóle k⁎⁎wa robię się coraz bardziej redpillowcem. W sumie jedyne co mnie przekona teraz do stałego związku to baba chętna na założenie rodziny, bo to akurat coś co mnie jeszcze wewnątrz potrafi poruszyć.
były tam jakieś randki, była 1 relacja fwb z której nie byłem dumny, bo mam zasady. Ale teraz to chyba uważam, że pi⁎⁎⁎⁎lę i pokorzystam, bo mam dość powodzenie, a i tak już niczego emocjonalnego chyba nie oczekuję XDDD
#zycie #przemyslenia #zwiazki #redpill #samotnosc #takaprawda
Raczej nic na siłę w tych tematach. Się trafi i poczujesz, że to na bank to - to dobrze. Się nie trafi - przechodź przez życie tak, żebyś na koniec był z niego zadowolony. Nie każdy potrzebuje do szczęścia drugiej osoby. Zresztą nawet gdy się z kimś jest to warto mieć w sobie tę umiejętność egzystowania w pojedynkę, bo różnie bywa. Będziesz miał tego pecha, że wybranka się odwinie przed tobą i jeśli całe życie polegało na byciu dla kogoś, to znów robi się nieciekawie.
Zaloguj się aby komentować
23 282,05 + 5,42 + 10,78 + 8,60 = 23 306,85
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
5 972 339 - 800 - 1 300 = 5 970 239
#plyniemydojadraziemi #plywanie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
takiej aranżacji to ja jeszczem nie słyszał. Dla mnie sztos!
#muzyka
#yoowkinutki
Zaloguj się aby komentować
Siedzę tak sobie na łóżku, wszystkie okna otwarte i czekam aż się łaskawie chłodne powietrze wprowadzi. Jezu jak ja nienawidzę tych upałów.
#pogoda

Zaloguj się aby komentować
23 276,05 + 6,0 = 23 282,05
a coś nie chciało mi się wrzucać bieganka ostatnio. Szósteczka poranna z dzisiaj
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
To jest jeż Postrach. Postrach mieszka od paru lat w moim ogródku, pod śmietnikiem, gdzie zajmuje się produkcją małych jeży. Aktualnie przytuptał(a) do garnka z wodą bo gorąco i sucho. Potem będzie łazić całą noc wokół domu i żreć robale. Dobranoc. #zwierzaczki #slodkijezu #qualitycontent #pokazpsa


Zaloguj się aby komentować
Koniec internetow na dzisiaj. Czas spać... 😛 #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jutrzejszy poranek nie wygląda zbyt dobrze dla trójmiasta https://www.ventusky.com/pl/opady-mapa/w-ciagu-3-godzin#p=54.04;18.25;8&t=20260701/0300 #pogoda #gdansk #trojmiasto #gdynia
Zaloguj się aby komentować
23 270,55 + 5,50 = 23 276,05
W końcu lepsza pogoda. Można było na wieczór coś pobiegać.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Octo Octa | Sound Metaphors TV – House | Live from Berlin | May 20, 2026
√ Actual vinyl
√ Creative mixing&scratching
√ Banger after banger
√ Contagious energy
√ Zero hype
√ DJ is having a good time and not just handwaving at the camera
#muzykaelektroniczna #house #liveset #vinylset
#sound_from_the_pond <-- tag do obserwowania/czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
30 czerwca 2026
Wtorek XIII tygodnia zwykłego
(Mt 8,23-27)
Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy! A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?
Matthew 8:23-27
At that time: When Jesus got into the boat, his disciples followed him. And behold, there arose a great storm on the sea, so that the boat was being swamped by the waves; but he was asleep. And they went and woke him, saying, ‘Save us, Lord; we are perishing.’ And he said to them, ‘Why are you afraid, O you of little faith?’ Then he rose and rebuked the winds and the sea, and there was a great calm. And the men marvelled, saying, ‘What sort of man is this, that even winds and sea obey him?’
#ewangelianadzis
Zaloguj się aby komentować
Koniec pewnego etapu w życiu. Nie mam już, k⁎⁎wa, sił.
Marzec 2025 - Cały zeszły rok czułem się jak cholerne warzywo: zero energii, koncentracji, całe dnie spędzałem w łóżku. Przez to wyprowadziłem się z Wrocławia i wróciłem do rodziców, żeby podreperować zdrowie.
Podczas pobytu u rodziny udało mi się ukończyć pracę inżynierską, oczywiście z wielkim trudem, ale obrona wyszła na 5.
Później ojciec nagle zachorował i musiał przyjmować leki psychotropowe. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie zaczął mieszać ich z alkoholem. Zrobiłem mu o to aferę, wyjebałem cały alkohol z domu i od tego momentu (październik 2025) nie odzywa się do mnie ani słowem. Piwko w każdy weekend musi być! J⁎⁎ać zdrowie!
Boże Narodzenie było wspaniałe! Ja, ojciec i matka - atmosfera jak w urzędzie skarbowym podczas przesłuchania. Resztę świąt spędziłem na siłowni i w łóżku, z braku energii.
I tak, bujając się od pracy do łóżka przez cały zeszły rok i połowę bieżącego, mijało mi życie w trybie oszczędzania energii, a ja traciłem przyjaciół i znajomych bo byłem jak stary dziad co ma 100 lat i najlepiej by leżał cały dzień.
W maju 2026, żeby zabić czas, czekając na rozmowę rekrutacyjną, poszedłem do lekarza u siebie w pracy na badania. Wyniki wyszły super! Niedoczynność tarczycy, Hashimoto i guz na tarczycy, oczywiście wyniki badań w dniu moich 26. urodzin, to był wręcz wymarzony prezent.
Dostałem pyszny Euthyrox i nagle wszystko wraca do normy: pojawiła się energia, znowu wróciłem na basen, zacząłem wychodzić do ludzi. Pomyślicie, że w końcu chłopu się powiedzie? Jak to mówi pewien youtuber z mojego dzieciństwa "nic bardziej mylnego".
W dzień ojca, ojciec stwierdził, że jestem dla niego obcym facetem xD i nie ma syna - bo zabroniłem mu pić alkohol xDD I teraz hit:
Mam wyprowadzić się z domu do dzisiaj, ponieważ mój brat zrobił wesele i nie zaprosił na nie matki (tak, to jest powód, jak w jakichś Trudnych Sprawach). Dlaczego nie zaprosił? Bo nie ma z nią kontaktu od roku. A że nie mogła się odegrać na nim, to zemściła się na mnie xD.
I teraz sobie siedzę na walizkach. Pójdę pomieszkać na chwilę na kanapie u siostry, a później pierdolnę chyba tym wszystkim i wyjadę do Warszawy lub zacznę dziergać koraliki na plaży w Mielnie, bo samotność to panna lekkich obyczajów i najgorsze, co człowieka może w życiu spotkać. W portfelu bieda, ale się k⁎⁎wa nie poddam, nie po tym wszystkim co się wydarzyło. Nie ma co się zagrzebywać na dnie bo się jeszcze tu urządzę i będzie mi wygodnie...
#zalesie
@TenTypTakMa powiem tak: odetnij się od starego alkusa niech zdycha jak tak mu dobrze a tobie wyjdzie to tylko na dobre.
Szkoda życia na beznadziejne przypadki. Jeżeli mu sytuacja zdrowotna nie otworzyła oczu to mu ziemia je przykryje - niech nie ciągnie ciebie za sobą.
To boli- tak- ale walczysz o siebie.
@TenTypTakMa Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Pamiętaj, Ty jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu i powinieneś robić to co musisz zrobić, żeby sobie pomóc i nie upaść na dno. Nawet jak oznacza to zerwanie, czy przerwę w pewnych kontaktach. Prawdziwi przyjaciele i bliscy zrozumieją i będą Ci kibicować, resztę walić. Pokazali swoje prawdziwe kolory.
Zaloguj się aby komentować