Zaloguj się aby komentować
1259 + 1 = 1260
Tytuł: Pomruki burzy
Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383352152
Liczba stron: 1008
Ocena: 7/10
Tragiczna passa nareszcie się odwróciła i po tysiącach stron będących oznaką braku szacunku autora wobec odbiorcy znowu mamy do czynienia z książką, którą da się czytać z niejakim zainteresowaniem i to bez przyjmowania Monstera co 5 stron, byle tylko nie zasnąć. Nie wiem ile w tym zasługi Sandersona, a ile pozostawionego przez Jordana materiału źródłowego - głównym tematem tomu nie jest tłuczenie się po posiadłości, mitrężenie w garderobie czy telepanie się wozem w błocie tak jak to było wcześniej, bo na główny plan wychodzą wydarzenia ważkie, dynamiczne i w dużej ilości, a tego cholernie mi brakowało.
Kilka kobitek wyhodowało w tym tomie dorodne cojones, z naciskiem na Faile - o dziwo - bo zajęła się sprawą konieczną, którą Perrin chyba nigdy nie skalałby swoich rączek. Działania takiej Egwene i Cadsuane nawet mi imponują. Czuć w tym jakąś ikrę, jakiś konkret, bez kompromisów, bez cofania się przed niczym. Zastanawiam się też, czemu ta pierwsza jest w fandomie tak bardzo nielubiana, choć może powód leży w kolejnych książkach. Z niekobiecego grona także Mat w coraz to mniejszym stopniu daje sobie w kaszę dmuchać i ulegać manipulacjom - bardzo miły widok, zwłaszcza w jego przypadku.
Należy też wspomnieć o postaci Rodela Ituralde'a pojawiającej się - nad czym ubolewam - dosyć rzadko, ale za każdym razem, gdy to następuje, kradnie scenę swoją prezencją. Jeden z największych żyjących dowódców cechuje się cynicznym, ale jednocześnie trzeźwym podejściem do wojny. W pamięć zapadł mi fragment, w którym myśli poświęca kronikom i innym dziełom historycznym "oczyszczonym, uładzonym w dłoniach uczonych poszukujących lapidarności i ścisłości. «Najeźdźcy zwyciężyli, poległy pięćdziesiąt trzy tysiące» albo «Obrońcom udało się odeprzeć atak, poległo dwadzieścia tysięcy»". Dość dosadne moim zdaniem.
Wspomnianych "ważkich" wydarzeń nie będę po kolei wymieniał i oceniał, bo w większości nie mam się do czego przyczepić, choć nie ukrywam, że zaskakuje mnie rozmiar pychy Seanchan z Tuon za sterami. Myślałem, że czas spędzony z Matem trochę zmieni jej światopogląd, ale jednak ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu to ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu.
Niezmiennie rozbraja mnie skalowanie potęgi w tej serii i szybkość osiągania arcymistrzostwa: Gawyn, który może i uczył się od najlepszych, ale przez ostatni mniej więcej rok tłukł się co najwyżej w ramach wojny podjazdowej, aż tak za⁎⁎⁎⁎ście wywija wykałaczką, że pokonuję jednocześnie dwóch wybitnych Strażników. Szkoda mi czasu na dalsze komentarze. Taki urok.
Nareszcie zaistniało jakieś interesujące rozwiązanie wiążące się z użyciem ognia stosu i jego pozaczasowych właściwości. Rand w swoim szaleństwie ma metodę. Tego typu okazji i tak jest za mało, bo przecież z tym narzędziem i większą dozą pomyślunku można odczyniać takie zwroty akcji, że głowa mała.
Ogólna psychiczna kondycja Randa prezentowała się w tym tomie okropnie, a połączona z wielką jej przemianą musiała wywołać u wieloletnich czytelników donośne westchnienie. Z pewnością był to moment zwrotny dla całej serii.
A teraz pora na dział poświęcony niedociągnięciom natury technicznej, który tutaj będzie chyba najdłuższy jak dotąd.
W rozdziale 27. korektor miał, niewykluczone, wyjątkowo podły dzień, bo ilość błędów osiągnęła wartość bodaj dwucyfrową, a prym wiodły spacje zamienione na "v". A może po prostu aż tak dał się wciągnąć w wydarzenia, że zapomniał o przyłożeniu się do pracy? To był jeden z lepszych rozdziałów całego cyklu i chyba przy żadnym nie czułem takiego napięcia, nawet jeżeli ostateczny wynik wydawał się prosty do przewidzenia, choć człowiekowi głosik z tyłu głowy szeptał, że "coś jest nie w porządku" i koniec końców nic nie było już takie pewne. Szkoda, że takich solidnych rozdziałów jest w tej serii jak na lekarstwo. Następujący po nim też był srogi.
Wracając. Strona 340. W przypadku dwóch imion - króla i Aes Sedai - czasami pisano "oe", czasami "œ".
"Może dzięki temu NIE będzie bardziej uważny", gdy mowa o spotkaniu z Aes Sedai. I inne tego typu głupotki logiczne.
Pod koniec rozdziału 43. 4 razy "ż" występowało na końcu zdania bez żadnego powodu. Okropna korekta była w tej książce.
I na koniec nie błąd, a ciekawostka: w tym świecie znajdują się Góry Dhoom.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
@mannoroth mnie kiedyś w starym peugeocie 106 zepsuła sie dźwignia od świateł, latała luźno. Na normalnej drodze bylo ok ale na wertepach długie włączały sie same.
I tak mi sie zdążyło jechać za jakąś baba 5km jakimś dziurawy objazdem bez asfaltu i te długie cały czas napierdalały, próbowałem je trzymać ale niewiele to pomogło.
W połowie baba sie zatrzymała i wyszła do mnie z awantura czy mnie całkiem popierdoliło:)
@mannoroth w zeszłym tygodniu jechałem za taką "babą" co jechała w szarówce i deszczu bez świateł (widziałem że ma wyłączone jak się włączałem do ruchu); na wiejskiej drodze jechała 40 km/h, w porywach do 45 i dwa razy jak ją próbowałem wyprzedzić, to się "budziła" że za wolno jedzie i przyspieszała, ale krótkotrwale XD Sporo się nawkurwiałem, ale ostatecznie stwierdziłem że nie szkoda ryzykować i już przemęczę się za nią ten odcinek.
Ale czara goryczy się przepełniła, jak kierowcy z naprzeciwka zaczęli jej mrugać. Za każdym mrugnięciem zwalniała! Przy 30/h już udało się ją wyprzedzić
Światła dalej miała zgaszone XD
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
– Potrzebujemy Planu – oznajmił sierżant.
Zabrzmiało to całkiem nieźle. To jedno zdanie warte było pensji. Jeśli człowiek ma Plan, to jest już w połowie drogi do celu. Zdawało mu się, że słyszy wiwatujące tłumy. Ludzie stali wzdłuż ulicy i rzucali kwiaty, a inni nieśli go w tryumfie przez wdzięczne miasto. Jedyny problem, jak podejrzewał, tkwił w fakcie, że nieśli go w urnie.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
(...) nikt nie postanawia sobie z góry, co chce czynić, a jeśli nawet postanawia, nie trwa przy tym, lecz przeskakuje do czegoś innego. I nie tylko zmienia kierunek, lecz zawraca i znowuż przychodzi do tego, co już kiedyś porzucił i potępił. Toteż — by zostawić na boku dawne określenia mądrości i krótko ująć całość zasad dotyczących życia ludzkiego — mogę poprzestać na następującym: «Co to jest mądrość? — Zawsze chcieć i nie chcieć tego samego».
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Kontynuujemy z Roztoczem w #piechurwedruje
---------
Miejsce: Zwierzyniec (Roztocze Środkowe)
Data: 21 sierpnia 2026 (piątek)
Staty: 11.6km, 1h10, 190m przewyższeń
Niebieski szlak spacerowy ze Zwierzyńca. Nic szałowego, do biegania ok.
Informacje praktyczne:
Odcinki trasy:
Od centrum do lasu - Pierwsze półtora kilometra chodnikiem, później trochę piaszczystą drogą prowadzącą równolegle do tortów kolejowych (zdjęcie pierwsze).
Leśny fragment - Jakieś 4 km leśnej drogi (zdjęcie drugie i trzecie), spoko do pobiegania albo na rower. Jest krótki odcinek wzniosu, na którym można się zasapać.
Powrót do Zwierzyńca - Powrót na chodnik z odbiciem na Tartaczną Górę, gdzie znajduje się wieża widokowa (zdjęcie czwarte), z której gówno widać (zdjęcie piąte). I to w sumie tyle.
Moim skromnym zdaniem trasa dobra tylko do biegania i ewentualnie na rower, choć moja Mysz miała problem na piaszczystej drodze przy torach kolejowych. Na pieszo szkoda by mi było czasu, żeby to przechodzić.
#wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #roztocze #roztoczesrodkowe





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
298 971,61 - 6,30 = 298 965,31
Regeneracja ....
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Kiedys rozmawialismy tu o dobrych antyperspirantach. Jakis czas temu zauwazylem, ze ten, ktory polecalem i uzywalem od lat - biotherm homme, zostawia zolte plamy na bialych ubraniach. Z tego co kojarze to z powodu czasteczek srebra czy innego aluminium. Cenowo tez zaczynal mnie irytowac, bo 90zl za rolke.
Przeszedlem wiec na probe na tansze, i jak sie okazalo rownie skuteczne vichy
Co mi jednak nie pasowalo to dziwny zapach, troche dlugo schlo po nalozeniu i szybko sie konczylo.
Wynalazlem wiec znowu cos innego i bardzo polecam po kilku tyg testowania
https://allegro.pl/oferta/dermedic-anti-perspirant-roll-on-60-ml-18363981690
Wlasciwie bezzapachowy, szybko schnie, nie jest klejacy, szybko sie wchlania, a cena jak za jakies gowno z nivea. Moze komus sie przyda.
Polecam to ja, bartek.
#zdrowie #kosmetyki #higiena
Zaloguj się aby komentować
33 007,93 + 4,54 = 33 012,47
Testy obciążeniowa stopy po kontuzji mięśni ścięgien strzałkowych przebiegły pomyślnie. Chyba mogę powoli wracać do treningów biegowych.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#dziennazmiana #listaobecnosci
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pierwszy raz w histori, CDU nie weszła do stanowego Parlamentu (Mecklenburg-Vorpommern)
To najgorszy wynik CDU w historii wyborów krajowych.
Pierwsze miejsce zdecydowanie zajmuje AfD z wynikiem 38,3%
Merz nazwał rezultat w Meklemburgii-Pomorzu Przednim „katastrofą ale nie poddaje się do dymisji.
#polityka #niemcy #ekonomia

Zaloguj się aby komentować
2 tyg. do wyborów w Brazyli, syn poprzedniego Prezydenta (Jair Bolsonaro) Flávio Bolsonaro:
Bolsonaro: 58%
Lula: 42%
Brazylia zrobi mocny skręt w prawo?
#ciekawostki #polityka #brazylia

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Proste ale przyda się trochę szczęścia.
21.09.2026 – #diffle #diffleen #grywebowe
26 letters in 5 words
@Kronos ale wredne xD
21.09.2026 – #diffle #diffleen #grywebowe
21 letters in 3 words
https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=QIpQWLs5iNl1SbpxmL3kTMtcnb15CMuMTMuAjL44CN2ITL5xWashSI
21.09.2026 – #diffle #diffleen
22 letters in 3 words 🟢 9 🟡 2 ⚪ 11 🔴 0
https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=ESKk1CbpxmLjJWLsl2cugTOtA3bj5CMuETMuIjL54CN2ITL5xWashSI
Zaloguj się aby komentować
Ale wredne
21.09.2026 – 🇵🇱 #diffle #difflepl #grywebowe
27 liter w 3 słowach
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wycieczka po CERN (LHC w programie) oczami metrologa.
Film z wizyty Marco Repsa (mój ulubiony kanał o precyzyjnych pomiarach - tak, wiem, ale bywają gorsze dewiacje :D) w CERN podczas przerwy technicznej LHC w styczniu 2026 roku.
Jeśli podnieca cię wpływ magnetostrykcji na pomiar dużych prądów, źródła prądowe o dokładności liczonej w częściach na miliard i podobne tematy, to te dwie godziny przelecą, jak błyskawica
Wołam @myoniwy, bo nikt inny nie przychodzi mi do głowy (i pewnie tylko on obejrzy
Głównym temat bowiem jest inżynieria precyzyjna i metrologia wykorzystywana do sterowania, przyspieszania i pomiaru cząstek elementarnych. Autor pokazuje konwertery mocy zasilające magnesy LHC prądami do 13 000 A, bezpośrednie komparatory prądowe (DCC) oraz źródła prądu referencyjnego (IRF3) z technologią zeroflux. Następnie odwiedza Super Proton Synchrotron (SPS) - ostatni etap przyspieszania przed LHC - z wzmacniaczami RF o mocy 1 MW i napięciami megawoltowymi.
Druga część filmu to wizyta w Fabryce Antymaterii, gdzie pułapkowane są antyprotony i tworzony antywodór w eksperymentach ALPHA, GBAR, BASE i AEGIS. Na koniec pokazany jest detektor ALICE badający zderzenia jonów ciężkich i plazmę kwarkowo-gluonową. Całość łączy techniczne szczegóły z osobistą perspektywą autora.
https://www.youtube.com/watch?v=Yibef6nLCv8
#nauka #fizyka #fizykakwantowa #ciekawostki #lhc #elektryka #elektronika
Zaloguj się aby komentować