668 + 1 = 669
Tytuł: Z mgły zrodzony
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: audiobook
ISBN: 9788374805537
Liczba stron: 689
Ocena: 7/10
Względem tego co tu na Hejto pisano jest to chyba #niepopularnaopinia, ale mi się podobało. Nawet bardzo.
Mamy (w porównaniu z resztą #cosmere ) nowy świat, nowe zasady, nową "magię", którą mogą wykorzystywać zamieszkujący świat ludzie. Jest historia, jest zagadka, wątki nie są tak proste jak by to się mogło wydawać, pojawia się moje ulubione "na pewno będzie tak -> autor napisał jednak inaczej".
Przez cały czas towarzyszy nam tajemnica, która przenika gdzieś spomiędzy błahych wydarzeń głównego nurtu. Do końca nic się nie wyjaśnia, większość odpowiedzi jest pozostawionych na kolejne tomy, ale w głównym wątku nie ma niczego oczywistego.
Trochę spoilery, czyli co mi się nie (nie do końca) podobało:
opisy walki. Rozumiem potrzebę przekazania dynamiki, ale po kilku linijkach już tylko skanuję pod kątem poszukiwania zwrotów akcji, a nie tego, co kto sobie spalił w brzuchu,
ogólnie klimat filmów bohaterskich, gdzie główny zbiera sobie grupę specjalistów na zamach stulecia i realizują niemożliwe zadanie. Tutaj nie jest tak do końca, ale widmo wykonywania niemożliwego unosi się nad stronami,
główna bohaterka, która jak na osobę zabraną dopiero co z ulicy wykazuje się zaskakująco rozwiniętym zmysłem do filozofii i rozumienia świata, ba, jak na szesnastolatkę zaskakujaco często skutecznie poucza ludzi, którzy mogliby być jej rodzicami,
w ogóle pomysł na wypuszczenie nastolatki z turbo ważną misją, powierzenie jej sekretów i zaufanie, że niczego nie spartoli; ja rozumiem, że w tym świecie dzieci są dojrzalsze niż "u nas", ale było kilka momentów, gdzie spodziewałem się, że akcja zakończy się jak w filmie rodzinnym, jakąś spektakularną klapą.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #brandonsanderson #cosmere


Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Płomyki świec wyciągnęły się w długie, wąskie języki oktarynowego światła, po czym zgasły.
Potem zapadła cisza – szczególna cisza, z tych, które następują po naprawdę drażniącym dźwięku.
– No dobrze – zdecydował kwestor. – Poddaję się. Spróbujemy Rytuału AshkEnte.
To najpoważniejszy rytuał, jaki może odprawić ośmiu magów. Przyzywa śmierć, która oczywiście wie o wszystkim, co się dzieje wszędzie.
I oczywiście wykonuje się go raczej z oporami, ponieważ starsi magowie są zwykle bardzo starzy i raczej wolą nie zwracać na siebie uwagi Śmierci.
Terry Pratchett, ERYK
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS prezentuje dwie zapowiedzi z serii Wehikuł Czasu. "A jak Andromeda" Freda Hoyle'a ma ukaże się 30 czerwca, a "Nieskończona szachownica" Henry'ego Kuttnera 28 lipca 2026 roku. Wydania w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, w cenie detalicznej 49,99 i 44,99 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"A jak Andromeda"
Grupa naukowców odbiera sygnał radiowy z Galaktyki Andromedy. Transmisja zawiera instrukcję zaprojektowania superkomputera, a ten dostarcza kolejnych wskazówek – tym razem dotyczących stworzenia żywego organizmu. Czy ten organizm to człowiek? Marionetka? Narzędzie? John Fleming, młody utalentowany naukowiec, podejrzewa, że przekazywana wiedza stanie się zgubą ludzkości. Zaślepienie naukowców i zatarcie granicy między narzędziem a świadomym bytem tworzą poczucie narastającego niepokoju. Co się stanie, gdy odpowiemy na sygnał z gwiazd nie z ostrożnością, a z niepohamowaną ciekawością?
"Nieskończona szachownica"
Toczy się wojna między Ameryką a Falangistami, czyli narodem paneuropejskim. Amerykanie okopali się w podziemnych miastach-jaskiniach. Przez wiele lat na wojnie prowadzonej przez roboty pod nadzorem techników trwał impas. Falangiści zdobyli jednak nową broń, dzięki której dokonują rzeczy na pozór niemożliwych. Amerykańscy specjaliści, którzy usiłują odkryć sekret Falangistów, masowo wpadają w obłęd i, co jeszcze bardziej zagadkowe, wykształcają przy tym nadnaturalne zdolności. Pracujący nad sprawą Robert Cameron z Dolnego Chicago, dyrektor do spraw psychometrii, także ma już halucynacje. Czy jego zespół znajdzie rozwiązanie problemu, zanim szef na dobre oszaleje?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #wehikulczasu #sciencefiction #scifi #fredhoyle #henrykuttner

Zaloguj się aby komentować
667 + 1 = 668
Tytuł: Skazani na Shawshank
Autor: Stephen King
Kategoria: dramat więzienny, nowela
Format: e-book
Ocena: 9/10
Krótka i przyjemna. Jedyne czego mi się przyczepił do daty zapisane słownie. W żadnej innej nie spotkałem się z takim czymś
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Nowa rameczka Punktu Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata już wisi. To znaczy wisi już jakiś czas, ale mnie jakoś nie było do niej ostatnio po drodze. Wstyd mi i hańba. W każdym razie - "long story short" - udało mi się od kolegi pomysłodawcy i koordynatora akcji PWP dostać namiary na administratora kamienicy przy ulicy Gałczyńskiego, na murze której wisi rzeczona ramka i okazało się, że moja pomoc w nabyciu nowej nie jest potrzebna, bo pan już się sprawą zdążył zająć.
A dzisiejsze zdobycze prezentują się tak jak na załączonych poniżej zdjęciach. Znalazłem rebus (chyba) i dwa wierszyki, do których dołożyłem dwa kolejne z "centralnej dystrybucji" i jeden swój, kawiarenkowy.
#zafirewallem #punktwymianypoezji





Zaloguj się aby komentować
Temat: przemijanie
Rymy: cisza - przejmuje - nisza - dominuje
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
Artysta głodny jest o wiele bardziej płodny, to wiadomo nie od dzisiaj. Dzisiaj natomiast nad kuchenką głód mnie dopadł, a z nim wena. No i obudziły się moje uczucia patriotyczne, a z nimi poczucie winy:
***
Elegia kulinarna, przy gotowaniu obiadu napisana
Z przykrością oglądam kuchenną zmianę –
zamiast rosołu jadają ramen!
Na krótki spacer się wczoraj wybrałem,
idąc w talerze ludziom zerkałem
i obserwowałem to z przerażeniem
że niepatriotyczne jedzą jedzenie!
Tak przemierzając sobie Warszawę
gościa widziałem, gdzieś pod kebabem,
aż trząsł uszami, tak kebab wcinał!
Na to Sobieski Turków wyżynał?!
Koło południa dzieci wesoło
wybiegły skończywszy na dziś ze szkołą,
żeby tak chociaż z fajkami, wódą! –
a one? U Japończyka udon!
A popołudnie?! – no to był koszmar!
Wszystko rozumiem – że ciepło, wiosna,
tylko że po co tak po mieście latać
i siadać w ogródkach z kuchniami świata?
Na koniec, kiedy zaczęło się ściemniać,
wracam i patrzę – pełna pizzeria!
I parę widziałem, co jadła precle –
w Lidlu kupione, a więc niemieckie!
Ale i ze mną gorzej jest coraz –
zamiast cebuli, skroiłem pora
i tego pora mało mi jeszcze,
bo doprawiłem to wszystko pieprzem!
I tak podążam za duchem zmiany,
bo pieprz jest przecież importowany.
#wolnewiersze
#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta o dużej konkurencji dla Legimi. W końcu poszło do przodu:
Novelist – taką nazwę będzie nosił nowy system abonamentowy, tworzony przez polskich wydawców.
Dziewięciu wydawców (Rebis, Dressler Dublin, Media Rodzina, Muza, Nasza Księgarnia, Prószyński, Publicat, Znak, Zysk) wystąpiło rok temu do UOKiK o zgodę na utworzenie nowej platformy oferującej książki w formie cyfrowej. Na decyzję czekali niemal rok – według strony Urzędu dostali ją dopiero na początku marca 2026.
Prace nad Novelistem trwają i nie wiadomo w tym momencie kiedy ruszy, jak będzie wyglądała oferta i w jaki sposób będą dostępne e-booki na czytniki.
Dodatkowo do Polski niedługo wejdzie Audible. Amazon ma potencjał, aby zaistnieć na rynku audiobookowym mimo silnej konkurencji, bo poza Legimi i Empikiem mamy tam przecież Storytel, Audiotekę, BookBeat i innych graczy.
Po drugie – rusza też Czytnix – to platforma skierowana do bibliotek, umożliwiająca wypożyczanie e-booków i audiobooków, tak aby pominąć pośredników.
Wygląda więc na to, że na rynku e-booków i audiobooków wciąż się będzie dużo działo.
https://swiatczytnikow.pl/novelist-znamy-juz-nazwe-abonamentowego-konkurenta-dla-legimi-i-empik-go/
#ksiazki #legimi #novelist #hejtokindleklub

Zaloguj się aby komentować
666 + 1 = 667
Tytuł: Kometa nad Doliną Muminków Autor: Tove Jansson Kategoria: literatura młodzieżowa Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Ocena: 8/10
Druga część Muminków sprawiła, że dobrze wczułam się w klimat opowieści. Główni bohaterowie rozwijają swoje charaktery, bawiąc rozbrajającą szczerością i słodką naiwnością. Klimat jest dość mroczny, tajemnicze zjawiska, kataklizmy i ona, tytułowa Kometa. Muminek i ekipa wyruszają w podróż celem lepszego poznania zjawiska, przeżywają po drodze wiele przygód i poznają nowych przyjaciół. Wszystko okraszone pięknymi ilustracjami ♥️
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
665 + 1 = 666
Tytuł: Zapiski oficera Armii Czerwonej
Autor: Sergiusz Piasecki
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 9/10
#bookmeter
***
Noc była czarna jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra.
Jest w literaturze taki motyw, który nazywa się motywem pierwszego kontaktu. Zwykle występuje on w fantastyce naukowej, jest tam zresztą dość mocno eksplorowany, a dotyczy niczego innego jak właśnie pierwszego kontaktu naszej cywilizacji ziemskiej z obcą cywilizacją pozaziemską. Już na samym początku lektury Zapisków oficera Armii Czerwonej przyszła mi go głowy taka myśl, że ta obca cywilizacja wcale nie musi być pozaziemska.
Wrzesień 1939. Armia radziecka wkracza do Polski, dociera do Wilna, a, w opowieści wykreowanej przez pana Piaseckiego, wraz z nią do Wilna (czy raczej Vilniusa) wkracza lejtnant bohaterskiej Armii Czerwonej, Michaił Zubow. Pom zajęciu miasta Zubow znajduje sobie w mieście kwaterę i, razem z innymi, podobnymi sobie, w Wilnie stacjonuje. Kiedy tak się stacjonuje w okupowanym mieście, trzeba się czymś w nim zajmować. Zubow zajmuje się więc różnymi rzeczami, a każda kolejna wydaje mu się coraz bardziej niezwykła. Mnie z kolei na początku książki niezwykłe wydawało się to, jak bardzo bohater potrafił naginać to co widział, do wpojonego mu światopoglądu daleko przekraczając w tym naginaniu granice jakiegokolwiek absurdu. Jeszcze bardziej niezwykłe było dla mnie to choć ta myśl przyszła później, już po zakończeniu lektury, że ja panu Piaseckiemu w tego Zubowa całkowicie uwierzyłem.
Uśmiałem się w czasie tej lektury tak bardzo, jak dawno się przy książce nie uśmiałem. Poziom ignorancji, zatwardziałość w patrzeniu na świat i logika wyciąganych przez Zubowa wniosków razem z wszystkimi jego przywarami, jego działania podejmowane w myśl wciąż powtarzanych socjalistycznych haseł, które z socjalizmem praktycznym (proszę nie mylić z realnym) miały niewiele wspólnego doprowadziły do tylu komicznych nieporozumień, że materiału z tej krótkiej jednak książeczki wystarczyłoby na kilka naprawdę niezłych komedii.
Później, choć z opisywanych przez Zubowa sytuacji wciąż się śmiałem, śmiałem się już mniej wesoło. Ten mój spadek wesołości spowodowany był tym, że uświadomiłem sobie, że takich Zubowów spotykam w swoim życiu całkiem sporo (martwi mnie to trochę, bo wydaje mi się, że spotykam ich coraz więcej). Niekoniecznie są oni oficerami Armii Czerwonej, niekoniecznie nacjonalizują dla siebie buty, zegarki i inne dobra, chodzi mi tutaj o ten bardzo ograniczony sposób myślenia. O uczepienie się jednej wizji świata i podporządkowywanie widzenia tego świata tej właśnie wizji – a jeśli fakty tej wizji przeczą, tym gorzej dla faktów, skądś to przecież znamy. A jeszcze później, kiedy już skończyłem tę książkę, kiedy poznałem jej tragiczny moim zdaniem finał, zrobiło mi się przykro. Przykro zrobiło mi się tak z powodu losów bohaterów i tego co im Zubow w imię Związku Radzieckiego (albo może i nie Związku Radzieckiego?), jak i z powodu samego Zubowa. Bo temu Zubowowi przecież ktoś powiedział jak ten świat wygląda, ktoś go tego życia nauczył. Jego winą było to, że w to, co mu mówiono uwierzył. I, tak już podsumowując, myślę, że Zubow, choć uczynił wiele rzeczy złych i nie mam wątpliwości, że należy nazwać go okropnym człowiekiem, jest jednak postacią tragiczną. On po prostu inaczej nie umiał. Moralność jest przecież, tak uważam, wytworem cywilizacyjnym i trzeba jej uczyć.
Literacko bardzo mi się ta książka podobała. Pan Piasecki wykreował wspaniałego, bardzo wyraźnego bohatera. Język, jakim prowadzona jest opowieść jest nie tylko piękny (to może być zarzut, bo nie przystaje do takiego trepa jak Zubow, ale nic a nic mi to nie przeszkadzało), ale też bardzo konsekwentny i czuć, że zalatuje rosyjskim. Można by się jeszcze trochę przyczepić do logiki, bo oto Zubow, który się boi (a boi się często), prowadząc te swoje zapiski przyznaje się w nich do rzeczy, które mocno mogły mu zaszkodzić, gdyby ten jego notes został znaleziony. A Zubow, choć jest głupi, to akurat o siebie zadbać potrafi. Więc tak, można by się tego czepić, ale ja się czepiał nie będę. Po pierwsze dlatego, że inaczej napisać się tego nie dało, a po drugie dlatego, że po co takim czepianiem się psuć sobie przyjemność z lektury?

Zaloguj się aby komentować
664 + 1 = 665
Tytuł: Nie otwieraj oczu
Autor: Josh Malerman
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Akurat
Format: audiobook
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
To jedno z tych postapo, które od pierwszych stron buduje napięcie bardzo prostym, ale genialnym pomysłem: nie wolno patrzeć. Świat zostaje opanowany przez coś/istoty, których nie można zobaczyć, bo jedno spojrzenie oznacza natychmiastowe szaleństwo i śmierć samobójczą. Historia skupia się na Malorie, która próbuje przetrwać w tej rzeczywistości i podjąć desperacką próbę przedostania się w bezpieczne miejsce. Z zasłoniętymi oczami, zdana na inne zmysły, zarówno swoje, jak i dwójki małych dzieci, wyrusza w niebezpieczną podróż.
Największą siłą książki jest konstrukcja oparta na dwóch liniach czasowych. Z jednej strony śledzimy początki katastrofy - moment, w którym świat zaczyna się rozpadać i bohaterowie próbują zrozumieć, z czym mają do czynienia. Z drugiej dostajemy późniejszą, dużo bardziej klaustrofobiczną historię podróży, gdzie każdy dźwięk może oznaczać zagrożenie. To przeplatanie się narracji działa świetnie i sprawia, że bardzo trudno się od książki oderwać - ciągle chcesz przeczytać jeszcze jedną stronę, jeszcze jeden rozdział, żeby dowiedzieć się więcej o obu wątkach.
Malerman bardzo umiejętnie operuje tym, czego nie pokazuje. Groza nie wynika z opisu potworów czy konkretnych zagrożeń, ale z niewiedzy i wyobraźni czytelnika. To jeden z tych horrorów, gdzie brak informacji działa mocniej niż ich nadmiar. Scena porodu zostanie ze mną zdecydowanie na dłużej. Dzięki temu napięcie jest niemal ciągłe i nie potrzebuje spektakularnych scen, żeby działać.
To świetne, bardzo wciągające postapo, które udowadnia, że czasem najprostszy pomysł potrafi wywrzeć ogromne wrażenie na czytelniku. Książka doczekała się ekranizacji w 2018 roku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
663 + 1 = 664
Tytuł: Nietuzinkowy sklep całodobowy
Autor: Kim Ho-Yeon
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: audiobook
Ocena: 6/10
Czas trwania: 7h 25m
Czytali: Aleksandra Zawadzka, Jakub Kamieński
Właścicielka sklepu całodobowego gubi portfel. Zgubę odnajduje bezdomny i zwraca go właścicielce, a ta proponuje mu zatrudnienie w sklepie.
Nietuzinkowy sklep całodobowy to nieskomplikowana, trochę naiwna, ale pozytywna opowieść o losach pracowników oraz klientów sklepu całodobowego i ich wzajemnych relacjach, na których wszyscy w nie zawsze oczekiwany sposób zyskują. Książka niby niczym mnie nie zachwyciła, ale okazała się lekką i miłą odskocznią od sci-fi i Warhammera.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Sur Le Pont D`Avignon Krzysztof Kamil Baczyński Poezja Wiersz
sur le pont davignon, baczyński, poezja, wiersz, poezja dla duszy, krzysztof baczyński, poezje, wiersze
https://youtu.be/gVrobO-U-sM
#poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #krzysztofkamilbaczynski
Jest wyzwnie, trza rymować! Owcę w sonet wmanewrować xD
W tym sonecie postanowiłam wcielić się w młodego mężczyznę, rozważającego miłość i związki. Tym razem zero heheszków. Tylko poważne przemyślenia.
#nasonety #diproposta #tworczoscwlasna
Krótkie rozważania o pierwszej miłości i perturbacjach z nią związanych
Ileż to trzeba przeżyć nocnych zmaz
Bo fantazja senna zbyt daleko poniesie
Ile jeszcze jeszcze trzeba zaliczyć baz
By nie skończyć jak przegryw z rekami w dresie?
Kiedy trafi ktoś w końcu w wyszukany gust
I nie będzie tandetny jak dożynki gminne
I przyjdzie ta miłość, jak na lico chlust
I da dojrzeć temu, co ciągle dziecinne?
Dane będzie mi poczuć i słodycz i kwas
A nie raz pewnie przyjdzie też taplać się w jadzie
Fraszka mówi, że wszak cały w tym ambaras
By dwoje chciało być i nie myśleć o zdradzie
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie klasyki postapo. "Listonosz" Davida Brina wyląduje na sklepowych półkach 5 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 372 strony, w cenie detalicznej 57,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Gdy stary świat się rozpadł i nie ma już państw, opowieści zaczynają decydować o tym, kto przeżyje. Kultowa powieść postapokaliptyczna mistrza science fiction.
Był wędrowcem ocalałym z katastrofy – jednym z wielu, którzy po straszliwej wojnie przemierzali zrujnowany świat, wymieniając opowieści na prowiant i schronienie. Pewnego mrocznego dnia zrządzenie losu popchnęło go ku decyzji pozornie błahej: okradziony i porzucony na śmierć bez ubrania, by ochronić się przed zimnem, przywdziewa kurtkę dawno zmarłego listonosza znalezioną w zniszczonej furgonetce pocztowej. Wytarty strój okazał się jednak czymś więcej niż tylko osłoną przed chłodem. Mundur wciąż niósł ze sobą znaczenie — był znakiem ładu świata, który kiedyś istniał.
Od tej chwili jego opowieści nabrały nowej mocy. Przyodziany w pocztową kurtkę zaczął przemierzać kraj i snuć historię o odradzającej się ojczyźnie, o wspólnocie, która mimo ruin i strachu wciąż trwa. Historia, która miała być tylko sposobem na przetrwanie, stała się iskrą rozpalającą w ludziach wiarę na odrodzenie cywilizacji…
„Lektura tej postapokaliptycznej powieści to niezwykłe doświadczenie. Z jednej strony autor ostrzega nas przed konsekwencjami wojny nuklearnej, z drugiej jednak to przede wszystkim hymn pochwalny, ukazujący wielką siłę ludzi w obliczu niebezpieczeństwa. Mimo upływu lat – książka wciąż na czasie”.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #scifi #sciencefiction #postapo #davidbrin

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Żadni wrogowie nie zdobyli jeszcze Ankh-Morpork. To znaczy owszem, formalnie tak, nawet dość często. Miasto chętnie witało szastających pieniędzmi barbarzyńskich najeźdźców, a ci po kilku dniach odkrywali ze zdumieniem, że ich własne konie już do nich nie należą, a po paru miesiącach stawali się kolejną mniejszością etniczną, charakteryzującą się własnym stylem graffiti i własnymi sklepami spożywczymi.
Terry Pratchett, ERYK
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować