Jak on ma 19 lat to urodził się pod koniec kariery Małysza, tak naprawdę nie pamięta pewnie ani jednego skoku Małysza na żywo. Ło kurde. A ja pamiętam jak jeszcze wspominało się Wojciecha Fortunę obok Małysza xD
Podwodne "kręgi zbożowe" W 1995 roku podczas nurkowania w subtropikalnych wodach niedaleko południowej Japonii nurkowie zauważyli dziwne, geometryczne kręgi uformowane w piaszczystym dnie morskim. Kręgi miały około dwóch metrów średnicy i składały się z dwóch koncentrycznych pierścieni z promieniście rozchodzącymi się od środka żłobieniami - najczęściej można je było zaobserwować na głębokości 10–30 m na dnie morskim u południowego wybrzeża wyspy Amami Ōshima. Przez długi czas nie potrafiono wyjaśnić, jak powstają te podwodne "kręgi zbożowe", dopiero w 2013 roku udało się rozwiązać ich zagadkę.
Okazało się, że kręgi są wykonywane przez samce ryb rozdymek z gatunku Torquigener albomaculosus i są częścią rytuału godowego. Żeby przyciągnąć samicę, samiec rozdymki kształtuje w piasku gniazdo - okrągłą, geometrycznie uporządkowaną strukturę mającą średnicę około dwóch metrów, z podwyższonym zewnętrznym pierścieniem i płaskim środkiem ze wzorem przypominającym chaotyczny labirynt. Budowa takiego gniazda trwa od tygodnia do około dziewięciu dni. Jego centrum jest utworzone z bardzo drobnego, starannie oczyszczanego przez rybę piasku, natomiast podwyższona część zewnętrzna ma domieszkę kamyków i muszli, które wzmacniają całą konstrukcję.
Uważa się, że kręgi rozdymek to najbardziej uporządkowane struktury tworzone przez ryby. Zakłada się, że gniazdo jest swego rodzaju prezentem mającym na celu przyciągnięcie samicy, jednak nie wiadomo dokładnie, na jakiej podstawie samice dokonują wyboru - znaczenie może mieć rozmiar kręgu, liczba pagórków na obrzeżu, skład piasku i jego kolor. Krąg może też informować samicę rozdymki o rozmiarach ciała samca oraz jego ogólnej kondycji, wykazano bowiem, że większe i silniejsze samce odpychają piasek dalej niż mniejsze, tworząc w ten sposób większe przestrzenie między pagórkami na obrzeżach.
W bonusie filmik pokazujący perypetie pewnego samca rozdymki, któremu w budowie gniazda pomogła sterowana przez badaczy rozdymka-robot.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
W miniony piątek mgła spowiła most Çanakkale 1915 nad cieśniną Dardanele w Turcji, który jest najdłuższym mostem wiszącym na świecie. Warunki pogodowe w regionie były na tyle trudne, że władze morskie całkowicie wstrzymały ruch statków.
W Dino mają mrożone różnokolorowe marchewki. Ciekawe, co to za odmiana intensywnie fioletowa, "barwiona w masie". Te, które miałam wysłane z mieszanki różnokolorowej, były tego koloru tylko na skórce.
@GazelkaFarelka pije do ich temperatury na sklepie
Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy ujawniły szokujące warunki pracy: w jednym z marketów przy kasie było zaledwie 3,2 stopnia Celsjusza, a naruszenia przepisów wykryto w ponad 80 placówkach.
@GazelkaFarelka te fioletowe, to oryginalne marchewki, kiedyś były tylko takie, pomaranczowe to najbardziej rozpowszechnione gmo jakis zna swiat, stworzone na jakas uroczystosc w Holandii, ale, ze wygladaly na bardziej "jadalne" zostaly z nami na zawsze i teraz nikt prawie nie wie o czarnych marchewkach ¯\_(ツ)_/¯
@GazelkaFarelka e no teraz mamy trochę odmian. Z tego co tak patrzę to odmiana purple sun z kiepenkerl czasem z tej firmy biorę nasiona traw bo mają bardzo dobre.
Zimowe przemiany reniferów Okrywa włosowa reniferów ma specyficzną strukturę – składa się z gęstego podszerstka oraz z warstwy sztywnych, zewnętrznych, pustych w środku włosów wypełnionych powietrzem. Zapewnia to zwierzętom znakomitą ochronę przed zimnem i lodowatym wiatrem. Niektóre renifery, jak występujący w Ameryce Północnej renifer mały (Rangifer arcticus pearyi), dodatkowo stają się zimą niemal zupełnie białe, by lepiej dopasować się do otoczenia.
Renifery to także jedyne znane jak dotąd zwierzęta, o których wiadomo, że sezonowo zmieniają kolor oczu: latem ich oczy są złotobrązowe, jednak zimą stają się niebieskie. Zmiana ta zachodzi w tak zwanej błonie odblaskowej, czyli w warstwie tkanki położonej za siatkówką oka, która działa trochę jak lustro i odbija promienie światła, które przeszły przez siatkówkę, z powrotem do fotoreceptorów. Zwiększa to skuteczność widzenia w warunkach słabego oświetlenia.
Podczas ciemnych, zimowych miesięcy renifery muszą szczególnie wytężać wzrok, by skutecznie wykrywać zagrożenie ze strony drapieżników i znajdować pożywienie. Przekłada się to na zmianę w rozmieszczeniu kolagenu w błonie odblaskowej ich oczu oraz w sposobie, w jaki odbija ona światło – to z kolei powoduje, że oko renifera wydaje się niebieskie. Zmiany te sprawiają, że renifery lepiej widzą w warunkach arktycznego zmierzchu i nocy polarnej, łatwiej rozpoznają kontrasty w otoczeniu i prawdopodobnie także łatwiej wychwytują promieniowanie ultrafioletowe, co pomaga im w znajdowaniu pokarmu.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Zarzuca się nam, że my to tylko się smucić potrafimy, w końcu większość świąt to czczenie smutku, jak wspominamy jakieś historyczne wydarzenia to praktycznie tylko te złe itp.
A jak już jest okazja żeby się weselić to i tak ludzie marudzą xD no bo kto to widział
Bo nie wypada! Sam za weselami średnio przepadam bo królem parkietu nie jestem, ale cała otoczka i to ile się dzieje jest fajne. Oczywiście najgorsze są zawsze osoby siedzące na dupie i marudzące bo za mało makaronu w rosole, muzyka nie taka, za zimno lub za ciepło i można by wymieniać w nieskończoność.
Ja uwielbiam wesela, przede wszystkim dlatego, że mogę się spotkać ze znajomymi/rodziną i pogadać, bawić się, po prostu się spotkać oraz być częścią ważnego dla młodych dnia. I nie ważne czy jest to ślub kościelny czy cywilny, wesele jest duże i huczne czy to tylko rodzinne spotkanie, jest alkohol czy go nie ma, trwa dwa dni czy kilka godzin- po prostu super jest być z ludźmi, dla których jest się ważnym i którzy są ważni dla mnie.
W tym roku czekają mnie dwa wesela (brata i siostry) i już nie mogę się doczekać
Sitniczek punktowany. Jakoś ta nazwa działa na wyobraźnie. Jest to rzadko rosnący grzyb lubujący się w odchodach koni i kucy (tych zwierząt, nie fanów niektórych polityków). Choć pierwszy raz zaobserwowany u nas na początku XIX wieku, potem zniknął na ponad 100 lat - zresztą nie tylko u nas jest tak rzadki, a w calej Europie. Był kiedyś bardziej pospolity, prawdopodobnie można za to winić rozwój rolnictwa i pestycydy. Rośnie z nóżką schowaną w nawozie.
Wg niektórych źródeł to najrzadszy grzyb w Europie, acz zgodnie z paradoksem przeżywalności zgaduję, że skoro o nim wiemy, to nie jest najrzadszy