Jestem tak stary, że na demotywatorach pierwszy raz byłem jak miały 2 strony (kojot pszemek, hehe), Kwejk nie istniał, dopiero pojawiały się pierwsze rage face (które potem ewoluowały w wojaki i sojaki), pamiętam pierwszego użytego trollface...
Ba, jestem tak stary, że pamiętam internet na płytach, gdzie w folderze "śmieszne obrazki" były jakieś grażynacore i randomowe śmieszne zdjęcia, a w "śmiesznych filmikach" była reklama fastum, opowiadanie o domku w Karkonoszach, czy jakieś śmieszne reklamy.
Czasem chciałbym wrócić do tamtych czasów, albo choć poczytać opracowanie na temat ewolucji memów i społecznej świadomości o nich. Teraz każdy zna memeski, ale wtedy trzeba było być elitarnym zjebem, żeby znać każdy, a było ich niewiele.
@Jarem czasy jak hard na sadolu był bez logowania, gdzie istniało jeszcze rotten i bestgore... Najbardziej tęsknię za tamtym jutubem, który był prosty i znajdowales to co chciałeś, a nie to gówno co jest teraz i jeszcze każe wyłączyć adbloka.
@conradowl np jakiegoś covera konkretnej piosenki w wykonaniu gościa, którego imienia nie pamiętam. Zamiast tego wyszukuje jakieś reakcje, covery zupełnie innych kawałków lub na innych instrumentach, potem jakieś shorty i znowu powtórka tego co wcześniej. Już łatwiej wyszukać przez Google videos
@maximilianan aaa to takie buty. Myślałem, że poradniki czy coś... YouTube dla mnie nigdy nie był do muzyki, kiedyś się bawiłem w DJa w remizie trochę FL Studio i mp3 z 4clubbers w jakości 320 zanim FLACi stały się popularne. No czasami wave wjeżdżało ale to pendrive 64MB wystarczył na chwilę
Od X lat mam Spotify i chciałem zmieniać ale... Nie podoba mi się nic, a tam mam niemal wszystko.
Niemal bo np nigdy nie wydane „Streets of Gold" od ATB jest tylko na YouTube... No i ripy z seta ale to może chyba poznikało z serwisów. Ech... Tyle dobra nigdy nie wydanego - ale mimo to YouTube jakoś do dupy mi się korzysta, nawet jak miałem premium to za dużo mi mieszał jakiś wycinków z koncertów, setów itp do muzyki, jedno głośniej, drugie ciszej, tu szum, tam ludzie drą ryja... Nie, wolę Spotify i słuchać najlepszego artysty na świecie czyli Extended ten to wydaje z każdym
@maximilianan Kiedyś to był internet nie to co teras.
A tak na serio - uważam upadek, właściwie to była masakra, setek prowadzonych przez fanów for tematycznych za niepowetowaną stratę dla ludzkości. To z nich Google i inne wyszukiwarki brały wartościowe wyniki wyszukiwania.
Teraz zamiast tego masz robione specjalnie pod SEO komercyjne stronki z "radami", często gówno wartymi.
Rozwala mnie kiedy czegoś szukam, i odpowiedź znajduję na jakimś forum, w wątku sprzed 15 lat, bo ktoś tam jeszcze płaci za ten hosting.
Ale najbardziej chyba tęsknię za stronami WWW robionymi jak dzieła sztuki, z jednej strony praktyczne, z drugiej, piękne, często wzbogacane subtelnymi animacjami czy dźwiękiem.
Ślad po tym nie został a młodsi internauci nawet nie wiedzą że takie coś było.
Dzisiaj nawet nie dało by się ich obejrzeć bo często używały flasha.
@Sweet_acc_pr0sa niestety sporo się przeniosło na Facebooka albo poznikało. Żywe fora np. akwarystyczne to już rzadkość. Na starych są jeszcze posty (chociaż naprawdę zastanawiam się kto za to płaci) ale np. sporo zdjęć wygasło z samochodowych, no to znikło forum np corsy a. Nie ma też sporej cześci związanych z komputerami. Szkoda, piękne to były czasy, nie zapomnę ich nigdy
@maximilianan Oj mam podobnie, może nie od pierwszej strony, ale też pamiętam..
Za to widziałem "dumny ty z siebie jesteś z siebie, masz ty w ogóle rozum i godność człowieka" - było to na forum Minecrafta gdy ktoś zrobił jakąś papieską budowlę i ktoś mu taką wielką wiązankę wypuścił, co stało się pastą.
W ogóle jak widzę stare trollface, czy inny komixxx to mam flashbacki jakbym to przeżył pół wieku temu.
Jeszcze parę lat temu znajdowałem przy pomocy Google, oryginalne, amerykańskie wersje tej historyjki. Od początkowych do wzbogacanych o kolejne wątki. Np z jeleniem. Historyjka jest zresztą starsza niż internet. Trochę kisnę, z przypisywania autorstwa tej historyjki jakiemuś polskiemu dziennikarzowi.
No cóż. Taki mamy Internet. Jest adresowany do ludzi, którzy odkryli go wczoraj, a przedwczoraj nie istnieje.
Zacząłem korzystać z internetu jeszcze w poprzednim stuleciu jako guwniok z podbazy, a do 40 wiosen jeszcze mi chwilę zostało. To jest tak chore że na tutaj a na pewno u Białkova treści tworzą ludzie młodsi niż ja mam dostęp do internetu w domu.
Od paru lat podchodzę do tego tak, że po prostu staram się ograniczać do minimum z korzystania. Jakby nie był to element mojej pracy to już dawno bym tym walnął. Kiedyś treści tworzyli ci co było ich na stać, bo dostęp był dość drogi i koszty utrzymania stron były jeszcze większe. Przez co treści były lepsze i wygląd samych stron był prostszy i czytelniejszy. Przekazywały co miały przekazać, bez clickbaitów, pierdyliona filmików o niczym. Nawet technologicznie aktualnie jest zupełny upadek treści.
Przechodząc do tego ostatniego teraz byle małpa może wziąć telefon nagrać 20 minut treści o niczym, nie pokazując niczego poza swoją mordą i znajdą się taki w tysiącach co będą taki wysryw oglądać. To samo dotyczy publikacji zdjęć, kiedyś ukrywało się swoją tożsamość a teraz walą zdjęciami co zjadłam na śniadanie, powypinają się do lustra wywalając cyce i wielkie modelki.
Za chwilę dojdzie jeszcze element wyciągania kasy od użytkowników co od paru dni próbuje yt zrobić z blokującymi reklamami. Przestaje się spinać utrzymywanie takiej masowej ilości treści o niczym. Będziemy za chwilę płacić za dostęp do jeszcze gorszej formy informacji aby nie uzyskać tego co chcemy. Idiokracja w pełnej krasie.
@30ohm Z tym progiem wejscia to sie zgodze. Na poczatku w necie byly tylko osoby ktore bardzo chcialy lub mogly z powodu swojej pracy w technologii lub nauce. No i to byl filtr, oczywiscie ze tez byli buce i zlosliwi ludzie ale w sumie jak ci leca impulsy na modemie to jestes mniej chetny do toczenia jakis wojenek
Kurcze przeciez byly zasady "bezpieczenstwa" praktycznie nikt sie nie podpisywal imieniem i nazwiskiem, gdzie faktycznie mieszkales i twoje prawdziwe dane byly znane tylko naprawde zaufanym osobom. Teraz? Teraz twoje imie to marka, jest wyscig na obserwujacych...
Ludki miały "homepage" teraz maja blogi :). Homepage często były połączone w ringi grupujące strony o tej samej tematyce
Wyszukiwarki to tak naprawdę były katalogi stron wiec bardzo ciężko było cos znaleźć
A jak się pojawili ramki na stornach! co to było za ulepszenie! jaki skok w użyteczności!
Jak miałem swój pierwszy chat na IRC to miałem taki wyrzut adrenaliny ze aż mnie cale ciało telepało. OMG rozmawiam z innymi ludźmi! W czasie rzeczywistym!
Praktycznie wszyscy mieli maila @free.polbox.pl z limitem skrzynki chyba do 5 mb
@banan-smietana ja miałem pierwszego maila na wp. Wtedy była netykieta, ludzie się raczej nie obrażali, wszyscy siedzieli na forach latających dzięki PHP by Przemo.
Najfajniej jak się przed 2 tygodnie ściągało film familijny, żeby obejrzeć z rodziną a tam niemiecki film edukacyjny xD
@Cybulion ja miałem wszystkie numery, które matka gdzieś w latach dwutysiecznych kazała wynieść na śmietnik na makulaturę... Później żałowałem, że nie skitralem gdzieś na strychu. Pewnie by nabrały wartości przez lata
@maximilianan pamiętam czasy kiedy odpowiednikiem portalu że śmiesznymi obrazkami były prezentacje w powerpoincie z wklejonymi obrazkami. Nośnikiem była dyskietka 3.5 lub 5.25 cała.
Ziomek mojego taty miał nagrywarkę i nagrywał nam różne programy, filmy o które tata prosił. A że to był komp jego syna, to nagrywaniem zajmował się on i przemycał tam jeszcze różne dodatkowe rzeczy jak właśnie śmieszne filmiki, muzykę i klipy.
Dzięki temu zanim podłączyli internet w kółko leciało u mnie Lose Yourself, Without Me i klip do Kochana Polsko 😎 moja matka dostawała szału xD potem puszczałem jej Ka Ching Shanii Twain, to trochę odpuszczała xD
@ErwinoRommelo 45... Ja tam lubię starsze, a jak zadbana spotykałem się pół roku z 46, a to było chwilę temu także bierz się za nią, nie ma co narzekać. Takie kobiety potrafią zaskoczyć wiem co mówię
@maximilianan @conradowl to pani Wozniak i jej pelno letnia corka… nie powiem, z checia bym zostal maselkiem w tej miedzypokoleniowej kanapce ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@conradowl obie ladne, wiadomo ze mloda przesadza z maskara ale to norma, przejdzie jej faza na tokiohotel i mychemicalromance to bedzie bardzo spoko, widac ale uroda po mamie.
@maximilianan nadal wolę mamuśkę, ja serio zawsze wolałem starsze. Dziewczyna ładna. Ale ja już wypróbowałem trochę różnych kombinacji wiekowych i wiem co lubię
@ErwinoRommelo jeśli myśleć o przyszłości to córka jak najbardziej choć to znowu ja mogę być za stary, ale jak myślimy o hmm weekendzie w górach z jacuzzi to wybór jest jasny
@maximilianan Fora nie były pierwszym miejscem zrzeszających grupe ludzi lubiących podyskutować.
Jeszcze przed powstaniem phpBB ByPrzemo mnóstwo ludzi dyskutowało na Usenecie i IRCu. Ja sam byłem aktywnym użytkownikiem tego pierwszego. A thunderbird, którego ówcześnie do tego wykorzystywałem, miał być detronizatorem outlooka, ponieważ e-maile i grupy dyskusyjne to przyszłość - ostatecznie po latach stał się zamykanym projektem. Nienawidziłem outlooka za to że odpowiedź na maila robi wbrew przyjętym standardom - czyli nad mailem a nie pod, jak robił to każdy inny uczciwy klient poczty. Duży może więcej? Po latach okazuje się że tak. Czasy się zmieniły - wyobraża sobie ktoś teraz że ostatnia odpowiedź na maila była na samym spodzie?
Kto pamięta dzisiaj o netykiecie? Jak fajniejszy internet byśmy mieli gdyby zachować choć namiastkę tamtych standardów. Byłem orędownikiem tego żeby każdy nowy użytkownik internetu musiał podpisać się pod załączoną do umowy internetowej netykiety - za dużo amatorów pchało się do tej zabawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Do tej pory został mi nawyk cytowania tekstu do którego się odnoszę, nawet tu na hejto... Nawyk z poczatku lat 00', który przetrwał do dziś.
A pamięta ktoś jak na Allegro trzeba było aktywować profil poprzez odesłanie formularza pocztą polską? Jak na początku każdej zamówionej paczki rodziło się pytanie czy dostanie się to co zamawiało czy jednak tylko worek ziemniaków
Albo jak wypuścili update Counter-Strike do wersji 1.6 i wprowadzili te dziwne tarcze balistyczne? Jaki był wtedy skowyt!
W ogóle, pamięta ktoś określenie "Lamer" i "Lama" na ówczesnego nooba (chyba jeszcze tak się mówi ?)
A memy - to nie był nagły boom, który powstał z dnia na dzień. W Polsce, może - jednak ten który obracał się w kręgach 4chanowych dobrze wiedział czym są te 'śmieszne obrazki'.
Hello My name is Boxxy - To był na przykład rezultat tego co się tam tworzyło. To była cegiełka a nie rewolucja sama w sobie. Fakt, zapoczątkowała pewien trend, jednak atmosfera 'memiczna' była zakorzeniona już dawno. Trollface nie powstał jako nowe zjawisko - ono istniało i ktoś nadał temu twarz.
Tak samo faktem jest że to koty rządzą internetem. Can I has a cheezburger to coś co powstało na 4chanie i przez swoją popularność - z niego się wylewało aż przeszło do popkultury.
Sorki z długość ale zwyczjnie nostalgłem. Chciałem coś dorzucić bo dla takiego pryka jak ja wspominanie okres memów to jak wspominanie drugiej WŚ kiedy ja byłem uczestnikiem jeszcze tej pierwszej
@maximilianan pierwszy internet i pierwsze gierki na miniclipie, przerzucana w podziemiu "Baśń o królewnie Pizdolonie" słuchana tak, żeby starzy nie słyszeli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@maximilianan Jeszcze byś się zdziwił ile poznaję osób w podobnym wieku co większości klasycznych memów nie znają, albo nie wiedzą czym jest "pasta". Co gorzej, najczęściej używają właśnie wszelakich grażynacore.
A może po prostu jestem zbyt spierdolony i taka jest świadomość normalnych ludzi.
@maximilianan ja jestem tak stary że pamiętam Huta 99 Bobek, zespół Butelka: To mnie wku@#ia, oglądaliśmy walaszka zanim to było modne. Wszystko było na płytach, przegrywane milion razy, ech 2002 rok, gimnazjum, beztroskie czasy
Ja się włączyłem do Internetu w 1998 roku i oszołomiły mnie jego możliwości. Jeszcze w tym samym roku stworzyłem swoją pierwszą stronę internetową (wtedy się robiło strony z ramkami, hehe), a kilka miesięcy później kolejną.
Grzybowspomnienia to jest to co kocham najbardziej.
-Pierwszy komp od 99 roku ale dość krótko bo był używany i się popsuł. Taką usłyszałem wersję oficjalną choć mam inną teorię. Jako 9-latek wyrywałem kręgosłupy w Mortal Kombat 1.
-Drugi komp od wigilii 2002 ale Internet tylko w bibliotece lub domu kultury.
-Internet w domu od 2005 roku i bez kitu były to wspaniałe czasy. Strony przejrzyste, mniej reklam, jeszcze mniej clickbaitów.
Pierwszy komputer miałem jako kilkulatek w 2000 roku, był to stary 486 z ojca z roboty, miałem jakieś tam gierki na DOSa (Wormsy chyba najbardziej zapamiętałem) ale długo nie pochodził, to już był przechodzony złom z ojca z pracy. Potem już taki prawdziwy dobry komputer (wujek składał, oidp był tam procek AMD Athlon, 512MB RAM, 80GB HDD i jakaś grafika Ge-Force - ponad 4000 złotych z monitorem Belinea płaskim, tata musiał wziąć kredyt na dwa lata!) na Windowsie XP dostałem w 2004 roku na komunię, rok później założyliśmy już stałe łącze po kablu z Dami (Vectry), co to był za szał - jak zacząłem z netem to z grubej rury. Dość późno ale np. dalej mam to samo konto na YT które założyłem w 2006 roku YT oczywiście raczkowało - większość wideo było na milanos.pl a tam takie egzotyczne serwisy jak dailymotion, google video, yahoo video w 240p wszystko prawie
@maximilianan Pamiętam jeszcze wcześniejsze czasy. Wszystko wtedy wydawało się prostsze... bo takie było. Dużo łatwiej można było znaleźć chociażby wspomniane fora tematyczne, strony nie były jeszcze tak zasrane reklamami. Pamiętam fora terrarystyczne, o programowaniu, o muzyce... stronki budowane na podstawie tabel z HTML, animacje Flash, muzyczki.... i początki GG zanim zamieniło się w strefę zboczeńców. xD
@maximilianan ba. Siedzenie wieczorami na IRCu i pieprzenie o niczym zuzywajac impulsy z pre-paidow na super powolnych modemach, na ktorych odpalenie jpga trwalo wieki mialo swoj niesamowity i niezapomniany urok. I okrzyk w domu "TO JA!!!" kiedy trzeba bylo sie polaczyc czyli zadzwonic do siebie stacjonarnym budzac cala chate