jdg to jednak jest dobra pułapka. Chciałabym w końcu pojechać gdzieś na wakacje, bardzo tego potrzebuję, ale jak zaczynam liczyć, że koszty wycieczki są podwójne (bo przecież przez 2 tygodnie nie będę zarabiać) to się odechciewa.

A do tego wszystkiego jeszcze hipoteka, w lutym chciałem zmienić samochód i w kwietniu ogród zrobić.

I tak się żyje.

#zalesie #pracbaza #wakacje https://i.pinimg.com/474x/ab/3e/f7/ab3ef7edd55f70e82d0ecf99bcf84bec.jpg

rith userbar

Komentarze (102)

@Lubiepatrzec To nie jest kwestia etacika tylko OPa przeliczajacego czas na pieniadze i tego jak wiele jest w stanie zrezygnowac z zycia by miec wiecej kasy. Znam przedsiebiorcow i ludzi na jdg, ktory w ciagu roku wykorzystuja znacznie wiecej dni wolnych niz mieliby na etacie ale po prostu nie gonia za kasa kosztem zycia i zdrowia.

@rith zycie, tez kiedys tak myslalem pytanie czy cos to zmieni jesli ten samochod zmienisz w kwietniu, a ogrod w maju albo wrzesniu

@100mph nie no, samochód ani ogród mi nie potrzebne. Najważniejsze by było mieć spłacone kredyty i stabilizację finansową.

Jak się od 3 lat słyszy po kilka razy dziennie, że zaraz AI zabierze mi pracę to trochę siada na banie i człowiek myśli, że powinien te złote czasy jak najmocniej wykorzystać finansowo żeby mieć wszystko pospłacane zanim mnie wypierdolą i nie będzie pracy w branży ( ͠° ͟ʖ ͡°)

ot za dużo rozkminiam xD

@rith tak, i tak całe życie coś kredyt, samochód, nowszy samochód, mieszkanie na wynajem, a potem budzisz się w wieku 65 lat i nie masz co opowiadać

@100mph Za to czytam dużo książek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak to niestety już jest. Pochodzę z biednej rodziny, taki oto znalazłem sposób na wyjście swoje (i nie tylko) z biedy.

Ale tak, tak pewnie będzie - kredyt spłacę, to będzie trzeba pomyśleć nad następnym. Może kawalerki deweloperskie, może mieszkanie nad morzem a może jakieś inne inwestycje. Drogich samochodów raczej mieć nie będę, nie moja bajka i nie lubię ostentacyjnych rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@100mph I tak się żyje w tym zapierdolu do śmierci. Kiedyś odpocznę xD

(Kiedyś, bo właśnie powoli ogarniam "rozszerzenie" działalności xD)

@rith nie obrazajac nikogo nazywam to bieda mentalna ale ma to swoje korzysci bo nie pozwala na funkcjonowanie z wysoka inflacja koszyow zycia bo zawsze jest cos na co sie pieniazki przydadza ;) takze zycze powodzenia i madrej decyzji

@100mph Zawsze myślałem, że mentalna bieda to jest raczej moment w którym, nawet mając pieniądze, nie umiesz nimi zarządzać i kończysz będąc biednym.

Ja tam raczej Januszem jestem - kult zapierdolu i dziadowanie xdd

No, ja nie mogę sobie pozwolić na zmianę samochodu, choć mój ma już 10 lat, ale za to jestem na trzytygodniowych wakacjach. Coś za coś.

@rith to zrezygnuj z części zarobku, obniż konsumpcjonizm. Chciałabyś odpocząć ale nie rezygnować z hajsu.

Dla mnie to podejście właśnie zjeść ciastko i mieć ciastko. Albo odpoczynek, albo samochód, albo ogród.

@rith wiem i też mógłbym jeździć na międzystrzały do Norwegii w swoim wolnym i klepać spokojnie ćwierć miliona złotych w roku na czysto kosztem rodziny i zdrowia psychicznego.

@AdelbertVonBimberstein zawsze mozesz odpoczywac w ogrodzie myjac wlasny samochod

ogolnie to dlubie duzo po pracy sam w domu. To mi po 1 pomaga na stres a po 2 pozwala oszczedzic duzo €€

@Taxidriver nie wiem ile trzeba liczyć za swoją pracę żeby w jednym roku zmieścić dom, wykończenie, wakacje i nowy samochód ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@rith po prostu w głowie musisz sobie ułożyć, że nie zarabiasz kwoty X miesięcznie, tylko X - rezerwa wakacyjna i dopiero wtedy zweryfikować, czy nie żyjesz ponad stan

@rith oj znam to, czasami weekendowy wypadzik w mojej głowie kosztuje chore pieniądze, przez "utracone korzyści". Ale w tej zabawie zdrowy odpoczynek jest obowiązkiem. Jak jest ciasno z kasą, to weź sobie chociaż ten tydzień wolnego i pojedź pod namiot, pograj na kompie, odwiedź rodziców, czy co tam lubisz i jest prawie za darmo.

Ja bardzo lubię "odliczanie do urlopu", chyba bardziej niż sam wyjazd 😉

@rith i dobrze. Ja 2,5 roku jebalem ciurkiem, bo właśnie wkład, remont, hipo a od soboty się smażę na mi scuzi. Polecam ten stan, a dni do wyjazdu odliczałem jak skazaniec do wyjścia na wolnosc

Warto zaprzyjaznic sie z lekarzem pierwszego kontaktu lub jakims psychiatra na przyklad. L4 jest dobrym substytutem płatnego urlopu.

  1. Załóż jednoosobową działalność gospodarczą i sam sobie bądź szefem.

  2. Twój szef to janusz biznesu który ma cie w piździe i liczy tylko na profit.

45fac0bb-c898-42eb-970d-6a15acff9f95

@fisti jakie wakacje? Te od rządu co były rok temu? No to w tym ich chyba nie ma:

https://www.infor.pl/twoje-pieniadze/koszty-utrzymania/6677080,co-z-wakacjami-kredytowymi-w-2025-r-i-kto-moze-skorzystac-ze-wsparcia.html


Niektóre banki same z siebie na takie wakacje pozwalały, ale wtedy też chyba trzeba było spłacić odsetki za dany miesiąc a zawieszana była część kapitałowa.


Więc ile na tym OP by zaoszczędził?

@fisti a orientujesz się jak to działa? Czy aby przypadkiem te twoje wakacje kredytowe to nie dzialaja w taki sposob, ze w danym miesiacy nie musisz placic, ale wydluzasz czas trwania kredytu o wlasnie 1 miesiac? Bo to zdecydowana roznica miedzy tym, co bylo w zeszlych latach (2 raty bank bral na siebie)

@fisti no czyli chujowe to rozwiazanie - raczej do wykorzystania jak faktycznie wypadek sie trafi albo czlowiek straci robote.

@damw Dla Ciebie chujowe, a dla mnie dobre, bo jak wyjeżdżam na wakacje na miesiąc i nie zarabiam, to nie muszę mieć wcześniej odłożone dodatkowe 3k na ratę.


Przed 2020 nie było takiej możliwości, więc ja to rozwiązanie oceniam pozytywnie.

@PanNiepoprawny ja nie narzekam na jdg tylko na swój mental. Jdg mi pasuje, jednak w głowie cały czas liczę, że zarobię mniej jak będę na wakacjach

2012 rok ostatni raz miałem urlop. Jeszcze kiedyś 3 dni mnie nie było, ale to miałem gorączkę 39 :) Po latach, nie warto k⁎⁎wa. Teraz mam depresję, rozwód itd.

@rith zdołować cię bardziej? Płacisz składkę emerytalną jak osoba zatrudniona na minimalną. Emeryturę będziesz miał głodową - na tą chwilę to 3-3,5k w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego.

Tak więc zapierdalaj do upadłego a na koniec zdechniesz z głodu. Pozdrawiam

@piratez ja wiem, fundusz emerytalny jakiś mam i jakieś pieniądze tam odkładam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

to tylko moje januszowanie

@wombatDaiquiri ja wiem, ale człowiek za szybko się przyzwyczaja

@kodyak


ale mógłbym zarobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@wombatDaiquiri co też kolega za bzdury opowiada, przecież wszyscy wiedzą że mieć 100zł a nie mieć 100zł, to już 200zł ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@rith możesz przejść na uop i wtedy twoje problemy znikną, bo nie będzie cię stać, by nawet myśleć o nowym ogrodzie czy samochodzie xd

@rith tez jestem na jdg i rozumiem ból, jednak po to odkładam kasę żeby sobie to skompensować xd


Czasem mam tak ze nie wezmę jednego dnia wolnego tylko wolę odrobić, bo jak mówisz szkoda hajsu. Natomiast do urlopu mam podejście ze choćby skały srały nie mam zamiaru umrzeć na fotelu z przepracowania i wyjebane w robotę byle odpocząć i mieć coś z tych pieniędzy

@rith nie dla ciebie to.

Rzuć to w piździec i idź robić do urzędu czy na budowę.

.... A najlepiej to bądź bezrobotny i idź do mopsu i mów że masz ciężko, niech pomogą.

@rith na początku było mi cię szkoda, ale jak potem zobaczyłem, że przeprowadziłeś się na przedmieścia jeździsz autem co ma 10 lat i jedziesz do Turcji i porównałem to z moją sytuacją, to już ni c⁎⁎ja mi nie szkoda prywaciarzy xd

@RogerThat panie, mam na osiedlu gościa co ma dwie nowe bety M a drugi wlasnie kupił dom obok tego osiedla (tak, kupił na osiedlu a potem obok). To są dopiero prywaciarze ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@RogerThat przecież wakajki w Turcji to jedna z najtańszych opcji, no chyba że nie umiesz oszczedzać pieniędzy w czasie podróży lub żyjesz ponad stan xD

@Tapporauta albo jeśli mam niecodzienną sytuację finansową lub kogoś na utrzymaniu. Akurat ja nie mam żadnej z tych sytuacji i radzę sobie spoko, ale życie nie jest tak łatwe, jak twierdzisz w komentarzu

@rith A tak w ogóle to mnie teraz wkur...eś.

Jutro wracam z urlopu i myślałem że za domek w górach za 10 dni płacę prawie 7 koła, a tu się okazuje że nie doliczyłem 1/3 na zus i 1/3 niezarobionych - czyli utraconych - dochodów.

Chyba sam zrobię tak jak ci napisałem wyżej.

...Ale się oszukałem. Dawno mnie nikt tak nie oszukał, jak sam się oszukałem.

@wujek_Marek przepraszam. 700 zł dziennie za domek w górach? Jedź chłopie do Serbii, będziesz miał góry, jeziora, dobre żarcie za psi *uj. Na przełomie czerwca/lipca wynająłem cały luksusowy dom nad rzeką, 4 osoby, za 5 dni zapłaciłem 2 tys.

@rith - ja robię fundusz wakacyjny i urlopowy i tyle.

Wymyśliłem sobie że chcę mieć te 2.5 dnia urlopu w miesiącu (czyli 30 dni w roku), i konsekwentnie każdego miesiąca odkładam "dniówkę" * 2.5 na takie subkonto (w praktyce to tylko tabelka w google sheet).


I jak idę na urlop albo choruję (no tu niestety pomysł trochę się sypie co nie xD) to odciągam z takiego konta. W skali miesiąca aż tak tego nie zauważam a zawsze mam zabezpieczenie finansowe, spokój ducha że nie muszę zapierdalać.

@rith ja po 10 latach jdg poszedłem na etat. Kasa może mniejsza, ale też wypłata pewna, presja mniejsza, od 5 lat tak dobrze nie spałem.

W pracy zapas coca coli w lodówce no limit, batoniki, dobra kawa, owocowe czwartki, raz w miesiącu wypas śniadanie dla całej firmy. Niby pierdoly, ale doceniam ten luz. Codziennie wlatuje partyjka w fife, czy cos tam innego.

Rzeczy, które na jdg w swojej firmie ogarniałbym w 1 dzień, tutaj potrafi się ciągnąć 3 dni i nikt nie robi problemu

Jeszcze od 2026 jdg ma się wliczać do stazu pracy i wydłuża urlop, więc w ogóle bajlando.


Jedyne czego mi brakuje to wolności czasowej. Tzn na jdg zdarzało się, że nie chciało mi się w jakiś dzień nic robić, więc jechałem sobie rano na działkę i kosiłem trawę, albo szedłem na zakupy itp. Tutaj co najwyżej mogę wyskoczyć do lekarza na godzinkę.

@prepetum_mobile rozumiem i szanuję. Może kiedyś też tak zrobię, ale teraz trzeba zapierdalać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować