@Helio09. pooglądaj kanał Zolkina na yt, rozmowy z jeńcami i ich rodziną - żony, rodzice.
...ja nie wiem
...nie interesuję się polityką
...kazali
...bo mobilizacja
...a co ja mogę
Zero, kompletne i zupełne zero poczucia odpowiedzialności za cokolwiek, ze szczególnym naciskiem na myślenie. Pyta takiego, no dobra, przyszedłeś na Ukrainę walczyć z najemnikami. Załóżmy, że są jacyś. To kto i po co ich wynajął? No, Ukraińcy. Znaczy Ukraińcy najęli najemników, płacą im, leczą ich, znaczy chcą ich tu mieć, tak? Nu, tak. To czemu przyłazisz tu, na Ukrainę, żeby walczyć z ludźmi, których my sami chcemy tu mieć?
Cisza. Zwarcie w zwojach mózgowych.
Matka jeszcze lepsza: syn strzelał, bo do niego Ukraińcy strzelali. A iść musiał, bo kazali. Ona w ogóle nie widzi związku między sobą, swoim synem a tą wojną, poza jednym oczywiście, żeby stamtąd już wrócił. Inny dopytuje się, kiedy puszczą syna, bo nie ma komu płotu naprawić. I co on tam może, to polityka, on nic nie wie.
I tak w kółko. Byle nie musieć myśleć, byle za nic nie odpowiadać.
Z kanału 1420, Moskwa, młodzi ludzie. Generalnie przeciwni wojnie. A jak dostaniesz wezwanie, pójdziesz? No pójdę, bo tiurma. Ręce opadają. Nawet jak jest przeciw, pójdzie. Car kazali, nie ma bata, idziemy w kamasze.
Między innymi dlatego od roku piszę, że żaden poziom strat, żadne żarcie gruzu, żadne braki w sklepach, drożejący gaz itd. tej wojny nie skończą. Ją zakończy kompletne wyczerpanie ruskich zasobów sprzętowych i pocisków, utrata terytorium - bo o okupacji możemy jedynie pomarzyć, nie okupuje się państwa atomowego, nawet tak słabego jak Korea.