dobra, piję do tego/tej pepe żaby, świni, czy co to tam jest.
Że niby to takie przegrywowe, że "och, siedzę sam przy kompie" i ktoś coś wspomni, o czym pisałem lub ma podobne rozmyślania do moich - jak miło.
K⁎⁎WA... weźcie się ludzie, za pozytywne postrzeganie świata. Wiem, w tym kraju ciężko. Zwłaszcza przy tej władzy, ale jednak. Jakoś da się chodzić uśmiechniętym, witać ten nowy dzień, pozytywnie. Ja też mam ryj radiowy, ale staram się być lepszym codziennie. Nie wkurzać się, że korpojanuszex coś tam, że wszystko drogie. Mam ręce i nogi i mogę chodzić, nie jestem bezdomny i jest okej. Tak, rząd nas j⁎⁎ie...jasne...ale to na tym wszystkim, się wszystko kończy. Weźcie się jutro do kogoś uśmiechnijcie. Powiedzcie coś miłego. To jest syzyfowa praca, jak u Prusa w "Lalce". Ogólna sytuacja geopolityczna, tez nie napawa optymizmem, zawsze jest, jednak "jednak"...
Jednak moglibyśmy być milsi dla siebie. Nawet, kiedy sie nie lubimy...Ja też nie jestem idealny i mnie ludzie wkurwiają, ale staram się i probuję. Staram się być lepszym, pomagać. Mimo, że ryj dalej ustawiony na opcje "anty".
Apel mój, jest taki...
uśmiechajmy się nam tego trzeba...