Dyskusja użytkownika razALgul
Może tak idąc z duchem @deafone i wstawiania tu utworów z różnych lat, przypomnę utwory otwierające filmy o Bondzie, które są bez dwóch zdań, jednymi z lepszych - ever.
Jako pierwszy, "Licencja na zabijanie z Timothy Daltonem, określany, jako najbardziej brutalny(film, nie utwór). Ponieważ sam Bond mści się tu za śmierć przyjaciela. Dla przypomnienia 1989 rok.