#placa

0
6

w debacie memcen i swetru w pytaniu o wypłatę minimalną stwierdzili że wypłata powinna być zróżnicowana regionalnie czyli w warszawie wypłata minimalna powinna być wyższa niż na przykład w biednej wsi na wschodzie polski. Petru zaproponował 40% średniego wynagrodzenia z danego regionu. Moim zdaniem jest to dosć dziwny postulat i będzie tylko pogłębiał biede w biedniejszych regionach na dodatek ludzie te regiony będą opuszczać i znowu migrować do dużych miast. No nie wiem co o tym myśleć. Co o tym sądzicie jakie są zalety takiego rozwiązania ja o czymś takim pierwszy raz w ogóle słyszę ಠ_ಠ


#polityka #debata #placa

@Legitymacja-Szkolna A jak ktoś mieszka blisko granicy województwa i pracuje w sąsiednim to będzie stratny albo zarobi.


Głupi pomysł w czasach powszechnej mobilności.

Tak to jest jak ludzie odlepieni od rzeczywistości rządzą tym krajem.


Ale po co emigrować. To nawet gorzej.


Możesz mieszkać w Wawie, a pracować po za Wawą gdzie wiele osób jedzie pociągiem do pracy do jakiejś dziury okolicznej pociągiem i juz cyk wskakujesz w mniejszy prog wypłaty.


Albo w drugą stronę mieszkasz w dziurze, a do wawy dojedziesz i cyk masz więcej kasy.


Do tego jak firma ma wiele wydziałów, to mogą Cb podpiąc pod jakiś z mniejszej miejscowości i cyk dostajesz mniej. Chyba, że odpali się kolejną maszynę biurokracyjną, która to będzie kontrolować z naszyhc podatków.

@Legitymacja-Szkolna Taka angegdota z życia. Jak mialem 20 parę lat umawiałem się z laską co rodzice mieli udziały w jednej sieciówce zagranicznej, mega bogaci ludzie. Córka rozpuszczona. Ja wynajmowałem wtedy jakąś dziuplę, 15 m2. Gadam jej że ugadamy się o 14 bo muszę jeszcze posprzątać. Ona mi tekstem, że "To czemu nie wynajmiesz pokojówki po prostu" ... To są ludzie, którzy nie żyli losem przeciętnego polaka, a o jego losie decydują.

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim przed moim zaśnięciem chciałem się podzielić moimi przemyśleniami.

Skąd taki temat akurat związki zawodowe ?

Ponieważ jako zwykły szary magazynier w sklepie budowlany lubię mimo wszystko rozmawiać z ludźmi o problemach , poznawać ich przemyślenia oraz jak się czują w tej pracy. Nie mniej kiedy oni tak sami z siebie opowiadają mi ile zarabiają to czasami mnie ręce opadają. Bardzo wielu boi się rozmawiać z szefem o wyższe wynagrodzenie , podwyżki , o swoje prawa (mało kto zna kodeks pracy ja też niewiele wiem choć mam zamiar zapoznać się bardziej z tym dokumentem bo faktycznie czasami jego zapiski potrafią sprawić ,że my jako zwykli pracownicy możemy więcej zyskać np. dni urlopu na poszukiwanie pracy jeśli z winy pracodawcy nas zwalnia).

Ogólnie przestrzeganie BHP , higieny pracy , moralność. Zaczyna mnie martwić ,że u mnie koledzy z pracy nie chcą nic z tym robić tylko mają gdzieś w to. (Niestety domyślam się ,że jedną z przyczyn jest płaca która panuje w polsce) ,lecz czasami myślę czy nie mógłbym bardziej pomóc kolegom z pracy tworząc taki związek zawodowe. Lecz czy rzeczywiście one są użyteczne dzisiaj waszym zdaniem ?

Jednoczenie się o wspólne dobro zaczynając od sprzeciwu jednostki ?

04d51f6e-d96c-43de-b9f2-d9d3d1d2cf40

@gacek w sensie powiem ci tak. Jestem zwykłym magazynierem i chodzi mi o to ,że gdy robię tę samą czynność jako szary pracownik (Nie mam wysokiego stanowiska) i widzę ,że inni któryś bliżej znam robią to samo to zarabiają mniej nie osiągając tak naprawdę nic. Wiesz chodzi mi taki sam start zatrudnienia te same obowiązki itp. a płaca inna. Oczywiście ja chcę dążyć nie tyle by być pod firmą ,ale bardziej mieć coś swojego ,swoją firmę , dać ludziom pracę i godne warunki.

@gacek Rozumiem myślę ,że małymi krokami będę dążyć do tego ;).

Jednak myślę ,że dobrze robię dzieląc się takimi przemyśleniami bo wtedy bardziej nie tylko poznajemy się ,ale kształtują się nasze poglądy

Zaloguj się aby komentować