Zdjęcie w tle

onpanopticon

Fanatyk
  • 492wpisów
  • 7175komentarzy

strange but not a stranger

Zaloguj się aby komentować

209 511 + 100 = 209 611


Coś mi się dzisiaj lekko jechało i na końcu mocno się zdziwiłem tą średnią 26,4km/h. Pewnie przez wczorajszą pauzę, noga odpoczęła, to dzisiaj podawała. Z takim kręceniem to tylko zmienić oponę, bo mam dość terenowe kozy, dobić bary, bo jeżdżę na komforcie, w końcu pojechać na dłuższą jazdę niż 20km w spd, dać większy % asfaltów i nastawić się na ciśnięcie, a pod 28/29 by się szło zakręcić tym #gravel na stówce. To już całkiem spoczko jak na 3,5 miesiąca.


A na zdjęciu moja standardowa poza żeby wypić colę, bo gazowanego podczas kręcenia niet xd Już przepuściłem raz pół litra przez nos i dziękuję.


Sierpień - 1141km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

d179ed52-57e9-46fc-b6bc-c404e86c6e0a

Zaloguj się aby komentować

Kolega @Felonious_Gru przypomniał Panią Bogusię, to też mi odkurzył coś w głowie.


Pykałem lata temu nałogowo w #diablo2 i przy okazji jednego z "taksów" zapoznałem się z jakimś gościem. Grywaliśmy razem dużo, okazało się, że mieszka w Częstochowie, więc niedaleko. Pewnego razu zaprosiłem na piwko, ale powiedział że niespecjalnie, bo piwa to by się napił, ale na wózku jeździ i rzadko wychodzi.


Jako że z czewki znałem jeszcze pewnego barmana, który też pykał na tym serwerze, to się zgadaliśmy w trójkę, że jakoś tam pod niego podjedziemy - bo ja jeszcze prawka nie miałem, a i wsiowy jestem, to nie wiedziałem jak zaplanować żeby jakoś tam komunikacją z nim samemu jechać, ot nie chciałem na kretyna wyjść większego niż jestem xd A ni cholery nie zdradził żadnych szczegółów, to ja myślałem że do niego do domu to bez sensu z alkoholem, bo tak z browarem do nieznajomego, a co jego rodzice pomyślą


W każdym razie dopiero wtedy się okazało, że to 70 letni Pan Ja miałem niecałe 20, już się głupio czułem przy 35 letnim barmanie, a tu takie akcje. Niemniej człowiek tak bystry, tak oblatany ogólnie w gierkach i innych pasjach. Trochę jak ta Pani Bogusia, zapełniał czas, ale taki pełen werwy. Do dzisiaj sobie zapamiętałem głównie tekst, że "drogo w tych knajpach, walimy setkę w bramie?" xD Kozak. No i tak w zasadzie grywaliśmy jeszcze długo, aż kiedyś się po prostu pożegnał na serwerze i nigdy więcej nie wszedł. Tak jeszcze się czasami logowałem jak sam przestałem grać, żeby zobaczyć czy czasami nie wchodzi. A pomysły żeby jechać tam do niego odrzuciłem jako trochę nie na miejscu, bo był otwarty, gdyby chciał towarzystwa to by napisał.


#gownowpis

@onpanopticon niezla historia. Gry potrafią jednak łączyć ludzi. A D2 to był fenomen.. ileż godzin tam zostawiłam dzisiaj wydaje się abstrakcyjne tyle grać, ale to był fajny czas.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

208 593 + 81 + 23 + 61 + 23 = 208 781


Ostatnie dwa dni. Średnio lubię lampę, więc żeby się nie wypruć z energii życiowej kręcenie podzieliłem na dwa wyjazdy ;) Krócej za dnia i troszkę dłuższe nocne. Noc jest cudna, tylko niestety aż tak super jak zwykle mi się nie jeździło. Bo niestety ludzi wszędzie dużo, chodzą wszędzie, nawet po lasach po ciemku i nagle kogoś widzę metr przed nosem. Na ścieżkach rowerowych oczywiście slalom między rozbitymi butelkami po różnych napojach wyskokowych. A noc nocą, jednak to się dostrzega nieco później. No i niestety mnóstwo sebusiów popisujących się w swoich gruzach.


Ogólnie zazwyczaj nocami jest puściutko i można lecieć jak zły. Natomiast jak się złoży tak jak teraz, dzień wolny, długi weekend, ciepła noc, to jest dokładnie odwrotnie. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że trzeba potrójnie uważać, bo większość towarzystwa nawalone oporowo.


Sierpień - 1040km


#gravel



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

087ab914-e316-4dfc-8a83-aa90c5f863ab

Zaloguj się aby komentować

Połączenie dobrej pogody i dnia wolnego. Nagle na zadupiach po których jeżdżę i gdzie normalnie nie ma żywej duszy, teraz k⁎⁎wa centrum Pekinu. Człowiek na człowieku.


Tak obserwując z boku, to przedziwnie sobie ten świat organizujemy.

#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ależ mam fazę na masło orzechowe. Zawsze mnie nachodzi jak za dużo dni jadę na deficycie kalorycznym. Organizm sam mi mówi, czas pospać trochę, uzupełnić braki i wpieprzać masło orzechowe ręką xD


#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

207 238 + 134 + 70 + 34 = 207 476


Ostatnie 3 dni kręconka.


Wczoraj przypadkowo udało się fajnie trafić. Pojechałem sobie na Pustynię Błędowską i akurat odbywały się ćwiczenia wojskowych spadochroniarzy ;) Wszedłem tylko cyknąć fotę, a tu sru, leci jakiś samolot. Fajnie.


Dwie sprawy. Komoota sobie chyba na jakiś czas daruję przy pomocy w trasach. No tragedia gdzie on mnie znowu poprowadził. Ja wiem, że on ma powgrywane to, co sami w tym kraju oznaczyliśmy "szlakami rowerowymi", ale to że jakiś kretyn opisał, że da się tam jechać, nie oznacza że tak jest. To nawet pod mtb nie jest, tylko najwyżej dla crossowców czy w szerszych miejscach quadów, a nie rowerów. A to wszystko jeszcze w formie przebijania się przez jakieś góry, ani to wjechać, ani zjechać. Zaufałem nie sprawdzając sobie heatmap ze stravą i to był błąd, bo oczywiście nikt tamtędy nie jeździ.


Druga, to nie wiem kto robi ścieżkę rowerową wokół Pustyni Błędowskiej, ale powinien dostać w łeb. Zrobili to z takich fajniejszych długich płyt betonowych, które są okej póki się nie pozapadały w piachu. Problem w tym, że co dwudziestej k⁎⁎wa... nie ma. Wyjęli, wykopali dziurę i dali taśmę. No nie da się jechać, bo trzeba stawać i przeprowadzać rower. Objechać bokiem się nie da, bo to pustynia i obok płyty jest normalna plaża. O ile dobrze liczę, to na odcinku 7 kilometrów przenosiłem rower 36 razy xD patologia. A po tym co mówili inni wkurzeni, to tak jest zostawione już od dłuższego czasu.


A poza tym fajniutko.


Sierpień - 852km


#gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

1057a9f0-db0e-421e-bba6-fcb9d91df8b1

@onpanopticon a do planowania tras, mapy.com Zaznaczasz mapę turystyczną i pięknie szlaki pokazuje, a tam gdzie jest linia ciągła to droga rowerowa

5f659f59-632d-45e3-97d3-85bdb976f449

Zaloguj się aby komentować

Się spóźniłem deczko, soreczka! Wierszujemy


Temat: Niestabilność

Rymy: śmiały - mały - prochu - motłochu


Miłego rymowania


Zasady skopiowane od @plemnik_w_piwie

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#zafirewallem #naczteryrymy #poezja#tworczoscwlasna

Niestabilność


Rysiek na co dzień chłop raczej nieśmiały,

Dwa metry miał wzrostu i ksywkę “Mały”,

Lecz kiedy przed meczem nawciągał się prochów,

To pierwszy ze sztachetą leciał z motłochu.

Zaloguj się aby komentować

Kończymy XVIII edycję #naopowiesci


Poza samym zwycięzcą, do wybranych trzech uczestników miały trafić kawiarniane filiżanki. Jednakże w zabawie wzięły udział cztery osoby, więc nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać każdemu Nikt nie pozostanie bez swojego naczynia, bo to nie przystoi w tak zacnym przybytku jak ten. A i piąta się znajdzie dla zbłąkanego pisarza.


Moim zdaniem wspaniała edycja, bo każda propozycja była inna i każda wyjątkowa.


Pisanie rozpoczął @pingWIN, od przepełnionej fantastycznym humorem opowieści Zupowe Ratatouille. Prawdę mówiąc, nasz Pingwin ma niesamowity dar do kreślenia postaci i stąd aż szkoda, że jeszcze nie poznaliśmy innych przygód bohaterów z tego, nie bójmy się tego słowa, uniwersum. Mmm Lady Karotka. Bawiłem się przy tej pozycji doskonale, lekkość, polot, barwność. Czekam na więcej, bo jak napisałem w komentarzu, to warzywne Toy Story nie może się skończyć na jednej zupie.


Następnie wkroczył @fonfi, który wykorzystując swawolę tematyczną, zabrał nas ze sobą w rowerową podróż. Jak to u naszego drogiego przyjaciela bywa, w romantyczny i mięsisty sposób przeprowadził nas przez każdy meander swojej przygody w taki sposób, że po czasie możemy nieumyślnie opowiadać to jako swoje własne przeżycia. Czyta się to jak zawsze doskonale. Kiedyś namówię na wspólny wypad, bo nawet kamera nie zda lepszej relacji


Trzecią osobą, która stanęła w progu kawiarni z gotowym dziełem był @George_Stark. Choć zawsze broni się, aby nie identyfikować podmiotu lirycznego z autorem, tak jest naprawdę trudno W charakterystyczny dla siebie sposób, z dużą dbałością o szczegóły, z obcałowaniem każdego słowa, uderzył opowieścią którą po prostu trzeba przeczytać. Każda moja próba napisania czegoś o tym wykrzywionym zwierciadle sprawia, że robię spojlery. Tak więc sobie daruję, a mój stosunek do tego dzieła wyjaśnia się niżej. Powiem tylko dla tych, którzy już czytali, że być może z tymi kieleckimi kobietami jest jak z kieleckim majonezem. Nie każdemu pasuje.


Na ostatnią chwilę przybiegła do nas @KatieWee. Przybiegła i uderzyła prosto z mostu. Pokazała, że nie trzeba miliona słów, aby stworzyć zarówno nastrój, historię, jak i pole do przemyśleń. Sądzę, że każdy z nas po przeczytaniu tego dzieła, mógł zwiesić na chwilkę głowę w zadumie i odnaleźć swoje własne życiowe momenty, swoje własne babcie i ich kosmosy.


Okrutnie trudno było wybrać zwycięzcę, bo każdy zasłużył. Niemniej kogoś muszę, a więc wygrywa @George_Stark Poza podstawowym wysokim poziomem, urzekł mnie dodatkowym zgrabnym i pięknym wierszykiem w środku, a także ogromem włożonej pracy w tę świetną opowieść.


Dziękuję za udział. Proszę o PW z danymi do wysyłki, najlepiej paczkomaty Pojadą jak tylko zamówię. Chciałem wiedzieć ile tego będzie, bo nie będę ukrywał, że i tak chciałem każdemu wysłać suwenirka


#naopowiesci #zafirewallem #podsumowanienaopowieści

Koledze @George_Stark gratulujemy zwycięstwa, a pozostałym uczestnikom opowiadań. Ja bym chyba nie potrafił zdecydować, które wybrać.

No dobrze, ale ja również zadeklarowałem się, że w każdej edycji #naopowiesci zorganizuję książkową nagrodę dla zwycięzcy. Dlatego też bardzo proszę kolegę @George_Stark o informację, czy ma jakieś specjalne życzenia, czy zrobi tak jak moja małżonka i powie "zaskocz mnie".


No i czekam z niecierpliwością na kolejny temat.

@onpanopticon Dziękuję za ten zaszczyt, ech... Za filiżaneczkę dziękuje już z góry, z dużo większym entuzjazmem. Zaraz podeślę paczkomat na PW.


@fonfi A po co mnie ten papier? Ja na skwerku mało przesiaduję, a w domu to mam miękciejszy. Zresztą, książkę już kiedyś od Ciebie dostałem. (No chyba że masz niemieckie wydanie Cierpień młodego Wertera z roku 1832, to tego nie odmówię. )


A tak poważnie to dziękuję, żadna książka mi niepotrzebna. Dam Ci jednak, jak uczył Sun Tzu w Sztuce wojny złoty most, no bo skoro się zadeklarowałeś - jak dla mnie możesz wpłacić cenę książki na jakąś fundację (na przykład Rak'n'roll , jeśli ja miałbym wybrać) albo dać przypadkową książkę komuś przypadkowemu na ulicy. Albo tutaj zrobić #rozdajo . Albo w następnej edycji dać komuś dwie. Albo w ogóle nic nikomu nie dawać. Wybierz sobie.


No a ja biorę się za otwarcie kolejnej edycji, ech :/.

@onpanopticon No ostatnio jak scedowali, to na mnie. To znaczy scedowali kwestię zwycięstwa.


A jeśli chodzi o cesję nagrody, to ja nie będę decydował komu ją przyznawać - @fonfi się zobowiązał, to niech się teraz martwi rozwiązaniem problemu. Może zrobić #rozdajo wśród pozostałych uczestników albo jednego z nich wylosować. Czy coś. Kreatywny jest, poradzi sobie.

@onpanopticon dzięki za edycję i miłe słowa


Gratulacje dla zwycięzcy @George_Stark


Miałem się zabrać w zeszłym tygodniu, bo miałem już plan w głowie na kolejną opowieść z tego uniwersum. A potem mi się zapomniało od tej prokrastynacji, ale postaram się to napisać tak czy siak, prędzej czy później (jak mówię, że napiszę to napiszę, nie trzeba mi co miesiąc przypominać xD)

@onpanopticon Otóż to! Podpowiem tylko, że ma to być opowiadanie o pomidorze, a że aktualnie nasz hejtowy pomidor znikł to też nie chciałem akurat teraz wrzucać zbyt

Zaloguj się aby komentować

Pani @vvitch opisując furiata drogowego, przypomniała mi zabawne zdarzenie sprzed kilku dni.


Jechałem sobie rowerem już po zmroku, na chwilę wbijając się na drogę z długą prostą i nowym asfaltem, gdzie sebki lubią cisnąć 120 pomimo ograniczenia do 50. Aczkolwiek chciałem tylko przejechać kilometr, złapać "kwadrata" i wracać.


Z naprzeciwka jechał gość, który walił mi długimi światłami. Mrugnąłem mu lekko lampką i wyłączył, tylko po to, żeby przed samą twarzą ponownie je włączyć i mnie całkowicie oślepić. Za dosłownie minutę nawrócił i minął mnie na żyletki z jakąś chorą prędkością.


W tym momencie to ja sobie nawracałem, a on skręcając na jakąś wiochę odsunął jeszcze szybę, zaczął coś krzyczeć że jestem ciotą i machał mi środkowym palcem.


No nic, co poradzić, jadę sobie. Traf chciał, że moja trasa też skręcała na tą samą wieś, a potem jeszcze w bok, na jeszcze mniejszą wioseczkę. Cisnąłem dość żwawo, bo już późna pora.


Nagle voila, po 4 kilometrach widzę w oddali zaparkowane auto tego pajaca. Oczywiście nie w głowie mi żadne scysje z kretynami 40km od domu, więc nie miałem zamiaru nic robić.


Ale ale. Gość zamykał furtkę i tak jeszcze zza niej wyjrzał i dostrzegł mnie. Myślał chyba, że go gonię i do niego jadę xD Przypieprzył takim sprintem do auta, że zaliczył jeszcze glebę na żwirze i w pośpiechu wsiadł do auta i spierdolił xDDD Tak się biedaczysko przestraszyło mściwego zawziętego pedalarza.


Bawi mnie to tym bardziej, że w sumie nawet się nie wkurzyłem i ot tak sobie jechałem. A gość swoim upośledzeniem wytworzył całą jakąś chorą akcję Ehh, ci furiaci. Jak kura bez głowy całe życie.


#gownowpis #rower

że zaliczył jeszcze glebę na żwirze i w pośpiechu wsiadł do auta i spierdolił xDDD


@onpanopticon To pięknie ilustruje, jaki typ ludzi najbardziej lubi się pruć do rowerzystów. xD

Zaloguj się aby komentować

204 881 + 133 + 51 = 205 065


Wczoraj dłużej i przedwczoraj krótko.


Nareszcie fajnie cieplutko w nocy. Po początkowym zamulaniu, po setnym kilometrze i w pełnym mroku było tak przyjemnie, że jakieś PRki się nawet pojawiły na bardzo często odwiedzanych segmentach. W pewnym momencie myślałem, żeby kręcić jeszcze, bo było mi bardzo komfortowo, ale przypomnienie że jednak już prawie północ i nie ładowałem do pełna lampki, skutecznie zgoniły do domu. No i obowiązki, bo dzisiaj niedziela, czyli u mnie dzień pracujący


Sierpień - 614km


#gravel


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

5985132d-19ac-474d-afe7-6eb6f7fc25ea

@onpanopticon Jak po czasie oceniasz gravel? Już chyba trochę kilometrów w nim trzasnąłeś. Zadowolony jesteś z swojego modelu? 😁Czy może jest coś co planujesz zmienić w nim w najbliższym czasie?

@Trypsyna zadowolony jestem głównie ze zwiększenia zasięgu Rowerek jest w porządku jak na tę cenę. Pod zawody na przyszły rok będę kupował już jakiś docelowy porządny sprzęt. Chciałem najpierw objeździć gravela i wiedzieć czego chcę, żeby ten większy wydatek był w pełni pod swoje potrzeby.


Ten rower zostanie do treningów, tylko pewnie czeka go parę modyfikacji osprzętu. Jednak czuć, że chociażby przerzutka jest średniej klasy. No i jak forma będzie rosła, to też mimo wszystko potrzeba większą tarczę z przodu.


Co do gravela ogólnie jako typ roweru. Fajna sprawa, chociaż co jakiś czas wsiadam na mtb żeby poczuć ten komfort i jednak większą frajdę z jazdy po ujebach. Wczoraj komoot mnie wywalił na 15 kilometrów kamieni i się gravelem mega umęczyłem, a mtbkiem bym tam leciał jak zły. Trzeba uważniej dobierać trasy mimo wszystko. Więc nie powiem że jest lepszy/gorszy, po prostu inny. Jednak pod moje docelowe ultra, innego wyboru nie ma. Komfort samej jazdy akurat w moim przypadku bez znaczenia, ja się dobrze czuję na każdym rowerze xD Czy tam flatbar, czy baranek, byle nie siedzieć jak na tronie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

203 064 + 125 = 203 189


Dzisiaj miałem potrzebę przemyślenia sobie paru spraw, więc rekreacyjne kręconko w ładnych okolicach. W sam raz, żeby zjeść borgira, mieć gdzie przystanąć, prosta droga, ale też dawno nieodwiedzane regiony (Pogoria), żeby się nie nudzić wizualnie.


Mogłoby być tylko trochę cieplej, bo bym zmoczył trochę dupsko, ale cóż. Lata nie ma ;)


#gravel

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

7532d9a4-1b40-416e-b6f2-094308bf87d7

@Furto wtorek 130, środa 104, czwartek 125. Faktycznie środek tygodnia xD Nadrobiłem trochę roboty, to się pokręciło, ale znowu mi się nazbierało ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon szczerze powiedziawszy to te odznaczenia tak straciły na znaczeniu że jak raz przechodziłem koło pałacu prezydenckiego to bałem się że mnie złapie jakiś ochroniarz i mi wręczą jakieś odznaczenie bo np. nie stanąłem na łączenia płytek w domu 4x pod rząd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

202 541 + 104 = 202 645


Sztuka stawiania roweru bez podparcia xd


Ależ wymarzłem. Dzisiaj to trzeba było się ubrać na zimowo, a nie wiosennie xd Dogrzewanie się ciśnięciem szybko zamieniłem na jednak wolniejszą jazdę. Bo tak to mogę na krótszy dystans, a tutaj z czasem i tak przez łapska ciepło schodziło, a pot nie był miłym towarzyszem


#gravel


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

e353e4b1-d782-4f8e-95b3-652f3a1fbce1

Zaloguj się aby komentować