Hejto.pl
Zdjęcie w tle

moll

Lider
  • 2029wpisów
  • 39662komentarzy

#naopowiesci - w ostatniej chwili, ale się wyrobiłam


Partia Pani Blond


-Proszę pani, już pora - asystent wszedł niemal bezszelestnie do niewielkiego gabinetu zajmowanego przez panią Blond i przerwał jej rozmyślania. To miał być już ostatni raz i będzie wolna, nareszcie, po tylu latach.

-Dziękuję Adasiu - odpowiedziała, nie ruszając się zza biurka - Już do was schodzę.

-Pan Remigiusz kończy powitanie, nie ma pani już zbyt wiele czasu… - przypomniał mężczyzna. Mimo skłonności jego szefowej do przesadnego umiłowania punktualności, tym razem z lekka ją ponaglił. On także denerwował się dzisiejszym wystąpieniem, jako jeden z nielicznych wiedział, że to pożegnanie.

Z westchnieniem wstała zza biurka. Zebrała płynnym ruchem kilka leżących przed nią kartek, poprawiła okulary, obciągnęła poły dobrze skrojonego żakietu i ruszyła w swój ostatni bój.

Gdy wraz ze swoim asystentem, wieloletnim współpracownikiem, Adamem Zawiałką dotarła za kulisy, Remigiusz Opałka właśnie kończył przemawiać do zebranego tłumu. A trzeba przyznać, że wiec partii W Centrum (zwanej przez wszystkich Partią Pani Blond) był wydarzeniem, które od dobrych dwóch dekad przyciągało masy. 

-... I oto przed państwem ona, Anna Blond, prezeska rady ministrów, prezeska i założycielka W Centrum!

Na sali rozległy się ogłuszające brawa. Pani Blond skrzywiła się niemal niezauważalnie. Jednak dekady w polityce pod tym względem niewiele zmieniły i mimo upływu czasu, nadal nie lubiła ogłuszającego aplauzu, towarzyszącego jej wystąpieniom publicznym, odkąd jej niewielkiemu niegdyś ugrupowaniu udało się sięgnąć po władzę i dzierżyć ją mniej lub bardziej samodzielnie przez niemal trzydzieści lat.

Łaska wyborców na pstrym koniu jeździ. Pomyślała, wygładzając po raz ostatni ołówkową spódnicę. Adaś lekkim skinieniem dał jej znać, żeby wyszła na scenę. To był jej czas.

Przy postawnym Remigiuszu, ściskającym jej drobną dłoń, wyglądała na jeszcze mniejszą - niewysoka, lekko okrągła, z blond włosami poprzetykanymi pojedynczymi pasemkami pojawiającej się siwizny, upiętymi w prosty kok z tyłu głowy. W swojej szarej garsonce i okularach bliżej jej było do starzejącej się belferki niż prezeski największej partii w Polsce. Jednak coś w postawie i wzroku tej kobiety sprawiało, że wydawała się większa, potężniejsza niż była w rzeczywistości. A partyjni koledzy skwapliwie korzystali z ognia pani Blond, grzejąc się w nim od wielu lat. Ale dzisiaj miał nadejść tego kres. Dziś miała ogłosić swoje odejście na polityczną emeryturę.

Remek pomógł jej wejść na podwyższenie, dostosował mikrofon do wzrostu swojej partyjnej zwierzchniczki i dyskretnie usunął się ze sceny. Od teraz ona i uwaga wszystkich koncentrowała się wyłącznie na pani Blond.

-Drodzy, miło mi niezmiernie powitać was wszystkich na dorocznym wiecu partii W Centrum. Witam wszystkich zgromadzonych, moich najbliższych współpracowników, partyjnych kolegów i koleżanki, naszą prężnie działającą młodzieżówkę oraz wszystkich sympatyków i tych kilka zagubionych dusz, które trafiły tu zupełnym przypadkiem. W tym miejscu również witam i dziękuję wszystkich zaangażowanych w organizację wiecu, bez was kochani nasze coroczne spotkania nie miałyby szans się odbyć. - nie mówiła zbyt głośno, jednak jej głos niesiony przez rozmieszczone po sali głośniki wybrzmiewał tym czymś, na co wszyscy czekali, każdy poczuł się dostrzeżony i wyróżniony.

Chciała zacząć mówić dalej, jednak gorący aplauz jej to przez dłuższą chwilę uniemożliwił. W tym roku udało jej się uniknąć skandowania jej imienia - zawsze ją to irytowało. Mimo wszystko nie chciała, by W Centrum, choć nazywane Partią Pani Blond, było faktycznie jej prywatnym folwarkiem. Z uporem maniaka powtarzała, że partię tworzą ludzie, ci w partii i ich wyborcy i że bez nich, nie byłoby jej. Nie przekonywało to opozycji, ale cóż… jej odejście zweryfikuje, kto z nich miał w tej kwestii rację. Ona wierzyła, że wychowała pokolenie liderów, którzy są w stanie ją zastąpić.

-Władzę łatwo zdobyć, dużo trudniej ją utrzymać, choć jak sami widzicie, nie jest to niemożliwe… - wykrzywiła usta w nieco ironicznym uśmiechu i kontynuowała, właściwie nie patrząc już na leżące przed nią notatki. - Tak samo, jak nie jest niemożliwym zbudować coś z niczego. Partię W Centrum u zarania tworzyła garstka idealistów, tak naprawdę wtedy nie wierzyłam, że mamy szansę na cokolwiek, przy starych wyjadaczach na scenie politycznej. A jednak, udało się nam! Była to powolna i mozolna praca. Przekłuwanie populizmu i koniunktury w programy wyborcze, w obietnice, które uważaliśmy do spełnienia. Realizowaliśmy je, co zbudowało wasze zaufanie do nas, do kolejnych członków rozrastającego się z roku na rok ugrupowania. Na tym właśnie polega moc demokracji! To wy wybieraliście nas raz po raz. I to jednocześnie właśnie to - spełnianie obietnic jest miarą wielkości polityka, w którym jego wyborcy pokładają zaufanie. Obiecać można wszystko, ale to zrealizować… Oczywiście nie obyło się bez pomyłek i błędów, takich jak fiasko pierwszej reformy emerytalnej czy deregulacja rynku energetyki, ale tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. Nawet takie momenty byliśmy w stanie z wami przetrwać, bo mimo wszystko wierzyliście w nas i w to, że uprzątniemy po sobie bałagan. I jak widzicie - udało się, emeryci nie głodują, zaś wszyscy wespół nie siedzimy o świeczkach. Poza spektakularnymi klapami, mieliśmy na koncie kilka sukcesów, do dzisiaj jestem dumna z uproszczenia systemu podatkowego i restrukturyzacji służby zdrowia, a także regulacji rynku nieruchomości w ramach działania portfeli kapitałowych. Przed nami wszystkimi jednak kolejne wyzwania, którym musimy sprostać we wciąż zmieniającym się świecie. Prawo powinno być stabilne, ale nie archaiczne. Jeśli nie wyprzedza czasów, powinno przynajmniej starać się dotrzymywać im kroku. Ta ciągła dynamika wymaga moim zdaniem również zmiany na stanowisku lidera partii - wrzawa, która podniosła się w sali przez kilka minut nie pozwoliła pani Blond kontynuować przemówienia.

-Jak powiedziałam, ciągła dynamika wymaga moim zdaniem również zmiany na stanowisku lidera partii - starsza pani wróciła do przerwanego wątku. - Z roku na rok jestem coraz starsza i świat wiruje coraz szybciej wokół mnie. Chociaż nadal za nim nadążam, zaczynam dostawać lekkiej zadyszki, dlatego uznałam, że jest to ten moment, kiedy kierownictwo partii powinien przejąć ktoś młodszy. Że pora na następcę, który będzie liderem na miarę drugiej połowy XXI wieku. Liderem dla W Centrum i liderem dla Polski. Dlatego, choć mianowanie nie jest do końca przyjętym w demokracji konwenansem, chciałabym przekazać zwierzchnictwo partii w ręce mojego wieloletniego współpracownika, aktualnego wicemarszałka senatu, Dominika Nowakowskiego. Dominiku, dołącz proszę do mnie - Anna zaprosiła gestem do siebie jednego z mężczyzn zasiadających w pierwszych rzędach publiczności.

Nim mężczyzna, ogłuszony rozlegającym się zewsząd aplauzem doszedł do sceny, Anna Blond zachwiała się za pulpitem. Próba uchwycenia się mebla niewiele dała i kobieta upadła, tracąc przytomność.


***


Biuletyn Partii W Centrum


Z głębokim smutkiem zawiadamiamy o śmierci założycielki i wieloletniej prezeski naszego ugrupowania. Mimo udzielenia niezbędnej pomocy medycznej, Anna Blond zmarła wczoraj w godzinach wieczornych w szpitalu MSWiA.

Partyjni koledzy i koleżanki pozostają, wraz z rodziną zmarłej pogrążeni w głębokim żalu po jej stracie.

Zgodnie z wolą rodziny, pani Anna zostanie pożegnana w kameralnej uroczystości, w której uczestniczyć będą najbliżsi zmarłej.


-----

1075 słów


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– I mo­żesz po­le­cieć, gdzie ze­chcesz?


– Ależ nie! – Sprze­daw­ca był za­szo­ko­wa­ny. – Jest mnó­stwo wbu­do­wa­nych za­bez­pie­czeń. Prze­cież nie warto po­dró­żo­wać tam, gdzie mają za niską nad­wyż­kę do­cho­du na głowę miesz­kań­ca. I musi się zna­leźć od­po­wied­ni mur. O, jest! To wasz wszech­świat. Bar­dzo przy­tul­ny, muszę przy­znać. Wła­ści­wie wszech­świa­tek...


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Kiedy myślisz, że masz jeszcze zapas miejsca, ale go nie masz, a trzeba będzie jutro domieszać w tym sera do farszu xD


Jestem tragiczna...


#mollgotuje #gotowanie

a6899ec2-031b-47ed-84f9-6643e02231e0

Zaloguj się aby komentować

@moll To dlatego kupiłam pralkę ładowaną od przodu, a nie od góry (choć w mojej mikrołazience taka ładowana od góry miałaby większy sens...)

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Rin­ce­wind za­kło­po­tał się nieco.


– Ale to mój dom, ro­zu­mie­cie?


– Nie, wła­ści­wie nie – wy­znał sprze­daw­ca. – Moim zda­niem dom jest tam, gdzie po­wie­sisz ka­pe­lusz.


– Nie, nie! – za­wo­łał Dwu­kwiat, za­wsze chęt­ny do sze­rze­nia wie­dzy. – Miej­sce, gdzie wie­szasz ka­pe­lusz, na­zy­wa się wie­szak. Dom to...


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

616 + 1 = 617


Tytuł: Znamienne stany świadomości

Autor: Jacek Getner

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Lira

ISBN: 9788366966321

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 31/36


Kontynuacja kariery detektywistycznej, a właściwie jasnowidzkiej, Jacka Przypadka. Ponieważ w książkach mamy sporo śmieszków-heheszków z polskiej rzeczywistości, jednym z nich jest zmiana kwalifikacji działalności Jacka, który koncesji na działalność detektywistyczną nie ma zamiaru się dorobić, za to pani Irmina załatwiła mu elegancką szklaną kulę...


Tutaj już zaczyna się robić bardziej tematycznie - tym razem sprawy dotyczące ludzi "na świeczniku". Jacek jest nadal bohaterem, którego nie jestem w stanie polubić, ale może właśnie tak ma być. Nie trzeba w końcu lubić/popierać każdego bohatera literackiego (w tym miejscu gorąco nie-pozdrawiam Anny Kareniny).


Literacko seria trzyma wyrównany poziom, mam nadzieję, że w kolejnych tomach skrzydełka autorowi nie opadną.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Cohen zda­wał sobie spra­wę, że lu­dzie za­pi­sy­wa­li w książ­kach różne rze­czy. Za­wsze uwa­żał to za lek­ko­myśl­ne mar­no­traw­stwo pa­pie­ru.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Wymyślili książki, później biblioteki, księgarnie i paczkomaty.


Wszędzie te książki. I w dodatku ludzie je czytają. No kto to widział.

Zaloguj się aby komentować

w wyniku serii niefortunnych piorunów zwyciężyłam we wczorajszym #naczteryrymy


Zadanie na dziś:


temat: uciekająca małpka


rymy: pośladek - dać - dziadek - lać


Powodzenia i dobrej zabawy!


#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

Dramat w dwóch aktach


Upadł budowlaniec na pośladek

brzdęk szkła, jak teraz będzie siadać

podnosi się z mozołem jak dziadek

małpka pękła, czym będzie teraz polać

Sikając pod drzewem

w pewnym wieku...


Pawian wypiął swój pośladek

jakby prztyczek chciał ci dać

że on młody, a tyś - dziadek.

I bez bólu zaczął lać.

Zaloguj się aby komentować

#hejtobookcrossing


Wrzucam zaktualizowaną listę tytułów - #ksiazki widoczne na zdjęciu oddam #zadarmo . W sumie za koszt etykiety. Jeśli ktoś chętny, zapraszam do kontaktu

da02337d-2e10-43f5-a40d-4700935fb633

Zabookowane:

- Sztuka doczesnej mądrości

- Czerwony golem

- Fengshui

-Igrzsyka śmierci

-Sześć poziomów wpływu społecznego

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Cohen po­stu­kał go w ramię. In­truz obej­rzał się gniew­nie.


– Czego chcesz, dziad­ku? – burk­nął.


Cohen od­cze­kał, aż in­truz do­kład­nie go sobie obej­rzy, a potem się uśmiech­nął. Był to po­wol­ny, le­ni­wy uśmiech, od­sła­nia­ją­cy ja­kieś trzy­sta ka­ra­tów ust­nej bi­żu­te­rii. Zda­wa­ło się, że roz­świe­tla cały pokój.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Czo to ża typy ż wy­ma­lo­wa­ny­mi gwiaż­da­mi?


Kra­sno­lud ju­bi­ler nie pod­niósł głowy.


– Sza­leń­cy – od­parł krót­ko. – Twier­dzą, że nie po­wi­nie­nem pra­co­wać, bo zbli­ża się gwiaz­da. Ja im na to, że gwiaz­dy nigdy mnie nie skrzyw­dzi­ły, czego nie mogę po­wie­dzieć o lu­dziach.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Ehhhh... baba się stara, domek nawet dla #dzicyzapylacze powiesiła na płocie, chwasty z gatunku miododajnych sobie bezstresowo rosną wokół domu i wszystko szło fajnie, nawet dwa roje pszczół ziemnych w tym roku były, trzmiele-grubaski też sobie norki porobiły, wiec żeby nie było za dobrze - kilka posesji dalej facet postawił kilka uli. Niby spoko, ale pszczółkom nie posiał kwiatków, więc się stołują intensywnie w moim ogródku i mi wypłoszyły dotychczasowych lokatorów. Trochę smuteczek


#zalesie #gownowpis

Szkoda ze do ludzi nie dociera ze pszczoły które potrzebują ratunku to te dzikie, a nie chodowlane co będą siedziały na azotowym polu akacji żeby miodek poszedł za dobra cenę. Zostaje ci eko terroryzm, jakiś mix kwiatowy i w nocy w kominiarce zasiej mu cała posesję.

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Gdzie on się po­dział?


– Skąd mam wie­dzieć?


– To prze­cież twój Bagaż.


– Czę­sto nie mam po­ję­cia, gdzie jest mój Bagaż. Na tym po­le­ga­ją uroki życia tu­ry­sty. Zresz­tą on czę­sto gdzieś od­cho­dzi. Chyba le­piej nie pytać dla­cze­go.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Jeśli bagaż zaginął to jest w biurze rzeczy zaginionych. A jak się odnajdzie to będzie w biurze rzeczy znalezionych.

Biuro wie wszystko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz popisałam trochę tym wynalazkiem dla leworęcznych (wypisałam już jeden cały nabój) i jednak nie chwyt marketingowy. Jest różnica - da się to złapać pod takim kątem, żeby faktycznie pisać, a nie skrobać po kartce niemal łamiąc stalówkę.

Największym mankamentem jest tusz w nabojach - wolno zasycha i brudzi rękę, ale przy wolniejszym pisaniu nawet ładnie to wygląda.


#piorawieczne

09139191-f9ca-4f85-8e32-4bbf26dc1cb3

@moll ostatnio kupiłem sobie pióro, ale jak zacząłem pisać, to się otworzyły wspomnienia, których się trochę przestraszyłem

2e56587b-833a-4569-85d4-9603aaacfb59

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Przy­sze­dłeś się na­pa­wać? – szep­nął py­ta­ją­co mag.


Śmierć wzru­szył ra­mio­na­mi.


PRZY­SZE­DŁEM ZO­BA­CZYĆ PRZY­SZŁOŚĆ, wy­ja­śnił.


– To ma być przy­szłość?


JAKAŚ PRZY­SZŁOŚĆ.


– Po­twor­na.


SKŁON­NY JE­STEM PRZY­ZNAĆ CI RACJĘ.


– My­śla­łem, że ci się spodo­ba!


NIE TAKA. ŚMIERĆ WO­JOW­NI­KA ALBO STAR­CA CZY DZIEC­KA... TĘ RO­ZU­MIEM. UŚMIE­RZAM BÓL I ŁA­GO­DZĘ CIER­PIE­NIE. ALE TEJ ŚMIER­CI UMY­SŁÓW NIE RO­ZU­MIEM.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Wrzucam raz jeszcze, przepraszam za zamieszanie!


temat: sprzątanie zabawek


Rymy: czołgiem - łopatą - tatą - bogiem


Powodzenia!


#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna


Zasady:


- Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.

- Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.

- Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.

- Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów.

- W nagrodę wymyśla nowe zadanie, czyli temat oraz rymy i publikuje do godz 21 nowy wpis

- Trzeba pamiętać w nowym wpisie o społeczności


(Pamiętałam o społeczności)

#polityka


ma sny że wróci i rozjedzie ich czołgiem.

sprzątneli mu zabawki niemiecką łopatą.

samotność, szaleństwo i problem z prostatą.

tylko tyle zostało, a już był półbogiem.

Koniec babci-srania, wjeżdżam tu czołgiem !

(Trzasnął plastik miażdżony łopatą ).

Miałeś szansę ogarnąć, ustalaliśmy to z tatą .

"Teraz"? po ptakach. Teraz to "z Bogiem"

xD

Nie będę się cackać z Twoim nałogiem.

Właśnie że mogę.

Tylko nasrać na środku.

Spójrz na ten burdel.

Sorry kotku.

Miałeś zbyt wiele to będziesz miał furde.

Temat zamykam, możesz drzeć morde.

Zaloguj się aby komentować

606 + 1 = 607


Tytuł: Kościół ma być przezroczysty

Autor: Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Tomasz P. Terlikowski

Kategoria: religia, wywiad

Wydawnictwo: Esprit

ISBN: 9788366407572

Liczba stron: 224

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 30/36


Obu panów autorów raczej przedstawiać nie trzeba - znani ze swojej katolickiej działalności publicystycznej.


Książka ma formę wywiadu, momentami nawet bardziej rozmowy, w której Tomasz Terlikowski jest stroną "pytającą", a wywiadu udziela ks. Isakowicz-Zaleski.


Jest to lektura przyjemna i przykra jednocześnie. Przyjemna, ponieważ mamy trzeźwe spojrzenie na Kościół w Polsce, jego bolączki, a przykra, bo sami panowie zdają sobie sprawę z tego, że do potrzebnych rozwiązań palących problemów nie dojdzie.

Kościół upada na naszych oczach, jednak nie padnie z hukiem, czeka nas obserwowanie powolnego gnicia. Będzie śmierdziało, ale wszyscy (na czele z hierarchami) będą udawali, że trochę kadzidła zamaskuje ciągnący się smród.


Choć książka z 2020 roku, moim zdaniem nie straciła na aktualności. Przez te 4 lata nie zmieniło się moim zdaniem nic. 

Pozycja ciekawa nawet dla ateisty - tu nie mówimy o wierze, a o korporacji.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


We wszyst­kich mia­stach Dysku wokół Morza Okrą­głe­go ist­nie­je ob­szar wy­dzie­lo­ny spe­cjal­nie dla bogów, któ­rych Dysk po­sia­da wy­star­cza­ją­co dużo. Miej­sca te są zwy­kle za­tło­czo­ne i nie­zbyt atrak­cyj­ne z ar­chi­tek­to­nicz­ne­go punk­tu wi­dze­nia. Oczy­wi­ście naj­star­si bo­go­wie mają wiel­kie i wspa­nia­łe świą­ty­nie; pro­blem w tym, że bo­go­wie póź­niej­si i młod­si za­żą­da­li rów­no­upraw­nie­nia. A po­nie­waż żaden nie po­my­ślał nawet o za­miesz­ka­niu poza świę­tą dziel­ni­cą, wkrót­ce po­wsta­ło tam mnó­stwo szop, przy­bu­dó­wek, prze­ro­bio­nych stry­chów, pod­piw­ni­czeń, eks­klu­zyw­nych ka­wa­le­rek, ekle­zja­stycz­nych wy­peł­nień i trans­tem­po­ral­nych po­ko­jów na go­dzi­ny.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować