Hejto.pl
Zdjęcie w tle

moll

Lider
  • 2029wpisów
  • 39662komentarzy

Osoby spod znaku #latonapierdalaj uprasza się o zachowanie podczas lektury zimnej krwi, a nie gorącej głowy


Letni sen o zimie


Upał dzisiaj prawie mnie zabił,

Za to śnieg… by mnie wybawił!

Bo widzicie, moi mili,

Ile byście nie mówili,

Zamienię żaru ten wolumen

No i nadmiarowy lumen,

Na aurę chłodną, przewiewną,

Gdy w kominku trzaska drewno.

Jest to mała niedogodność,

mróz i szadź, i ośnieżoność,

Lecz doznaję ja odnowy,

Patrząc na szron ażurowy.

I w tym tyle jest słodyczy,

Woda na herbatkę syczy.

I choć wyście tu nie radzi,

Co mi na kto poradzi?


#diriposta #nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Za­ra­za? – spy­tał Rin­ce­wind męż­czy­znę pcha­ją­ce­go wózek pełen dzie­ci.


Po­krę­cił głową.


– To gwiaz­da, przy­ja­cie­lu. Nie za­uwa­ży­li­ście jej na nie­bie?


– Trud­no nie za­uwa­żyć.


– Po­dob­no zde­rzy się z nami w Noc Strze­że­nia Wiedźm. Morza się za­go­tu­ją, kra­iny Dysku pękną, kró­lo­wie runą w proch, a mia­sta będą ni­czym je­zio­ra szkła. Ucie­kam w góry.


– Czy to po­mo­że? – po­wąt­pie­wał Rin­ce­wind.


– Nie, ale stam­tąd bę­dzie lep­szy widok.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

603 + 1 = 604


Tytuł: Arszenik i stare obrazy

Autor: Jacek Getner

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Lira

ISBN: 9788366966079

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 29/36


Twórczość Jacka Getnera, jak i jego nazwisko, do tej pory była mi obca, więc nie do końca wiedziałam czego się spodziewać po kryminalne o takim tytule.


Książka to w zasadzie powiązane ze sobą postaciami i chronologią opowiadania (choć każdy rozdział mógłby stanowić samodzielne wydanie). Wszystkie one opowiadają perypetie Jacka Przypadka - syna mecenasa, który nie chce przejąć ojcowskiej schedy, wynajmuje kilka mieszkań w stolicy i przygotowuje się do maratonu, a poza tym jest irytującą (chociaż bardzo bystrą) jednostką. Zaczyna od "drobnej" pomocy starszej sąsiadce z kradzieżą obrazów, a potem siłą rozpędu wkracza na drogę zostania detektywem-amatorem. I rozwiązywania kolejnych spraw znajomych pani Irminy (sąsiadki od obrazów), ku narastającej zgryzocie podkomisarza Łosia, który w mocno rozreklamowany geniusz Przypadka wątpi.


Kryminał taki z humorem, ale lekko czerstwym. Początkowo mnie to irytowało, potem przywykłam, nawet trochę "polubiłam" gdzieś u schyłku lektury. Sprawy ciekawe, rozwiązania nieszablonowe. Dużo w tym znajomości, znajomości ludzkiej natury, trochę szczęścia i niewiele faktycznej roboty. Blisko temu do działalności detektywistycznej w stylu Agaty Christie - detektyw myśli, zastawia "pułapkę", ale nie brudzi sobie w żaden sposób rąk.


Jest to pierwszy tom z serii kryminałów o Jacku Przypadku, raczej będę chciała przeczytać wszystkie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Do­brze sobie prze­my­ślał ten uśmiech. Był to taki ro­dzaj uśmie­chu, ja­kie­go uży­wa­ją lu­dzie, kiedy pa­trzą poza twoje lewe ucho i tłu­ma­czą, że szpie­gu­ją ich tajni agen­ci z innej ga­lak­ty­ki. Z pew­no­ścią nie na­le­żał do uśmie­chów do­da­ją­cych lu­dziom pew­no­ści sie­bie. Praw­do­po­dob­nie wi­dzia­no już strasz­niej­sze uśmie­chy, ale je­dy­nie wtedy, gdy uśmie­cha­ją­cy się był żółty w czar­ne pasy, miał długi ogon i włó­czył się po dżun­gli w po­szu­ki­wa­niu ofiar, do któ­rych mógł­by się uśmiech­nąć.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– No wiesz, jeśli się nad tym za­sta­no­wić, wszyst­ko jakoś za­wsze do­brze się koń­czy­ło.


– Je­że­li cał­ko­wi­te zruj­no­wa­nie mo­je­go życia w ciągu roku uwa­żasz za dobre za­koń­cze­nie, to rze­czy­wi­ście. Stra­ci­łem już ra­chu­bę, ile razy o mało co nie zgi­ną­łem...


– Dwa­dzie­ścia sie­dem – pod­po­wie­dział Dwu­kwiat.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Na co się ga­pisz? – burk­nął mag. – Może sobie je­chać gdzie chce. Co mnie to ob­cho­dzi?


Bagaż nie od­po­wie­dział.


– Prze­cież ja za niego nie od­po­wia­dam – dodał Rin­ce­wind. – Wy­ja­śnij­my to sobie raz na za­wsze.


Bagaż mil­czał, lecz tym razem gło­śniej.


– No już... idę za nim. Nie masz co się tu plą­tać.


Bagaż scho­wał nóżki i usa­do­wił się na szla­ku.


– Jadę – oznaj­mił Rin­ce­wind. – Nie żar­tu­ję.


Za­wró­cił konia ku nowym ho­ry­zon­tom i obej­rzał się. Bagaż sie­dział nie­ru­cho­mo.


– Nic ci nie przyj­dzie z od­wo­ły­wa­nia się do lep­szych stron mojej na­tu­ry. Dla mnie mo­żesz sobie tu sie­dzieć przez cały dzień. A ja i tak po­ja­dę.


Ob­rzu­cił Bagaż gniew­nym wzro­kiem. Bagaż od­po­wie­dział spoj­rze­niem.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

@CzosnkowySmok coś w ten deseń? Znalazłam urocze świnki do tortów i uznałam, że mogą się nadać jako "akcent" na zdjęciach


Klops gotowany na parze


#mollgotuje #jedzenie #gotowanie

5bcd5a2f-bcf8-4e0d-86f5-b800dcdbe4cd

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Weems miał może ilo­czyn in­te­li­gen­cji rzędu tem­pe­ra­tu­ry po­ko­jo­wej, ale po­tra­fił do­brze roz­po­znać idio­tyzm.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Uważam, że pora na #podsumowanienaopowieści . Raczej nikt więcej niczego nie dopisze - wstyd mój wielki, sama się nie wyrobiłam, za to mam chwilkę na to, by docenić autorów, którzy dokonali tej wspaniałej sztuki i zdecydowali się wziąć udział w bieżącej edycji #naopowiesci . Chwała i cześć Wam wszystkim!


Aby utrudnić sobie matematykę wyboru, od przyznanej liczby odejmuję 10 tychże osobnikom wcześniej zadającym oraz pomysłodawcy - przykro mi @splash545 i @KatieWee , za to dodatkowymi 10 punktami obdarowuję debiuty trzeciej edycji - gratuluję @DiscoKhan


W związku z powyższym zwycięzcą zostaje @DiscoKhan ! Gratuluję!


Jako zwycięzca wyznaczasz trendy pisarskie prozy kawiarenkowej na kolejne 2 tygodnie


O przygodach postanowili z wielkim zaangażowaniem napisać


@DudleusWakacje - 8

@WrzooGumiaki - 16

@DiscoKhanCZARNO TO WIDZĘ - 16 + 10 = 26

@splash545Turysta - 25 -10 = 15

@KatieWee opowiadanie bez tytułu - 31 -10 = 21


Dziękuję za wspólną zabawę. Czytać Was to była prawdziwa przyjemność


#zafirewallem

Jak to wygrałem? xD @splash545 @KatieWee @moll @Wrzoo@bojowonastawionaowca


No ale zaraz coś będę kombinować, ale nie ukrywam że się nie spodziewałem xd

a284673d-b2e8-4a9a-a0fc-c36ddfe4c8c0

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Dzia­du­nio wolno bu­dził się z wie­lo­wie­ko­wej drzem­ki. Nie­wie­le bra­ko­wa­ło, a wcale by się nie obu­dził. Kilka dzie­się­cio­le­ci póź­niej nic by się nie wy­da­rzy­ło. Kiedy troll się sta­rze­je i za­czy­na po­waż­nie my­śleć o wszech­świe­cie, zwy­kle znaj­du­je ja­kieś spo­koj­ne miej­sce i kła­dzie się, żeby so­lid­nie po­fi­lo­zo­fo­wać. Po pew­nym cza­sie za­po­mi­na o swych koń­czy­nach. Kry­sta­li­zu­je się, z po­cząt­ku tylko na brze­gach, ale w końcu nie po­zo­sta­je już nic prócz ma­leń­kie­go ogni­ka życia we­wnątrz spo­re­go wzgó­rza z nie­ty­po­wym ukła­dem warstw skal­nych.


Dzia­du­nio nie po­su­nął się jesz­cze tak da­le­ko. Roz­wa­żał wła­śnie obie­cu­ją­cy kie­ru­nek badań sensu praw­dy, gdy po­czuł go­rą­cy, po­piel­ny smak w czymś, co po dłuż­szej chwi­li na­my­słu zi­den­ty­fi­ko­wał jako wła­sne usta.


Ze­zło­ścił się. Roz­ka­zy prze­ska­ki­wa­ły wzdłuż neu­ro­no­wych ście­żek za­nie­czysz­czo­ne­go krze­mu. Głę­bo­ko w krze­mia­no­wym ciele ka­mień prze­su­wał się gład­ko wzdłuż spe­cjal­nych szcze­lin. Pa­da­ły drze­wa, darła się mu­ra­wa, palce roz­mia­ru okrę­tów wy­pro­sto­wa­ły się i chwy­ci­ły zie­mię. Dwie wiel­kie ka­mien­ne la­wi­ny wy­so­ko na ścia­nie urwi­ska zna­czy­ły miej­sce otwar­cia oczu po­dob­nych do pary gi­gan­tycz­nych opali.


Rin­ce­wind nie wi­dział tego, gdyż miał oczy wy­łącz­nie do dzien­ne­go użyt­ku. Do­strzegł jed­nak, że cały pej­zaż ko­ły­sze się lekko, po czym wsta­je po­wo­li, za­sła­nia­jąc gwiaz­dy.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować

594 + 1 = 595


Tytuł: Stewardesa

Autor: Chris Bohjalian

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

ISBN: 9788382300864

Liczba stron: 392

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 28/36


Po książkę sięgnęłam po obejrzeniu serialu pod tym samym tytułem - serial polecam, chociaż, jak się przekonałam, niewiele ma wspólnego z literackim pierwowzorem.  


A sama książka? Kryminał, taki średniaczek...

Cała historia zaczyna się od tego, że Cassandra Bowden - stewardesa - po mile spędzonym wieczorze i nocy z mężczyzną, którego poznała podczas lotu do Dubaju, rankiem budzi się obok jego zwłok w jego luksusowym apartamencie. 


Akcja głównego wątku toczy się tak naprawdę lekko w tle, głównie skupiamy się tutaj na Cassie, jej przemyśleniach, wspomnieniach, pijackich perypetiach i tego jak sama gmatwa kabałę, w którą się wpakowała. Do tego elementy szpiegowskie, rosyjska mafia - typowa sensacja, przy której można odpocząć lub przezimować na krzesełku w poczekalni, zabijając wlekący się czas.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Sowa za­hu­ka­ła upior­nie – przy­naj­mniej Rin­ce­wind są­dził, że to sowa. Or­ni­to­lo­gia nie była jego mocną stro­ną. Może to sło­wik za­hu­kał... albo drozd? Nie­to­perz za­trze­po­tał mu nad głową. Tego Rin­ce­wind był pra­wie pe­wien.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Sowy nie hukają upiornie tylko dostojnie. Upiornie to o 4 rano ćwierkają wszystkie ćwierki.

Dowód? Jak się słyszy sowę to człowiek zwykle z książką na werandzie.

A jak rano się przebudzi to wygląda jak upiór. Wystarczy zrobić zdjęcia człowieka w tych dwóch sytuacjach

Zaloguj się aby komentować

Wyobraźni


Dobrze jest, mówię poważnie,

Mieć bogatą wyobraźnię!

By rozjaśniać wokół jaźnie,

Świat ubarwiać swój, pokaźnie,

Działać stale lub doraźnie,

W żart obracać i bojaźnie.


Bo tak dobrze to nastraja,

Gdy rozstraja się i ciacha,

Na humorach sobie pogra,

No i z gbura zrobi ogra…


Choć zabawa ta bezwiedna,

Jak balon pęka rozedma,

Wysypują się krasnale,

Tańcząc polkę, zatwardziale.


#diriposta #nasonety #zafirewallem





Licznik "a": 46 + 1 w tytule

@moll przepraszam, że się wtrącam, ale okropne są te wasze wierszydła, te częstochowskie rymy narzucane. nie macie litości

Krasnale tańczące polkę!

Jakieś to takie swojskie!

Do tego dodajmy diabła

co chodzi na lekcje tanga,

i beznogiego padalca

co sunie gdzieś w rytmie walca,

i jeszcze pocztowy znaczek

co lubi tańczyć czaczę,

choć to kancera była bo rożek się urwał

i temu znaczkowi z czaczy to wyszła raczej rumba.

Dalej ogonem lis miota

kiedy tańczy foxtrota,

a przed lisem umyka kura

krokiem coś jakby z mazura,.

Do stołu podaje kelnerka

co z tacą tańczy oberka:

kładzie przed nami ciabattę

bo my tańczymy baciattę.

Zaloguj się aby komentować

Dobrzy ludzie spod znaku #rower, czy są gdzieś w sieci jakoś fajne zebrane wskazówki do ustawienia światełek rowerowych?

Szukałam czegoś takiego, żeby nawet tutaj wrzucić i nigdzie nie widzę - albo sklepy się pozycjonują albo jakiś ogólny zbiór przepisów, z którego niewiele wynika tak od strony praktycznej.


Już tłumaczę - sporo osób sobie pedałuje, bo dobra pogoda, niektórzy nawet jak jej nie ma, cały rok, ale dość często te lampki przednie są tragicznie ustawione i walą po oczach. Może dałoby radę w taki sposób się doedukować jak to zrobić dobrze. Sprawdziłabym przy okazji czy w moim jednośladzie dobrze światełko mam zrobione


#rowery #bezpieczenstwo #ruchdrogowy

Do ustawienia światełek trzeba czegoś czego wielu ludziom brakuje - wyobraźni i kultury. Jedna z gorszych patologii to rowerzyści z lampkami o mocy milion lumenów skierowanymi wprost w oczy wszystkich. A niech taki matoł jeszcze sobie włączy strobo (bo tak mnie lepiej widać i jest bezpieczniej jak zapierdalam 35km/h w środku miasta reeeee) to już w ogóle można dostać epilepsji a co najmniej bólu głowy jak się z taką amebą mija.


Jeżdżę na okrągło, cały rok. Lampkę mam o średniej mocy gdyż 90% moje jeżdżenia to oświetlone miasto gdzie nie spodziewam się nagle dziury, przewróconego drzewa czy innych korzeni itp. Jak jadę szybko ustawiam nieco wyżej żeby oświetlała większy obszar przed rowem. Jak jadę wolniej to kieruję niżej.

Wysłać takiego patałacha do lasu w nocy i sam sobie ustawi. Po miastach ludzie nie oświetlaja sobie drogi, tylko prosto przed siebie i walą po oczach...

Sprawdź u ziomka „Wstał sprzed kompa” - https://youtube.com/channel/UC7vHOFS7W0d049Xqgd3XL6w?si=uMBezZBYBolwWj23 Ja dzięki materiałowi o siodełku wreszcie poprawnie go ustawiłam. Nie wiem, czy ma o świaełkach - zawsze możesz do niego napisać


co do ustawienia i walenia prosto w ryj się zgadzam. Sama mam mocną latarkę i pierwsze co przy jej montażu zwróciłam uwagę by była skierowana w dół i nie oślepiała. Jeszcze za⁎⁎⁎⁎ści są „dyskotekowicze”, którzy m walą ci stroboskopem po oczach, eh.

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Wes­tchnę­ła. Nagle wy­da­ło jej się, że ka­rie­ra se­kre­tar­ki ma jed­nak pewne za­le­ty.


Nie po raz pierw­szy uświa­do­mi­ła sobie, jak wiele pro­ble­mów na­strę­cza życie wo­jow­nicz­ki. Na przy­kład to, że męż­czyź­ni nie trak­to­wa­li jej po­waż­nie, do­pó­ki ich nie za­bi­ła, ale wtedy to już na­praw­dę nie miało zna­cze­nia. Te skó­rza­ne ubra­nia, od któ­rych do­sta­wa­ła wy­syp­ki, ale któ­rych nie­złom­nie wy­ma­ga­ła tra­dy­cja. I jesz­cze piwo. Tacy jak Hrun Bar­ba­rzyń­ca czy Cim­bar Za­bój­ca mogli ca­ły­mi no­ca­mi urzą­dzać pi­ja­ty­ki w nędz­nych spe­lun­kach, jed­nak Her­re­na nie po­zwa­la­ła sobie na to... o ile nie sprze­da­wa­li uczci­wych drin­ków w ma­łych na­czy­niach, naj­le­piej z wi­sien­ką. Co do to­a­le­ty...


Była jed­nak za duża na zło­dziej­kę, zbyt uczci­wa na skry­to­bój­czy­nię, zbyt in­te­li­gent­na na żonę i zbyt dumna, by pod­jąć je­dy­ną po­wszech­nie do­stęp­ną dam­ską pro­fe­sję.


Dla­te­go zo­sta­ła wo­jow­nicz­ką. Zu­peł­nie dobrą. Zgro­ma­dzi­ła już skrom­ną for­tu­nę, którą sta­ran­nie od­kła­da­ła na przy­szłość. Co do tej przy­szło­ści, na razie pewne było tylko jedno: znaj­dzie się w niej bidet, jeśli tylko Her­re­na bę­dzie w tej spra­wie miała co­kol­wiek do po­wie­dze­nia.


Terry Pratchett, Blask fantastyczny


#uuk

Zaloguj się aby komentować