Czaiłam się od dłuższego czasu na buty Puma Deviate Nitro 3, nawet już raz miałam je w koszyku jak jakieś mini promo weszło w sklepie online.
I dobrze że nie kupiłam, bo kilka dni później dorwałam na vinted nówki sztuki z tej samej serii tylko klasę wyżej - buty startowe, Puma Deviate Nitro Elite 3 - w jeszcze lepszej cenie xD 420 pln, dziękuję (normalnie w sklepach chodzą po 900-1000pln)
No i mam, całe szczęście nie przyszły kartofle.
Pierwsze wrażenie, wow.
Bardzo mięciutkie i dynamicznie a jednocześnie wydają się dosyć stabilne (jak na startówkę), bezpieczne (coś, czego bardzo mi brakuje w Adios Pro 3). Pierwsze testy w przyszłym tygodniu, nie mogę się doczekać. :)
Co to są buty startowe? Chyba nie na start, a potem na dalszy bieg się je zmienia? Zaraz pogoogluję, ale pierwszy raz nazwę słyszę. Muszę chyba w końcu z piwnicy wyjść
@aleextra inaczej buty na wyścigi, starty w zawodach. Głównie charakteryzują się dużą lekkością, sporą dynamiką (większość z nich posiada płytki karbonowe w piance) oraz mieszanką „najnowszych technologicznie” pianek. No i oczywiście wysoką ceną 😛
Super się w nich biega, ale niestety są mniej trwałe w porównaniu do „zwykłych” butów.
@Trypsyna @AdelbertVonBimberstein z waszych połączonych mocy przypomniało mi się danie - u mnie w przedszkolu było pyszne danie - makaron posypany kruszonym twarogiem i polany dżemem truskawkowym
Dzisiejsza solidna robota trailowa. Wleciał "żwawszy" 3x dłuższy podbieg (85 metrów wzniosu na długości 1,5 km), zbieg traktowałam jako odpoczynek. Co się nasapałam to moje. Łącznie podczas całego biegu wbiłam ok 290m wzniosu. Very cool (。◕‿‿◕。)
Odcinki wpadły kolejno w średnim tempie: 5:48, 6:04, 6:08
Luźne 10 km po lesie. Miał być long run, ale jak zobaczyłam moje parametry snu i hrv to zdecydowałam się na lekko rozruch - tym bardziej że byłam dziś pół dnia w podróży.
Muszę odpalić protokół zdrowe spanko, bo ostatnio te parametry nie idą w dobrą stronę. Albo to ewentualnie kulminacja hormonalna przed okresem, bo zauważyłam, że na koniec cyklu systematycznie mi parametry się psują :D
Fabuła opowiada o młodej, niespełnionej pisarce Juniper, której droga zawodowa nie ma powodzenia. Natomiast jej bliska "koleżanka" z studiów Athena, osiąga niesamowity sukces pisarski już od startu działalności. Juniper jest świadkiem przypadkowej śmierci Atheny i postanawia ukraść jej szkic na nową książkę która otwiera dla niej nowy świat - świat sukcesu zawodowego i sławy.
Książka napisana bardzo przystępnym językiem. Dużo dookoła motywów związanymi z dzisiejszymi social media, hejtu i razizmu, które dodają realizmu powieści. Fajnie został przedstawiony rynek wydawniczy od kulis. Warto także zwrócić uwagę na wpływ świata wirtualnego na główną bohaterkę - rzadka sytuacja we współczesnej literaturze, a emocje jak najbardziej realne.
Jedynie końcówka lekko mnie zawiodła pod kątem fabularnym.
Okładka na duży plus. Prosta ale idealnie się wpasowuje do klimatu książki
Chętnie polecę tą pozycje. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Idealnie mi się wpasowała przy podróży pociągiem.