Wleciały 3 mile w progu, po czym od razu 4x200/200. Było w pyte. Już wiem że mogę i mocniejsze treningi robić z rana, choć przyznam że przy pierwszej dwusetce bezpośrednio po progu delikatnie zrobiło mi się nie dobrze xD
Wycieczka biegowa za nami. Dziś wzięliśmy udział w biegu z organizatorami imprezy, w której biegniemy ultra za 3 tygodnie. Wleciała krótsza trasa, 27 km. Fajnie było się wymienić doświadczeniami z innymi świrami, poznać smaczki organizacji biegu etc. :)
Tempo trochę spacerowe, bieg był na sporym luzie. Ale spoko, bo nie czuję dzięki temu jakiegoś zmęczenia a jednak praca na nogach była długa. Wpadło ok 840m wzniosu.
Po wczorajszych burzach gdzieniegdzie błoto nas witało, więc był i test biegu z mokrymi st00pkami :D
Dziś wpadły tosty z serem a na deser banan z borówkami. Łącznie ok 909kcal
Dzisiejsze śniadanie w takiej postaci, gdyż za 1,5h ruszam na grupowy trening biegowy leśny, gdzie zrobimy ok 27km. Więc trzeba się podładować :) Dużo węglowodanów i trochę fatu, co by głód za szybko nie złapał.
Pozostałe witaminy i błonnik uzupełnię po powrocie do domu ;)
Czy ktoś z was ma doświadczenie z stroną i lekcjami z native speakerami na #preply ?
Chciałabym podszlifować swój angielski mówiony. Nie mam bariery językowej, potrafię się dogadać w codziennych sytuacjach/na wakacjach ale na stopie biznesowej mogłoby być zdecydowanie lepiej.
Sprawdzałam również Tutlo, ale fakt że nie ma tam jasnego cennika, oraz to że chyba trzeba jakiś abonament na rok/2 lata wykupić odrzuca mnie.
A może polecacie może jakieś inne alternatywy do rozmów/nauki? Ew Źródła nauki do branżowego języka.
Też poleciłby chatgpt, pewnie wykupienie subskrycji tam wyjdzie taniej a będzie pomagać kiedy chcesz. Sam nie używałem w ten sposób ale znajomy mówił, że świetne bo może sobie narzucić temat konwersacji i dzięki temu ćwiczyć np. słówka z jakiejś technicznej dziedziny. Ale daj znać gdy na coś się zdecydujesz. Też kiedyś muszę poćwiczyć bo o ile w pracy mówię codziennie po angielsku to jednak jest to angielski bardzo techniczny i przez to small talki mi zupełnie nie wychodzą od pewnego czasu.
Żona korzysta z Preply, ma porównanie ze znajdowaniem nativów przez olx. Na konwersacyjne jak najbardziej, z branżowym nie ma co liczyć. Na plus na pewno cena i elastyczność terminów.
Jest to głównie zbiór opowieści/przygód na Polskich żaglowcach/statkach w czasach międzywojennych XX wieku. Napisana z poczuciem humoru i wieloma anegdotami, nie pozwala się nudzić.
@Trypsyna Przebieżki wykonujesz luźno i dynamicznie, czy wkładasz w to siłę "z kopyta", w sensie, czy nie są to już sprinty? Bo poprawa duża. Buty tak dodały skila?
Dzisiejsza wycieczka biegowa. Pojechaliśmy sobie skm do Gdańska i przybiegliśmy Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym do siebie na dzielnie. Ale było super!
Początek trasy był bardziej techniczny i stromy, sporo z kijkami działaliśmy. Biegliśmy z kursem na Garminie który nam zaproponował takie trasy. Gdzieniegdzie trochę nadrabialiśmy metrów jak wychodziliśmy z kursu xD ale i tak muszę przyznać, że bardzo fajnymi i widać że mniej uczęszczanymi szlakami nas poprowadził. Był mega klimat :)
Odżywienie w trakcie wrzucam w komentarzu
St00pki wysmarowane przed wyjściem Xsenofitem, zero otarć, pęcherzy ani odcisków 🤝🏼
Podczas całego biegu wpadło ok 550m wzniosu. Jestem bardzo zadowolona z tempa które udało się utrzymać, myślałam, że będzie to coś bliżej 7:00. Na płaskim/z górki nadrabialiśmy :D
Dobre wejście w czerwiec i jednocześnie zamknięcie tygodnia. Jest to mój rekord kilometrażowy w skali tygodnia - 94 km. W przyszłym tygodniu planuję przytrzymać podobny wynik i potem już będę obcinać objętość :D
Asortyment. Banana wsunęłam chwilę przed startem. Błędem było zabranie tylko 1 flaska 500ml, było bardzo ciepło i mega się upociłam. Woda skończyła mi się już na 19-20km. Całe szczęście przebiegaliśmy wtedy przez Karwiny i po drodzę mieliśmy żabkę która nas uratowała 🫶🏼
Batonik Sis mega spoko, pożywny batonik o stałej konsystencji. Nie roztopił się ani nic.
Żel sis o smaku neutralnym petarda. Wleciał po 20 kilometrze jak złoto, fajnie przełamał ten ciągle słodki smak po pozostałych przekąskach :D
@Trypsyna Brawo! Ilekroć byłem w Gdyni, uwielbiałem sobie robić wycieczki do Gdańska i z powrotem Najfajniej było w jedną stronę śmignąć lasami, a z powrotem plażą. Szkoda, że od Orłowa do Skweru Kościuszki nie ma choćby wąziutkiej plaży i trzeba się wdrapywać na Wzgórze Świętego Maksymiliana... No dobra, nie szkoda, fajne to jest Ale jak raz wziąłem rodzinę na spacer do Sopotu to mieli lekko dość xD
@enron tak, też sobię czasem lubię pomarzyć o jednym bulwarze ciągnącym się z centrum Gdyni aż do Gdańska Brzeźna :D ale tak jak mówisz, i tak są super inne sposoby by się dostać dalej - przynajmniej nie ma nudy :)