Wczorajsze i dzisiejsze biegi na taśmie. Myślałam że long run będzie bardziej wymagający pod kątem psychicznym a weszło na luzie :D Do tego testowałam żel z treca, fioletowy i bardzo mi podszedł. A po longu wleciał konkret trening siłowy z @scorp ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@Trypsyna Jestem upośledzony, za każdym razem jak widzę te kanapki to mi się ta szafka butów przypomina (kobieta ma szafkę pełną butów, wow!).
A tak na serio, pytanie do eksperta, chciałem zapytać już wcześniej: Co sądzicie o tej teorii biegania tzw. "boso"? - Boso w teorii, bo w praktyce to w naszych warunkach ciężko, dlatego wolę określenie "na płasko", czyli z jakąś chociaż minimalną osłoną. Zafascynowało mnie to swego czasu.
Tytuł: Nie zaczęło się od ciebie. Jak dziedziczona trauma wpływa na to, kim jesteśmy i jak zakończyć ten proces
Autor: Mark Wolynn
Kategoria: nauki społeczne
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: książka papierowa
ISBN: 9788380155909
Liczba stron: 272
Ocena: 2/10
Parę razy mi gdzieś mignęła ta książka z poleceniem, że jest to książka którą ponoć każdy powinien przeczytać. Będąc w bibliotece, przypadkiem ją zauważyłam to stwierdziłam - why not, lubię od strony naukowej poznawać nasze psychologiczne zaplecze etc.
No i się pomyliłam xD
Spodziewałam się rzetelnie opisanego mechanizmu przenoszenia zachowań/traum wywołanych bodźcami stresowymi przez pokolenia, natomiast dostałam jedynie pseudotezy nie poparte badaniami naukowymi.
Autor na początku przedstawia dowody na przenoszenie traumy przez DNA. Niby wszystko ok ale to jakie przykłady z jego terapii zaczął przedstawiać to mnie wywróciły xD
Jednym z takich hitów była przytoczona sytuacja pacjenta autora - 19 latek zmagający się z bezsennością, oraz odczuwaniem lęku w trakcie zasypiania. Dzięki autorowi doszli do wniosku, że było to spowodowane przez śmierć wujka, który odszedł z powodu wyziębienia.
Niestety ciężko mi to uznać za argument szczególnie że wuj nie mógł przekazać swojego DNA cierpiącemu na bezsenność bratankowi, jako że nie są spowinowaceni bezpośrednio.
A, no i must have przedstawiany prez autora - konieczność godzenia się i naprawiania relacji, z rodzicami, niezależnie od wyrządzonej krzywdy. Co by się nie działo, jakiejkolwiek traumy by to nie dotyczyło - masz się pogodzić z rodzicami, to remedium na całe zło.
Do tego zachwycanie się teorią Hellingera, duży redflag.
Wierzę, że do wielu osób może trafić ta pozycja i się spodobać. Do mnie niestety nie i raczej nie będę jej polecać.
Ta książka została mi kiedyś polecona na studiach przez profesorkę, która miała u mnie bardzo duży autorytet. Szybko się z tego wyleczyłam, gdy raz za razem miałam takie facepalm na głupoty stamtąd.
Szukanie przyczyn, czasami w prozaicznych sytuacjach na jakimś metafizycznym poziomie, niejednokrotnie z naciaganą logiką. Ech, dużo mogłabym się produkować, ale chyba wolę zachować to na jakieś dobre pozycje.
Dziś już mocniej: 3.2km BS; 4x1km/3’tr; 6x100m/100m; 3.2km BS
Chyba najzimniejszy jak dotąd mój bieg w tym sezonie. Dopiero przy czwartym powtórzeniu stopy przestały mi drętwieć z zimna i względnie się rozgrzałam xD Echh dajcie tę wiosnę ʕ•ᴥ•ʔ
Rekordziki które wpadły po drodze. W kwietniu postaram się przyżyłować 1 milę na sub 6:00 (już w warunkach na bieżni lekkoatletycznej), bo widzę że jest w zasięgu 😃
Jeden z klasyków autora. Niestety nie do końca mi podeszło. Przez większość czasu fragmenty dla mnie strasznie się wlokły i lektura ich była nużąca. Natomiast końcówka już mi się bardziej podobała, pod kątem fabularnym fajnie rozegrane. Nawet i był moment że poczułam tej grozy.
@Trypsyna Mi akurat przypadła do gustu. Czytałem już jakiś czas temu i nie za bardzo pamiętam fabułę, ale utkwiły mi w głowie te obrzydliwe opisy i skrajne emocje, które towarzyszyły bohaterom. Ma u mnie nawet potencjał na re-read za jakiś czas
@renkeri tak, jest tu bardzo dużo opisów myśli bohaterów i ewolucji ich emocji. Akurat w tej pozycji te fragmenty mnie męczyły, ale jak ktoś lubi mocno odkrywać tego typu mechanizmy to mu na pewno podpasuje. Mnie niestety nie wciągnęło, stąd znużenie materiałem
@Opornik Tak, jest to super zastosowanie w ciuchach do biegania. Jestem zaskoczona że tak mało producentów to robi Tu jakieś foto z neta mojego modelu, widać nacięcia na nadgarstkach.
@mordaJakZiemniaczek ja akurat miałam z ostatniego pakietu startowego, ale widzę że można na internecie spokojnie dostać za 5-6pln za szt co jest chyba spoko ceną. :)
Nowy miesiąc, multisport aktywowany to i w końcu udało mi się wybrać na siłkę. Przez ostatnie pół roku ćwiczyłam kalistenike w warunkach domowych, teraz będzie okazja na dorzucenie ciężaru
Najbardziej z tego wszystkiego cieszy muscle up, wszedł bez większego problemu od razu. Warto było robić eksplozywne podciągnięcia w domu
Główny cel: Front lever oraz progresowanie w podciąganiu.
Poboczny cel: Rozwijać siłę push, prawdopodobnie skupię się na OHP oraz w mniejszym stopniu na zwykłym wyciskaniu na klatę.
Nogi planuje dorzucić od kwietnia/maja, gdy skończę wiosenny biegowy sezon startowy.
I progowe rozpoczęcie weekendu. Jak ja tęskniłam za tego typu treningiem (ʘ‿ʘ)
Wpadło 3.2km BS; 4x 1 mila/2’ tr; 3.2km BS
Ostatnio trening progowy robiłam na początku października, gdzie średnie tempo wynosiło ok 4:29. Dziś na luzie wchodziło ok 4:15 przy nawet ciut lżejszej pracy serca. Super widzieć progres, to znak że robota działa ʕ•ᴥ•ʔ