Zdjęcie w tle

Shivaa

Gruba ryba
  • 387wpisów
  • 2883komentarzy

Czytam 📚 jeżdżę rowerem 🚲 i jem pizzę 🍕

Niedziela wieczur i humor gitówa 😁

Wypad na #ogolnopolskiehejtopiwo best decision ever 😍 Okazało się, że nie tylko w internecie fajnie spędza się z Wami czas. Było sporo interesujących i zabawnych rozmów, jak na mnie to dość szybko oswoiłam się w nowej sytuacji xD

Miałam zaszczyt przygarnąć resztę powideł z dzika made by @Zielonywewszystkim Mój cholesterol już płacze, ale będę dawkować z umiarem 😅

Jeszcze raz dzięki @NooT za płytę, właśnie sobie chilluję przy Twojej nucie, idealne na niedzielny relaks w chmurach 😊

Niestety z roztargnienia zapomniałam zabrać z klubu firmową torbę z fantami, jak na złość zostawiłam w niej pióro od @Rozpierpapierduchacz 😭 Może ktoś znalazł?? 🫠

Dzięki @Klamra za inspirację aby przejść się w miarę po wszystkich stolikach aby poznać jak najwięcej osób, całkiem dobrze mi to wyszło 😀 Dzięki @AndrzejZupa za fajną rozmowę na mrozie, jest dobrze 💪 Dzięki też całej reszcie, nie sposób będzie wymienić wszystkich nicków, ale każdy z Was pozytywnie wpłynął na klimat tego spotkania.

Do następnego! ❤️❤️❤️

b4da296b-6a16-4a74-b0b5-b6c236a78488
4aa93838-5db9-4ec6-9f5b-19d921a211fb

@Shivaa miło było poznać i cieszę się, że album już trafił na odsłuch, a jak się jeszcze podoba to już w ogóle największy komplement. Do następnego!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nadszedł czas na wykonanie pierwszego #zimowewyzwania

  • Wyślij pocztówkę bądź paczkę do dowolnego innego użytkownika
  • Upiecz ciasteczka w kształcie użytkowników hejto
  • Zrób zdjęcie wschodu bądź zachodu słońca

Wysyłanie paczek to moja specjalność xD Dlatego dziś do paczkomatu poleciała paczka do @Fafalala 🎁 Dzięki za pomoc w wykonaniu zadania i mam nadzieję że będzie się podobało (to nie wąglik xD)

Nie jest to moje ostatnie słowo w zabawie, bo pozostałe zadania też są bardzo fajne 😃

418bc26c-e1b7-4b22-80b3-96ecf42ad18c
0e52aa36-89bd-484b-8568-b27ce15adbeb

Zaloguj się aby komentować

203 + 1 = 204


Tytuł: Mali bogowie 2. Jak umierają Polacy

Autor: Paweł Reszka

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czerwone i czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 335

Ocena: 7/10


Druga część reportażu Pawła Reszki zawiera nowe wywiady i listy, które napłynęły po wydaniu pierwszej książki. Są też nowe historie prosto z karetki i SORu.

Myślałam, że poprzedni reportaż wyczerpał temat, a teraz myślę że można by napisać i trzeci (o ile nie powstał).


#bookmeter

beee0ca0-9aee-4cb8-8a98-37863a4114cf

Zaloguj się aby komentować

246 821 + 34 = 246 855


Niby było trochę cieplej niż tydzień temu, ale wiatr zrobił swoje 😣 a szkoda by było się rozchorować na taki piękny dzień jak poniedziałek xD

Za największy sukces uważam, że w ogóle zmusiłam się do wyjścia, bo takie zimne i szare dni dobijają, najchętniej nie wychodziłabym spod koca i książki.

Ale mamy to 💪


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

583fa81e-45ce-44c7-bea8-24d929a6e819

Zaloguj się aby komentować

180 + 1 = 181


Tytuł: Lekarka więzienna

Autor: Amanda Brown

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Feeria

Format: książka papierowa

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Książka opisuje wspomnienia zawodowe lekarki psychiatry, która po latach pracy w zwykłej przychodni, trafiła do pracy w więzieniu.

Najpierw zakład poprawczy dla nastolatków, potem słynne więzienie Scrubs dla mężczyzn i na końcu największe europejskie więzienie dla kobiet Bronzefield, w którym znalazła swoje przeznaczenie.

Brown opisuje wiele ciężkich, nietypowych i inspirujących historii więźniów. Wydaje się być odpowiednią osobą na swoim stanowisku, nie oceniającą, przejmującą się losem swoich podopiecznych i niosącą im najlepszą możliwą pomoc. Nie jest niespodzianką, że większość skazanych samych jest ofiarami przestępstw, zaniedbań w dzieciństwie, chorych.

Dla wielu z nich więzienie w przeciwieństwie do wolności jest azylem, miejscem bezpiecznym, gdzie dostają potrzebną im opiekę oraz ochroną przed przemocowymi partnerami i narkotykami.

Mimo tragedii opisanych w tej książce, zakończyłam ją z poczuciem, że dla niektórych system zdaje się działać i więzienie okazuje się być tym przełomowym, dobrym początkiem.


#bookmeter

786190ee-ede7-44ec-b502-f69bfac0bfcb

Zaloguj się aby komentować

175 + 1 = 176


Tytuł: Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów

Autor: Iza Komendołowicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W. A. B.

Format: książka papierowa

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Trafił mi się kolejny mega ciekawy reportaż 😀

Książka jest w formie wywiadu zarówno z lekarzami jak i pacjentkami. Przechodzi chyba przez wszystkie możliwe tematy związane z ginekologią oraz z różnymi powiązaniami jak na przykład choroby, ciąże, aborcje, gwałty, in vitro, antykoncepcja, wady płodu oraz role mężczyzny.

Na prawdę wyczerpuje wszystkie możliwe zagadnienia i robi to w bardzo ciekawy sposób.

Polecam zainteresowanym tematami medycznymi.


#bookmeter

d41dc26a-712f-4064-9c8d-f80106226cf5

Zaloguj się aby komentować

Jako że w tym tygodniu minęło mi trzy lata na hejto, chciałam z tej okazji upiec piękną urodzinową pickę. Niestety się trochę za mocno przyjarała i nie wyszła tak piękna, jak miała być w zamyśle. Ale i tak była bardzo smaczna. Na koniec została doprawiona burratą, ale kolejnej fotki już nie dotrwała bo zniknęła szybciej niż się zrobiła, no way.

Wracając do #hejto, to były wspaniale 3 lata, stało się to dla mnie ulubionym miejscem w internecie, gdzie nie muszę się stresować cokolwiek pisać, moje shitposty spotykają się z miłym przyjęciem, a kontent który tu zastaję jest inspirujący, zwykle pozytywny, zabawny, wartościowy. Dziękuję @bojowonastawionaowca za dbanie o utrzymanie jakości portalu, wychwytywanie fejków oraz dużą ilość ciekawych akcji i zabaw. Bez Ciebie to nie byłoby to samo ❤️ Dziękuję też całej reszcie obecnych tu kumpli i kumpel, którzy definiują klimat tego miejsca i że mogę się tu czuć jak u siebie ❤️

Jestem ciekawa co przyniesie kolejny rok 😊

#hejto #pizza #hejtourodziny

ea71a850-8e18-4de8-a9c7-a2dd94830cfd

😍te brzegi sa idealne ummm ale pizzunia, moj BFF tez bedzie robil dzisiaj dla matki swojej i rozowej ale odkad dziecko mu sie urodzilo psycha siada zakolakowi pa na te kompozycje odrazu mu gadam ze pod neapolem za k⁎⁎wa dzem na diavoli to by z banki wylapal

9c40bb84-416e-4993-9176-9a49fc5d9e6e

@Shivaa elegancka picka, lubię takie przypalone. Choć dodałbym ananasa... No, ale mi też minęły trzy latka tutaj, nawet dwa dni wcześniej, więc nie będę narzekać

Zaloguj się aby komentować

163 + 1 = 164


Tytuł: Shitshow!

Autor: Charlie LeDuff

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 272

Ocena: 7/10


Zdecydowanie wartościowa pozycja.

Autor robi reporterski trip po USA, rozmawia z ludźmi których nikt nie chce słuchać, opisuje rozmaite patologie systemowe i społeczne jak ubóstwo, nielegalna imigracja, rasizm czy katastrofy ekologiczne.

W tle Donek T. startuje w walce o stołek prezydencki i wygrywa (2017).

Książka pisana w mocno prześmiewczym tonie, bo z dwojga złego lepiej się śmiać niż płakać nad losem Ameryki.

Bawiłam się świetnie.


#bookmeter

65743603-7198-4832-b78a-cf3e12b897af

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie, temat jest. Dostałam takie #zimowewyzwania

Wyślij pocztówkę bądź paczkę do dowolnego innego użytkownika

Pomysł bardzo mi się podoba, ale że nie wiem komu, więc robię mini konkurs. Trochę ukradnę zasady z popularitycheck: proszę abyście mi w komentarzu napisali komu mam wysłać paczkę niespodziankę 🎁 - Nie można zgłaszać siebie - Należy podać jedną osobę na komentarz

0587c9c0-541b-4d35-9d61-1179e77abc38

Zaloguj się aby komentować

Co te plebiscyty robią z użytkownikami Nie no, szydera nie na miejscu, moje ostatnie kilometry na zewnątrz były 12.10 xD

Zaloguj się aby komentować

Z ostatniej chwili: Pracownik firmy Azoty aresztowany pod zarzutem zwabienia i przetrzymywania w piwnicy @Shivaa w celu manipulacji wynikami konkursu #popularitycheck Oskarżony nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów. Grozi mu wykluczenie z konkursu oraz dożywotnie jedzenie średniej hawajskiej. Więcej info po 18.

2fd720b8-e685-41b3-88ac-96bf9337ccb6

Zaloguj się aby komentować

Jako że ostatnio tag #hejtozeszyt zmniejszył swoją dynamikę, chciałam przypomnieć kilka zasad oraz wyjść z prośbą do biorących udział w zabawie aby zastosowali się do poniższego:

1. Po wylosowaniu zeszytu dodajemy wpis z którego losujemy kolejną osobę, musi być ona aktywnym użytkownikiem 2. W losowaniu nie filtrujemy po kraju, chyba że z jakiegoś powodu nie możemy wysłać za granicę 3. Pamiętamy o czasie trzymania zeszytu, jeśli ma się przedłużyć to miło by było dać znać pod tagiem 😉 4. Bardzo proszę aby wrzucając wpis do losowania kolejnej osoby, wkleić poniższe zasady, gdyż nie każdy wie na czym zabawa polega, a najważniejsze aby była świadoma swoich praw i obowiązków wyniklych z udziału w zabawie xd: \ ZASADY W SKRÓCIE: - piszesz w zeszycie cokolwiek, za wyjątkiem treści obraźliwych - nie ma limitu stron na wpis - jeśli nie masz weny twórczej, przeczytaj i przekaż dalej - zeszyt można losować wielokrotnie i wielokrotnie się wpisywać - aby wylosować kolejną osobę, zamieść wpis pod tagiem #hejtozeszyt (wklejając te zasady) i wylosuj z plusujących kolejną osobę - po wylosowaniu kolejnej osoby, upewnij się, że chce wziąć udział w zabawie, aby zeszyt nie przepadł u kogoś kto nie będzie miał potem motywacji aby przekazać go dalej - staraj się nie trzymać zeszytu dłużej niż tydzień - nie bierz udziału w zabawie, jeśli nie jesteś w stanie wywiązać się z przekazania zeszytu dalej - preferowana wysyłka paczkomatem na koszt wysyłającego, chyba że umówicie się inaczej\

Więcej informacji: https://www.hejto.pl/wpis/czesc-wszystkim-oficjalnie-rusza-pierwsza-edycja-hejtozeszyt-zap-zap-zap-o-co-z-

c5c64fe7-26f3-4f1f-8f97-7208ada220c9

Zaloguj się aby komentować

101 + 1 = 102

Tytuł: Jeszcze końca nie widać

Autor: Anita Czupryn

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wielka litera

Format: książka papierowa

Liczba stron: 328

Ocena: 5/10

Ciężko ostatnio było z nowymi książkami, poprzednią wrzuciłam do przysłowiowego kosza, bo nie dałam rady przez to brnąć dalej mimo, że spędziłam nad nią wiele godzin ;(

Tej też się obawiałam, ale przynajmniej była krótsza.

Największym problemem tej książki jest to, że pisana była w połowie 2020, czyli w zasadzie kiedy pandemia była na topie, ale jeszcze dużo zostało do powiedzenia w kolejnych miesiącach (i latach).

Trochę bałam się, że będzie pisana pod tezę, jaka to służba zdrowia jest beznadziejna i że wszystko jest źle, lekarze źli a pielęgniarki chcą za dużo hajsu. Na szczęście wywiady zawarte w tej książce były różnorodne i dało się tam coś ciekawego przeczytać. Nie jest to książka, którą bym polecała, chyba że ktoś interesuje się tematem, ale jednak jest zjadliwa.

#bookmeter

618acb56-c762-41e2-a9bb-d90ac0242c74

Zaloguj się aby komentować

#buddyzm #religie #medytacja Lat temu parę zachciało mi się nauki medytacji. Dowiedziałam się, że w moim mieście znajduje się medytacyjny ośrodek buddystów, a od kogo lepiej medytacji się uczyć jak nie od nich? Dodatkowo koleżanka swego czasu bardzo ich zachwalała, więc weszłam na ich stronę i wyszukałam rozpiskę spotkań. W tamtym czasie, bodajże raz w tygodniu, organizowane były darmowe spotkania dla świeżaków, czyli wstęp informacyjny na temat buddyzmu, nauka medytacji i wreszcie sama medytacja. Dla mnie ideolo, bo jestem ciekawska świata i lubię poszerzać horyzonty.

Na miejscu pierwsze mini rozczarowanko, ale ja się czepiam. Mała sala, ludzi multum, ostre światło, siadamy na podłodze na sflaczałych poduszkach. Klapnęłam, nogi skrzyżowane, plecy prosto, jedziemy z tematem. Spotkanie prowadziło dwóch panów, jeden wyższy, drugi niższy rangą. Zaczął ten niższy, ten wyższy miał po wstępie robić AMA aby podzielić się swoim doświadczeniem ze zbłąkanymi owieczkami. Po krótkim dzień dobry przyszło pierwsze większe rozczarowanie, ale ciężko się było wyłamać i w ostrym świetle jarzeniówek lawirować między ludźmi aby opuścić przybytek, szczególnie że cisza była jak makiem zasiał. Tak więc zaczęło się od grubego wstępu pod tytułem jazda po katolicyźmie. Do wiernych się nie zaliczam, ale zarzucenie takim linczem na samym wstępie zostawiło gorzki posmak do końca spotkania. Wiecie, przyszłam się otworzyć na świat, poczuć jedność z wszechświatem, zamiast tego wysłuchiwałam wykładu na temat oni be a my cool. Oczywiście na wstępie dostaliśmy przypomnienie, że jesteśmy tu z ich wielkoduszności za darmo, ale wiecie, hehe, salka kosztuje, jarzeniówki też na wiarę nie świecą, tak więc na wyjściu wypadałoby rzucić drobnym datkiem, co łaska. Wracając do tematu, pojawiły się pierwsze ciekawostki, historia buddyzmu od początku do czasów obecnych wraz z małymi dygresjami (katolicy be my cool). Już od dłuższego czasu siedziałam na zmianę zgarbiona, pół leżąca, wyprostowana, ciało nienawykłe do siedzenia na ziemi podczas wykładów zaczynało krzyczeć w różnych miejscach. Przyszła i pora na reklamę. Jak wiadomo nikt nie lubi produkować się za darmo, to kupcie, tutej mamy taki śpiewniczek, figurkę buddy do łapania kurzu na półce (nie wzięłam bo już mam), i coś tam jeszcze. Znowu zarys historyczny, ale już ciężko było się skupić bo minęła chyba godzina w niewygodnych pozycjach, oczy wypalone, a ja chciałam tylko pomedytować dla odprężenia. (kupcie śpiewniczek) Z odrętwienia wyrwało mnie poruszenie i nadzieja, że w końcu będziemy medytować. Niestety, kolejny gwóźdź programu. AMA z guru przenajwyższym. O ile maniera poprzedniego wydawała mi się lekko bezczelna, o tyle u tego, być może dlatego bo prowadził rozmowy z przybyłymi, wydała mi się jeszcze gorsza. Jeśli komuś się wydaje, że to katoliccy księża odwracają kota ogonem i robią was w bambuko odpowiadając na inne pytanie niż zadaliście, to byście się zdziwili xd Przy okazji warto kupić śpiewnik, bo inaczej to krucho z medytacją. Wezmę 50 aby podeprzeć zbolałe plecy. Pierwsi odważni zaczęli się nieśmiało przesuwać po podłodze w stronę drzwi. Z mojej pozycji patrzyłam na nich z utęsknieniem. Ziomek trajkotał jak baby przed pasami, a z każdym słowem rosło jego samouwielbienie.

Ale oto i przyszła chwila na którą wszyscy czekali. Nauka medytacji oraz medytacja we własnej osobie. Co prawda na początku nie mogłam się jej doczekać, ale to był już moment wymęczenia fizycznego i psychicznego, w którym chciałam odbębnić i się ewakuować.

Jeśli chodzi o naukę medytacji to, moi drodzy, najważniejsze aby kupić śpiewniczek, bo będziemy śpiewać, więc warto znać słowa. Poza tym to każdy medytuje w takiej pozycji jakiej mu wygodnie (dla mnie już taka nie istniała), no i mamy się starać zrelaksować. 2 min. Tyle zajęła nauka a ja wciąż nie wiedziałam nic czego nie wiedziałam wcześniej, poza tym że trzeba kupić śpiewnik.

Zaczynamy, część wtajemniczona (ze śpiewnikami) śpiewa, ja wracam do pozycji początkowej ale tylko na chwilę bo ciało zesztywniałe. 15 min i dzięki, było miło, kupcie śpiewniczek i zostawcie dobrowolny datek przy wyjściu. Widzimy się za tydzień (chyba śnisz).

Tłum zaczął się leniwie przemieszczać w kierunku wyjścia, nie tylko ja wyglądałam na wyjętą z maszyny tortur. Przy wyjściu stał uśmiechnięty pan z tacą i niczym ubogi podsuwał ją wychodzącym pod nos. Jako że byłam bez gotówki, zwiesiłam pokornie głowę i zwinnie ewakuowałam się starając nie zwracać na siebie uwagi.

Czy planuję wrócić? Nie. Czy byłam rozczarowana? Tak.

Do podzielenia się tą historią zainspirował mnie jeden z wpisów. Trochę lat już minęło, może coś się tam zmieniło, nie wiem. W każdym razie był to jeden z dni, w które moja wizja świata jadącego na różowym jednorożcu się posypała, może to i lepiej.

dc9d9ef5-4a97-4bbc-a202-5edadbf9cb50

Też byłam kiedyś na wykładzie Lamy Ole Nydahl w Wawie i byłam trochę zniesmaczona jego komercjalizacją :P ale oni przekonywali, że w przeciwieństwie do katolicyzmu gdzie pieniądze są „złe”, oni afirmują sobie bogactwo i je dzięki temu dostają :D Czytałam też ze deie jego książki, były całkiem spoko. Miałam w pracy kolegów buddystów i byłam zafascynowana ich pozytywną energią i podejsciem do życia. Myślałam że to właśnie z buddyzmu wynika :) Nawet rozstawali się z dziewczynami w super pozytywnej atmosferze i pozostawali potem przyjaciółmi, mindblown :P byłam raz czy dwa na medytacjach w gdańskim ośrodku i tam było bardzo pozytywnie, dużo pogaduch przed i po, bardzo pozytywni ludzie. Samej medytacji nie pamiętam za bardzo, bo to było z 10 lat temu :D pewnie bym poszła w to głębiej, gdyby właśnie Lama Ole nie zraził mnie swoim skokiem na hajs :D

Idea buddyzmu jak i samej medytacji jest spoko. Problemem są niestety ludzie którzy używają tego jako możliwości zarobku lub zyskania władzy nad ludźmi poprzez ich manipulowanie.

Ogólnie tyczy to się nie tylko tych rzeczy, a właściwie wszystkiego. Każda religia opiera się na identycznych założeniach. I nie tylko. Kasa i władza. Gdy te dwie rzeczy się razem spotykają w czymś co ma słuszny cel to wtedy ten cel zmienia diametralnie swój kierunek na oczywiście ten negatywny. Następuje degradacja i nieuchronny upadek. W buddyźmie o tyle jest dobrze że jak następuje korupcja to zachodzi ona punktowo ponieważ nie jest on u nas tak mocno rozpowszechniony. Problem się zaczyna gdy grupa jest spora i dopiero wtedy zaczyna się w niej dziać coś złego. Ty właśnie na taką natrafiłeś.

@Shivaa Doświadczenia z buddyzmem mam i ja. Szkoda, że w moim mieście nie ma sanghi zen, na pewno bym praktykował. Kiedyś w Łodzi próbowała się tworzyć grupa zen i zamiast wpuszczać na spotkanie ludzi z polecenia znajomych, to rozwiesili plakaty, że medytacje, że każdy może przyjść, wstęp wolny. Dość naiwne podejście, bo oczywiście przyszły chłopaki z Młodzieży Wszechpolskiej i była imba. Wyproszeni z mieszkania, bo to w mieszkaniu było, najpierw chórem odmówili pacierz pod drzwiami, a potem rzucali czymś w okna tego mieszkania.

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze mały pizza spam z niedzielnego pieczenia Wyszła taka śliczna, że nie wypadało się nie pochwalić 😁 #pizza #pizzalover #gotujzhejto

5371164c-cef2-49f1-bb5e-d0ebfe5ac4e4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

23 + 1 = 24


Tytuł: Okularnik

Autor: Katarzyna Bonda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 848

Ocena: 7/10


Trochę mnie z początku przeraziła grubość tej książki, bo nie miałam pewności czy mnie wciągnie, czy będę się męczyć 😅

Na szczęście okazało się, że czytanie było bardzo przyjemne. Historia bardzo intrygująca, solidna, z interesującymi postaciami.

Niestety przy końcu zorientowałam się, że był to 2 z 4 tomów, więc został niedosyt jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Na szczęście tajemnice morderstw zostały wyjaśnione.


#bookmeter

77c49861-7a3d-488e-8c77-b842cf7ae2a4

Zaloguj się aby komentować