Zdjęcie w tle

Shivaa

Gruba ryba
  • 342wpisy
  • 2458komentarzy

Czytam 📚 jeżdżę rowerem 🚲 i jem pizzę 🍕

Zaloguj się aby komentować

536 + 1 = 537


Tytuł: Diablo: Dziedzictwo krwi

Autor: Richard A. Knaak

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: ISA

ISBN: 8388916025

Liczba stron: 383

Ocena: 8/10


Najemnik dorabiający sobie z kumplami na poszukiwaniu skarbów, przypadkowo natrafia na przeklętą zbroję Bartuca. Przejmuje ona nad nim kontrolę, zmuszając do zabicia swoich przyjaciół i wyruszenia w podróż w poszukiwaniu brakującego hełmu.

Tymczasem hełm w najlepsze opanowuje umysł złego nie od dziś generała, który opętany rządzą połączenia się ze zbroją kieruje swe oddziały do miasta, w którym ma stoczyć krwawą bitwę. Nie wie tylko na ile jego myśli jeszcze rodzą się w jego głowie, a na ile są mu wpajane przez Krwawego Władcę. W podróży towarzyszy mu zdradziecka wiedźma, która w tajemnicy spiskuje z demonem. Ten stan rzeczy nie potrwa jednak długo.

Z drugiej strony w poszukiwaniu obezwładnionego przez zbroję najemnika, wyrusza nekromantka, której misją jest niedopuszczenie do zachwiania równowagi świata, zagrożonej powstaniem na nowo krwawego władcy demonów. Wkrótce u jej boku stają niecodzienni towarzysze.

Czy zło tym razem wygra?


Pomału będę kompletować tą genialną 4 tomową trylogię, oczywiście w grę wchodzi tylko oryginalne pierwsze wydanie od 2001 r ze świetnymi okładkami I pożółkłymi stronami 😆


#bookmeter

0bfe656e-1326-4b40-985f-0365888345b4

@Shivaa ehhhh jak ja bym chciał, żeby zrobili ekranizacje diablo albo starcrafta ! W zeszłym tygodniu nowa współlokatorka zobaczyła na pulpicie ze mam d4 więc odpaliłem na chwilę żeby jej pokazać jak to wygląda. No i c⁎⁎j - wziąłem kupiłem battle pass i napierniczam od tygodnia a w robocie jak zombie wyglądam mogłem jej nie pokazywać xD

@HolQ mnie rpgi nigdy nie wciągnęły, ale samo uniwersum jak dla mnie mistrzostwo. Właśnie czytając pomyślałam o jakiejś ekranizacji, ale wydaje mi się że potrzeba by dużego budżetu a widzów nie byłoby wystarczająco aby się zwróciło. Chyba że zrobili by nieumarłych identyfikujących się jako żywych biseksualnych i takie klimaty 😂

@Shivaa I gorący romans między lilith I cialopozytywnym potworem xD


Trochę ciężko byłoby z bohaterem, bo która klasę wybrać? Czarodziejkę? A może nekromantę? XD drużynowo by się nie sprawdziło moim zdaniem

Zaloguj się aby komentować

@Fly_agaric @AdelbertVonBimberstein Kurła faktycznie śmierdzą (siki)

Jakbyście nie powiedzieli to myślała bym że coś w łazience zdechło

53371a1f-1f31-41b4-9f76-4f72a71cdca4

@Shivaa siki to nic, zapamiętaj, by po szparagach nigdy nie umawiać się na randkę rozbieraną zionie z każdego otworu, ale podobno nie wszyscy tak mają XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

501 + 1 = 502


Tytuł: Wszystko co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz

Autor: Małgorzata Węglarz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328716551

Liczba stron: 304

Ocena: 9/10


Jest to jedna z tych książek, które na prawdę warto przeczytać, ale wbrew tytułowi nie tylko przed śmiercią swoją, ale i swoich bliskich.

Książka ta pokazuje temat około pogrzebowy bardzo rozlegle, zdaje się że absolutnie kompleksowy. Nie tylko prowadzi nas przez sam formalny akt pogrzebu, ale i skłania do bardzo ważnych przemyśleń na które nigdy nie jest za wcześnie.

Niektóre fragmenty książki mnie rozbawiły, a inne rozkleiły.

W ostatnich 5 latach pochowałam oboje rodziców. Pierwszy pogrzeb którym miałam się zająć wydawał się przerażający formalnie, ale tylko do momentu przekroczenia progu zakładu pogrzebowego. Kto nie miał z tym styczności to od razu uspokajam. Dobry zakład pogrzebowy zajmie się wszystkim, wystarczy dostarczyć im odpowiednie papiery, parę podpisów, trochę kasy (bo zasiłek pogrzebowy od lat starcza tylko na waciki) i można się skupić na własnej żałobie.

Na temat żałoby i radzenia sobie ze stratą pewnie napisano masę książek, ale i ten temat znalazł się w tej lekturze. Oczywiście mój nieprzerobiony ból i doświadczenia ze śmierci rodziców towarzyszyły mi przez cały czas czytania, żałowałam trochę, że nie miałam możliwości zapoznania się z tą książką wcześniej.

Zmiany społeczne i przeniesienie śmierci i umierania do szpitali sprawiły, że ten nieuchronny moment stał się dla nas obcy i przez to jeszcze bardziej przerażający. Udając że to nas nie dotyczy, tak na prawdę utrudniamy sobie to co i tak jest trudne i odbieramy swojemu życiu prawdziwej wyjątkowości i docenienia każdej chwili, przytulenia bliskiej osoby, każdej małej rozmowy i uśmiechu.

Jesteśmy tu tylko na chwilę.


#bookmeter

79c80d07-e91b-4283-b4b5-d87e564fb727

@Shivaa z jedną uwagą zasiłek pogrzebowy spokojnie może wystarczyć do pełnego pochówku, z ubraniem, kopaniem grobu i normalna trumną (oczywiście bez pomnika i co łaska)

W starej pracy organizowałem parę pogrzebów dla osób bezdomnych czy bez rodziny.

Przynajmniej było tak w okresie 5-10 lat, w zależności od opłaty cmentarnej udawało się zmieścić w cenie 2300-3500 zł ze wszystkim.

@pi0t te kilka lat temu jak chowałam rodziców też przy takim najskromniejszym pogrzebie szło się zmieścić w tym zasiłku, ale jednak żywi potrzebują tego poczucia że wyprawili zmarłemu godny pogrzeb ze wszystkim czego współcześnie się od takiego wydarzenia oczekuje, nie mam na myśli fajerwerków oczywiście ale jakaś ładna wiązanka, krzyżyk i ktoś kto wygłosi ładną przemowę (zazwyczaj ksiądz), takie duperele a kasa leci

@Shivaa jasne i cześć zakładów to wykorzystuje, zlecisz wszystko, podpiszesz no i targować się jakoś głupio. Zresztą kto ma na to siłę i ochotę. No to wchodzi trąbka za xxx zł, a tu coś za xxx, a to zwykła drewniana tymczasowa obudowa grobu za xxxx. A lista jest długa. Dlatego warto żeby był ktoś z bliskimi trochę taki obok, co wejdzie bez aż takich emocji. Co. Powie nie dziękuję, przeczyta co podpisuje. I nagle cena leci w dół. Tyle, że nie zawsze tak się da.

@Shivaa mój tata umarł przy najbliższych, a nie w szpitalu czy hospicjum tylko w domu. Robiliśmy mu zastrzyki z morfiny... Było to bardzo trudne i przerażające przeżycie ale warto się opiekować bliskimi do końca i być razem bo nawet ostatnie dni są cenne.

@DexterFromLab moja mama też chciała odejść w domu. Zajmowałam się nią ostatnie jej miesiące podczas umierania na raka. Niestety mój brak wystarczających umiejętności i wiedzy sprawił że podczas ubierania złamałam jej nogę w udzie. To było najgorsze doświadczenie w moim życiu. Trafiła do szpitala na operację, niestety z przyczyn covidowych nie mogłam jej odwiedzić, a z przyczyn niewiadomych nie odbierała telefonów. Po tygodniu, bez kontaktu zmarła, słaby już organizm nie wytrzymał dochodzenia do siebie po operacji. A widząc się z nią ostatni raz obiecałam że widzimy się za kilka dni. Ona nie chciała jechać do tego szpitala...

Z moim tatą koniec był równie tragiczny. Nie jestem w stanie wybaczyć sobie ich końca. Człowiek nie patrzy tak bardzo na całość jak na to aby właśnie te ostatnie chwile były jak najlepsze. Ja zawiodłam na całej linii

@Shivaa a co niby mogłeś więcej zrobić. Jak ktoś nie przeżył czegoś takiego to dla niego jest kompletna abstrakcja. No ale my się rozumiemy. Twoja mama nie odbierała telefonów bo pewnie nawet nie miała siły trzymać telefonu w ręce albo pewnie nawet podnieść ręki żeby coś dotknąć. Człowiek w ostatnich dniach życia jest bardzo słaby. A kiedy już jest przekonany że to koniec i tylko czeka to już nie ma ochoty na nic, na telewizję radio, książki czy cokolwiek. Po prostu czeka się na koniec z ogromnym smutkiem, o ile wmogole ma się świadomość. Nie rób sobie wyrzutów o przeszłość. Przeszłości już nie naprawisz, a przez rozpamiętywanie nie masz teraźnieszosci i nie dasz rady zbudować przyszłości. Przeszłość zostaw za sobą, jaka by nie była i do przodu. Trzeba pchać ten wózek.

Zaloguj się aby komentować

479 + 1 = 480


Tytuł: Zły

Autor: Piotr Kościelny

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383820613

Liczba stron: 453

Ocena: 6/10


Wrocław, lata 70 i 80, Świniary i okolice.

Polecono mi tą książkę ze względu na 'okolice', w których mieszkam dużą część swojego życia.

Na pewno jest dla mnie na plus doskonałe wyobrażenie miejsc, o których mowa w książce, lepiej było mi się wczuć, mimo że urodziłam się w trakcie trwania akcji (i nawet nikt o mnie nie wspomniał, ehh).

Akcja książki nieco nietypowa, bo od samego początku wiemy kto zabił i śledzimy losy zarówno mordercy migającego się od wymiaru sprawiedliwości jak i samego wymiaru sprawiedliwości (a właściwie niesprawiedliwości, biorąc pod uwagę polską sytuację polityczną w tamtych latach).

Napisane przyjemnie, są emocje, choć potrzebowałam trochę dłuższej chwili aby się wkręcić, bo nie było tu od początku tajemnicy kto i jak zabił. Jedynie kiedy to się wyda, a że książka ma grubo ponad 400 stron to wiedziałam, że nie za szybko. Końcówka nieco mnie rozczarowała, został jakiś niedosyt i poczucie niesprawiedliwości.


#bookmeter

5dd0aee0-a32e-41d6-9020-7bf1ea0a87f8

Zaloguj się aby komentować

454 + 1 = 455


Tytuł: Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach

Autor: Małgorzata Węglarz, Mateusz Węgorowski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Pascal

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Ciekawy reportaż i jeszcze ciekawszy temat z rodzaju tych, o które nikt nie pytał, a każdy potrzebował (patrząc po zainteresowaniu w sieci).

Autorzy zręcznie przechodzą przez parę najważniejszych składowych tej branży. Zapewne dla osób, które nie siedzą zupełnie w temacie będzie tu dużo ciekawej wiedzy, natomiast dla 'znawcy amatora' nie ma tutaj żadnych zaskoczeń. Jednakże, reportaż czyta się przyjemnie (z perspektywy 'znawcy amatora' lol, bo opisy nie robią już żadnego negatywnego wrażenia). Pojawia się parę historii zgonów, oraz anegdot z życia sprzątacza.

Polecam lubiącym niepopularne tematyki.


#bookmeter

38442e1e-a916-4dd4-b24e-dca57db887b5

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja mam założonego excela z listą możliwych prezentów dla członków rodziny xD polecam takie podejście bo zazwyczaj nie w czas przychodzi do głowy co można sprezentować 😅

Zaloguj się aby komentować

Poniedziałek to dzień krewetek w #jedzeniotalerze

Danie bardzo podobne do zeszłotygodniowego, z tą różnicą że po usmażeniu krewetek z warzywami, dodałam śmietanki 30stki i podgrzewałam do zagęstnienia sosu. Zrezygnowałam też z pomidorów na rzecz większej ilości chilli. Wyszło zdecydowanie lepsze niż ostatnio 😁

#gotowanie #gotujzhejto

a647d04d-f485-4e3f-92e3-bf0d7c364f68

@Chunx ależ proszę :3

Na patelni usmażyć pokrojone: czosnek, czerwoną cebulę i świeże chilli

Jak się podsmażą dodać krewetki, trochę suszonych warzyw (mieszanka typu por, marchew, seler itp), następnie dodać pak choi.

Kiedy pak choi będzie już miękka dodać troszkę śmietanki 30stki i podgrzewać do zagęstnienia sosu.

Przyprawić solą i ewentualnie płatkami chilli

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

425 + 1 = 426


Tytuł: Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy

Autor: Fiona Sussman

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365740472

Liczba stron: 376

Ocena: 7/10


Zarazem dramatyczna jak i wzruszająca powieść o kobiecie, która jednego dnia straciła męża i syna. Przekonała się jednak, że nie jest to dla niej koniec szczęśliwego życia, a osoba, która odebrała jej wszystko może nadać jej życiu niespodziewany, tym razem pozytywny obrót.

Przyjemnie się czytało.


#bookmeter

610e67af-ab34-433c-8acd-4896d7d285e5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejsze #jedzeniotalerze to gigantyczne odkrycie dla mnie! Miałam w lodówce opakowanie jarmużu z którym nie wiedziałam co zrobić bo kupiony po raz pierwszy. Mały risercz w internecie i okazało się że można go upiec na chrupko, a to zdecydowanie lepsze niż gumowe liście xD

Tak więc poleciał na blachę z pomidorem, cebulą, czosnkiem, paroma migdałami i suszonymi warzywami (w takich małych kawałkach jak do zupy), i pokropion oliwą do pieca.

Jezu, jakie to było dobre. Jarmuż wyszedł cudownie chrupiący, pozostałe warzywa też wyszły fajnie, a te suszone płatki warzyw zrobiły się jak słodkie chipsy.

Jak dla mnie rewelka, jarmuż is maj frend nał.

#gotowanie

7ac1c2fc-77c9-450a-b89d-035a197ef0ba

@Fly_agaric również polecam podsmażyć czosnek i dodać jarmuż. Ważne, by nie przeciągnąć i nie przepalić oliwy. Według mnie pasują też pomidorki koktajlowe. Jedna z moich ulubionych przekąsek. Czasami do podkręcenia smaku skrapiam delikatnie cytrynką na talerzu.

Zaloguj się aby komentować

401 + 1 = 402


Tytuł: Psychologia tłumu

Autor: Gustaw Le Bon

Kategoria: Nauki społeczne

Wydawnictwo: Marek Derewiecki

Format: książka papierowa

Liczba stron: 95

Ocena: 7/10


Jest to całkiem trafna rozprawka na tytułowy temat. Zawiera sporo cennych obserwacji, które w moim mniemaniu powinny być wiedzą powszechną, szczególnie w kontekście polityki, i mam tu na myśli wyborców a nie polityków, którzy tą pozycję zapewne czytają na co dzień do porannej kawy.

Mimo że zawierzam jedynie naukom ścisłym, to ważne i bliskie są mi tematy, którym książka jest poświęcona. I mimo że bliżej mi do ignoranta niż znawcy, zapewniam że książka dostarcza wiele ważnych prawd, które są proste do zauważenia nawet niewprawnym okiem, o ile wiadomo na co patrzeć.

Niedosytem pozostaje poznanie 'współczesnej' rozprawki na ten sam temat, uzupełnionej przez nowoczesną wiedzę, oraz pozbawionej zbędnej opinii autorskiej


#bookmeter

9e20f69c-0731-497f-8f65-0b2a67577a60

@Shivaa Zadziwiający fenomen. O ile "Książę" czy "Sztuka wojny" traktowane są jako zbiór pewnych metafor, o tyle LeBon po tylu latach funkcjonuje ciągle niemal jak podręcznik dla sprawujących władzę. I to mimo postępu wiedzy i stylów jej przekazywania.

Zaloguj się aby komentować

@Opornik nie dałam sezamu, nie pomyślałam kurde

Tym razem bez sosu, za bazę smakową robi smażony czosnek, cebula czerwona i chilli

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest i moja wersja rosołu z ryżowaru 😸

Warzywka i mjensko uprzednio podopieczne w piekarniku, nadały na prawdę piękny kolor i smak jak nigdy! Dzięki @moll i @Felonious_Gru za fajne pomysły ♥️

#gotujzhejto

eab67322-3823-4570-a59d-755d55f33ff3
47a626f0-0de9-4b4a-b9b0-385e53d78307

@Kaligula_Minus nie, po prostu wkładasz składniki, odpalasz program i nie martwisz się o nic więcej, jak robiłam rosół na palniku to zawsze go dooglądałam czy temperatura jest ok itp, a i tak nie zawsze wyszło jak chciałam a tu rosołek wyszedł idealny za 1 razem

Dla mnie jeszcze plusem było że woda nie wyparowała, ile wlalam tyle właściwie wyszło rosołu

@Kaligula_Minus a i jeszcze co po raz pierwszy stestowałam to uprzednie przypieczenie warzyw i mięsa. To zdecydowanie poprawiło smak zupy

Zaloguj się aby komentować

384 + 1 = 385


Tytuł: Milcząca ofiara

Autor: Caroline Mitchell

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375363715

Liczba stron: 354

Ocena: 7/10


Bardzo fajny, lekki thriller psychologiczny. Czytając czułam tą paranoję bohaterów, czy to wszystko jest snem czy jawą. Koniec każdego rozdziału zachęcał do przeczytania kolejnego a to w beletrystystyce lubię!


#bookmeter

e1f54347-c62b-4299-9f85-e002b93987d8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

369 + 1 = 370


Tytuł: Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Autor: Swietłana Aleksijewicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375363715

Liczba stron: 288

Ocena: 9/10


Jedna z tych książek, po których ma się ochotę zapłakać albo popaść w długie, melancholijne zamyślenie.


Jest to zbiór monologów, szczerych, brutalnych, rozrywających serce. Prawdziwych.


Doświadczeni czarnobylską tragedią opowiadają o koszmarze jakiego doświadczyli, o długiej śmierci w męczarniach czarnobylskich likwidatorów, osamotnionych psach i kotach ufnie podbiegajacych do tych, którzy przyszli je zestrzelić, o zdeformowanych dzieciach nie mających szans na życie, i tych smutnych, bez dziecięcej radości, snujących się bez sił i nadziei, ludziach tracących bliskich, dobytki, całe życie.


Jak dla mnie jest to pozycja świetnie uzupełniająca 'Czarnobyl i Fukuszimę', wnikająca głębiej w skutki społeczne, obnażająca tragedię jednostki i lokalnego społeczeństwa.


"Koty są sprytniejsze i łatwiej im się schować. Jeden wlazł do glinianego garnka... Musiałem go wytrząsać... Wyciągaliśmy je spod pieca... Przykre uczucie... Człowiek wchodzi do domu, a kot szmyrga między nogami, biegać trzeba za nim ze strzelbą. Wszystkie chude, brudne. Sierść odpada kłakami."


"Moja dziewczynka... Nie jest taka jak wszystkie... Kiedy dorośnie, zapyta mnie: „Dlaczego jestem inna?”.

Kiedy się urodziła... To było nie dziecko, ale żywy woreczek zaszyty ze wszystkich stron, ani jednej szparki, tylko oczka miała otwarte. W historii choroby napisali: „Dziewczynka z licznymi wadami wrodzonymi: aplazją odbytu, aplazją pochwy, aplazją lewej nerki”.


#bookmeter

66192d3e-5cfb-454a-87a2-d3a54df4c850

@Dzemik_Skrytozerca zdecydowanie nie jest to przyjemna lektura, ale takie książki zawsze przypominają mi aby czerpać radość z tego co mam, że moja rodzina i zwierzęta są zdrowe i bezpieczne

@Shivaa dziękuję za polecenie, dorzucę na półkę Czarnobyl i Fukushimę


Czarnobyl i Fukushima. Przyczyny, przebieg i konsekwencje

O tej mówisz, tak? Czarnobylską modlitwę kupiłem po przeczytaniu pożyczonej. Po prostu chciałem mieć na półce, pewnie kiedyś wrócę. Świetna książka, u mnie topka, razem z Metro 2033 we w sumie podobnej tematyce

Zaloguj się aby komentować