Zdjęcie w tle

Shivaa

Gruba ryba
  • 342wpisy
  • 2458komentarzy

Czytam 📚 jeżdżę rowerem 🚲 i jem pizzę 🍕

Elo mordeczki, dziś opowiem Wam historię, która wydarzyła się naprawdę. Aż się prosi, żeby to zekranizować, może kiedyś, tymczasem zapraszam na nowy wpis z serii #konstruktorelektrykamator

⚡⚡⚡

Godzina 7:45 rano. Ledwo zjadłem kanapkę z serem i wypiłem połowę zimnej kawy, a tu dzwoni telefon. Po drugiej stronie głos jak z kabaretu:

Panie, no ja nie wiem co się stało! Telewizor nie działa, lodówka się rozmraża, a żona już trzeci raz zapytała, czemu nie może włosów wysuszyć. Niech pan przyjeżdża, bo tu apokalipsa!

Adres? Oczywiście, typowy dom w zabudowie bliźniaczej, ogródek pełen krasnali, na bramie tabliczka 'Tu pilnuje pies i teściowa'. Już wiedziałem, że będzie grubo.

Wchodzę. Wita mnie ON: Janusz, mistrz kombinatorstwa, złota rączka i samozwańczy inżynier. W klapkach jubota, z reklamówką śrubokrętów w jednej ręce i piwem w drugiej (bo na nerwy, panie elektryk).

Pytam, co się stało.

Panie, przecież ja tylko chciałem, żeby działało lepiej. No to podłączyłem agregat z budowy po szwagrze do gniazdka w salonie, żeby ‘prąd wracał’

Mój mózg próbował przetworzyć to zdanie.

Agregat. Prąd wracał. Do gniazdka. W salonie.

Czyli pan Janusz zrobił odwrotne zasilanie całej chałupy... z agregatu... przez zwykły przedłużacz.

Tak, dokładnie – postanowił zasilić cały dom z powrotem przez kontakt, bo prąd 'się gdzieś zgubił'.

Efekt?

Wywaliło wszystkie bezpieczniki, nadpaliło instalację, sąsiadom mignęło światło, a licznik prądu cytując klasyka, 'tańczył lambadę'.

Mówię mu:

Panie Januszu, pan omal nie zrobił z siebie tostera. To cud, że pan żyje i że ten dom jeszcze stoi.

A on na to

A to nie wolno tak? Ale szwagier mówił, że jak on tak zrobił na działce, to radio działało!

No cóż, szacun dla szwagra, człowiek legenda.

Na koniec wszystko ogarnąłem: wymiana kilku bezpieczników, naprawa gniazd, a Janusz dostał ode mnie solidną pogadankę o tym, czego się NIE robi z prądem, nawet jeśli jutjub mówi co innego.

Zanim wyszedłem, zapytał: a jakbym dwa agregaty podłączył, to bym miał dwa razy więcej prądu?

I to był moment, kiedy stwierdziłem, że czas wracać do samochodu. Dla własnego zdrowia psychicznego.

Ehh, a jutro robota u Mietka w Szczebrzeszynie

#twojwpisbrzmiznajomo

85ab55fe-c2ac-4703-9e28-9e483aeedcf2

Zaloguj się aby komentować

182 583 + 49 = 182 642

33% weekendowych zmagań completed 😁

Mój pierwszy weekendowy wyjazd na rowerze zamiast auta 😊 może nie jest to trasa wyczynowa, ale myślę że jak na początek jest dobrze.

Jutro atakuję szczyt Ślęży, a w niedzielę powrót 🚴

Po drodze miałam cudowne widoczki, z pokoju hotelowego widok też niczego sobie

#rowerowyrownik

c07511d6-2190-4616-acb3-4dfb4d0b55bf
8b2140ad-c077-4dbd-b9d7-7ae1729f4dbc
320be4a1-fefc-4d69-b879-53e07115acc5

Zaloguj się aby komentować

182 251 + 8 + 9 = 182 268

No szlag jasny by trafił tą pogodę

Po to czekam tyle zimowych miesięcy aby chociaż przez te 3 miesiące się wygrzać, ale nie! JP na 100% 😡


Przynajmniej zachód był ładny

#rowerowyrownik

dfbbd5a8-a17c-4c19-8fb0-f3cfd44de319

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

181 917 + 10 + 10 = 181 937

Dziś w trakcie jazdy sznurówka zawinęła mi się w pedał 🙈 na szczęście obyło się bez poszkodowanych (sznurówka też przetrwała)

#rowerowyrownik

@Shivaa Koniecznie symetrycznie względem węzła, by "pętelka" i "końcówka" równo odstawały! W moich starych 5 10 miałem rzep na górze, sznurówki wkładałem zawsze pod niego 😃

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

181 486 + 52 = 181 538

Dziś najdłuższa trasa w tym roku. Dałoby się spokojnie zrobić więcej kilometrów, ale nie chcę się zajeżdżać przed następnym weekendem, który będzie wymagający kondycyjnie.

Pogoda zaskakująco dobrze mi zrobiła, wiatr może i trochę spowalniał, ale dobrze działał na mięśnie. Chłodek dobrze regulował temperaturę ciała, schładzał rozgrzane ciało. Deszczyk coś tam lekko pokropił i tyle.

Mogę z całą pewnością przyznać, że nowe siodełko robi robotę. Jak wcześniej po około 30 kilometrach już odczuwałam ból, to teraz pod koniec trasy czułam tylko niedogodność z dłuższego siedzenia. Jakby ktoś chciał wiedzieć jakie siodełko, to jest selle italia z żelem i wycięciem.

Trochę smuteczek jak patrzę na wasze przejażdżki na tagu #rowerowyrownik grubo ponad 50 km, a i setek sporo, a ja się jaram marną pięćdziesiątką. Muszę sobie postawić cel zaliczenie 100, aby było z czym wyjść do ludzi 😂

96bb48b8-6adc-4741-b5e1-af8f984fc890

@Shivaa na dystans składa się też rodzaj terenu, rodzaj roweru, przewyższenia, itd. itd., więc 50 kilometrów 50 kilometrom nie równe Z nowym siodełkiem będzie tylko lepiej, powodzenia!

@pingWIN teren był względnie płaski bo zdecydowana większość to wały nad Odrą i Widawą, ale mocny wiatr zdecydowanie podniósł poprzeczkę

@Shivaa ze 3 lata temu, jak zacząłem więcej jeździć. Ogarnąłem jakiś używany rower za 50 zł (za mały na mnie xD) i jak zrobiłem 30 km na strzała, to czwartego dnia już znajomi witali mnie słowami “wiemy, 30 km na struclu” XDD Dzisiaj mi szkoda, jak mam parę godzin, a 100 km nie zrobię. Wszysko z czasem. Ważne, że się ruszasz.

Zaloguj się aby komentować

180 765 + 34 = 180 799

Ale z tym wiatrem to paaanie kto to widzioł

Nowe siodełko przetestowane, dziś nie bolało, ale krótszy trip był. Nie wiem czy faktycznie jest lepiej czy to jakieś placebo aby uzasadnić zakup nowego siodełka 😅

#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

180 505 + 40 = 180 545

Se pojechałam po nowe żelowe siodełko z wycięciem na wietrzenie genitaliów (⁠人⁠ ⁠•͈⁠ᴗ⁠•͈⁠)

A dziś piąty dzień pedałowania więc już trochę tyły bolą xD może jutro uda się jeszcze ten szósty dzień zaliczyć i zrobić test nowego siedzenia

#rowerowyrownik

@Shivaa lepiej mieć obitą d⁎⁎ę niż zapalenie nerwu kulszowego. Nic ciekawego xD

Jestem zwolennikiem teorii, że to d⁎⁎a się dopasowuje do siodełka, a nie siodełko do tyłka.

@Shivaa żeby cię rwa złapała na rowerze, to już musiałabyś mieć z tym problem. Czyli jakieś zwyrodnienia etc. Zapewne koledze chodziło po prostu o ten rodzaj bólu który występuje przy zapaleniu.


Żel uciska i może ograniczać swobodny ruch. Tylko że to dość szybko powinnaś poczuć. Mnie ciągnie od kulszy jak mam za szerokie siodełko, jeśli miałbym za dużo żelu w spodenkach - w sensie szerzej niż kości kulszowe, oraz jak mam za wysoko siodełko.


Tylko powtórzę, to się po prostu odczuje. Pojawi się dyskomfort, ciągnięcie, wtedy absolutnie nie jeździć w tej formie, bo można sobie zrobić krzywdę. Nie jestem lekarzem, ale pierwsze słyszę żeby to miało ci zapalenie zrobić. To już poważne schorzenie.

Zaloguj się aby komentować

180 295 + 16 = 180 311

Od niedzieli kontynuuję ciąg codziennego pedałowania.

Dziś z takiej okazji że stwierdziłam że na siłownię to tak głupio autem to wsiadłam na rower. A na siłownię to właściwie tylko po to aby pochodzić na bieżni xD no może jeszcze i z powodu sauny bo na rowerze i tej nieszczęsnej bieżni to się napocę tyle co kot napłakał 😛

A burzą dziś od rana straszyli, aż 2 smsy dostałam, a minęło Wrocław bokiem, jak zwykle. Ale widoczki były ładne na powrocie

#rowerowyrownik #wroclaw

94d0c03a-df37-4e2d-8858-4bc4062a83f6
e85cfe15-94f6-483b-ad94-71b520c5c52d

Zaloguj się aby komentować

@vredo no wczoraj mnie trochę zmoczyło, ale dziś było tak piknie że nie dało się nie skorzystać, bo od jutra pogoda nie wygląda zachęcająco dla Wrocławia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

924 + 1 = 925


Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8188-450-1

Liczba stron: 298

Ocena: 9/10


Książka ta napisana jest w formie pamiętnika i obejmuje osiem miesięcy życia Charliego Gordona, który całe życie był niepełnosprawny umysłowo.

Charlie doświadcza ogromnej szansy i bierze udział w przełomowym eksperymencie, który ma zwiększyć jego iloraz inteligencji. Przed nim podobny zabieg przeszedł Algernon, mysz doświadczalna, która teraz ściga się z nim w rozwiązywaniu logicznych łamigłówek. Zachęcany przez naukowców Charlie, od samego początku prowadzi dziennik, na początku z trudem układając zdania i nie radząc sobie z ortografią, a z czasem, kiedy eksperyment daje pierwsze efekty, dziennik staje się coraz 'mądrzejszy', ewoluuje wraz z autorem.

Jak bardzo mądry stanie się Charlie i czy wysokie IQ pomoże mu poradzić sobie w życiu? I najważniejsze, jakie będą długoterminowe skutki eksperymentu? Bardzo zachęcam do przeczytania i przeżycia tej drogi wraz z Charliem.


#bookmeter

b6332cb0-9386-49fe-9e31-c37c745d132d

Ech, czytałam to jeszcze w czasach licbazy i zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Ostateczny los głównego bohatera bardzo mną wstrząsnął. A teraz z podobną sytuacją zmagam się w życiu

Zaloguj się aby komentować

179 722 + 34 = 179 756

mimo że więcej jeżdżę rowerem niż autem to podczas tej przejażdżki 2x podniosłam lewą rękę aby zasygnalizować skręt w prawo (aby złapać niewidzialny drążek) i złapałam errora nie wiem czy się śmiać czy płakać, bo ewidentnie ostatnio stres zjada mi ostatnie szare komórki

#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dużo zdjęć ognisk się ostatnio przewinęło to dorzucę też coś od siebie :3

Miejsce: Ślęża

Jak na majowy weekend, ludzi było bardzo mało, zapewne z powodu nie za wysokiej temperatury. W każdym razie my nie zmarzłyśmy bo ognicho grzało zacnie

#ognisko #notoweekend #sleza #dolnyslask

6fb6e898-a4c1-4e59-a8ec-44ac5ca6855c
b0f5339e-e7c8-472f-9f65-fe7f3c769338
3116b199-4da3-4aa5-b063-6d57873270b5
a845f027-431c-4880-8223-caf28f22dc88

Bardzo lubię tam kiblować, na skałkach tuż poniżej wieży, z widokiem na Świdnicę i Sudety.


Ale to ustawianie piramidek z kamieni, to mnie mierzi

@zed123 fajna miejscówka 😀

Mi tam kamyczki się podobały, ale wcześniej się z czymś takim nie spotkałam, może gdzieś na necie ktoś wrzucał

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

867 + 1 = 868


Tytuł: Sekta z Wyspy Mgieł

Autor: Mariette Lindstein

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Bukowy Las

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10


Bardzo fajna, przyjemnie napisana lektura. Wcale się nie dłużyła, czytałam dość zachłannie.

Powieść opisuje historię kobiety, która trafiła do sekty i z czasem zaczęłą łączyć kropki w co się wpakowała.

Obmyśla ucieczkę, a międzyczasie przywódca tworzy członkom coraz większe piekło.


Autorka stworzyła historię na bazie własnych doświadczeń, które objęły 25 lat życia w sekcie.


#bookmeter

4fe6ffeb-ac7f-457a-b04a-fa1277d19e3f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować