189 703 + 19 = 189 722
Dziś szybko bo brak czasu i leń, ale widoczki na powrocie piękne, szkoda że na zdjęciu nie widać jakie słońce było wielkie przy zachodzie
#rowerowyrownik


Czytam 📚 jeżdżę rowerem 🚲 i jem pizzę 🍕
189 703 + 19 = 189 722
Dziś szybko bo brak czasu i leń, ale widoczki na powrocie piękne, szkoda że na zdjęciu nie widać jakie słońce było wielkie przy zachodzie
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Cześć wszystkim! Oficjalnie rusza pierwsza edycja #hejtozeszyt
O co z tym wszystkim chodzi? Każdy użytkownik hejto ma możliwość wylosowania zeszytu, w którym może zostawić swój ślad.
Może być to wierszyk, wspomnienia, sprzedam opla, bądź własne refleksje na dowolny temat. Można też coś narysować - wszystko zależy od Was!
Jeśli wylosujecie zeszyt, ale nie znajdziecie w sobie kreatywności - w porządku! Możecie przeczytać i przekazać go dalej. Ważne aby zeszyt nie zaginął, a był w ciągłym ruchu, aby każdy mógł skorzystać z zabawy.
Koncepcja nie jest nowa, bo podobna zabawa była kiedyś na wykopie. Niestety, tam zeszyty szybko kończyły swój bieg u osoby, która nie wywiązała się z przekazania go dalej. Ufam, że hejto jest na tyle dojrzałą społecznością, że tutaj się to nie przytrafi.
Czyli co, losujesz zeszyt, czytasz co napisali poprzednicy, zostawiasz swój ślad, losujesz kolejną osobę i wysyłasz jej zeszyt. Proste.
Nie mam jeszcze pomysłu co zrobić z zeszytem, kiedy już będzie pełny. Myślę, że można wciąż przekazywać go między sobą aby czytać zawartość, a jak będzie wola ludu to stworzy się kolejny
ZASADY W SKRÓCIE:
- piszesz w zeszycie cokolwiek, za wyjątkiem treści obraźliwych
- nie ma limitu stron na wpis
- jeśli nie masz weny twórczej, przeczytaj i przekaż dalej
- zeszyt można losować wielokrotnie i wielokrotnie się wpisywać
- aby wylosować kolejną osobę, zamieść wpis pod tagiem #hejtozeszyt i wylosuj z plusujących kolejną osobę
- po wylosowaniu kolejnej osoby, upewnij się, że chce wziąć udział w zabawie, aby zeszyt nie przepadł u kogoś kto nie będzie miał potem motywacji aby przekazać go dalej
- staraj się nie trzymać zeszytu dłużej niż tydzień
- nie bierz udziału w zabawie, jeśli nie jesteś w stanie wywiązać się z przekazania zeszytu dalej
- preferowana wysyłka paczkomatem na koszt wysyłającego, chyba że umówicie się inaczej
Powyższe zasady zostaną zapisane na pierwszych kartkach, z pustym miejscem jakby zasady miały się rozszerzyć
W komentarzu jednokrotnie zawołam osoby plusujące i komentujące poprzedni wpis, jeśli chcecie być na czasie to polecam zaobserwować tag #hejtozeszyt
Z plusujących ten wpis, dnia następnego, wylosuję pierwszą osobę do której trafi zeszyt. Ale możecie spokojnie plusować, nawet jeśli nie chcecie brać udziału w zabawie, bo będę się kontaktowała na priv czy jesteście zainteresowani aby wziąć udział, jak nie to zrobię kolejne losowanie.
Pozdrowionka i życzę dobrej zabawy.

Uwielbiam takie zabawy, jeśli są fajni uczestnicy (a tutaj o to się akurat nie obawiam)
Od razu druga seria "Złote myśli" xDD
@Shivaa Też chcę się bawić! Już mam dylemat, czy pisać mądre rzeczy czy śmieszne rzeczy a pewnie skończy się na "hej, co tam użytkowniku zeszytu".
Anyway, im all in.
Zaloguj się aby komentować
189 680 + 18 = 189 698
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
189 136 + 34 = 189 180
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
Zawsze jak słyszę Ramzes to mi się tylko to kojarzy.
https://www.youtube.com/watch?v=vd5JHPD7I5o
PS. fajny psiur
Zaloguj się aby komentować
188 091 + 41 = 188 132
Dziś był ogień po całym weekendzie pitcy i makdonaldów, energii tyle że iskry leciały xD
Nie wiem czy jutro jeszcze gdzieś pojadę, w każdym razie na tą chwilę jest 675 km przez cały czerwiec. Niektórzy takie kilometry robią na raz 😅 a u mnie to najaktywniejszy miesiąc w tym roku, bo pogoda dopisuje.
A w lipcu będzie mniej bo urlop ¯\_(ツ)_/¯
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
Pozdrowionka z Pragi 👋 nie wiedziałam że to takie piękne miasto 😃
#praga #czechy #podrozujzhejto





Zazdro - Czechy zawsze ♥️ wróciłem dopiero co z Znojmo na czeskich Morawach - popiłem piwka, pojeździłem rowerem, zjadłem knedliki w czeskim barze mlecznym XD Uwielbiam Czechy. Praga jest w planie bo byłem baaaardzo dawno temu.
Jedna z najbardziej przereklamowanych stolic w jakich byłem. Nic ciekawszego względem Krakowa, Bratysławy czy nawet Gdańska, które nie są jakimiś mega atrakcyjnymi miastami.
Zaloguj się aby komentować
Była kiedyś na wykopie taka zbawa, że ktoś stworzył zeszyt, który krążył między użytkownikami. Każdy robił w nim własny wpis, gdzie pisał coś o sobie, albo robił rysunek czy też wierszyk, czytając wpierw co napisali poprzednicy, następnie losował kolejną osobę, której miał wysłać zeszyt. Czy na hejto byłyby osoby zainteresowane taką zabawą?
#glupiehejtozabawy i w razie czego tag jakby było zainteresowanie #hejtozeszyt
Widzę że chętnych na udział w zabawie nie braknie, tak więc zobowiązuję się do kupna zeszytu (myślałam że to będzie zwykły szkolny w kratkę ale zapomniałam że mamy tu bojówkę piórowiczów xD), i postaram się w niedługim czasie ruszyć z tematem 😁
Zaloguj się aby komentować
186 638 + 17 + 41 = 186 696
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
Taki zrzut ekranu znalazłam na kompie
Prawdopodobnie rok 2005-2006, oczywiście nasyfione celowo xD ehh, kiedyś to było
#smieszneobrazki #windowsxp

kurde, kiedys mialem plan, zeby robic screenshoty pulpitu co kilka miesiecy i trzymac je jako taki wehikuł czasu i nigdy nie rozpoczalem tego projektu. W ogole robie malo zdjec w zyciu a potem orientuje sie, ze nie mam czego ogladac. Ja nie wiem jak inni to robia, ze potrafia caly czas archiwizowac swoje zycie.
Zaloguj się aby komentować
Wszystkiego najlepszego tatusiowie!
Okazywanie słabości to akt odwagi i zaufania do drugiego człowieka ♥️
#andrzejrysuje #dzienojca

@Shivaa a tutaj ankieta, w ktorej użytkownicy hejto wyrażają zdanie, ze ryczenie, to nie okazywanie słabości https://www.hejto.pl/wpis/ostatnio-zaczalem-czesto-ronic-lzy-jako-facet-zdajac-sobie-sprawe-ze-nigdy-wczes?commentId=6096f1e3-4a1c-4a9e-91ee-0f5a52a47407
Zaloguj się aby komentować
185 746 + 34 = 185 780
Dziś trzeba było przez kawałek traski przedzierać się przez krzaki bo nad Odrą ktoś zaliczył zgona i zamknęli moją ścieżkę 😓
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
185 105 + 34 = 185 139
Dziś z przygodami, bo auto zajechało mi drogę, zatrzymałam się na bocznym ślizgu tuż przed maską 😅 no ale żyję i będę kręcić dalej
#rowerowyrownik
Prawie jak Pidcock;) https://www.youtube.com/shorts/s5uI3uI4EsY
Zaloguj się aby komentować
Widzę że było dużo #hejtopiwo w Trójmieście i Warszawie, ale czy coś we Wrocławiu da radę coś się zadziać? 🤔
Zaloguj się aby komentować
184 298 + 16 = 184 314
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
184 072 + 46 + 2 = 184 120
W końcu jakiś progress w tematach bólowych. Zabrałam się za doregulowanie roweru i jest duża poprawa, dziś nic nie bolało! Chociaż przyzwyczajenie do takich tras też pewnie robi swoje. Jestem zdeterminowana aby zaliczyć setkę i wierzę że się uda niebawem.
Po raz pierwszy skorzystałam dziś z apki proponującej trasy i powiem wam że tak sobie. Zadowolona jestem z trasy którą mi polecił, ale nawigacja po trasie była tragiczna, nie umywa się do google maps. Do tego wyliczył średnią prędkość razem z przerwami bo nie kliknęłam Stop na postojach xD a większość trasy jechałam 25-30 km/h.
Ale ogółem z jazdy jestem ukontentowana, widoczki były piękne i trasa nie nudna bo dużo zjazdów i podjazdów, niestety większość ulicami, ale nie były ruchliwe.
#rowerowyrownik



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
183 332 + 51 = 183 383
Ostatnio miałam jakieś zaburzenia osobowości, ale wsiadłam na rower i mi przeszło 😆
Aktywny weekend zakończony pomyślnie. Udało się wczoraj zaliczyć szczyt a dziś wrócić do domu, plus jeszcze kółeczko wokół osiedla aby dobić do 100km na ten weekend.
Kondycyjnie bez problemów, za to niestety dalej problemy bólowe ¯\_(ツ)_/¯ może to kwestia przyzwyczajenia do dłuższych dystansów, pojeździmy, zobaczymy
#rowerowyrownik #sobotka #wroclaw


@Shivaa Na ból d⁎⁎y musisz pamiętać o wstawaniu co 15min. Od początku jazdy, nawet jak jeszcze nie boli. Zrzucasz 2 biegi niżej, żeby kręcąc na stojąco w pedały nie wpadać, wstajesz, przekręcasz 3 korby (żeby nie stracić prędkości), stajesz na jednej nodze i bez pedałowania jedziesz tak 5-10 sekund (żeby krew doszła do d⁎⁎y), i potem na drugą nóżkę, takie 3-4 cykle. Za 15min to samo.
Zaloguj się aby komentować
Wieczorna część soboty zapowiadała się spokojnie pod tagiem #konstruktorelektrykamator
Właśnie pakowałem kiełbę na grilla, kiedy nagle zadzwonił telefon od Ryśka, co to zajmuje się imprezami masowymi i szeroko pojętą rozrywką.
Drze mi się do słuchawki:
Panie PILNE! Impreza się sypie! Prąd zgasł! DJ nie gra, światła nie mrugają, ludzie myślą, że to performance!
Rysiek kiedyś pomagał mi przy stawianiu altanki, więc jako dłużnik chcąc nie chcąc, pojechałem.
Wchodzę na miejsce. Już od progu wali dymem i potem. Nastroju nie ma. światła padły, dźwięk umarł, a DJ wygląda jakby go ktoś odłączył od ładowarki. Ludzie błąkają się w mroku jak zombie
Podbija Rysiek i mówi:
Panie zrób pan coś bo zaras ludzie mi tu odlecą w negatywny trip!
I dodaje że w sumie to sprawdzaliśmy już wcześniej czy coś się da zrobić, Krzychu próbował palcem.....
Wtf?
No dtknął tego grubego przewodu, co szedł od trójfazowego zasilania bo mówił, że 'tak się kiedyś sprawdzało fazę'
No i sprawdził. Pół palca przysmażone, włoski spalone, a Krzychu obrażony siedzi z ręką w zimnej coli i mówi, że chyba jednak była faza, ale jakżeś pan taki mądry to sam pan sprawdź, co to za sztuka skręcić dwa kabelki
myślałem, że takie rzeczy to tylko w urban legends
Wchodzę do rozdzielni, patrzę i nie wierzę. Ktoś próbował podłączyć 10 reflektorów, 4 lasery, dymownicę, DJ-kę, lodówkę z napojami, ładowarki i wytwornicę baniek i wszystko pod jedno gniazdko.
Efekt? Bezpiecznik zrobił harakiri i odciął się od rzeczywistości. Krzychu dołożył swój palec i rozpierdol gotowy
Naprawiam, przepinam, robię porządek. W międzyczasie ktoś pyta, czy jestem nowym performansem
Robota gotowa, prąd wraca, Krzychu chwali się że i on dołożył palca do tego sukcesu i notuje na palcu nazwy poszczególnych faz, abym następnym razem ją, mądrala nie musiał przyjeżdżać.
Nie wiem, czy bardziej się śmiać, czy płakać, więc uznałem, że czas się ewakuować, zanim ktoś spróbuje uziemić się duchowo dotykając zasilacza
#twojwpisbrzmiznajomo

Zaloguj się aby komentować
Elo mordeczki, dziś opowiem Wam historię, która wydarzyła się naprawdę. Aż się prosi, żeby to zekranizować, może kiedyś, tymczasem zapraszam na nowy wpis z serii #konstruktorelektrykamator
⚡⚡⚡
Godzina 7:45 rano. Ledwo zjadłem kanapkę z serem i wypiłem połowę zimnej kawy, a tu dzwoni telefon. Po drugiej stronie głos jak z kabaretu:
Panie, no ja nie wiem co się stało! Telewizor nie działa, lodówka się rozmraża, a żona już trzeci raz zapytała, czemu nie może włosów wysuszyć. Niech pan przyjeżdża, bo tu apokalipsa!
Adres? Oczywiście, typowy dom w zabudowie bliźniaczej, ogródek pełen krasnali, na bramie tabliczka 'Tu pilnuje pies i teściowa'. Już wiedziałem, że będzie grubo.
Wchodzę. Wita mnie ON: Janusz, mistrz kombinatorstwa, złota rączka i samozwańczy inżynier. W klapkach jubota, z reklamówką śrubokrętów w jednej ręce i piwem w drugiej (bo na nerwy, panie elektryk).
Pytam, co się stało.
Panie, przecież ja tylko chciałem, żeby działało lepiej. No to podłączyłem agregat z budowy po szwagrze do gniazdka w salonie, żeby ‘prąd wracał’
Mój mózg próbował przetworzyć to zdanie.
Agregat. Prąd wracał. Do gniazdka. W salonie.
Czyli pan Janusz zrobił odwrotne zasilanie całej chałupy... z agregatu... przez zwykły przedłużacz.
Tak, dokładnie – postanowił zasilić cały dom z powrotem przez kontakt, bo prąd 'się gdzieś zgubił'.
Efekt?
Wywaliło wszystkie bezpieczniki, nadpaliło instalację, sąsiadom mignęło światło, a licznik prądu cytując klasyka, 'tańczył lambadę'.
Mówię mu:
Panie Januszu, pan omal nie zrobił z siebie tostera. To cud, że pan żyje i że ten dom jeszcze stoi.
A on na to
A to nie wolno tak? Ale szwagier mówił, że jak on tak zrobił na działce, to radio działało!
No cóż, szacun dla szwagra, człowiek legenda.
Na koniec wszystko ogarnąłem: wymiana kilku bezpieczników, naprawa gniazd, a Janusz dostał ode mnie solidną pogadankę o tym, czego się NIE robi z prądem, nawet jeśli jutjub mówi co innego.
Zanim wyszedłem, zapytał: a jakbym dwa agregaty podłączył, to bym miał dwa razy więcej prądu?
I to był moment, kiedy stwierdziłem, że czas wracać do samochodu. Dla własnego zdrowia psychicznego.
Ehh, a jutro robota u Mietka w Szczebrzeszynie
#twojwpisbrzmiznajomo

Zaloguj się aby komentować