Zdjęcie w tle

KatieWee

Gruba ryba
  • 525wpisów
  • 2700komentarzy

Czytam Nad Niemnem dla opisów przyrody.

Już za niecałe dwa tygodnie, w dniach 12-13 września widzimy się na pierwszym #hejtopiwo w Gorzowie Wielkopolskim!


W piątek MCK Gorzów zaprasza wszystkich chętnych na slam z okazji Hop Słonimski Fest, gdzie będzie można zaprezentować swoje utwory oraz popisać się umiejętnością improwizowania.


W sobotę z kolei spotkamy się po południu na bulwarze, aby podziwiać Wartę toczącą leniwie swe wody pozbawione topielców (wodników, rusałek etc.) oraz spożywać napoje alkoholowe lub nie.


Pozostałe atrakcje do ustalenia.


W razie pytań czy wątpliwości pozostaję oczywiście do dyspozycji


To z kim się widzimy?


#gorzowwielkopolski #gorzow #lubuskie


Wołam: @razALgul @splash545 @Patkapsychopatka @Wrzoo @owczareknietrzymryjski @bojowonastawionaowca @fonfi @George_Stark @CzosnkowySmok @moderacja_sie_nie_myje3 i wszyscy inni spod tagu #zafirewallem

74a12b4e-d8ad-4b22-9fec-2c74d78e674e

O! Ja bym przyjechał w piątek i poszedł na ten slam, ale w sobotę o 22.26 mam pociąg powrotny, bo te nasze spotkania jakoś tak się dziwnie układają, że zawsze później w niedzielę w Kielcach mam ten swój książkowy klub. A a jak już zdecydowałem się przeczytać utwór pana Mroza, to chciałbym tam pójść, żeby się to czytanie mi nie zmarnowało.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1271 + 1 = 1272


Tytuł: Pewien mężczyzna

Autor: Keiichirō Hirano

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-07-03521-5

Liczba stron: 332

Ocena: 6/10


Pewien mężczyzna poznaje młodą kobietę po przejściach i bierze z nią ślub. Niedługo później ginie podczas wypadku w pracy i okazuje sie, że nie był tą osobą, za którą się podawał, a wszystko co opowiadał o swojej przeszłości było owszem prawdą, ale przydarzyło się komuś zupełnie innemu.


Adwokat wdowy rusza w poszukiwaniu prawdy i powoli zaczyna dochodzić do tego kim był zmarły i co popchnęło go do zmiany tożsamości. Zastanawia się przy tym czym właściwie jest tożsamość i jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, sam bowiem jest zainichi, koreańczykiem, ktorego rodzina od wielu lat mieszka w Japonii. Japończycy nie lubią zainichi i dają im to odczuć, są dyskryminowani i wytykani palcami, nieodpowiednie nazwisko może przysparzać kłopotów podczas szukania pracy czy nawet uniemożliwić poślubienie ukochanej osoby.


To książka, która mogła powstać tylko i wyłącznie w Japonii. Nigdzie indziej na świecie, tylko tam. Nie mówię tu tylko o problemach, które Japończycy tworzą sobie na własne życzenie, trzęsieniach ziemi czy specyficznych rozwiązaniach prawnych, które pochodzą z czasów feudalnych, no ale wiadomo, są najlepsze na świecie, nie ma po co ich zmieniać, ale też o narracji prowadzonej w specyficzny sposób, który nie zawsze jest łatwo odczytywalny.


Największym minusem książki, oprócz nieco irytującego głównego bohatera, jest nagromadzenie w niej tysiąca problemów poruszających opinię publiczną bez porządnego zajęcia się którymkolwiek.

Czytelnik nie wie pod koniec czy czytał książkę o zainichi, o obowiązkach wobec rodziny czy o karze śmierci.


Nie polecam więc jakoś szczególnie.


#bookmeter #ksiazki

58cc1584-2a86-4f79-92f2-b432065e737a

Zaloguj się aby komentować

Szanowni Państwo,


trochę później niż obiecałam (ale to chyba dobrze, bo dzięki temu kolega @George_Stark mógł nam umilić sobotni ranek opowieścią o tym, że zaczął dzień od myślenia o penisie) zamykamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety , czas więc na #podsumowanienasonety


Udział wzięło dwóch uczestników:


Kolega @fonfi z wierszem Bo ja proszę pana...


oraz


Kolega @George_Stark z wierszami: Grudziądzki wiking czyli Powrót kajakiem (w którym powrócił do cyklu grudziądzkiego, co nas ogromnie cieszy) oraz O rozmachu języka polskiego (który nie jest sonetem, ale kolega twierdzi, że w ramach sonetu nie zmieściłby się ze swoim penisem).


Oddaję głos woli ludu, zwycięża więc kolega @fonfi !


Koledze gratulujemy i oddajemy w jego ręce organizację edycji numer dziewięćdziesiąt jeden!


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Nigdy nie sądziłam, że kupię sobie drugą kasetę video z filmem na podstawie książki Montgomery, ponieważ pierwsza jest nieotwierana i ma oryginalną naklejkę Lux Veritatis.


No bo może będę chciała obejrzeć ten film i wtedy byłoby żal otwierać taką nówkę funkiel nieśmiganą.


Czy coś.


#vhs

#kasetyvhs

1989211f-76b0-44f1-ade7-b9c8fce08ab1

Zaloguj się aby komentować

1246 + 1 = 1247


Tytuł: Koń

Autor: Geraldine Brooks

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Relacja

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68021-87-5

Liczba stron: 446

Ocena: 6/10


Opowieść rozgrywająca się w trzech planach czasowych - w połowie XIX wieku, w latach pięćdziesiątych i współcześnie - połączonych postacią najwspanialszego konia wyścigowego Ameryki.


Link do Lubimy czytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5127475/kon


Niby wszystko się łączy w tej książce, a jednak nie trzyma się ona kupy.


Autorka chwyciła zbyt wiele srok za ogon i zabrakło jej miejsca, żeby każdą z nich opisać. Mogłaby całkowicie pominąć wątek współczesny, który oprócz ładnie nakreślonego opisu rodzącego się związku (naprawdę ładnie, dawno nie czytałam czegoś tak prosto i prawdziwie napisanego) i możliwości użycia anegdoty o bardzo drogim obrazie znalezionym w kupie śmieci, nie wniósł nic. Książka by tylko na tym zyskała.


Gdyby autorka opisała tylko losy tego konia i ludzi z nim związanych, oceniłabym tę książkę na dobre 8/10.


#bookmeter #ksiazki

c4cbac96-7d57-43f8-bebf-7f5ea9890d21

Zaloguj się aby komentować

Proszę Państwa,

oto rozpoczynamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety !

Jako wiersz #diproposta chciałabym Państwu zaoferować wiersz doskonale odzwierciedlający mój stan ducha w ten weekend:


Wiktor Gomulicki

Ogródek na przedmieściu


Od zachodu — wielka, biała ściana,

Od południa — złote słoneczniki,

Od północy — bluszczowa altana,

A od wschodu — czarny szczyt fabryki.


Tłum rzuciwszy i uliczne krzyki,

Miło tutaj zapach róż pić z rana,

Na murawie czytać Bukoliki

Lub brać czułą Filis na kolana.


Lecz gdy goniąc idylliczne mary,

Z miejsc tych wzlecisz w światy Wirgiliusza,

Nagle z nieba cię strąca — świst pary...


Tak gdy w czyśćcu zabłąkana dusza

Zbyt oddali się od miejsca kary —

Wrzask ją czartów do powrotu zmusza!


*

Zachęcam do zabawy i rymowania oraz do cieszenia się i radowania z życia. Jeżeli ktoś ma na to czas oczywiście.


Edycję zakończymy w piątek późnym wieczorem.


#nasonety #zafirewallem

7a3b6f2d-3780-4a9e-ac13-d1f626e3c710

Zaloguj się aby komentować

W wyniku bezsenności, w oczekiwaniu na kolejną edycję naszego konkursu sonetowego:


W skorupie zaklęte

Bogactwo wielkie

Zgubione, odkryte

W małej muszelce


Odkryte, zgubione

Nieodnalezione

Złapane, skłębione

Nienazwane


Nieskłamane

W myśli

Zaczarowane


W baśni

Odczarowane

Niech się przyśni


#zafirewallem

#wolnewiersze

Najlepsze rzeczy mogą się przyśnić

po płynie z przefermentowanych wiśni.

- A gdy nie zadziała? - ktoś może spytać;

odpowiem: - To wtedy tylko już ferment żyta.


EDIT:

Cholera! Myśl właśnie naszła mnie taka,

że zapomniałem coś o ziemniakach!

Noo to co przysnione, nierealne

Wiecej warte niz codzienne, banalne

Z zycia szarego wydarte, ja wciaz snie

Lecz moje oczy otwarte, szeroko zwarte

Powieki odcedzaja to co nic nie warte

Zaloguj się aby komentować

*


Chciałabym w końcu dorosnąć i mieć już skrzydła,

na których tak radośnie w jasny świat się leci,

zostawić to co było, ani się obejrzeć.

Dola brzydkiej gąsienicy już mi obrzydła.


Pora na zmianę! Zrywać pęta i wędzidła!

Zostać motylem, o jakim piszą poeci

co gdy zechce, to nawet w obłoki poleci.

Wizja walca w parze z wiatrem mnie uwiodła.


Oplatam się marzeniem, kokonem oprzędu

Potrzeba wolności i poezji mnie nagli

Już teraz w zawody chcę lecieć z każdym ptakiem


Rozkładam swoje ciało w całości, do szczętu

Czekam i czekam, gdy nadchodzi mój czas nagle

Po wyjściu z kokonu ciągle jestem robakiem


#zafirewallem #nasonety

f6431797-5c27-446b-a7e4-4bbd7feb6771

Zaloguj się aby komentować

Nowiusieńkie tłumaczenie mojej ukochanej książki.


Usłyszałam o nim jesienią zeszłego roku na spotkaniu z panią Bańkowską, tłumaczką, która dała nam Anne z Zielonych Szczytów i od tego czasu na nie czekałam.


Wczoraj była premiera, dzisiaj książka jest u mnie


Każde z wcześniejszych pięciu tłumaczeń ma swoje wady, żadne nie jest idealne. Największy problem wszystkim tłumaczom sprawiło przełożenie żartów, jakie się tam pojawiają, w rodzaju:


– Jakie jest najlepsze wyjście dla kobiety? – i nie czekając na odpowiedź Joanny, pośpieszył sam dodać: – wyjście za mąż.

Joanna miała już tego dość.

– A wie wujo, dlaczego Kain zabił Abla?

Wuj Beniamin wybałuszył oczy.

– Bo mu stare dowcipy opowiadał – rzekła Joanna, szybko chwytając swoją herbatę i wyszła.


Idę z psem i zabieram się za sprawdzanie jak poradziła sobie nowa tłumaczka


#ksiazki #ksiazkikatie

0092c94f-f56f-405c-9180-4630a1d83c2f

Coo, w Pl wyszło aż pięć tłumaczeń? Myślałam, że tylko trzy - najnowsze, Kaźmierczakowej i przedwojenne.


Swoją drogą, ciekawe, czemu u nas ta powieść tak się przyjęła. Kilka tłumaczeń, kilka adaptacji scenicznych (w tym teatr TV)...

@KatieWee zaszłam do Empiku i przejrzałam pobieżnie nowe tłumaczenie. No takie średnie bym powiedziała. Trochę tam wjechało niepotrzebnej polonizacji w stylu przedwojennym. Doss przerobiono na Gnuś, kuzynka Stickles stała się kuzynką Pytlą, za to matka Valancy to pani Frederickowa. Za to suchary wuja Beniamina wyszły w miarę gładko.


Niemniej, pozostanę raczej przy Kaźmierczakowej. Chociaż jeszcze planuję obczaić tłumaczenie Bartosik.

Zaloguj się aby komentować

Koleżanka taka aktywna teraz, ale jak potrzebowałem pomocy w kwestii #gorzowwielkopolski to nic.

Bywam ostatnio często (baza St.Kurowo) i wybieramy się jeszcze większym gronem, pociągiem na cały dzień i szukam potwierdzenia, czy da się gdzieś, poza nieczynną budką na Sikorskiego, zjeść bułę z pieczarkami?? Nie, że imputuję, że Szanowna Interlokutorka musi od razu lubić, czy wiedzieć, ale ponoć gdzieś koło dworca ponoć też robili, a ja jestem stary i lubię je, i nie wiem gdzie szukać. Nie naciskam, tak pytam.

Jakby co to i tak pójdę do Gruzinów.

Zaloguj się aby komentować

W ten miły letni wieczór zapraszam do rymowania do słów wiersza pana Słonimskiego:


Temat: wieczór letni

Rymy: chwały - odgłosy - kosy - doskonały


Instrukcja: stwórz czterowiersz, którego wersy kończyć się będą podanymi słowami. Ciesz się byciem częścią wspaniałej społeczności poetów i baw się dobrze.


#zafirewallem #naczteryrymy

Ja dziś w nastroju coś sielankowym, bo wsi spokojna, wsi wesoła, chyba że akurat w remizie zabawa albo sąsiad na podwórku hałasuje:


Wiersz doskonały


Chwały

odgłosy:

klepanie kosy;

wiersz doskonały.

Zaloguj się aby komentować

Szanowni Kawiarenkowicze!


W Grudziądzu zostałam namaszczona na organizatorkę kolejnego zlotu miłośników poezji, wiec skoro już powróciłam z prawie miesięcznych wojaży, jestem wreszcie gotowa na


Pierwsze gorzowskie kawiarenkopiwo!


Proponuję Państwu kilka dat, jednak jedną z nich polecam szczególnej uwadze - jest to 12 września, kiedy to odbędzie się w Gorzowie slam

Miłośnicy twórczości kolegi @George_Stark oczywiście pamiętają, że Jerzy i Pacha brali udział w slamie w Gorzowie z okazji Hop Szymborska Fest.


Teraz czeka nas Hop Słonimski Fest !


Jak dobrze pamiętacie z lekcji języka polskiego w szkole średniej, pan Słonimski był kolegą pana Tuwima, patrona naszej kawiarenki, co jeszcze bardziej powinno Państwa zachęcić do zjawienia się na tej imprezie


Gorzów jest pięknym miastem, w pewnym sensie.

Nie zapewnia może zbyt wielu atrakcji, jednak obiecuję, że oprowadzę Was po nim jak prawdziwy przewodnik! Zobaczycie Katedrę, która jest prawie jak Notre-Dame, najdłuższy zabytek techniki w Polsce i Park Róż z kaczuszkami, czyli czekają Was niezapomniane przeżycia!


Poniżej znajdą Państwo ankietę z datami. Jeżeli mają Państwo jakieś propozycje, pytania czy wątpliwości, zachęcam do ich wyrażania, zarówno w komentarzach, jak i w wiadomościach prywatnych.


Wołam: @splash545 @Patkapsychopatka @Wrzoo @owczareknietrzymryjski @bojowonastawionaowca @fonfi @George_Stark @CzosnkowySmok i wszyscy inni spod tagu #zafirewallem

b5293cbf-5cc4-4b4a-8344-102f428b74a0

Kawiarenkopiwo w Gorzowie powinno odbyć się:

15 Głosów

Zaloguj się aby komentować

1223 + 1 = 1224


Tytuł: Dziwne obrazki

Autor: Uketsu

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna owca

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8382-172-6

Liczba stron: 270

Ocena: 6/10


To właściwie jest bardzo rozbudowana zagadka umysłowa w formacie książki. Z każdą stroną poznajemy coraz więcej danych i możemy sobie rozwiązywać tajemnice śmierci kilku osób razem z naszymi bohaterami.


Trup ściele się gęsto, morderca zaciera za sobą ślady, pojawia się coraz więcej obrazków, które zamiast pomagać rozwikłać zagadki, utrudniają tylko sprawę.


Akurat w sam raz na plażę zamiast krzyżówki.


#bookmeter #ksiazki

33a5bd22-e9b7-4a4a-ba71-c65ac0779f28

Zaloguj się aby komentować

Zeszyt dotarł w całości, wraz z darami od kolegi @Endrevoir , co poświadczam poniższym zdjęciem


Kolega wysłał zeszyt bardzo szybko, dołączył do niego coś super, ale nie powiem co, bo będziecie za bardzo zazdrościć


Ja się już wpisałam, #hejtozeszyt jest więc gotowy do dalszej podróży i już nie może się doczekać, żeby ruszyć dalej


W niedzielę wylosuję osobę, w której ręce trafi ten wspaniały artefakt, zapraszam więc do piorunkowania niniejszego wpisu. Powodzenia!

cf1f995b-e81e-4342-be67-fbf25781192a

Zaloguj się aby komentować

No tak. Pamiętałem o paczce w aucie. Byłem w sklepie, wróciłem, zdążyłem się rozebrać do gaci, bo gorąco i teraz widzę post, który mi przypomniał o paczce w paczkomacie. Damn it.

Zaloguj się aby komentować

1213 + 1 = 1214


Tytuł: Księżyc i Słońce

Autor: Vonda N. McIntyre

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 8371805675

Liczba stron: 464

Ocena: 6/10


Na początek mała zagadka.


Jak myślicie, gdzie i kiedy rozgrywa się akcja tej książki?

A. w starożytnej Grecji;

B. we Francji Ludwika XIV

C. w USA w XX wieku

D. w dalekiej przyszłości i na odległej planecie


Już?

Prawidłowa odpowiedź to B, gratuluję wszystkim, którzy zgadli, jesteście niesamowici, a Wasza wyobraźnia nie zna granic.


Bohaterka o wdzięcznych imionach Maria Józefina trafia na dwór Króla Słońce i zostaje jedną z dwórek królewskiej bratanicy. Jako przybyszka z dalekiej Martyniki i młoda dziewczyna tuż po szkole zakonnej, nie bardzo sobie radzi na dworze, gdzie wiele rzeczy jest dla niej niezrozumiałych. Dziewczyna stara pokazać się od jak najlepszej strony i jednocześnie pomóc swojemu bratu, który z dalekiej podróży przywozi morskiego potwora. Potwór okazuje się być istotą rozumną, Maria Józefina próbuje go więc ocalić przed trafieniem na królewski stół.


Gdyby Maria Józefina była choć odrobinę mniej Mary Sue (komponuje, rysuje, jest świetną matematyczką, pomaga bratu w eksperymentach itepe, itede), być może lepiej by mi się czytało tę książkę, bo lubię fantastykę umieszczoną gdzieś w historii.

Autorka z tego co pamiętam tworzyła taką bardziej kobiecą fantastykę, bardzo lubiłam jej Opiekuna snu, w którym tak jak i tu ważna była więź bohaterki z niezwykłym stworzeniem.


Nie do końca było to to, czego oczekiwałam, ale też nie było to to, czego można było spodziewać po okładce


#bookmeter #ksiazki

8e06ad68-7601-4bfd-96dc-91dda3db6a5e

A, i jakby ktoś był zainteresowany, bo go uwiodła okładka, to tak dla ścisłości- przygód za bardzo nie ma, miłość jest, historia też, magii oprócz istnienia morskich potworów ni ma, czyli tylko 2,5/4 obietnicy okładkowej zostało dotrzymanej

@KatieWee czytałem kiedyś książkę, gdzie w opisie okładkowym podali całą fabułę książki włącznie z zakończniem. Myślałem że to tylko zawiązanie akcji było ale im dłużej czytałem tym bardziej do mnie docierało, że na tej okładce było pełne strzeszczenie

Zaloguj się aby komentować

Bardzo proszę o magiczne sposoby na przywołanie kuriera do paczkomatu.


Jak kurier ma przynieść paczkę do domu, to wystarczy iść do łazienki i on wtedy materializuje się pod drzwiami.


A co z paczkomatem?


#paczkomaty

@KatieWee z paczkomatami to działa trochę odwrotnie. Jak już idziesz po paczkę, to okazuje się, że akurat do tego paczkomatu przyszedł serwisant i możesz wrócić za jakie pół godziny.

Zaloguj się aby komentować

W połowie sierpnia w ogrodzie mojej babci zakwitły kosmosy. Nie wiadomo skąd się wzięły, podejrzewaliśmy, że może pojawiły się razem z Perseidami.

Rosły wysokie, a ich płatki miały niesamowicie głęboki ciemnogranatowy kolor.

Podmuchy wiatru uginały lekko ich główki, osypując wszystko gwiezdnym pyłem.


Pszczoły zawisały przy nich przez chwilę i zdezorientowane leciały dalej.


Babcia przyniosła sobie krzesełko z kuchni i co wieczór siadała ze swoimi kosmosami, żeby z nimi porozmawiać, gładziła pomarszczoną dłonią ciemne kwiaty i szeptała do nich, a one rosły, zajmując coraz więcej miejsca w ogrodzie.


Któregoś dnia babcia weszła w gęstwinę i już więcej stamtąd nie wyszła.


Wierzymy, że płynie gdzieś wśród gwiazd, a one szepczą do niej cichutko.


#naopowiesci #zafirewallem

50209642-b5d3-4403-886c-4ad01a258394

Zazdroszczę. Zazdroszczę Koleżance umiejętności zarysowania nastroju, uczucia czy czegoś tam jeszcze w tak zwięzły sposób. Ja chyba nie umiem, a bym chciał umieć.


Aż mi się przypomniał jeden z niewielu w sumie zapisanych na później wierszy z naszej kawiarni, wiersz świętej niestety pamięci kolei @em-te i te z tego wiersza słowa:


- tnij, syp arszenik i proszek na mole

pal, zatapiaj, wieszaj, albo lepiej duś

nie zapiszesz wszystkiego matole

użyj skrótu, taki skrót to jest cuś!

Zaloguj się aby komentować

Jest coś co dziś powiedzieć wszem i wobec muszę,

chociaż dla wielu to jest takie tabu słowo,

jak murzyn, upośledzony, och polska mowo!


Sama się ograniczasz! Powiedzieć to muszę,

choć doskonale wiem, że kopie tutaj kruszę.

Jestem gruba! Mam prawo! Cztery ważne słowa

Cóż to za coming out? patrzysz na mnie surowo


A ja do własnego ciała praw muszę bronić,

choć od "to dla twego zdrowia" głowa mi pęka,

słuchanie ludzkiego pieprzenia to udręka.


Wam niech gdzieś tam w głowie sygnał do startu dzwoni,

niech jeden za drugim w głupim wyścigu goni,

przed waszą wizją piękna nie mam zamiaru klękać!


#nasonety #zafirewallem

#grubancypacja

@moll @George_Stark @KatieWee Zawsze powtarzam, że najważniejsze to lubić siebie i dobrze się ze sobą czuć, bo w końcu to ze sobą najwięcej czasu się spędza. Dlatego również się podpisuję.

Zaloguj się aby komentować